Logo Artemidy
Trening Brzoskwiniowej Łapy
#31
Poruszyła ciemnym uchem słysząc pytanie terminatorki, a na jej pysku zjawił się ciepły uśmiech. Nie miała pojęcia dlaczego Cień tak zdecydował, nigdy nie rozmawiała z żadnym kotem z tamtego klanu, więc wszystko co miała to swoje przypuszczenia i opinie. Ale widząc jak ta informacja wstrząsnęła koteczką, zdecydowała podzielić się swoimi przemyśleniami, chociaż tyle mogła.
- Wiesz, wydaje mi się, że to po prostu rozsądna decyzja. Taka bezpieczna, lepiej chyba żeby jak najwięcej kotów znało się na leczeniu? Jak o tym pierwszy raz usłyszałam to też się zdziwiłam, ale potem zaczęłam się nad tym zastanawiać i teraz większą zagadką jest dlaczego niektórzy mają tylko po jednym terminatorze medyka. - zawahała się na moment. Czy rzeczywiście mogła mówić o śmierci i że wypadki chodzą po kotach? Czy to nie zepsuje przyjaznej atmosfery? Ale przecież miała podzielić wszystkim, więc z lekkim wahaniem kontynuowała. - Widzisz, my też mieliśmy dwóch terminatorów medyka. Zostaliśmy z jednym. Wyobraź sobie teraz jak dużo gorsza sytuacja by była, gdyby Krwawnikowa Łapa był zwykłym terminatorem. Lśniąca Sadzawka zostałaby bez jakiegokolwiek następny i jasne, zaraz by kogoś wybrała i przekazała mu wiedzę, ale musiałaby zaczynać od samego początku, od podstaw i przez parę księżyców byłaby ze wszystkim sama. A tak? Jasnez to bardzo przykre co spotkało Olchową Łapę, ale ciężko nie zauważyć, że jej strata dużo bardziej uderzyłaby w klan, gdyby tylko ona uczyła się leczenia. - polizała ceglasty nos. - Rozumiesz do czego zmierzam? Większa liczba terminatorów medyka pomaga w przypadku takich tragedii, to bezpieczniejsza opcja dla klanu niż powierzanie całej odpowiedzialności jednemu kotu.
Nie była do końca usatysfakcjonowana wyjaśnieniami, czegoś jej brakowało żeby zobrazować dokładniej Brzoskwiniowej Łapie swój punkt widzenia. Póki co jednak ruszyła dalej wzdłuż granicy, w stronę Dzięciolego Drzewa, bo czas wcale nie był po ich stronie jeśli chciały też przejść wzdłuż Czarnego Ogona przed zmrokiem. Nagle ją olśniło, więc machnęła zadowolona burą kitą.
- Wiem już jak ci wyjaśnić co mam na myśli. Widziałaś kiedyś stokrotki? To takie białe kwiatki małe, zawsze po jednym na łodydze. Wyobraź sobie teraz, że taki kwiatek to terminator medyka, a łodyga to medyk. Jak zerwiesz tego jednego, jedynego kwiatka to roślinka jest w paskudnej sytuacji. Ale teraz pomyśl sobie o pierwiosnku, to takie żółte kwiatuszki i z jednej łodygi zawsze wyrasta ich kilka. I różnica jest taka, że jak pierwiosnek straci jednego kwiatuszka z tych kilku to sobie bez problemu poradzi.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
#32
Brzoskwinka uważnie słuchała wytłumaczenia dlaczego cieniści mają trójkę terminatorów medyka. Roziskrzona Noc nie oświeciła jej jakoś bardzo tego tematu ale według biało-rudej ta odpowiedź brzmiała sensownie. To prawda- miauknęła gdy starsza kotka skończyła wypowiedź. Złotooka gdy szły dalej nie myślała już o tym temacie. Chciała skupić się na bierzącej chwili, na treningu i na otoczeniu. Zaczęła się więc rozglądać dookoła by wyłapać jak najwięcej szczegółów z otoczenia. Wiedziała że idą wzdłuż Czarnego Ogona ale dopiero teraz spostrzegła że jest aż taki długi. Wcześniej nigdy nie podejżewała że granicą może być taka długa ale, hej przecież jest poza obozem pierwszy raz. Słysząc słowa: ,,Już wiem jak ci to wytłumaczyć" zastrzygła uszami i spojrzała z zaciekawieniem na swoją mentorkę. Z każdym słowem jej oczy coraz bardziej błyszczały. Teraz wszystko rozumiała! Przykład z kwiatkami był naprawdę trafiony- wyglądało na to że Roziskrzona Noc ma dar wytłumaczenia. Już rozumiem! W takim razie my też kiedyś mieliśmy na łodydze dwa kwiatki no, jednego straciliśmy- tu kotka zrobiła kruciótką pauzę. Ciągle jeszcze ogarniał ją strach na myśl o tym że jakiś kot może umrzeć. Po chwili jednak wznowiła wypowiedź- Ale jeszcze mamy tego drugiego- miauknęła. Gdy obie kotki poszły dalej chwilę po odpowiedzi mentorki złotooka spytała- To co teraz będziemy robić?
[Obrazek: GWIkImC.png]
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#33
Przy Dzięciolim Drzewie zrobiły sobie krótki postój, tak jak przy poprzednich charakterystycznych punktach granic. Widząc coraz wyraźniejsze zrozumienie na biało-rudej mordce, czuła się coraz pewniej w swojej nowej roli mentorki. Może jednak była w stanie jakoś przystępnie wyjaśniać rzeczy! No, albo Brzoskwinka była niezwykle zdolna i w lot wszystko łapała. Prawdopodobnie to drugie. Ewentualnie połączenie obu.
- Mhm, tak było. - potwierdziła, markotniejąc nieznacznie. Olchowa Łapa była dobrym kotem. Iskra nie zdążyła jej dobrze poznać, ale zdecydowanie nie zasługiwała na tragedię jaka jej się przydarzyła. Nikt nie zasługiwał w sumie na tak paskudną śmierć. Ruszyły dalej i spokojny marsz został przerwany pytaniem terminatorki.
- Widzisz, dzisiaj jeszcze tylko przejdziemy się wzdłuż Czarnego Ogona, ktory nas oddziela od terenów niczyich i przy Czaplich Gniazdach odbijemy sobie do obozu, żeby nas przypadkiem wieczór nie zastał na granicach. - oświadczyła nie zwalniając tempa. Zagadały się wcześniej to teraz będą musiały raźno truchtać. - Za to jutro czekają ciebie super atrakcje, obiecuję. Zajmiemy się polowaniem.
I tyle, już nic więcej nie wyjaśniała w tym temacie, skoro to mają być jutrzejsze atrakcje, niech takimi pozostaną. Gdy zbliżyły się do Czaplich Gniazd poinformowała o tym Brzoskwinkę i po ostatnim krótkim postoju, ruszyły do obozu.

//możesz zaczynać kolejny dzień!
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
#34
Brzoskwinka po postoju poczuła się lekko zmęczona. Na szczęście kotki miały juź wracać do obozu. Biało- ruda słysząc że jutro będzie ekstra naprawdę się ucieszyła. Wyglądało na to że jutro ma szansę coś upolować! Złotooka wróciła dość szybkim tępem dOgon o obozu.
***
Następnego dnia Brzoskwiniowa Łapa przyszła o idealnej porze. Wyspała się odpowiednio a przed treningiem zdąrzyła coś przekąsić, była więc pełna energii. Ogon córki Owsianej Łuskilatał na wszystkie strony tak że co jakiś czas biała łapa przytrzymywała go tuż przy ziemii. Futerko młodej terminatorki było czyste i wyczesane. O tak, kotka była gotowa na polowanie.
[Obrazek: GWIkImC.png]
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#35
Iskra była podekscytowana tym dniem chyba na równi ze swoją terminatorką. Nie musiała pytać czy biało-ruda jest gotowa na dzisiejszy dzień, było to po niej wyraźnie widoczne. Rdzawa uśmiechnęła się pod nosem i by nie tracić czasu skierowała kroki w stronę Świszczących Traw. Dużo zwierzyny, z pewnością Brzoskwinka się nie zniechęci po polowaniu tam.
- A więc już wiesz czym będziemy się dzisiaj zajmować. - zaczęła, by wypełnić im marsz rozmową. No, jeszcze teorię polowania miały do omówienia, więc trochę gadania je czeka. - Zacznijmy od tego co Kodeks mówi o polowaniu. Są dwa punkty co się do niego bezpośrednio odnoszą, o których jeszcze nie mówiłyśmy. Otóż zwierzynę zabija się tylko po to by się nią pożywić, a za jej życie należy podziękować Gwiezdnemu Klanowi. Starczy jakos krótko w myślach w razie czego, nie musisz się długo modlić nad upolowaną piszczką.
Narzucała szybkie tempo, sprawniejsze niż spacerowe, ale nie zapominała o kontrolowaniu czy Brzoskwiniowa Łapa za nią nadąża i czy nie jest dla niej za szybko. Nie chciała przecież żeby koteczka się wymęczyła nim w ogóle zaczną polowanie.
- Druga zasada mówi, żeby nie polować i nie wchodzić na tereny innych klanów. My akurat będziemy polować dzisiaj przy terenach graniczących z terenami nienależącymi do klanów, ale i tak pewnie zdążę pokazać ci granice nim skończymy z teorią. A skoro o tym mowa... najważniejsza zasada polowań to mysz ciebie wyczuje, królik usłyszy, a ptak zobaczy. Słyszałaś kiedyś o tym? Albo domyślasz się co to może oznaczać?
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
#36
Brzoskwinkę nie opuszczała ekscytacja nawet gdy okazało się że jeszcze trochę porozmawiają. Całkowicie rozumiała to że przed polowaniem musi być teoria. Co jakiś czas kiwała głową albo miauczała że rozumie. Biało-ruda spostrzegła że idą dość szybko ale to tempo nawet jej odpowiadało. Szły szybkim krokiem a dzięki dość długim i silnym łapom kotka nie miała problemu z nadążaniem za mentorką. Terminatorka słuchała uważnie następnej wypowiedzi. Wyglądało na to że nie musi się wogle martwić o to że wejdzie na terytorium innego klanu. Roziskrzona Noc wszystko przygotowała więc raczej nie będzie możliwości by kotka przekroczyła granicę. Słysząc pytanie odparła- No nie nie słyszałam... Ale chyba wiem o co tu chodzi! Tu chyba chodzi o to że przy myszy nie wolno podchodzić za blisko, jak się poluje na królika to trzeba być jeszcze ciszej niż zwykle no, a jak poluje się na ptaka to trzeba zamierać czasami w bezruchu- powiedziała. Złotooka po chwili uznała że wyszło jej nawet dobrze.
[Obrazek: GWIkImC.png]
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#37
Wbrew ogólnemu wrażeniu, jakie można było odnieść po krótkiej obserwacji rdzawej wojowniczki, Roziskrzona Noc potrafiła planować rzeczy. I to prawie równie dobrze co jej brat, z tą różnicą, że ona planowała w biegu i nie zastanawiała się dwa razy, gdy przypadkiem wpadła na coś lepszego. Wczoraj zakładała, że nauką polowania zajmą się na poznanych już terenach, a dzisiaj w drodze na Wyjące Wzgórza przypomniała sobie o obszernych łąkach praktycznie na drugim końcu terenów klanowych, względem pierwotnego planu.
- Bardzo dobrze, w lesie to ty nie zginiesz. - pochwaliła terminatorkę. No, może z myszami to nie do końca było tak, ale po to była tu Iskra, by uzupełniać wiedzę terminatorki. - Przy ptakach możesz się jeszcze chować w wysokiej trawie, albo za krzakami, gdy się skradasz. Mają dobry wzrok, ale są głupie, więc zamieranie w bezruchu robi robotę. A no i nie mają oczu dookoła głowy, więc jak się będziesz zakradać od tyłu to już praktycznie jest twój. - machnęła ogonem, widząc już niedaleko żółte kwiaty janowca. Gdyby przeszły wzdłuż granicy do Wydeptanych Ścieżek to Brzoskwinka uczyłaby się polowania tam gdzie jej mistrzyni. Ale wracając do tematu. - Z królikami, jak zauważyłaś, trzeba uważać na dźwięki, bo te długie uszy to słyszą wszystko. Nawet twój oddech, więc zbliżając się do królika czy innego zająca musisz go wyciszyć. - miała nadzieję, że samo tajemnicze określenie wystarczy, bo ciężko było to opisać słowami, ale ze swojego doświadczenia wiedziała, że to przychodzi całkiem naturalnie w trakcie samwgo polowania. Machnęła lbem w stronę żółtych krzewów. - To Bujny Janowiec, oddzielający nas od Terenów Niczyich. Nic się nie stanie jak przebiegniesz koło niego w pogoni za zwierzyną, ale w miarę możliwości trzymaj się jednak tych traw, którymi tutaj doszłyśmy. - malutka przerwa w wykładzie, gdy odbijały w bok, by ruszyć wzdłuż granicy. Wzięła głeboki wdech. - Czujesz ten zapach? Tereny Niczyje może nie są zajęte przez żadną konkretną grupę, ale i tak mają wyróżniającą się woń. Ale to bardziej dlatego, że Wicher ma swoją, a jako że tu żyjemy od urodzenia to dla nas to jest ta wiesz, podstawowa woń. - wtrąciła z tematem, bo skoro przechodziły w pobliżu to aż szkoda nie wspomnieć nic na ten temat. Ale kwestię Grzmiącej Ścieżki zostawi już na kolejny raz, o ile koteczka jej nie poruszy, gdy się znajdą bliżej. - No ale wracając, bo jeszcze te myszy zostały. Jak nie podejdziesz blisko to ciebie nie wyczuje, jasne, ale jak ją wtedy złapiesz? Dużo lepiej sprawdza się przełożenie ciężaru na tylne łapy, bo widzisz, te wszystkie zwierzątka żyjące w norkach i pod ziemią mocno polegają na drganiu podłoża. Więc jak przeniesiesz ciężar na tylne łapy to taka mysz myśli, że jesteś dalej niż w rzeczywistości i to ci da malutką przewagę. Jakieś pytania? - zerknęła kontrolnie w stronę koteczki. Jak to przetrawi to jeszcze tylko starczy pokazać jej pozycję łowiecką i maleństwo będzie mogło iść polować.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
#38
Brzoskwinka ucieszyła się gdy do jej uszy doszła pochwała. Cóż, chyba jak każdy lubiła je otrzymywać. Gdy jej mentorka mówiła kotka uważnie słuchała. Przez cały czas gdy szły dalej biało-ruda coraz bardziej się podniecała. Już za chwilę odbędzie pierwsze polowanie w jej życiu. Kotka nie wiedziała czy pójdzie jej dobrze czy źle ale była dobrej myśli. Na pierwsze pytanie od dłuższego czasu miauknęła- Wszystko rozumiem- a na jej pyszczku zagościł uśmiech podniecenia.
[Obrazek: GWIkImC.png]
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#39
Kiwnęła łbem. Jeśli Brzoskwinka uważała, że wszystko rozumie to w porządku, Iskra nie będzie naciskać. I tak zaraz przekonają się o tym w praktyce.
- To słuchaj, jeszcze ostatnia rada odnośnie polowania. Jak już wytropisz piszczkę to skradaj się do niej w pozycji łowieckiej. To znaczy głowę i ogon musisz mieć na jednej linii z grzbietem, a potem jeszcze ugiąć łapy by być jak najniżej, ale bez szurania kłakami po ziemi. Patrz. - po tych słowach płynnym ruchem przeszła do skradania się. Po tylu księżycach praktyki było to dla niej równie naturalne co chodzenie. Po paru krokach wyprostowała się. - Możesz sama spróbować. A, no i jeszcze ważne jest uważanie pod łapy, żeby nie deptać gałązek i nie robić hałasu, nie? I pilnuj kierunku wiatru. Musisz iść pod wiatr, gdy się skradasz na zwierzynę. - po chwili dotarły na ścieżkę udeptaną przez sarenki czy inne takie, więc bura się zatrzymała. - To Wydeptane Ścieżki, kolejny ważny punkt graniczny. Jesteś gotowa na polowanie? Wśród Świszczących Traw na pewno coś złapiesz. - machnęła lbem w stronę łąk. - Będę obserwować i w razie problemów wkroczę, więc się o to nie mart, ale ogólnie polujesz dziś sama. Myślę, że jak złapiesz dwie piszczki to będzie dobrze. To jak? Jeśli jesteś gotowa to zaczynaj. - sama póki co usiadła w miejscu, czekając aż terminatorka zada jakieś pytanie, albo ruszy na łowy.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
#40
Brzoskwinka przez cały czas kiwała łebkiem i uważnie słuchała. Gdy mentorka zachęciła ją by sama przyjęła pozę, biało-ruda natychmiast to zrobiła. Wyszło jej nawet nieźle i bardzo się z tego powodu cieszyła. Tak jak przez cały czas treningu i teraz uważnie słuchała starszej kotki. W głowie powtarzała również wszystkie dotychczasowe informacje. Po chwili wyłapała nazwę miejsca w którym się właśnie znajdują. Tą nazwę też powtóżyła. Jestem gotowa - odparła z ekscytacją poczym poszła kawałek przed siebie.
[Obrazek: GWIkImC.png]
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#41
Iskra, zgodnie z obietnicą, zamierzała obserwować i nie wchodzić kotce w drogę, więc gdy tylko terminatorka ruszyła przed siebie, bura znalazła sobie godny punkt obserwacyjny i zajęła miejsce.


A przed Brzoskwiniową Łapą rozciągało się morze traw pełne piszczek, które tylko czekały aż koteczka je złapie i dorzuci do stosu w obozie. No, może niekoniecznie bycie upolowanym było na ich liście marzeń, ale warunki do łowów były idealne (czy przynajmniej bliskie idealnych). Przyjemne, nie za mocne, słoneczko, okazjonalny wiaterek, względna cisza, przerywana szumem Potworów przebiegających czasem Grzmiącą Ścieżkę. Nie powinno być trudno o chwycenie tropu zwierzyny, ale no właśnie - do tego trzeba by jednak zacząć tropić.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
#42
Brzoskwinka rozemocjonowana wyostrzyła zmysły na tyle na ile mogła. Bardzo chciała upolować piszczka więc opanowała emocje by sobie nie przeszkadzać. Nie może popsuć pierwszego polowania.
[Obrazek: GWIkImC.png]
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#43
Brzoskwiniowa Łapa nie musiała długo szukać nim do jej różowego nosa dotarł zapach, oddalonego o długość drzewa, królika; był raczej niewielki, zapewne jeszcze młody, i zajęty bardziej skubaniem trawek niż ostrożnym kontrolowaniem otoczenia. Jeśli terminatorka zastosuje się do poznanych zasad polowania, nie powinna mieć problemu z upolowaniem go.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
#44
Brzoskwiniowa Łapa gdy tylko wyczuła królika przypadła do ziemi. Skupiła się i z zadowoleniem odkryła że pamięta wszystkie zasady polowania. Kotka znirzyła się do ziemi, jej ogon, głowa i tułów były w jednej linii. Brzoskwinka patrzyła pod łapy by nie nadepnąć rządnej gałązki. Szła pod wiatr i wyciszyła oddech. Posuwała się lekko do przodu, z zamiarem wyskoczenia na królika i szybkiego uśmiercenia go.
[Obrazek: GWIkImC.png]
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#45
Kotka pamiętała wszystkie zasady polowania na króliki i co ważniejsze - bezbłędnie wprowadziła je w życie, więc biedny zajęczak za późno zorientował się, że ktoś czai się na jego życie. Próbował ratować się desperacką ucieczką, ale Brzoskwiniowa Łapa szybko go dopadła i uśmierciła. I tak oto właśnie koteczka złapała swoją pierwszą piszczkę; pora upolować jeszcze jedną i będzie mieć spokój na dziś.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości