Logo Artemidy
Trening Gwieździstej Łapy
#91
Unik Gwieździstej Łapy: udany (100%)
Atak Trawiastej Łapy: krytyczny! (150%)
150%-100%=50%

Plan Gwieździstej Łapy ogólnie był dobry, gdyż faktycznie walka w zwarciu mogła być dla niej wielce niebezpieczna, jednak Trawa zadziałał bardzo szybko i bardzo celnie. Kocur miał też ułatwione zadanie, bo znajdował się dosyć blisko, więc w czasie, jak jego przeciwniczka chciała się podnieść, a potem odskoczyć, on mógł od razu atakować, bez doskakiwania do niej. Końcowy efekt był taki, że kocica owszem, podniosła się i odskoczyła, jednak na tyle późno, by łapa syna Zaśnieżonej Ścieżki sięgnęła jej brzucha. Kocur nie zdołał uderzyć jej mocno, raczej lekko klepnął, ale jednak trafił.
LVL 5 260 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#92
Podnoszenie się z ziemi nie było wcale takie łatwe, jak mogłoby się wydawać, szczególnie w ferworze walki. Nie miała czasu na to, żeby stanąć pewnie na łapach i wtedy wykonać mocny skok, by ominąć jego łapę. Zrobiła to zdecydowanie zbyt późno, by umknąć przed ciosem Trawiastej Łapy, ale jeszcze nie na tyle, żeby otrzymać pełne uderzenie. Kocica poczuła jedynie lekkie klepnięcie w bok, gdy zwiększała dystans i teraz mogła przybrać stabilną postawę, by w końcu ponownie zaatakować. Oślepienie nie poskutkowało ostatnio, ale Gwiazdka uważała, że inaczej niż przez praktykę doświadczenia nie nabierze. Tym razem doskoczyła do srebrzystego kocura, podniosła prawą łapę, po czym szybko zamieniła ją na lewą, żeby ponownie trzepnąć go łapą po głowie - celowała albo w nos, albo w policzek. Oba te miejsca by ją zadowoliły. Musiała być szybka i działać energicznie, żeby cokolwiek zdziałać.
<div class="gwiazdkowo"></div><div class="gwiazdkowonapisduzy">[Obrazek: uNMuGiW.png]</div><div class="gwiazdkowonapisikamly" align="center">noc jest z milczenia skrzydeł ptasich
gwiazdy z mądrości swoich oczu
rozkute w planetarnym czasie
po grzbiecie nieba światło toczą

a my z wiecznego n i e p o k o j u
z przelotów wiatru, z garści cienia
z b r z ó z przedwieczornych
które stoją nad cichą rzeką zamyślenia</div></div></div>

<style>.gwiazdkowo{width:400px !important;height:200px;background: url(https://66.media.tumblr.com/c6ceec655068...1_400.gifv) no-repeat; box-shadow: inset 0 0 1em #051438;border:1px solid #051438;} .gwiazdkowonapisduzy{position:relative;margin-top: -32px; font-family: 'Homemade Apple'; font-size: 16px;color: #5981c9; text-transform: none;} .gwiazdkowonapisikamly {width: 240px; position:relative;margin-top:-20px;font-family: calibri; font-size: 10px; line-height: 10px; letter-spacing: 1.9px; text-align: center;}</style>
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#93
Niby wyszło, ale nie do końca. No nic, praktyka, praktyka, jeszcze raz praktyka. Trzeba trenować. To pierwsza walka, trzeba poznać swoje mocne i słabe strony, trzeba pielęgnować swoją technikę walki. Z tego też powodu nie frustrował się. Wciąż był spokojny, angażował się w dalszym ciągu w walkę.
Wciąż musiał doprowadzać do walki w zwarciu, dlatego więc nic dziwnego, że ponownie postarał się jak najszybciej doskoczyć do Gwieździstej Łapy, aby tym razem znowu spróbować wymierzyć cios prawą łapą w tył jej głowy. Tyle, że zamiast spoglądać na jej głowę, to zamiast tego jego wzrok dla zmyłki był skierowany prosto na jej łapy.
[Obrazek: AjXQxIk.png]
you can take a picture of something you see
in the future where will i be?
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody has sung
or do something that's never been done
LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#94
Powodzenie zwodu Gwieździstej Łapy: 1d6, parzyste – udane, nieparzyste – nieudane, wypada 6; celność Gwieździstej Łapy zwiększona o 1.
Atak Gwieździstej Łapy: słaby (50%)

Powodzenie zwodu Trawiastej Łapy: 1d6, parzyste – udane, nieparzyste – nieudane, wypada 1.
Atak Trawiastej Łapy: słaby (50%)

Tym razem zwód Gwieździstej Łapy się powiódł; kocur mógł się spodziewać ciosu z prawej łapy kocicy, ale zamiast tego dostał z drugiej strony. Kotka klepnęła go lekko w policzek. Ruch terminatora Fiołkowego Świtu zaś dawał się łatwiej przewidzieć, i i tak uderzył on dość lekko – trafił także w policzek swojej przeciwniczki, nie dosięgnąwszy do tyłu jej głowy.
LVL 5 260 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#95
Trawiasta Łapa kompletnie nie spodziewał się tym razem zmiany łap i ciosu w policzek, natomiast Gwieździsta Łapa jak najbardziej dojrzała jego ruch. Sęk w tym, że sama chciała zaatakować, więc... jakby to ująć - cios za cios. Wiedziała, że nie zdążyłaby go uniknąć, toteż właściwie nie miała wyboru. Srebrzyści terminatorzy klepnęli się nawzajem po policzkach z niewielką siłą. Już miała zamiaru odskakiwać, gdy dojrzała pewną okazję. Trawiasta Łapa był do niej wyższy i znajdowali się właśnie w bliskim starciu. O ile wiedziała, że ma niewielkie szanse powodzenia w walce w zwarciu, o tyle postanowiła spróbować czegoś nowego. Otworzyła pyszczek, wsuwając się pod brodę Trawy i chcąc złapać go za gardło, żeby odciąć mu dostęp powietrza.
<div class="gwiazdkowo"></div><div class="gwiazdkowonapisduzy">[Obrazek: uNMuGiW.png]</div><div class="gwiazdkowonapisikamly" align="center">noc jest z milczenia skrzydeł ptasich
gwiazdy z mądrości swoich oczu
rozkute w planetarnym czasie
po grzbiecie nieba światło toczą

a my z wiecznego n i e p o k o j u
z przelotów wiatru, z garści cienia
z b r z ó z przedwieczornych
które stoją nad cichą rzeką zamyślenia</div></div></div>

<style>.gwiazdkowo{width:400px !important;height:200px;background: url(https://66.media.tumblr.com/c6ceec655068...1_400.gifv) no-repeat; box-shadow: inset 0 0 1em #051438;border:1px solid #051438;} .gwiazdkowonapisduzy{position:relative;margin-top: -32px; font-family: 'Homemade Apple'; font-size: 16px;color: #5981c9; text-transform: none;} .gwiazdkowonapisikamly {width: 240px; position:relative;margin-top:-20px;font-family: calibri; font-size: 10px; line-height: 10px; letter-spacing: 1.9px; text-align: center;}</style>
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#96
Delikatnie się klepnęli, więc w sumie dużo te ataki nie wniosły, a on sam tym razem dał się nabrać i nie spodziewał się nagłej zmiany łap. Jego zwada zaś się nie udała. No trudno. Zastanowił się, czego jeszcze nie wykonał. Chciałby przetestować jakieś techniki, skoro ma taką okazję. Szybko przyszła mu na myśl jedna rzecz. Celował mniej więcej w pysk, celował również w brzuch, a teraz... teraz ma dobrą okazję na cios w szyję, tego jeszcze nie próbował, za to Gwieździsta Łapa już wcześniej tak. No więc po tych krótkich rozmyślaniach, czym prędzej uniósł prawą łapę, by wycelować cios w szyję kotki.
[Obrazek: AjXQxIk.png]
you can take a picture of something you see
in the future where will i be?
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody has sung
or do something that's never been done
LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#97
Atak Gwieździstej Łapy: udany (100%)
Atak Trawiastej Łapy: udany (100%)

Oboje trafili; Gwieździsta Łapa w tym samym momencie, co złapała przeciwnika za gardło, dość mocno oberwała w szyję, przez co zmuszona była jednak do puszczenia futra Trawiastej Łapy. Wtedy jednak do terminatorów dobiegł głos Porywistej Gwiazdy:
– Wystarczy. – Walka nie była szczególnie porywająca, i właściwie to zarówno jego terminatorce, jak i Trawiastej Łapie, szło… dość podobnie; szanse były wyrównane i podejrzewał, że w dalszej części walki ciężko byłoby uzyskać któremuś z nich zdecydowaną przewagę, gdyby drugie nie popełniło jakiegoś błędu. Gdy koty się od siebie odsunęły, a przynajmniej tego od nich oczekiwał, mógł zacząć mówić dalej. – Dobrze wam poszło, ale musicie bardziej różnicować swoje ruchy, żeby nie być zbyt przewidywalni. Pamiętajcie też o wykorzystywaniu otoczenia: walczyliście na wzgórzu i mogliście wykorzystać to na swoją korzyść, spychając przeciwnika w dół, ale o tym wam nie mówiłem, więc nic się nie stało. Tu do tego ostatecznie nie doszło, ale gdybyście znaleźli się w walce w zwarciu, w sytuacji, w której jesteście przygnieceni do podłoża, koniecznie próbujcie jak najmocniej kopać przeciwnika w brzuch. Jeżeli leżycie na brzuchu i jesteście przygnieceni, koniecznie musicie próbować się wydostać na wszystkie możliwe sposoby – powiedział spokojnym tonem, wodząc wzrokiem między terminatorami. – Jeżeli nie macie pytań, możemy wracać do obozu. Myślę, że będziecie jeszcze kilka razy trenować razem, ale też każde ze swoim mistrzem – dodał po chwili.
LVL 5 260 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#98
Uderzenie Trawiastej Łapy nie zrobiło na niej wrażenia. Nie było na tyle mocne, żeby chociaż pokusiła się o puszczenie jego gardła. Przez moment nie chciała tego zrobić nawet po tym, jak usłyszała głos Porywistej Gwiazdy. Szybko się jednak opamiętała, rozwarła pyszczek i westchnela zmęczona. Musiała przyznać przed samą sobą, że za bardzo wczula się w tę walkę, ale jednocześnie stwierdziła, że lubi po robić. Różnicować swoje ataki? Zmarszczyła na moment brwi niezadowolona. Jej zdaniem akurat różnicował swoje ataki, ale na głos nic nie powiedziała, zostawiając swoją opinię dla siebie.
- Brzmi jak patowa sprawa. Szczególnie, gdy przeciwnik jest dużo silniejszy. Jednak czasami lepiej uciec, prawda? - zabrała głos, ale nie miała więcej pytań, więc powoli ruszyła do obozu za Porywistą Gwiazdą, o ile i Trawiasta nie chciał żadnych zadać.
<div class="gwiazdkowo"></div><div class="gwiazdkowonapisduzy">[Obrazek: uNMuGiW.png]</div><div class="gwiazdkowonapisikamly" align="center">noc jest z milczenia skrzydeł ptasich
gwiazdy z mądrości swoich oczu
rozkute w planetarnym czasie
po grzbiecie nieba światło toczą

a my z wiecznego n i e p o k o j u
z przelotów wiatru, z garści cienia
z b r z ó z przedwieczornych
które stoją nad cichą rzeką zamyślenia</div></div></div>

<style>.gwiazdkowo{width:400px !important;height:200px;background: url(https://66.media.tumblr.com/c6ceec655068...1_400.gifv) no-repeat; box-shadow: inset 0 0 1em #051438;border:1px solid #051438;} .gwiazdkowonapisduzy{position:relative;margin-top: -32px; font-family: 'Homemade Apple'; font-size: 16px;color: #5981c9; text-transform: none;} .gwiazdkowonapisikamly {width: 240px; position:relative;margin-top:-20px;font-family: calibri; font-size: 10px; line-height: 10px; letter-spacing: 1.9px; text-align: center;}</style>
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#99
Tak się zaangażował w walkę, że tak naprawdę ledwo się od niej w ogóle oderwał. Jednak kiedy tylko Gwieździsta Łapa już go puściła, ten się odsunął, po czym zaczął słuchać, co Porywista Gwiazda mówi na temat ich walki, która miała miejsce przed chwilą. Słuchał wszystkiego, przytakując głową, że zrozumiał, o co chodzi. Czyli... nie mieli zbyt zróżnicowanych ataków. No trudno, to była pierwsza walka, więc z pewnością nauczą się jeszcze wielu chwytów i będzie im szło coraz lepiej.
— Też mi się tak wydaje. Jeżeli jest się pewnym, że się nie da rady, to chyba lepsza jest ucieczka i szukanie pomocy, niż narażanie się i niepotrzebne tracenie życia. — Zgodził się z słowami Gwieździstej Łapy, że czasami lepiej jest uciec, dodając coś od siebie. Po co marnować życie na jedną walkę, którą się przegra, kiedy przed kotem i tak jest jeszcze wiele walk, które wygra? Życie nie polega tylko na wygrywaniu, ale też odnoszeniu porażek, z których zawsze idzie wyciągnąć jakąś naukę i nowe doświadczenie. Poza tym, syn Zaśnieżonej Ścieżki nie miał pytań, więc ruszył za Porywistą Gwiazdą w kierunku obozu.


//zt :>
[Obrazek: AjXQxIk.png]
you can take a picture of something you see
in the future where will i be?
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody has sung
or do something that's never been done
LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
– Tak, oboje macie rację – przyznał terminatorom z lekkim uśmiechem na pysku. Oczywiście, że lepiej było uciec i przeżyć, potem ewentualnie wyruszyć na zagrożenie większą grupą… niż paść w walce, w której nie miało się nawet szans. Wrócił z terminatorami do obozu, po czym się z nimi pożegnał.

***

W ostatnim czasie tak naprawdę głównie szlifowali umiejętności praktyczne; z czasem Gwieździsta Łapa zaczęła więcej razy za przeciwnika mieć Porywistą Gwiazdę, niż Trawiastą Łapę, ale i to się wciąż zdarzało. Pozostała im tak naprawdę jedna jedyna kwestia. Tego dnia kocur nie zamierzał zwlekać; gdy jego terminatorka pojawiła się wieczorem na Wyjących Wzgórzach, po przywitaniu się z nią z lekkim uśmiechem na pysku od razu przeszedł do rzeczy:
– Został nam już tylko Kodeks – oznajmił. – Wymień, proszę, te zasady, które zdążyłaś poznać.
LVL 5 260 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Szlifowanie umiejętności bojowych szło jej dobrze. Na tyle dobrze, że kocica mogła już walczyć z Porywistą Gwiazdą jako partnerem do walki treningowej, aczkolwiek nadal czuć było pomiędzy nimi różnicę sił i Gwiazdka zdawała sobie z tego sprawę. Nie odbierało jej to jednak ani energii, ani ambicji, a wręcz przeciwnie - dodawało. Od czasu do czasu walczyła jeszcze z Trawiastą Łapą.
Przybyła wieczorem we wskazane przez mistrza miejsce i po przywitaniu się z nim, omiotla wzrokiem otoczenie. Zielone oczy powróciły do rudego kocura od razu, gdy jego głos rozbrzmiał w jej uszach.
- Rzeczywiście wcześniej nie mieliśmy okazji go skończyć - zaczęła. Uciekła na chwilę wzrokiem na bok i w górę, zbierając myśli i szukając informacji, które gdzieś pod czaszką powinna mieć. Prawda była taka, że Gwiazdka była już dorosła i znała właściwie większość zasad, jak nie z treningu, to rozmów z innymi kotami lub rodzicami. Swoją drogą, dawno nie rozmawiała z Węgielkiem.
- Punkt, którry otwierra Kodeks Wojownika brzmi "brroń swoje klanu, nawet kosztem własnego życia; możesz zawierrać przyjaźnie poza klanem, lecz twoja lojalność musi pozostać przy twoim klanie, gdy przyjdzie ci walczyć z przyjacielem" - powiedziała, po krótkiej chwili namysłu decydując się na rozpoczęcie omawiania dalszych punktów od samego początku. W gruncie rzeczy lubiła porządek, ale oczywiście nie przesadnie.
- Następne punkty dotyczą hierrarrchii w klanie. Pierwszy z nich brzmi: "starrszyzna i kocięta muszą zostać nakarrmieni przed terrminatorrami i wojownikami", drrugi: "terrminatorrom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarrmić starrszyznę", zaś trzeci, dotyczący kociąt, to "żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego klanu". Idąc dalej, kodeks mówi o tym, że nie wolno polować na ziemiach innych klanów, ani naruszać granicy. Grranice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia; przegoń każdego, kto wkrroczył na terrytorrium twojego Klanu. Honorrowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy; jest to dozwolone jednak w obrronie własnej lub jeśli koty są wyjęte spod Kodeksu Wojownika. Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie - rozwinęła się, podając praktycznie wszystkie zasady, które poznała. Pozostały jeszcze te, które dotarły do niej je na treningu, ale wywodziły się z życia w klanie.
- Wiem również, że słowo przywódcy jest prawem i... to chyba będzie na tyle, Porrywista Gwiazdo - dodała na koniec, patrząc kocurowi prosto w oczy. Próbowała poszukać w głowie kolejnych zasad, ale nic więcej nie znalazła, więc albo o nich zapomniała, albo po prostu jej umknęły. Rudy kocur miał teraz okazję, żeby się wykazac i uzupełnić jej ewentualne braki.
<div class="gwiazdkowo"></div><div class="gwiazdkowonapisduzy">[Obrazek: uNMuGiW.png]</div><div class="gwiazdkowonapisikamly" align="center">noc jest z milczenia skrzydeł ptasich
gwiazdy z mądrości swoich oczu
rozkute w planetarnym czasie
po grzbiecie nieba światło toczą

a my z wiecznego n i e p o k o j u
z przelotów wiatru, z garści cienia
z b r z ó z przedwieczornych
które stoją nad cichą rzeką zamyślenia</div></div></div>

<style>.gwiazdkowo{width:400px !important;height:200px;background: url(https://66.media.tumblr.com/c6ceec655068...1_400.gifv) no-repeat; box-shadow: inset 0 0 1em #051438;border:1px solid #051438;} .gwiazdkowonapisduzy{position:relative;margin-top: -32px; font-family: 'Homemade Apple'; font-size: 16px;color: #5981c9; text-transform: none;} .gwiazdkowonapisikamly {width: 240px; position:relative;margin-top:-20px;font-family: calibri; font-size: 10px; line-height: 10px; letter-spacing: 1.9px; text-align: center;}</style>
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Sam Porywista Gwiazda spodziewał się, że jego terminatorka faktycznie zna większość albo chociaż połowę Kodeksu. Nie żyła na świecie od wczoraj, była zaledwie o kilkanaście księżyców od niego młodsza; to powinna być raczej powtórka, niż rozpoczynanie całkiem nowego dla niej zagadnienia. Nie przerywał srebrzystej kocicy, słuchając uważnie wymienianych przez nią punktów Kodeksu, aż nie skinął lekko głową, gdy skończyła. Zabrakło paru punktów, ale kilka wydawało mu się na tyle oczywistych, że Gwieździsta Łapa pewnie i tak dawno je już poznała.
– Świetnie. Jest jeszcze kilka punktów dotyczących hierarchii i rang. Brzmią one: kocię musi mieć przynajmniej sześć księżyców, by zostać terminatorem. Nowo pasowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii. Kilka kolejnych dotyczy rangi zastępcy i tego, kto może nim zostać: kot nie może być pasowany zastępcą, dopóki nie uczył choć jednego terminatora. Zastępca zostaje przywódcą, kiedy poprzedni przywódca umiera. – Albo rezygnuje, ale… tego nie przewidziano w Kodeksie Wojownika, mimo iż klan Wichru miał tylko w ostatnim czasie dwa takie przypadki. – Po śmierci lub odejściu zastępcy, nowy zastępca musi zostać wyznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba. I ostatnie dwa: zgromadzenie czterech klanów odbywa się z woli przywódców podczas pełni księżyca, kiedy trwa rozejm, a wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka.
LVL 5 260 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Rzeczywiście były to tak podstawowe zasady, że Gwiazdka zwyczajnie nieumyślnie je pominęła. Najwyraźniej były zbyt oczywiste. Zwłaszcza, że dotyczyły, chociażby ostatnich wydarzeń w klanie, jak wybór nowego zastępcy. Gwiazdka pokręciła głową z dezaprobatą skierowaną w samą siebie, po czym wydała z siebie krótkie westchnięcie i spojrzała w oczy rudemu kocurowi.
— Och, rzeczywiście. Pominęłam takie oczywistości, haha. Trzeba pamiętać, że czasami mamy wyjątki od reguły związanej z zastępcą stającym się przywódcą po śmierci poprzednika. Niektórych zastępców klan do władzy nie dopuści. Swoją drogą, nie sądzisz, że taka sytuacja powinna być przewidziana w kodeksie? — odezwała się, przeplatając słowa z krótkim śmiechem. Po wszystkim delikatnie skinęła głową na znak, że wszystko zrozumiała i nie ma więcej żadnych pytań. Posłała mu subtelny uśmiech, unosząc leciutko kąciki pyska. Nie zaczęli tego treningu gładko, ale później wszystko poszło w miarę gładko. Okazało się, że rudy jednak nie był taki zły.
<div class="gwiazdkowo"></div><div class="gwiazdkowonapisduzy">[Obrazek: uNMuGiW.png]</div><div class="gwiazdkowonapisikamly" align="center">noc jest z milczenia skrzydeł ptasich
gwiazdy z mądrości swoich oczu
rozkute w planetarnym czasie
po grzbiecie nieba światło toczą

a my z wiecznego n i e p o k o j u
z przelotów wiatru, z garści cienia
z b r z ó z przedwieczornych
które stoją nad cichą rzeką zamyślenia</div></div></div>

<style>.gwiazdkowo{width:400px !important;height:200px;background: url(https://66.media.tumblr.com/c6ceec655068...1_400.gifv) no-repeat; box-shadow: inset 0 0 1em #051438;border:1px solid #051438;} .gwiazdkowonapisduzy{position:relative;margin-top: -32px; font-family: 'Homemade Apple'; font-size: 16px;color: #5981c9; text-transform: none;} .gwiazdkowonapisikamly {width: 240px; position:relative;margin-top:-20px;font-family: calibri; font-size: 10px; line-height: 10px; letter-spacing: 1.9px; text-align: center;}</style>
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
– Czy ja wiem – odparł szczerze, poruszywszy lekko swoim puszystym ogonem. Przechylił lekko łeb na bok w krótkim zastanowieniu. Właściwie nie miał na ten temat jakiejś zdecydowanej opinii i widział plusy i minusy obu wersji: tego, że tego nie przewidywał Kodeks, jak i tego, żeby jednak się w nim znalazł ten… wyjątek od reguły. – Jeżeli chodzi o możliwość rezygnacji z rangi przywódcy… z jednej strony owszem, szanuję decyzję swojej matki i sądzę, że musiała mieć sporo odwagi, by zrezygnować właśnie w taki sposób, na własnych warunkach, zamiast być schorowaną, zmęczoną przywódczynią przez jeszcze kilkadziesiąt księżyców, na czym cierpiałaby zarówno ona, jak i klan, którym nie miała siły się opiekować. Z drugiej strony sądzę, że bycie przywódcą to jednak jest odpowiedzialność na całe życie i nie powinno się tego traktować lekko, a gdyby rezygnowanie z tej rangi było normą, to być może w pewnym stopniu byłoby to tak traktowane? – W tym momencie bardziej się zastanawiał na głos, niż wyrażał jakieś swoje zdanie. – Natomiast co do tego, że klan może nie dopuścić zastępcy do władzy, to też raczej według mnie powinien być wyjątek, niż reguła. Zastępca mógłby zostać pozbawiony możliwości przejęcia władzy z jakiegoś błahego powodu, na przykład z uwagi na interesy jakiegoś jednego kota czy małej grupy w klanie, a nie z powodu dbania o dobro klanu, gdyby było inaczej – dodał, bo zorientował się, że właściwie bardziej o to mogła pytać Gwieździsta Łapa. – A ty jak sądzisz?
LVL 5 260 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości