Logo Artemidy
Trening Szponiastej Łapy
#31
- Zgromadzenie czterech klanów odbywa się z woli przywódców podczas pełni księżyca, kiedy trwa rozejm. Swego czasu punkt ten mówił o zgromadzeniu co pełnię księżyca, natomiast nie było takiej potrzeby, nie przestrzegano tego punktu i Przodkowie przekazali nam, że to zmieniają. Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego Klanu - to chyba oczywiste. Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego Klanu - kocięta są bezbronne, są przyszłością każdego klanu. Jeśli widzisz jakieś poza bezpiecznym obozem, bez twojej pomocy po prostu zginie. Życie drugiego kota jest ważniejsze niż wszelkie podziały. Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy, jest to dozwolone jednak w obronie własnej lub jeśli koty są wyjęte spod kodeksu wojownika - tak jak mówiłem. Czasem nie da się uniknąć pozbawienia kogoś życia, czasem ktos nie chce odpuścić i żeby sam przeżyć, musisz zabić tego drugiego. Jest to jednak jedyna sytuacja, gdy jest to dozwolone. Kotami wyjętymi spod kodeksu są samotnicy i pieszczochy. - kontynuował, przechodząc dalej i czekając na ewentualne pytania.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#32
- Ho! Czekaj. To tak - czemu kiedyś były potrzebne częstsze te zgromadzenia? No..... I co jak na teren Klanu wejdzie kocię? I nie będzie z Klanu? Mam je przegonić? To trochę nie na miejscu - skrzywił się delikatnie, licząc szczerze na to, że ojciec mu wybije taki pomysł z głowy. Przecież to serio byłoby dziwne, żeby... skazywać kocię spoza Klanu na śmierć, bo jest spoza kodeksu czy jak to tam... - Czemu oni są spoza kodeksu w ogóle? Samotnicy i pieszczochy.
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#33
- Szczerze... nie wiem. Zgromadzenia od bardzo dawna nie odbywały się wcale. Na pierwszym po zmianie Kodeksu miałem okazję być, tak samo twoja matka, natomiast to było chyba pierwsze za życia Czerwonej Gwiazdy. Przeze wiele pokoleń po prostu nie było takiej potrzeby, ale czy była wcześniej... nie ma takich informacji, nikt nie pamięta. Kocięta są wyjątkiem od tej reguły, jeśli kocię wstąpi na nasze tereny, nieważne czy jest z innego klanu, czy jest samotnikiem, czy pieszczochem, nie możemy go zostawić. A samotnicy i oieszczochy są wyjęte z kodeksu, ponieważ nie wyznają członków, nie znają naszej kultury, nie znają samego Kodeksu i często ich to nie interesuje. Część z nich być może coś tam słyszała, ale ich to nie obchodzi, niektórzy świadomie wkraczają na nasze tereny żeby zobaczyć co się stanie. Są to koty, które po prostu kierują się innymi zasadami w życiu niż my, dlatego nie powinniśmy ich oceniać zgodnie z naszymi zasadami. - wytłumaczył, przechodząc do dwóch ostatnich punktów.
- Słowo przywódcy jest prawem. Wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka. - i tyle. Tutaj pewnie pojawią się pytania, więc kocur czekał.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#34
- I jakie są te zgromadzenia? - bo to było też ciekawe. Mogli to zostawić na przyszłość, owszem, ale... jak miał okazję, to pytał, czemu by nie! - Co to właściwie jest ten pieszczoch. Ja jestem pieszczoch, tak trochę. Lubię się przytulać.
Oświadczył zaraz dumnie Szpon, wypinając pierś do przodu. Z Śliwką, Zmierzch, Łabędziem nawet! Mógłby się tulić dzień i noc, bo ich lubił. Inni... noooo... też mógł, ale to chyba było ulubione trio białego.
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#35
~*~
Ogólnie sprawa ma się tak – wstaję rano, idę beztrosko capnąć sobie jakieś śniadanko ze stosu, a tu Łabędzia Gwiazda. No ogólnie norma, przywódca też czasem musi coś jeść, więc się przyłączam do niego, bo razem raźniej i z pełnym pyskiem ogólnie za dużo sobie nie gadamy, ale jak już rozchodzimy w swoje strony to Łabędzi życzy mi powodzenia podczas pierwszego treningu ze Szponem. Więc najpierw myślę sobie o kurka, a potem, że to się porobiło i że ja to mam szczęście, że się tu spotkaliśmy, bo mi z głowy zdążyło wypaść, że się na to zgodziłem (a podobno tak było??).
Więc szybko kończę swoją wiewiórkę i lecę do legowiska terminatorów, ale nim znikam w środku wyhaczam znajome białe futerko na zewnątrz, więc zawracam.
– Siemaneczko, słyszałem, że mam poprowadzić twój trening. Tobie coś o tym wiadomo?? – zaczepiam na powitanie.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶
shadows settle on the place
– that you left –

Our minds are { t r o u b l e d } by the emptiness
[Obrazek: WfG2fnc.gif]
We are the reckless, we are the wild youth
⋅౨ৎ‧₊ C h a s i n g. visions of { our futures }
One day, we'll reveal the truth
That one { will die } . . . . . ◟੭ . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . before he gets there
LVL 5 5 / 400
MedLVL 0 40 / 100
19
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#36
No, to się teraz będzie w końcu działo!!! Nowy mistrz, nowy Szpon. A właściwie, właśnie ten dobry stary, który nie musiał się spinać przy każdej interakcji na treningu. Pierwsza luźna treningowa pobudka od bóg-wie-kiedy. Samo spotkanie też było luźniejsze, bo "siemaneczko" było tak miłym słowem, tak luźnym i przyjemnym, że aż słów na to nie miał.
- MINÓÓÓÓG!!! BRACHUUUUU!!!! - krzyknął na widok przyjaciela. - A i owszem! Pogadałem z Łabędziem i mi zmienił mistrza. Na chyba najlepszego! Jak się czjesz?!!? Co robimy?! Błagam, cokolwiek, jak jeszcze raz powtórzę kodeks, to obiecuję ci, GROŻĘ CI, że zwrócę śniadanie. Takie sprzed wczoraj! Uważaj sobie i NAWET NIE MÓW MI O KODEKSIE!!!
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#37
Uśmiecham się na to entuzjastyczne powitanie. No jakby wszyscy się tak cieszyli na mój widok to by było życie! Ale starczy i taki Szpon, dobry ziomek, nie ma co. Kiwam głową przy jego tłumaczeniach.
– Ba, że na najlepszego! – zapewniam, chociaż nie jestem pewny czy to faktycznie prawda. Mógłby trafić na mistrza z pamięcią sprawniejszą niż u złotej rybki chociażby. Ale przy drobinie szczęścia wszystko się jakoś ułoży. – A całkiem w porządku się czuję, a ty? I no nie wiem co robimy, może póki co wyjdziemy z obozu, co ty na to?? – jak nie ma zażaleń to prowadzę nas w stronę wyjścia. – Załapałem! Zero kodeksu, jasna sprawa, ziomeczku. I zero rozmów o kodeksie, tak?? Ale to co on ci takiego zrobił, że aż tak bardzo nie chcesz o nim słyszeć? A nie, chwila, nie musisz odpowiadać jak masz potem zwracać przez tę rozmowę, możemy wrócić później do tego. Albo wcale. Ale raczej będziemy musieli. Ale to hmmm... no szczerze to ja miałem taką myśl, że skoro to pierwszy dzień i wiesz czego nie chcesz omawiać to możesz też wiedzieć co chcesz omawiać, nie? I tak na dobry początek sam byś mógł wybrać czym się dzisiaj zajmiemy!
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶
shadows settle on the place
– that you left –

Our minds are { t r o u b l e d } by the emptiness
[Obrazek: WfG2fnc.gif]
We are the reckless, we are the wild youth
⋅౨ৎ‧₊ C h a s i n g. visions of { our futures }
One day, we'll reveal the truth
That one { will die } . . . . . ◟੭ . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . before he gets there
LVL 5 5 / 400
MedLVL 0 40 / 100
19
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#38
- Idziemy, idziemy!!! No, i ten - całkiem genialnie?! Jak na raz nie muszę udawać, że jestem poważny i dorosły, i w ogóle, aaaaAAAAAA!!! Mogę mówić co chcę. Starszy to by się załamał, jakby musiał słuchać takich luźnych rozmów pewnie - co nie było złe. Różnica pokoleń? A może po prostu, większa spiętość ze strony Skry? Wszystko! Jedno! Nieistotne, totalnie. - No, bo już mam dość kodeksu!!! Wałkuję go praktycznie cały czas, jakby czaję, że to ważne, alE ILE MOŻNA!!! Patrz ile już mam trening!
A nic innego się konkretnie TUTAJ nie działo. Poza nim? Jasne, ale tu?! Nic!
- Chcę polować, co ty na to?? Łabędź mi już mówił co i jak, więc pójdzie z górki!
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#39
– Heh? Czekaj, a on jest gdzieś tu?? Chyba już poszedł? – rozglądam się za Skrą w lekkim popłochu, ale w zasięgu wzroku go nie ma. Jesteśmy bezpieczni. No chyba, że znajdujemy się w zasięgu jego słuchu, to wtedy gorzej. Dobra, nie ma starego, to można dopytywać dalej. – Ej, ale to o co chodzi z tym udawaniem? On ci każe poważnego udawać?
Z kodeksem sprawa okazuje się przykra, skoro od paru księżyców koleżka go mieli intensywnie każdego dnia czy co ile mu się trening odbywa. Więc kiwam ze współczuciem łbem i już nie wracam do tej przykrej kwestii.
– Polowanie brzmi fajnie, jasne! Możemy iść hmmm... do Trawiastej Dolinki? Albo do Łęg? Na Łęgi? Łęgów? No, te krzaczyska takie bliżej rzeki niż dalej. Bo do Ptasich Krzewów ciebie nie wezmę, bo jak zaczne kichać to całą zwierzynę ci spłoszę i tyle będzie z tego polowania. Ale to co takiego ci Łabędź mówił o polowaniu? – narzucam energiczny truchcik we wspomnianym kierunku. Jakoś dużo chodzenia nas nie czeka, ale ominąć głazy trzeba i trochę bardziej wejść w zarośla by pod samym obozem nie gonić myszy.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶
shadows settle on the place
– that you left –

Our minds are { t r o u b l e d } by the emptiness
[Obrazek: WfG2fnc.gif]
We are the reckless, we are the wild youth
⋅౨ৎ‧₊ C h a s i n g. visions of { our futures }
One day, we'll reveal the truth
That one { will die } . . . . . ◟੭ . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . before he gets there
LVL 5 5 / 400
MedLVL 0 40 / 100
19
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#40
- Nieee, ale wolałby żebym taki był, tak mi się wydaje. Bo cokolwiek robię, to zachowuje się jakby to było problemem. A nie robię nic, tylko się bawię, Minóg, z życia korzystam! Mam jeszcze trochę czasu nim będę dziadem, a nawet wtedy bym chyba wolał sobie pokrzyczeć i się pobawić, zamiast być taki...zmierzły...zgryzły......oschły...NUDNY....... I jak mi to lata koło ogona na co dzień, tak na treningu... no, czaisz, chłopie - niespecjalnie to sprzyja nauce - wyjaśnił szybko. Bo faktycznie - poza treningami? Był luzik. Miał go gdzieś, dogadywał się z nim, było fajnie (dla Szpona) i nie przejmował się niczym. Na treningach? Spamiętywanie wszystkiego, uczenie się, pamiętanie tego że musi być poważny... no... i poza treningiem w sumie też, bo inaczej ojciec na niego krzywo spojrzy, nie było to treningiem wymarzonym. - Łapiesz o co biega, nie? Po prostu jesteśmy trochę dwa inne światy. I ten mój jest nieco żywszy od tego jego. Nic fajnego na treningu.
Dopowiedział chwilę później, zamykając - na ten moment przynajmniej - temat ojca. Potem ewentualnie się go poruszy raz jeszcze, póki co gadali o polowaniu i na tym wolał się skupić. Chociaż i tak, jakby Minóg o coś pytał, to pewnie bez problemu by mu odpowiadał na cokolwiek by nie chciał.
- Dolinka brzmi spoko! No, i mówił mi o tym, żeee.... Mam być cicho, iść zawsze pod wiatr, nie hałasować jak chodzę. No i trzy zasady! Do myszy przerzucam ciężar na tylne łapy, do zajęcy ściszam oddech, do ptaków kryję się jak podchodzę, albo zamieram w miejscu jak nie ma za czym się kryć. No, a generalnie pozycja jest taka, że mam ugięte łapy, głowę i ogon wyrównane z grzbietem iii... tyle, co nie? - mógł coś zapomnieć, owszem, lepiej więc dopytać niż nie wiedzieć jak coś złapać.
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#41
Kiwam głową ze zrozumieniem, chociaż chyba nie do końca rozumiem sytuację Szpona.
– Chyba czaję?? Znaczy tak mi się wydajee, bo w sumie to ze mną nikt nigdy nie wolał żebym był taki, a nie inny i mogłem robić co chciałem zawsze, więc nie wiem, czy rzeczywiście wszystko łapię, ale no brzmi słabo. – odpowiadam całkiem szczerze, bo nie będę kolegi czarował, że jego problem jest dla mnie totalnie klarowny i w ogóle tak się składa, że mam super rozwiązanie, takie wyjście z sytuacji, że mucha nie siada. No bo nie mam.
Ogólnie wypowiedź jest chaotyczna, ale byłbym niezłym hipokrytą, gdybym się tego czepiał.
– Nie no, jak na moje to wszystko?? – strzelam. Nie wydaje mi się by zapomniał o czymkolwiek. – W ogóle te trzy zasady są śmieszne. Bo niby mówisz, że mysz ciebie wyczuje, królik usłyszy, a ptak zobaczy, ale wcale nie ma się na myśli tylko myszy. Tylko wszystkie piszczki, które nie są ptakami, albo królikami i zającami. Więc jakby... kret? Jaszczurka? Wiewiórka? Szczur? Zaskroniec? Zero różnicy, zawsze tak samo się łapie. Więc w razie wątpliwości najlepiej ciężar na tylne łapy i hej. – jak Dolinka to Dolinka, mijamy powoli zarośla, więc jeszcze wstrzymuję się ze zlecaniem koleżce zadania bojowego. Ale za to przypominam sobie inną kwestię. – O, a Łabędź ci wspominał co ze złapaną zwierzyną? Wiesz, że się ją chowa i w ogóle.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶
shadows settle on the place
– that you left –

Our minds are { t r o u b l e d } by the emptiness
[Obrazek: WfG2fnc.gif]
We are the reckless, we are the wild youth
⋅౨ৎ‧₊ C h a s i n g. visions of { our futures }
One day, we'll reveal the truth
That one { will die } . . . . . ◟੭ . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . before he gets there
LVL 5 5 / 400
MedLVL 0 40 / 100
19
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#42
- No, to masz szczęście!!! Staruszek zły nie jest ogólnie, żeby nie było, nie? Jest zmierzłym dziadem i mam wrażenie, że czasem coś ugryzło go w ogon, ale poza tym takim ogólnym eeEEEHHH na treningach to jest git - i teraz mogli temat zakończyć. Było dobrze, ALE! Ale nie łgał, po prostu z ojcem się nie dogadywał, a różnice były na tyle męczące, że aż odechciewało się wszystkiego.
Głową machał na kolejne rzeczy, które mówił. Miały ten sam sens co wszystko co mówił Szpon, poza tymi kretami i innymi szczurami.
- A tego to nie wiedziałem! - przyznał szczerze. Nic złego, że nie wiedział. Czasem takie rzeczy uciekają i tyle. Nawet jakby mu Łabędź mówił, Szpon by o tym już nie pamiętał. - Naaaa, nie wiem, chyba nie. Lepiej jak dopowiesz.
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#43
– A no to całkiem spoko jak tylko na treningach go coś gryzie w ogon. – podsumowuję temat z dużym uproszczeniem, ale ogólnie to chyba faktycznie czaję o co biega już i mogę się skupić na innych rzeczach.
– O? Serio? To dobrze, że o tym wspomniałem w takim razie, bo byś miał zagadkę zaraz! – całe szczęście, że jednak podzieliłem się tą myślą! Ale aż sytuacja prosi się o zastanowienie co jeszcze może być dla mnie w stu procentach jasne, a dla Szponiastej Łapy niekoniecznie. I biedny nawet nie wie, że czegoś nie wie, więc ciężko go dopytać tak wprost. – A no to słuchaj, sprawa ma się tak, że jak coś złapiesz to trzeba to schować by drapieżnika nie zwabić łatwym obiadem. A teraz z tymi ptaszyskami to już w ogóle trzeba o tym pamiętać, bo kradną, że ja nie mogę. No ale. Musisz ukryć piszczkę w stercie liści, albo wykopać dołek w śniegu czy ziemi. Ogólnie wiesz, tak żeby zamaskować zapach w miarę, ale żeby to później dalej apetycznie wyglądało, nie? I najlepiej to chować w jakiś charakterystycznych miejscach, żebyś potem sam problemów ze znalezieniem nie miał. I to wszystko w sumie. Jakieś pytania? Albo cokolwiek? Czy jesteś gotowy by zapolować? – zatrzymuję się na skraju ośnieżonej dolinki. Na pierwszy rzut oka krajobraz monotonny, ale kto wie co się kryje za zaspami.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶
shadows settle on the place
– that you left –

Our minds are { t r o u b l e d } by the emptiness
[Obrazek: WfG2fnc.gif]
We are the reckless, we are the wild youth
⋅౨ৎ‧₊ C h a s i n g. visions of { our futures }
One day, we'll reveal the truth
That one { will die } . . . . . ◟੭ . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . before he gets there
LVL 5 5 / 400
MedLVL 0 40 / 100
19
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#44
- A to jakby zostawić coś na wierzchu, gnijącego piszczka, to nie byłoby łatwiej jakichś takich właśnie ptaszysk zwabić i ich zabić i zjeść? - skoro wabikiem byłoby coś co się zaczyna psuć tooo...? Niemniej, przytaknął łbem na zdobyte informacje - poza tym pytaniem nie miał żadnych pytań. - Gotowy jak nigdy!
I jeśli Minóg by nic nie mówił, Szpon po prostu odszedłby nieco dalej, żeby zacząć węszyć za pierwszą zdobyczą.
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#45
– Eeee... no coś w tym jest w sumie, chociaż nie widziałem nigdy drapieżników na stosie?? Takiego borsuka, no nie słyszałem by koty borsuki zjadały. Takiego jastrzębia chyba też nie, ale czym to się różni od wrony to nie wiem... ptak jak ptak. – wzruszam barkami, bo trochę zbyt filozoficznie się robi, więc przechodzę do bardziej przyziemnego przeciw. – Ale no taki puchacz to nie daje się zabić tak łatwo jak wróbel i trochę proszenie się o kłopoty, takie wabienie go. Tak mi się wydaje znaczy, aaaleee... wiesz co? Możemy tak sprobować jeśli chcesz. Ale to jak będziesz wojownikiem, żeby się nie skończyło jak z tamtym wyjściem z obozu. – wzdrygam się na samo wspomnienie. Nie ma bata, takie akcje to tylko jak będziemy na równi rangą, żebym nie musiał być tym odpowiedzialniejszym, który potem oberwie.
– Super, to upoluj z dwie piszczki. Albo z trzy? Jak dasz radę. – dzielę się wreszcie zadaniem z terminatorem, gdy ten wyrusza. W sumie to nawet i jedna będzie spoko jeśli dolinka okaże się dziś martwa, ale póki co tylko obserwuję.

Pustka. Szpon maszerował, ale żadnych śladów nie napotykał na swojej drodze. Wrona przeleciała po niebie i upuściła orzech, ale nie odważyła się po niego wylądować. Wiatr nie przynosił ze sobą żadnych ciekawych zapachów, a nie, wróć. Ewidentnie z lewej strony zawiewało jakąś myszą, która wypełzła ze swojej norki i szukała czegoś w śniegu, a jej bure futerko mocno kontrastowało z jasnym krajobrazem.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶
shadows settle on the place
– that you left –

Our minds are { t r o u b l e d } by the emptiness
[Obrazek: WfG2fnc.gif]
We are the reckless, we are the wild youth
⋅౨ৎ‧₊ C h a s i n g. visions of { our futures }
One day, we'll reveal the truth
That one { will die } . . . . . ◟੭ . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . before he gets there
LVL 5 5 / 400
MedLVL 0 40 / 100
19
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości