Niebiesko-kremowa szylkretka z bielą, klasycznie pręgowana, krótkowłosa, prawe oko złote, lewe niebieskie; wzrost poniżej przeciętnej, dość drobna budowa
Spokojna, zamyślona perfekcjonistka, która nigdzie się nie spieszy, nie łapie ironii i nie kieruje się zbyt emocjami, jest szczera ale nie niemiła.
Patrzyła i wąchała, jednak to jej wzrok pierwszy wypatrzył małe stworzonko, które wyłoniło się z krzaków. Patrzyła, jakby widziała stworzenie pierwszy raz. I właściwie widziała żywe po raz pierwszy. Gdy jednak myszka uciekła, wypuściła powietrze nosem, przekonując się do rozluźnienia ciała. Nic jej tu nie groziło, gdyby to był jakiś drapieżnik, Lśniąca Sadzawka na pewno pojawiłaby się i ją obroniła, prawda? Medyczka nie wyglądała na taką, co wypuściłaby ją samotnie w las i pozostawiła sama sobie.
Kiedy jednak problem został zażegnany, kotka mogła wrócić do przerwanego zajęcia. Uniosła nos, by ponownie wychwycić woń ogórecznika i w przypadku sukcesu móc znów powoli i metodycznie podążyć w stronę, w którą zaprowadzi ją nos.
Księżyce: 124
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Mała myszka na chwilkę odwróciła uwagę, ale tylko delikatnie opóźniło dotarcie Olchowej Łapy do celu. Wystarczyło tylko parę kroczków, a zobaczyła ona dokładnie to, czego szukała. Roślinę ogórecznika, a obok niego Lśniącą Sadzawkę, która musiała wyczuć, iż uczennica się zbliża i wyszła z kryjówki.
Niebiesko-kremowa szylkretka z bielą, klasycznie pręgowana, krótkowłosa, prawe oko złote, lewe niebieskie; wzrost poniżej przeciętnej, dość drobna budowa
Spokojna, zamyślona perfekcjonistka, która nigdzie się nie spieszy, nie łapie ironii i nie kieruje się zbyt emocjami, jest szczera ale nie niemiła.
Wróciła do zadania, wyłapała odpowiedni zapach i nadal szła za nim, a niewiele jej już do przejścia zostało. Jak się okazało, nie musiała szukać daleko, bo już po kilku krokach dostrzegła opisaną przez medyczkę roślinę, z nią samą w komplecie. O, a więc trafiła! Podeszła jeszcze parę kroków i stanęła przed białofutrą kocicą, wlepiając w nią spojrzenie różnokolorowych oczu. Wykonała zadanie, po zapachu odnalazła ogórecznik. Jednak jak wykonanie oceni medyczka?
Księżyce: 124
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
— Całkiem nieźle — powiedziałam, będąc trochę zdziwiona, że Olchowej Łapie poszło tak szybko. Podejrzewałam, że zajmie jej to nieco więcej czasu, że nie złapie tak szybko tropu i będzie miała problem z podążaniem za nim, jednak tak się nie stało. Był to zdecydowanie dobry prognostyk i znak, że kotka ma predyspozycje do zostania Medykiem. Ciekawe, jak pójdzie z jej bratem.
— Żeby cię trochę zmęczyć, obejdziemy dzisiaj jeszcze granice. Chodźmy — poleciłam, po czym ruszyłam w stronę granicy z klanem Cienia. Myślałam, że pół dnia zajmie jej odnalezienie ogórecznika, jednak poradziła sobie szybciej i zdołamy dzisiaj obejść jeszcze klanowe tereny. Wyjdzie na to, że jednak dzisiaj się czegoś nauczy. Co prawda nijak nie będzie to związane z funkcją Medyka, ale będą to rzeczy dość ważne.
Niebiesko-kremowa szylkretka z bielą, klasycznie pręgowana, krótkowłosa, prawe oko złote, lewe niebieskie; wzrost poniżej przeciętnej, dość drobna budowa
Spokojna, zamyślona perfekcjonistka, która nigdzie się nie spieszy, nie łapie ironii i nie kieruje się zbyt emocjami, jest szczera ale nie niemiła.
Jej spojrzenie rozświetliło się, a kąciki pyszczka uniosły delikatnie, kiedy usłyszała pochwałę białej kotki. Całkiem nieźle, na sam początek było to dla kotki wyróżnienie. Nie wiedziała, czy powinna szybciej łapać trop, czy nie powinna się rozpraszać myszką spod krzaczka, ale to było nieważne. Wykonała zadanie.
Nie miała zamiaru protestować, więc ruszyła za medyczką w obraną przez nią stronę. Zostawiły ogórecznik za sobą, kotka więc domyśliła się, że nie był aż tak potrzebny w składziku. A może wrócą po niego później? Kotce przy okazji do głowy przyszło jedno pytanie, które zadała po chwili marszu u boku Lśniącej Sadzawki.
- Jak działa ogórecnik? - zapytała, dzieląc swoją uwagę między białą kotkę a drogę przed sobą, by się nie wywrócić.
Księżyce: 124
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Ruszyłyśmy w stronę Borsuczej Nory, która graniczyła z klanem Cienia. Po drodze miniemy Wyjące Wzgórza i Samotne Jodły, co także przyda się Olchowej Łapie. Powinna znać nie tylko granice, ale całe tereny, bez wyjątku.
— Zbija gorączkę i stany zapalne. Ma też działanie uspokajające, ale jest moczopędny. Można go podać karmiącym matkom - zwiększa ilość produkowanego mleka i poprawia jego jakość — wytłumaczyłam terminatorce. Do medykamentów dojdziemy w swoim czasie, ale skoro zapytała, to nie miałam powodów, żeby jej nie udzielić odpowiedzi.
Niebiesko-kremowa szylkretka z bielą, klasycznie pręgowana, krótkowłosa, prawe oko złote, lewe niebieskie; wzrost poniżej przeciętnej, dość drobna budowa
Spokojna, zamyślona perfekcjonistka, która nigdzie się nie spieszy, nie łapie ironii i nie kieruje się zbyt emocjami, jest szczera ale nie niemiła.
Lśniąca Sadzawka bez problemu odpowiedziała na jej pytanie. Olchowa Łapa skupiła się na tym, co biała kotka jej mówiła, i od razu w swoim umyśle bardzo postarała się, by połączyć charakterystyczny wygląd kwiatu i jego zapach razem z informacjami, których teraz się dowiedziała. Ogórecznik na gorączkę i stany zapalne, uspokaja, ale po nim chce się siusiu. Matkom zwiększa ilość mleka i poprawia jakość. Ojejku, ile działań!
Przez chwilę milczała, a w jej spojrzeniu można było widzieć, że jest niezwykle skupiona na przetworzeniu otrzymanych informacji. Choć była młoda, to chciała bardzo zapamiętać to wszystko oraz, co ważniejsze, uzyskać umiejętność użycia tego w odpowiednim momencie.
- A... - zaczęła zerkając na medyczkę, jeśli ta jednak nie kazała jej się uciszyć, zadała jej pytanie - Jak poznać u kota gorąckę? - tego akurat nie wiedziała, a skoro kotka odpowiedziała na jej pierwsze pytanie, to na to może też odpowie?
Księżyce: 124
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
— O chorobach i ich objawach zajmiemy się innego dnia, Olchowa Łapo. Cieszy mnie twój zapał, jednakże nie jest teraz na to pora — mruknęłam, na to pytanie nie zamierzając już odpowiadać. Uważałam, że było nieco za wcześnie, by Olchowa Łapa zaczęła uczyć się chorób. Najpierw poćwiczyć jej pamięć, nauczyć walczyć i polować. Najważniejsze na początek było to, by sama potrafiła o siebie zadbać i była możliwie jak najbardziej samodzielna. Dopiero wówczas przejdziemy do tych ważnych rzeczy.
— Zanim znajdziemy się przy granicy z klanem Cienia, powiedz mi, moja droga, czego dowiedziałaś się na naukach, o ile takowe miałaś — ale z tego co się orientowałam, to wszystkie z kociąt Zaśnieżonej Ścieżki nauki miały. Nie wiedziałam z kim, więc nie miałam bladego pojęcia czego powinnam się spodziewać.
Niebiesko-kremowa szylkretka z bielą, klasycznie pręgowana, krótkowłosa, prawe oko złote, lewe niebieskie; wzrost poniżej przeciętnej, dość drobna budowa
Spokojna, zamyślona perfekcjonistka, która nigdzie się nie spieszy, nie łapie ironii i nie kieruje się zbyt emocjami, jest szczera ale nie niemiła.
- No dobze. - powiedziała. Liczyła na to, że dowie się czegoś więcej od razu, bo ekscytacja ją tego dnia nie opuszczała, a umysł miała świeży i chłonny niczym gąbka. Przynajmniej poznała swoją pierwszą roślinę i jej działanie, a to już było coś, nie było jej więc aż tak przykro. Dowie się o reszcie innego dnia, tak, jak medyczka zapowiedziała.
Jej prawe uszko drgnęło na pytanie o naukach. Czego ona się dowiedziała na swoich? Niezbyt wielu rzeczy.
- Miałam nauki, z Zaśniezoną Ściezką. - potwierdziła, wypowiadając imię matki neutralnie, choć coś ją zakuło w serduszku na myśl o jego właścicielce. - I em... Wiem, ze są ctery klany, nas, Zeki, Gromu i Cienia, i wiem tez trochę o Srebrnej Skórce. Jak jakiś kot umze, to jego dusa idzie sobie w górę na niebo, choć nie wiem jak to wygląda bo jesce tego nie widziałam. - przyznała, sięgając po wiedzę sprzed większej ilości księżyców. Nie chciała wyjść na jakąś ignorantkę, co to nic nie wie, ale faktem było, że dużo to ona jeszcze nie potrafiła.
Księżyce: 124
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Powstrzymałam się przed wywróceniem oczami, gdy usłyszałam, że nauki Olchowej Łapy prowadziła Zaśnieżona Ścieżka. Cóż, to by wyjaśniało tak małą ilość wiedzy, którą na ten moment terminatorka posiadała. Jej matka najprawdopodobniej zbyt zajęta była wpajaniem jej do głowy, jak zła i okropna jestem, by zająć się naprawdę wartościowymi rzeczami. No nic, pora więc nadrobić zaległości.
— To prawda, w lesie są cztery klany. Nasz, klan Wichru, klan Rzeki, klan Gromu oraz klan Cienia, do granicy którego właśnie doszłyśmy. Przywódcą jest u nich Płomykówka Gwiazda, zastępuje ją Krogulczy Szpon, za to Medykiem jest Ciernisty Kwiat, której terminatorem jest Szczypiąca Łapa — powiedziałam, kiedy zbliżyłyśmy się do granicy z Cieniem. Ruszyłam wzdłuż niej powolnym krokiem, pozwalając Olchowej Łapie dobrze zapamiętać ten zapach. — A po śmierci odchodzi się nie do nieba, a do Gwiezdnego Klanu, na Srebrną Skórkę, gdzie zasiadają wszyscy nasi przodkowie, którzy nas obserwują — i oceniają, a czasem interweniują wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewamy.
Niebiesko-kremowa szylkretka z bielą, klasycznie pręgowana, krótkowłosa, prawe oko złote, lewe niebieskie; wzrost poniżej przeciętnej, dość drobna budowa
Spokojna, zamyślona perfekcjonistka, która nigdzie się nie spieszy, nie łapie ironii i nie kieruje się zbyt emocjami, jest szczera ale nie niemiła.
Nie miała pojęcia, że jej wiedza jest tak malutka w porównaniu do innych kotów, które miały nauki, jednak gdyby wiedziała, na pewno z ulgą przyjęłaby rozpoczęcie tematu klanów. Wiedziała i tak, że powinna wszystkiego dowiedzieć się podczas treningu, nie zdziwiła się więc ilością wiedzy, choć musiała trochę popracować nad pamięcią, by to wszystko spamiętać.
Kącik jej pyszczka delikatnie się uniósł, gdy usłyszała o terminatorze medyka. Nie była więc jedyna z tą rangą w lesie! Co prawda niedługo nie będzie jedyna nawet w klanie, bo dołączy do niej Magnolia, jednak i tak poczuła się przyjemnie z tą myślą.
- Oh. - no tego to jej mama do końca nie wyjaśniła. Powiedziała konkretnie na niebo, a to i tak chyba tam znajdowała się Srebrna Skórka? Szylkretka jednak nie zamierzała się wykłócać, przyjęła do wiadomości słowa długowłosej kotki. - I wsycy po śmierci tam pójdą? Jak to wygląda? - zapytała, a napięcie jej ciała zdradzało zaciekawienie. Jak wygląda dusza, która idzie na Srebrną Skórkę? Skąd wiadomo, że już odeszła?
Księżyce: 124
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
— Nie, nie wszyscy. Na Srebrną Skorkę wpuszczane są koty, które żyły zgodnie z kodeksem wojownika, które były dobre i na to zasłużyły. Jest jednakże także i miejsce, do którego trafiają koty nikczemne, złe, niezasługujące na to, by zasiadać z przodkami w Gwiezdnym Klanie. To Miejsce Gdzie Brak Gwiazd, inaczej Ciemny Las. Zarówno potępieńcy, jak i Gwiezdni mogą do nas przychodzić w nocy, albo schodzić na ziemię w niematerialnej formie. Nie da się stwierdzić, skąd pochodzi, więc trzeba mieć się na baczności i kontaktować z przodkami w razie wątpliwości — powiedziałam, możliwie jak najprościej wyjaśniając jej istotę Gwiezdnego Klanu oraz Miejsca Gdzie Brak Gwiazd. Dla mnie to wszystko było oczywiste, jednak dla Olchowej Łapy były to rzeczy kompletnie nowe, toteż byłam gotowa na ewentualne pytania z jej strony, bo takowych mogło pojawić się kilka. Stan jej wiedzy był zatrważająco mały, ale nie mogłam sie spodziewać niczego innego po odbyciu nauk z Zaśnieżoną Ścieżką.
Niebiesko-kremowa szylkretka z bielą, klasycznie pręgowana, krótkowłosa, prawe oko złote, lewe niebieskie; wzrost poniżej przeciętnej, dość drobna budowa
Spokojna, zamyślona perfekcjonistka, która nigdzie się nie spieszy, nie łapie ironii i nie kieruje się zbyt emocjami, jest szczera ale nie niemiła.
Koteczka ściągnęła nieco brwi, w skupieniu wsłuchując się w to, co przekazywała jej mistrzyni na temat Srebrnej Skórki. To było dla niej niezwykle ważne; było to miejsce, gdzie znalazła się rodzina jej ojca, i, jak podejrzewała, cel jego wędrówki, skoro próbował ich odnaleźć. Ale to też było miejsce, gdzie wszystkie zmarłe koty szły, na przykład Pajęczyna, i gdzie ona pójdzie po śmierci. Jednak, jak się właśnie okazało, to wcale nie było takie proste. Rozgwieżdżone niebo było miejscem wyłącznie dla kotów, które na to zasłużyły, żyły zgodnie z kodeksem. Istnienie Ciemnego Lasu było dla niej nową wiadomością, a gdy usłyszała, kto tam trafia, włos wzdłuż jej kręgosłupa nieco się zjeżył. A więc i dla złych kotów jest miejsce. Następnie Lśniąca Sadzawka przeszła do kwestii wracania tych kotów na ziemię.
- Niematerialnej? - zapytała, gdy kocica skończyła. Niezbyt rozumiała, cóż to znaczy, niematerialne. Nie miała nigdy doświadczenia z czymś takim.
Księżyce: 124
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
— Czyli nie jesteś w stanie fizycznie go dotknąć. Wygląda jak żyjący kot, ale jest jedynie zjawą. Co innego natomiast, gdy zmarli pojawiają się w snach. Wówczas jesteś w stanie takiego kota powąchać, czy dotknąć — wytłumaczyłam, gdy terminatorka zadała pytanie. W tej kwestii akurat nie mogłam mieć pretensji, zapewne mało kotów wiedziałoby, o co dokładnie chodzi. — Przodkowie mogą jednak ingerować w nasze życia w mniej inwazyjny sposób - nie pokazując się. Mogą na przykład wywołać burzę, by uspokoić kłócący się klan — dodałam, żeby Olchowa Łapa w pełni poznała umiejętności Gwiezdnych. — Najbliżej Gwiezdnego Klanu, oprócz oczywiście przywódcy, jest Medyk. Jeśli mam taką potrzebę, mogę we śnie dostać się na Srebrną Skórkę, by pomówić z przodkami. Wszyscy inni muszą w tym celu udać się Szepczącej Sadzawki, która jest miejscem spotkań z Gwiezdnym Klanem. To tam przywódca otrzymuje miano Gwiazdy i dar dziewięciu żyć i tam odbywa się ceremonia mianowania na Medyka — kontynuowałam temat Srebrnej Skórki, widząc, że powoli zbliżamy się do Czterech Drzew.
Niebiesko-kremowa szylkretka z bielą, klasycznie pręgowana, krótkowłosa, prawe oko złote, lewe niebieskie; wzrost poniżej przeciętnej, dość drobna budowa
Spokojna, zamyślona perfekcjonistka, która nigdzie się nie spieszy, nie łapie ironii i nie kieruje się zbyt emocjami, jest szczera ale nie niemiła.
Słuchała Lśniącej Sadzawki nadal ze skupionym wyrazem pyska. Nie do końca nadal rozumiała, o co chodzi w tej całej niematerialności, nawet mimo tego, że poznała definicję. Skoro widziała jakiegoś kota, dlaczego nie mogłaby go dotknąć? Jak widać Gwiezdni posiadali zdolności, które przekraczały rozumowanie młodej koteczki.
Po wysłuchaniu następnych wiadomości jej oczy się powiększyły. To było coś o wiele ciekawszego, niż domniemani niematerialni przodkowie, przede wszystkim dlatego, że kotka więcej potrafiła zrozumieć.
- A skąd wiadomo ze taka buza oznaca upomnienie od Gwiezdnych a nie jest po prostu buzą? - zapytała swojej mistrzyni po przedstawieniu tego tematu.
Szepcząca Sadzawka. To było miejsce spotkania się z Gwiezdnymi. To tam chodzą przywódcy po dar żyć, i to tam pewnego dnia ona albo Magnolia pójdą, by oficjalnie zostać następcą Lśniącej Sadzawki. Gałązkę ciekawiło, jak to miejsce wygląda i jak daleko jest, jednak tych pytań już nie zadała. Jeśli kiedyś tam pójdzie, to zobaczy wszystko na własne oczy, a to o wiele lepsze od opowieści.