wysoka i smukła / o przylegającej do ciała, długiej sierści / czekoladowy point: ciemna głowa (uszy i „czepek” w kształcie odwróconej litery V), plecy i części łap (na przednich łapach czekoladowa barwa kończy się nieco poniżej łokci; na lewej tylnej nachodzi na udo; na prawej tylnej sięga przed palce) / bladobłękitne oczy
spokojna / cicha / zrównoważona / niezależna / ciekawa otaczającego ją świata, choć podatna na nudę
Feniks [P]
Słyszę spodziewany plusk wody, a zaraz po nim kolejny, który oznacza, że nie tylko mnie trafiła się zdobycz. Skoncentrowana na własnym zadaniu, interesuję się losem towarzysza dopiero po ubiciu ryby i ułożeniu jej przy poprzedniej. Jeśli Rzeczniak liczy na komentarz odnośnie jego techniki, to nie tym razem, ominęło mnie całe przedstawienie.
A skubany jest szybki, bo kiedy unoszę głowę, jego piszczka już leży martwa. Zero przejęcia spowodowanego miotającą się i pryskającą kropelkami rybą. Żadnego zawahania przy wbijaniu kłów w śliskie, pokryte łuskami ciałko. Może go nie doceniłam.
– Brawo – rzucam i oblizuję pysk.
Usatysfakcjonowany z nauki i sobie pójdzie, by pochwalić się łupem? Trudno powiedzieć. Mi dobrze się tutaj łowi, dlatego wracam na swoje miejsce, z przyzwyczajenia sprawdzam, czy w te kilkanaście uderzeń serca słońce nie zmieniło położenia i teraz mój cień nie pada na wodę, zanurzam łapę i wracam do nieruchomego oczekiwania.
【EVERYDAYISEXACTLYTHESAME】 – there is [no love] here and there is [no pain] –
┍━━━━━━━━ » • » ☾ « • « ━━━┑ I believe I canseethe future 'Cause I [repeat] the sameroutine I think. I used to have [a voice]
Now I .n e v e r.make a sound ┕━━━ » • » ☾ « • « ━━━━━━━━┙ sometimes i think. i'm happy here . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . sometimes, yet i stillpretend
↻ I can't rememberh o w this got started ↺
╰┈➤ Oh,but I can tell. you [exactly how] it will end
Pokryty niebieskawym, krótkim futrem, Wilczomlecz nie jest ani nadto wysoki, ani nadto niski. Komfortowo wpasowuje się w kategorię średniaka – wzrostem jak i szerokością. Większość ciała rzeczniaka pokrywają cętki, które w górnych partiach kończyn oraz przy karku przechodzą w pręgi, aby następnie ponownie przyjąć formę drobnych cętek bliżej łap. Przednie łapy, tak jak dolna część głowy, szyja i brzuch są rozjaśnione, natomiast pięty tylnych łap są przyciemnione, w kolorze cętek. Dalej warto wspomnieć jeszcze o parze ciekawskich, dociekliwych zielonych oczu z przodu oraz biczowatym ogonie z przyciemnionym koniuszkiem z tyłu.
Ciekawy świata | Nadmiernie myślący | Optymista i idealista | Zdeterminowany | Dobra pamięć |Naiwny
Perfekcyjna postawa, wyśmienita technika. I to skupienie! Nie chciał, by pochłonęła go pycha, ale jak tu nie być z siebie dumnym? Po wyrzuceniu ryby na brzeg, badawczo pacnął ją jeszcze łapą. Chyba zmarła ze strachu, albo tak potężnie w nią uderzył przy wyrzucaniu z wody? W tym momencie usłyszał pochwałę od swojej mentorki. No, teraz to już miał obowiązek być z siebie dumnym! – Jesteś świetną nauczycielką! – odpowiedział z wielkim uśmiechem na pysku.
Obserwował kotkę gdy wróciła do pozycji łowieckiej, aż w jego głowie narodził się nowy plan. To, że również złowiła rybę już go nie dziwiło, w końcu nie uczy się od byle kogo. Ale jeśli tak dobrze mu idzie, to czemu by nie łowić dalej? To dopiero byłaby heca, gdyby złapał więcej ryb od swojej mentorki!
Rzucił wyzywające spojrzenie w stronę starszej kotki (nawet, jeśli nie miała okazji go ujrzeć), a następnie sam również wrócił tam gdzie łowił. Upewnił się że cień nie pada na wodę i zanurzył łapę w rzece. Pora zastygnąć, jak Mroźna Skała, ale taka co łowi ryby.
Echo czekała i czekała... A jedynym co zbliżyło się do jej łapy, była łasica. Od dłuższego czasu patrzyła się na kotkę i widoczniej przypłynęła sprawdzić, co owa kotka robi. To ci psotna łasica!
wysoka i smukła / o przylegającej do ciała, długiej sierści / czekoladowy point: ciemna głowa (uszy i „czepek” w kształcie odwróconej litery V), plecy i części łap (na przednich łapach czekoladowa barwa kończy się nieco poniżej łokci; na lewej tylnej nachodzi na udo; na prawej tylnej sięga przed palce) / bladobłękitne oczy
spokojna / cicha / zrównoważona / niezależna / ciekawa otaczającego ją świata, choć podatna na nudę
Feniks [P]
Pochwała zbija mnie z pantałyku. Zaraz jednak uśmiecham się kątem pyska.
– Wiem. Ale nie mów tego przy swoim mistrzu. Pomyśli, że chcę wygryźć go z roboty.
Czyli sobie nie idzie. Gdyby ktoś o wschodzie słońca zapowiedział mi łowienie ryb w rzece, z członkiem Klanu Rzeki do tego, pomyślałabym, że myszy wyżarły mu mózg. Chociaż skoro już zaczajam się na zwierzynę sąsiadów, to lepiej robić za aprobatą jednego z nich. Pomijając, że z naszej dwójki to ja powinnam być mądrzejsza.
Mokra łasica nie dała się wyczuć, a wpatrzona w płynącą rzekę i czekająca na zupełnie inny widok, dostrzegam ją dopiero wtedy, kiedy ta znajduje się blisko mnie. Nie atakuje, wydaje się prędzej zaciekawiona niż agresywna. Już coś podobnego przeżyłam... Dzisiaj łowienie ryb zdaje się ściągać grono zainteresowanych.
– Sio – mówię do małego pyszczka o ciemnych oczach, nie ruszając się przy tym wcale. Po co prowokować niepożądane reakcje. Tak jakbym mogła samymi słowami przekonać ją do tego, że nie warto tutaj przesiadywać. Na pewno usłucha. – Idź sobie. Odwiedź Rzeczniaków.
【EVERYDAYISEXACTLYTHESAME】 – there is [no love] here and there is [no pain] –
┍━━━━━━━━ » • » ☾ « • « ━━━┑ I believe I canseethe future 'Cause I [repeat] the sameroutine I think. I used to have [a voice]
Now I .n e v e r.make a sound ┕━━━ » • » ☾ « • « ━━━━━━━━┙ sometimes i think. i'm happy here . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . sometimes, yet i stillpretend
↻ I can't rememberh o w this got started ↺
╰┈➤ Oh,but I can tell. you [exactly how] it will end
Pokryty niebieskawym, krótkim futrem, Wilczomlecz nie jest ani nadto wysoki, ani nadto niski. Komfortowo wpasowuje się w kategorię średniaka – wzrostem jak i szerokością. Większość ciała rzeczniaka pokrywają cętki, które w górnych partiach kończyn oraz przy karku przechodzą w pręgi, aby następnie ponownie przyjąć formę drobnych cętek bliżej łap. Przednie łapy, tak jak dolna część głowy, szyja i brzuch są rozjaśnione, natomiast pięty tylnych łap są przyciemnione, w kolorze cętek. Dalej warto wspomnieć jeszcze o parze ciekawskich, dociekliwych zielonych oczu z przodu oraz biczowatym ogonie z przyciemnionym koniuszkiem z tyłu.
Ciekawy świata | Nadmiernie myślący | Optymista i idealista | Zdeterminowany | Dobra pamięć |Naiwny
Uśmiechnął się głupiutko na słowa kotki, nie do końca wiedząc jak zareagować. Przez chwilę wziął je chyba na poważnie. Ale może rzeczywiście nie powinien nic mówić? Może gdyby wszystkim wmówił, że sam się nauczył łowić, to zyskałby jeszcze bardziej w oczach Nocnego Szkwału i Srebrzystego Jeziora? Jest to plan godny przemyślenia, ale teraz trzeba skupić się na samym łowieniu ryb.
Podczas intensywnego wpatrywania się w taflę wody, uszy młodego terminatora zadrgały na nagły głos mentorki. O czym ona mówi? Wolał teraz nie odwracać wzroku od wody, przecież musi być czujny! I wtedy kliknęło, wszystko zaczęło mieć sens.
Ona wie. Ona wie, że to łowienie przerodziło się w niepisany, łowiecki pojedynek. Ale żeby sięgać od razu po takie sztuczki? Dywersję? Starsza kotka chce mu chyba zrobić jakiś test – w tym wypadku jej nie zawiedzie! Dobrze, że to szybko rozgryzł, bo już miał się do niej odwrócić…
Przyjęta postawa została najwyraźniej zatwierdzona przez Gwiezdnych, bo niedługo po całej tej zadumie Wilczomlecz poczuł dotyk na zanurzonej łapie. Czyżby to kolejna ryba?? W tym wypadku żywsza od tej pierwszej, bo nie przypominał sobie aż takiego trącania. Cóż, to wymaga jeszcze większej dozy opanowania i profesjonalizmu. Z wyciągniętymi pazurami w drugiej łapie, młodzik próbował ponownie wykonać nią ruch, który spowoduje wyrzucenie rybki na brzeg, starając się jednocześnie by tylko owa łapa się ruszała, a reszta ciała pozostała w bezruchu.
Łasica przekręciła głowę. Szczeknęła tylko w stronę kotki i powoli popłynęła na drugi brzeg. Widocznie zauważyła, że kotka nie była zainteresowana zabawą z nią.
wysoka i smukła / o przylegającej do ciała, długiej sierści / czekoladowy point: ciemna głowa (uszy i „czepek” w kształcie odwróconej litery V), plecy i części łap (na przednich łapach czekoladowa barwa kończy się nieco poniżej łokci; na lewej tylnej nachodzi na udo; na prawej tylnej sięga przed palce) / bladobłękitne oczy
spokojna / cicha / zrównoważona / niezależna / ciekawa otaczającego ją świata, choć podatna na nudę
Feniks [P]
Pływająca łasica... jest to widok, który jeszcze miałam do odhaczenia w swoim życiu, choć nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy. Przez chwilę śledzę spojrzeniem dziarskiego małego drapieżnika, któremu niestraszne szczupaki ani wiry wodne, i bez większego powodzenia próbuję podpatrzeć jego styl pływacki. Dla pełnego obrazu musiałabym podpytać ryby. Wątpię, by były skore do rozmowy.
– Za śliska? – pytam, wreszcie wracając myślami do tej części rzeki, w której wciąż moczę łapę. W międzyczasie słyszałam jakiś plusk, ale nie widzę, by stosik Rzeczniaka się powiększył.
Cienia na tafli nie ma, nowych gapiów jak na razie też nie. Z nieprzerwanie zanurzoną łapą, w bezruchu oczekuję pojawienia się ryby. Mam nadzieję, że nie dały się spłoszyć tamtym szczeknięciem. Czasami odnoszę wrażenie, że są bardzo... losowe, jeśli chodzi o reagowanie na odgłosy dochodzące z powierzchni.
【EVERYDAYISEXACTLYTHESAME】 – there is [no love] here and there is [no pain] –
┍━━━━━━━━ » • » ☾ « • « ━━━┑ I believe I canseethe future 'Cause I [repeat] the sameroutine I think. I used to have [a voice]
Now I .n e v e r.make a sound ┕━━━ » • » ☾ « • « ━━━━━━━━┙ sometimes i think. i'm happy here . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . sometimes, yet i stillpretend
↻ I can't rememberh o w this got started ↺
╰┈➤ Oh,but I can tell. you [exactly how] it will end
Pokryty niebieskawym, krótkim futrem, Wilczomlecz nie jest ani nadto wysoki, ani nadto niski. Komfortowo wpasowuje się w kategorię średniaka – wzrostem jak i szerokością. Większość ciała rzeczniaka pokrywają cętki, które w górnych partiach kończyn oraz przy karku przechodzą w pręgi, aby następnie ponownie przyjąć formę drobnych cętek bliżej łap. Przednie łapy, tak jak dolna część głowy, szyja i brzuch są rozjaśnione, natomiast pięty tylnych łap są przyciemnione, w kolorze cętek. Dalej warto wspomnieć jeszcze o parze ciekawskich, dociekliwych zielonych oczu z przodu oraz biczowatym ogonie z przyciemnionym koniuszkiem z tyłu.
Ciekawy świata | Nadmiernie myślący | Optymista i idealista | Zdeterminowany | Dobra pamięć |Naiwny
Druga łapa już miała spotkać się z rybą, to miał być kolejny punkt dla zawodnika z Rzeki, aż nagle jego uszy wyłapały… jakby szczeknięcie? Trudno powiedzieć czy to właśnie przez to się rozproszył i drgnął, czy może po prostu jego technika wymaga trochę dopracowania, ale zimnym faktem jest, że po uderzeniu łapą w wodę nie zastał już żadnej ryby. Ale jakby tego było mało, to zaraz ze strony mentorki poleciało jeszcze niby niewinne pytanko, a jakoś podburzyło młodzika. W końcu połączył jedno z drugim i zrozumiał co zaszło. Fuknął na wodę i spojrzał w stronę kotki. – Na serio? Szczeknęłaś aby spłoszyć mi rybę?? A była taka wielka! – Rzucił ze szczerym, prawie żałosnym, niedowierzaniem, przy okazji niewinnie podkręcając rozmiar ryby, tak aby dodać dramatu. Stawianie wyzwań swoim uczniom jest zrozumiałe, ale są gdzieś chyba granice??
Mimo wszystko, wiedział jednak że musi być twardym. Nie można na start pozwolić się rozpieścić wczesnemu sukcesowi, czasami siła z zewnątrz namiesza w życiu i pozostaje się adaptować. Zaraz, może to właśnie chciała mu symbolizować szczeknięciem?
Młody terminator uspokoił się, a na mordce zaczął widnieć delikatny uśmiech. No przecież, powinien był od razu się tego domyślić, to wszystko ukazuje tylko jak wiele jeszcze musi się od tej kotki nauczyć. Był wdzięczny Gwiezdnym za możliwość spotkania kogoś tak roztropnego. – Dziękuję. – Powiedział. Do Gwiezdnych czy do mentorki? Kto wie.
Wziął głęboki oddech i z nowo zdobytą determinacją ponownie skupił się na zadaniu, upewniając się, że cień nadal współpracuje i nie pada na wodę. Kolejny raz zanurzył łapę w rzece, jeszcze bardziej zwracając uwagę na to, by jego ciało ruszało się jak najmniej to możliwe. Teraz się uda.
Ciemna kotka szła sobie i szła, aż popatrzyła w stronę wody, gdzie siedziały obok siebie dwa koty. Postanowiła do nich podejść, do tej większej z nich dokładniej. Jej dzwoneczek grał subtelną melodię, gdy do nich szła, aż w końcu zatrzymała się, siadając obok Echo.
- Hejka! Co tam porabiasz? Eee, porabiacie? - spytała, zerkając kolejno na Echo, Wilczą Łapę i potem na wodę, tworząc przy tym cień. Z rybek nici... Przynajmniej dla Uśpionego Echa.
Po krótkim momencie coś dotknęło wyciągniętą łapę rzeczniaka. Jakby taka górka. A po uderzeniu serca na nowo coś zaczęło ją łaskotać. To był lin i jego krótkie wąsiki, które miał przy otworze gębowym.
wysoka i smukła / o przylegającej do ciała, długiej sierści / czekoladowy point: ciemna głowa (uszy i „czepek” w kształcie odwróconej litery V), plecy i części łap (na przednich łapach czekoladowa barwa kończy się nieco poniżej łokci; na lewej tylnej nachodzi na udo; na prawej tylnej sięga przed palce) / bladobłękitne oczy
spokojna / cicha / zrównoważona / niezależna / ciekawa otaczającego ją świata, choć podatna na nudę
Feniks [P]
Unoszę spojrzenie znad wody prosto na mojego towarzysza. Otwarcie oburzonego i, wydawałoby się, całkowicie autentycznie zarazem, nawet mimo absurdalności zarzutu o szczeknięcie. Mrugam powoli, w zastanowieniu, próbując ocenić, czy frustracja młodszego wynika z sytuacji, czy serio jakimś sposobem ominęła go wizyta małego drapieżnika na brzegu (Do kogo, w takim razie, według niego mówiłam?), jednak zanim dochodzę do jakiegokolwiek wniosku, na pysku Rzeczniaka rośnie uśmiech. Czyli chyba żarto- Dziękuję???
– Nie ma za co – mówię gładko, bo akurat na to odpowiedź przychodzi bez trudu, niezależnie od tego, czy kocur cierpi na rozdwojenie jaźni, czy próbował być sarkastyczny. Niech będzie, że szczeknęłam. Specjalnie, dla spłoszenia mu ryby. Nikt nie mówił, że będzie lekko.
Wzdycham cicho pod nosem i wracam do wpatrywania się w wodę... na chwilę. Zaraz potem moje ucho drga w reakcji na nietypowy dźwięk, i choć nie wstaję od razu, najpierw rzucając okiem na jego źródło, to po dostrzeżeniu kota już jestem w pionie. Pieszczoszka nie wygląda na świrniętą, ale nie przekonuje mnie ten argument.
– Jesteś na terenie... Klanu – oznajmiam, nie siląc się na precyzowanie, że odpowiednie ułożenie, i na dobrą sprawę będą mogły przyczepić się do niej dwa Klany. – Nie powinno cię tutaj być, zmykaj stąd. Ten tutaj to dzikus. – Wskazuję ruchem brody na Rzeczniaka. – Niepozorny, ale ma już kilku takich włóczykijów na sumieniu. Bardzo nie lubi nieznajomych na swoim terenie, więc hop, hop, uciekaj, dopóki jest zajęty. Nie ręczę, że uda mi się go przytrzymać na długo. Ale spróbuję.
【EVERYDAYISEXACTLYTHESAME】 – there is [no love] here and there is [no pain] –
┍━━━━━━━━ » • » ☾ « • « ━━━┑ I believe I canseethe future 'Cause I [repeat] the sameroutine I think. I used to have [a voice]
Now I .n e v e r.make a sound ┕━━━ » • » ☾ « • « ━━━━━━━━┙ sometimes i think. i'm happy here . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . sometimes, yet i stillpretend
↻ I can't rememberh o w this got started ↺
╰┈➤ Oh,but I can tell. you [exactly how] it will end
Pokryty niebieskawym, krótkim futrem, Wilczomlecz nie jest ani nadto wysoki, ani nadto niski. Komfortowo wpasowuje się w kategorię średniaka – wzrostem jak i szerokością. Większość ciała rzeczniaka pokrywają cętki, które w górnych partiach kończyn oraz przy karku przechodzą w pręgi, aby następnie ponownie przyjąć formę drobnych cętek bliżej łap. Przednie łapy, tak jak dolna część głowy, szyja i brzuch są rozjaśnione, natomiast pięty tylnych łap są przyciemnione, w kolorze cętek. Dalej warto wspomnieć jeszcze o parze ciekawskich, dociekliwych zielonych oczu z przodu oraz biczowatym ogonie z przyciemnionym koniuszkiem z tyłu.
Ciekawy świata | Nadmiernie myślący | Optymista i idealista | Zdeterminowany | Dobra pamięć |Naiwny
To znowu to, znowu uczucie tykania w łapę, które było tak potężnie oczekiwane. Nawet przyniosło ze sobą drobne łaskotanie, czy to jeszcze była ryba? A może coś całkowicie innego??
Niestety, o tyle o ile łasicy można nie zauważyć i szczeknięcie zrzucić na mentorkę, to głos kolejnego kota, wraz z jakimś bliżej nieokreślonym metalicznym dźwiękiem, był już niemożliwy do stłumienia błogą ignorancją.
Przecież tak się nie da skupić, jak tu łowić ryby! Niechętnie wyciągnął łapę z wody, wiedział że wcześniej i tak już się ruszył gdy tylko usłyszał obcy głos. Młody terminator wlepił jawnie podirytowane spojrzenie na nowo przybyłą kotkę, a następnie na mentorkę. Po usłyszeniu jej słów niezadowolenie przerodziło się w zaskoczenie zmieszane z oburzeniem. – Hej! Nie jestem dziku- I wtedy zamarł.
A więc nie ma odpoczynku od kolejnych lekcji? Wpierw przegoniła mu rybę, a teraz on ma przegonić jakąś kotkę?? Co to ma wspólnego z łowieniem ryb? Czy on właściwie powinien łączyć to z łowieniem ryb… Nieważne, za dużo myśli, trzeba działać.
Wilczomlecz odchrząknął, starając się tym samym zmyć jakąkolwiek konsternację i zastąpić ją gniewem, chociaż w takie improwizacje najlepszy nie był. Spojrzał się na ciemną kotkę i uderzył łapą o ziemię. – Znaczy się jestem! Jestem dzikusem!! Spłoszyłaś mi rybę, to niewybaczalne! Idź sobie, albo wpierw daj to śmieszne coś na szyi jako zadośćuczynienie. I potem też sobie idź!! – Wcale nie był aż tak zły, jednak gdy tak gadał, to aż sam się nakręcał. Oby tylko ten głosik, który stawał się coraz bardziej piskliwy z każdym kolejnym słowem, niczego nie popsuł. Będzie musiał nad tym popracować…
Pieszczoszka wysłuchała wichrowej kotki i wyglądała na dziwnie wystraszoną, a następnie zaśmiała się.
- Oh... Dzikus! Haha! Wy, klanowe koty macie dziwny humor.
Niestety, gdy ryba poczuła ruch, od razu odpłynęła w popłochu. Kocurek obruszył się najpierw na Echo, ale coś mu zaświtało w głowie i spróbował po swojemu przepędzić Sadzę.
- Jeny dobra... Nie przeszkadzam. Niemili jesteście, że z kotem porozmawiać nie chcecie. - mruknęła zrezygnowana. Biedna szukała jedynie towarzystwa... Po czym sobie poszła w swoją stronę.
wysoka i smukła / o przylegającej do ciała, długiej sierści / czekoladowy point: ciemna głowa (uszy i „czepek” w kształcie odwróconej litery V), plecy i części łap (na przednich łapach czekoladowa barwa kończy się nieco poniżej łokci; na lewej tylnej nachodzi na udo; na prawej tylnej sięga przed palce) / bladobłękitne oczy
spokojna / cicha / zrównoważona / niezależna / ciekawa otaczającego ją świata, choć podatna na nudę
Feniks [P]
Czy wierzę w powodzenie przy użyciu takiej metody odstraszania? Nieszczególnie. Pieszczoszka może i jest pieszczoszką, a nie chętnym bić się o (nie)swoje samotnikiem, ale nawet przy najlepszych staraniach mojego bezimiennego towarzysza, przedstawienie wypada dość miernie. Za to, okazuje się, wystarczająco antypatycznie, żeby zniechęcić do siebie tę towarzyską istotę. Niesamowite.
Przez chwilę gapię się na odchodzącą kotkę z pewnym powątpiewaniem, czy zaraz znów nie wlezie tam, gdzie nie trzeba. Ale kiedy znika mi z oczu, uznaję rozsądnie, że to już nie mój problem.
– Następnym razem się uda. Zdobyć pamiątkę – rzucam pocieszająco, na nowo usadawiając się na brzegu. Brak cienia na tafli wody, palce łapy zanurzone, bezruch zachowany; klasyczny zestaw odhaczony. Następnie zauważam: – Tłoczno tu dzisiaj. Ciekawe, co będzie kolejne.
Zaczynam doceniać urok ukrytej w gęstwinie drzew Leśnej Sadzawki. Jednocześnie... nie narzekam na to odejście od rutyny, łowienie w rzece niewątpliwie jest ciekawsze. Tylko może wystarczy tych rozrywek, żeby zaraz łowienie nie stało się odstępstwem od innych wydarzeń, a nie odwrotnie.
【EVERYDAYISEXACTLYTHESAME】 – there is [no love] here and there is [no pain] –
┍━━━━━━━━ » • » ☾ « • « ━━━┑ I believe I canseethe future 'Cause I [repeat] the sameroutine I think. I used to have [a voice]
Now I .n e v e r.make a sound ┕━━━ » • » ☾ « • « ━━━━━━━━┙ sometimes i think. i'm happy here . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . sometimes, yet i stillpretend
↻ I can't rememberh o w this got started ↺
╰┈➤ Oh,but I can tell. you [exactly how] it will end
Pokryty niebieskawym, krótkim futrem, Wilczomlecz nie jest ani nadto wysoki, ani nadto niski. Komfortowo wpasowuje się w kategorię średniaka – wzrostem jak i szerokością. Większość ciała rzeczniaka pokrywają cętki, które w górnych partiach kończyn oraz przy karku przechodzą w pręgi, aby następnie ponownie przyjąć formę drobnych cętek bliżej łap. Przednie łapy, tak jak dolna część głowy, szyja i brzuch są rozjaśnione, natomiast pięty tylnych łap są przyciemnione, w kolorze cętek. Dalej warto wspomnieć jeszcze o parze ciekawskich, dociekliwych zielonych oczu z przodu oraz biczowatym ogonie z przyciemnionym koniuszkiem z tyłu.
Ciekawy świata | Nadmiernie myślący | Optymista i idealista | Zdeterminowany | Dobra pamięć |Naiwny
Duma Przodków, Czempion Rzeki.
Nie dość, że wyłowił już swoją pierwszą rybę, to chwilę potem pierwszy raz w swojej karierze przegonił innego kota?? I to wszystko mając ile, około siedem księżyców? Zaczęła przerażać go prędkość, w której doskonalił swoje umiejętności. W tym tempie nie zdąży dobrze poznać się z Nocnym Szkwałem, a już sam będzie dostawał terminatorów do nauki. I to wszystko dzięki tajemniczej kotce obok...
Odprowadził dosyć zszokowanym wzrokiem intruza, a gdy pieszczoszka była już dostatecznie daleko, spojrzał się na swoją mentorkę z tym samym wyrazem pyska. – Serio sobie poszła. – Stwierdził jedynie. Całkowicie ocknął się w momencie gdy usłyszał słowa starszej kotki. Eh, rzeczywiście, nie oddala tego śmiesznego czegoś, teraz nikt mu nie uwierzy gdyby chciał się tym pochwalić.
Widząc, że mentorka wraca do łowów, również wrócił na swoje miejsce. – Czy łowienie ryb zawsze tak wygląda? Ktoś przyjdzie, ktoś szczeknie… – Zapytał jednocześnie marszcząc czoło, a potem już skupił się na swoim zadaniu. Łapa w wodzie, cień poza wodą, no i jak najmniej niepotrzebnych ruchów, najlepiej zero. Tym razem nikt i nic mu nie przeszkodzi, na pewno.
Dwójka kotów po opuszczeniu ich towarzystwa przez pieszczoszkę mogła chwilę odetchnąć. I och! Mieli branie!
Uśpione Echo mogła chwilę później poczuć dotyk. Jej łapę skubała ryba o zielonobrązowym grzbiecie, a po bokach miała marmurkowy wzorek oraz kolorowe plamki. Czyżby to był pstrąg?