Logo Artemidy
Nora przy Wrzosowisku
#91
Cóż, jej plan nie powiódł się. Pomysł był może i dobry, ale niestety nie w czas. Zanim zdążyła cokolwiek zrobić znalazła się w wirze śniegu i futra. Po zaledwie uderzeniu serca czuła ogromny ciężar na sobie, utrudniający jej oddychanie. Po chwili do jej płuc dostało się więcej powietrza, zimnego, ale bardzo orzeźwiającego. Po wzięciu paru oddechów czuła, że żyje. Trochę gardło zaczęło ją boleć, ale grunt, że była cała, trochę poobijana, co jest drobiazgiem, gdyż mogła być połamana, jej kości nie są takie jak kiedyś.
- Taki pochówek dla mnie wymyśliłaś? Hm?- zapytała patrząc łobuzerskim wzrokiem na Donośny Krzyk. No ładnie! Już jej pogrzeb zorganizowali! Zakopią żywcem w śniegu! Z drugiej strony będzie zakonserwowana. Zapewne nie to córka Trawiastej Polany miała na myśli, ale tak to w tym momencie Lawenda odebrała. Patrząc prawdzie w oczy do pochówku jej bliżej niż dalej, to nastąpi lada moment.
- W takim razie ogłaszam rozejm i nakazuje powrót do Obozu w pokoju- oznajmiła poważnie. Zabawa zabawą, ale naprawdę czas wracać. Robi się późno, a także chłodniej, nie wspominając o czekających obowiązkach.
[Obrazek: t5l0DMD.png]
LVL 7 525 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
16
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#92
Borsucza Mordka wygramolił się z tej górki futer kiedy usłyszał, że no, zabawa się skończyła. Szkoda trochę, bo nawet nie spodziewał się że z Lawendową Gwiazdą może być całkiem… ciekawie. Nawet jeśli nie połamała się ku uciesze publiczności albo przynajmniej jej części.
-Hm, jakoś się obroniłaś -powiedział, udając że próbuje dziabnąć siostrę w ogon.
Dymny kocurek zrobił się trochę smętniejszy na wiadomość o powrocie do obozu. Jakoś nie chciał jeszcze specjalnie wracać, zwłaszcza do obowiązków, od których starał się migać jak tylko się dało. No ale w tym momencie już wystarczająco cudów chyba narobił… następne zostawi na jutro.
-No dobra -powiedział niechętnie. No to wracają… szkoda.

//zt
a nas wiedzie trójka demonów
co n a m i się karmią:

na przedzie xxx,,pycha xx,,podąża z tańczącą latarnią
chciwość wczepiła się w siodło i grzebie po sakwach
broi pod zbroją xxxx lubieżnośćxxxx pokusa niełatwa
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#93
Uśmiechnęła się głupio na głos Lawendowej Gwiazdy.- No tak jakoś wyszło, wolę nie stracić ogona przez agresywnego borsuka. -I jak na zawołanie odsunęła ogon od próbującego (chyba???) zaatakować jej ogon brata. Sama unosiła łapę i przeleciała nią obok dymnego ucha, udając że planuje je pochwycić.
Spojrzała nieco niezadowolona na przywódczynię. Zdawała sobie sprawę z tego, że muszą powoli wracać, co było nieuniknione, ale mimo wszystko szkoda jej było odchodzić. Świetnie się bawili, a już na pewno ona.
- O! O! O! Ale nie mówmy od razu prawdy, jak to było z tymi potworami! Skoro Klekoczący Bocian wcisnął nam taki kit, to nie bądźmy dłużni i odpowiedzmy mu najbardziej mrożącą krew w żyłach historię. Proszę! -Zwróciła się do przywódczyni niemal natychmiastowo odzyskując wigor. Chciała zobaczyć minę wojownika, gdy dowie się o tym, jak Borsuk bezlitośnie pozbawił głowy jednego z nich, albo jak zostali zakopani w śniegu przez armię potworów w odwecie za ich towarzysza.

//Zt???
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#94
Tak wyszło? Najlepiej poświęcić Przywódczynie dla celów wyższych! Z drugiej strony to rozsądne, ma zapas żyć i jest stara. Korzystniej jest ją dać na pożarcie borsukowi czy po po prostu zakopać w śniegu.
- No, no! Proszę nie myśleć tylko o sobie!- oznajmiła rozbawiona. Wiadomo, to tylko przekomarzanie się, ale dobrze by było, aby naprawdę Klanowicze się wspierali i byli gotowi do poświęceń za drugiego, nie tylko za koszt ogona, ale i życia.
Na pierwszy rzut oka było widać, że młodzi wojownicy nie chcą wracać z patrolu, który zamienił się w dobrą zabawę. Ona też by jeszcze kontynuowała te wygłupy w śniegu, ale jednak rozsądek bierze w górę. Na szczęście nikt nie protestował.
- Dobry pomysł! Zostawię to w takim razie wam! Choć sama nagadałabym, że ta istota było wielkości potwora i musieliśmy stoczyć poważną walkę, ale dzięki naszemu sprytowi i dobrze opracowanemu planowi pokonaliśmy ją bez szwanku- uruchomiła swoją wyobraźnie. Za kociaka miała ją bardziej bujną, teraz stara się trzeźwo patrzeć na świat choć nie zawsze. Niebieska kotka zarządziła powrót i wszyscy szczęśliwie dotarli do Obozu.

/zt
[Obrazek: t5l0DMD.png]
LVL 7 525 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
16
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#95
Siupnęła głową do norki w taki sposób, że z daleka było widać jej tył i lekko huśtający się ogon na obie strony. Może nie było to z podekscytowania, ale z zaintrygowania na pewno, bowiem nosem szukała czegokolwiek ciekawe. I nie, żeby się pomyliła, Klisza w końcu miała boski intelekt i intuicję, dlatego szybko wyciągnęła wiązkę kwiatów lawendy z norki. Uśmiechnęła się szeroko do samej siebie, widząc wysuszone, piękne kwiaty, które pachniały równie intensywnie co te w formie... bardziej żywszej. Zajrzała jeszcze raz do norki, dokładnie szperając w jej otchłani, mając nadzieję na znalezienie jeszcze więcej darów. W końcu jej się nalezało!! Niemniej przykryła znalezioną lawendę ogonem, by nikt nie planował jej czegoś ukraść, gdy akurat jej oczy były skierowane do nory, a nie na znalezisko.

mruk
[Obrazek: dcpubj1-0a2b084b-7ae4-4a86-803f-fe193a4d...ye1fClOiLI]
Pociąga mnie twe ciało i wciąż mi go za mało
Pociąga mnie twe ciało i wciąż mi jego brak
Pociąga mnie twe ciało i wciąż mi go za mało
Pociąga mnie twe ciało i wciąż mi jego brak
LVL 3 0 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#96
Zasiadła tuż za nią, powoli, po cichu. Nie chciała nawet przyznawać, że poszukiwania nieznajomej kotki ją zaintrygowały. Choć w rzeczywistości to może nie same poszukiwania czy grzebanie w króliczej norze, ale samotniczka sama w sobie. Jeszcze ciężej byłoby przyznać, że szylkretka była rzeczywiście śliczna, fascynująca wręcz.
- Tak tego nie schowasz - skomentowała, odsuwając łapą jej ogon, by odkryć suchą lawendę. Możliwe, że nie wiedziałaby, że tam właśnie schowała kwiaty, gdyby nie przyglądała się jej już wcześniej.

The woman is wild, a she-cat tamed by the purr of a Jaguar
Money's the matter
If you're in it for love
You ain't gonna get too far



LVL 3 95 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości