Logo Artemidy
Ciepła Skałka
Przejechał pazurami delikatnie, jakby smyrał, po kamieniu, uszyskami wyłapując dźwięki.
Zaprzestał kocur na odgłos łap, który to zbliżał się pośród wilgotnej trawy.
Odwrócił łba w kierunku nadchodzącego kota, widząc zielonym wzrokiem sylwetkę o kolorach jak jego samego, lecz postura....Gromiaka? Dawała mu wrażenie kota jakby wychudzonego, delikatnego.
Przyzwyczaił się Bzyczek do widoku grubych, ciemnych szat w Klanie Cienia. Kilka nielicznych wyjątków było innych barw, lecz dalej były one długowłose.
Ot, a tu młodszy gromowy typek.
Niegrzecznie byłoby mu nie odpowiedzieć.
-Dobry. Chociaż zobaczymy, czy taki zostanie. - Bzycząca Polana uśmiechnął się pod ceglanym nosem.
-Ja...Kamień-co? - Bury zmrużył brewki, lecz po momencie otworzył ślepia, jakby włączyły się w jego głowie trybiki.
-No teraz, to będą sie nagrzewać. Słońce coraz częściej wychodzi zza chmur. - o cholercia. Ale rozmowa...

— kuchihateru you ni moyuru tsuki —
akatsuki ni shizumiyuku
[ tsukurareta kao de sotto chikadzuite ]
shinjiru mono o yami ni otosu
ito ni karamaru emono no you ni
« tada hitasura ni sora o aogu »
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jak na razie Cienisty wojownik nie dodał nic istotnego do jego przemyśleń, jednak było za wcześnie by uznawać, że rozmowa z nim będzie zupełnie bezsensowna. Szczególnie, że sam Muchomor zaczynał coraz bardziej koncentrować się na swoich obserwacjach, mówiąc przy tym wciąż takim samym, całkowicie spokojnym głosem.
- Ale czemu akurat one? Wszystko wokół też powinno się nagrzewać i rzeczywiście, wszystko jest cieplejsze, ale nie aż tak jak kamienie. Albo czemu woda, gdy jest cieplejsza zaczyna parować, a gdy jest zimno, zamarza w lód? Czy inne rzeczy też mogłyby tak działać? Czy gdyby podgrzać taki kamień wystarczająco, też by się rozpuścił? – Zastanawiał się dalej, zaczynając teraz krążyć wokół skałki, by móc przyjrzeć się jej ze wszystkich stron. Czy było to możliwe? Można by pomyśleć, że tylko płyny działały w ten sposób, jednak przecież woda w postaci lodu nie była już płynem, więc czemu miałyby nie istnieć podobne formy wszystkiego innego?
- Nazywam się Muchomorowy Bór. – Dopowiedział w pewnym momencie, na moment wyrywając się ze swoich badań i przypominając sobie o tym, że spotykając kogoś po raz pierwszy, warto było się przedstawić.
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
17
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Bury wojownik dawno tak luźno nie gadał - ba, obowiązki, obowiązki, biznes biznes biznes. Jak był takim poważnym wojownikiem, to czuł się z lekka przytłoczony obowiązkami, odpowiedzialnością.
Teraz? O, smyrał Bzyczek pazurkami o skałe, rozmawiając o owych skałach i ich oddziaływaniu na habitat klanowych terenów z Gromiakiem.
-Kamienie to jak twardy piach, więc....Uh...Hm. Czy da się rozpuścić piach...? Jak myślisz? Dobre pytanie, gromowy woju. - Bzyczek prawie powiedziałby gnoju, ale to szczegół, bo rymowało mu się akurat na języku.
Wojownik o ceglanym nosie miauknął. Spokojnie.
-Bzycząca Polana, miło poznać. - Czy ktoś taki nie powinien być czerwony? Futrem przypominał młody gromiak jaśniejszą, wypłowiałą wersje jego włosa.
-Samotny spacerek? -

— kuchihateru you ni moyuru tsuki —
akatsuki ni shizumiyuku
[ tsukurareta kao de sotto chikadzuite ]
shinjiru mono o yami ni otosu
ito ni karamaru emono no you ni
« tada hitasura ni sora o aogu »
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
To również była bardzo poważna rozmowa, o istotnych sprawach – przynajmniej z perspektywy Muchomora. Oczywiście, wszystko, czym zajmował się na co dzień w swoim również traktował z odpowiednią uwagą, ale nie były to odkrycia, które mogłyby zmienić świat.
- Rozpuszczenie piasku musi być trudne… Zwykle raczej może leżeć bardzo długo w wodzie i nie zmieniać swojego wyglądu, ale może gdyby jednak bardzo go pogrzać, coś by się stało? Tylko jakby to zrobić, skoro samo słońce najwyraźniej do tego nie wystarcza? Może dałoby się wrzucić go do ognia i sprawdzić, co się stanie wtedy, ale to bardzo trudne do wykonania. – Zastanawiał się dalej wciąż całkowicie spokojnym głosem. Najpierw trzeba by poczekać, aż gdzieś rozpocznie się pożar, a później myśleć o przeprowadzaniu doświadczeń zamiast uciekaniu przez niebezpieczeństwem. Raczej zbyt trudne zadanie, żeby komukolwiek miało się udać.
- Tak, często chodzę w różne miejsca, sprawdzić, czy akurat nie dzieje się tam coś ciekawego. A ty? Jesteś tu z jakiegoś konkretnego powodu? – Nie spodziewał się, żeby miał w czymkolwiek przeszkadzać Cienistemu wojownikowi, nie wyglądał przecież, jakby robił wcześniej cokolwiek konkretnego. Jednak może za przybyciem Bzyczącej Polany pod Cztery Dęby krył się jakiś bardziej konkretny powód.
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
17
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
***

Listek jak to Listek lubił wędrować i gdy tylko mógł, wywijać się od obowiązków. Dzisiejszy dzień nie był wyjątkiem, miał może wolne od treningu, ale postanowił też odpocząć od polowania i spędzić czas na robieniu czegoś fajnego. Jego dzisiejszym głównym celem były Cztery dęby, jednak pod nimi nie mógł znaleźć żadnej żywej duszy. Aż dziwne, w końcu to taki, hm, najbardziej znany punkt spotkań... Może to przez to, że było jeszcze dość wcześnie i wszyscy byli zajęci własnymi obowiązkami? Możliwe.
Czekając, aż może jakiś książę z bajki się zjawi, postanowił po prostu, no rozlać się na ciepłym kamieniu. Nie przepadał za gorącem, ale takie o wylegiwanie się dla zabicia czasu było całkiem miłe. Można by było go na pewno uznać za trupa, gdyby nie fakt, że co jakiś czas przewracał się z boku na bok.

//Piołun <3
we are the life, we are the light
we are the envy of the gods above

x
I'm feeling deviousxxxxxxxxxxx
xxxxxxyou're looking glamorous
let's get
mischievousxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxand polyamorous

