Księżyce: 112 Mistrz: Tajga Płeć: kotka Matka: Tajga* Ojciec: nie poznałam imienia Partner: Pokrzywa
szczupła kotka w typie devon rex o czekoladowej szylkretowej klasycznie pręgowanej sierści z bielą. Ma nieco płaską głowę i żółte oczy.
Poważna, twarda, zdecydowana. Ma w głowie własny kodeks postępowania, własny sposób postrzegania dobra i zła. Dla przykładu, bicie nie zawsze jest złe jeżeli jest środkiem do osiągnięcia wyższego celu. Rzadko można uświadczyć uśmiech na jej pysku. Ostatnie, co można o niej powiedzieć to to, że jest wyluzowana i swobodna. Jest uparta ale przez to niezwykle lojalna. Samotnicze życie sprawiło, że jest bardzo samodzielna; również w podejmowaniu decyzji czy inicjowaniu znajomości. Asertywna. Od sterczenia i wiecznego analizowania zdecydowanie woli działanie. Zdarza jej się również najpierw działać, potem myśleć, chociaż to akurat z wiekiem ma miejsce coraz rzadziej. W wielu sytuacjach jest małomówna, a wyrażanie emocji przychodzi jej z trudem. Inteligentna, choć posiadająca obniżony poziom empatii
Pęd [NŚ], Płocha [KR]
Tundra, Opoka Nowego Świtu uznała, że jest samotna i chce powiększyć rodzinę. To, że trochę poszalała i miot ma ostatecznie dwóch ojców, nie jednego to już inna sprawa. Urodzi i wychowa kocięta dwóch kotów z pochodzenia z Klanu Rzeki - Czarnej Wrony i Płonącego Nieba. To, że ta dwójka za sobą nie przepada wydaje się ciekawą ironią. Kto wie, co z tego będzie za kilka, kilkanaście, czy kilkadziesiąt księżyców.
Grę w Nowym Świcie, jako postacie w nim urodzone!
Ciekawą sytuację fabularną!
Bycie dzieckiem samotnej matki!
Dużo miłości!
Nie ma theme miotu ale każde imię będę chciała zweryfikować, pod kątem tego, czy moja postać dałaby je swojemu dziecku. Propozycje imion ode mnie: Tajga (po babce i prababce), Burza, Błyskawica, Dąb, Nawałnica, Wichura, Huragan, Tornado, Grad, Góra, Wiosna, Lato, Jesień, Zima, Słoń, Nosorożec, Hipopotam, Orzeł, Sęp, Żubr, Tur.
Dozwolone umaszczenia po Czarnej Wronie: Budowa ciała: europejska. Rodzaj futra: krótkie, kręcone lub nie. Kolory futra: rude, kremowe, czarne, bure, niebieskie, niebieskie pręgowane, czekoladowe, czekoladowe pręgowane, liliowe, liliowe pręgowane i szylkrety czarne, niebieskie, czekoladowe, bure, liliowe. Ewentualne biała znaczenia mogą zajmować prawie całego kota.
Jeżeli kocięta będą pręgowane, może być to pręgowanie klasyczne i tygrysie.
Dozwolone umaszczenia po Pożarze: te same plus cały biały kot. Budowa ciała: europejska. Rodzaj futra: krótkie, kręcone lub nie. Kolory futra: czarne, bure, rude, kremowe, niebieskie, niebieskie pręgowane, czekoladowe, czekoladowe pręgowane, liliowe, liliowe pręgowane i szylkrety czarne, niebieskie, czekoladowe, bure, liliowe. Ewentualne biała znaczenia mogą występować w dowolnej ilości, a także wystąpić jako cały biały kot.
Jeżeli kocięta będą pręgowane, może być to pręgowanie klasyczne i tygrysie.
Wybranie ojca jest obowiązkowe, a ja chciałabym żeby każdy z nich miał przynajmniej jedno dziecko.
Będę bardzo wdzięczna jeżeli ktoś weźmie kręconego kotka Nie mogę nikomu tego narzucić ale będę wdzięczna jeżeli ktoś takiego wybierze. Tu mam dokument z kilkoma galeriami kręconych kotków KLIK
Wymagana zgoda do adopcji postaci.
Tundra, jako kotka przeciętnej wielkości urodzi do sześciu kociąt. Maluchy urodzą się 4.12.2021
Księżyce: 134 Mistrz: Zachodzące Światło [*] Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: każdy i nikt Trwałe urazy: blizna na podgardlu po ataku borsuka, blizna na karku, blizna na tylnej łapie i zadrapanie pod prawym okiem
Księżyce: 134 Mistrz: Zachodzące Światło [*] Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: każdy i nikt Trwałe urazy: blizna na podgardlu po ataku borsuka, blizna na karku, blizna na tylnej łapie i zadrapanie pod prawym okiem
Duży, masywny kocur o szerokich barkach i silnych łapach. Ma garbaty nos, skośne, zielone oczy i pędzelki na uszach. Jego umaszczenie jest ciemne, bure tygrysio pręgowane i około połowy jego ciała pokrywa biel, charakterystycznie przecinając mu lewe oko. Ogon jest gruby, średniej długości, zakończony czernią.
[pełny charakter w KP] Bystry i uważny kocur, obserwuje wszystko, co się wokół niego dzieje i nie pozwala, by coś umknęło jego uwadze. Towarzyski i uśmiechnięty, z łatwością nawiązuje nowe znajomości. Bywa wścibski i lubi się przyjacielsko droczyć. Nie lubi granic, zasad i religii, skrycie tym gardząc. Jest elastyczny i często dostosowuje się do sytuacji i rozmówcy. Zależy mu na jego najbliższych - czy to przyjaciołach czy rodzinie.
Rybołowi Lot, Liliowa Łapa. Bratek [KRz]
Ja imię Wrzask, ojca wybiorę jak będziemy mieć skład bo wybiorę po prostu tego który będzie miał mniej kociąt.
Tylko najpierw muszę wbić posty :'/
Są takie>>DNI<< [są takie dni, takie dni] Kiedywiatr, kiedy deszcz i tęskniędo ciebie Są jeszcze ciągle takie dni
Są takie>>SNY<< [są takie sny, takie sny] Kiedyja, kiedy z niąbiegniemy do siebie Są jeszcze ciągletakiesny.
Księżyce: 151 Mistrz: Hela i los Płeć: Kocur Matka: Głoska Ojciec: Impuls
Jest kocurem średniego wzrostu, o niezbyt okazałej budowie, wyglądający raczej niepozornie i przeciętnie. Sprawia wrażenie okrągłego, lecz w rzeczywistości jest całkiem smukły. Mięśnie nie są widocznie zarysowane, jako że wszystkie schowane są pod futrem, podobnie jak pomniejsze blizny. Sierść czarna i krótka, okalająca jego całe ciało w tym samym kolorze, bez żadnych wyjątków, jedynie z tendencją do popadania w rudości w lato. Raróg osadzony jest na względnie krótkich łapach o czarnych poduszkach. Jego głowa jest okrągła, nos delikatnie garbaty. Posiada krótki pysk zakończony czarnym nosem, który tonie w ciemnej sierści. W przeciwieństwie do ślepi - są okrągłe, duże i pomarańczowe. W całym jego obrazie najbardziej wyróżniają się jednak uszy, nietypowe dla dzikich kotów. Są oklapnięte, jakby złamane.
Jeśli byłaby opcja poczekać z porodem do 9.12 (chyba, że adminy byłyby dla mnie łaskawe), to chciałabym zgłosić się jako Zima, biała, kręcona kotka z heterochromią z listy galerii, dzidzi Płonącego Nieba.
:_:
edit:
Adminy kochane i łaskawe, mogęw razie czego założyć wcześniej konto <3
Czarny srebrny pręgowany klasycznie z bielą | Długie futro, pędzelki na uszach | intensywnie żółte oczy | Umięśniona sylwetka, długie futro powiększa go optycznie
uparty, acz spokojny, stara się zawsze przemyśleć swoje decyzje
Bukowa Łapa, Mysia Łapa [nkt] Rysia Łapa [KG]
Wstępnie się zgłaszam jako Nawałnica. Zależy jak mi z postami pójdzie. Ojciec Czarna Wrona i guess??
Księżyce: 112 Mistrz: Tajga Płeć: kotka Matka: Tajga* Ojciec: nie poznałam imienia Partner: Pokrzywa
szczupła kotka w typie devon rex o czekoladowej szylkretowej klasycznie pręgowanej sierści z bielą. Ma nieco płaską głowę i żółte oczy.
Poważna, twarda, zdecydowana. Ma w głowie własny kodeks postępowania, własny sposób postrzegania dobra i zła. Dla przykładu, bicie nie zawsze jest złe jeżeli jest środkiem do osiągnięcia wyższego celu. Rzadko można uświadczyć uśmiech na jej pysku. Ostatnie, co można o niej powiedzieć to to, że jest wyluzowana i swobodna. Jest uparta ale przez to niezwykle lojalna. Samotnicze życie sprawiło, że jest bardzo samodzielna; również w podejmowaniu decyzji czy inicjowaniu znajomości. Asertywna. Od sterczenia i wiecznego analizowania zdecydowanie woli działanie. Zdarza jej się również najpierw działać, potem myśleć, chociaż to akurat z wiekiem ma miejsce coraz rzadziej. W wielu sytuacjach jest małomówna, a wyrażanie emocji przychodzi jej z trudem. Inteligentna, choć posiadająca obniżony poziom empatii
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Masywny, wysoki kocur o długim, burym futrze o pręgowaniu ticked. Oczy ma ciemnożółte. Jego normalny wyraz pyska jest raczej dość nieprzyjemny, obojętny, nawet jeśli kocur jest całkiem ciepły i przyjacielski. Ot, takie sprawie wrażenie na pierwszy rzut oka.
Można go nazwać fanatykiem, w pewnym sensie. Uważa, że każde wydarzenie w jego życiu jest swego rodzaju znakiem od Gwiezdnych. Darzy szacunkiem każdego starszego od siebie kota - rangą i wiekiem. Cały czas ma znudzony, zażenowany wyraz pyska, przez co wydaje się być nieprzyjemnym typem, co nie do końca jest zgodne z prawdą.
Sucha Łapa mimo że od zawsze była wysoka i szczupłe zbudowana teraz jest to jeszcze bardziej widoczne. Długie nogi kotki są całe czarne i dość patykowate. Długie czarno-rude futro jest długie i zwykle zadbane. Oczy córki Jaskółczego Głosu są złote.
Skrzące Słowo napisałxwujek (dosłownie z obu stron XDD) Skra nigdy się o Was nie dowie i i tak nigdy by was nie pokochał, ale ja może będę patrzeć z boczku :eyes:
Uwielbiam wzmiankę o tym, że "i tak nigdy by was nie pokochał" xDDDD
kocię to nie wyróżnia się niczym spośród reszty, idealnie przeciętne w swojej wielkości; jedynie tłuszcz zdaje się oblekać jego ciało trochę bardziej, lecz póki co jest to drobna różnica. Nie przypomina swojej nieprzeciętnie wyglądającej matki w ogóle, choć można się kłócić, że miejscami falowane krótkie futerko to ewidentnie spuścizna po Tundrze.
Jeśli zaś o sam kolor futerka chodzi, więcej w nim widać udziału matki. Biel zdaje się pokrywać trochę ponad połowę powierzchni kocięcia, zaś pozostały obszar wypełnia ciepły odcień grafitu, który przy mniejszej ilości światła wydaje się niemal czarny. Plamy te niczym wyspy na jeziorze bieli zajmują między innymi czubek jej głowy, nachodząc nieco na uszy i spływając ku karkowi; kolejny odcina od reszty ciała ogon, jakby ktoś oderwał go innemu kotu i przykleił córce Tundry. Jej łapy są pstrokate; dwa kolory splątane w walce o dominację, teraz uwiecznionej na skórze Księżyc. Łagodnie falującą sierść na klatce piersiowej zdobi sporawy krawat, który zająłby pierwsze miejsce jako charakterystyczny punkt koteczki, gdyby nie wielka, schodząca na boki wyspa grafitu na plecach. Idealnie w centrum i na całej długości kręgosłupa rozdziera ją na dwoje biały piorun.
Mordka kocięcia jest niemal idealnie okrągła, ozdobiona różowym nosem o prostym profilu i trójkątnymi uszkami, które zakończone są malutkimi pędzelkami. Migdałowe oczy mają barwę ciemnoniebieską, lecz w przyszłości staną się miodowe, z ledwie dostrzegalnymi drobinkami zieleni. Spod górnej wargi nieśmiało wyglądają małe kiełki - nieco za długie, by w pełni ukryć się przed światem.
kwiat lotosu płynący na tafli spokojnego jeziora. Milczący obserwator, którego umysł zdaje się spoglądać na świat z dystansu większego, niż koci umysł jest w stanie pojąć, jakby próbował się stać uosobieniem swojego imienia. Nie da się ukryć, że Księżyc jest kocięciem niesamowicie cichym; pyszczek otwiera rzadko i mówi niewiele. Małomówność ta nie wynika jednak z nieśmiałości, bo i brak w niej wyraźnego lęku przed otaczającym ją światem. Z drugiej strony nie jest nim też szczególnie zainteresowana, koncentrując wzrok jedynie na tym, co ma przed sobą. Najbardziej skupiony jest on na Tundrze, której poważne i zdecydowane zachowanie bardzo często próbuje naśladować, niczym mała papużka.
Księżyce: 112 Mistrz: Tajga Płeć: kotka Matka: Tajga* Ojciec: nie poznałam imienia Partner: Pokrzywa
szczupła kotka w typie devon rex o czekoladowej szylkretowej klasycznie pręgowanej sierści z bielą. Ma nieco płaską głowę i żółte oczy.
Poważna, twarda, zdecydowana. Ma w głowie własny kodeks postępowania, własny sposób postrzegania dobra i zła. Dla przykładu, bicie nie zawsze jest złe jeżeli jest środkiem do osiągnięcia wyższego celu. Rzadko można uświadczyć uśmiech na jej pysku. Ostatnie, co można o niej powiedzieć to to, że jest wyluzowana i swobodna. Jest uparta ale przez to niezwykle lojalna. Samotnicze życie sprawiło, że jest bardzo samodzielna; również w podejmowaniu decyzji czy inicjowaniu znajomości. Asertywna. Od sterczenia i wiecznego analizowania zdecydowanie woli działanie. Zdarza jej się również najpierw działać, potem myśleć, chociaż to akurat z wiekiem ma miejsce coraz rzadziej. W wielu sytuacjach jest małomówna, a wyrażanie emocji przychodzi jej z trudem. Inteligentna, choć posiadająca obniżony poziom empatii
Księżyce: 41 Mistrz: tundra Płeć: kotka Matka: tundra i pokrzywa Partner: iksde Trwałe urazy: drobne uszczerbki na obu barkach, lewej łopatce; głębsze, acz krótkie ślady po ptasich pazurach na pysku (nos, lewa brew, prawa dolna powieka); długie, poprzeczne rozcięcie na piersi; ślady po zębach z boku szyi, na prawej przedniej łapie
Księżyce: 41 Mistrz: tundra Płeć: kotka Matka: tundra i pokrzywa Partner: iksde Trwałe urazy: drobne uszczerbki na obu barkach, lewej łopatce; głębsze, acz krótkie ślady po ptasich pazurach na pysku (nos, lewa brew, prawa dolna powieka); długie, poprzeczne rozcięcie na piersi; ślady po zębach z boku szyi, na prawej przedniej łapie
długowłosa, bura szylkretka z bielą; złotozielone oczy, przeciętna budowa i wzrost; więcej w KP
znerwicowana; nie radzi sobie najlepiej z emocjami; odnalazła w sobie pewność siebie; w głębi serca dobroduszna, ale niezwykle zagubiona; nieco złośliwa; łatwa do wyprowadzenia z równowagi; lubi ładne koty i kontakt fizyczny
barwna woda, szalejąca łapa, kora [rzeka]
a tak serio
chłopaki
opowiedzieć wam żart
wpiszcie mnie na listę jako guwniaka jeszcze bez ojca, ale z imieniem (jednak nie byk) Lato bo mnie Maszka namówiła :/
i think i, i think i finally found a way toxx,,forgive myself formistakes,,,,i made in my past i think thats the first step,x,right?
Księżyce: 105 Mistrz: Pokrzywa -> Tundra Płeć: kotka Zaimki: ono/jej Matka: Tundra i Pokrzywa Ojciec: nie potrzebny
Mała chuda, cienkie, patykowate nóżki. Długie, kremowe i wiecznie powykręcane na wszystkie strony futro dodaje jej rozmiarów. Pokryte ciemniejszymi klasycznymi pręgami, widocznymi w okolicach pyska, łap i ogona. Parę pomarańczowo-złotych ślepi, spory, różowy nos i poduszki wszystkich czterech łap w tym samym kolorze. Długie, białe, powykręcane wibrysy i grymas na pysku wygląda jakby była zawsze wkurzona.
Oschła, nieprzyjemna. Mówi krótkimi zdaniami. Nieufna, filtruje zasłyszane informacje. Tundra, Pokrzywa i cała jej rodzina były centrum jej istnienia, a ich strata boli niemiłosiernie, chociaż stara się tego nie okazywać. Zmęczona i podłamana stratą większości rodziny. Tylko wobec nich potrafi się ocieplić. Boi się wody. Bardzo pewna siebie. Zerowa cierpliwość i łatwo ją zdenerwować. Nie boi się powiedzieć swojego zdania i jest gotowa go bronić. Chce stać się silniejsza.
Nietoperze Niebo and else
Jeżeli wujek Skra was nie ukocha to big sister Sekwoja was ukocha
Don't carewhat yousay Don't carehow youfeel Get outof myway 'Cause I gotaheart ofsteel
Tornado odziedziczyła cechy i po Tundrze i po Czarnej Wronie. Kolor i długość futerka kotka odziedziczyła po Czarnej Wronie. Tornado swoje lśniące czarne, kręcone futro utrzymuje zawsze w nienagannej czystości. Smukłe łapy i smukła budowa dodają jej gracji i giętkości. A jej złote oczy sprawiają, że jeszcze bardziej jest podobna do swojego ojca więc Tundra zapewne nie będzie miała problemu z rozpoznaniem kto jest drugim rodzicem kotki. Aktualnie jednak jej oczy są szaro-błękitne, takie właśnie jak mają wszystkie młode koty.
Miła i delikatna. Pomaga każdemu zawsze i wszędzie. Pełna ciepła, empatii i taktu. Zapewne tak właśnie większość kotów opisałaby Tornado. Jednak w rzeczywistości to tylko maska. Kotka jest mistrzynią gry, kłamania i jest gotowa zrobić wszystko by osiągnąć swój cel. Niezwykle inteligentna i sprytna zawsze znajdzie rozwiązanie z każdej trudnej sytuacji. Córka Tundry wierzy, że życie jest grą. Grą, którą ona zamierza wygrać i jest gotowa zrobić wszystko byle tylko ona i jej bliscy żyli w szczęściu i dobrobycie. Mimo tego, że jest egoistyczna dal każdego z kim jest spokrewniona jest naprawdę miła i naprawdę jej na nim zależy. I tutaj nie ma znaczenia czy jest to daleki wujek, kuzyn, rodzony brat, matka czy przyszywana siostra- każdego z kim Tornado wie, że jest spokrewniona kocha całym swoim sercem.
Księżyce: 112 Mistrz: Tajga Płeć: kotka Matka: Tajga* Ojciec: nie poznałam imienia Partner: Pokrzywa
szczupła kotka w typie devon rex o czekoladowej szylkretowej klasycznie pręgowanej sierści z bielą. Ma nieco płaską głowę i żółte oczy.
Poważna, twarda, zdecydowana. Ma w głowie własny kodeks postępowania, własny sposób postrzegania dobra i zła. Dla przykładu, bicie nie zawsze jest złe jeżeli jest środkiem do osiągnięcia wyższego celu. Rzadko można uświadczyć uśmiech na jej pysku. Ostatnie, co można o niej powiedzieć to to, że jest wyluzowana i swobodna. Jest uparta ale przez to niezwykle lojalna. Samotnicze życie sprawiło, że jest bardzo samodzielna; również w podejmowaniu decyzji czy inicjowaniu znajomości. Asertywna. Od sterczenia i wiecznego analizowania zdecydowanie woli działanie. Zdarza jej się również najpierw działać, potem myśleć, chociaż to akurat z wiekiem ma miejsce coraz rzadziej. W wielu sytuacjach jest małomówna, a wyrażanie emocji przychodzi jej z trudem. Inteligentna, choć posiadająca obniżony poziom empatii
Pęd [NŚ], Płocha [KR]
Przyszedł czas na ogłoszenie ostatecznej listy!
Księżyc [Księżyc] - po Czarnej Wronie
Wrzask - [Płonące Niebo]
Zima [Raróg] - po Płonącym Niebie
Tornado [Sucha Łapa] - po Czarnej Wronie
Lato [Tsunami] - po Czarnej Wronie
Przyjdziecie na świat 4.12.2021, do tego czasu przygotujcie listę kolejności urodzenia :)
Księżyce: 151 Mistrz: Hela i los Płeć: Kocur Matka: Głoska Ojciec: Impuls
Jest kocurem średniego wzrostu, o niezbyt okazałej budowie, wyglądający raczej niepozornie i przeciętnie. Sprawia wrażenie okrągłego, lecz w rzeczywistości jest całkiem smukły. Mięśnie nie są widocznie zarysowane, jako że wszystkie schowane są pod futrem, podobnie jak pomniejsze blizny. Sierść czarna i krótka, okalająca jego całe ciało w tym samym kolorze, bez żadnych wyjątków, jedynie z tendencją do popadania w rudości w lato. Raróg osadzony jest na względnie krótkich łapach o czarnych poduszkach. Jego głowa jest okrągła, nos delikatnie garbaty. Posiada krótki pysk zakończony czarnym nosem, który tonie w ciemnej sierści. W przeciwieństwie do ślepi - są okrągłe, duże i pomarańczowe. W całym jego obrazie najbardziej wyróżniają się jednak uszy, nietypowe dla dzikich kotów. Są oklapnięte, jakby złamane.