niezwykle małe, nieco pulchne czarno-białe kocię z krótką sierścią (KP)
Łabądek nie jest stworzonkiem zbytnio... inteligentnym. Często zapomina różne rzeczy, odchodzi za daleko mamusi lub zadaje jedno pytanie kilka razy. Nie potrafi się skupić, a jej uwaga często przeskakuje z jednego na drugiego kota, z jednej na drugą rzecz. Mimo tego wszystkiego jest milutka i w każdym kocie widzi przyjaciela, nie rozumie, że niektórzy nie chcą z nią spędzać czasu i często bywa natrętna. Nie widzi żadnych zagrożeń i pewnie nie zauważy różnicy, kiedy znajdzie się poza obozem. Dla niej nie istnieje takie coś jak ból, złe istoty, krew czy śmierć. Jest tego nieświadoma... a może raczej jest na to za głupia? Potrafi całymi godzinami wpatrywać się w swoje odbicie na tafli wody i uśmiechać się do niego. Uwielbia swój wygląd i niezwykle o niego dba. Ogólnie: kotka jest egoistyczna i próżna jednak nie chce się do tego przyznawać. Tak samo, jak nie powie na nikogo złego słówka. Przecież przyjaciół się nie obraża, a ona jest przyjaciółką świata! Często chichocze nawet z poważnych spraw nie rozumiejąc kiedy koty żartują, a kiedy nie. Jest naiwna, uwierzy w każde słowo które usłyszy, a nieprawdziwe informacje nieświadomie przekaże dalej, taka z niej gaduła. Nie boi się poznawać świat, wręcz przeciwnie... ona go pragnie pochłonąć całego, cały czas szuka rozrywek, zwiedza nowe miejscówki, zapędza się za daleko. Nie może pojąć, że istnieją jakieś zasady i ograniczenia, jej mózg odmawia zapamiętywania ważnych informacji za to chłonny jest na bzdety.
Pokrzyk (KC)
*melduje się*
I'M.A.NEW.SOUL ≡I.came.to.this.s t r a n g e.w o r l d≡ hoping Icould learna bitbout howto giveand take butsinceI came here,felt thej o yand thef e a r findingm y s el fmakingeverypossiblemistake
Mistrz: Kosowa Pieśń Płeć: kotka Matka: Kosowa Pieśń Ojciec: Głogowy Cień Partner: już nic nie wie...
Kotka posiada czarne futerko, naznaczone w niektórych miejscach białymi znaczeniami, znajdującymi się na pyszczku, piersi, przednich i tylnych łapach jak i częściowo również na brzuchu. Jak już o kolorze, to i o długości futerka! Odziedziczyła ją bowiem po swojej matce Kosiczce, co oznacza, że najdłuższej sierści nie ma. Jej budowa jest dość przeciętna, nie za chuda, nie za gruba i masywna. Po prostu przeciętna. Na razie ślepia młodej córki Głogowego Cienia są pół-wybarwione, a przez dawny niebieski, z jakim otworzyła swoje ślepia, przebija się już docelowy zielono-żółtawy kolorek. Dlaczego zielono-żółty? Oczy Głogówny są bowiem dość specyficzne. Ich kolor w większym znaczeniu zależy od padającego słońca, chociaż zazwyczaj zachowują one kolor świeżej, zielonkawej trawki.
Ten mały, niewinny kwiatuszek w końcu urósł, jednak jej charakter nie uległ drastycznej zmianie. Śliwka w dalszym ciągu jest tą cichą, nieśmiałą i naiwną kotką, jednak z wiekiem doszło parę cech, które tak mocno nie odznaczały się wcześniej. Bardzo szybko się stresuje i zawstydza. Tak właściwie, bardzo łatwo a się doprowadzić ją zarówno do paniki i chęci ucieczki jak i do płaczu. Wystarczy jedynie odpowiednio dobrać słowa, unieść głos czy wykonać względem niej, nieco gwałtowniejszy ruch; Owocówka już jest gotowa do ucieczki. Najczęściej takie zachowanie przejawia przy kotach obcych, a zdecydowanie najczęściej przy kocurach! Jej nikła pewność siebie objawia się przy bliskich czy młodszych kotach, które zna już dłużej i wie na czym stoi. Niestety przez wiele nieprzyjemnych sytuacji ma wiele blokad, które stara się stopniowo pokonywać, chociaż nie widzi zbyt wielu postępów. Pomimo nieśmiałości, jest bardzo opiekuńcza, troskliwa i okropnie szybko się przywiązuje. A co gorsza; odkąd ukończyła trening, przejawia pracoholizm. Czarno-biała mogłaby pracować do upadłego!
Jednak pod delikatną, uroczą czy niewinną skorupą kryje się również nieco inna wersja Owocówki; w sytuacjach które dotyczą bezpośrednio jej rodziny, staje się wygadana, odważna i ostra. Na całe szczęście, nie zdarza się to za często.
................. ................... .............................tak tęsknię za twoimspojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było .............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tymwymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twojączułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było .............................tak tęsknię za twoim głosem, tymwymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było .........................................l l l
Trzaskający Mróz jest wojownikiem średniej wielkości, ale zdecydowanie sprawia wrażenie dużego przez swoje szerokie boki oraz grube, długie, gęste futro. Jego łapy są grube i proporcjonalne do reszty ciała, ale te tylne są zdecydowanie bardziej umięśnione. Jego ogon jest gruby oraz puchaty. Posiada również nieco większe małżowiny uszne, które od środka przybierają kolor delikatnego różu. Jego nos natomiast jest cały czarny. Dużą część jego futra zajmuje kolor biały, który obejmuje jego pierś, podbrzusze, gardło, łapy, całkiem spora są część pyska oraz prawe ucho.Drugim kolorem zaś jest czarny. Zajmuje głównie tył głowy, grzbiet, ogon oraz górną część pyska. Charakterystycznymi elementami są dwie czarne plamy na nosie, jedna większa, obejmująca nos oraz kawałek dolnej wargi, a obok niej druga oraz czarna plamka na lewej, przedniej łapce i czarna, większa plamka na prawej, przedniej łapie. Oczy kocura są duże i posiadają kolor świeżej trawy.
Trzaskający Mróz dawno temu wyrósł z pieluch, jednak wciąż pozostała w nim ta kocięca niewinność. Z wielu rzeczy nie zdaje sobie sprawy albo dopisuje sobie swoje własne, wygodniejsze odpowiedzi. Nie ma dla niego tematu, o którym mógłby nie porozmawiać - zwykle wali prosto z mostu. Dobro innych stawia ponad swoje i wykazuje się ogromną opiekuńczością wobec najmłodszych oraz kotów bliskich jego sercu. Charakteryzuje go wrażliwość oraz delikatność - uwielbia bowiem oglądać motyle, a kwiaty uważa za żywe stworzenia, zupełnie takie jak koty. Nienawidzi walki, cierpienia, ran, ucieka od tego. Jest strachliwy, boi się wychodzić z obozu przez to, że myśli iż znajdują się tam same niebezpieczne stworzenia. Widząc krew młody kocur często dostaje ataku paniki i zdarza mu się płakać, chociaż dorastając, nauczył się powstrzymywać rozlew łez - wciąż jednak płacze, jednak najczęściej robi to w samotności. Wykazuje się zrozumieniem wobec czyiś problemów i nigdy nikogo by nie obraził ani nie wyśmiał. W każdym kocie potrafi odnaleźć dobro, a także sam musi poznać jakiegoś kota, aby mógł wyrobić sobie na jego temat opinię. Swoją pracę matka traktuje bardzo poważnie. W jego futrze każdy może znaleźć ukojenie i spokój. Jest bardzo rodzinny oraz przywiązuje się mocno do kotów. Stara się dotrzymywać dane komuś obietnice i nie zdarza mu się kłamać, uznając to za coś niemiłego. Mimo iż wygląda na takiego, którego łatwo obrazić, łaciaty przejmuje się jedynie zdaniem najbliższych mu kotów.
Wyrosła i osiągnęła swoje finalne rozmiary, które... Nie powalają, to pewne. Pies jest dość niska, nieco poniżej przeciętnej; nie posiada długich łap. Za kociaka grubiutka, taka pozostała - daleko jej do co niektórych chudzin w czterech klanach, acz wciąż pozostaje w granicach normy. Posiada ładnie nakreślone kształty ciała, które okala bure, krótkie futerko z tygrysimi, czarnymi pręgami. A przynajmniej bure w większości, bowiem Pies jest szylkretką; choć rudawe plamki nie wyróżniają się tak na niej, to wciąż jednak są. W niewielkiej ilości, acz są. Łeb ozdobiony dość pulchnymi policzkami, średnimi uszami z jasnym wnętrzem, jasny nos z ciemną obwódką. Wszystko to zwieńczają blade, żółte, duże ślepia.
Pies z pewnością ma swój charakterek, którego nie boi się pokazywać. Jest odważna, szczególnie w kontaktach z innymi. Daleko jej do nieśmiałej, wstydliwej koteczki; jest twarda i czasami bywa nawet zadziorna. Ciężka sytuacja, w której znalazła się za kociaka, nauczyła ją wytrwałości. Nie załamuje się byle czym, rzadko chodzi smutna. Realistka, zdrowo patrzy na świat i na samą siebie. Twardo stąpa po ziemi, wciąż jest pewna siebie. Może i zostały w niej jakieś pozostałości po dawnej, butnej Pies, jednak są to już minimalne ślady. Ciężko ją zdenerwować na tyle, by faktycznie było to po niej widać; nauczyła się wyciszać własne, negatywne emocje, odkładać je na bok. Nie boi się jednak tych pozytywnych - nie chowa ich, nie ukrywa i śmiało pokazuje, gdy rzeczywiście jest szczęśliwa, zadowolona. Dalej szczera, dalej jest sobą i się tego nie wstydzi. Nie ma problemów w wytykaniu błędów i niedoskonałości innych (jak i przyjmowaniu swoich własnych), acz czasami zdarza jej się przegiąć i wyrazić swoje zdanie może zbyt brutalnie i krzywdząco dla co niektórych, co jednak wynika bardziej z jej, poniekąd, braku wyczucia, niźli rzeczywistej chęci dopieczenia komuś. A przynajmniej - zazwyczaj.
świetlik (kr)
too świetliczka trzecia od końca, tak, jak na liście dream teamu uwu
niezwykle małe, nieco pulchne czarno-białe kocię z krótką sierścią (KP)
Łabądek nie jest stworzonkiem zbytnio... inteligentnym. Często zapomina różne rzeczy, odchodzi za daleko mamusi lub zadaje jedno pytanie kilka razy. Nie potrafi się skupić, a jej uwaga często przeskakuje z jednego na drugiego kota, z jednej na drugą rzecz. Mimo tego wszystkiego jest milutka i w każdym kocie widzi przyjaciela, nie rozumie, że niektórzy nie chcą z nią spędzać czasu i często bywa natrętna. Nie widzi żadnych zagrożeń i pewnie nie zauważy różnicy, kiedy znajdzie się poza obozem. Dla niej nie istnieje takie coś jak ból, złe istoty, krew czy śmierć. Jest tego nieświadoma... a może raczej jest na to za głupia? Potrafi całymi godzinami wpatrywać się w swoje odbicie na tafli wody i uśmiechać się do niego. Uwielbia swój wygląd i niezwykle o niego dba. Ogólnie: kotka jest egoistyczna i próżna jednak nie chce się do tego przyznawać. Tak samo, jak nie powie na nikogo złego słówka. Przecież przyjaciół się nie obraża, a ona jest przyjaciółką świata! Często chichocze nawet z poważnych spraw nie rozumiejąc kiedy koty żartują, a kiedy nie. Jest naiwna, uwierzy w każde słowo które usłyszy, a nieprawdziwe informacje nieświadomie przekaże dalej, taka z niej gaduła. Nie boi się poznawać świat, wręcz przeciwnie... ona go pragnie pochłonąć całego, cały czas szuka rozrywek, zwiedza nowe miejscówki, zapędza się za daleko. Nie może pojąć, że istnieją jakieś zasady i ograniczenia, jej mózg odmawia zapamiętywania ważnych informacji za to chłonny jest na bzdety.
Pokrzyk (KC)
W zasadzie, to czy któreś z kociąt jeszcze nie złożyło konta?
I'M.A.NEW.SOUL ≡I.came.to.this.s t r a n g e.w o r l d≡ hoping Icould learna bitbout howto giveand take butsinceI came here,felt thej o yand thef e a r findingm y s el fmakingeverypossiblemistake
Niska (jedna z najniższych w klanie i pewnie też w lesie), drobna, krótkowłosa, rudo-biała, tygrysio pręgowana kotka o brązowo-złotych oczach. | KP
Zmieniła się. Może nie jakoś szczególnie mocno, może nie tak, żeby ci, którzy nie znają jej dobrze, to zauważyli, ale z pewnością jest zdecydowanie inna, niż była jeszcze jakiś czas temu. Przede wszystkim zrobiła się dojrzalsza emocjonalnie. Nauczyła się trochę lepiej kontrolować swoje uczucia i chociaż nadal bywa fatalną aktorką, jeśli sytuacja bardzo tego wymaga, potrafi spychać swoje troski gdzieś w głąb siebie, żeby nikogo nie martwić i nie sprawiać problemów. Do tego potrzebuje jednak skupienia, bo jeśli się na tym nie koncentruje, to można z niej czytać jak z otwartej książki! Na szczęście zazwyczaj, mimo swoich gorszych momentów, Słonecznik jest radosna i uśmiechnięta. Dla każdego jest miła i ma przyjazne nastawienie w stosunku do każdego, którego spotka. Dość szybko przywiązuje się do kotów i wielu traktuje jak przyjaciół, a każdy, kto jest dla niej w jakiś sposób ważny, szybko zajmuje specjalne miejsce w jej serduszku. W stosunku do swoich bliskich jest bardzo troskliwa, a doświadczenia z przeszłości dały jej nową siłę i motywację, żeby już nigdy od nikogo się nie odcinać i dbać zarówno o nich, jak i o samą siebie. | KP
Może i z charakteru nie jest czarujący, ale z wyglądu - jak najbardziej. No, może ma nieco smętną twarzyczkę, ale wyrósł na dużego, smukłego kocura. Zapowiadał się na kogoś tłustego i raczej grubego, ale księżyce spędzone jako samotnik dały się we znaki. Jego ciało pokrywa długie, srebrzyste futerko zdobione klasycznymi, czarnymi prążkami. Od pyska, przez szyję, pierś i brzuch, a kończąc na czubku ogona ciągnie się białe znaczenie. Ma również białe skarpetki na każdej z łap. Na końcu uszu ma raczej krótkie, czarne pędzelki. Jego oczy zaś w większości są jasno-brązowe, ale gdzieniegdzie znajdują się zielone "nitki". Jego nosek jest czerwony, z czarną otoczką.
Chrząszcz na pewno się zmienił. Uciekło z niego jakiekolwiek młodzieńcze szczęście czy motywacja - większość dnia spędza w swojej dziupli, głównie leżąc. Lisi Wrzask sprawiła, że kocur czasami wyjdzie i posiedzi w obozie dłużej niż kilka uderzeń serca, i chociaż zaczyna czuć się już coraz bardziej komfortowo wśród kotów, nadal mózg mówi mu...różne rzeczy. Że go nie lubią, że oceniają, że każdy śmiech to nabijanie się z niego. Szybko się stresuje i ma w sobie wiele emocji, które boi się okazywać w publice. A Chrząszczyk cały czas jest jak tykająca bomba i potrafi płaczem wybuchnąć w każdym momencie, dlatego tak unika wychodzenia z dziupli. Jest raczej miły i uległy, nie chce narażać się innym kotom, ale w środku często buzuje zirytowanie czy zazdrość. Ma niską samoocenę i uważa, że kompletnie nie nadaje się na kocura...albo w ogóle na wojownika. Nie jest samodzielny i do wszystkiego potrzebuje drugiej osoby, której często mu brakuje. Bardzo chciałby się zmienić, ale z natury jest leniwy i szybko się poddający - cóż, czas pokaże, czy wyjdzie kiedyś z tego żałosnego dołka.
dzisiaj chce z kims pocisnac, bo brakuje mi 5 postów do 45 (a tyle można mi odpuscic) >: 3
<div class='chrzo'> <span class='tekst1'>s i t b a c k , r e l a x , e v e r y t h i n g a t t a c k s</span>
<span class='tekst2'>anxious, your heart rate is in a state</span> sunshine is too bright for your eyes
you lay wide awake 'cause sleep never came
<span class='tekst3'>there's a panic in you</span> there's a panic in myself
talkin' heads, inside our heads
and they try to bring me
<span class='tekst3'>DOWN</span>
</div>
Okala ją krótkie, sztywne futerko o jasnej szarej barwie. Budowa smukła, niewielka; jest raczej kimś szybkim i kamuflującym się niżeli silnym, umięśnionym czołgiem. Trójkątna głowa, na niej turkusowe, zimne oczy; nos o zaokrąglonych krawędziach, przypominający rozpłaszczone serduszko, nieco ciemniejszy niż sierść. Broda mała, okrągła. Uszy trójkątne, tylko troszkę zaokrąglone.
Jest spokojna, introwertyczna i raczej małomówna. Lubi obserwować inne koty i ich zachowania. Nie jest kompletnym odludkiem i nie brak jej pewności siebie - po prostu nie czuje potrzeby wyróżniania się w tłumie. Ma słabą inteligencję emocjonalną; brak jej empatii i wyrozumiałości, chociaż próbuje to wszystko zrozumieć. Nie jest robotem bez emocji, jednak rozszyfrowanie ich znaczenia jest dla niej bardzo trudnym zadaniem. Lubi się szlajać i poznawać nowe koty czy rzeczy. Lubi się z wiedzą. Nie straszne jej martwe ciała, a na widok przerażających ran jej oczy lśnią zaciekawieniem. Przestrzega tylko zasad, których znaczenie i potrzebę rozumie. Ma dystans do siebie i świata, nie biorąc za wiele do siebie.
Wyrosła i osiągnęła swoje finalne rozmiary, które... Nie powalają, to pewne. Pies jest dość niska, nieco poniżej przeciętnej; nie posiada długich łap. Za kociaka grubiutka, taka pozostała - daleko jej do co niektórych chudzin w czterech klanach, acz wciąż pozostaje w granicach normy. Posiada ładnie nakreślone kształty ciała, które okala bure, krótkie futerko z tygrysimi, czarnymi pręgami. A przynajmniej bure w większości, bowiem Pies jest szylkretką; choć rudawe plamki nie wyróżniają się tak na niej, to wciąż jednak są. W niewielkiej ilości, acz są. Łeb ozdobiony dość pulchnymi policzkami, średnimi uszami z jasnym wnętrzem, jasny nos z ciemną obwódką. Wszystko to zwieńczają blade, żółte, duże ślepia.
Pies z pewnością ma swój charakterek, którego nie boi się pokazywać. Jest odważna, szczególnie w kontaktach z innymi. Daleko jej do nieśmiałej, wstydliwej koteczki; jest twarda i czasami bywa nawet zadziorna. Ciężka sytuacja, w której znalazła się za kociaka, nauczyła ją wytrwałości. Nie załamuje się byle czym, rzadko chodzi smutna. Realistka, zdrowo patrzy na świat i na samą siebie. Twardo stąpa po ziemi, wciąż jest pewna siebie. Może i zostały w niej jakieś pozostałości po dawnej, butnej Pies, jednak są to już minimalne ślady. Ciężko ją zdenerwować na tyle, by faktycznie było to po niej widać; nauczyła się wyciszać własne, negatywne emocje, odkładać je na bok. Nie boi się jednak tych pozytywnych - nie chowa ich, nie ukrywa i śmiało pokazuje, gdy rzeczywiście jest szczęśliwa, zadowolona. Dalej szczera, dalej jest sobą i się tego nie wstydzi. Nie ma problemów w wytykaniu błędów i niedoskonałości innych (jak i przyjmowaniu swoich własnych), acz czasami zdarza jej się przegiąć i wyrazić swoje zdanie może zbyt brutalnie i krzywdząco dla co niektórych, co jednak wynika bardziej z jej, poniekąd, braku wyczucia, niźli rzeczywistej chęci dopieczenia komuś. A przynajmniej - zazwyczaj.
Księżyce: 151 Mistrz: Grzybowa Polana [*] Płeć: kotka Matka: Trzcinowa Sadzawka [*] Ojciec: Miekki Obłok Partner: wspomnienia Trwałe urazy: rozległa blizna na prawym udzie, blizna na kufie, zasłonięte ślady ugryzienia na karku
Wysoka;krótkowłosa;zgrabna.
Kocica ma długie łapy, łabędzią szyje, kształtny łepek i biczowaty ogon. Szatą przypomina dzikiego zająca, a dokładnie jest szaro-niebieska z ciemniejszym nalotem na czole, karku, grzbiecie który stopniowo przechodzi w jaśniejsze tony i zlewa się w ciepły krem na pyszczku, policzkach oraz podbrzuszu i wewnętrznej części łap jak i stopach. Córka Trzcinowej Sadzawki nie ma widocznego pręgowania! (pręgowanie ticked) Jej oczy są żywo pomarańczowe, nosek w kolorze dojrzałej czereśni, a uszy nieco większe niż u przeciętnego kota z różowawym wnętrzem. Porusza się z gracją i pewnością siebie, a na jej pyszczku niezmiennie jawi się spokojny i łagodny uśmiechem.
Opanowana;doświadczona;pewna siebie;silna;
Obecna Popielny Żar w dalszym ciągu jest łagodną i miłą kocicą, jednak o wiele bardziej doświadczoną i ostrożną. Początkowa panika i strach, teraz przerodziły się w siłę, która ułatwiła niebieskiej przebrnięcie przez trudne dla siebie okresy. Dzięki niemu wykształciła większą pewność siebie i inny pogląd na świat. Wyzbyła się tej dziecinnej naiwności, którą kierowała się tyle księżyców. Spokojna i opanowana, jednak wciąż gotowa do skoku prosto do gardła temu, który śmie zagrozić jej najbliższym. Mimo tego, że okres odchowywania kociąt ma daleko za sobą, wciąż poczuwa się do tego, aby figurować jako ktoś kto będzie wsparciem jak i tym wytyczającym jawne granice. Trudno wyprowadzić ją z równowagi przy zwykłej rozmowie, oraz odznacza się sporą wyrozumiałością i poczuciem humoru. Potrafi dosadnie postawić na swoim kiedy wymaga tego sprawa i nie zamierza się przed nikim płaszczyć. Czasy potulnej i przesadnie milutkiej kotki już dawno minęły, jednak pewne lęki wciąż w niej siedzą, nie jest bez wad. Mimo starań, może być czasem nieco zbyt pobłażliwa.
Księżyce: 151 Mistrz: Czaple Skrzydło[*] Płeć: kotka Matka: Pierzaste Serce[*] Ojciec: Trawiastooki[*] Partner: ... Trwałe urazy: Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę.
Księżyce: 151 Mistrz: Czaple Skrzydło[*] Płeć: kotka Matka: Pierzaste Serce[*] Ojciec: Trawiastooki[*] Partner: ... Trwałe urazy: Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę.
Średniego wzrostu, czarnofutra kotka. Zadbana, pełna gracji. Ma piękne, okrągłe ślepia o szmaragdowej barwie. Na pyszczku i na szyi znajdują się pojedyncze białe włoski. Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę, pamiątkę po dwunogach.
Pełna ciepła i miłości i w końcu z ułożonymi rzeczami w głowie. Ma serce po dobrej stronie, jest lojalna, obowiązkowa. Łatwo stracić jej zaufanie, nie ma już w niej tak wiele naiwności jak kiedyś. [WIP]
Krępa, czarna kotka, o krótkiej, wiecznie rozczochranej sierści i silnych, mocnych łapach. Większa od przeciętnego kota, jednak zdecydowanie nie należąca do czołówki najwyższych kotów. Ma głęboko zielone oczy, które rozjaśniają się niemal do żółci na krawędziach. Blizny: urwana 1/4 prawego ucha. | KP
Okala ją krótkie, sztywne futerko o jasnej szarej barwie. Budowa smukła, niewielka; jest raczej kimś szybkim i kamuflującym się niżeli silnym, umięśnionym czołgiem. Trójkątna głowa, na niej turkusowe, zimne oczy; nos o zaokrąglonych krawędziach, przypominający rozpłaszczone serduszko, nieco ciemniejszy niż sierść. Broda mała, okrągła. Uszy trójkątne, tylko troszkę zaokrąglone.
Jest spokojna, introwertyczna i raczej małomówna. Lubi obserwować inne koty i ich zachowania. Nie jest kompletnym odludkiem i nie brak jej pewności siebie - po prostu nie czuje potrzeby wyróżniania się w tłumie. Ma słabą inteligencję emocjonalną; brak jej empatii i wyrozumiałości, chociaż próbuje to wszystko zrozumieć. Nie jest robotem bez emocji, jednak rozszyfrowanie ich znaczenia jest dla niej bardzo trudnym zadaniem. Lubi się szlajać i poznawać nowe koty czy rzeczy. Lubi się z wiedzą. Nie straszne jej martwe ciała, a na widok przerażających ran jej oczy lśnią zaciekawieniem. Przestrzega tylko zasad, których znaczenie i potrzebę rozumie. Ma dystans do siebie i świata, nie biorąc za wiele do siebie.