x
wine and women and wonderful vices

welcome to the cult of Dionysus
˖‧₊˚ ♡ ˚₊‧˖
LVL 4 0 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie spodziewałem się zastać nikogo przy Czterech Dębach - nic nie zapowiadało, żeby akurat dziś ktoś miał się tam wybierać, skoro ostatni dzień czy dwa wiało tam pustkami. Mógłbym to zwalić na karb pogody, ciężkiej do przewidzenia i ciężkiej do wytrzymania, bo komu chciałoby się toczyć pod Dęby ostatkiem sił tylko po to, żeby na miejscu zostać złapanym przez nagłą ulewę? Najwyraźniej mi się chciało, skoro łaziłem w tamte okolice jak głupi, licząc na towarzystwo ciekawsze niż bredzący czasami dziadek i kuzyni tak odlegli, że prawie nieobecni. W sumie, coraz mniej się dziwiłem, że Słony Wiatr rozmawia z kotami, które tylko on widzi - może poszedłbym w jego ślady szybciej niż później.
Byłem tak zatopiony w myślach, że nie zauważyłem kota leżącego już na skałce, którą okupowałem jeszcze wczoraj. Zamierzałem właśnie wskoczyć na nią, kiedy zorientowałem się, iż zupełnie nie ma szans, abyśmy się na niej razem zmieścili, więc, w akcie desperacji - wygiąłem się dramatycznie i ostatecznie wylądowałem na boku przed samą skałką.
- Niech to rzeka porwie - zakląłem, kiedy już udało mi się nabrać powietrza.
Książę z bajki? Nie, nie określiłbym się w ten sposób.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
A listek nie zdawał sobie nawet sprawy, że ktoś się zbliża. Wyłączył się na dobrą chwilę, wchłaniając przyjemne promienie słońca... Aż COŚ prawie nie wskoczyło na kamień. W szoku cienisty podniósł prędko głowę, badając sytuację. Nie drapieżnik, tylko kot, śmierdzący rybą, starszy od niego, ale dość mały... A co gorsza rzeczniak się wywalił. Listek zamrugał parę razy zaskoczony, nie łapiąc do końca co się stało przed jego oczami. Ale tak, to raczej nie był książę z bajki, którego szukał.
- Mm, nic ci nie jest? Wiesz, mogłaś po prostu wskoczyć na mnie, nie miałbym nic przeciwko - dodał z żartobliwym tonem, wstając i patrząc z kamienia na połamanego pod nim rzeczniaka. Może było to nieprzyzwoite, gadać tak do starszych, ale meh w żartach kto mu zabroni.
we are the life, we are the light
we are the envy of the gods above

x
I'm feeling deviousxxxxxxxxxxx
xxxxxxyou're looking glamorous
let's get
mischievousxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxand polyamorous

x
wine and women and wonderful vices

welcome to the cult of Dionysus
˖‧₊˚ ♡ ˚₊‧˖
LVL 4 0 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gdybym nie był zajęty podnoszeniem się z ziemi, to pewnie bym się zjeżył. Nie mogłem go obwiniać za... pomyłkę, przecież nie jego wina, że mnie zmarli nie cmoknęli w czółko i nie obdarzyli mnie innym zapachem. Jak Zboże. Ugh. Wstałem i otrzepałem się, wiedząc już, że nie zrobiłem sobie krzywdy - poza tą ujmą na honorze, gdyby mnie to w ogóle obchodziło.
- No jasne, mogłem na ciebie wskoczyć, połamać ci żebra, a potem od razu iść poinformować Łabędzią Gwiazdę o tym, że klan Cienia będzie żądał jakiejś sprawiedliwości za kalekę w lecznicy - prychnąłem, po czym jeszcze raz potrząsnąłem głową. - Aż taki głupi nie jestem, bez przesady.
Nawet, jeśli w Cieniu mieli tylu medyków, że mogliby obdarować cały las i jeszcze by im zostało, to nie chciałem tego testować.
- Piołun. - Uśmiechnąłem się do kocura.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mm racja, zapachy innych kotów były czasem mylące... Listek znał mało takich kotów, ale parę znał, dlatego szybko wyłapał że znajomy użył innej formy. Nie przeprosił, ale się przestawił.
- Nie wyglądasz na ciężkiego, na pewno byś mnie nie połamał. A jak już to i tak bym cię nie wydał, nie chcę żadnej wojny między klanami. Bo coś czuje, że nasz przywódca byłby zdolny do tego... - wyszczerzył lekko ząbki z wyraźną odrazą na pysku. Nie wiedział jak to było w innych klanach, czy u nich rządzili też tacy wariaci, ale na pewno nie mieliby tak źle, jak Cień...
- Listek! Dryfująca Łapa dokładniej. Czym jest w ogóle Piołun, hmm? Jesteś wojownikiem?? Jak brzmi twoje pełne imię??? - zalał kocura pytaniami, zeskakując przy tym z kamienia, by stanąć obok niego. Zbliżył mordkę do kremowego, przekrzywiajac ją przy tym w zaciekawieniu. Ciekawe czy Piołun to nazwa jakiejś ryby. W Cieniu roiło się od jakiś bagnistych, leśnych imion, może w innych klanach jest podobnie?
we are the life, we are the light
we are the envy of the gods above

x
I'm feeling deviousxxxxxxxxxxx
xxxxxxyou're looking glamorous
let's get
mischievousxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxand polyamorous

x
wine and women and wonderful vices

welcome to the cult of Dionysus
˖‧₊˚ ♡ ˚₊‧˖
LVL 4 0 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- No widzisz, ja nie chcę, ty nie chcesz, ale skoro wasz przywódca jest taki chętny do bitki, to pewnie prędzej czy później będziesz musiał iść kogoś sprać. - Aż prawie było mi go szkoda z tego powodu. Taki śmieszny dzieciak, ewidentnie miał coś przeciwko przywódcy w swoim klanie... Gdyby mnie to bardziej interesowało, to może bym nawet o to zapytał, ale na ten moment - wstyd przyznać, nawet nie pamiętałem, jak się ten ich porywczy lider nazywał.
- Masz pytań więcej niż wąsów na pysku - zaśmiałem się. Nie miałem mu za złe, nie wyglądał na specjalnie starego czy doświadczonego przez życie, więc niech mu będzie. Nie znaczyło to jednak, że zamierzałem po prostu odpowiedzieć na wszystkie jego pytania. Albo odpowiedzieć zgodnie z prawdą. - Piołun to takie zielsko, podobno trujące, ale nie jestem medykiem i nie wiem, na ile to prawda.
- Nazywam się Piołunowy Kieł - przedstawiłem się, pożyczając na chwilę drugi człon imienia od mojej matki. - Ale Piołun brzmi jakoś lepiej i bardziej się do niego przyzwyczaiłem, rozumiesz.
Mogłem iść o zakład, że nie rozumie.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Mmm, niestety możesz mieć rację. - Oh wiele rzeczniak nie tracił zapominając imienia tego narcystycznego gbura. Pomyśleć że w innych klanach wszyscy musieli je znać... Oby na jego miejsce wskoczył ktoś normalniejszy, tym prędzej tym lepiej.
- A mam w głowie ich jeszcze więcej, ale nie chcę żebyś uciekł przypadkiem - również rzucił żartem. Gwiezdni, aż tak mało wąsów to nie miał! Chyba że o czymś nie wiedział i Gąszcz mu wyrywała je we śnie, hm.
- Oo, a obstawiałem rybę... Chociaż hm, imię po truciźnie nie kojarzy się zbyt dobrze. Ale to już może moje widzi mi się - przyznał, bo jaka kochająca matka nadałaby kocięciu imię po czymś tak okropnym? Może Piołun miał złe wspomnienia z rodzicami i Listek nie powinien zahaczyć o ten temat? Oj w tym problem, że nawet gdyby, to burek był zbyt ciekawski, by trzymać język za zębami.
- Kieł... Zabawne. Tak niecodziennie, w końcu zioła nie mają kłów, ale kolec pasuje jeszcze gorzej. Rację masz, samo Piołun brzmi o wiele ładniej - dodał ciepło, chcący niechcący obrażając jego wojownicze imię. No niestety, ale musiał przyznać Psiej Gwiazdce, że przynajmniej w tym był lepszy od rzecznego przywódcy. - Zresztą ja też wolę, gdy inni mówią mi Listek. A przynajmniej tych, których lubię, ale spokojnie, ty też zaliczasz się do tej grupy - dorzucił, a uśmiech na jego mordce się poszerzył. Ledwo znał gościa, a wydawał się o wiele lepszy do przebywania obok niż większość kotów w jego klanie!
we are the life, we are the light
we are the envy of the gods above

x
I'm feeling deviousxxxxxxxxxxx
xxxxxxyou're looking glamorous
let's get
mischievousxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxand polyamorous

x
wine and women and wonderful vices

welcome to the cult of Dionysus
˖‧₊˚ ♡ ˚₊‧˖
LVL 4 0 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- O nie, przecież mam tyle rzeczy do roboty dzisiaj - żachnąłem się, po czym - dla podkreślenia swoich słów - przeciągnąłem się i położyłem się wygodnie. Mogłem poświęcić młodemu kilka chwil, czemu nie. Rzeczniacy poradzą sobie beze mnie przez trochę, a relacje z sąsiadami z dalekich krain trzeba utrzymywać. Może w międzyczasie uda mi się dowiedzieć czegoś o samym klanie Cienia, który przez większość życia mógł być dla mnie tak samo realny jak Wielka Słona Woda - ktoś kiedyś coś o nim mówił, ale czy mówił prawdę?
Wzruszyłem barkiem, postanawiając przy tym wybaczyć młodemu te mało wyrafinowane obelgi. Chyba nawet nie zdawał sobie sprawy z tego, jak brzmiał, ale nie zamierzałem go uczyć jak powinien się odzywać do innych. Kiedyś trafi na kogoś o krótszym loncie i mniejszej cierpliwości, wtedy zostanie ustawiony do pionu. Nie chciałem ani łamać mu żeber, ani trzepać skóry.
- Imię jak imię, mogło być gorsze, wiesz. Moja matka cały miot nazwała po roślinach, część z nich była trująca, chyba dlatego, że ona sama miała imię po trującym zielsku, podobno. A Kieł jest po niej i po jej dziadku, Lodowym Kle. Więc wszystko zostaje w rodzinie. - Łącznie z władzą w klanie, przynajmniej jeszcze przez chwilę, ale takie informacje nie były młodemu w ogóle potrzebne. - Piołun czy Listek są po prostu krótsze, co nie? Łatwiej krzyknąć, jak coś się dzieje. Wyobrażasz sobie drzeć pysk przez pół lasu, wołając o pomoc, ale musisz krzyczeć coś w stylu "pomóż mi, Szeleszczący Szuwarze"? Pewnie się da, ale będzie ciężko. - Pokręciłem głową, oczyma wyobraźni już widząc, jak prędzej jakiś kundel odgryzie mi łapy niż uda mi się zawołać kogoś z czternastoma sylabami w imieniu.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zaśmiał się cicho widząc jak baaardzo zajęty jest kocur. Oh, gdyby tylko koty w jego klanie miały, choć odrobinę takie podejście do obowiązków, ale nie, większość z nich miała kija w tyłku i nawet zwykły odpoczynek brali na poważnie. Ciekawe czy reszta rzeczniaków też taka była... Życie w takim towarzystwie brzmiało wyjątkowo miło.
A tam krótszym loncie. Jeśli ktoś będzie chciał go postawić do pionu to szczere powodzenia! Listek się tak łatwo nie da, hehe. - Oo, cóż, przynajmniej samo Piołun się fajnie wymawia - ahh rodzinne imiona. Listek i jego rodzeństwo mieli też całkiem podobne, wszyscy takie… Przyziemne. Od jakiś losowych rzeczy. Nie wiedział, czy za nimi był jakiś większy sens, ale och cóż, się już raczej nie dowie, bo Szyszek gdzieś zaginął.
- A tam krzyczeć. Dla mnie samo to dzielenie imion na rangi jest głupie. Życie w klanie byłoby piękniejsze gdyby wszyscy mieli jednoczłonowe imiona. Łatwiej zapamiętać i nie ma takiego nacisku na różnicę w klanowej hierarchi - podzielił się własnymi myślami. Sytuacja którą podał Piołun była trochę ekstremalna, ale fakt, zwracanie się pełnym imieniem do kogoś kto miał je długie i ciężkie do wymówienia było upierdliwe nawet w luźnej rozmowie.
we are the life, we are the light
we are the envy of the gods above

x
I'm feeling deviousxxxxxxxxxxx
xxxxxxyou're looking glamorous
let's get
mischievousxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxand polyamorous

x
wine and women and wonderful vices

welcome to the cult of Dionysus
˖‧₊˚ ♡ ˚₊‧˖
LVL 4 0 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Sztywni rzeczniacy raczej trzymali się tak samo sztywnych ram i planów dnia, niż rozmawiali ze mną, a ja unikałem takich jak ognia. Podobno moja ciotka od strony Zboża, którą trochę przypominałem, przynajmniej z koloru futra, była tak sztywna, że nie dało się z nią porozmawiać. A może to tylko Trujący Kieł ubarwiała te opowieści o tamtej stronie rodziny jej kociąt? Z drugiej strony - babcia potwierdzała swoimi opowieściami przynajmniej istnienie Bawełnianej Nici. Komu więc miałem wierzyć? Całe szczęście, że z takich służbistów został... kto, tak naprawdę? Nocny Szkwał chyba? I tyle.
- A dziękuję - rzuciłem, bo jednak miło było słyszeć jakiś komplement po tych wszystkich przytykach, z których młodzik nie zdawał sobie chyba nawet sprawy. Machnąłem ogonem.
- Klan stoi na hierarchii, nie wiem, czy zauważyłeś. Normalne, że rangi są rozróżniane. Wiesz, nie, żeby mi się podobało, bo niektóre imiona to naprawdę, poza długością, mają tak mało sensu... Ale, ech, życie w klanie ma swoje plusy, więc coś za coś. - Trzepnąłem uchem, zerkając przez uderzenie serca gdzieś poza mojego rozmówcę, w okolice granic klanu Cienia, po czym przeniosłem wzrok na kocura. - Co nie?
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Na cały klan jeden sztywny kot to tyle, co nic. Gdyby w jego klanie jedynym sztywniakiem byłby Pies może by się dało jakoś żyć... No ale niestety, rzeczywistość była inna. Eh, może kiedyś jak będzie miał dość to przeniesie się do Rzeki i wszystkie jego problemy znikną. Taki żarcik, bo raczej nie wytrzymałby w smrodzie ryb.
- Rangi jeszcze jakoś zniosę, ale po co każdy słysząc moje imię, musi wiedzieć, że jestem terminatorem. Jestem świadom, że życie w klanie ma swoje plusy, jednak zawsze mogłoby być lepiej. Chociaż jak dla mnie na razie przewagę mają minusy - dorzucił z lekkim, może teatralnym westchnieniem. No niech Piołun go spyta dlaczego, Listek z wielką chęcią ponarzeka! - Jak się żyje w Rzece? Jecie same ryby, czy coś jeszcze? Nie macie wszędzie błota przez tę wodę? Spytałbym o to jak wygląda wasza wewnętrzna sytuacja, ale nie jestem pewien czy podawanie takich informacji jest... dozwolone - wyrzucił kolejną część pytań, a mówiąc to wszystko znudziło mu się leżenie na brzuchu, więc przeturlał się na plecy. Łuhuu, świat do góry nogami! No i w przeciwieństwie do kocura nie odrywał od niego swoich ślepi nawet na moment.
we are the life, we are the light
we are the envy of the gods above

x
I'm feeling deviousxxxxxxxxxxx
xxxxxxyou're looking glamorous
let's get
mischievousxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxand polyamorous

x
wine and women and wonderful vices

welcome to the cult of Dionysus
˖‧₊˚ ♡ ˚₊‧˖
LVL 4 0 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości