Logo Artemidy
Stokrotki
- Moim zdaniem jesteś godzien każdego prezentu, droga rybko - zamruczała ciepło na słowa Okonia, mrużąc wesoło na niego oczy. Bo taka była prawda. Zabawa zabawą, ale Okoń zrobił dość dobre wrażenie na Świetlikowej Kniei. Uważała go za kota romantycznego i interesującego, takiego, który jej ciekawość zaspokoi z każdym księżycem. Czy to właśnie dlatego jej matka związała się na tak krótki moment z Narcyzem?
Chociaż nie, bo melodia uwielbiała narcyza po niebosa i zachwalała go, mimo tego, że ojciec nigdy ciałem się nie zjawił. Świetlik rybki by pod niebosa nie wyniosła.
- Nie podglądam, nie podglądam. Nie jestem kocicą, która swoje obietnice zrywa, jak wiatr zawieje - zamruczała rozbawiona, przymykając mocniej oczy. Co jak co, ale Okoniowi ufała. Może nie bezgranicznie, ale wiedziała, że krzywdy (specjalnie) jej nie zrobi. Więc też siedziała, na moment tylko drżąc brwią, kiedy nacisk się nasilił. Dostała pozwolenie, aby otworzyć oczy i zobaczyła kątem oka...
- Oh...! - wzięła głęboki wdech powietrza, widząc piórko przytwierdzone do jej głowy. Błysk pojawił się w oku kotki. - Okoniu, przecież jest prześliczne. Będę nosić z dumą, będzie miało to pióro specjalne miejsce w moim legowisku. Dziękuję za myśl o mnie, znaczy to dla mnie wiele... i jak ja mam ci się odwdzięczyć? - zapytała finalnie, zbliżając się do kocura i językiem przejeżdżając po jego poliku.
Two birds on a wire
One says, "C'mon" and the other says, "I'm tired"
The sky is overcast and I'm sorry
One more or one less
Nobody's worried
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
18
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Okoń zdecydowanie nie mógł zaprzeczyć bycia romantycznym. Można wręcz powiedzieć, że na swój sposób była to definiująca go cecha jego charakteru i przykładał do tego naprawdę dużą wagę... z wielu powodów. A przede wszystkim dlatego, że doceniał każde piękno w otaczającym go świecie i Świetlikowa Knieja nie była od tej reguły wyjątkiem.
A co do robienia krzywdy... Okoń nie był fanem. Zwyczajnie nie widział najmniejszego powodu by uciekać się do jakichkolwiek form przemocy jeśli nie został do tego absolutnie zmuszony. Oczywiście, czasem on i Cierń musieli walczyć o siebie gdy żyli poza Klanem, ale były to potyczki krótkie i urywane, ze względu na to, że zachowanie zdrowia było dla nich najważniejsze. Ale na świecie było przecież tyle różnych sposób, którymi można rozwiązywać konflikty, prawda? A i Okoń nie miał zupełnie czego zyskać przemocą.
xxx - Droga Świetliczku, przecież nie musisz mi się jakkolwiek odwdzięczać! Toć mój prezent jest przejawem zwykłej sympatii względem ciebie jak i docenienia twojego oszałamiającego piękna. Gdy tylko zobaczyłem to pustułcze pióro od razu pomyślałem o twoim, jakże nietypowym w swym kolorze i wzorze, futerku. Do nikogo w lesie by to pióro tak nie pasowało, jak do ciebie, a miałoby się zmarnować? Dzięki ostowi będziesz mogła je dowolnie ściągać i zakładać kiedy tylko będziesz chciała, upewniłem się również, że końcówka pióra nie jest ostra, by przypadkiem nie dziabnęła cię w twój piękny policzek - wymruczał, również przejżdżając językiem po jej sierści za drugim uchem, by nie uszkodzić swojej istalacji.
. . . .
. . . .
'cause Jesus he knows me and he knows I'm right
「 ✦ I've been talking to Jesus all my life ✦ 」
. . . . → oh yes [ he knows ] me
and [ he knows ] I'm right ← . . . .
and. he's been telling me
-ˏˋ everything is alright ˊˎ-

[Obrazek: bvhHYYm.gif]
- I believe in the family -

with [ my ever loving. wife ] beside me
but she don't know about. [ my girlfriend ]
or [ the man ] I met last night
.
[Obrazek: u9LY32F.png]
. . . .
. . . .
LVL 1 110 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zamruczała ciepło na dotyk kocura za swoim drugim uchem. Nie wiedziała, jak się czuć. Naprawdę się ucieszyła z prezentu, ale czy powinna? Znaczy, czy powinna się cieszyć, że dostała prezent od Okonia, że go dzisiaj spotkała, że mogli ponownie porozmawiać.
- I tak, dziękuję. W końcu to nie jest tak, że losowym kotom się daje prezent, który tak uroczo odzwierciedla ich piękno i futro, prawda? - zapytała, z uśmiechem na pyszczku. Spojrzała na moment w jego oczy, a uśmiech delikatnie się poszerzył. Już wiedziała, co sobie zachowa i co założy, kiedy pójdzie na spotkanie z rybami i Okoniem.
- Aczkolwiek czuję, że muszę się jakoś odwdzięczyć, przy naszym kolejnym spotkaniu. Postaram się, jak tylko będę mogła - odparła, trącając swoim ciałem delikatnie bury bark terminatora Rzeki. - Jaka szkoda, że możemy się tak rzadko spotykać... - mruknęła. Czy tęskniła za Okoniem w Klanie Cienia, w obozie? Hm. Raczej nie. Miała swoje obowiązki, miała swoje rzeczy, które musiała wypełnić. Ale prawda była taka, że za każdym razem, kiedy wychodziła poza obóz, swoimi krokami zbliżała się do Czterech Dębów i tak myślała, że... miło by było zobaczyć Okonia ponownie.
Pyszczkiem wtuliła się w kryzę terminatora, wzięła głęboki wdech.
- Twoje futro... Jest tak miękkie i przytulne, a jednocześnie przyjemnie pachnie - powiedziała spokojnym tonem. Naprawdę było to dla niej interesujące. Przekonanie w Klanach było, że koty z Klanu Rzeki śmierdzą na odległość rybami i łuskami, a Okoń... zapach terminatora dla Świetlikowej Kniei był przyjemny. Specyficzny, tak. Ale również kojący.
Two birds on a wire
One says, "C'mon" and the other says, "I'm tired"
The sky is overcast and I'm sorry
One more or one less
Nobody's worried
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
18
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxx - Oczywiście, że nie - odparł - toć tylko koty które są bliskie mojemu sercu mogą spowodować, że wpadnę na jakże interesujące pomysły! - zaśmiał się, w odpowiedzi na słowa Świetlikowej Kniei. Czy była to prawda? Z punktu postronnego obserwatora możnaby powiedzieć, że nie do końca. On sam jednak głęboko w to wierzył. A, że WIELE kotów było dla niego mocno ważnych... to już inna kwestia, prawda?
xxx - Ach, ależ moja droga, przecież nie musisz! Nie robię tego wszystkiego, byś musiała mi się odwdzięczać w jakikolwiek sposób. Aczkolwiek... na pewno będę z niegasnącym zainteresowaniem wyczekiwał, na co też wpadniesz! - mrugnął go niej. To nie tak, że nie lubił dostawać prezentów.. bo lubił bardzo. Oczywiście, była to prawda, że nie robił tego wszystkiego by też coś uzyskać od kotki poza jej sympatią i dobrym słowem, ale żadnego prezentu by nie odmówił, co to, to nie.
xxx - Miło mi to słyszeć. Często padają w naszą stronę słowa, że nasze futro nosi na sobie nieprzyjemny zapach ryb i wodnych szuwarów... ale komuż decydować, jaki zapach jest przyjemny, a jaki nie? Ja też przecież nie ma opcji bym pozwolił, by moje futro pachniało czymkolwiek nieakceptowalnym - bo dbał o nie bardzo, nawet jak stało niesfornie w różne miejsca - A i twój zapach, mimo, iż całkowicie inny od mych wspóklanowiczy, jest niczego sobie. To jak zapach głębokiego lasu i iglastych dzrew... mało tego u nas.
. . . .
. . . .
'cause Jesus he knows me and he knows I'm right
「 ✦ I've been talking to Jesus all my life ✦ 」
. . . . → oh yes [ he knows ] me
and [ he knows ] I'm right ← . . . .
and. he's been telling me
-ˏˋ everything is alright ˊˎ-

[Obrazek: bvhHYYm.gif]
- I believe in the family -

with [ my ever loving. wife ] beside me
but she don't know about. [ my girlfriend ]
or [ the man ] I met last night
.
[Obrazek: u9LY32F.png]
. . . .
. . . .
LVL 1 110 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zamruczała rozbawiona na słowa Okoniowej Łapy. Czyli już teraz będzie musiała coś wymyślić dla burego kocura, aby chociaż jego prezentowi do pięt dorosnąć! Ale o to się nie martwiła. Świetlikowa Knieja uważała się za kotkę mądrą i kreatywną, więc wkrótce na pewno jakiś pomysł do głowy jej wpełznie.
Uśmiechnęła się na komplement od rzecznego kocura, językiem przylizując akurat jeden kosmyk burego futra, który niezgrabnie odstawał od reszty jego ciała. Końcówka jej ogona delikatnie drgnęła, kiedy patrzyła się na Okonia.
- Jak spacerowałam po granicach... cóż, Czterech Dębów, bo wspólnej granicy z Klanem Rzeki Cień nie ma... naprawdę mało u was drzew. U nas jest tylko cień i kilka małych stawów - odparła, pokrótce opisując tereny.
I już miała ponownie się odezwać, ale... usłyszała głos. Głos jej znajomy, wojowników z Klanu Cienia. Patrol? Poruszyła trochę zirytowana swoim ogonem, przekręciła łeb na bok. Ugh, musiała tak szybko uciekać...! Niesprawiedliwe.
- Muszę niestety umykać, moja rybko - powiedziała smutnym tonem głosu. Wstała, nos przycisnęła do policzka Okoniowej Łapy. Mocno i z zamiarem. - Pamiętaj o obietnicy, którą mi złożyłeś, hm? Do zobaczenia - zamruczała, swoim chudym ogonem przejeżdżając po podbródku kocura, po czym uciekła na swoje tereny do pobratymców.

zt
Two birds on a wire
One says, "C'mon" and the other says, "I'm tired"
The sky is overcast and I'm sorry
One more or one less
Nobody's worried
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
18
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxx - Och, nie aż tak mało! Co prawda oczywiście, mamy wodę, bagniska, łąki - ale drzewa również, chociażby łęgi przy rzece. Toć my nie jesteśmy Klanem Wichru, aż tak u nas nie ma! - zaśmiał sie na słowa Świetlikowej Kniei. Otarł się pyszczkiem o jej pyszczek, wciągając w nozdrza jej przyjemny zapach gęstego lasu i wilgotnego mchu. Podobał mu się. Nie tak, jak zapach czystej wody, świeżych ryb i wilgotnego piasku, ale i tak był przyjemny i na swój sposób kojący.
xxx - Rozumiem, rozumiem. Obowiązki względem Klanu zawsze stoją na pierwszym miejscu. I nie ma opcji, żebym zapomniał! Jak tylko nadejdzie odpowiedni czas to od razu cię powiadomię kiedy i gdzie - mrugnął do niej oczkiem i polizał ją po policzku, by następnie samemu zniknąć w krzakach.

//zt
. . . .
. . . .
'cause Jesus he knows me and he knows I'm right
「 ✦ I've been talking to Jesus all my life ✦ 」
. . . . → oh yes [ he knows ] me
and [ he knows ] I'm right ← . . . .
and. he's been telling me
-ˏˋ everything is alright ˊˎ-

[Obrazek: bvhHYYm.gif]
- I believe in the family -

with [ my ever loving. wife ] beside me
but she don't know about. [ my girlfriend ]
or [ the man ] I met last night
.
[Obrazek: u9LY32F.png]
. . . .
. . . .
LVL 1 110 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gryka odkryła wolność!!
Zazwyczaj by sobie tutaj przyszła z Psem, swoim ulubionym bratem, ale no. Wyszło tak jak wyszło. Przyszła do Czterech Debów, rozglądając sie uważnie wokół siebie.
Tyle zapachów, nowych terenow...
[Obrazek: 101493738_8kEn8p9S6wWXDIN.png]
LVL 2 55 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
13
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  A kto jeszcze odblokował wolność??? NO WŁAŚNIE.

  Jak tylko Cebula została Cebulową Łapą (A wyjście poza obóz kusiło ją już wcześniej, jeszcze przed ceremonią... Bo kto by zauważył, co? Tych trzech wojowników, co było? No właśnie.), to wiadomo, że musiała od razu wylecieć z gromowego obozu jakby jej ktoś pieprzu pod ogon nasypał, nie? No właśnie, właśnie. Bo PO CO MIAŁA CZEKAĆ? Dorodny Borowik niech sobie borowikuje, czy coś tam, dorodnieje, hehe, może. Ona miała świat do odkrycia!!!

  A podobnie jak Gryka, tajemnicza nieznajoma, której jeszcze nie poznała, Cebulka chętnie przyszłaby tu ze Szczypiorkiem. Ot tak, w komplecie. Ale ten był czymś zajęty, dupa jego niech będzie przez pioruny spieczona, to ona sama pójdzie, a co! A następnym razem przyjdą razem, tak!

  Wielka petarda, a raczej pocisk, a raczej bomba czy też KULA czarnego futra goniła przez tereny, śmiejąc się w niebo głosy, gdy goniła przez tereny Klanu Gromu. Oh yeah, to było to! Na tym właśnie polegało życie!!! TAK TO MOGŁO SIĘ ŻYĆ, a nie, jakieś pogrzeby i żałoby, fe! Nie na tym życie polegało!!! A jak już tak goniła, przekraczając chyba granice Klanu Gromu i znajdując się w całkowicie nowym miejscu... OHOHO, A TO KTO?

  — DZIEŃ DOOOOBŁYYYYY!!! — Ryknęła entuzjastycznie, ledwo zatrzymując się przed burą kotką, zanim miałaby szansę rozbić swój płaski pysk na jej sylwetce, w najgorszym przypadku sprawiając, że stałby się jeszcze bardziej płaski. Odsunęła się na parę kroków (Bo sama wiedziała, jakie to denerwujące, gdy ktoś ci włazi prosto w pysk, phi!) i zamrugała bursztynowymi oczami. — Też jesteś tutaj piełwszy łaz??? Świetnie tu, nie? Powietrze... takie INNE, kompletnie niepodobne do tego, co znam!!! — Zagadała od razu. Bo tak właśnie wyglądała, jakby ostrożnie podchodziła do okolicy, czy coś, tak przynajmniej Cebula myślała, ale może myślała źle! Chociaż nie uważała, by kiedykolwiek się myliła, ale może jednak? KTO JĄ TAM WIE.

[Obrazek: de9bp1u-53430d68-60db-4fc2-b07b-5e71fa80...sYzvPp59Ko]
Wchodzę na bity jak do wódy śledź
Wszyscy pytają: "Jak można tak żreć?"
Żryć, żryć, chce mi się żryć
W####ć tłuste i browara pić
Możecie całować mnie w rzyć
Wszyscy pytają "Jak można tak żryć?"

LVL 1 60 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
5
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
30
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nagle ktoś obok niej ryknął, a Gryka podskoczyła prawie w miejscu. Ze zdziwienia!! Totalnie, ze zdziwienia! Niczego innego!! No bo ona się nie boi, w ogóle, nie!!
Otrzepała futerko po zdziwieniu i dużymi ślepkami popatrzyła na nowego kota. Calutka czarna!!
- Tak, też jestem pierwszy raz! Jestem Gryczana Łapa, z Cienia! A ty?? - zapytała, uśmiechając się do kotki wesoło. Ktoś nowy... wow!!! Ciekawe czy jej brat już kogoś poznał? Pewnie nie, hehe. Pies, znaczy chwila, Ujadająca Łapa to był straszny gbur, tehehe. Ale był jej super bratem.
[Obrazek: 101493738_8kEn8p9S6wWXDIN.png]
LVL 2 55 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
13
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  No zobacz ty, jakie szczęście!!! Pierwszy raz wychodzi poza obóz i nie dość, że widzi takie piękne widoki, czuje nowe zapachy, to jeszcze SPOTYKA kogoś NOWEGO. A Cebula UWIELBIAŁA spotykać nowych!!! Na przykład taką Strzygę (Trochę jej się za nią tęskniło... Ciekawe, gdzie polazła?) albo taki Kokosanka, co to akurat utrzymał się w Klanie i miała go na wyciągnięcie, hehe, łapy! To znaczy teraz to on też był Łapą, Galopującą, w dodatku! Tak jak jego stary. I dziadyga, stary jego starego.

  — OH ŁAAA!!! Głyczana Łapa??? ŁADNIE! Milo mi poznać! Powiedz, długo już jesteś tełminatołką? Co cię zachęciło do przyjścia tutaj??? — Bo może była z takich, co mianowana była kiedyś, a dopiero teraz odważyła się wyjść poza obóz samej? Albo nie czuła wcześniej takiej potrzeby? Albo jeszcze jakaś inna opcja??? — A głupia ja, pławie zapomniałam z tego wszystkiego! Jestem Cebulowa Łapa, z Klanu Głomu! W sumie to chyba nasze Klany sąsiadują ze sobą, nie??? Takie słyszałam pogłoski! — Jakieś tam granice, coś tam, coś tam, Wicher z tym, Rzeka z tamtym, Cień chyba z nimi, a oni z Cieniem! Ale jeju, jeju, jeju, już lubiła Gryczaną Łapę, czuła, że dogadają się naprawdę dobrze!

[Obrazek: de9bp1u-53430d68-60db-4fc2-b07b-5e71fa80...sYzvPp59Ko]
Wchodzę na bity jak do wódy śledź
Wszyscy pytają: "Jak można tak żreć?"
Żryć, żryć, chce mi się żryć
W####ć tłuste i browara pić
Możecie całować mnie w rzyć
Wszyscy pytają "Jak można tak żryć?"

LVL 1 60 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
5
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
30
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kotka, z którą rozmawiała była bardzo żywa, ale tak naprawdę?? Tak samo jak Gryka! Więc terminatorka z Cienia idealnie się czuła w tej rozmowie. Gdyby to był kot z rzeki, to by mogła powiedzieć, że jak ryba w wodzie, no ale. Nie. Cebula była z tych piaszczystych terenów.
- Oh, no bo ja też niedawno byłam mianowana! I tak mnie ciekawiło, co jest tak daleko daleko! Okazało się, że ty - zaśmiała się głośno i wesoło, mrużąc oczka.
Jeju, jak super, że spotkała kogoś, i to tak za pierwszym razem!
- Cebulowa Łapa? Też masz super imię! Tak, no, są obok!! - zawtórowała, kiwając prędko głową. Jak będą chciały będą mogły się spotykać często!! Taki tajemniczy przyjaciel, oo...
[Obrazek: 101493738_8kEn8p9S6wWXDIN.png]
LVL 2 55 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
13
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Wybuchła gromkim (Hehe, może GROMOWYM?) śmiechem na słowa cienistej. No, ta to potrafiła gadać, nie ma co! No i właśnie z takimi kotami Cebula czuła się najlepiej, a nie jakieś byle co, jak to ciutkę głos podniesiesz i już w płacz! Na nią na przykład ojciec darł mordę i SPOKO, to było DENERWUJĄCE, ale to, że Cebula otwierała japę głośno i szeroko, to nie znaczyło od razu, że była zła!!! Przynajmniej ta tutaj, fajna kotka z Klanu Cienia wiedziała co to znaczy BAWIĆ SIĘ w doborowym towarzystwie.

  — HA! Ja właśnie miałam mianowanie jakieś... pałę wschodów słońca temu! Słuchaj, maaasakła, najpiełw nam przywódczyni umałła, potem jakieś afeły w Klanie, bo się nie mogli dogadać, później ZNOWU ktoś umałł i TAK DŁUGO czekałam na tą cełemonię!!! Myślałam, że już nie doczekam... A u ciebie jak? Nołmalnie poszło? — Może nie tylko w Klanie Gromu odbywały się takie balangi i wixy, że trzeba było tak długo czekać na ceremonię, żeby łaskawie otrzymać nowe imię??? — To słuchaj TEŁAZ... Możemy się... no... SPOTYKAĆ. Bo ja czuję, że ty będziesz supeł koleżanką i ja bym się bałdzo, ale to bałdzo chciała z tobą zaprzyjaźnić, jeśli no, ty chcesz, nie? Mogłybyśmy dzielić się tym, co to się u nas dzieje w Klanach i przekazywać SUPEŁ plotki. — Bo jak Gryka nadawała na podobnej fali, co Cebula, to czemu miałyby się nie zaprzyjaźnić, nie? Zwłaszcza, jak bura SKOMPLEMENTOWAŁA jej jakże ŚWIETNE imię. No cudowna kocica z niej była, no! Ale Cebulka zdawała sobie również sprawę, że istniała ta, ugh, kultura osobista, czy jak to tam (Nie często pamiętała o niej, jeśli kiedykolwiek), a skoro Gryczana Łapa była z obcego Klanu, to uznała, że powinna pokazać się z jak NAJLEPSZEJ strony, to i kulturki nie mogło zabraknąć. Do przekazywania sobie ploteczek trzeba było mieć kulturkę.

[Obrazek: de9bp1u-53430d68-60db-4fc2-b07b-5e71fa80...sYzvPp59Ko]
Wchodzę na bity jak do wódy śledź
Wszyscy pytają: "Jak można tak żreć?"
Żryć, żryć, chce mi się żryć
W####ć tłuste i browara pić
Możecie całować mnie w rzyć
Wszyscy pytają "Jak można tak żryć?"

LVL 1 60 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
5
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
30
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Cebulowa Łapa jej bardzo pasowała, bo była taka... miła!!
- Też mieliście problemy z ceremonią, jeju my też!! - westchnęła dramatycznie, niezadowolona. - Najpierw dziadek mój umarł, ale koty mówią, że on zły był. Ja tam nie wiem, wiem, że był ten. Smutny. No ale umarł, nie było zastępcy i tak czekaliśmy, aż się zastępca pojawi i nagle córka tego mojego dziadka, moja ciocia, mówi, że ten, GWIEZDNI!! ją wybrali!! Czaisz?? Ale dzięki temu jestem teraz terminatorką, no!
No to taki skrót tego, co się działo ostatnio w Cieniu. W wykonaniu Gryki tylko dla Cebuli!
- O kurcze!! Ja o tym też pomyślałam, ale nie chciałam tego mówić tak szybko, aby nie wyjść na jakąś głupią. Tak, tak proszę!!
[Obrazek: 101493738_8kEn8p9S6wWXDIN.png]
LVL 2 55 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
13
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  NO NIEMOŻLIWE.

  Cebula uważnie słuchała tego, co mówi właśnie Gryka. Więc oni TEŻ mieli problemy z ceremonią??? O rety, PO PIERWSZE to znaczyło, że na pewno musiały być przyjaciółkami teraz, połączone bólem i cierpieniem opóźnionej ceremonii, a PO DRUGIE, że najwyraźniej nie tylko u nich działy się takie maniany. Oho, co? Dziadek Gryki umarł? Kurde, wielka szkoda, ale umarł to umarł i takie było życie. U nich też poumierało dużo kotów, ale chyba nikt z jej rodziny. Słowo klucz: chyba. Raczej mama by płakała, nie? Albo tata znowu otworzyłby paszczę... eh, on to zawsze otwiera. W pewnym momencie wlatywało jednym uchem, a drugim wylatywało.

  — ALE AKCJA! Wybłana przez Gwiezdnych! Wow! To słuchaj, u nas jest Gwiazda, któła... NIE WIERZY w Gwiezdnych, ogałniasz?? A oni I TAK dali jej miano Gwiazdy i pozwolili zostać przywódczynią! Widziała ich, a NIE WIERZY! — Co to się działo, wszystkie Klany były takie specjalne, czy tylko Cień i Grom, przez to, że graniczyli ze sobą...? Ale żeby obie ich strony miały kłopoty z ceremonią, ha, to musiał być znak! Znak wielkiej przyjaźni! — No ale jak ją wybłali, to bałdzo spoko! I... czekaj, czekaj, twoja CIOTKA włada Klanem? JAAAA CIĘ KŁĘCĘ, to musi być ekstła! Masz jakieś te, no, przywileje z tego powodu? Tylko pytam, nie! — Po prostu jest ciekawa, no! Jakoś, nie wiem, szybciej zostanie wojowniczką, na przykład??? Ciekawa była, no! Tak!

  HAHA, gdzie tam głupia!!! Ale skoro były tego samego zdania, to trzeba było jakoś uczcić ten wspaniały dzień, ich super decyzję, by się przyjaciółkować, prawda?

  — A czy chciałabyś może... — Przerwała dla dramatycznego efektu, a na jej mordce uśmiech tylko się rozszerzał. Jedno uderzenie serca, drugie, trzecie... — Pobić się ze mną!? Nie tak na sełio, ale wiesz... Jak to się z przyjaciółmi łobi! Spałing, o! Żeby uczcić naszą przyjaźń! — Raz się klepała ze Szczypiorkiem, albo więcej razy... A nic tak nie zacieśniało więzi, jak kopanie się po pyskach na niby! No, tylko, że nie chciała nabić Gryce jakiegoś mocnego siniaka... Za fajna była na to!

[Obrazek: de9bp1u-53430d68-60db-4fc2-b07b-5e71fa80...sYzvPp59Ko]
Wchodzę na bity jak do wódy śledź
Wszyscy pytają: "Jak można tak żreć?"
Żryć, żryć, chce mi się żryć
W####ć tłuste i browara pić
Możecie całować mnie w rzyć
Wszyscy pytają "Jak można tak żryć?"

LVL 1 60 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
5
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
30
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Nie wierzy??? To tak można? - wzięła prędki wdech po jej słowach. Ja cię kręcę, nie wiedziała, że tak no... się da! To musiało być w ogóle super dziwne, nie? Widzieć, a i tak nie uwierzyć to już w ogóle! - Nie, nie mam... nie wiem w ogóle czy moja ciocia mnie lubi! Ale ja mam dziwną rodzinę - przyznała się. Znaczy no bo jasne, widziała kim była Spopielona Gwiazda, kto nie wiedział! I kojarzyła, że ciotka ich odwiedzała, ale czy ich lubiła??
- O, o! Tak, tak chętnie! Zobaczymy która jest silniejsza! Dawaj, dawaj. Zaczynaj.
[Obrazek: 101493738_8kEn8p9S6wWXDIN.png]
LVL 2 55 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
13
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości