Logo Artemidy
Trening Mroźnej Łapy
#31
Upewnił się dopiero, gdy słowa opuściły czekoladowy pyszczek. Skoro wszystko było zrozumiałe, to nie było sensu niczego powtarzać. Wystarczyło jedynie przejść do praktyki. Nieszczęsnej praktyki.
- W takim razie chyba możemy zaczynać. -To powiedziawszy, oddalił się od terminatora na długość lisa, po czym skinął mu pyskiem.- Ruszaj kiedy będziesz gotowy. -Oddał mu tym samym pierwszy ruch. Zdawał sobie sprawę z tego, że atak bez ostrzeżenia byłby bardziej pouczający, tym bardziej, że drapieżnik, czy nawet potencjalny koci przeciwnik nie będą czekać, ale jednak nie przepadał za tego rodzaju praktyką. Tym bardziej, że był to jedynie trening. Nie spuszczając wzroku z kolegi, spiął mięśnie w gotowości.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#32
Chwilę temu czuł się już prawie całkiem wyluzowany, bo gdy zaczęli rozmawiać o walce, to rozmowa stała się bardziej naturalna niż na samym początku treningu. Kiedy jednak przyszło do praktyki, Mrozik poczuł lekkie ukłucie w sercu. Zrobiło mu się nagle wyjątkowo ciepło jak na Porę Nagich Drzew. Zamknął na chwilę oczy, jakby miało to pomóc mu się skupić. Nie możesz tak stac nic nie robiąc, bo to jest właśnie moment, w którym trzeba działać. Spróbować, i narazić się na pouczenia...
Głosy w jego głowie nie przestawały mówić, kocur jednak w końcu postanowił je zignorować. Zerknął na Pierwiosnka, który czekał na jego ruch. Wziął głeboki oddech i skoczył w jego kierunku. Wyciągnął do przodu przednie łapy (oczywiście ze schowanymi pazurami), mając nadzieję, że siłą impetu skoku uda mu się przewrócić lub chociaż popchnąć wojownika. Co miało być dalej? Tego jeszcze nie wiedział.
[Obrazek: gvTKbAh.png]
And all the things that you never ever told me
And all the smiles that are ever gonna haunt me
And all the wounds that are ever gonna scar me
For all the ghosts that are never gonna catch me
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#33
Nie zamierzał poganiać kolegi, a zwyczajnie czekał. W gotowości. Po ostatnim spotkaniu z Przejrzystą Łapą był przygotowany na ewentualną rozmowę dotyczącą wewnętrznych odczuć spowodowanych walką. Na całe szczęście nie było to konieczne. A przynajmniej na razie.
Widział jak czekoladowy szykuje się do skoku. Jeśli miał być szczery, wizja zostania przyszpilonym do ziemii już na samym początku sparingu była mało satysfakcjonująca. Z tego też powodu, gdy tylko dostrzegł jak terminator odbija się od ziemii, postanowił odskoczyć w tył. I dobrze się stało, że go wtedy obserwował. Gdyby nie to, miałby duże kłopoty. Korzystając z tego, że odległość między nimi uległa zmianie, wymierzył szybki, aczkolwiek niezbyt silny cios w czekoladową pierś starszego kocura.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#34
Pierwszy atak nie był zbyt udany, bo Mistrz odskoczył. Kto by się spodziewał, że mi nie wyjdzie? - przemknęło przez myśl kocura. Potrząsnął jednak głową jakby chciał w ten sposób pozbyć się negatywnych myśli i zmusić do podjęcia kolejnej próby. Zanim jednak zdążył wymyślić jakiś kolejny ruch, dostrzegł kocura celującego w jego pierś - dosłownie w ostatnim momencie. Spróbował odskoczyć w bok, mając nadzieję, że uniknie ciosu, chociaż zauważył go tak późno...
Gdzieś przez myśl przeszło mu wspomnienie o tym, że powinien wykorzystywać otoczenie. Niezależnie więc od tego, czy uniknął ciosu czy nie, zgarnął łapą trochę śniegu i rzucił w stronę przeciwnika, mając nadzieję, że uda mu się wycelować w oczy kocura i chociaż na chwilę go zdezorientować. Po rzuceniu śniegiem skoczył ponownie na kocura, tym razem bardziej od boku - może tak uda się go przewrócić?
[Obrazek: gvTKbAh.png]
And all the things that you never ever told me
And all the smiles that are ever gonna haunt me
And all the wounds that are ever gonna scar me
For all the ghosts that are never gonna catch me
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#35
Reakcja choć jakakolwiek była, była zbyt wolna. Biała łapa spotkała się z brązową piersią. W rezultacie biała łapa spotkała się z brązową piersią bez większego problemu. Cios nie był jednak na tyle silny, żeby starszy kocur miał co rozpamiętywać. Po przespanej nocy nie będzie nawet najmniejszego śladu.
O ile unik nie poszedł po myśli Mroźnej Łapy, tak za drugim razem szczęście się do niego uśmiechnęło. Pierwiosnek choć dostrzegł próbę, nie zareagował wystarczająco szybko, a śnieg utorował sobie przejście do jego dwukolorowych ślepi. Z białego pyszczka wyrwało się krótkie syknięcie. Zamrugał parokrotnie chcąc pozbyć się śniegu, jednak bezskutecznie. Poczuł jedynie większy ból spowodowany szczypaniem mroźnych drobinek. Co było jednak najśmieszniejsze, Mroźnej Łapie nie udało się powalić mistrza. Dotrzeć do boku, dotarł. Otrzeć się o niego, otarł. Obić, obił. Ale nic poza tym. Dwukolorowy kocur choć oślepiony, miał widocznie szczęście głupiego i bardo mocno trzymał się na łapach. Największa uwagę skupił na pozbyciu się śniegu z oczu. Mroźną Łapa wciąż miał więc szansę na atak.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#36
Próba przewrócenia nie udała się tak jak planował. Myśl, myśl, MYŚL! Poganiał się w myślach - bo kątem oka widział, ze Pierwiosnkowy Przesmyk dalej jest nieco rozkojarzony z powodu śniegu w oczach. Mrozik w końcu wpadł na pomysł - może mądry, może głupi. Skoro zwykłym popchnięciem nie było szans przewrócić kocura, to oriental obniżył nieco pozycję ciała. Zamachnął się czekoladową łapą i... jednym szybkim ruchem spróbował podciąć tylne łapy Wojownika. Miał nadzieję, że w ten sposób w końcu uda mu się go powalić!
[Obrazek: gvTKbAh.png]
And all the things that you never ever told me
And all the smiles that are ever gonna haunt me
And all the wounds that are ever gonna scar me
For all the ghosts that are never gonna catch me
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#37
Na nieszczęście dla Pierwiosnkowego Przesmyku, gdy wreszcie pozbył się śniegu z oczu, Mroźna Łapa przeszedł do działania. Mistrz nie zdążył zareagować w porę, za co zapłacił, i w rezultacie znalazł się na ziemii. Nie zamierzał jednak dać kocurowi zbyt dużego pola do popisu i zdał się na jedyny manewr jaki był teraz w stanie wykonać. Wyciągnął łapę w stronę Mrozika, żeby żeby zablokować mu dostęp do czułych punktów na jego szyi i brzuchu.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#38
Udało się. Jakimś cudem powalił Pierwiosnka. Poczuł dziwny przypływ adrenaliny. Planował teraz skoczyć na niego przednimi łapami i w ten sposób przyszpilić go do ziemi. Już prawie wybił się by to zrobić, lecz gdy zobaczył, że kocur próbuje zasłonić swoje ciało, zawahał się. Poczuł się jakby robił coś złego... Przecież nie chciał zrobić krzywdy swojemu przyjacielowi... Dlatego ostatecznie położył przednie łapy na kocurze, ale z opóźnieniem i dużo mniejszą siłą, niż zakładał pierwotnie. - Wszystko ok? - zapytał niepewnie, dalej trzymając przednie łapy na ciele kocura. Położył uszy po sobie, bo sytuacja zrobiła się wyjątkowo niezręczna.
[Obrazek: gvTKbAh.png]
And all the things that you never ever told me
And all the smiles that are ever gonna haunt me
And all the wounds that are ever gonna scar me
For all the ghosts that are never gonna catch me
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#39
Szykował się na atak kocura, ale z zaskoczeniem przyjął, że ten nie nadszedł. Znaczy nie do końca. Brązowe łapy zwyczajnie zatrzymały się na jego barykadzie.
- Tak, tak jak najbardziej. -Odpowiedział szybko. Zrobiło mu się dziwnie ciepło na sercu, słysząc że Mroźna Łapa się o niego martwił.- Nic mi nie jest, nie martw się. Po prostu uznałem, że to będzie najlepszy sposób na obronę w takiej sytuacji. Wiesz, nie ma się zbyt szerokiego pola do manewru leżąc na plecach. -Przybrał niezręczny wyraz pyska. Mówił to dalej leżąc na plecach, więc cało te tłumaczenie daleko miało do powagi.- Możemy kontynuować, nie przejmuj się i walcz tak jakbyśmy się nie znali. Przeciwnik nie będzie czekał na twój ruch, a takie okazanie przez ciebie słabości może łatwo wykorzystać. -Nie uważał współczucia za słabość, niemniej jednak wiedział, że świat nie jest taki prosty. Znajdzie się kot, który będzie chciał wykorzystać dobre serce Mroźnej Łapy na jego niekorzyść.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#40
- Um... dobrze - odpowiedział po chwili wahania. Kolejną chwilę poświęcił na skupienie uwagi z powrotem na działaniu. Cała scena od boku wyglądała zapewne komicznie. Zupełnie, jakby ktoś kręcił film, gdzie dwóch aktorów okłada sie ciosami, ale nie na poważnie, a w dodatku w kulminacyjnym momencie ktoś krzyczy "cięcie!". Znowu było blisko przekroczenia skali niezręczności.
Mimo to czekoladowy kocur w końcu zebrał się w sobie. Energicznie naskoczył na kocura przednimi łapami, mając nadzieję, że w ten sposób ostatecznie przejmie kontrolę, przygniatając go swoim ciężarem ciała do podłoża.
[Obrazek: gvTKbAh.png]
And all the things that you never ever told me
And all the smiles that are ever gonna haunt me
And all the wounds that are ever gonna scar me
For all the ghosts that are never gonna catch me
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#41
Przez cały ten czas oczekiwał na ruch że strony Mroźnej Łapy. Z jednej strony nie powinien, bo jak sam powiedział przeciwnik nie będzie czekał, ale tak jakoś nie potrafił naskoczyć na niego z zaskoczenia.
Udało mu się. Przyczepił mistrza do ziemi tak, że ten aż musiał złapać oddech. Mimo tego nie zdobył jednak pełnej kontroli. Czekoladowy mógł bowiem poczuć silne uderzenie masywnych łap prosto w brzuch. Na tyle mocne, żeby stracił oddech.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#42
Przymknął oczy czując ból w okolicy brzucha. Siła ciosu nie była duża, w końcu był to tylko sparing; natomiast ten atak zdecydowanie go zaskoczył. Stracił na chwilę czujność, a co za tym idzie - stabilność. Łapy, które przed chwilą stały na Pierwiosnku, teraz znalazły się obok niego. Gdy zorientował się co się stało, szybko ponownie naskoczył na kocura przednimi łapami, chcąc wrócić do poprzedniej pozycji, która dawała mu zdecydowaną przewagę. Mogło to być jednak za późno i Mistrz mógł być już zupełnie w innymi miejscu niż ułamek sekundy temu. W końcu chyba nikt nie leży na ziemi i nie czeka na kolejny cios, prawda?
[Obrazek: gvTKbAh.png]
And all the things that you never ever told me
And all the smiles that are ever gonna haunt me
And all the wounds that are ever gonna scar me
For all the ghosts that are never gonna catch me
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#43
Ten jeden kopniak wystarczył, żeby wojownik wyzwolił się spod uścisku terminatora. Tym razem nie zamierzał czekać na jego następny ruch, zamiast tego postanowił naprzeć własnym ciałem na jego pierś. Mroźna Łapa również nie zamierzał czekać, i także przeszedł do ofensywy, w wyniku czego łapy kocura znalazły się na kremowym boku jego mistrza. Tym samym zdołał zablokować mu dostęp do siebie, ale nic poza tym. Chyba obaj nie mieli w tej rundzie zbyt dużego szczęścia.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#44
Wszystko działo się szybko, ale do Mroźnej Łapy dotarło, że ta runda chyba była remisem, bo żaden z nich nic nie ugrał, ale też zbyt wiele nie stracił.Wyzerowane, można zaczynać od nowa. Orientalny kocur wybił się i energicznie skoczył w stronę Mistrza, planując uderzyć go przednimi łapami w bok i ponownie przewrócić. W skoku poczuł, że ma trochę mniej siły niż poprzednio, robiło mu się też gorąco od wysiłku, w końcu pojedynek trwał już chwilę, a on nie był przyzwyczajony do tak intesywnych aktywności... ale mimo to nie rezygnował i starał się dawać z siebie wszystko.
[Obrazek: gvTKbAh.png]
And all the things that you never ever told me
And all the smiles that are ever gonna haunt me
And all the wounds that are ever gonna scar me
For all the ghosts that are never gonna catch me
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#45
Odległość pomiędzy terminatorem, a jego mistrzem nie pozwoliła temu drugiemu na szybką reakcję, toteż łapy Mroźnej Łapy ponownie znalazły się na jego boku. Zmęczenie czekoladowego zebrało jednak swoje żniwo, przez co kocurowi nie udało się powalić przeciwnika tak jak to sobie zaplanował, ale jego natarcie było przynajmniej silniejsze niż wcześniej. W rezultacie mocno obił rudo-biały bok. Młodszy kocur nie zamierzał być dłużnym i łapą wymierzył cios w pyszczek Mrozika. Oczywiście nie za mocno, nie chciał przypadkiem uszkodzić jego oczu, bądź nosa.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości