Logo Artemidy
Falujące Wrzosy
Sosna postanowiła przejść się, patrząc, że już ozdrowiała i rany jej nie doskwierały. Wciąż jednak nie zamierzała iść polować, musiała odpocząć od potyczki z lisem psychicznie, nie tylko fizycznie. Więc bacznie oglądała się na wszystkie strony, obserwując, węsząc, czy nie ma żadnego zagrożenia. Szła od strony Czterech Drzew, mając nadzieję na spotkanie z kotami z innych klanów. Niestety nici, nikogo tam nie było. Po dłuższej chwili postanowiła wrócić do obozu. Zobaczyła jednak w oddali, przy Falujących Wrzosach, jakąś sylwetkę, kocią sylwetkę. Samotnik? Oby nie.
Ruszyła w tamtą stronę i odetchnęła na widok Dzikiego Czarta. I kiwnęła do niej głową.
- Hej! Co tu robisz? - spytała. Miała nadzieję, że nie została odebrana jako wścibska.
[Obrazek: Ssm0B0H.png]
by pliszka
LVL 8 80 / 500
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
21
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ona również zauważyła zbliżającą się kotkę już z dużej odległości. Ruch na granicy pola widzenia zwrócił jej uwagę i spięła mięśnie, obawiając się drapieżnika, ale rozluźniła się na powrót, kiedy rozpoznała postać Sosnowego Szmeru. Chociaż nie do końca.
Zamierzyła sobie siedzieć tu sama i towarzystwo nie było jej szczególnie na rękę, może poza faktem, że zmniejszało ryzyko zjedzenia przez zdziczałego psa. Przez chwilę rozważała nawet całkowite porzucenie planów i odejście w przypadkowym kierunku, udanie, że spotkała ją w przypadkowej chwili odpoczynku – tak, żeby nie musieć rozmawiać. Ale do wyczekiwanego momentu było już na tyle blisko, że dała za wygraną.
– ...Nic, właściwie – odezwała się, kiedy kotka podeszła bliżej, i odwróciła głowę, by spojrzeć z powrotem na łąkę. – Chciałam zobaczyć światło na wrzosach.
Już wyglądały ładnie i doceniała ich widok, ale to jeszcze nie było to. Zerknęła na Sosnowy Szmer, niepewna, czy kotka zdecyduje się tu zostać, czy zaraz pójdzie sobie i jednak zostawi ją samą. Właściwie... nie była taka przekonana, czy chciałaby, żeby odchodziła. Dotąd nigdy nie wymieniła z nią więcej, niż paru zdań, a przecież to nie tak, że nie miały ze sobą żadnego związku – mistrzyni Skazy, a w dodatku jej siostry, najwyraźniej i przyjaciółka Donośnego Krzyku. Wciąż miała do niej trochę urazy za wyprowadzenie jej z lecznicy jak kociaka tego jednego razu, ale była jej w stanie to wybaczyć, gdyby okazała się... w porządku.
– A ty?
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Spoglądnęła w stronę wspomnianych przez Dzikiego Czarta kwiatów. Naprawdę wyglądały ładnie. Młoda wojowniczka dobrze wybrała porę, przychodząc tutaj. Z myśli i obserwowania kwiatów wyrwał Sosnę głos siedzącej obok kotki.
- Ah! Chciałam się przejść, wiesz... Siedzenie ciągle w lecznicy i niewychodzenie raczej do przyjemnych nie należy - powiedziała trochę prześmiewczo. - Zaraz to bym pewnie tam zarosła roślinkami, czy coś, gdybym spędziła tam chwilę dłużej - Na szczęście Sosna mogła już wrócić do swojego legowiska. Jednak najpierw trzeba rozprostować kości.
[Obrazek: Ssm0B0H.png]
by pliszka
LVL 8 80 / 500
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
21
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Poruszyła niemrawo kącikami pyska – trudno byłoby to nazwać uśmiechem. Z lecznicy, tak... Zapomniała o tym w pierwszej chwili, ale rzeczywiście, jakiś czas temu wojowniczka została dosyć ciężko ranna. Tak długa nieaktywność musiałaby sprzykrzyć się komukolwiek. Przepędziła z głowy głupie myśli, które próbowały zgryźliwie powiązać to jakoś z tym, jak śpieszno było kotce, żeby opuścić Ziołowe Wzgórze podczas ich ostatniego dłuższego spotkania.
– To dobrze, że już z tobą lepiej – odpowiedziała, bo chyba trzeba było w tej sytuacji powiedzieć coś takiego – tak jej się wydawało – chociaż kiedy opuściło już jej pysk, zabrzmiało trochę głupio. Nie dało się wygrać konwersacyjnej gry. Westchnęła krótko. Przynajmniej kotka była miła; trudno byłoby mieć jej teraz coś do zarzucenia. Chciała spytać ją o trening siostry, ale przyszło jej do głowy, że tuż po temacie jej rekonwalescencji mogłoby to wypaść trochę niegrzecznie.
– Kto właściwie był twoim mistrzem, Sosnowy Szmerze? – zapytała zamiast tego. Słońce schodziło coraz bliżej właściwego poziomu.
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Uśmiechnęła się szeroko, kiwając głową.
- Mhm! - każda chwila w lecznicy przypominała jej o swojej przegranej potyczce z jastrzębiem. Jak bardzo wtedy żałowała wyjścia na samotne polowanie, bez dokładnego przyuczenia się. Teraz też wyszła sama. Źle. Było wtedy bardzo źle. Nie dość, że zaatakował ją lis, to myślała, że nie da rady i to jej koniec. Na szczęście pomoc przybyła, bo sama Sosna wróciła w opłakanym stanie do obozu. Wibrysy jej drgnęły na pytanie burej kotki.
- Donośny Krzyk - odpowiedziała krótko. - Ciebie też trenowała, mam rację? - co nieco Sosna pamiętała z poprzednich ceremonii, ale łapy nie dałaby sobie uciąć.
[Obrazek: Ssm0B0H.png]
by pliszka
LVL 8 80 / 500
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
21
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Odpowiedź sprawiła, że aż odwróciła głowę, żeby jeszcze raz spojrzeć na kotkę.
– Tak – odparła, trochę zaskoczona. Czyli to tak się poznały? W tym miała początek ta relacja, której krótki przebłysk widziała wtedy w lecznicy? Ona chyba nie dałaby rady w ten sposób rozmawiać z Donośnym Krzykiem. Nie zbudowały takiej więzi. Czy to coś takiego powinien dać mistrz terminatorowi? Czy ona będzie w stanie się zaprzyjaźnić z Bystrą Łapą? Czy powinna...? Mnóstwo wątpliwości zalało naraz jej głowę w odpowiedzi na to jedno proste stwierdzenie.
– I jak... jaki był twój trening z nią? – Dziwnie tak, pytała zawsze nie o to, co chciała wiedzieć. Ale jakoś głupio było jej przejść bezpośrednio do rzeczy. Chociaż... – Przydaje ci się to jakoś, kiedy sama prowadzisz treningi? To znaczy, ten, wiadomo, że tak, ale... ten styl? Jej styl? – Wybrnęła jakoś, miała nadzieję, że przynajmniej zrozumiale.
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Świat dookoła był pokryty lekkim puchem, który przy promieniach słońca mienił się i trochę dawał po oczach. Czas jakby się zatrzymał. Nic tylko śnieg, zimno i walka o przetrwanie. Ale czy tylko? Nie! Śnieg to też dobra zabawa i Świerk postanowiła to wykorzystać. Gdy tylko skończyła trening ze swoją podopieczną to udała się kawałek od Wyjących Wzgórz do Falujących Wrzosów, miejsca, gdzie była spora przestrzeń. Zaczęła łapkami nabierać śniegu, ugniatać go i formować górkę. Potem z tego coś wyrzeźby, jeśli się uda.

/Mysikrólicza Łapa
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Mały Rycerz sobie tylko znanym sposobem wyrósł jak spod ziemi nieopodal Świerkowej Igły i wśrubował się w nią miodowymi ślepkami tak uważnie, że prawie przepalił ją na wylot. — Nader ładne zajęcie — pochwalił jej pracę uprzejmie — aczkolwiek przyznaję, że nie kapuję... rozumiem... czemu służy. Choć będzie zaszczytem się dowiedzieć.
hej, szable w dłoń,
łuki w j u k i , a łupy wziąć w troki,
HAJDA NA KOŃ (hajda na koń!)
== okażemy się godni e p o k i! ==

ruszamy w bój, ruszamy w bój!
aby odbić Billewiczówną!
Bogusław ZBÓJ - straszliwy zbój!
nie zwycięży nas nigdy, tralala!
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
6
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
45
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Świerkowa Igła myślała, że jest sama, kiedy nagle ni stąd ni zowąd znalazł się przy niej Mysikrólicza Łapa. Fajnie, miło będzie mieć towarzysza do zabawy, o ile Rycerzyk gustuje w takich zajęciach. Nie jest już kociakiem, a dojrzałym młodzieńcem i mogą go takie rzeczy nie interesować. Spróbować warto.
- Cześć! Chce coś stworzyć ze śniegu! Na razie planuje zrobić górę, a potem pomyśle, co z tego będzie- wyjaśniła zgarniając kolejną porcję śniegu. Może zrobi gąsienice albo leżącego na ,,bochenek'' kota? Opcji jest mnóstwo, ogranicza ją tylko wyobraźnia.
- Chcesz się przyłączyć?- zaproponowała pogodnie.
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Złote oczka zaiskrzyły ciekawością. — Coś ze śniegu! — zachwycił się. — Znakomita myśl, można byłoby na przykład skonstruować figurę imitującą wroga, na której nasi terminatorzy mogliby wprawiać się w walce! — zasugerował lekkim tonem, po czym natychmiast doszedł do wniosku, że jak na bardzo spokojne czasy, w których przyszło im żyć, pomysł może być nieco niepraktyczny. — Albo nowe legowisko dla dzielnych wojowników. Można byłoby wydrążyć w zaspie korytarz i podeprzeć go palikami — poddał natychmiast nowy pomysł, bardziej właściwy czasom pokoju. — Fajnie... to znaczy, zaszczytem będzie się przyłączyć.
hej, szable w dłoń,
łuki w j u k i , a łupy wziąć w troki,
HAJDA NA KOŃ (hajda na koń!)
== okażemy się godni e p o k i! ==

ruszamy w bój, ruszamy w bój!
aby odbić Billewiczówną!
Bogusław ZBÓJ - straszliwy zbój!
nie zwycięży nas nigdy, tralala!
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
6
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
45
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Imitacja wroga to nawet fajny pomysł, ale niestety jednorazowego użytku. Musieliby przyszykować całą armię kotów, a i tak bałwany przy silnych terminatorach byłyby na dwa ciosy.
- Ten drugi pomysł bardziej mi się podoba!- zareagowała podekscytowana. Tu można popłynąć! Zrobić fajne mury, tak jak Mysiakrólicza mówi korytarze, a nawet tunele! Zaraz oczy Świerkowej Igły zabłysły. Rozejrzała się dookoła i postanowiła zabrać się do pracy, bo jest jej sporo. Dziwnie będzie jak zbudują tu fortece z prawdziwego zdarzenia i wrócą do Obozu zmachani. Zabawa wyssie wszystkie siły, a służyć Klanowi trzeba.
- To do dzieła!- oznajmiła z zapałem uklepując kolejną porcję śniegu. Już nie może doczekać się efektów. Pytanie czy skończą zanim się ciemno zrobi. Najwyżej dokończą kiedy indziej, jak czas i pogoda pozwoli.
- Jesteś dziś już po treningu?- zapytała. Nie chce, aby przez nią Mysiakrólicza Łapa zaniedbywał swoje obowiązki.
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
   Entuzjastycznie kiwnął głową. Zdecydowanie warto byłoby poszerzyć liczbę miejsc sypialnych w obozie Klanu Wichru. Dzielni wojownicy zasługiwali na to bez wątpienia. — Pójdę po patyki — zaoferował się i już miał ruszyć na poszukiwania, gdy w pół kroku zatrzymało go pytanie Świerkowej Igły. — Tak, tak — oznajmił spiżowym tonem i odczekał, wpatrzony w nią poważnym, żołnierskim wzrokiem, aż towarzyszka pozwoli mu odejść.
hej, szable w dłoń,
łuki w j u k i , a łupy wziąć w troki,
HAJDA NA KOŃ (hajda na koń!)
== okażemy się godni e p o k i! ==

ruszamy w bój, ruszamy w bój!
aby odbić Billewiczówną!
Bogusław ZBÓJ - straszliwy zbój!
nie zwycięży nas nigdy, tralala!
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
6
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
45
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
To dobrze, że Mysikrólicza Łapa jest po treningu, przynajmniej nic im nie stoi na przeszkodzie, aby polepić ze śniegu. Też Świerkowa Igła ma spokojną głową, że mistrz nie będzie go szukał, kimkolwiek on jest. Nie może sobie przypomnieć, ale to nie jest teraz takie ważne. Biało- ruda kotka kiwnęła głową do towarzysza i zaczęła zgarniać śnieg. Przez chwilkę zrobiła już całkiem fajny wał i stwierdziła, że zrobi teraz zakręt. Może to będą ściany legowiska?
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
   Mysikrólik, oddelegowany do zadania, ruszył w bój. Jął odgarniać śnieg z ziemi, wydłubywać z zamarzniętej skorupy oszronione patyki, jeden za drugim. Ale też było to tałatajstwo ciężkie, nie na jego nędzne siły. Jeszcze nie, nie do czasu, jak zostanie wielkim wojownikiem i będzie silny jak nie wiem co.

  Przytarabanił do Świerkowej Igły stos badyli i pieczołowicie ułożył je na ziemi. — Gotowe — zameldował — czy to się nada?
hej, szable w dłoń,
łuki w j u k i , a łupy wziąć w troki,
HAJDA NA KOŃ (hajda na koń!)
== okażemy się godni e p o k i! ==

ruszamy w bój, ruszamy w bój!
aby odbić Billewiczówną!
Bogusław ZBÓJ - straszliwy zbój!
nie zwycięży nas nigdy, tralala!
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
6
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
45
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przez dłuższy czas pracowali osobno. Świerk zdążyła usypać spory wał i zrobiła kolejny zakręt. Teraz brakuje jej jeszcze jednej ściany i będzie miała kwadrat. Nie wiedziała tylko czy rzeczywiście ma robić te czwartą ścianę. Zanim zdążyła się nad tym zastanowić wrócił Mysiakrólicza Łapa z budulcem.
- Idealnie!- pochwaliła dobrą robotę kocurka. Teraz mogą pomyśleć o czymś ambitniejszym z tymi patykami jako umocnienia! Ten tunel ją kusi, tylko nie wie czy dach konstrukcji to wszystko utrzyma. Jak nie spróbują to się nie dowiedzą.
- Może spróbujemy zrobić krótki tunel? Zbudujmy go kawałek dalej od moich ścianek i potem połączymy to wszystko ze sobą. Co Ty na to?- zaproponowała z entuzjazmem.
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości