Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
Podziękowane, to można iść dalej. A moi drodzy, naprawdę warto było obrać kierunek, którym podążyła Krokusowa Łapa, albowiem spotkała... królika. Niewielkiego, jak o tej porze przeważnie było, ale mimo to całkiem zadowalającego swoim rozmiarem. Skubał resztkę trawy, prawdopodobnie zdając sobie sprawę z tego, że o taki rarytas może być coraz ciężej w nadchodzących dniach.
Och, ryjówka to jedno, ale cały królik to już poziom wyżej. Inna liga, zdecydowanie coś, czym mogłaby się pochwalić... gdyby udało jej się go złapać. Wypatrzyła długouchego pomiędzy wyschniętymi trawami i zamarła w miejscu, analizując swoje otoczenie. No dobra. Spróbować musi.
Przypadła do ziemi w pozycji łowieckiej i zaczęła podkradać się w kierunku królika, upewniając, że idzie pod wiatr. Serce jej biło jak oszalałe, ale zdołała uspokoić i wstrzymać oddech. Szła powoli, upewniając się, że na nic nie nadepnie, że nie wyda z siebie żadnego dźwięku. Byłaby z siebie dumna, gdyby wróciła z pierwszego terminatorskiego polowania z całym królikiem.
Czując, że jest wystarczająco blisko wypruła w kierunku zwierzęcia, chcąc przyszpilić królika do ziemi i tak, jak skowronkowi, skręcić kark.
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
Niestety, los czasem macha nam przed nosem wspaniałą okazją, by zaraz potem nam ją odebrać i tak było tym razem. Choć terminatorka zrobiła wszystko jak należy, królik po prostu zmienił zdanie co do miejsca i odkicał w siną dal, nim ta zdążyła do niego podejść. I tyle go widzieli. Przykro, choć się zdarza.
Cóż, przynajmniej faktycznie poczuła, że ta porażka nie była jej winą. Mimo to cofnęła uszy w przypływie frustracji i zawodu, ledwo powstrzymując się przed biegiem za królikiem. Trudno. Zdarza się. Westchnęła i ruszyła dalej, w przeciwnym kierunku.
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
Wszystko ma swój cel. Królik uciekł, ale na jego miejsce wskoczył... bażant. Jeszcze lepszy niż ten podły uszatek! Kroczył dumnie po oszronionej trawie, kompletnie nie wiedząc, że tuż za rogiem czai się śmiertelne zagrożenie. Cóż, każdego szkoda.
Jak żyła nigdy nie widziała tak ogromnego ptaka. Wiedziała o istnieniu ptaków takich jak bażanty i kruki, ale nigdy nie widziała takiego na oczy. Ten był ogromny, większy od królika, co wprawiło ją w szok, zachwyt, niedowierzanie. Chwilę gapiła się na ptaszysko, jak głodny pies na indyka na dziękczynnym stole. Oblizała się.
Bażant nakarmiłby więcej, niż jednego, może dwa koty. Musiała wziąć się w garść i skupić.
Krokusowa Łapa zaraz zaczęła się skradać do ptaka, kilka razy poprawiając pozycję łowiecką. Upewniwszy się, że idzie pod wiatr, starała się chować za krzakami, kamieniami, zaspami śnieżnymi i wszystkim, co mogło jej pomóc uniknąć spojrzenia bażanta. Szła powoli. Ostrożnie, uważając pod łapy. Serce jej waliło.
Wyskoczyła. Czy da radę przygnieść ptaka do ziemi? Był ogromny, niewiele mniejszy od niej całej. Złamać skrzydła, skręcić kark... da radę. Prawda?
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
Niecodzienna wręcz ostrożność pozwoliła Krokusowej Łapie dopiąć swego. Rzuciła się na ptaszysko bez krzty zawahania i zaowocowało to jego schwytaniem. Nim udało się go ukatrupić, machał swoimi szponami, delikatnie drapiąc kotkę po policzku, ale nie zdołał nawet przeciąć jej skóry. Ostatecznie skonał dość szybko. Zadanie wykonane.
Sierść na karku i grzbiecie Krokus zjeżyła się, gdy ta zobaczyła jak bażant wymachuje szponami. Jak krzyczy, jak desperacko próbuje się uwolnić. Prawie wydrapał jej oczy, tak sądziła, a zamiast go puścić... zacisnęła szczęki mocniej. I trzymała, dopóki nie zwiotczał, cała sztywna. Serce waliło jej jak oszalałe, jakby chciało wyskoczyć z jej klatki piersiowej. Ale bażant nagle ucichł, przestał się szarpać, a szpony które celowały w jej oczy teraz jedynie lekko dygotały.
Udało jej się? Na Gwiezdny Klan, udało jej się. Przez wielkiego ptaka w szczękach uśmiechnęła się, tak, jak było to możliwe i w podskokach zaczęła kierować się ku miejscu, gdzie został Nocny Szkwał, bez zastanowienia. Och, ale będzie dumny! Sama była z siebie dumna!
Po kilku susach dostała zadyszki. Ptak był ciężki, ona zmęczona, a przedzieranie się przez śnieg nie było łatwym zadaniem. Finalnie w końcu, ani na chwilę nie puszczając zdobyczy, jakby bała się, że ta odleci, dotarła do mistrza. Uśmiechnięta, rozpromieniona, zmęczona ale niebywale dumna z siebie.
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Proszę, proszę, jak szybko się uwinęłaś. No ładnie. Nawet bardzo ładnie. - mruknąłem do kotki, gdy tylko przybyła ze swoimi zdobyczami. Poszło jej szybko, upolowała niezłe kąski, nic tylko pękać z dumy!
Pomogłem jej zakopać zebraną zwierzynę, żeby wrócić po nią potem i zarządziłem wycieczkę do najbliższego zbiornika wodnego. Trochę nam to zeszło ze względu na moje sztywne mięsnie, ale po drodze mieliśmy okazję porozmawiać i jakoś to szybko minęło.
- Dobrze. Jak myślisz, w jaki sposób łowi się ryby? Dodam, że to prostsze niż ci się wydaje.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Dopiero po usłyszeniu pochwały od mistrza wypuściła bażanta ze szczęk i wzięła kilka głębokich oddechów. - Niedaleko zakopałam też skowronka! Był też królik... ale uciekł. Ale ten bażant chyba- chyba nadrobił, prawda? - na pewno nadrobił. Był WIELKI. Nigdy nawet na stosie takiego nie widziała.
Po zakopaniu ptaka ruszyła, dalej żwawo, za Nocnym Szkwałem do wody. Chwilę przyglądała się własnemu odbiciu w czystej, chłodnej tafli. Uśmiechnęła się, potem zwróciła do mistrza. - Cóż... zapewne wymaga to dużej cierpliwości. Trzeba poczekać, aż ryba podpłynie wystarczająco blisko brzegu, prawda? Może... w jakiś sposób je zwabić bliżej?
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Tak, zdecydowanie nadrobił. Świetna robota. - skwitowałem, posyłając terminatorce delikatny uśmiech. Zwierzyna czasem uciekała, domyśliłem się więc że to niepowodzenie nie wynikało z niedopatrzenia młodziczki, a ze złośliwości losu. O polowaniu wiedziała całkiem sporo.
- Tak. Łowienie ryb jest nudne, tak naprawdę, choć niektórzy potrafią odnaleźć w tym relaks. Najpierw siadamy na brzegu, potem wsadzamy ogon albo łapę do wody i czekamy. Jeśli ryba podpłynie, haczysz pazurami o łuski i wyrzucasz ją na brzeg, a potem przyciskasz do ziemi dopóki się nie udusi. Ogonem jest trudniej i mniej przyjemnie, bo musi cię w niego dziabnąć, żebyś mogła ją wyrzucić na brzeg, ale to twoja decyzja. Nim jednak przystąpisz do którejkolwiek z tych czynności, musisz się upewnić, że nie rzucasz cienia na taflę wody, a po znalezieniu odpowiedniego miejsca i pozycji musisz zachować bezruch, inaczej wszystko sobie spłoszysz. Jesteś gotowa? - wytłumaczyłem wszystko dość pobieżnie, natomiast łowienie ryb nie stanowiło wielkiej filozofii i było zdecydowanie prostsze od polowania. Było tutaj mniej zasad, o wiele mniej i bardziej polegało się na szczęściu niż swoich umiejętnościach.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
- Och - wymruczała krótko w odpowiedzi, z powrotem zerkając na taflę wody. Na razie widziała tylko błyszczące otoczaki i lód na samych krawędziach rzeki, żadnych śladów ryb... ale na pewno gdzieś tam były. Inaczej Nocny Szkwał by jej tu nie przyprowadził. - Masz rację, to nie brzmi trudno! Tylko... brzmi na czasochłonne, ale to nic. Lubię takie spokojne zadania - stanie w miejscu i czekanie, aż coś podpłynie, brzmiało faktycznie całkiem relaksująco.
Krokusowa Łapa przeszła się wzdłuż brzegu, chwilę szukając odpowiedniego miejsca, gdzie światło padało pod odpowiednim kątem aby nie rzucać jej cienia na wodę. Tam przykucnęła, zaraz wkładając same palce pod powierzchnię. Wzdrygnęła się.
- ... byłoby relaksująco, gdyby woda nie była taka lodowata - zażartowała, zerkając w stronę mentora.
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Niektórzy przychodzą łowić ryby żeby o czymś pomyśleć, na przykład. Masz dużo czasy na różne przemyślenia, nie musisz się za bardzo skupić na niczym. Może to być dość przyjemne. - - odpowiedziałem, obserwując uważnie jak uczennica przyjmuje odpowiednią pozycję. - Choć przy obecnej temperaturze rzeczywiście nie jest najfajniej. Wystarczy że złapiesz mi jedną rybę i jesteś wolna, bo jeszcze się przeziębisz. - dodałem zaraz potem, w pełni się zgadzając z Krokusową Łapą. Łowienie ryb było raczej zajęciem przyjemnym w Porze Zielonych Liści, a nie teraz gdy wszędzie było zimno.
Całkiem długo siedzieli w ciszy, oczekując aż coś w końcu podpłynie. Czas umilał jedynie szum chłodnego wiatru i szczerze mówiąc, Nocny Szkwał gotów był już to wszystko przerwać, gdy do czekoladowej łapki podpłynął karp i zaczął ją skubać. Wigilia już tuż tuż, jakby nie patrzeć, więc można powiedzieć że pokryty łuskami kolega zjawił się w samą porę.
Nie znała się na gatunkach ryb. Nie wiedziała, czym była ryba, która właśnie kierowała się w jej stronę, cieszyła się po prostu, że cokolwiek tu podpływa. Może i łowienie ryb byłoby miłe, gdyby nie temperatura wody. Czekała cierpliwie, aż tłusty karp podpłynie bliżej, aż skubnie sierść na jej palcach.
Gdy wyczuła odpowiedni moment, wysunęła pazury i zaczepiła je o ciemne łuski karpia, jednym, precyzyjnym zamachem, w który włożyła całą swoją siłę, chcąc wyciągnąć go na grzbiet. I najlepiej przytrzymać, aby nie wyszarpał się z powrotem do rzeki.
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
Biedny karpik, chciał tylko spróbować czegoś nowego, a skończył wyrzucony na ląd, bez szans na przeżycie. Wił się i wyrywał tak długo jak tylko mógł, ale brakło mu siły by wygrać z większym przeciwnikiem i dokonał żywota, uprzednio ochlapując wszystkich wokół lodowatą wodą. I kto tu ostatecznie był zwycięzcą?
- Jakaż to była zażarta bójka. Gratuluję zwycięstwa, zdobyłaś soczystego karpia, jeśli mnie oczy nie mylą. - pogratulowałem, otrzepując się z wody, którą udało mi się oberwać rykoszetem. - Wracajmy do obozu, dobrze? Po drodze opowiem ci jeszcze o drapieżnikach, żebyś wiedziała czego się wystrzegać na polowaniach, a czego nie musisz się obawiać.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku