Logo Artemidy
Malinowe Krzewy
W ostatnim czasie coraz więcej nudziło ją siedzenie w obozie lub na znanym terytorium, a żaden patrol się dla niej coś nie szykował zapewne ze względu na jej problemy, więc postanowiła przespacerować się gdzieś dalej. Ziemie niczyje były dobrym miejscem, nie należały do żadnego z klanów, a samotników, pieszczochów czy innych drapieżników zbytnio się nie obawiała, była silna i mogła stawić czoła wszystkiemu co będzie. Zdecydowanie duża masywna kotka o złocistym wciąż nieco rozczochranym futrze szła sobie powoli i spokojnie, przyglądając się okolicy, ale wiele nie rozmyślając. Ostatnio myślenia miała z pewnością wystarczająco dużo, szczególnie po rozmowach, które odbyła niedawno z przywódczynią, zastępczynią czy nawet Promykiem. Szkoda tylko, że nie mogła pomówić z Kłopotliwą Łapą, ale ten gdzieś się najwyraźniej zawieruszył i być może terminatorka po cichu liczyła, że znajdzie go gdzieś tutaj. Niestety ku swojemu niezadowoleniu wyczuła w pobliżu zapach samotnika, wiedziała zatem, że może to oznaczać kłopoty. Rozważała czy w takim układzie nie zawrócić, ale przecież nie będzie uciekać przed jakimś obcym, jak by to zresztą wyglądało? Nie chciała jednak podpaść kolejny raz, więc po krótkim zastanowieniu zdecydowała, że zwyczajnie nie będzie nic mówić. Jak nie będzie się odzywać nie będzie ryzyka, że nadchodzący kot skomentuje w jakikolwiek sposób jej pokręconą mowę, a tym samym napad niekontrolowanej furii nie przejmie znowu władzy nad jej ciałem. Zadowolona ze znalezionego rozwiązania przystanęła, aby w milczeniu obserwować tego, kto się ku niej zbliżał.

//Czosnek! <3//
[Obrazek: NXy5bnA.png]
LVL 3 90 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Musiał przyznać, że las nie obfitował w zbyt wiele zajęć. W mieście mógł poszukać skarbów na śmietniku, może pozaczepiać ludzi o kawałek szynki. W puszczy musiał szukać sobie przygód, co najczęściej wiązało się z zaczepianiem losowych kotów. Myślał nawet o drażnieniu lisów lub borsuków, choć szybko z tego zrezygnował. Może i był głupi, ale nie był idiotą, raz na jakiś czas potrafił pomyśleć o konsekwencjach. Co innego, gdyby ktoś go namówił na taką zabawę.
- Joł - przywitał się ze złotą olbrzymką, która wyrosła spod ziemi jak przebiśnieg. Takie przynajmniej sprawiała wrażenie w oczach wcześniej zamyślonego Czosnka, który oprzytomniał dopiero, gdy z dość bliska dojrzał żółciutką sierść.
LVL 1 10 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
7
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dla niej las również często stawał się po prostu nudny, bo jak nie było co w nim robić to zdecydowanie nie było to ciekawe i równie dobrze mogłaby położyć się na ziemi spać. Wiedziała jednak, że nawet w takich bardzo nudnych i pozornie całkowicie spokojnych momentach musi mimo wszystko pozostać czujna. Nigdy nie wiadomo, z której strony może nadciągnąć jakieś kompletnie nieoczekiwane zagrożenie, z którym trzeba się będzie zmierzyć. Samotnik, który właśnie stanął przed nią nie wyglądał na wyraźnie wrogiego, ale to oczywiście nie oznaczało, że nie mógł być zagrożeniem, ale na to Bijąca była przygotowana. Dopóki jednak nie zanosiło się na walkę, a z jego pyszczka padło spokojne powitanie tak jak zamierzała milcząco pozdrowiła go również lekkim skinięciem pyszczka i uniesionym ogonem. Oczywiście ani przez chwilę nie spuszczała z niego wzroku, czujnie śledząc każdą jedną reakcję.
[Obrazek: NXy5bnA.png]
LVL 3 90 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Miał ją minąć i iść dalej. Nie czuł potrzeby, żeby z nią rozmawiać, szczególnie że wygląda, jakby mogła go zmiażdżyć samym stanięciem na nim. Nie chciał ryzykować. Nie słysząc jednak ani jednego dźwięku ze złotego pyska, przystanął, marszcząc brwi by przyjrzeć się kotce. Nie mógł powstrzymać się przed komentarzem.
- A tobie co? Język ci urwali? - przekręcił nieco łeb na bok, spinając trochę mięśnie. Ciekawość była silniejsza od zdrowego rozsądku (którego i tak w jego życiu było niewiele), ale chciał być gotowy na ewentualną ucieczkę. - O panie. Capisz - cofnął się krok, marszcząc nos.
Zapach nieznajomej był zwyczajną Klanową wonią, która mimo że nie była nieprzyjemna, to dla Czosnka była zupełnie nowa. A na pewno intensywniejsza niż to, jak śmierdzieli samotnicy.
LVL 1 10 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
7
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Na początku także miała nadzieję, że napotkany kocur zwyczajnie wyminie ją i pójdzie sobie za własnymi sprawami gdzieś indziej. Oczywiście z samotnikami bywało rozmaicie i nie musiało z tego koniecznie wyniknąć cokolwiek złego, ale naprawdę teraz wolała zachować ostrożność. Spoglądała na niego, obserwując jak po chwili ruszył z miejsca i nie odzywając się ani słowem z myślą aby jak najprędzej się oddalił bez zaczepiania jej. Ten jednak jak złość musiał się zatrzymać niemal z nosem przytkniętym do jej własnego i zainteresować się tym, że nic do niego nie gadała. Trzymała się jednak twardo tego, co sobie postanowiła i nadal milczała. W odpowiedzi na pytanie pokręciła przecząco głową, a przy następnych słowach jedynie przewróciła oczami. Miała ochotę odciąć się czymś w stylu, że sam też nie zalatuje pączkami róż, ale zdołała się powstrzymać. Usiadła, ale nadal pozostawała czujna i uważnie obserwowała każdy jego ruch.

//wygaszone!
[Obrazek: NXy5bnA.png]
LVL 3 90 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Polowania są częścią rutyny, choć tym razem pojawia się w niej nowy element- Skruszone Serce. Spotykamy się przypadkiem na końcu pół-patrolu, pół-spaceru, który z mojej strony wyszedł nieco poza granicą Klanu. Rozmowy nie idą mi najlepiej mimo starań, dlatego postanawiam zaoferować mu wspólne łowy. W ten sposób możemy spędzić czas razem, nawet jeśli w odległości, i w razie zagrożenia wesprzeć siebie nawzajem. Ja decyduję się pozostać po stronie Leśnych Ostępów, w okolicy Malinowych Krzewów, choć wciąż przy brzegu Czarnego Ogona. Ruszam od Kładki w kierunku Kamienistego Brodu, rozglądając się uważnie za zwierzyną łowną. Mój nos informuje mnie o wszelkich okolicznych zapachach, a uszy odwracają się w kierunku każdego odbiegającego od normy szmeru.

//Skruszone Serce
I have had a nosebleed every day since you died and I know it doesn’t mean anything
casually endangering myself, not looking before crossing the road as cosmic protest to a cosmology I don’t accept
call it “soft suicide”, but I am scared that I’ll never die or that I’ll die tomorrow and nothing in-between
it just feels so useless to progress knowing slates are wiping clean

and even if I see the future I won’t know what it means
LVL 3 150 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Skruszone Serce cieszył się, że mógł uczestniczyć w rutynowych polowaniach z kimś, kogo lubił i czuł, że może mu zaufać. Ostatnio czuł się dość obco we własnym klanie i choć wciąż nie znajdowały się w nim tylko przychylne Psiej Gwieździe koty, to jednak coraz mniej widywał tych, z którymi łatwo było mu rozmawiać. Poza tym nie tak dawno przy rutynowym patrolu napotkał swoją własną terminatorkę ryzykującą życiem przy walce i... chętnie zatarłby to nieprzyjemne wspomnienie.
Kiedy się rozdzielili, przybrał pozycję łowiecką i zaczął rozglądać się i węszyć, próbując wyczuć coś odpowiedniego do przyniesienia na stos.
[Obrazek: rCY2ZFc.png]
LVL 4 135 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Lisi Ogień ruszyła przed siebie, węsząc i szukając wszystkiego, co może jej się przydać. Węsząc i rozglądając się uważnie dookoła siebie po dłuższej chwili mogła zauważyć... kaczkę. Brązowy ptak, o kolorowych końcówkach skrzydeł mógł się idealnie nadać na stos zwierzyny Klanu Cienia. Ptak, nieświadomy jeszcze zagrożenia, spokojnie odpoczywał niedaleko brzegu Czarnego Ogona. Tylko jak wojowniczka podejdzie do tej zwierzyny?

Lisi Ogień:
• lvl: 3 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50
≡ g e t  d o w n ≡
swaying to my own sound
flashes in my f a c e now
all I know is everybody loves me
- ̗̀ everybody loves me ̖́-
LVL 3 85 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zamiast na zwierzynę, Cienisty Wojownik natrafił na dziwny przedmiot. Leżał on przy brzegu Czarnego Ogona, odcinając się od reszty otoczenia różowym kolorem. Wciąż dało się wyczuć na nim ledwo wyraźny zapach dwunogów. Był to but, który nie tak dawno temu należał do kocięcia dwunogów.

Skruszone Serce: lvl: 4 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 60


Nie zwlekam długo, widząc kaczkę; przybieram pozycję łowiecką i oceniam kierunek wiatru, by nie doniósł do ptaka mojej woni. Zaczynam skradać się, ostrożnie stawiając łapy na ziemi. Używam otoczenia, by skryć się przed wzrokiem kaczki, a gdy nic nie ma w pobliżu, przystaję co jakiś czas. Wreszcie, gdy znajduję się w zasięgu skoku, wykonuję szybko sus w jej kierunku. Chcę przygnieść ją i wbić się zębami w jej żyje, by jak najszybciej ją zabić.
I have had a nosebleed every day since you died and I know it doesn’t mean anything
casually endangering myself, not looking before crossing the road as cosmic protest to a cosmology I don’t accept
call it “soft suicide”, but I am scared that I’ll never die or that I’ll die tomorrow and nothing in-between
it just feels so useless to progress knowing slates are wiping clean

and even if I see the future I won’t know what it means
LVL 3 150 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Och, to... nie do końca było to, czego spodziewał się kocur. Nie należał do wybitnie pragmatycznych kotów, ale mimo wszystko zakładał, że natknie się na zwierzynę, a tu niespodzianka! Intensywnie różowy - w porównaniu do typowych kolorów natury - bucik przyciągnął jednak jego uwagę, obwąchał przedmiot i nawet się uśmiechnął. Postanowił zanieść go do kociarni w drodze powrotnej - ot, niech maluchy mają zabawę w odkrywanie, czym jest tajemnicze znalezisko!
Na razie jednak zostawił je na miejscu i ponownie przybrał pozycję łowiecką, po czym poszedł dalej szukać zwierzyny.
[Obrazek: rCY2ZFc.png]
LVL 4 135 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pomimo bezbłędnej pozycji wojowniczki, kaczka i tak w ostatnim momencie odwróciła sie, aby zobaczyć skaczącego prosto na nią kota. Oburzyła się i zaczęła biec, powoli zbierając się do lotu. Dalej była szansa na złapanie!

Lisi Ogień:
• lvl: 3 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50-2=48/50
≡ g e t  d o w n ≡
swaying to my own sound
flashes in my f a c e now
all I know is everybody loves me
- ̗̀ everybody loves me ̖́-
LVL 3 85 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Cienistemu Wojownikowi ponownie nie jest dane ujrzeć zwierzyny, a kolejny dziwny przedmiot. Tym razem jest to spleciona wiklina, z kawałkiem materiału w środku. Na nim umieszczone są- już nieświeże- jajka i parę przezroczystych pojemników. Najbardziej jednak uwagę przyciąga figurka baranka. Jest to wielkanocny koszyk; w szklanych słoiczkach znajdują się pieprz, sól i starty chrzan. Jedno z jajek ma pękniętą skorupkę, a jego wnętrze jest zupełnie białe, częściowo wyjedzone przez przeróżne owady. Wydziela dość nieprzyjemny zapach.

Skruszone Serce: lvl: 4 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 60


Instynktownie zrywam się do biegu, gdy kaczka zaczyna przede mną umykać. Czasem część mnie, ta która spędziła księżyce ledwo będąc w stanie się wyżywić, podnosi głowę; tym razem się to przydaje. Próbuję doścignąć ptaka, rzucić się ku niemu i przyszpilić go do ziemi, by następnie mocnym ugryzieniem w szyję zakończyć jego życie.
I have had a nosebleed every day since you died and I know it doesn’t mean anything
casually endangering myself, not looking before crossing the road as cosmic protest to a cosmology I don’t accept
call it “soft suicide”, but I am scared that I’ll never die or that I’ll die tomorrow and nothing in-between
it just feels so useless to progress knowing slates are wiping clean

and even if I see the future I won’t know what it means
LVL 3 150 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kolorowy bucik, którego zapach niepokoił jedynie swoimi powiązaniami z dwunożnymi, to jedno. Ale nieprzyjemny smród, jakiego doznał szylkret, kiedy tylko podszedł do kolejnego potencjalnego znaleziska, to drugie. I nawet zwykle wesoły kocur zmarszczył mordkę. Dla pewności zajrzał do koszyczka, aby upewnić się, że nic w nim nie zagraża innym potencjalnym poszukującym, i dostrzegł pojemniczki oraz figurkę. Przekrzywił głowę, wyjął ją z pojemniczka, aby odsapnąć nieco świeższym powietrzem.
Jeśli w końcu uda mu się coś upolować, to pewnie nie będzie miał możliwości zabrać ze sobą wszystkiego... Uznał więc, że nie zabierze niczego z koszyczka, bucik był zdecydowanie atrakcyjniejszą zdobyczą. Po otrząśnięciu się zaczął iść dalej, nadal w pozycji łowieckiej. Do trzech razy sztuka?
[Obrazek: rCY2ZFc.png]
LVL 4 135 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wojowniczka biegła przed siebie, i w końcu faktycznie złapała kaczkę, prędko ją zabijając. Tak szybko, że nawet ptak nie mógł zareagować, aby wydziobać chociaż trochę futra z pyszczka kotki. Gratulacje!

Lisi Ogień:
• lvl: 3 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 48-3=45/50
• zdobyte EXP: 25 (kaczka)
≡ g e t  d o w n ≡
swaying to my own sound
flashes in my f a c e now
all I know is everybody loves me
- ̗̀ everybody loves me ̖́-
LVL 3 85 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ukrywam kaczkę przed potencjalnymi łupieżcami. W międzyczasie Skruszone Serce informuje mnie, że wraca do Obozu zanieść swoje znalezisko; kiwam mu głową na pożegnanie i decyduję kontynuować polowanie na własną łapę, trzymając się granicy. Ruszam przed siebie, ostrożnie stawiając łapy i wytężając zmysły w dalszych poszukiwaniach zwierzyny; zachowuję też ostrożność, w razie potencjalnych okolicznych drapieżników.
I have had a nosebleed every day since you died and I know it doesn’t mean anything
casually endangering myself, not looking before crossing the road as cosmic protest to a cosmology I don’t accept
call it “soft suicide”, but I am scared that I’ll never die or that I’ll die tomorrow and nothing in-between
it just feels so useless to progress knowing slates are wiping clean

and even if I see the future I won’t know what it means
LVL 3 150 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości