Logo Artemidy
Gniazda pośród Turzycy
Nic nie poszło jej tak jak chciała, a ponadto, wyszło gorzej. Nie dość, że zębami nie trafiła, nawet nie drasnęła rudego stworzenia, to jeszcze ten wyciągnął ku niej szyję i, w przeciwieństwie do niej, trafił aż za bardzo. Chyba tylko zaskoczenie i adrenalina sprawiło, że nie wrzasnęła teraz z bólu i nie odsunęła się szybko, zwijając w kłębek. Poczuła ból. Oczywiście. Ale fakt tego, że była akurat w ferworze walki, oraz widok dwóch nadbiegających, kolejnych kotów, sprawił że jedynie odsunęła się na chwilę, by przetrawić co się stało, może nawet nie zdawała sobie sprawy, że jeden z jej palców został wyrwany. Zmrużonymi z wściekłości oczami obserwowała chwilę, jak wszyscy rzucają się na lisa, nie zostawiając jej praktycznie miejsca, by cokolwiek zrobić, więc zdecydowała się po prostu rzucić w kierunku machającego ogona, zacisnąć na nim kły i, kto wie, może złamać jakąś chrząstkę?
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak Szumu: krytyczny = 5

Rzut [1k6] na powodzenie oślepienia psa przez Psa: parzyste – udane; nieparzyste – nieudane
» wypada: 3 – oślepienie nieudane

Atak Psa: udany = 8

Rzut [1k2] na to, kogo zaatakuje pies: 1 – Szum; 2 – Pies
» wypada: 1 – pies atakuje Szum

Atak psa: udany = 10
Atak psa (na ślepo): udany = 14

Cóż, oczy to chyba nie był dobry cel. Fakt, dobrze przeprowadzony atak mógł pozbawić psa bez łapy także oka, a co za tym idzie – wzroku, ale nie było to takie proste, kiedy wszyscy się ruszali. Terminator ledwo musnął psisko obok oka, nawet nie wywołując krwawienia. Pies w kontrataku złapał jego uniesioną lapę, ale wiele nie zdziałał. Zostawił jedynie po sobie bolesne, niezbyt poważne ugryzienie. W międzyczasie Psie Serce spróbował trafić przeciwnika grudkami ziemi, ale zbiegło się to akurat z momentem, gdy pies pochylał się, żeby złapać łapę czarnego kocura. Mówiąc krótko: nie trafił. Trafił natomiast w szyję i zadrapał ją delikatnie, ale zabrakło mu siły, by zaczepić się sierść kundla i wbić też zęby. Wylądował kawałek dalej, a rozwścieczony pies doskoczył do niego i spróbował wbić zęby w szyję wojownika, ale nie zrobił mu poważnej krzywdy. Zostawił najwyżej krwawiące ślady po swoich zębach.

Szum: S: 11 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 53-10-1-1=41/75 | W: 42-2=40/45
» wykorzystane przerzuty: 2/2
» rana 1. stopnia: lekkie ugryzienie na prawej, przedniej łapie; krwawi (-1hp/tura)
» rana 1. stopnia: ślady po zębach na prawym uchu; krwawią (-1hp/tura)
» rana 1. stopnia: lekkie ugryzienie na lewej, przedniej łapie; krwawi (-1hp/tura)

Pies (kot): S: 14 | Zr: 10 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 60-14-3=43/75 | W: 42-2=40/45
» rana 2. stopnia: oderwane 2/3 lewego ucha; krwawi (w pierwszej turze -3hp, w następnych -2hp/tura)
» rana 1. stopnia: lekkie ugryzienie na szyi; krwawi (-1hp/tura)

Pies: S: 17 | Zr: 8(10) | Sz: 8(10) | Zm: 7 | HP: 77-5-8-1-1=62/95 | W: 48-4=44/50
» zr i sz obniżone ze względu na brak łapy
» rana 1. stopnia: zadrapanie na szyi; krwawi (-1hp/tura)
» rana 1. stopnia: zadrapanie obok oka; krwawi (-1hp/tura)
» rana 0. stopnia: ślady po pazurach obok oka
» rana 1. stopnia: zadrapanie na szyi; krwawi (-1hp/tura)

–––––––––––

Atak Puchacz: krytyczny = 6
Atak Niedźwiedzia: krytyczny = 15
Atak Pieśni: słaby = 7
Atak Ćmy: udany = 1

Rzut [1k4] na to, kogo zaatakuje lis: 1 – Puchacz; 2 – Niedźwiedź; 3 – Pieśń; 4 – Ćma
» wypada: 3 – lis atakuje Pieśń

Atak lisa: nieudany

Rzut [1k3] na to, kogo zaatakuje lis na ślepo: 1 – Puchacz; 2 – Niedźwiedź; 3 – Ćma
» wypada: 1 – lis atakuje Puchacz

Atak lisa (na ślepo): udany = 21

Dotarły posiłki, na szczęście. Cztery koty otoczyły lisa, rzucając się na niego z każdej strony. Niedźwiedź doskoczył do przeciwnika i wbił zęby w jego szyję, mocno i skutecznie, tak jak tego chciał. Pieśń rzuciła się na oczy i tak jak jej poprzednicy, trafiła zaraz obok. Trochę krwi wypłynęło, dlatego lis wściekł się i klapnął w jej kierunku zębami, ale nie trafił. Nie trafił, bo zaraz poczuł, że kotka, której dopiero co odgryzł palca, zaczęła majstrować przy jego ogonie. Z furią odwrócił się w jej kierunku i doskoczył do niej, zębami łapiąc ją za gardło i szarpiąc, by po chwili puścić jak zużytego pluszaka. Być może popełniła błąd, nie wycofując się z walki, ale przynajmniej zginęła jak wojowniczka – broniąc swoich pobratymców. Ćma z kolei rzuciła się na brzuch lisa, ale nic dziwnego, że w takim chaosie udało jej się wyrwać jedynie siwego kłaka.

Puchacz: S: 6(12) | Zr: 3(7) | Sz: 2(5) | Zm: 3 | HP: 14-21-3-1-1=0/65 | W: 42-2=40/45
» wykorzystane przerzuty: 1/1
» spadek statystyk ze względu na stratę hp
» rana 1. stopnia: ugryzienie na tylnej, lewej łapie (staw skokowy); krwawi (-1hp/tura)
» rana 1. stopnia: zadrapanie na boku; krwawi (-1hp/tura)
» rana 2. stopnia: wygryziony najbardziej zewnętrzny palec prawej, przedniej łapy; krwawi (w pierwszej turze -3hp, w następnych -2hp/tura)
» rana 2. stopnia: głęboka rana po zębach na gardle; krwawi (w pierwszej turze -3hp, w następnych -2hp/tura)
»
śmierć

Niedźwiedź: S: 14 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 42-2=40/75 | W: 53-3=50/55
» rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie na tylnej, prawej łapie, z lekkim uszkodzeniem mięśnia dwugłowego uda (modyfikator -2 do szybkości i problemy z ruchliwością do wyleczenia); krwawi (w pierwszej turze -3hp, w następnych -2hp/tura)
» rana 0. stopnia: wyrwana sierść z klaty

Pieśń: S: 13(18) | Zr: 6(9) | Sz: 4(6) | Zm: 5 | HP: 75 | W: 55-3=52/55
» statystyki obniżone ze względu na chorobę 1. stopnia

Ćma: S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 65-1=64/65

Lis: S: 17 | Zr: 9(12) | Sz: 9(12) | Zm: 9 | HP: 54-6-15-7-1-1=24/80 | W: 51-4=47/65
» walka 1:4
» od następnej tury obniżenie statystyk
» rana 0. stopnia: zadrapanie na policzku
» rana 0. stopnia: wyrwana sierść z gardła
» rana 1. stopnia: zadrapanie na policzku; krwawi (-1hp/tura)
» rana 0. stopnia: wyrwana sierść z ogona
» rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie na szyi; krwawi (w pierwszej turze -3hp, w następnych -2hp/tura)
» rana 1. stopnia: zadrapanie pod okiem; krwawi (-1hp/tura)
» rana 0. stopnia: wyrwana sierść z brzucha
[Obrazek: emo0uSQ.png]


LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kocur syknął, kiedy jego atak nie udał się tak, jak sobie tego wymyślił. Był żałosny. Jak miał bronić Klanu, kiedy nie potrafi wymierzyć odpowiednio ciosu?
Jego mistrzowi się nie udało oślepić psisko, to teraz Szumiąca Łapa spróbował, podbijając ziemię i rzucając nią później w pysk drapieżnika.
Później wyskoczył, aby zaatakować gardło psa psa, tam chcąc się złapać pazurami, zadrapać, ugryźć. Wszystko, aby te zwierzę bardziej krwawiło. Aby szybciej umarło.
🗲🗲🗲
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me get up and walk
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me sleepwalk

LVL 6 25 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
16
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
XXXXNie zdołał przytrzymać się jego sierści i uwiesić na szyi, ale przynajmniej udało mu się rozorać gardło i spowodować duże krwawienie, które z pewnością osłabi psowatego i pomoże im wygrać. Kątem oka mignęły mu sylwetki Pieśni i Ćmy, które przybyły na pomoc i dobrze, bo z Puchacz nie było najl…
XXXXOch.
XXXXWidok lisa, który rzucił jego pokiereszowaną siostrą jak kupką zużytego mchu wzburzył w nim krew. Nie podnosiła się. Zjeżył sierść, ruszając ze wściekłym, gardłowym sykiem na rudzielca, zamierzając uwiesić się jego brzucha i przeciąć go pazurami najgłębiej jak tylko mógł.

KLESZCZE, WĘŻE, SZERSZENIE
na suche, spękane serce
rozkołysz te myśli na wietrze

NO WYPUŚĆ JE WRESZCIE

「 ja wiem jak ciężko zapomnieć 」
wykastrować głowę ze wspomnień
musisz to wyżuć i wypluć za siebie

ZANIM TO WYŻUJE I WYPLUJE CIEBIE

LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie zdołał oślepić przeciwnika. Syknął wściekle i rzucił coś pod nosem. Poczuł na sobie ścisk zębów drapieżnika, ten jednak pozostawił po sobie jedynie kilka krwawych śladów. Nie był to koniec ich walki. Nie, póki duży agresor nie padnie. Kiedy Szumiąca Łapa zajął się zranioną szyją, Psie Serca z całym zapasem sił rzucił się z kłami i pazurami, choć za pierwszym razem nie wyszło, na pysk psiska. Usiłował - uznając optymistyczne podejście - wyłupić mu oko, w najgorszym wypadku - zranić okolice ślepiów i delikatny nos. Buras nie uznawał jednak kompromisów - skupiony był na dosięgnięciu gałki ocznej. Tylnymi zaś łapami próbował utrzymać się na powierzchni. Pokonanie takiego napastnika było wyzwaniem - pręgus jednak wyzwań się podejmował. Nie przeszło mu przez myśl, by się wycofać. Był wojownikiem z krwi i kości - tego też chciał nauczyć własnego terminatora.

ZBUDZONY NOCĄ WIDZĘ DIABŁA CIEŃxxxxxXXXXXXx


spowity płachtą pełną złoceń; tuż obok kapcia wylękniona mysz zastyga nagle niczym posąg


nie lękaj się
on nie jest zły
on też ma sny
jak słodkie łzy
[Obrazek: YykUSwC.png]
natury grzech
anielski śpiew
kosmaty dzień
diabelski cień

zamknięte są wrota miłości, bezsenne daremne marzenia, zamglone są oczy przyszłości

xxxxxXXXXXXxBEZKSZTAŁTNE JAK MORSKIE ROJENIA

LVL 12 425 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
27
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
120
Punkty Życia
HP
90
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie udało jej się tak jak chciała, ale to nie miało znaczenia. Lis i tak był już osaczony, nie miał szans przeciwko czterem dorosłym kotom które...
Które szybko stały się trzema dorosłymi kotami.
Puchacz nie wstała po tym co lis jej zrobił. Pieśń miała nadzieje, że to tylko oszołomienie, że za chwilę siostra się podniesie, wróci do walki, albo lepiej, oddali się by lis nie zrobił jej większej krzywdy. Tak, na pewno tak. Czasami drzewa musiały się mylić.
Ale zanim do tego dojdzie Pieśń zaatakowała z podwojoną wściekłością, atakując znowu to samo miejsce, chcąc powiększyć ranę na pysku lisa.
「 I met a M A N downtown the other day
With ruby eyes that took my life AWAY 」
[Obrazek: ddik124-f2b36cbb-6a50-428b-a345-d702f074...Haxg1iZUw0]
The moral ALWAYS goes
.: : Dont trust the wolf in woolen clothes : :.
But know the consequence of imaginations fear
[Obrazek: ddik124-f2b36cbb-6a50-428b-a345-d702f074...Haxg1iZUw0]
「 I hear from the witches
Fear sounds of
the dead
The source of the itchеs
Lives under my bed 」
LVL 5 5 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No nie tego się spodziewała.
Miała nadzieję, że uda jej się pokonać lisa, najlepiej samotnie, potem że z Niedźwiedziem, a potem, od biedy, z dwoma innymi wojowniczkami, choć nie była do końca zadowolona z ich doboru. Sądziła, że jest silniejsza. Że stać ją na więcej. Że w klanie będą ją podziwiać i szanować jej siłę i odwagę.
A jedyne, co będą mogli podziwiać, to jak bardzo dała się poskładać.
Nie sądziła, że atakując lisa od tyłu tak naprawdę daje mu okazję do zaatakowania się. Specjalnie zaszła go od tyłu, by znaleźć się z daleka od szczęk, ale zrobić mu krzywdę, taką, by na chwilę wybić go z rytmu, by dać szansę pozostałym zaatakować, a potem radośnie podskoczyć do przodu i zadać mu ostatni cios, by wyszło, że to ona go tak naprawdę poskładała, bo przecież ostatni cios, co nie?
A skończyło się zupełnie inaczej. Nie ogarnęła nawet kiedy lis odwrócił się ku niej... a ona po chwili poczuła niewyobrażalny ból, poczuła, jak zaczyna się dusić, krztusić i nie może normalnie złapać powietrza... upadła, nie mogąc już ustać. Chwilę jeszcze próbowała złapać powietrze, próbowała się podnieść, ale ostatecznie, po wylądowaniu na boku, nie zajęło jej długo, by zamknąć oczy i zobaczyć chwilową ciemność.
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mleko obserwowała walkę. Obserwowała walkę z daleka, z Gwiezdnego Klanu, modląc się o to, aby każdy z tego wyszedł cało. Jako ciotka prawie całej obecnej zgrai, modliła się o to, aby wyszli z tej walki w jednym kawałku. Jej modlitwy jednak nie zostały wysłuchane. Widziała, jak lis rzuca Puchaczowym Szponem, jak jej ciało bezwładnie pada na ziemię. Walczyła, walczyła do samego końca, próbując jeszcze wstać. Jednak wraz z nieudaną próbą wstania i uderzeniem barkiem o ziemię uciekł z niej ostatni oddech.
Białofutra spojrzała po zebranych kotach, po czym pierwsza postawiła kroki, aby to ona ją zabrałą do Gwiezdnego Klanu. Inne koty by mogły być za ostre dla młodej, poległej kotki. Inne koty mogły być oschłe i jeszcze po śmierci karcić, że w ogóle co to za pomysł, aby wychodzić w takiej grupie i walczyć. Nie Mleko. Mleko wiedziała, jak to jest umierać w młodym wieku i nie zamierzała karcić burej za jej czyny.
Nie trwało to długo dla buro-białej. Zamknęła oczy i widziała ciemność, przez moment, który mógłby się zdawać uderzeniem serca. Gdyby otworzyła ślepia, zobaczyłaby polanę. Cichą, bez zapachu krwi, z przyjemną bryzą. Delikatny wiatr przeczesywał futro wojowniczki, a biała postać stała przed nią. Stała prosto, dumnie, ale też z delikatnym wyrazem pyszczka, ze słabym, smutnym uśmiechem i troską w niebieskich oczach.
— Witaj, Puchaczowy Szponie — miauknęła finalnie, podchodząc do wojowniczki. Dotknęła jej czoła swoim różowiutkim nosem, chcąc w takim geście przelać cały spokój na wojowniczkę. Odsunęła się.
— Nazywam się Mleczna Struga. Jestem twoją ciotką, niestety mnie nie znałaś — dodała spokojnym, ciepłym głosem. Mleko przez chwilę milczała, nie wiedząc, jak... jak pocieszyć przedwcześnie zmarłą kotkę. Westchnęła z bólem w piersi. Nie chciała zabierać jej tam, gdzie miała zabrać. W końcu jednak zebrała się w sobie, aby wypowiedzieć kolejne słowa.
— Zrobiłaś wszystko, co w twojej mocy. Czasami... czasami los ma inne plany — miauknęła cicho, patrząc się na łapy nowo-przybyłej. Po chwili wzięła wdech i spojrzała na kotkę. Na pyszczku białej kotki pojawił się delikatny, czuły uśmiech.
— Witam w Gwiezdnym Klanie, moja droga — dodała spokojnym tonem głosu, wstała i podeszła do Puchaczowego Szponu, aby pomóc wstać, jeśli potrzebowała i zaprowadzić do reszty jej nowego Klanu. Mleko tylko kątem oka zerknęła na wydarzenia pod ich łapami.

...a walka dalej trwała.
[Obrazek: mini-graphics-food-and-drinks-027148.gif]
tell me did you sail across the sun
did you make it to the milky way
to see the lights all faded
and that heaven is overrated
LVL 3 145 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zamieszanie. Tak można było określić co się działo. I to był błąd, to był problem. Nie udało mi się zrobić dużo lisowi, natomiast lis zrobił dużo... Puchacz. Byłam obok niej, tak bardzo chciałam, by to mnie lis chciał zaatakować, a nie ją. Widziałam jej rany i to było tak bardzo niesprawiedliwe. Czemu rudy stwór się wziął na moją dawną terminatorkę?? Z logicznego punktu widzenia, wiedziałam czemu, ale chciałam wierzyć, że to we mnie wbije zęby, a nie w krwawiącą Puchaczowy Szpon.

Tak się jednak nie stało. Lis odrzucił chwilę później ciało młodej wojowniczki, a ja tylko mogłam składać modły Gwiezdne u Klanowi, aby kotka przeżyła. Jeszcze przecież tyle czekało na nią w życiu... Nie mogła teraz odejść.

Atakowałam szyję lisa, tak, jak on przed chwilą zrobił z Puchacz. Chciałam użyć tyle siły, ile tylko mogłam z siebie wyciągnąć. Za Puchacz, o której desperacko próbowałam jeszcze nie myśleć.
[Obrazek: i62P5wI.png]
LVL 4 85 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gdy tylko otworzyła oczy, zdziwiona, że w ogóle może to zrobić, ujrzała przed sobą polanę. Ale nie taką, na jakiej umarła, bynajmniej. Zaskoczona zamrugała, czekając, aż pojawi się ból, aż zobaczy nad sobą te wszystkie koty, z którymi walczyła, uspokajające ją, że najgorsze za nią, teraz ma odpoczywać, w sumie nawet spodziewała się Bobra zobaczyć, który stałby nad nią z ziołami w pysku, ale nic takiego nie zobaczyła. A ból cały czas się nie pojawiał. Mrugając ze zdezorientowania rozejrzała się, a gdy zogniskowała spojrzenie na nieznanej jej białej kotce już totalnie zdębiała. Czy... umarła? Natychmiast rzuciła spojrzenie najpierw ku przedniej łapie, a potem ku tylnej, ale nie widząc żadnego zadrapania, żadnej krwi... Nie. Nie może być. Miała nadzieję, że zemdlała z bólu, ale widocznie nie było jej to pisane.
Nim zdołała zadać jakiekolwiek pytanie odezwała się stojąca przed nią kocica. A Puchaczowy Szpon poczuła, jak wzbiera w niej gorycz i złość. Tak po prostu dać się poskładać lisowi. Chciała być znana, podziwiana, zdobyć w młodym wieku jakąś bliznę, którą podziwiałyby przyszłe pokolenia, miała takie plany, marzenia, a skończyła... tak.
- Żałosne - warknęła. Ten lis był żałosny. Ona była żałosna. Podniosła się. Nadal miała nadzieję, że to tylko zły sen, majaki po ciężkich ranach, a zaraz obudzi się w lecznicy, ale nic takiego się nie działo. - To się dzieje naprawdę, co? Umarłam? - spytała, uderzając gniewnie ogonem. - Tak po prostu, zagryziona przez lisa? - Pokręciła głową z niedowierzeniem. - Możemy zostać? Chcę zobaczyć, jak ta ruda kupa futra umiera - rzuciła jeszcze, rozglądając się, by zobaczyć całą resztę wydarzeń. Chciała tu być, zobaczyć, jak trójka kotów dobija lisa. Chciała zobaczyć co się będzie działo dalej. Nie zamierzała tak po prostu odejść. Z drugiej zaś była zdenerwowana i wściekła, że jej życie już się zakończyło i miała ochotę iść stąd i nie wracać.
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak Szumu: nieudany
Atak Psa: udany = 11

Rzut [1k2] na to, kogo zaatakuje pies: 1 – Szum; 2 – Pies
» wypada: 1 – pies atakuje Szum

Atak psa: nieudany
Atak psa (na ślepo): nieudany

Co tu się zadziało? Otóż koty zamieniły się miejscami, co chyba trochę skonfundowało psa. Szkoda tylko, że atak Szumu kompletnie nie wyszedł, ale to może nawet dobrze, bo przeciwnik kompletnie się nie spodziewał, że czarny nie trafi, tak więc sam też nie dosięgnął go zębiskami. Z kolei bury Pies uderzył psiaka w nos, zadrapując go w prostej linii. Czarny pies zaskomlał i rzucił się w kierunku wojownika, ale tak jak wcześniej - nie trafił.

Szum: S: 11 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 41-1-1-1=38/75 | W: 40-1=39/45
» wykorzystane przerzuty: 2/2
» rana 1. stopnia: lekkie ugryzienie na prawej, przedniej łapie; krwawi (-1hp/tura)
» rana 1. stopnia: ślady po zębach na prawym uchu; krwawią (-1hp/tura)
» rana 1. stopnia: lekkie ugryzienie na lewej, przedniej łapie; krwawi (-1hp/tura)

Pies (kot): S: 14 | Zr: 10 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 43-2-1=40/75 | W: 42-2=40/45
» rana 2. stopnia: oderwane 2/3 lewego ucha; krwawi (w pierwszej turze -3hp, w następnych -2hp/tura)
» rana 1. stopnia: lekkie ugryzienie na szyi; krwawi (-1hp/tura)

Pies: S: 17 | Zr: 8(10) | Sz: 8(10) | Zm: 7 | HP: 62-11-1-1-1=48/95 | W: 48-4=44/50
» zr i sz obniżone ze względu na brak łapy
» rana 1. stopnia: zadrapanie na szyi; krwawi (-1hp/tura)
» rana 1. stopnia: zadrapanie obok oka; krwawi (-1hp/tura)
» rana 0. stopnia: ślady po pazurach obok oka
» rana 1. stopnia: zadrapanie na szyi; krwawi (-1hp/tura)
» rana 1. stopnia: zadrapanie na nosku; krwawi (-1hp/tura)

–––––––––––

Atak Niedźwiedzia: udany = 9
Atak Pieśni: udany = 14

Z kolei drużyna walcząca z lisem nagle dostała jakiejś ogromnej siły. Niedźwiedź zadrapał brzuch rudzielca, a Pieśń co prawda nie pogłębiła rany, ale obok pozostawiła kolejną. Ćma nie miała nawet sposobności, by się wykazać, bo lis padł w ułamku sekundy. Puchacz została pomszczona.

+65exp dla Niedźwiedzia
+45exp dla Pieśni
+20exp dla Ćmy

Puchacz: S: 6(12) | Zr: 3(7) | Sz: 2(5) | Zm: 3 | HP: 0/65 | W: 40/45
» wykorzystane przerzuty: 1/1
» spadek statystyk ze względu na stratę hp
» rana 1. stopnia: ugryzienie na tylnej, lewej łapie (staw skokowy); krwawi (-1hp/tura)
» rana 1. stopnia: zadrapanie na boku; krwawi (-1hp/tura)
» rana 2. stopnia: wygryziony najbardziej zewnętrzny palec prawej, przedniej łapy; krwawi (w pierwszej turze -3hp, w następnych -2hp/tura)
» rana 2. stopnia: głęboka rana po zębach na gardle; krwawi (w pierwszej turze -3hp, w następnych -2hp/tura)
» śmierć

Niedźwiedź: S: 14 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 40-2=38/75 | W: 50-2=48/55
» rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie na tylnej, prawej łapie, z lekkim uszkodzeniem mięśnia dwugłowego uda (modyfikator -2 do szybkości i problemy z ruchliwością do wyleczenia); krwawi (w pierwszej turze -3hp, w następnych -2hp/tura)
» rana 0. stopnia: wyrwana sierść z klaty

Pieśń: S: 13(18) | Zr: 6(9) | Sz: 4(6) | Zm: 5 | HP: 75 | W: 52-3=49/55
» statystyki obniżone ze względu na chorobę 1. stopnia

Ćma: S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 64/65

Lis: S: 12(17) | Zr: 6(12) | Sz: 6(12) | Zm: 9 | HP: 24-1-3-1-9-14=0/80 | W: 47/65
» walka 1:3
» obniżenie statystyk
» rana 0. stopnia: zadrapanie na policzku
» rana 0. stopnia: wyrwana sierść z gardła
» rana 1. stopnia: zadrapanie na policzku; krwawi (-1hp/tura)
» rana 0. stopnia: wyrwana sierść z ogona
» rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie na szyi; krwawi (w pierwszej turze -3hp, w następnych -2hp/tura)
» rana 1. stopnia: zadrapanie pod okiem; krwawi (-1hp/tura)
» rana 0. stopnia: wyrwana sierść z brzucha
» rana 1. stopnia: zadrapanie na brzucxhu; krwawi (-1hp/tura)
» rana 1. stopnia: zadrapanie na policzku; krwawi (-1hp/tura)
» śmierć
[Obrazek: emo0uSQ.png]


LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
XXXXWalka była już przesądzona i nie było co do tego żadnych wątpliwości. Udało mu się dopaść do brzucha lisa, zaś Pieśń dołożyła swoje dwa grosze i drapieżnik w końcu padł. Dostał to, na co zasłużył. Oddychał powoli, starając się normować kołatające serce. Podszedł do Puchacz, pochylając nad nią łeb, modląc się, aby nic jej nie było, aby to po prostu... było zmęczenie, tak, w końcu była poważnie ranna, musiała odpocząć.
XXXXTrącił jej ciało nosem. Wciąż pozostawało ciepłe, ale nie poruszało się, klatka piersiowa pozostawała w brzruchu, nie drgnął nawet jej wąs, nic. Niedźwiedź zjeżył sierść, czując palący gorąc pod futrem. Co za tępy rudzielec, śmiał zrobić coś takiego. W jednej chwili dopadł do rudego truchła i chwycił za gardło, rozszarpując wszystko, co tylko mógł. I nie obchodziło go to, że rozpryskiwał krew dookoła, był wściekły, wściekły na niego, za to, że to coś zaatakowało jego siostrę, wściekły na siebie, bo nie zrobił wystarczająco wiele, aby ją uratować. Dopiero po chwili, wciąż trzymając za skórę gardła lisa, opadł na ziemię.
XXXXAdrenalina powoli opadała, dopiero wtedy odczuł piekącą okolicę jego tylnej łapy, po której sądziła się krew. Ale to nie było w tym momencie ani trochę ważne. Wyliże się. Puścił skórę martwego drapieżnika, i powstrzymując łzy cisnące się do piekących oczu, podszedł do Puchacz, natychmiast wtulając się w jej buro-białe futro.

KLESZCZE, WĘŻE, SZERSZENIE
na suche, spękane serce
rozkołysz te myśli na wietrze

NO WYPUŚĆ JE WRESZCIE

「 ja wiem jak ciężko zapomnieć 」
wykastrować głowę ze wspomnień
musisz to wyżuć i wypluć za siebie

ZANIM TO WYŻUJE I WYPLUJE CIEBIE

LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Był żałosny. On był żałosny. Syn Gwiazdy Klanu Cienia, wnuk byłego przywódcy. Kocur, który chciał zostać przywódcą Klanu Cienia od kocięcia, który walczył o to z całych sił... teraz. Teraz nie potrafił trafić psa. Zwykłego kundla.
Szum warknął gardłowo, zły na siebie. Rzucił się w stronę gardła drapieżnika, chcąc tam uderzyć, chcąc tam się wgryźć i rozdrapać już istniejącą ranę, zostać zawieszonym na gardzieli przeciwnika.
🗲🗲🗲
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me get up and walk
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me sleepwalk

LVL 6 25 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
16
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Udało mu się. Wciąż nie był jednak usatysfakcjonowany swoim atakiem - trafił jedynie w nos. Uderzył o podłoże, próbując rzucić ziemią w ślepia psa, by skutecznie go oślepić. Następnie wykonał ruch podobny do poprzednich - z wysuniętymi pazurami i kłami w gotowości rzucił się na pysk psowatego, celując, oby tym razem skutecznie, w oczy zwierzęcia. Tylne łapy ustawił mniej więcej nad nosem psa, próbując zachować równowagę. Tym razem musiało się udać. Nie poddawał się tak łatwo - był wojownikiem z krwi i kości - i doskonale o tym wiedział.

ZBUDZONY NOCĄ WIDZĘ DIABŁA CIEŃxxxxxXXXXXXx


spowity płachtą pełną złoceń; tuż obok kapcia wylękniona mysz zastyga nagle niczym posąg


nie lękaj się
on nie jest zły
on też ma sny
jak słodkie łzy
[Obrazek: YykUSwC.png]
natury grzech
anielski śpiew
kosmaty dzień
diabelski cień

zamknięte są wrota miłości, bezsenne daremne marzenia, zamglone są oczy przyszłości

xxxxxXXXXXXxBEZKSZTAŁTNE JAK MORSKIE ROJENIA

LVL 12 425 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
27
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
120
Punkty Życia
HP
90
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Walka z lisem ustała gdy przeciwnik padł martwy, ale Pieśń dalej słyszała odległe odgłosy walki. Niedźwiedź ruszył zająć się Puchacz, a Pieśń nie zamierzała myśleć o możliwości że jej siostra nie przeżyła. Zamiast tego rozejrzała się po okolicy i co innego do niej dotarło.
- Szum - powiedziała płasko.
Rzuciła się w kierunku z którego nadchodziły pozostałe dźwięki i gdy zobaczyła że jej syn i drugi brat walczą z psem zareagowała instynktownie. Rzuciła się na grzbiet psa, chcąc go wybić z rytmu, wbić się w kark i odciągnąć jego uwagę od syna, a przy tym zrobić jak największą ranę.
「 I met a M A N downtown the other day
With ruby eyes that took my life AWAY 」
[Obrazek: ddik124-f2b36cbb-6a50-428b-a345-d702f074...Haxg1iZUw0]
The moral ALWAYS goes
.: : Dont trust the wolf in woolen clothes : :.
But know the consequence of imaginations fear
[Obrazek: ddik124-f2b36cbb-6a50-428b-a345-d702f074...Haxg1iZUw0]
「 I hear from the witches
Fear sounds of
the dead
The source of the itchеs
Lives under my bed 」
LVL 5 5 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości