Księżyce: 25 Mistrz: Spopielona Gwiazda Płeć: kocurro Matka: Kozia Skarpa (Gwiazda) Ojciec: Kudłaty Obłok Trwałe urazy: cienkie ślady po pazurach przechodzące nad i pod lewym okiem, lekko rozcięte prawe ucho od czubka do 1/3, oderwany kawałek lewego ucha
Księżyce: 25 Mistrz: Spopielona Gwiazda Płeć: kocurro Matka: Kozia Skarpa (Gwiazda) Ojciec: Kudłaty Obłok Trwałe urazy: cienkie ślady po pazurach przechodzące nad i pod lewym okiem, lekko rozcięte prawe ucho od czubka do 1/3, oderwany kawałek lewego ucha
Niski, masywny, o czarnym, krótkim futrze i orientalnej budowie. Oczy po wybarwieniu pomarańczowe.
Księżyce: 51 Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał) Płeć: Afab, płeć w płynie Matka: Śnieżny Płatek(npc) Ojciec: ? Partner: ? Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Księżyce: 51 Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał) Płeć: Afab, płeć w płynie Matka: Śnieżny Płatek(npc) Ojciec: ? Partner: ? Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Wysoka, długa, ciężka, kwadratowa budowa | Długowłosy, Niebieski srebrny cętkowany szylkret | Biel na palcach, brzuchu, kryzie, podbrudku i gwiazdce na czole |
Niebieskie oczy.
Bryza nie jest spokojna.
Choć jej imię wskazywałoby kota z gracją, opanowanego...
Bryzie naszej trafniejsze byłoby imię Sztorm - bo jak sztorm, trzyma w sobie emocje, uczucia, żale, by w drugiej sekundzie wybuchnąć i ryknąć. Wystarczy iskra.
Podczas pobytu w medycznej jamie, Bryza nauczyła się cierpliwości...Poniekąd. Bywa rozpieszczona, do umiarkowanego stopnia. Bywa głośna, jeśli chodzi o jej komfort.
Duża. To z pewnością pierwsze słowo, które przychodzi na myśl spoglądając na Kolczastą Łapę i nie chodzi tu wyłącznie o wzrost. Kotka jest postawna, posiada szerokie łapy, a spory puchaty ogon - niemal zawsze uniesiony ku górze - tylko potęgują to wrażenie. Czerń i biel na długim, wypielęgnowanym futrze rozchodzą się niemal po równo. Biała barwa obejmuje dolną część mordki, z wyłączeniem charakterystycznej małej plamki na brodzie, okala kark, brzuch oraz łapy. Czerń zaś obejmuje niemal całą głowę, część karku, plecy, ogon, a także pojawia się na prawej pięcie i po wewnętrznej stronie lewej łapy. Szeroki pysk często zdobi skwaszona mina, co nawet współgra z jadowicie zielonymi oczami.
Bardzo poważna i zdeterminowana. Do utraty tchu pracuje nad tym żeby nie zostać w tyle, żeby już nikogo nie zawieść. Nie stroni od towarzystwa, ale zdecydowanie nie odnajduje się w sytuacjach społecznych. Podatność na zaczepki też tego nie ułatwia. Czarno-biała jest bardzo drażliwa, przez co łatwo wyprowadzić ją z równowagi, a co gorsza jedyny argument jaki zna to siła.
Odziedziczyła wzrost po matce, to pewne — widocznie góruje nad innymi kociętami, odstając od nich nie tylko wzrostem, ale również orientalną budową ciała... Którą też przejęła po Kormoraniej Szyi. Długi pysk, wielkie uszy — nie da się pomylić, w kogo wdała się bardziej z dwójki rodziców. Elegancka, porusza się gładko, z ostrożnością w każdym kroku.
Jej futro to prawdziwa mozaika barw — srebrzyste tło przecinane czarnymi, tygrysimi przerywanymi pręgami, gdzieniegdzie przecięte rudawymi łatami. Na pysku czerń i rudy rozłożone są w miarę równo: prawa strona pyska jest jasnoruda, lewa srebrna, zaś część mordki pokryta jest bielą (od nosa, do połowy policzków, oraz pomiędzy oczami, kończąc się równo na linii z górą oczu). Większość ciała zajęta jest przez sierść o srebrnej barwie, która rozlewa się po bokach, po prawym fragmencie pleców aż po ogon, który również pozostaje w większości srebrzysty. Tam, gdzie zanika srebro, uzupełnione jest przez jasnorudy kolor, który spływa po lewym barku kotki, przebiega przez lewą stronę grzbietu oraz lewym udzie. Na obu znajdują się tygrysie przerywane pręgi — na jasnorudym są one o ciemniejszej, bardziej rdzawej barwie, na odcieniu srebrzystym, czarne. Biel, kontynuując swoją drogę z pyszczka, rozlewa się po krtani, aż po brzuch. Palce przednich łap są białe, jak i również skarpetki na tylnych łapach.
Urokliwy pyszczek wykończony jest różowym noskiem, z czarną plamką po lewej stronie. Oczy, póki co kocięce, błękitnoszare, w przyszłości zyskają kolor jasnozielony.
Mała kopia Kormoraniej Szyi, z małymi... różnicami. Spowodowaną częstymi nieobecnościami rodziców w kociarni, oraz surowym podejściem matki.
Foka jest pewna siebie i odważna — przy czym najchętniej zawsze zajmowałaby główną rolę, czy to w zabawach, czy nawet w zwykłej rozmowie, tak, by uwaga skupiała się w większości na niej. Jest zdania, ze jest najpiękniejsza, jak i również zapowiada się na najszybszą, najlepszą, najmądrzejszą... oraz długo by wymieniać, bo sama Foka zaczęłaby znajdywać coraz to najróżniejsze czynności, w których mogłaby prześcignąć innych. Nie została nazwana od rybki, a od drapieżnika, który je pożera — taka właśnie chce być, eliminująca konkurencję, "pożerającą" ją na swojej drodze... A jeśli o jedzeniu ryb mowa, przejęła zainteresowanie wędkarstwem od ojca, jednakże nie w tak intensywnym stopniu, co kocur. Zdecydowanie bardziej interesuje ją kwestia pływania i tak jak niektórzy chcą móc wyjść już poza obóz, by móc łowić ryby... do niej szepce woda, intryga, jaką jest unikalna dla kotów Klanu Rzeki umiejętność pływania.
Częste nieobecności rodziców nie obyły się jednak bez wpływu na młodą psychikę — Foka potrafi bardzo szybko się zdenerwować, pod wpływem chwili i intensywnych emocji powiedzieć o parę słów za dużo. Choć kreuje się na elegancką damę, częściej jest markotna i złośliwa, niż wypadałoby dla kogoś ułożonego i uprzejmego. Zdarza się, że nie potrafi trzymać języka za zębami, a kiedy chodzi już o jej honor, lub potrzebuje wygrać w sprzeczce — wszystkie chwyty dozwolone. Nawet te, które są rzuceniem brzydkim przekleństwem, lub uderzenie prosto w pysk... i tyle byłoby z damy. Księżniczka księżniczką, ale nie potrzebuje niczyjej pomocy — wszystko chce osiągnąć sama, własnymi siłami i denerwuje się, jeśli ktoś zasugeruje, że potrzebuje pomocy, lub jest na to za słaba. Samowystarczalna, wystarczyłaby jej nawet jej własna obecność, nie potrzebując innych kotów.
Księżyce: 56 Mistrz: Kozia Gwiazda, Błękitne Bajorko Płeć: Kocur Zaimki: twoja/stara Matka: Jaskółka by chance, Kozia Gwiazda by choice Ojciec: Bolinoga - bio dad, Kudłaty Obłok - dad who stepped up Partner: łobuz kocha najbardziej Trwałe urazy: blizna po dziobnięciach nad okiem, blizna na prawym policzku, ślady po lisich kłach na szyi, odgryziony kawałek ucha; częsty zanik czucia w łapie po złamaniu, brak możliwości poruszania kostką, ból nadgarstka przy zmianie pogody oraz ból przy dużym wysiłku; rozdarta skóra na czubku głowy - ZAKOLE Urazy mechaniczne: -2Zr, -2Sz na stałe (powód: złamanie nadgarstka)
Księżyce: 56 Mistrz: Kozia Gwiazda, Błękitne Bajorko Płeć: Kocur Zaimki: twoja/stara Matka: Jaskółka by chance, Kozia Gwiazda by choice Ojciec: Bolinoga - bio dad, Kudłaty Obłok - dad who stepped up Partner: łobuz kocha najbardziej Trwałe urazy: blizna po dziobnięciach nad okiem, blizna na prawym policzku, ślady po lisich kłach na szyi, odgryziony kawałek ucha; częsty zanik czucia w łapie po złamaniu, brak możliwości poruszania kostką, ból nadgarstka przy zmianie pogody oraz ból przy dużym wysiłku; rozdarta skóra na czubku głowy - ZAKOLE Urazy mechaniczne: -2Zr, -2Sz na stałe (powód: złamanie nadgarstka)
Jaki z charakteru, taki i z wyglądu lisi. Po tacie.
Wyrósł chłopak wysoki jak dąb, nieprzeciętnie wręcz - no właśnie - tyczkowaty, bo objętości wszerz to mu natura poskąpiła - orientalna budowa. Na ciele Paliwody dopatrzyć się można przebijającego się przez skórę zarysu kręgosłupa, czy kości miednicy, dobrze, że tę kocią marność długie futro przykrywa, bo całość wychodziłaby dość zaostrzona i kanciasta. I to jakie futro! Jak anielskie włosy... jasne, z paluszkiem prawej łapy skąpanym w bieli; tylko pyszczek ma ognisty, płomienisty, rudy - gdzie też ujawniają się jego tygrysie pręgi, jak pioruny na wzburzonym niebie, okalające całość (flame lynx point). Płomienie te i rudość sięgają również jego uszu oraz łap. Z tego klinowatego pyszczka, o nosie szlachetnie prostym i wyraźnie zarysowanych kościach jarzmowych, spoglądają oczy... och, i jakież to ślepia! Łagodne, poczciwe, o kształcie migdału i w pięknym szafirowym kolorze... każdy w końcu widzi to, co chce widzieć. Harmonię tylko te pokrzywione jak antenki stojące wąsy nieco psują, mała fabryczna wada, ot co - uroku tylko dodaje. Postawione na sztorc uszy, trójkątne i górujące jak u nietoperza, ogon jak lisia ruda kita. Grzbiet wyciągnięty, łapy niebotycznie długie. Krok za to ma dziarski, pełen energii, werwy i żywiołu. Na pierwszy rzut oka widać, że to takie narwane. A na drugi to już nie ma co do tego wątpliwości, dobrze, że tym uroczym szczurzym pyskiem nadrabia za całe zło świata!
Imię zobowiązuje. Paliwoda to... istny paliwoda. Kot w gorącej wodzie kąpany, narwany taki, choleryczny trochę, ale chłopak dobry, potrafi 'dzień dobry' powiedzieć i przez ruchliwą drogę przeprowadzić, o ile takie przedsięwzięcie w jakikolwiek sposób mu się opłaca, wszak samotnicze życie nauczyło go merkantylnego podejścia do codzienności. Street smart, bystry, sprytny, ale też i przebiegły, wycwaniony, cyniczny, osiedlowy filozof, jak mu się zachce coś od serca powiedzieć. I tak samo, jak Pędziwiatr, niekiedy maniery to ma nienaganne, potrafi czarować, łagodne spojrzenie, miły uśmiech i słówka jak miód słodkie... ale z reguły to pluje pod łapy i plag egipskich życzy. Bywa gwałtowny, porywczy, ale i lekkomyślny. Lekkoduch z niego jak mało kto. Najtrafniej jednak byłoby nazwać go małym łotrzykiem, nieszkodliwym takim, co najwyżej mysz ci zwędzi. Trochę blagier, trochę łgarz, ale, musicie dać wiarę, chłopak w sercu niewinny jak jagnię, tylko taki... niesforny trochę. Z problemami, dzieciństwo miał trudne. Z wiekiem mu przejdzie.... miejmy nadzieję!
Odziedziczyła wzrost po matce, to pewne — widocznie góruje nad innymi kociętami, odstając od nich nie tylko wzrostem, ale również orientalną budową ciała... Którą też przejęła po Kormoraniej Szyi. Długi pysk, wielkie uszy — nie da się pomylić, w kogo wdała się bardziej z dwójki rodziców. Elegancka, porusza się gładko, z ostrożnością w każdym kroku.
Jej futro to prawdziwa mozaika barw — srebrzyste tło przecinane czarnymi, tygrysimi przerywanymi pręgami, gdzieniegdzie przecięte rudawymi łatami. Na pysku czerń i rudy rozłożone są w miarę równo: prawa strona pyska jest jasnoruda, lewa srebrna, zaś część mordki pokryta jest bielą (od nosa, do połowy policzków, oraz pomiędzy oczami, kończąc się równo na linii z górą oczu). Większość ciała zajęta jest przez sierść o srebrnej barwie, która rozlewa się po bokach, po prawym fragmencie pleców aż po ogon, który również pozostaje w większości srebrzysty. Tam, gdzie zanika srebro, uzupełnione jest przez jasnorudy kolor, który spływa po lewym barku kotki, przebiega przez lewą stronę grzbietu oraz lewym udzie. Na obu znajdują się tygrysie przerywane pręgi — na jasnorudym są one o ciemniejszej, bardziej rdzawej barwie, na odcieniu srebrzystym, czarne. Biel, kontynuując swoją drogę z pyszczka, rozlewa się po krtani, aż po brzuch. Palce przednich łap są białe, jak i również skarpetki na tylnych łapach.
Urokliwy pyszczek wykończony jest różowym noskiem, z czarną plamką po lewej stronie. Oczy, póki co kocięce, błękitnoszare, w przyszłości zyskają kolor jasnozielony.
Mała kopia Kormoraniej Szyi, z małymi... różnicami. Spowodowaną częstymi nieobecnościami rodziców w kociarni, oraz surowym podejściem matki.
Foka jest pewna siebie i odważna — przy czym najchętniej zawsze zajmowałaby główną rolę, czy to w zabawach, czy nawet w zwykłej rozmowie, tak, by uwaga skupiała się w większości na niej. Jest zdania, ze jest najpiękniejsza, jak i również zapowiada się na najszybszą, najlepszą, najmądrzejszą... oraz długo by wymieniać, bo sama Foka zaczęłaby znajdywać coraz to najróżniejsze czynności, w których mogłaby prześcignąć innych. Nie została nazwana od rybki, a od drapieżnika, który je pożera — taka właśnie chce być, eliminująca konkurencję, "pożerającą" ją na swojej drodze... A jeśli o jedzeniu ryb mowa, przejęła zainteresowanie wędkarstwem od ojca, jednakże nie w tak intensywnym stopniu, co kocur. Zdecydowanie bardziej interesuje ją kwestia pływania i tak jak niektórzy chcą móc wyjść już poza obóz, by móc łowić ryby... do niej szepce woda, intryga, jaką jest unikalna dla kotów Klanu Rzeki umiejętność pływania.
Częste nieobecności rodziców nie obyły się jednak bez wpływu na młodą psychikę — Foka potrafi bardzo szybko się zdenerwować, pod wpływem chwili i intensywnych emocji powiedzieć o parę słów za dużo. Choć kreuje się na elegancką damę, częściej jest markotna i złośliwa, niż wypadałoby dla kogoś ułożonego i uprzejmego. Zdarza się, że nie potrafi trzymać języka za zębami, a kiedy chodzi już o jej honor, lub potrzebuje wygrać w sprzeczce — wszystkie chwyty dozwolone. Nawet te, które są rzuceniem brzydkim przekleństwem, lub uderzenie prosto w pysk... i tyle byłoby z damy. Księżniczka księżniczką, ale nie potrzebuje niczyjej pomocy — wszystko chce osiągnąć sama, własnymi siłami i denerwuje się, jeśli ktoś zasugeruje, że potrzebuje pomocy, lub jest na to za słaba. Samowystarczalna, wystarczyłaby jej nawet jej własna obecność, nie potrzebując innych kotów.
Księżyce: 40 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Księżyce: 24 Płeć: kotka Matka: Kacze Piórko Partner: kto się odważy
Pierwiosnek to kociak mały, ale masywny. Jest małą kulką, która mogłaby wpaść do kociarnii i staranować większość. Okrągłe ciałko jest pokryte krótkim, białym włosem. Pod bielą futro Pierwiosnka ma kolor niebieski, o pręgowaniu klasycznym, takie samo jak ma jej mamusia! Na pyszczku Pierwiosnka znajduje się różowy nosek i duże, szaroniebieskie oczy, w przyszłości jasnozielone, które jakby nigdy się nie zamykały. Czarne źrenice duże, a Pierwiosnek zawsze gotowy do działania. Do tego na pyszczku kotki zawsze znajduje się chytry uśmieszek, a na czubku głowy para zawiniętych do tyłu uszu.
Pierwiosnek to stworzenie bezmyślne i głupie. Lubi zabawy, lubi się bawić innymi i z innymi, jest impulsywna, narwana, głośna. Nie myśli nad swoimi słowami, a tym bardziej nie myśli o konsekwencjach tego, co robi. Jest małym gnojkiem, któremu zależy tylko na dobrej zabawie i rodzinie. Chce korzystać z życia garściami i to będzie robiła. Nie boi się niczego, jest bardzo ciekawska, dumna swoich umiejętności i czasami, jak ma już dość, pyskliwa. Dużo obserwuje bez mrugania, przez co może być trochę niepokojąca dla niepoznanych jej kotów. Nieszkodliwa.
Księżyce: 57 Płeć: Kocur Matka: Sekwoja Ojciec: Puszek Trwałe urazy: duże ślady po bliznach na szyi, na prawym boku, na karku; wiele pomniejszych blizn i szram
Księżyce: 57 Płeć: Kocur Matka: Sekwoja Ojciec: Puszek Trwałe urazy: duże ślady po bliznach na szyi, na prawym boku, na karku; wiele pomniejszych blizn i szram
Duży, długowłosy i masywny, umięśniony. Ciemny dymny. Złote oczy. Źle mu się patrzy z pyska, ma wiele szram i blizn. Ma dużą, białą kryzę; białe znaczenia także w okolicach brzucha.
Niemiły, oschły i chłodny. Zimny, mówi niewiele. Wykona każdą robotę. Prywatnie handlarz kocimiętki
Księżyce: 44 Mistrz: Zbutwiały Pień Płeć: amab Matka: Rwąca Zawieja Ojciec: Zbutwiały Pień Partner: Złocisty Nektar Trwałe urazy: ślepota w prawym oku - uszkodzona gałka oczna; pionowe, głębokie ślady po pazurach pod uchem (przechodzące przez oko) i nad nosem; blizny po rozerwanej skórze na prawej tylnej łapie; rozerwane ucho Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 44 Mistrz: Zbutwiały Pień Płeć: amab Matka: Rwąca Zawieja Ojciec: Zbutwiały Pień Partner: Złocisty Nektar Trwałe urazy: ślepota w prawym oku - uszkodzona gałka oczna; pionowe, głębokie ślady po pazurach pod uchem (przechodzące przez oko) i nad nosem; blizny po rozerwanej skórze na prawej tylnej łapie; rozerwane ucho Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Utrzymany w niebiesko - błękitnej barwnej tonacji. Okryty jest bowiem w jednolitą niebieską dymną, długą szatę, rozjaśniającą się we fragmentach, którą - choć tylko pozornie - pokrywają zanikające coś na wzór nieobecnego w istocie pręgowania; zguba i pozór. Gdzieniegdzie, a ściślej: na łapach (w postaci skarpetek), na końcówce ogona, na brzuchu oraz objawiające się w formie pojedynczych, niezależnych plam na kryzie pojawiają się śnieżnobiałe znaczenia. Cała gama modrego chłodu okala wysmukłe, wysokie ciało osadzone na nader długich i stabilnych, acz nie nadzwyczaj silnych filarach łap. Wyciągnięty grzbiet, względnie wąskie ramiona, sylwetka zwinna i zręczna, o długiej szyi i osadzonym na niej pysku o prostym profilu, nakreślonych kościach jarzmowych, wydatnym podbródku i migdałowatych błękitnych wzburzonych ślepiach. Na postawionych na sztorc uszach widnieją jasne pędzelki, łapy zaś wyposażone zostały w dodatkowy palec na każdej. Lekki, acz zdecydowany krok, głos raczej beznamiętny, choć jednocześnie - kwaśny i zarazem ostry w odbiorze.
Transparentny wodny strumień, rwący nurt pozbawiony kolorytu, choć nie siły i tempa, tafla, a może okalająca wskroś bezbarwna pajęczyna. Giętka glina, masa do kształtowania, pozornie pozbawiona formy, układu i konturów. Dzieło matki, jej projekt i w nią bezkrytycznie zapatrzone, na każdy rozkaz i skinienie, gotowe do rozszarpania wszystkiego, co stanowiące przeszkodę, choć swoje. Trujące i kwaśne, niepozorne i ciche kocię, raczej opanowane, o analitycznym i zdystansowanym umyśle, uważne i chłonne, acz dumne i pewne swojego. Wykazujące objaw - wyrastające i przebijające się zalążki zawiści i zazdrości, a jednocześnie - aspiracji za wszelką cenę. Wyrachowany, na swój sposób, samozaabsorbowany. Cel uświęca środki. Podstępny, a jednak niepozbawiony charyzmy, czy sprytu. W swych poglądach ruchomy i płynny, z natury - lis i lew.
zimna krew +10 exp [obniżone o połowę ze względu na rozpoczęcie sparingu przed upływem ośmiu dni od poprzedniego]
jaskiniowa łapa +20 exp
ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy
ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat, ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
Księżyce: 25 Mistrz: Spopielona Gwiazda Płeć: kocurro Matka: Kozia Skarpa (Gwiazda) Ojciec: Kudłaty Obłok Trwałe urazy: cienkie ślady po pazurach przechodzące nad i pod lewym okiem, lekko rozcięte prawe ucho od czubka do 1/3, oderwany kawałek lewego ucha
Księżyce: 25 Mistrz: Spopielona Gwiazda Płeć: kocurro Matka: Kozia Skarpa (Gwiazda) Ojciec: Kudłaty Obłok Trwałe urazy: cienkie ślady po pazurach przechodzące nad i pod lewym okiem, lekko rozcięte prawe ucho od czubka do 1/3, oderwany kawałek lewego ucha
Niski, masywny, o czarnym, krótkim futrze i orientalnej budowie. Oczy po wybarwieniu pomarańczowe.