Logo Artemidy
Trening Białej Łapy
#31
Owinął łapy ogonem, czując, że jednak momentami powiewa chłodniejszy wiatr, który niweluje efekt wyższej temperatury i świecącego słońca. Miał nadzieję, że tym wywodem nie zanudził Białej Łapy, ale jednak zdawała się ona cały czas słuchać, nawet jeżeli nie zadawała żadnych pytań i nie zgłaszała wątpliwości. Terminatorka wydawała się właśnie tym typem, któremu lepiej się słucha, niż mówi, co wcale mu nie przeszkadzało – czasami po prostu obawiał się, czy na pewno takie koty wypowiadają wszystkie pytania, jakie się im nasuwają.
– Brzuch – z pewnością. Łapy natomiast… zależy. To znaczy: to na pewno dobry pomysł, jeżeli chcesz pozbawić przeciwnika równowagi, powalić go, czy nawet uniemożliwić mu korzystanie z tej łapy, co jest możliwe, jeżeli na przykład zranisz poduszeczki. To samo może wobec ciebie zrobić przeciwnik, a o wiele silniejsze zwierzęta mogą nawet skręcić czy złamać ci łapę, co znacząco ogranicza mobilność – przestrzegł kotkę. Warto było pamiętać, że przeciwnicy też są świadomi czułych miejsc na ciele kota i przynajmniej inne koty po treningu walki będą starały się w takowe uderzać. Drapieżniki zaś… miał wrażenie, że niektóre z nich instynktownie będą atakowały chociażby łapy. – Z drugiej strony nie skupiałbym się nadmiernie na atakowaniu łap. Jeżeli walczysz na śmierć i życie, warto jednak pamiętać o zadawaniu poważnych ran, a takie są najbardziej prawdopodobne, gdy celujesz chociażby w brzuch i szyję. Te miejsca są wyjątkowo miękkie, co sprawia, że nawet niezbyt silny kot jest w stanie zadać tu poważną ranę. Dalej: głowa, oczy, nos. Mocne uderzenie w głowę może oszołomić, natomiast oczy… możesz oślepić przeciwnika, nawet jeżeli tylko draśniesz skórę powyżej oka. Jeżeli krew zaleje mu oczy, chociaż przez chwilę będzie mu ciężej celować. Masz jeszcze jakieś inne pomysły, w jaki sposób… zdobyć przewagę w czasie walki?
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#32
Brum, brum
Terminatorka cały czas wsłuchiwała się w słowa swojego mentora. Jej żółte oczy skupiła na jego mordce, jednakże co kilka uderzeń serca, rozglądała się dookoła. Z obozu wychodziła już co prawda prawie bez problemu, jednak spędzanie czasu poza nim, sprawiało jej nieco dyskomfortu. Wąsiki kotki drgnęły lekko, słysząc o zranieniu poduszek. Sama nawet nie wiedziała czemu, ale podniosła jedną z przednich łap, aby przyjrzeć się jej uważnie, głównie właśnie od strony poduszeczek. To na pewno bolało i ona na pewno nie chciałaby próbować. Przełknęła ślinę, po czym postawiła kończynę ponownie na ziemi. Jak się następnie okazało, istniały tak delikatne miejsca na ciele, że nie musiała wkładać zbyt wiele siły w to, aby zrobić komuś krzywdę. Tak więc chyba jeden z plusów gdyż siłą to ona nie grzeszyła nie ma co. Brzuch... au to musiało boleć, jeśli tak w niego oberwać. Oczy i nos zapewne również, jednak jak w poprzednim przypadku, nie miała zamiaru próbować.
Ćwir, ćwir
Czy miała jeszcze jakieś pomysły, co do uzyskania przewagi? No... nie. Nie wiedziała, w co jeszcze można uderzyć, aby uzyskać przewagę. Widać brak zainteresowania - a raczej strach - przed zabawą w walkę z rodzeństwem, mogła być tego przyczyną. Tak więc tylko potrząsnęła głową.
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#33
Chociaż liczył na to, że pytania nieco zaktywizują córkę Malinowej Gwiazdy, to tym razem nie uzyskał odpowiedzi… ale nie szkodzi. W końcu był tu po to, by jej tego nauczyć, a jeżeli nie mogła niczego wymyślić, to przecież nie będzie jej męczył, prawda? Osiągnąłby efekt odwrotny do pożądanego i nic więcej.
– Atak z zaskoczenia, wykorzystywanie na przykład przewagi wysokości… ustawianie się tak, by słońce świeciło w oczy przeciwnika, markowanie celów i atakowanie w inne miejsce, niż spodziewa się przeciwnik – wymienił swoje propozycje, chociaż było tego zapewne jeszcze nieco więcej, gdyby się dobrze nad tym zastanowić, co też zamierzał oświadczyć terminatorce. – I pewnie jeszcze więcej. Chyba możemy przejść do praktyki… a, tylko jak coś to pazury mamy schowane. Nie oszczędzaj siły, ale nie wyciągaj pazurów – to tylko walka treningowa. Może któregoś dnia jeszcze zawalczymy bardziej na poważnie, ale na razie zależy mi na tym, byś zobaczyła, jak to jest, i poznała podstawy.
Następnie podniósł się i ugiął lekko łapy, po czym kiwnął lekko głową kotce, zachęcając ją do rozpoczęcia starcia. W ten sposób zresztą zmuszał ją do ataku, bo sam nie zamierzał się ruszyć pierwszy, dopóki nie zrobi tego ona… a terminatorzy czasami starali się unikać i uciekać, jak tylko mogli, co nie było zbyt efektywną strategią i dobrym sposobem na naukę walki, więc w ten sposób sobie oszczędzał tego problemu, przynajmniej na początku.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#34
Tup, tup
Ataki z zaskoczenia, słońce tak, aby było za nią... Dużo tego było. Nawet bardzo dużo, nie ma co. Zamachała nieco zdezorientowana ogonem. Nie znała się na tym wszystkim. Wydawało się to trudne i... i nawet niebezpieczne! Westchnęła tylko cicho, nim Zając nie powiedział, że to już czas. Pazurki schowane. Ich akurat zamiaru używać nie miała, tak samo jak nadmiaru siły - której i tak nie miała. Nigdy nie walczyła, nawet tak dla zabawy, tak więc było to dla niej zupełnie nowe. Stanęła więc ostrożnie na cztery łapy, rozglądając się dookoła, aby upewnić się, że nie ma tutaj żadnego zagrożenia. Następnie tylko stała w miejscu nie wiedząc za bardzo, co powinna zrobić. Zaatakować? Może czekać na atak syna Twardej Gwiazdy? Jej wąski zadrżały. Nie chciała zaczynać. Najwidoczniej jednak musiała, no co poradzić. Zaczęła więc podchodzić powoli do mentora, patrząc przy okazji pod łapy. Żółte oczka przepełnione były strachem. Nigdy nikogo nie uderzyła, a teraz nagle było to od niej niemal wymagane? Nie czuła się z tą świadomością komfortowo. Wzięła głęboki wdech. Skoro Kijanka i reszta jej rodzeństwa mogą walczyć i nie mają przed tym oporów to czemu ona miałaby być inna. Wystarczyło już, że była tą najbardziej strachliwą. Kiedy podeszła wystarczająco blisko - tak, podchodziła powoli z pewną obawą - postanowiła uderzyć kocura najpierw w łapy, jednak po szybkiej zmianie zdania, jej łapa zmieniła kurs. Zamierzała trafić w jego klatkę piersiową.
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#35
Cóż, tak to już było z walką, że jest niebezpieczna. Czasami nawet sparingi były o wiele bardziej brutalne, niż było to planowane, a co dopiero walki z drapieżnikami czy intruzami na granicy… ale takie było już życie leśnego kota, tak szczerze. Buro-biały czekał w bezruchu i zamierzał czekać tak długo, jak to konieczne, bo był zdeterminowany, by to jednak Biała Łapa wyprowadziła pierwszy cios. Domyślał się jednak, że jest to dla niej nowa i trudna sytuacja, dlatego posłał jej delikatny, zachęcający uśmiech. Przecież nic złego się nie stanie… a walczyć musiała się nauczyć tak czy siak.

Markowanie ciosu – powodzenie, 1k6: parzyste – udane, nieparzyste – nieudane. Wypada 6 -> obniżenie celności Zająca o 1 na tę turę.
Atak Pijawki: udany (100%)
Atak Zająca: słaby (50%)

W końcu jednak zaatakowała i od razu zdecydowała się użyć czegoś, o czym przed chwilą mówił jej mistrz: markowania ciosu. Wojownik zaś kupił tę sztuczkę i to nieco go zdezorientowało, przez co po pierwsze dostał łapami w klatkę piersiową, co może nie bolało jakoś szczególnie, ale jednak odebrało mu nieco dech, a po drugie sam wymierzył średnio trafny cios: chciał odwinąć się i uderzyć kotkę łapą w bok, ale tylko pacnął ją w bark.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#36
Stuk, stuk
Nawet nie myślała, że jej atak mógł się udać. Zamrugała kilkukrotnie, po czym położyła uszy, spoglądając na mistrza. Czy go to zabolało? Może nie powinna była kierować swojego ciosu w jego klatkę piersiową... Przecież mogło go to zdecydowanie zaboleć! Sama jedynie dostała w bark, jednak nie bolało to tak bardzo, jak przypuszczała, że boleć mogło. Jednak to był tylko sparing... Podczas walki na serio, na pewno zaczęłoby boleć. - P...przepraszam za tamto - wydukała po chwili, po czym dodała jeszcze - za...za to też - dopiero wtedy zdecydowała się na próbę uderzenia swojego mistrza w pyszczek. Nie czuła się dobrze, tak bijąc starszego kota od siebie... do tego jej mistrza.
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#37
Atak Pijawki: udany (100%)
Unik Zająca: udany (100%)

– Nie przepraszaj! To nauka walki, musi trochę boleć – odparł lekkim tonem, wręcz lekko rozbawionym, ale na pewno nie śmiał się z tego, jak terminatorka się przejmowała. Po prostu powinna zrozumieć, że to nie jest nic złego, a i walcząc na poważnie nie będzie mogła przepraszać. Musiał przyznać, że poprzednia akcja wyszła Pijawce bardzo fajnie: nie spodziewał się, że od razu będzie próbowała go zmylić i zamarkować cios, i dał się na to złapać. Teraz Biała Łapa sięgnęła łapą w stronę jego pyska, po raz kolejny pokazując, że słuchała uważnie jego wskazówek, i nawet by trafiła, gdyby nie gwałtowny unik syna Twardej Gwiazdy. Odskoczył w bok, umykając przed jej łapą, i przypadł do ziemi, na ugiętych łapach czekając na jej kolejny cios… lub szykując się do ataku. Nie zamierzał się zdradzać ze swoim następnym ruchem, dopóki córka przywódczyni nie poruszy się pierwsza.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#38
Puk, puk
-Oh... em...dobrze - powiedziała po chwili,trochę zawstydzona faktem, iż zrobiła... taką głupotę. Tak, fakt w walce nie powinno się chyba przepraszać. W niej chodziło oto, aby zranić swojego przeciwnika, więc musiała się szybko nauczyć, że nie przepraszając, jest dobrze. Kiwnęła głową na zgodę, po czym uśmiechnęła się lekko. Prawie udało jej się uderzyć w mordkę swojego mistrza, jednakże ten nagle uskoczył w bok, unikając skutecznie jej ciosu. Tak więc musiała się przygotować na kolejny atak, chociaż tak naprawdę nie wiedziała, co Zając planował. Nie chciała być bezbronna i podatna na jego ciosy, więc zdecydowała się ponownie zaatakować. W sumie, to mimo, iż było to niebezpieczne i towarzyszył jej strach, to walka dla zabawy zaczęła jej się nieco podobać. Szkoda, że wcześniej nie robiła tego z rodzeństwem... Gdyby tylko wiedziała. Teraz jednak ugięła łapy, i zaczęła zmierzać w stronę syna Twardej Gwiazdy. W którymś momencie zatrzymała się, aby nagle wyskoczyć w górę, chcąc wylądować na grzbiecie Zajęczego Susa.
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#39
Atak Pijawki: krytyczny! (150%)
Atak Zająca: krytyczny! (150%)

Zajęczy Sus zabierał się do ataku mniej więcej tak, jak pies do jeża, ale to tylko i wyłącznie dlatego, by Biała Łapa kontynuowała atakowanie – no i też po to, żeby mieć jakiś element zaskoczenia, gdy już się ruszy. Córka Malinowej Gwiazdy zdecydowała się na gwałtowny wyskok z górę z zamiarem wskoczenia Zającowi na grzbiet, co w zasadzie jej się udało: w zasadzie nie była od niego dużo mniejsza, o ile w ogóle. Wylądowała na grzbiecie kocura, popychając go w kierunku ziemi. W tym momencie jednak wojownik uniósł się na tylnych łapach i szarpnął mocno całym swoim ciałem, by odmienić losy tej walki i zwalić się na terminatorkę całym (niezbyt imponującym) ciężarem swego ciała. W ten sposób Biała Łapa wylądowała, leżąc na boku… i pod swoim mistrzem, który zaraz się lekko obrócił, by być z nią pysk w pysk.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#40
Stuk, stuk
Tego się nie spodziewała. Jej atak, udał się chyba dobrze, skoro jej mistrz został popchnięty w stronę podłoża. Miała nadzieję, że nie zrobiła mu poważnej krzywdy, ale przepraszać nie mogła, chodź te słowo samo cisnęło jej się na język. Tak więc mogła chyba tylko przepraszać w myślach. Zwrotu akcji się jednak nie spodziewała. Stało się to tak szybko, że nawet nie wiedziała kiedy została przygnieciona przez mistrza. Zamrugała kilkukrotnie oczami, po czym machając łapami próbowała się wydostać, nie wydając z siebie nawet pisku, chociaż bardzo chciała. To zabolało. Znalazła się jednak w pozycji, która była trudna do ataku, ale mogła spróbować. Zamachnęła się więc, celując jedną z łap w pysk starszego kocura.
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#41
Atak Pijawki: słaby (50%)
Atak Zająca: udany (100%)

Sytuacja była nieco patowa: nawet jeżeli Zajęczy Sus nie należał do wojowników o imponujących rozmiarach i masie, to jednak przygniatał swoją terminatorkę całym swoim ciężarem. Szczerze powiedziawszy, doprowadził do tego celowo: nauka walki w zwarciu była czymś, co osobiście uważał za bardzo istotne. Każdy kot powinien wiedzieć, jak taką sytuację albo wykorzystać na własną korzyść… albo się z niej wydostać, zwłaszcza że będąc przygniecionym – szczególnie przez większego, silniejszego przeciwnika – łatwo było spanikować. Biała Łapa nie spanikowała, ale cios, jaki wyprowadziła w pysk swojego mistrza, był bardzo słaby, ot, muśnięcie po policzku, na które syn Twardej Gwiazdy zareagował własnym atakiem: wyciągnięciem szyi w ten sposób, by złapać lekko zębami za skórę na szyi swojej terminatorki. Nie zamierzał jej zranić, na pewno nie zamierzał wywołać krwawienia, ot, po prostu ją uszczypnąć, by poczuła ból i powagę sytuacji.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#42
Puk, puk
Jedynie lekko pogłaskała swojego mistrza po policzku. Cóż, nie chciała zrobić mu krzywdy, lecz nie chciała też, aby atak nie pozwolił jej się uwolnić. Przełknęła ślinę, kiedy to bury syn Twardej Gwiazdy, nachylił się nad nią, po czym ugryzł ją - co prawda lekko ale jednak - w szyje. Biała niemalże natychmiast zastygła bezruchu. Zacisnęła mocniej powieki, po czym dopiero po chwili, kiedy uświadomiła sobie, co się stało, zdecydowała się na dosyć zdesperowany krok. Mianowicie podwinęła tylne łapy pod siebie i starała się trafić w brzuch Zajęczego Susa, aby uwolnić się spod jego ciężaru.
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#43
Atak Pijawki: udany (100%)

Tym razem Zajęczy Sus zdecydował się… nie robić w zasadzie nic, oprócz przygniatania Białej Łapy. Nie wkładał w to zbyt dużo siły, jednak nie można też powiedzieć, by kocur po prostu się rozłożył jak ten oklapnięty balonik i tylko czekał, aż dostanie kopa w brzuch… ale i tak go dostał. Był to na tyle mocne uderzenie, by pozbawiło wojownika tchu i sprawiło, że zrobiło mu się lekko niedobrze, a także by go nieco odsunąć. Mimo wszystko Pijawka nie była na tyle silna, by odrzucić od siebie dorosłego kota. Niemniej jednak Zając puścił białą kotkę, otrzepał się nieco i posłał jej uśmiech, siadając naprzeciwko niej.
– Cieszę się, że wykorzystywałaś to, o czym ci mówiłem – powiedział na sam początek. – Jak myślisz, jak ci poszło? Może dowiedziałaś się czegoś więcej o sobie, albo o walce, podczas tego sparingu? – spytał, znowu próbując nieco pociągnąć kotkę za język i zachęcając ją do refleksji na temat tego, co się właśnie zadziało.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#44
Szzz, szzzz
Wypuścił ją. Pijawka wreszcie mogła wstać na cztery łapy. Towarzyszyło temu jednak ciche westchnięcie. Czy aby na pewno nie za mocno go kopnęła? A może jednak? Usiadła po chwili na miejscu, widząc jedynie uśmiech swojego mentora. Czyli to był sparing. Może i nawet dobrze jej poszło ale ona nie miała zamiaru więcej tego próbować. Cóż... Przynajmniej nauczyła się walczyć. Spojrzała w stronę Zająca. Czego mogła się dowiedzieć? A jak jej poszło? Pewnie słabo. - Ja... Nie... Wiem - powiedziała na początku - Żeby...nie dać... Się przynieść do ziemi... - i koniec. Ostatnie słowa, jakie wyleciało z Pijawkowego pyszczka. Jedynie spoglądała na syna Twardej Gwiazdy. Chyba nie takiej odpowiedzi się spodziewał po swojej terminatorce.
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#45
– Mhm, to na pewno nie najlepsza pozycja do walki. Często jednak się zdarza tak, że trzeba walczyć w zwarciu. Możesz w takiej sytuacji kopać przeciwnika, jak teraz, ewentualnie próbować go podrapać przednimi łapami po bokach, ugryźć w szyję, w pysk… albo spróbować odwrócić sytuację i się przeturlać – odparł kotce, najwyraźniej przerażonej po końcowym etapie walki, ale cóż: takie sytuacje się zdarzają i starał się zawsze do nich doprowadzać w walce z terminatorem, żeby zobaczyli, jakie to uczucie, a także jak przed tym się bronić i obrócić to na swoją korzyść… o ile, oczywiście, przeciwnik nie miał nad nimi wielkiej przewagi, jeżeli chodzi o siłę i masę, wtedy w zasadzie pozostawały tylko próby zranienia takiego delikwenta w pysk, żeby się odczepił. – Jeżeli nie masz żadnych pytań, to możemy wracać do obozu. Będziemy jeszcze ćwiczyć przez cały czas twojego treningu, ale na dzisiaj wystarczy – oznajmił kotce.

/ możesz zacząć nowy dzień, jeżeli Pijawka nie ma pytań, w bieżącej czaso (przed cerką) – w międzyczasie ćwiczyli walkę i powtarzali wcześniejszą teorię
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości