Logo Artemidy
Trening Migoczącej Łapy
#76
Czyli była to pewnie ta najbezpieczniejsza granica, o którą nie musieli chyba się aż tak bardzo martwić. I chociaż był nieco skołowany, przechylił głowę, słysząc nazwę terenu, który znajdował się przed nim. Ziemie Niczyje, prosto i ładnie, a nie tak jak przy nazwach miejsc w klanie, jak Wyjące Wzgórza. Już sama nazwa dawała mu do myślenia, o co z nią chodzi, no, chyba że się mylił. Natomiast Grzmiąca Ścieżka przybrała go o niekontrolowane ciarki. Cóż to była za groźna nazwa i nawet jeśli nie rozumiał tego niebezpieczeństwa, ton głosu mistrza mówił mu, że wcale to nie jest dobre miejsce, A jak usłyszał "dwunożny" to już w ogóle, na pewno nie było dobrze.
Dokładniej powąchał, starając się napotkać smród oddechów dwunożnych, jednak nie do końca mógł to odróżnić od reszty zapachów. Zapewne jego węch był słaby, a poznałby go, dopiero kiedy przyszedł bliżej. Ale czy zamierzał to robić? Niee, on do aż tak ciekawskich nie należał. Jak miejsce te było złe, to nie mógł się do niego zbliżać.
— Potwory czują nasze granice? — zapytał na koniec, pochylając lekko uszy. Mimo bycia skołowanym czuł to napięcie dookoła tego tematu.
No dobrze, dobrze. Zrobi to. Skinął głową i już się powoli oddalał. Skoro wszyscy tak robili, to nie miał powodu, by się kłócić. Robiąc to samo co wojowniczka, podszedł do granicy i po prostu obsikał teren. Wow, przynajmniej teraz nie odwalił jakiegoś strajku!
— Jak często to się robi? — zapytał, kiedy już wrócił do Orlikowego Pióra.
<div class="migocztlo">

<img src="https://i.imgur.com/rPmoxIF.png" height="200x"><div class="migocztekst">
<span class="normalnytekst"> ja nie
potrafię się rozpoznać </span>
<span class="nawiasy"> ciężko to powiedzieć </span>
<span class="normalnytekst">ale ja
staję się obolały i chory</span>
<span class="nawiasy">czemu cię odrzuciłem?</span></div></div>
<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=PT+Serif:ital@1&family=Parisienne&display=swap" rel="stylesheet"> <style>.migocztlo{display: table-cell; background: url(https://i.imgur.com/GN5monb.gif); width:400px; height:247px; border: 1px solid black; box-shadow: inset 0px 0px 10px 2px rgba(0, 0, 0, 0.5); position: relative} .migocztlo img {position: relative; right: 20px; z-index:1;} .migocztekst {position: absolute; left:190px; top:50px; width: 210px; height: 150px; vertical-align: middle; background-image: linear-gradient(to right, rgba(0, 0, 0, 0), rgba(0, 0, 0, 0.75)); } .nawiasy {font-family:'Parisienne'; font-size: 20px; text-shadow: 1px 1px #000000;} .normalnytekst {font-family: 'PT Serif'; letter-spacing: 1px; text-shadow: 1px 1px #000000;}</style>
LVL 3 10 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#77
— Nie jestem pewien, ale zwykle nie schodzą z Grzmiącej Ścieżki — odpowiedział po prostu, początkowo zastanawiając się jeszcze, czy nie powinien czegoś dodać, ale ostatecznie zdecydował się na zamknięcie pyska i chwilę milczenia. Potwory stanowiły niebezpieczeństwo prawie wyłącznie na ich drodze, za to ich właściciele dużo chętniej zapuszczali się na tereny klanów. Na nich trzeba było uważać, chociaż to bezmyślne bestie o lśniącej skórze polowały, aby zabić.
— Dobrze. Robi się to na patrolach, a one zależą od Lawendowego Kwiatu — odrzekł cicho, może odrobinę bez ładu i składu, ale wcześniej doskonale wiedział, co ma na myśli, to tylko przemyślenie nie do końca dobrze wybrało słowa.
Kocur dostrzegł, że patrol rusza dalej, więc porozumiał się z terminatorem ruchem głowy i poszli za resztą. Grupa chwilę kierowała się prosto, potem skręciła.
— To granica z Klanem Rzeki, stoimy na Podmokłym Brzegu — powiedział. Na krótką chwilę zamarł, utkwiwszy wzrok w Grzmiącej Rzece, która płynęła przed nimi. — To jest Grzmiąca Rzeka, płynie głównie przez terytorium Klanu Rzeki.
Szli dalej, teraz bury porozumiewał się ze złotookim trochę mniej, chociaż go nie ignorował. Poruszali się wzdłuż granicy z Klanem Rzeki, co trochę im zajęło, brązowooki od czasu do czasu pomagał oznaczać granicę. Wymieniał także nazwy mijanych terenów, takich jak Żabie Schronienie czy Kotlinka. W końcu doszli do Czterech Dębów.
— To są Cztery Dęby. Gdyby przywódcy chcieli zwołać zgromadzenie, pewnie odbyłoby się tutaj. Zawsze mogą tu przyjść koty z każdego z klanów, o ile nie naruszają granic. Pamiętasz coś o zgromadzeniach? — zagadnął go, gdy szli granicą z Czterema Dębami. Chyba nie omawiali tego tematu szerzej, a być może by się przydało, chociaż wątpliwe, aby takie spotkanie miałoby kiedykolwiek mieć miejsce.
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#78
— Mhm — skinął głową, przyjmując do siebie wiadomość. Przynajmniej to było ulgą, że stworzenia te nie wchodziły na ich terytorium. Później jeszcze kilka razy pomachał głową, wszystko rozumiejąc. Widocznie ten nieład zauważył jedynie Orlikowe Pióro, bo Migocz właściwie wolał takie zwięzłe odpowiedzi. No, na pewno zrozumiał, że zawsze może go napotkać patrol, bo to nie od niego to zależało. Kiedy mistrz wstał za kotkami, ten również to zrobił i ruszył za nimi z wysoko podniesionym ogonem. Ciekawy był tego, gdzie teraz pójdą, w końcu jeszcze nie wrócili do punktu, z którego wyszli.
— Wcale nie jest taki podmokły — wnioskował, kiedy to już znaleźli się na tym miejscu. Musiał trafić na to miejsce w złym momencie. Musiał więc przychodzić tu jak najczęściej, by zobaczyć czy coś się zmienia. Teraz... może i ziemia była troszkę mokrzejsza, ale na pewno nie zasługiwała na miano podmokłej. Mimo to piasek w tym miejscu nie sypał się wszędzie dookoła za każdym jego krokiem. No powiedzmy, mógł wybaczyć.
A później zobaczył to – wielką rzekę, która płynęła bardzo blisko. Naprawdę Grzmiła — pomyślał terminator, wpatrując się swoimi złotymi oczami w niebieską połać. Takiego czegoś nigdy nie widział, a szkoda, widocznie Klan Rzeki nie chciał podzielić się z nimi taką rzeką. A niech, przecież on tego nie potrzebował, mu wystarczyły te, wietrze łąki, które nie odbiegały urokiem od niebieskiej rzeki.
Widząc kątem oka, że reszta już rusza, szybko się podniósł i obejrzał jeszcze raz albo dwa to miejsce. Nie wiedział, kiedy przyjdzie mu to zobaczyć, więc chciał utrwalić obraz w swojej pamięci. Chyba pierwszy raz będzie miał o czym opowiadać rodzeństwu! Po drodze również starał się oznaczać granice, ale z pewnością robił to znacznie rzadziej od Orlikowego Pióra albo towarzyszących im kotek. No cóż, można powiedzieć, że jeszcze się uczył.
Cztery? — pomyślał i rozejrzał się dookoła. Wcześniej nie przyłożył do tego uwagi, więc teraz mógł się przyjrzeć. Widział tylko jedno, więc nieco się zdziwił. Może powinien zapytać, zamiast tylko o tym pomyśleć?
— Wtedy trwa rozejm? — odpowiedział, chociaż brzmiało to raczej jako pytanie. Chociaż uczył się o tym stosunkowo niedawno, bał się, że znowu coś zapamiętał źle.
<div class="migocztlo">

<img src="https://i.imgur.com/rPmoxIF.png" height="200x"><div class="migocztekst">
<span class="normalnytekst"> ja nie
potrafię się rozpoznać </span>
<span class="nawiasy"> ciężko to powiedzieć </span>
<span class="normalnytekst">ale ja
staję się obolały i chory</span>
<span class="nawiasy">czemu cię odrzuciłem?</span></div></div>
<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=PT+Serif:ital@1&family=Parisienne&display=swap" rel="stylesheet"> <style>.migocztlo{display: table-cell; background: url(https://i.imgur.com/GN5monb.gif); width:400px; height:247px; border: 1px solid black; box-shadow: inset 0px 0px 10px 2px rgba(0, 0, 0, 0.5); position: relative} .migocztlo img {position: relative; right: 20px; z-index:1;} .migocztekst {position: absolute; left:190px; top:50px; width: 210px; height: 150px; vertical-align: middle; background-image: linear-gradient(to right, rgba(0, 0, 0, 0), rgba(0, 0, 0, 0.75)); } .nawiasy {font-family:'Parisienne'; font-size: 20px; text-shadow: 1px 1px #000000;} .normalnytekst {font-family: 'PT Serif'; letter-spacing: 1px; text-shadow: 1px 1px #000000;}</style>
LVL 3 10 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#79
Skinął głową na potwierdzenie. Słyszał historię, że gdyby rozejm został naruszony i podczas zgromadzenia doszłoby do rękoczynów, Srebrna Skórka zasnułaby się chmurami, żeby wyrazić niezadowolenie Gwiezdnego Klanu. Ciekawe, jak wyglądałoby to w praktyce. Orlik nie sądził, aby spotkanie klanów miało miejsce za jego życia, bo ostatnie odbyło się wiele pór przed przyjściem wojownika na świat.
— Jakbyś kiedyś chciał poznać kogoś z innego klanu, najlepiej przyjść tutaj, ewentualnie poczekać przy granicy — odezwał się jeszcze, mierząc naprędce wzrokiem pagórek, nad którym górowała korona dębów. Kątem oka dostrzegł, że Czajka się na nich obejrzała, jakby chcąc im dać znać, że kotki już ruszają dalej. Orlik musnął ogonem bok Migocza i ruszyli za patrolem.
— Idziemy teraz wzdłuż granicy z Klanem Cienia, konkretniej Kamienistą Przełęczą. Dalej są Samotne Jodły oraz Leśna Sadzawka — dodał jeszcze w miarę posuwania się ku granicy z ziemiami niczyimi. Nie natknęli się dzisiaj na nikogo spoza Wichru, ale przeważnie tak też bywało. I bardzo dobrze, szkolenie chyba nie sprzyja nawiązywaniu nowych znajomości. — Znowu jesteśmy przy granicy z ziemiami niczyimi, ale teraz to drugi jej koniec, bo jest długa. Ta rzeka to Czarny Ogon. Niektórzy Wichrzacy łowią w niej ryby, o ile umieją, ale ja ciebie nie nauczę, bo sam nie umiem — odpowiedział ze słabym uśmiechem, na chwilę spuszczając wzrok. Po uderzeniu serca odwrócił się, żeby oznaczyć granicę, a potem szybko wrócić do Migocza.
— Czajkowy Lot, Burzowy Pomruk i Trawiasta Polana wrócą do obozu, my pójdziemy na razie za nimi, ale zatrzymamy się w połowie drogi. Nauczę cię polować — wyjaśnił, widząc, że grupa zaczyna zbierać się do powrotu. Wyszli z obozu już jakiś czas temu, ale terminatorzy zwykle nie mają wiele wolnego czasu, o ile nie zaniedbują szkoleń. Od momentu śmierci siostry Orlik lubił odbierać sobie czas na zadręczanie się, a trening był dobrym wypełniaczem myśli. — Wiesz już coś o polowaniu? — spytał cicho, gdy wyruszyli. Droga trwała parę chwil i równie dobrze mogli poświęcić ten czas na rozpoczynanie nowego tematu. Odłączyli się na dobre gdzieś przy Ziołoroślach, a wojownik skinął towarzyszkom łbem na pożegnanie.
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#80
Taki moment zapewne byłby bardzo przerażający, ale też piękny. Chociaż sytuacja nie byłaby przyjemna, tak na pewno wszystko warte zobaczenia... Może kiedyś zobaczą coś takiego? Chociaż nie... lepiej by nie było żadnego sporu.
— To tak... można? — zapytał szybko, ale muśnięty przez Orlika, szybko pomachał głową. Przecież mówili o tym wcześniej, przy okazji omawiania kodeksu! Od razu się zabrał do przodu, mając nadzieję, że wojownik nie uzna go za jakiegoś głupiego i nie zrobi mu kolejnej lektury o kodeksie. Tego nie było! A w dodatku, zapomniał zapytać, czemu akurat cztery drzewa. No cóż, znajdzie się na to inna okazja. Przynajmniej dobrze odpowiedział na pytanie zgromadzeń i o to jedno był do przodu.
Przeszli już całkiem dużo, a mistrz wciąż mówił o kolejnych miejscach. Lśniąca Sadzawka brzmiała jak Leśna Sadzawka, a końca nie było jeszcze widać. Huh, jego łapy zaczęły już się męczyć! Już nawet doszli do ziem niczyich, wiec się ucieszył. Miejsce nie wyglądało podobnie do tego pierwszego, więc się nieco zdziwił, że nie była to kolejna granica. A później dowiedział się, że to dopiero jej drugi koniec i że granica jest DŁUGA. Miał długie łapy, ale akurat nie został obdarowany wytrzymałością na długie dystanse... Zaczął dzień bólem głowy, a skończył łap. No, ciekawie. Już nawet nie miał siły, by oznaczyć granicę, więc jedynie obejrzał się za mistrzem i powoli powłóczył łapami, następnie siadając na miejscu.
Czy to dar od Gwiezdnego Klanu? Nie, raczej klątwa, bo Orlikowe Pióro jednak coś dla niego przygotował. No niby wcześniej chciał coś wielkiego, ale teraz dostatecznie mu się odechciało.
— Dobrze — odetchnął, powoli wstając i ruszając za grupą. Tym razem nie towarzyszyła mu cisza, bo od razu dostał od wojownika pytanie. — To coś podobnego do walki? Ale poluje się na zwierzynę, by wyżywić klan. I trzeba gonić za królikami! — odpowiedział najpierw faktami, których dowiedział się we wcześniejszych dniach treningu, a później czymś, co powiedziała mu bardzo dawno temu mama. Nie dużo, ale może wystarczy? W tym momencie nie miał zbyt wiele sił na myślenie.
<div class="migocztlo">

<img src="https://i.imgur.com/rPmoxIF.png" height="200x"><div class="migocztekst">
<span class="normalnytekst"> ja nie
potrafię się rozpoznać </span>
<span class="nawiasy"> ciężko to powiedzieć </span>
<span class="normalnytekst">ale ja
staję się obolały i chory</span>
<span class="nawiasy">czemu cię odrzuciłem?</span></div></div>
<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=PT+Serif:ital@1&family=Parisienne&display=swap" rel="stylesheet"> <style>.migocztlo{display: table-cell; background: url(https://i.imgur.com/GN5monb.gif); width:400px; height:247px; border: 1px solid black; box-shadow: inset 0px 0px 10px 2px rgba(0, 0, 0, 0.5); position: relative} .migocztlo img {position: relative; right: 20px; z-index:1;} .migocztekst {position: absolute; left:190px; top:50px; width: 210px; height: 150px; vertical-align: middle; background-image: linear-gradient(to right, rgba(0, 0, 0, 0), rgba(0, 0, 0, 0.75)); } .nawiasy {font-family:'Parisienne'; font-size: 20px; text-shadow: 1px 1px #000000;} .normalnytekst {font-family: 'PT Serif'; letter-spacing: 1px; text-shadow: 1px 1px #000000;}</style>
LVL 3 10 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#81
— Można — potwierdził, uśmiechając się słabo. Sam jakoś nigdy z tego nie korzystał i właściwie wszystkie koty z innych klanów, jakie kojarzył, spotkał przypadkowo na patrolach. — Gdyby powstał jakiś konflikt z innym klanem, musisz pozostać lojalny wobec Wichru, ale możesz mieć przyjaciela na przykład w Rzece — sprecyzował. Nawet kodeks o tym mówił, ale Migocz przecież ciągle był w trakcie utrwalania wiedzy, więc miał pełne prawo zgubić jedną zasadę. Gdy skończą szkolenie, czarnemu na pewno wiedza nie będzie tak umykała.
— W sumie tak, czasem, kiedy polujesz na przykład na bażanta i nie uda ci się go zaskoczyć, wtedy naprawdę to bardzo przypomina walkę. Króliki całkiem często pojawiają się na naszych ziemiach, inne klany nawet przezywają nas królikołapami — odparł z delikatnym rozbawieniem. Łapacz królików na pewno brzmiał przyjemniej od rybiego oddechu, chociaż tyle dobrego. — Jest taka zasada: Mysz cię wyczuje, królik usłyszy, a ptak zobaczy. Jak myślisz, o czym trzeba pamiętać, kiedy polujesz na te rodzaje piszczków? — Orlikowe Pióro dostrzegał zmęczenie Migocza, więc postanowił, że przekaże mu całą teorię i zachęci do upolowania jednego, może dwóch zwierzaków, a potem wrócą do obozu. Więcej poćwiczą w kolejnych dniach, bo rzeczywiście, dzisiaj przeszli dodatkowo spory dystans.
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#82
Szybko pomachał głową, lekko onieśmielony swoją pomyłką. Nie miał jednak ochoty tłumaczenia, że to wszystko umie, skoro mistrz bez problemu odpowiedział na jego pytanie. Czego teraz nie pamiętał, tak po wytłumaczeniu dwukrotnie, na pewno zapamięta dwa razy lepiej!
— To u reszty nie ma królików? — zdziwił się, na chwilę otwierając swój pyszczek. Dla niego było to normalne, a przynajmniej tak wnioskował z opowieści, które usłyszał. Poza tym... ta nazwa miała być jakąś obelgą? Nie do końca tego rozumiał.
— To... przy króliku być cicho, skradać się, bo pewnie polegają na słuchu. Do ptaków nie mam pojęcia, może trzeba trzymać się nisko na łapach i się chować, w trawie. Mają dobry wzrok? Mysz... węch, prawie jak my, ale nie wiem jak ukryć swój zapach. Iść pod wiatr? Nie widziałem nikogo tarzającego się w krzakach przed polowaniem — odpowiedział dosyć szybko, tym razem mówiąc cokolwiek, co przychodziło mu na myśl. Dzięki temu przynajmniej zatrzymał czas, który bardzo szybko uciekał, kiedy zajmowali się długim dochodzeniem. Może i nie odpowiedział poprawnie, ale nie można było mu ująć jego starań. Chyba po raz pierwszy zabłysnął taką długą wypowiedzią!
<div class="migocztlo">

<img src="https://i.imgur.com/rPmoxIF.png" height="200x"><div class="migocztekst">
<span class="normalnytekst"> ja nie
potrafię się rozpoznać </span>
<span class="nawiasy"> ciężko to powiedzieć </span>
<span class="normalnytekst">ale ja
staję się obolały i chory</span>
<span class="nawiasy">czemu cię odrzuciłem?</span></div></div>
<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=PT+Serif:ital@1&family=Parisienne&display=swap" rel="stylesheet"> <style>.migocztlo{display: table-cell; background: url(https://i.imgur.com/GN5monb.gif); width:400px; height:247px; border: 1px solid black; box-shadow: inset 0px 0px 10px 2px rgba(0, 0, 0, 0.5); position: relative} .migocztlo img {position: relative; right: 20px; z-index:1;} .migocztekst {position: absolute; left:190px; top:50px; width: 210px; height: 150px; vertical-align: middle; background-image: linear-gradient(to right, rgba(0, 0, 0, 0), rgba(0, 0, 0, 0.75)); } .nawiasy {font-family:'Parisienne'; font-size: 20px; text-shadow: 1px 1px #000000;} .normalnytekst {font-family: 'PT Serif'; letter-spacing: 1px; text-shadow: 1px 1px #000000;}</style>
LVL 3 10 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#83
— Wydaje mi się, że są, ale u nas po prostu czują się najlepiej — odpowiedział dosyć ciepłym tonem, chociaż nie uśmiechnął się jawnie. Kiedy odpowiadał na pytania Migocza, nigdy nie czuł się, jakby mówił coś oczywistego, nawet jeśli czasem chodziło o całkiem proste kwestie. Wywyższanie się w jakikolwiek sposób, nawet podświadomy, zwyczajnie nie leżało w jego naturze. Zresztą traktowanie terminatora przez mistrza jako kogoś głupszego musiało wyjątkowo nie sprzyjać zaangażowaniu w naukę. Króliki lubiły otwarte przestrzenie, na których mogły uciekać do woli, a to Wicher mógł im je zagwarantować, więc nie dziw, że to właśnie tutaj przychodziły.
Potwierdzał poszczególnie części wypowiedzi czarnego potakującymi ruchami głowy, bo czarny zdecydowanie dobrze kombinował. Gdy dotarli na miejsce, bury przysiadł, sądząc, że chwila odpoczynku przyda się ich łapom, a i tak czekało ich przerobienie teorii.
— Myszy bardzo czuły mają też zmysł dotyku, więc dodatkowo trzeba uważać, by lekko stawiać łapy. Dobrze jest przenieść ciężar ciała na tylne nogi i oczywiście pilnować pozycji łowieckiej — dodał jeszcze. Pochwalił kocura pełnym dumy uśmiechem, chyba najszerszym w ciągu całego dnia. Regułkę więc mieli już przerobioną, teraz tylko zostało zaprezentowanie wspomnianej już pozycji i omówienie reszty zasad polowania, a po tym czarny będzie mógł spróbować zastosować to w praktyce. — Najlepiej stosować wszystkie zasady naraz, więc nawet kiedy podchodzisz do ptaka, pilnuj wydawanych odgłosów, ale staraj się pamiętać o tej regule i kłaść nacisk na konkretne elementy podchodzenia. Kiedy idziesz pod wiatr, czujesz najwięcej zapachów, więc od tego zaczyna się polowanie. Podczas skradania trzeba pamiętać o patrzeniu pod łapy, bo czasem może trafić się gałązka, której trzask mógłby cię zdradzić. Po zabiciu zwierzaka najlepiej go szybko płytko zakopać, ponieważ borsuka czy lisa mógłby zwabić zapach — opowiedział raczej niespiesznie, nie robiąc dłuższych przerw, ale i nie trajkocząc. Choć teoretycznie polowanie wiązało się z mniejszą ilością zasad, należało ich przestrzegać bardziej restrykcyjnie niż w przypadku walki.
— Pokażę ci pozycję łowieckiej, o której pewnie już słyszałeś — zapowiedział cicho, wstając i po kolei zmieniając postawę o te elementy, które wymieniał. — Ugięte łapy. Głowa, ogon i grzbiet tworzą jedną linię. Brzuch nisko nad ziemią, ponad trawą. Spróbuj sam i pokaż mi też, jak byś się skradał na przykład do tamtego kamienia. — Wskazał na niego podbródkiem, by kocur nie mógł mieć większych wątpliwości. Podchodzenie do ofiary też dobrze było poćwiczyć, nawet jeśli wydawało się stosunkowo proste. Orlikowe Pióro miał nadzieję, że Migotek będzie pamiętać o większości zasłyszanych dzisiaj wskazówek oraz że da radę je zastosować.
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#84
— To dobrze — mruknął przyjaźnie. Podobało mu się to, że Orlikowe Pióro odpowiadał na jego każde pytanie, nawet te najgłupsze. I często nie musiał czuć się przez to bardzo zawstydzony przed czy już po zapytaniu. Tak było właśnie z tymi królikami. Wiedza ta z pewnością zbyt bardzo mu się nie przyda, w końcu nie planował przeprowadzki na teren innego klanu. Jednak cenił ten fakt, że wojownik potrafił mu opowiedzieć o wszystkim bez względu na to, czy coś o tym wiedział, czy nie. Lekko się uśmiechnął i ruszył wąsami na wznak, że dalej słucha.
Kiedy bury o tym mówił, kocurek od razu próbował przenieść swój ciężar do tyłu. Stal na wyprostowanych łapach, a fakt, że nie do końca wiedział, jak to się robi, musiał wyglądać dosyć śmiesznie. Czarny wręcz przenosił się do tyłu tak, jakby miał usiąść. Widocznie to nie tak się robiło, potrząsnął z cichym prychnięciem głową i wrócił do normalnej pozycji. Chyba musiał robić to na obniżonych łapach.
— Bardzo dużo trzeba pilnować — skomentował dalszą część mowy mistrza. Miał jednocześnie pamiętać o tym by chodzić cicho, na nic nie włazić, nie wychylać się jakoś bardzo i jeszcze o tym, żeby iść pod wiatr! Całkiem dużo jak na robienie czegoś pierwszy raz w życiu.
Skinął głową, kiedy Orlikowe Pióro zaproponował, a raczej powiedział, o pokazaniu mu pozycji łowieckiej. Głównie zwracał uwagę na to, jak przenieść ten ciężar do tyłu, ale nie zauważywszy niczego specjalnego, uznał, że to po prostu samo tak się dzieje. Kiedy dostał polecenie, by również to zrobić, od razu padł na ziemię, zbyt mocno uderzając swoim brzuchem w ziemie. Ach, to zmęczenie wypompowało siłę z jego łap... Od razu jednak podniósł swój czarny brzuch, tak by stać na ugiętych łapach. Ogon obniżył, tak by leżał na ziemi. Ale w sumie nie wiedział, czy ma leżeć na ziemi, czy po prostu sunąć lekko w powietrzu. Go również lekko podniósł, myśląc, że tak będzie logicznie. Głowę pochylił trochę w dół, jednak tak by widzieć zarówno kamień, jak i ziemię pod jego łapami. Na chwilę odwrócił głowę, by zobaczyć co o tym myśli Orlikowe Pióro, ale po chwili wrócił do dobrej pozycji i skupił się na kamieniu.
Szedł powoli, ostrożnie stawiając łapy między kępami trawy. W pewnym momencie nawet zbyt mocno pochylił się do przodu, ale udało mu się wyrównać pozycję i nie przewrócić się. Podniósł jeszcze trochę ogon, by jednak był w tej jednej linii z grzbietem i głową, po czy sunął dalej. Niczym cichy wąż! A przynajmniej dla siebie. Na koniec, kiedy już znalazł się przy kamieniu, mocno na niego skoczył i od razu obrócił się w drugą stronę, by zobaczyć reakcję burego kocura.
<div class="migocztlo">

<img src="https://i.imgur.com/rPmoxIF.png" height="200x"><div class="migocztekst">
<span class="normalnytekst"> ja nie
potrafię się rozpoznać </span>
<span class="nawiasy"> ciężko to powiedzieć </span>
<span class="normalnytekst">ale ja
staję się obolały i chory</span>
<span class="nawiasy">czemu cię odrzuciłem?</span></div></div>
<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=PT+Serif:ital@1&family=Parisienne&display=swap" rel="stylesheet"> <style>.migocztlo{display: table-cell; background: url(https://i.imgur.com/GN5monb.gif); width:400px; height:247px; border: 1px solid black; box-shadow: inset 0px 0px 10px 2px rgba(0, 0, 0, 0.5); position: relative} .migocztlo img {position: relative; right: 20px; z-index:1;} .migocztekst {position: absolute; left:190px; top:50px; width: 210px; height: 150px; vertical-align: middle; background-image: linear-gradient(to right, rgba(0, 0, 0, 0), rgba(0, 0, 0, 0.75)); } .nawiasy {font-family:'Parisienne'; font-size: 20px; text-shadow: 1px 1px #000000;} .normalnytekst {font-family: 'PT Serif'; letter-spacing: 1px; text-shadow: 1px 1px #000000;}</style>
LVL 3 10 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#85
Tym razem odpowiedział na reakcję kocura mową ciała, unosząc lekko dolną wargę – tak, rzeczywiście, tego było sporo i naprawdę początkowo wydawało się przygniatające, ale jednocześnie oczy kocura błysnęły zachęcająco: dasz radę, Migocząca Łapo, jak nie dzisiaj, to za parę dni.
Nie miał zamiaru nijak wyśmiewać się z zachowań terminatora. Czasem naturalna reakcja umysłu mogła być zabawna, ale jeśli taka była droga czarnego do osiągnięcia sukcesu i zapamiętania całej listy regułek, to Orlikowe Pióro nie miał zamiaru nijak go do tego zniechęcać. Liczył się przede wszystkim efekt, bo wątpliwe, żeby po nieudanym polowaniu mysz wyskoczyła z krzaków i zaczęła z Migocza drwić.
W przypadku ogona już nawet zdążył uchylić pysk, aby skorygować postawę czarnofutrego, ale ten sam w porę spostrzegł niedociągnięcie i dał radę się poprawić nawet bez pomocy. Bury lekko zauważalnie się uśmiechnął. Na pewno na przyszłych ćwiczeniach kocur będzie wiedział, jak układać ogon.
— Bardzo dobrze, Migocz — pochwalił ucznia pełnym zadowolenia tonem. Dużo zapamiętał, ale Orlika wcale to nie zaskoczyło; przez przeszło pięć księżyców treningu już nieraz się przekonał, że trafił an bystrego młodzieńca. — Jeszcze trochę poćwiczymy i nabierzesz wprawy. Postaraj się bardziej pilnować wydawanych odgłosów, a teraz… Teraz spróbuj wywęszyć dwie ofiary i je upolować, dobrze? Pamiętaj o zakopaniu — miauknął, w myślach życząc podopiecznemu powodzenia. — Będę w pobliżu, też spróbuję zapolować — dodał jeszcze gwoli wyjaśnienia, a jeżeli Migocz nie miał już żadnych pytań, kiwnął kocurowi głową na tymczasowe pożegnanie i znikł z jego pola widzenia.
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#86
To z myszą w sumie... było całkiem prawdopodobne. Ale znając go, taka mysz jeszcze wskoczyłaby na niego i powygryzała mu futro. No, ale trzeba mieć nadzieję, że nic takiego się nie stanie i wszystko mu się uda. W przeciwieństwie do walki.
Wyprostował się i skrzywił lekko swój pyszczek. Polować? Już? To na pewno będzie ciekawe doświadczenie, ale zapewne takie w negatywnym sensie. Na początku nieco niepewnie, a później z lekka się przekonując, pomachał głową. Chyba ma w genach umiejętność polowania? Bo na jakiegoś leniwca, co zajmuje się jedynie przeżuwaniem, nie wyglądał.
Zeskoczył z kamienia i od razu przygotował się do dobrej pozycji. Obniżył się na łapach, a ogon tym razem zostawił podniesiony w górze. Tylko jeszcze ostatni raz poszukał wzrokiem Orlika, ale ten już zniknął z jego pola widzenia. Wytężył więc węch i powoli szedł do przodu. Na szczęście nie musiał zmieniać swojego kierunku, bo wiatr widocznie wiał w dobrą stronę. Ciekawe czy mu się uda...
<div class="migocztlo">

<img src="https://i.imgur.com/rPmoxIF.png" height="200x"><div class="migocztekst">
<span class="normalnytekst"> ja nie
potrafię się rozpoznać </span>
<span class="nawiasy"> ciężko to powiedzieć </span>
<span class="normalnytekst">ale ja
staję się obolały i chory</span>
<span class="nawiasy">czemu cię odrzuciłem?</span></div></div>
<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=PT+Serif:ital@1&family=Parisienne&display=swap" rel="stylesheet"> <style>.migocztlo{display: table-cell; background: url(https://i.imgur.com/GN5monb.gif); width:400px; height:247px; border: 1px solid black; box-shadow: inset 0px 0px 10px 2px rgba(0, 0, 0, 0.5); position: relative} .migocztlo img {position: relative; right: 20px; z-index:1;} .migocztekst {position: absolute; left:190px; top:50px; width: 210px; height: 150px; vertical-align: middle; background-image: linear-gradient(to right, rgba(0, 0, 0, 0), rgba(0, 0, 0, 0.75)); } .nawiasy {font-family:'Parisienne'; font-size: 20px; text-shadow: 1px 1px #000000;} .normalnytekst {font-family: 'PT Serif'; letter-spacing: 1px; text-shadow: 1px 1px #000000;}</style>
LVL 3 10 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#87
Czy pierwsze polowanie w życiu mogło się udać? Tylko Gwiezdni raczą wiedzieć. Na pewno doświadczenie grało istotną rolę, ale w końcu po stronie Migocza stała znajomość teorii, jakkolwiek jeszcze nieutwardzona. Chyba przede wszystkim jednak czarnofutry musiał liczyć na szczęście. Tak czy inaczej, zdecydował się na postawienie pierwszego kroku, co z pewnością było kluczowe i już stwarzało jakieś szanse na powodzenie.
Może nie od razu, ale złotooki wyczuł potencjalną ofiarę, zanim zdążył się zniechęcić. Zza kępki trawy wystawało parę drobnych jasnobrązowych piórek, które okazały się spiczastym czubkiem, zdobiącym głowę młodego skowronka, zastygłego na chwilę w bezruchu. Ptak kręcił łebkiem, rozglądając się dokoła, ale na szczęście w stronę przeciwną od tej, z której nadszedł terminator. Plamistopióry nie wydawał się jednak szczególnie zaniepokojony – po upływie dwóch uderzeń zaprzestał kręcenia głową i długim dzióbkiem uderzył w ziemię, chwytając nieuważnego robaka, by połknąć go w mgnieniu oka. Zdawało się, że Migocząca Łapa natrafił na beztroskiego młodzieńca, a nie doświadczonego weterana.
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#88
No tak, trochę to potrwało, nim wyczuł jakąś zwierzynę. Był jednak wystarczająco zmotywowany szybszym skończeniem dzisiejszego treningu, że wciąż szedł do przodu. Jednak kiedy już wyczuł tego dziwnego ptaka, a później zobaczył, gdzie się znajdował, lekko spanikował. Chciał szybko schować się jak najniżej, by tamten go nie zobaczył, ale po chwili przypomniał sobie wszystkie zasady. Lekko się zniżył, ale tak by nie szurać brzuchem o ziemię. Teraz, jeszcze bardziej uważnie, szedł do przodu, spoglądając to na ptaka, to na ziemię przed nim — czy nie ma na niej żadnej niespodzianki. Ku jego uldze, ptak nie odwracał się w jego stronę. Może, gdy już do niego dojdzie, będzie miał szanse na skoczenie na niego.
<div class="migocztlo">

<img src="https://i.imgur.com/rPmoxIF.png" height="200x"><div class="migocztekst">
<span class="normalnytekst"> ja nie
potrafię się rozpoznać </span>
<span class="nawiasy"> ciężko to powiedzieć </span>
<span class="normalnytekst">ale ja
staję się obolały i chory</span>
<span class="nawiasy">czemu cię odrzuciłem?</span></div></div>
<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=PT+Serif:ital@1&family=Parisienne&display=swap" rel="stylesheet"> <style>.migocztlo{display: table-cell; background: url(https://i.imgur.com/GN5monb.gif); width:400px; height:247px; border: 1px solid black; box-shadow: inset 0px 0px 10px 2px rgba(0, 0, 0, 0.5); position: relative} .migocztlo img {position: relative; right: 20px; z-index:1;} .migocztekst {position: absolute; left:190px; top:50px; width: 210px; height: 150px; vertical-align: middle; background-image: linear-gradient(to right, rgba(0, 0, 0, 0), rgba(0, 0, 0, 0.75)); } .nawiasy {font-family:'Parisienne'; font-size: 20px; text-shadow: 1px 1px #000000;} .normalnytekst {font-family: 'PT Serif'; letter-spacing: 1px; text-shadow: 1px 1px #000000;}</style>
LVL 3 10 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#89
Wszystko było tak, jak być powinno, jeśli chodzi o postawę niedoświadczonego łowcy. Pod jego łapami w pewnym momencie nawet znalazł się suchy patyk, ale terminator musiał być przygotowany na taką opcję i zgrabnie ją ominął, nie alarmując skowronka o swojej obecności aż do momentu, kiedy ptakowi było już wszystko jedno. Migocz podszedł do ofiary niczym prawdziwy zawodowiec i bez przeszkód mógł podjąć próbę skoku. Sus także wyszedł wyśmienicie, a koci instynkt łowiecki zapewne mu podpowiedział, aby wykończyć teraz zwierzaka za pomocą kłów, może pazurów. Tak czy siak – opierzony podjął mocno nieudaną, rozpaczliwą próbę oswobodzenia, ale uderzył skrzydłem tylko o ziemię, a za chwilę już czuł, jak ciemnieje mu przed oczami, a życie ucieka zeń razem z krwistym szlaczkiem, barwiącym pstre piórka. Ptaszyna wydała cichy, wciąż zaskoczony pisk, a potem zwiotczała, nie poruszając się już nigdy więcej. Połowa zadania już wypełniona!
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#90
A więc wszystko się udawało. Ani razu nie oślepł, nie pomylił się niczego. Musiało to być jakieś ciekawe zrządzenie losu. Że mu? Udało się? Niezwykłe. Ominął ten całkiem wielki, suchy patyk, znajdujący się prosto na jego drodze. Dobrze, że nie był schowany pod jakimiś liśćmi czy trawą. Tak to, kocur nie miał problemu z zauważeniem gałązki. A wtedy to już doszedł tak blisko do ptaka, że po krótkim zastanowieniu uznał, że może na niego skoczyć. Dobrze szacując odległość, skoczył na niego, a wtedy to wszystko szybko minęło. Ptaszyna tylko chwilę się ruszała, ale pod ostrymi pazurami kocura nie miała zbyt wielkiego wyboru i po prostu umarła. Czarny przełknął ślinę i upewniwszy się, że ptak na pewno się nie rusza, wykopał dołek. Gdyby nie był zmęczony, pewnie uroniłby tę jedną łezkę, będąc smutny, że tym razem to on doprowadził ptaka do śmierci. Najdelikatniej jak potrafił, ułożył go w dołku, po czym zasypał. Z lekkim smutkiem i pochyloną głową, zerwał jakiś tajemniczo wyglądający liść i położył na tym miejscu. Musiał jakoś to znaleźć i nawet jeśli nie wątpił w swoje zmysły, nie był pewny co do pamięci. Lepiej być zabezpieczonym...
Ponownie przybrał pozycję łowiecką. Obniżył się na łapach, a swój ciężar przeniósł na tył. Ogon, który przez jakąś chwilę leżał na ziemi, podniósł do góry i poszedł w trochę inną stronę niż dotychczas. Skręcił w prawo, gdzie miał nadzieje na znalezienie kolejnej zwierzyny. No tak, połowa już mu się udała.
<div class="migocztlo">

<img src="https://i.imgur.com/rPmoxIF.png" height="200x"><div class="migocztekst">
<span class="normalnytekst"> ja nie
potrafię się rozpoznać </span>
<span class="nawiasy"> ciężko to powiedzieć </span>
<span class="normalnytekst">ale ja
staję się obolały i chory</span>
<span class="nawiasy">czemu cię odrzuciłem?</span></div></div>
<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=PT+Serif:ital@1&family=Parisienne&display=swap" rel="stylesheet"> <style>.migocztlo{display: table-cell; background: url(https://i.imgur.com/GN5monb.gif); width:400px; height:247px; border: 1px solid black; box-shadow: inset 0px 0px 10px 2px rgba(0, 0, 0, 0.5); position: relative} .migocztlo img {position: relative; right: 20px; z-index:1;} .migocztekst {position: absolute; left:190px; top:50px; width: 210px; height: 150px; vertical-align: middle; background-image: linear-gradient(to right, rgba(0, 0, 0, 0), rgba(0, 0, 0, 0.75)); } .nawiasy {font-family:'Parisienne'; font-size: 20px; text-shadow: 1px 1px #000000;} .normalnytekst {font-family: 'PT Serif'; letter-spacing: 1px; text-shadow: 1px 1px #000000;}</style>
LVL 3 10 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości