Księżyce: 102 Mistrz: Ślimacza Ścieżka | Lawendowa Gwiazda Płeć: kotka Matka: Zaśnieżona Ścieżka (Lśniąca Sadzawka) Ojciec: Skorpion Partner: Nietoperz? Może Chaos? Trwałe urazy: blizna na prawym policzku - trzy dosyć spore szramy po borsuczych pazurach; blizna na prawym barku - długie ślady po borsuczych pazurach, brak futra w tym miejscu; blizna na prawym boku szyi - ukryta pod futrem
Księżyce: 102 Mistrz: Ślimacza Ścieżka | Lawendowa Gwiazda Płeć: kotka Matka: Zaśnieżona Ścieżka (Lśniąca Sadzawka) Ojciec: Skorpion Partner: Nietoperz? Może Chaos? Trwałe urazy: blizna na prawym policzku - trzy dosyć spore szramy po borsuczych pazurach; blizna na prawym barku - długie ślady po borsuczych pazurach, brak futra w tym miejscu; blizna na prawym boku szyi - ukryta pod futrem
Kocica o dobrze zbudowanych mięśniach, niebieskim futrze
i zielonych oczach
Nie daje sobie wejść na głowę. Podczas księżyców życia na ulicy nauczyła się radzić sobie jeszcze lepiej sama, niż wcześniej. W końcu żyła w zwartej, zorganizowanej kociej grupie, więc nauczenie się życia na własną łapę było czymś trudniejszym.
U wojowniczki nadal pozostała ta kocięca potrzeba rywalizacji. Nie zawsze zdrowej, ale ważne, że jakiejkolwiek. Ponadto nadal trzyma się swoich ambicji i stara się dążyć do ich spełnienia. Nie po trupach, ale ciężką pracą, którą wkłada we wszystko, co jest dla niej istotne.
Czasami dalej wdaje się w niepotrzebne dyskusje - niestety Ostra ma to do siebie, że czasem szybciej powie, niż pomyśli. Wywołuje to niekiedy nie małe kłopoty, z którymi musi się uporać. Gdy jednak konflikty nabiera na sile, nie waha się użyć siły.
Nie lubi większych zobowiązań - udowodniła to podczas rozmowy z Nietoperzym Niebem, gdzie, mimo, iż obie wyznały sobie swoje uczucia, to niebieska zdecydowała się na nie wchodzenie w stały związek. Nie zauważała również tego, iż kotka cierpi przez jej zachowanie. Po prostu potrzebuje kogoś, kto będzie przy niej a nie koniecznie ona przy nim.
Nikt tego nie oczekiwał. Nikt się nie spodziewał. Krótkie poszukiwania przyjaciółki zmieniły się w chwilowe porwanie, następnie w zagubienie w nieznanym miejscu, a potem nową, ciekawą znajomość, która zaowocowała... Kociętami. Amaretto zaraz po tych niespodziewanym wieściach wyszedł po bułki - może jakieś Rzeczne geny? - zostawiając Ostry Kolec - Tequile - samą sobie. Podczas powrotu do Klanu wpadła również na swoją byłą prawie-partnerkę, która była niezbyt pozytywnie nastawiona, oraz Żabkę.
CO DOSTANIECIE?
✦ matkę, która nie miała dobrego wzorca matki i będzie się uczyć na bieżąco
✦ może drugą mamę jeśli się przestanie obrażać shshsh
✦ wujka Krwawnika, który jest MEDYKIEM - szacun na dzielni
✦ babcia Lśniąca Sadzawka aka Medyczny Boss - szacun na mieście
✦ licznych znajomych w waszym wieku w klanie!
✦ trochę starsze pół-kuzynostwo
DOSTĘPNE KOLORY
✦ czarne
✦ niebieskie
✦ cynamonowe
✦ płowe
✦ dowolna biel lub brak
✦ możliwe pręgowania: klasyczne, tygrysie, cętkowane, ticked
✦ krótkie albo długowłose
wielkie podziękowania dla Sashy za pomoc <33
IMIONA I ILOŚĆ
✦ od bliskich kotów: Chaos, Krwawnik, Przebiśnieg,
✦ ptaki drapieżne: Jastrząb, Myszołów, Sokół, Krogulec, Orlik, Orzeł, Kania, Pustułka, Gadożer itp.
✦ ilość kociąt: ogólnie to max. 8, ale nic się nie stanie jak będzie ich nieco mniej
TERMINY
✦ termin zgłoszeń: 28 maja
✦ poród: 8 czerwca
✦ kontakt: koncepty można przesyłać na mojego discorda; jesion#3752
Księżyce: 63 Mistrz: jaśniejący płomień, łabędzia gwiazda i los Płeć: kotka Matka: roziskrzona gwiazda Ojciec: łabędzia gwiazda Partner: wolność
Rdza to długowłosy kot, o smukłej budowie ciała. Ma duże uszy, z końcówkami, które stercza na końcu uszu. Jest wysoka. Jej imię odpowiada jej wyglądowi, jest to rdzawy kot: ciemna pręga na grzbiecie, pyszczku, ogonie i palcach przecinają jej rdzawe ciało. Brzuch, pysk oraz łapy są pokryte rozjaśnianiem, a jej grzbiet jest pokryty ciemnym nalotem. Jej oczy są intensywnego, pomarańczowego koloru, jej nosek ceglany. Wiecznie napuszone i brudne futro jest jej znakiem szczególnym.
Jeśli myśleliście, że Rdza dorosła to haha, dobry żart. Rdza się absolutnie nic nie zmieniła, dalej jest głupia, dalej żartuje, dalej się wygłupia i jest zbyt pewna siebie. Cholera wie czy kiedyś coś jej nie zje przez ta pewność siebie. Chaotyczna i o krótkiej pamięci. Żyje pełnią dnia, niespecjalnie myśląc o konsekwencjach swoich czynów. Raczej wyluzowana, z czystą głową i myślami. Jedna komórka mózgowa.
Księżyce: 106 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Księżyce: 106 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Potężnej budowy długowłosa czarna szylkretka pozbawiona całkowicie bieli. W miejscach gdzie widoczny jest rudy kolor można dostrzec pręgowanie ticked. Największe rude plamy znajdują się na prawej stronie pyska, oraz na grzebiecie. Ślepia kotki przybrały kolor żółty. Krok Lisicy mimo wszystko nie należy do ociężałych. Porusza się dość zgrabnie, pochylając często przy tym łeb.
Ciekawa świata kotka, nie bojąca się zadawania pytań. Uwielbia rozmawiać i nie ma problemu z dostosowaniem się do rozmówcy, mimo tego jednak często jedno mówi, a drugie robi i myśli. Nie wie co to posłuszeństwo. Dlatego też nie zamierza wierzyć, w takie bujdy jak Gwiezdni..
Bez wątpienia można ją określić mianem inteligentnej, o czym niewątpliwie można się już przekonać w pierwszych chwilach rozmowy z nią.
Bobrzy Bór (KC)
wpisuj mnie na chętnego XD może nie umrę w drodze pisania 200 postów
Księżyce: 112 Mistrz: Tajga Płeć: kotka Matka: Tajga* Ojciec: nie poznałam imienia Partner: Pokrzywa
szczupła kotka w typie devon rex o czekoladowej szylkretowej klasycznie pręgowanej sierści z bielą. Ma nieco płaską głowę i żółte oczy.
Poważna, twarda, zdecydowana. Ma w głowie własny kodeks postępowania, własny sposób postrzegania dobra i zła. Dla przykładu, bicie nie zawsze jest złe jeżeli jest środkiem do osiągnięcia wyższego celu. Rzadko można uświadczyć uśmiech na jej pysku. Ostatnie, co można o niej powiedzieć to to, że jest wyluzowana i swobodna. Jest uparta ale przez to niezwykle lojalna. Samotnicze życie sprawiło, że jest bardzo samodzielna; również w podejmowaniu decyzji czy inicjowaniu znajomości. Asertywna. Od sterczenia i wiecznego analizowania zdecydowanie woli działanie. Zdarza jej się również najpierw działać, potem myśleć, chociaż to akurat z wiekiem ma miejsce coraz rzadziej. W wielu sytuacjach jest małomówna, a wyrażanie emocji przychodzi jej z trudem. Inteligentna, choć posiadająca obniżony poziom empatii
Paletę barw w przypadku Gwiazdki na pozór uznać można za dość... skąpą wszak ograniczona została ona jedynie do rozpiętości gamy rudości. Płomienistość jej futra jednakże jednocześnie obfituje w rozmaite odcienie pomarańczy, miedzi i rdzawości, w tym także podkreślające żywą barwę morelowe podszycie. Wybijającym się akcentem, a równocześnie pewnego rodzaju zapieczętowaniem całej kompozycji jest czekoladowobrązowy pas przebiegający na całej długości grzbietu - aż do czubka głowy oraz zanikające, niemalże niewidoczne drobne prążki, którymi upstrzona jest jej ruda szata - tzw. ticking (rudy/sorrel ticked). Sama szata zaś gładko przylega do ciała. Charakteryzuje się harmonijną, smukłą sylwetką, oplecioną suchymi mięśniami, dość wysokim wzrostem, choć budowa jej należy raczej do subtelnych i lekkich, o wyważonych proporcjach. Drobny kościec, wąskie ramiona, szczupły grzbiet, cienkie długie łapy i biczowaty ogon. Głowa przywodzi na myśl kształt lekko zaokrąglonego klina, o lekko zaokrąglonym, szerszym czole i zaznaczonym stopie. Ma wyraźnie zaznaczone, ostre kości policzkowe i surowy wyraz pyska, kształtną brodę i niedługi, zdawać by się mogło - lekko zadarty nos w barwie brudnego różu. Oczy - duże i szeroko rozstawione, swym kształtem przypominające migdały, a odcieniem - ranne niebo, skrywają w sobie całą duszę Gwiazdki - zadziorną, żywą, niepokorną, odważną, o niewyczerpanych pokładach energii, a także uporu i beztroski.
Niezależna, przede wszystkim. Stąpająca własnymi ścieżkami, butna, a do tego - pełna energii i werwy. Z mlekiem matki wyssała niezaspokajalną wręcz ciekawość świata i odwagę, by na własną łapę ją realizować. Jest w tym wszystkim... nieposkromiona, niepokorna, butna, uparta, niezłomna. Rezolutna, nie boi się, ba, z wielką chęcią wdaje się w dyskusję czy polemikę ze stanowiskiem rozmówcy, niekiedy przewrotnie sprowadzając takowego na manowce. Dociekliwa, samowystarczalna Bystra i pewna siebie, jednakże ze skłonnościami do unoszenia się młodzieńczą dumą, jest w niej wiele pasji i chęci do rywalizacji. Z reguły podchodzi do życia pragmatycznie, acz ma skłonności do kontemplacji i bacznego obserwowania, tudzież analizowania otoczenia. Dość wścibska, do granic bezpośrednia, a i nierzadko bezczelna. Sprytna i przebiegła, acz przy tym dość impulsywna i porywcza. Ambitna, lecz tylko w stosunku do celów wyznaczonych przez samą siebie, jej posłuch zdaje się niemal niemożliwy do zdobycia w pełni. Wierna co najwyżej własnym ideałom - nie przyjmuje narzuconych odgórnie wartości, swój światopogląd kształtując wyłącznie na bazie własnych obserwacji, doświadczeń, spostrzeżeń. Stara się myśleć nieszablonowo i samodzielnie poszukiwać rozwiązań, odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Gwiazdka to wolny duch, buntowniczy, nader żywotny i czerpiący z życia pełnymi garściami, niepozbawiony błyskotliwości i entuzjazmu w zmaganiach z codziennością.
Jest duży w porównaniu do innych terminatorów, czy wojowników. Niewątpliwie jeden z najwyższych kotów w klanie. Jego ciało pokryte jest długim, czarno-białym włosiem. Przeważa u niego zdecydowanie kolor czarny, który ustępuje między oczami, gdzie ciągnie mu się biała plama, przechodząc następnie przez pysk, omijając tylko brodę i jedną czarną plamę przy nosie, po jego lewej stronie, potem przez krawacik na piersi, a kończąc się na brzuchu. Oprócz tego ma białe palce przednich łap, a tylne dorobiły się skarpetek. Kocur posiada również czarny nos prócz niewielkiej, różowej plamki po prawej jego stronie. Nad nosem iskrzy się para złotych, skośnych oczu. Oprócz olbrzymich gabarytów wzrostowych ma też olbrzymie gabaryty masowe. Nie to, że jest gruby, bo należy do kotów raczej szczupłych, aczkolwiek dzięki treningom nabrał on sporej masy mięśniowej. Ogon, cały czarny. Jeśli zaś wrócimy na chwilę do futra - to zauważymy, iż Przebiśnieg jest niesamowicie pedantyczny.
Właściwie, można go opisać dosłownie jednym stwierdzeniem - istny choleryk. Jest raczej chłodny, nieprzyjaźnie nastawiony do innych, nieco złośliwy, gburowaty, i inne takie, niekoniecznie dobre cechy. Uważa się za lepszego od innych, wiecznie chodzi z głową i ogonem uniesionym, by już z daleka koty mogły widzieć, że idzie, że oto nadchodzi pan, władca lasu. W rozmowach z innymi widać, że jest nieco porywczy, zdarza mu się być agresywnym, łatwo wybucha. Raczej nie da się z nim porozmawiać normalnie, chyba że wiecznie prawi mu się jakieś komplementy. Jest wymagający w stosunku do innych i do siebie. Musi bowiem być najlepszym i daje z siebie wszystko, żeby takim być. Ale, przede wszystkim, strasznie wierzy w swoje umiejętności. Uważa siebie za najlepszego we wszystkim, czego tylko się dotknie - istny kot bez żadnych słabości i z masą talentów. Jest uparty, uważa, że tylko on ma rację - i biada temu kto podważy jego zdanie. Jeśli on powie, że woda jest żółta to taka właśnie jest, i koniec kropka. Byłby dość władczy, chciałby, żeby każdy robił to, co on każe. Oprócz tego, byłby dość żywiołowym kociakiem, niezdolnym do usiedzenia w miejscu, ciągle musiałby coś robić. Cały czas szukałby czegoś w co mógłby włożyć łapy.
Przebisnieg by się sturlał ze Srebrnej Skórki jakby się dowiedział że był kimś bliskim dla Ostrej. XD
Ale pokocham kociaka który będzie miał tak na imię, ok.
Orlik jest kocurem dość przeciętnego wzrostu o dużych i okrągłych niebieskich oczach, które potem przybiorą kolor zielony. Jego uszy są długie, spiczaste i zakończone pędzelkami z futra. Posiada również długie wąsy. Jego sierść jest niebieska i pręgowana tygrysio. Na jego pyszczku, piersi i ogonie widoczne są niewielkie białe znaczenia kontrastujące się z jego ciemniejszą sierścią. Orlik jest kotem długowłosym, co widać nawet, teraz kiedy bardziej przypomina niepozorną kulkę futra. Stara się jednak dbać o swoje futro w głównej mierze, aby nie wyglądać jak chodzący krzak. Nie zapowiada się, aby wyrósł na jakiegoś olbrzyma, co nie oznacza jednak, że brak mu siły. Z trójki kociąt, które przeżyły poród, jest najstarszy. Można by jednak tak nie pomyśleć, zważając, że jeden z jego braciszków jest większy od niego.
Orlik jest dość spokojnym kocurkiem. Dość jest słowem klucz. Nie można do końca nazwać go figlarzem, ale nie jest też przesadnym po ważniakiem. Jest ciekawskim świata, ale nie biega po każdym krzaku, by sprawdzić, czy te kolce naprawdę bolą, jak się na nie wpadnie. To za niego zrobi jego braciszek - Chaos zanim Orlik zdąży o tym pomyśleć. Kiedy Przebiśnieg pogrążony jest we własnych myślach, a Chaosa jest wszędzie pełno, on stara się wymyślić jak zadbać o obu braci. Lubi się uważać, za tego mądrzejszego z całej trójki, ale pomimo tego, że ma własne pomysły, dość łatwo da się przekonać rodzeństwu. Jego asertywność wobec tej dwójki jest obecnie niska. Może z wiekiem jej przybędzie. Nie będzie pierwszy, by zaproponować jakąś igraszkę. Zamiast broić coś z rodzeństwem woli usiąść gdzieś z boku i obserwować co robią. No, chyba że zaproponują, aby dołączył, to wtedy na pewno się skusi i to bez większego myślenia. Ale tylko oni, każdy inny niech zostawi jego i jego rodzeństwo w spokoju. Kocha ich nad życie i dla nich zrobiłby wszystko. Jakby kazali mu wskoczyć w ogień, on pewnie dałby się im przekonać, jeśli to miałoby przynieść reszcie coś dobrego. Można to uznać za głupie i łatwe do wykorzystania. Kto wie może tak jego rodzeństwo myśli, ale go to nie interesuje. Jednego czego nie lubi to jak jego ukochane rodzeństwo się kłóci. No jak to tak. Wtedy odpala się w nim mały diabełek, który okrzyczy wszystkich po kolei. Może wtedy wezmą go na poważnie.
Księżyce: 102 Mistrz: Ślimacza Ścieżka | Lawendowa Gwiazda Płeć: kotka Matka: Zaśnieżona Ścieżka (Lśniąca Sadzawka) Ojciec: Skorpion Partner: Nietoperz? Może Chaos? Trwałe urazy: blizna na prawym policzku - trzy dosyć spore szramy po borsuczych pazurach; blizna na prawym barku - długie ślady po borsuczych pazurach, brak futra w tym miejscu; blizna na prawym boku szyi - ukryta pod futrem
Księżyce: 102 Mistrz: Ślimacza Ścieżka | Lawendowa Gwiazda Płeć: kotka Matka: Zaśnieżona Ścieżka (Lśniąca Sadzawka) Ojciec: Skorpion Partner: Nietoperz? Może Chaos? Trwałe urazy: blizna na prawym policzku - trzy dosyć spore szramy po borsuczych pazurach; blizna na prawym barku - długie ślady po borsuczych pazurach, brak futra w tym miejscu; blizna na prawym boku szyi - ukryta pod futrem
Kocica o dobrze zbudowanych mięśniach, niebieskim futrze
i zielonych oczach
Nie daje sobie wejść na głowę. Podczas księżyców życia na ulicy nauczyła się radzić sobie jeszcze lepiej sama, niż wcześniej. W końcu żyła w zwartej, zorganizowanej kociej grupie, więc nauczenie się życia na własną łapę było czymś trudniejszym.
U wojowniczki nadal pozostała ta kocięca potrzeba rywalizacji. Nie zawsze zdrowej, ale ważne, że jakiejkolwiek. Ponadto nadal trzyma się swoich ambicji i stara się dążyć do ich spełnienia. Nie po trupach, ale ciężką pracą, którą wkłada we wszystko, co jest dla niej istotne.
Czasami dalej wdaje się w niepotrzebne dyskusje - niestety Ostra ma to do siebie, że czasem szybciej powie, niż pomyśli. Wywołuje to niekiedy nie małe kłopoty, z którymi musi się uporać. Gdy jednak konflikty nabiera na sile, nie waha się użyć siły.
Nie lubi większych zobowiązań - udowodniła to podczas rozmowy z Nietoperzym Niebem, gdzie, mimo, iż obie wyznały sobie swoje uczucia, to niebieska zdecydowała się na nie wchodzenie w stały związek. Nie zauważała również tego, iż kotka cierpi przez jej zachowanie. Po prostu potrzebuje kogoś, kto będzie przy niej a nie koniecznie ona przy nim.
Tak więc moi kochani, przyszedł ten wielki dzień. Dziękuję wszystkim za wszystkie zgłoszenia!!! Ostry Team wygląda więc następująco:
✦ Gwiazdka (Przebiśnieg) ✦ Bluszczowa Jagoda (Krwawnik)
✦ Tundra (Chaos) ✦ OSTRY Szpon (Jastrząb)
✦ Nero (Orlik)
x
x <span class="jesion2">All mylifeI’vebeensolonely</span> Allinthenameofbeingholy Still,you’dliketothinkyouknowme
<span class="jesion2">> Youkeepbuyin’stars <</span> Andyoucouldbuyupallofthestars, Butitwouldn’tchangewhoyouare You’restilllivinglifeinthedark
<span class="jesion2">It’sjustwhoyouare</span> ...............................................
Chaos to naprawdę urodziwa kotka. Filigranowa, o smukłej sylwetce umieszczonej na cienkich nogach, z biczowatym ogonem i małej główce zawieszonej na chudej szyjce. Jej gładziutkie, połyskliwe futerko wydaje się miłe w dotyku, choć w rzeczywistości jest sztywne i niemal kłujące. Miesza w sobie czerń, spontanicznie rozrzucone rude smugi, które pewien ład i symetrię zachowują jedynie na środku pyszczka, oraz biel, zdobiącą jej szyje, nogi i pyszczek. Nad śliczną, kształtną mordką górują uszy, których wnętrze dekorują drobniutkie piegi, a oblicze dopełniają wyraziste kości policzkowe i ogromne, połyskliwe, jasnopomarańczowe oczy o okrągłym kształcie.
Bywają osoby, których natura funkcjonuje w głębokiej niezgodzie z postawą – taka jest Chaotyczny Lot. Wewnętrznie funkcjonuje jako stworzenie emocjonalne, skłonne do gwałtownych pasji, fascynacji, pogardy, obrzydzenia i zachwytu. Na zewnątrz woli jednak pokazywać tak mało, jak to możliwe. Zawsze stara się zachowywać spokój, kalkulować każdą decyzję, ważyć każde słowo. Na spontaniczność pozwala sobie przy nielicznych bliskich kotach, albo wtedy, gdy nie potrafi powściągnąć targających nią uczuć. Wszystko to dlatego, że jest prawdziwą egocentryczką – ma swoje cele i pragnienia i potrafi z dużą determinacją dążyć do ich spełnienia.