Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Dobrze, przychodzę jeszcze raz bo nie dostałam żadnej odpowiedzi. Dlaczego tylko 4 kocięta? Miot z całego Klanu jest spokrewniony tylko i wyłącznie z Bursztynem który w Klanie nie ma żadnych kociąt, w Rzece nie ma obecnie żadnych kont z miotów NPC do adopcji (chyba, że Złocista wpadnie), Zroszona jest krępą i silną kocicą która spokojnie może mieć więcej kociąt, w dodatku już w podeszłym wieku i nie wiadomo czy zdąży mieć jeszcze jeden miot a w Klanie jest tylko JEDEN spokrewniony z nią kot. W dodatku ze wszystkich 4 Klanów przez ostatnie 8 miotów NPC Rzeka miała łącznie najmniej kociąt, bo 50, kiedy Grom miał 57 kociąt a Cień 58 (Wicher akurat też miał mało, bo 52, ale wciąż więcej niż Rzeka) oraz Klan Rzeki przez ostatnie osiem miotów miał 2 razy miot składający się z ośmiu kociąt, kiedy Grom miał pięciokrotnie miot składający się z 8 kociąt i Cień miał pięciokrotnie miot składający się 8 kociąt? (Wicher znów też mało, bo tylko dwa, ale dla odmiany Rzeka ma miot z 4 kociętami a Wicher przez ostatnie 8 miotów nie miał żadnego poniżej 6).
Zatem - dlaczego? Skąd taka decyzja, skoro sumarycznie mieliśmy przez ostatnie prawie półtorej roku najmniej kociąt oraz mioty w Rzece nie mają problemów z małą ilością osób zgłaszających się?
Przy czym w każdym Klanie są mioty fabularne co jakiś czas, raz częściej raz rzadziej, więc to nie powód.
Wleciały dwa mioty - jeden do Rzeki, drugi do Cienia. Oba są małe, dają razem dziewięć kociąt, a przeważnie do jednego klanu jest po osiem miejsc. Rzeka i Cień to aktualnie klany z największą ilością kotów, w tym Rzeka ma ich najwięcej. Większe zapotrzebowanie w tej chwili mają Wicher i Grom. W momencie, w którym liczba członków mniej więcej się wyrówna, mioty będą mniej zróżnicowane ilościowo. Poza tym w klanie Rzeki niedługo pojawi się miot Świetlikowego Zagajniku, więc kociąt nie brakuje.
W Rzece jest 14 więcej kotów niż w Wichrze, 12 więcej niż w Gromie. W Cieniu za to odpowiednio - 11 więcej niż w Wichrze i 9 więcej niż w Gromie.
Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Ognistopręga[*] Ojciec: Rudzikowy Ogień[*]
Najogólniej rzecz ujmując, Kałuża sprawiedliwie upodobnił się trochę do matki, a trochę do ojca. Po Ognistopręgiej odziedziczył, a to ci dopiero, ognisty kolor futerka i ciemniejsze nań tygrysie pręgi, natomiast z Rudzikowym Ogniem łączy go krótka, gładko przylegająca do skóry sierść. Nie jest jednak idealną kopią kolorystyczną rudej kotki, bo brak mu białych znaczeń, albo chociaż jaśniejszych przebarwień, które w jakiś sposób koiłyby intensywną, płomienną barwę puchatego futra. Nos ma w typowym dla rudzielców, ciemnoróżowym odcieniu. Jedynej odskoczni od ciepłych tonów można szukać w bystrych oczach kocura, bowiem te zawsze z porównywalną dozą wesołkowatości błyszczą raz bardziej zielonkawo, raz bardziej niebiesko - w zależności od światła. Po ojcu wyrósł na wysokiego, szczupłego kocura o sprężystym kroku, lubiącego wywijać zwartym ogonem w powietrzu.
Niezwykle tolerancyjny kocur, który równie chętnie co przystaje na dziwactwa kociąt, widzi też w klanie Rzeki miejsce dla samotników i zbłąkanych pieszczochów. Jest opanowany w tym sensie, że praktycznie nie da się go wytrącić z równowagi, ani sprowokować. Kompletnie nie przejawia wobec innych agresji, ponieważ wierzy, że absolutnie z każdym da się zawsze dogadać. Z drugiej strony nie boi się zwrócić uwagi, jeżeli ktoś jego zdaniem przegina. Przy tej okazji widać, jak Kałuża jest kontaktowy, otwarty, wręcz naturalnie charyzmatyczny. A poza tym troskliwy, pomocny i odpowiedzialny wobec wszystkich! Nigdy nie ma dość towarzystwa, każdy może sobie z nim uciąć pogawędkę, gdyby tego akurat potrzebował, a i on sam chętnie inicjuje rozmowy. To również kocur, który potrzebuje dużo ruchu oraz wielu bodźców. Spontaniczny i dynamiczny wulkan emocji, które tak szybko jak przychodzą, tak i odchodzą.
Przeżyta w bardzo wczesnym wieku rozłąka z bliskimi, choć traumatyczna, jedynie wzmocniła u niego bazowe cechy. Stąd nie brak mu optymizmu i hartu ducha napędzających do żywego działania na przekór przeciwnościom losu.
Szara Kora, Goryczka, Aronia
Jakaś osoba na sb (chyba Kalko) chciała dołączyć do tego miotu, a brakło miejsc. Może więc, skoro gracz i tak planował mieć postać w Rzece, można by powiększyć miot do 5 kociąt? Różnicy to praktycznie nie robi żadnej, a skoro już był chętny...
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Mistrz: Pszczeli Jad > Płonący Las > Mknąca Zawierucha Płeć: nonbinary (zapach kocura) Matka: Modliszkowy Zagainik Ojciec: Świergot Partner: problemy i deszcz
Nie dba o siebie. Jego futro to była katastrofa. No w miarę. Nadal jest długie i na ogół nie takie złe, gdyby nie to, że nie jest tak jakoś puchate. Jego włosie opada na dół bez kompletnego szału. Tak smutne jak jego wnętrze. Oczy nadal niby tak kolorowe jak wcześniej, bo żółte i błękitne, ale bez blasku. Małym dzieciom nadal będą zapierać dech w piersiach, bo O MATKO DWA KOLORY, ale na ogół smutne takie te ślepia. Bez siły. Gdy ktoś ma okazję widzieć ich białka to z łatwością zauważy lekką czerwień. Jak duży był tak i jest. Kwadratowy i chudy. Czy to to się komuś spodoba? No nie za bardzo. Jego barki i ogólnie wszystko jest takie kościste i ostre. Uwaga nie pokłóć się. Ale w miarę maskuje to futerko na szczęście. Łapy ma spore i bardzo takie miziu miziu. Przy opuszkach ma gęste kłębki futerka, które czasem potrafią irytować, ale lubi to. Jego ogon jak miotłą był tak jest. Długi i strasznie puchaty. Kocięta mogą się w nim chować do woli, tylko właściciel dostanie zawału. (kp)
Czy problemy się skończyły? Absolutnie nie. Więc co zatem jest inaczej hmm? Pan Promyk nadal jest smutny, nadal nie umie odnaleźć się w społeczeństwie i tyle. Emocjonalne wybuchy się skończyły co prawda i biały terminator jest trochę uspokoił, ale hm. Może trochę bardziej uchyla swoją maskę. Nie potrafił wytrzymać hamując wszystko, więc wypuszcza poszczególne cechy, w konkretnym momencie. Nie potrafi jednak tak jak sobie obiecał otworzyć się do końca. Jedno się nie zmieniło. Jest duchem tak jak zawsze. Smutnym i zmęczonym. Częściej przebywa teraz z kociętami i próbuje się do nich przyzwyczaić. Nie jest aż tak źle, ale nie najlepiej. Martwi się o wszystko. O przyjaciela z Klanu Rzeki, o siostrę, o matkę, o wszystkich mu bliskich w jakimś sensie... Lubi deszcz. Uspokaja go. Wtedy czuje się lepiej. Jakby świat też płakał, też się stresował, też przeżywał...
Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Mysia Łapa (KW) Rybka (KRZ) | Bogatka (S)
Kotka ma delikatne kształty ciała i przyjemne rysy pyszczka. Posiada smukłą sylwetkę, a także długie łapy, przez co wygląda raczej elegancko. Z początku przewyższała swoje rodzeństwo, ale w pewnym momencie jej wzrost zaczął zwalniać i przez to jest po prostu... średnia wzrostem. Jej krótkie futerko, w dotyku nadal jak przyjemny meszek ma rudo-buro-białe kolory czyniąc z niej szylkretkę. Jej wszystkie łapki pokrywają białe łaty, które w większości ciągną się aż do ich końców i rozpoczęcia się ud, oprócz przedniej, prawej łapy, która jedyna posiada mniejszą ilość bieli. Dodatkowo, plamy ciągną się od brzucha, przez szyję, aż po pyszczek. Jeśli za to chodzi o resztę futra, w większości jest rude i poprzecinane tygrysimi pręgami, oprócz nielicznych, burych plam (podobnie jak reszta ciała - pręgowanych), które w większości pojawiają się na plecach i czubku głowy. Jej oczy wybarwiły się już prawie całkowicie, błyszcząc w słonecznym, żółtym odcieniu.
Muszelkowa Łapa. Delikatna, urocza i niewinna. Tak, z pewnością to byłoby twoje pierwsze wrażenie, gdybyś spotkał tą kotkę. Uśmiecha się przyjaźnie i stara się zjednoczyć innych wokół siebie, często mówiąc im to co chcą usłyszeć. To nie tak, że posiada za tym jakiś dziwny cel, nie, niezupełnie. Jedyne czego chce to po prostu dobrze się bawić. Jedyną z niewielu rzeczy, których naprawdę się boi jest spędzenie życia robiąc jedno i to samo. Wszystko nadaje się na dobrą zabawę o ile nie przyprawia Muszelki o ziewanie. Woli być spokojna, opanowana, urokliwa i cieszyć się zabawą jak najdłużej. To przynosi o wiele więcej korzyści.
Cześć :ha:
Bardzo chciałam wraz z moim przyjacielem jako rodzeństwo (nazywa się Wodorost) dołączyć do Klanu Rzeki, ponieważ będą tam akurat ludzie, których znam i chcielibyśmy dołączyć podobnie, żeby móc swobodnie pisać razem
Czy byłaby możliwość dodania dwóch miejsc? Możemy jeszcze poczekać aż się zwolni, ale boję się, że wtedy nie będzie dwóch miejsc :c zauważyłam, że są chyba adopcje, ale nie potrafię wczuwać się w postać, która nie została stworzona przeze mnie :
<div class="woda1"><div class="divmlem">
<div class="tekkkst1">I'm still standing yeah yeah yeah!</div>
<div class="tekkkst2">Don't you know I'm still standing B E T T E R than I ever did
Looking like a true survivor, feeling like a little kid
I'm still standing after A L L this time
Picking up the pieces of my life without you on my mind</div></div></div>
Przykro nam, ale nie przewidujemy rozszerzenia miotu :ohnie: Zapraszamy za to gorąco do aktualnie otwartego miotu w Klanie Cienia, bądź do poczekania na inny miot, który Was zainteresuje :
Och, oki, rozumiemy :eee: Strasznie nam przykro, jak wspomniała przyjaciółka, inne klany raczej nas za bardzo nie przyciągają, a rzeka byłaby idealna :c Ale cóż, szanujemy taką decyzję...
Wiadomo może chociaż mniej więcej, kiedy można spodziewać się następnego miotu w rzece? :(