Logo Artemidy
Ukryty Tunel
#1
Artem nie chciał osiedlać się bezpośrednio w Siedlisku Koni dlatego znalazł coś dla siebie niedaleko obok, ale dalej na tym terenie. Pewnego dnia kiedy szukał jakiegoś miejsca dla siebie, ponieważ w końcu znudziła mu się tułaczka bez własnego miejsca na świecie zaszedł właśnie w pobliże Siedliska Koni. Tam postanowił schować się, na czas myślenia, w jakimś krzaku, który wyglądał na w miarę ukryty, ale to co zobaczył w środku zaskoczyło go. W krzaku znajdował się całkiem spory tunelik, który kończył się niedużą jamką, która już od dawna była opuszczona. Właśnie to miejsce Artem wybrał sobie na leże. Ukryte przed wzrokiem, osłonięte pod ziemią od zimna, wiatrów, deszczy i innych niesprzyjających warunków atmosferycznych, a po kilku przeróbkach, które zakończyły się wyściełaniem podłogi jamki mchem i zniesieniem tu różnych rupieci i rzeczy, leże nadawało się idealnie dla kocura.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#2
Kiedy Artem wrócił do swojego legowiska przy Siedlisku Koni najpierw zabrał się za to co przyniósł ze swojej podróży. Odłożył komiks gdzieś z boku jamki w Ukrytym Tunelu, żeby nie przeszkadzał, jedzenie odłożył trochę dalej, tam gdzie zwykle leżało, a roślinkę i korę położył przed sobą, a nie gdzieś obok kupek pajęczyny i pokrzywy. Teraz zacząć miała się ta część bardziej eksperymentalna. Point zdecydował się najpierw wylizać swoją zdartą opuszkę. Z tym nie trzeba było bawić się więcej, nic się takiego nie stało, więc poszło to szybko.
Potem spojrzał się w końcu na medykamenty. Wydawało mu się, że kora raczej w tym wypadku mu się nie przyda. Nie wyglądała na coś co można by było nałożyć na bolącą czy obitą część ciała. Tak więc kocur zwrócił się w stronę roślinki, której nazwy nie znał (jakubka, którego znalazł). Zastanawiał się chwilę nad tym co mógłby z nią zrobić. Po kilku uderzeniach serca doszedł do wniosku, że chyba mógłby ją po prostu przeżuć i położyć na sińca i taką czynność wykonał. Teraz nic tylko czekać co ona zrobi.

➛ rana 1. stopnia: siniec na prawym boku
➛ rana 0. stopnia: małe zadarcie na opuszce lewej, przedniej łapy.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#3
***

Artem przeciągnął się, ziewając przy tym równie długo co rozciągał swoje ciało. Następnie ciemnobrązowy point wyprostował się i przeszedł niedługim tunelem w stronę wyjścia ze swojego legowiska. Zrobił to po to aby wystawić głowę spomiędzy liści odgradzających jego ukryte miejsce zamieszkania od świata zewnętrznego i sprawdzić dzisiejszą pogodę. Może i sam Ukryty Tunel nie był nie wiadomo jak głęboko, jednak jego położenie i osłona dalej sprawiały, że w chłodniejsze czy mokrzejsze dni był on zdecydowanie bardziej przytulny i miły do przebywania w niż na zewnątrz. A dzisiaj było zdecydowanie wilgotno i Artem poczuł to od razu kiedy wychylił łebek zza krzaka. Spojrzał w górę i zobaczył chmury, które ostatnio coraz częściej zaczęły zasnuwać błękitne niebo. No cóż, chyba czeka ich posiadówa wewnątrz, bo jeśli point miałby wybierać to na pewno tę opcję raczej by wolał. Nie wiedział jednak jak będzie z młodzikiem.
Kocur odwrócił się i podreptał tunelem z powrotem do niewielkiej jamki, którą wyściełał mchem, żeby było ciepło i wygodnie kiedy się leży, siedzi i tym podobne. Po prostu prościej mówiąc, aby było wygodnie tu mieszkać i odpoczywać. No i jak na razie to wszystko się sprawdzało i Artem osobiście miał nadzieję, że im dłużej będzie tu pomieszkiwać tym bardziej będzie się to sprawdzać.
-No, pora wstawać -zakomunikował spokojnie, mówiąc do siebie i przy okazji do swojego nowego towarzysza jeśli ten jest tu razem z nim i nigdzie się nie wybrał.

//Orion
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#4
W porządku, warunki mieszkalne w Ukrytym Tunelu nie wołały o pomstę do nieba. Co prawda miejsce to nigdy nie przeszłoby testu białej łapki na pięć gwiazdek, ale czasem Orion miał jakiś przebłysk realistycznej myśli i wiedział, że to las, nie osiedle, więc ciężko wymagać zbyt wiele. Było w porządku. Zdecydowanie milej niż w przypadkowych dziurach, w których zdarzało mu się dotychczas nocować, ale to nie była myśl, do której byłby gotowy się przyznać.
Pogoda się pogarszała; z każdym wschodem słońca wspomnienie ciepłych dni stawało się coraz bardziej wyblakłe. Przedzierając się przez wilgotne zarośla, cynamonowy point zaczynał się zastanawiać czy aby na pewno były to w ogóle wspomnienia, czy może świat od zawsze był taki... deszczowy i nieprzyjemny. Żałował, że rano postanowił się wykazać jako łowca. Przecież niczego nie musiał nikomu udowadniać, mógł się zwinąć w kłębek pośród mchu i udawać, że go nie ma. Ale oczywiście, że nie mógł się wycofać z pierwotnego planu, gdy już zrobił pierwszy krok na zewnątrz. Rzecz w tym, że po złapaniu dwóch piszczek od razu zawrócił truchtem do Ukrytego Tunelu. Przemoczony; sierść na grzbiecie sterczała mu na wszystkie strony, a świadomość nieładu w kłaczkach, wzmagała irytację z każdym kolejnym krokiem. I był o włos od rzucenia tego wszystkiego w cholerę, bo co to w ogóle za świat, taki nie do życia.
Ale dotarł do kryjówki, wciąż niosąc zdobycze, a brak mokrych traw ocierających się o jego łapy, załagodził nieco jego podenerwowanie. Nieco. Bo jakby nie spojrzeć, jego śliczną mordkę wciąż oszpecała gniewna zmarszczka, gdy podszedł do Artema, by upuścić przed nim jaskółkę. Sam, ze swoją wiewiórką, odszedł pod przeciwną ścianę nory, ale zamiast zabrać się za posiłek, zaczął od układania posklejanych kłaków.
- Nienawidzę tej pogody. - rzucił między kolejnymi pociągnięciami języka. Skoro Artem już nie spał to był gotów na słuchanie orionowych żali, proste. - Jest okropna. Nigdzie więcej nie wychodzę. - zakomunikował jeszcze.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#5
Zauważył, że dzisiaj Oriona nie było przy nim. Kiedy się obudził młodzika nie było. Czyżby ten jednak zrezygnował z tego wszystkiego? Zostawił go samego i postanowił wrócić na Osiedle? Artem już prawie dał się przekonać samemu sobie, że znowu został sam -jakoś Orion poranny łowca nie potrafił odnaleźć miejsca w jego głowie- kiedy liście przy wejściu poruszyły się, a niebieskim oczom ciemnobrązowego pointa ukazało się cynamonowo-białe futro. Orion był nie w humorze jak widać. Samotnik już zdążył się przekonać na własnej skórze, że cynamonowy przykłada dużą wagę do wyglądu, a po powrocie do kryjówki nie wyglądał zbyt pięknie. No, ale przynajmniej coś złapał, więc chyba się to opłaciło, prawda?
-Dziękuję -powiedział i skinął głową do młodego kocura z wdzięcznością kiedy ten upuścił przed Artemem jedną ze swoich zdobyczy. Ciemnobrązowy z kolei zabrał się za jedzenie.
-Muszę się z tobą zgodzić -była to jedna z najprawdopodobniej niewielu spraw w jakich Artem i Orion by zgodzili się ze sobą- ta pogoda nie należy do najprzyjemniejszych i sam wolałbym również dzisiaj nie wychodzić jeśli nie będzie takiej potrzeby.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#6
Orion zdecydowanie miał aurę kota, który wstawał, gdy słońce było już wysoko na niebie. Zdecydowanie prędzej by się można po nim spodziewać obijania jeszcze długo po obudzeniu niż produktywności bladym świtem. Ale czasami lubił zaskakiwać, nawet samego siebie (chociaż nie za często, bo potrzebował jednak odpowiedniego wypoczynku dla zachowania urody).
Na szczęście Artem nie bronił tej paskudnej pogody. Słusznie, te opady nie zasługiwały na adwokata, żadnego pożytku z nich nie było. Ale jako że zgadzali się w tej kwestii to cynamonowy point nie musiał się odzywać, w spokoju kontynuował zajmowanie się sklejonymi kosmykami. Aż do momentu, gdy kolejny problem zmącił spokój Oriona. Jasne, nie wychodzić w taką pogodę jest dobrze, ale skoro już zdążył się rozbudzić i powrót w sen nie był opcją w najbliższym czasie to...
- Tylko jeśli nie wyjście to jakie opcje mamy na dziś? - spytał przechodząc do pielęgnacji łap (i przy okazji głowy). Jasne, jeden dzień nudy go mie zabije, ale nie po to opuścił dom na osiedlu, by siedzieć w innego rodzaju zamknięciu.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#7
Gdyby Artem usłyszał coś o braku pożytku z opadów mógłby poddać to stwierdzenie w wątpliwość. W końcu coś jednak z tego było, nawet dość sporo, ale że ciemnobrązowy point w myślach czytać nie umiał to Orion żadnego komentarza z jego strony na ten temat się nie doczekał. Artem jadł w ciszy kiedy cynamonowy zajmował się swoim futerkiem. Kiedy widział skupienie Oriona na tym zadaniu postanowił z grzeczności poczekać aż ten skończy. Z kolei jak dało się potem zauważyć jego towarzysz raczej nie miał takiego czegoś w planach. Ciemnobrązowy point uniósł głowę i spojrzał na rozmówcę kiedy ten znów się odezwał.
-Hmmm -zastanowił się przez chwilę. Przez nieprzyjemną pogodę ich opcje były raczej ograniczone, jednak to nie tak że musieli zaraz zanudzić się na śmierć. Artem musiał przyznać, że łatwiej byłoby mu zabawić samego siebie, ponieważ w końcu znał swoje zainteresowania i zwyczaje, a z cynamonowym może być trudniej, ale raczej nie było to niemożliwe... prawda?- Łatwiej byłoby mi coś wymyślić kiedy wiedziałbym dokładnie co lubisz. No, moglibyśmy się też zająć czymś w temacie ziół, które ci obiecałem. Jednak jeśli nie chcemy wychodzić to nic nie poszukamy, więc zajęlibyśmy się tym co mam przy sobie.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#8
Oczywiście, że Orion nie zamierzał pośpiesznie uklepać parę kłaczków i uznać, że już się prezentuje wystarczająco porządnie. Po pierwsze byłoby to niezgodne z jego kodeksem moralnym, a po drugie nigdzie się dzisiaj nie wybierał. Miał czas by zająć się każdym kosmykiem z osobna i był wystarczająco uparty, żeby rzeczywiście wprowadzić ten plan w życie.
- Mm, to nie jest takie łatwe do określenia, szczególnie jeśli miałbym wybierać spośród rzeczy, które da się tu robić. A ty co lubisz? - spytał, trochę z ciekawości, ale przede wszystkim z nadzieją, że to mu to pomoże poukładać myśli i sam będzie mógł udzielić odpowiedzi. Bo póki co do głowy przychodziło mu tylko jedno. W zasadzie to lubił słuchać różnych opowieści, szczególnie w takie bezczynne dni, ale przyznawanie się do tego brzmiało jakoś tak... niegodnie. Szczególnie jeśli miałoby być jedyną propozycją cynamonowego pointa. Na szczęście nauka czegoś nowego też była opcją na dziś, więc wyprostował się nieznacznie. - Ale faktycznie możemy zająć się dzisiaj ziołami jeśli masz jakieś przy sobie, może pogoda się w międzyczasie poprawi. - chociaż chyba nie było co na to liczyć. - Mogę zaczynać, później zjem. - dorzucił, chyba bardziej do siebie niż do towarzysza. Jasne, wychodząc na polowanie był głodny i chciał jak najszybciej zatopić kły w jakimś soczystym mięsku, ale gdy już wrócił do legowiska, głód przeszedł na wskutek zmęczenia zdobywaniem jedzenia. I nie rozumiał tego, czy to nie powinno działać w drugą stronę? Czy nie powinien być jeszcze głodniejszy? A tymczasem żołądek mu się zawiązywał w supełek, gdy na zbyt długo zawieszał spojrzenie na wiewiórce. Może później mu przejdzie.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#9
No cóż, jak widać jakiejś specjalnej odpowiedzi na swoje pytanie nie uzyskał. Jak na razie nie udało mu się wyciągnąć z cynamonowego jego preferencji, więc ciężej mu było się na coś zdecydować i w tym momencie miał nadzieję, że jego druga propozycja przypadnie towarzyszowi do gustu. Wtedy przynajmniej mieliby jakieś zajęcie, a i on -jeśli nie całościowo to przynajmniej częściowo- wywiązałby się ze swojej obietnicy nauczenia młodzika czegoś o ziołach.
-Najbardziej to lubię gromadzić rzeczy, a potem odkrywać dla nich jakieś zastosowanie -powiedział starając się nie brzmieć nudno. Był świadomy, że takie coś może być dla innych rzeczą nudną- No i do tego każda ma jakąś historię, więc fajne to jest. Przynajmniej dla mnie. Lubię łazić i włóczyć się, odkrywać nowe dla mnie miejsca, dlatego też uciekłem z Osiedla. Hmmm... -zastanowił się przez chwilę- Lubię też rośliny i staram się dowiadywać jak najwięcej potrafię. Ogólnie to chyba po prostu lubię poznawać -podsumował.
Ożywił się trochę kiedy usłyszał, że Orionowy przypasowała jego propozycja. W takim razie wstał i przyniósł ze sobą po jednej rzeczy z tego co miał. Nie było tego dużo, ale nie wszystko o czym wiedział miał na składzie. Przed sobą położył pajęczynę, roślinkę wyraźnie ząbkowaną z włoskami no i taką roślinę o żółtych kwiatkach z włochatą łodyżką.
-Najpierw spytam czy jakieś z nich znasz?
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#10
- No, zwiedzanie, odkrywanie jest fajne, ale nie w taką pogodę. - odparł z krzywym uśmiechem. - Ja lubię poznawać nowe koty ogólnie, ale no znowu nie w taką pogodę. Chyba ciężko by było zatrzymać kogoś na dłuższą rozmowę. - dodał jeszcze, bo może niekoniecznie nękanie przypadkowych przechodniów zaliczyłby jako hobby, ale również było poznawaniem, tylko że, no, żywych istot. - Jakie rzeczy gromadzisz? - spytał jeszcze, bo zbieranie kolorowych listków to jedno, a zbieranie kolorowych listków i znajdowanie im jakiegoś zastosowania to drugie. Chociaż nie żeby Orion miał coś przeciwko kolekcjonowaniu rzeczy jedynie ze względu na walory estetyczne, sam przecież lubił otaczać się ładnymi rzeczami.

Podszedł bliżej gdy Artem rozłożył swoje wszystkie fanty i po krótkich oględzinach, zawiesił spojrzenie na pajęczynie. Krzywiąc nieznacznie ceglasty nos wskazał na nią. - No, to jest pajęczyna, wiadomo. Ale z tego co mi wiadomo do ziół się nie zalicza, więc co tutaj robi? - spytał, przerzucając na moment wzrok na starszego kocura, a następnie wracając do oględzin.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#11
-Szczerze... to wszystko co wpadnie mi w łapy -odpowiedział jeśli chodzi o pytanie dotyczące tego co zbiera- Oczywiście mówię tutaj o rzeczach ciekawszych niż to co spotykasz na co dzień w lesie. To dziwne coś co leży u mnie znalazłem przy Grzmiącej Ścieżce -pokazał ogonem dość nowy nabytek w swojej kolekcji czyli komiks, który znalazł- gdyby nie to, że jakiś głupi Dwunóg rzucił we mnie kamieniem i uciekł z moją zdobyczą to miałbym jeszcze kolejne kolorowe znalezisko -opowiedział starając się pokazać kształt karty łapkami- Jak mieszkałem jeszcze na Osiedlu to widziałem jak Dwunodzy czasami się bawili czymś podobnym.
Ciemnobrązowy point machnął łapą na to stwierdzenie, że pajęczyna do ziół się nie zalicza. On już tak nazywał te wszystkie swoje rzeczy zbiorowo. Żeby nie musieć za dużo tłumaczyć.
-Nazywam już tak wszystko czego można użyć do leczenia -odparł, a potem pokazał na pajęczynę- bo pajęczyna służy do opatrywania ran. Jak ją zawiniesz dużo razy wokół rany to zatamuje krwawienie. Bardzo przydatna rzecz, którą znajdziesz praktycznie wszędzie.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#12
Byłby zawiedziony, gdyby chodziło o pospolite szyszki czy otoczaki wyrzucone na brzeg. W przypadku ludzkich znalezisk sprawa wyglądała inaczej. Obrzucił badawczym spojrzeniem kolorowy papier, nie ruszając się jednak z miejsca. Później się przyjrzy uważniej. - I jakie zastosowanie dla tego znalazłeś? - spytał, odwracając się do towarzysza. Historii o dwunogu z kamieniem nie skomentował, jedynie pokiwał łbem, bo o ile sam nie doświadczył z ich strony większych przykrości dotychczas, tak nasłuchał się wystarczająco wiele historii innych kotów, aby podchodzić do ludzi z wielką ostrożnością. A najlepiej wcale.
- Ach, w porządku. - odparł więc, uznając to za rozsądne tłumaczenie. Skrót myślowy, skoro pajęczyna ma wiele zastosowań w lecznictwie to niech będzie nazywana ziołem, Orion kłócić się nie będzie. - Czyli jest głównie do tamowania krwawienia. Są jakieś specjalne metody zbierania? - ile to razy cynamon przypadkiem wszedł prosto w sieć i potem cierpiał doczyszczając futro. Wątpił jednak by pajęczynę zbierało się na sobie, jeśli miała się później do czegokolwiek przydawać. Pajęcze twory były bardzo delikatne przecież.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#13
-Jeszcze się nie zdecydowałem do końca -odparł również spoglądając na swoje znalezisko- Jest śliski, więc spanie na nim jest niewygodne... chociaż nie niemożliwe. Wydaje się całkiem stabilny, więc może można by było zasłonić tym wejście w jakieś bardziej wietrzne dni. Niby wiele wiatru tutaj nie dochodzi, ale dalej byłoby trochę przyjemniej. Albo może otworzyłbym to i ustawił nad legowiskiem niczym taki daszek? Jeszcze myślę.
Ciemnobrązowy point wysłuchał kolejnych pytań cynamonowego i kiwnął głową. No, w końcu zbieranie pajęczyny na sobie mija się z celem. Porwałaby się i byłaby już nie do użytku, a na dodatek te niteczki, które by się na kimś osadziły byłyby całe w futrze. Dobrze, że takie pytanie padło, znaczy to że Orion nie ma go gdzieś, a uważnie go słucha i zastanawia się nad jego słowami.
-Najlepiej jest na czymś ją delikatnie owinąć -odparł- na przykład na patyku czy coś w tym stylu. Na czymś czym można ją zebrać bez zniszczenia jej.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#14
- Może jak jest śliski to wody tak nie łapie. Wiesz, jak kamienie. - zaproponował, bo było to pierwsze co mu na myśl przyszło. Jasne, jeszcze lepszym przykładem pewnie by były okna, bo ile razy widział krople deszczu spływające po drugiej stronie, ale zdążył już się nauczyć, że znajomość ludzkich domostw nie zawsze jest na plus, a porównania lepiej trzymać koło natury. - Ale zasłanianie wejścia w wietrzne dni brzmi całkiem sensownie. - dodał, bo jasne, może to nie był jeszcze koniec rozważań co z tajemniczym przedmiotem zrobić, ale swoje wtrącić mógł.
Na kolejne wyjaśnienia pokiwał twierdząco łbem.
- W porządku, do tamowania krwawienia, najlepiej zbierać na patyk czy coś innego na czym można ją delikatnie owinąć. - powtórzył wszystko czego się właśnie dowiedział na temat pajęczyny. - Do czegoś jeszcze służy czy to wszystko? - dopytał, bo wątpił by Artem dzielił niepotrzebnie informacje na jak najmniejsze fragmenty jak pewien koci morderca, ale lepiej się upewnić.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#15
-Powiem ci, że całkiem niezła myśl -odparł kiedy usłyszał odpowiedź Oriona i doszedł do wniosku, że faktycznie może coś w tym być. Problem był tylko taki, że skoro Ukryty Tunel był tak bardziej pod ziemią to czy takie coś by się przydało? Chociaż jeśli byłaby ogromna ulewa to coś mogłoby ciec i wtedy-… Artem w zamyśleniu spojrzał na sufit. Może daszek nad legowiskiem nie był złym pomysłem w takim razie?- Nieźle kombinujesz -powiedział, spoglądając znowu na cynamonowego.
Artem zastanowił się chwilę, ale nie wydawało mu się, że jeśli chodzi o pajęczynę to coś pominął. Raczej do niczego innego się nie nadawała przez to, że była dość delikatna no i do tego lepka, tak więc pokręcił głową w odpowiedzi.
-To wszystko jeśli chodzi o pajęczynę -powiedział- Jednak to, że ma mało zastosowań nie znaczy, że jest zła. W końcu jest bardzo lepka, więc nadaje się do tamowania jak nic innego.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości