Logo Artemidy
Trening Niezapomnianej Łapy
#46
Szły spokojnie przez klanowe tereny. Panująca tu cisza była jedynie co jakiś czas przerywane przez głos mistrzyni i ewentualny szum wiatru... Wciąż widok tutaj miał swój urok, może nie tak magiczny, jak porą zielonych liści, ale wciąż, spacer do centrum klanów przebiegł wyjątkowo miło dla małej kotki. Nawet strach, który czuła wychodząc gdzieś dalej niż no, Wyjące Wzgórza, nie był aż taki intensywny jak się spodziewała.
- Cztery Dęby...? - odpowiedziała krótko, była niemalże pewna swojej odpowiedzi, ale wciąż w jej głosie była wątpliwość. Była tu, parę razy jak jeszcze zmuszali ją do chodzenia na patrole przed tym jak Krwawnik zgarnął ją pod swoje skrzydła. Tak więc głupio nie znać nazwy tego miejsca... Gorzej z historią. Młoda coś kojarzyła, że zgromadzenia są z nimi związane, ale co i jak dokładnie nie miała zielonego pojęcia.
xxxx┌─────────┐
怒.ら.な.い.で.見.捨.て.な.い.で
どwこwもwいwかwなwいwで
xxxxxxxxiねxxえ
強く絞める吐くまで絞める
人xがxいxなxいxいxなxいxと
xxxx└─────────┘
LVL 4 210 / 300
MedLVL 8 564 / 1300
4
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#47
  — Dokładnie — kiwnęła łbem, omiatając przy okazji spojrzeniem ogrom Dębów. Trudno nawet pomyśleć, że już tak dawno, dawno temu była tutaj po raz pierwszy, ba, pierwszy raz była na Zgromadzeniu. Niekiedy miała wrażenie, że nie postarzała się od tych dni ani o księżyc, niekiedy miała wrażenie, że przeżyła co najmniej tysiąc żyć.

  — Kiedyś byłam tutaj na Zgromadzeniu, jeszcze jako terminator.. Wiesz, to zabawne, ale coś mi się przypomniało. Jako bardzo młoda kotka wymyśliłam, ja i mój kolega, pewną grę — mówiąc, prowadziła terminatorkę pomiędzy pniami. — Otóż wcielaliśmy się w rolę kotów, którymi nie byliśmy. On mówił, przypuśćmy, „szukam Porannej Rosy!”, na co ja odpowiadałam mu „och, więc tutaj jesteś, Błędne Światło!”... odgrywaliśmy w ten sposób całe sytuacje, wydarzenia. Od jakiegoś czasu wyobrażałam sobie, co by było, gdyby kilka kotów przedstawiło podobną... hm, sytuację. Wyobraź sobie, każdemu przydzielilibyśmy kogoś, w kogo mógłby się wcielić, i w ten sposób pokazalibyśmy jakąś historię, opowiadając ją w zupełnie inny sposób, niż robi się to zazwyczaj... och, wybacz, znów mówię o niczym.
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮‌🇸‌́🇨‌́ 🇼‌ 🇧‌🇴‌́🇯‌ 🇼‌ 🇮‌🇲‌🇮‌🇪‌̨ 🇨‌🇮‌🇪‌🇷‌🇵‌🇮‌🇪‌🇳‌́ 🇮‌ 🇰‌🇷‌🇿‌🇾‌🇼‌🇩‌
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T

I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#48
Niemalże pewna. Powinna być w stu procentach pewna, uh… Cóż, przynajmniej jej mistrzyni o nic więcej nie dopytała, tylko sama zaczęła opowiadać o Zgromadzeniu i em, zabawie w udawanie innych kotów…? Brzmiało to dziecinnie. Albo przynajmniej dziwnie. Terminatorka nie dałaby rady odgrywając kogokolwiek innego. Ledwo co radziła sobie z byciem, no, Niezapominajką, a co dopiero kimś innym.
- Mi to nie przeszkadza… Lubię słuchać mistrzynię. Ale… Nie do końca łapię jak udawanie kogoś miałoby być fajne. A przynajmniej dla kogoś kto nie jest kociakiem… - przyznała niepewnie. Nie łapała w ogóle co w tym fajnego. Trochę szkoda, że ruda zamiast opowiedzieć więcej o zgromadzeniu rozgadała się o czymś innym, ale no cóż, tak czy siak lubiła jak mówi o tym co kocha.
xxxx┌─────────┐
怒.ら.な.い.で.見.捨.て.な.い.で
どwこwもwいwかwなwいwで
xxxxxxxxiねxxえ
強く絞める吐くまで絞める
人xがxいxなxいxいxなxいxと
xxxx└─────────┘
LVL 4 210 / 300
MedLVL 8 564 / 1300
4
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#49
* * *

XXX Roziskrzona Gwiazda przystał na propozycję Kolec, aby to ona zajęła się wojowniczym treningiem Niezapominajki. Pod jednym warunkiem, że da siostrze trochę czasu na odchorowanie żałoby. Kolejnej. Wojowniczka nie wiedziała na co tu czekać, czas przecież nie przywróci życia Deszczowej Pogodzie. Nie chciała się jednak spierać z przywódca, zwłaszcza że sama wyszła z propozycją trenowania niebiesko-białej. Kocica odczekała wyznaczone dwa księżyce, zanim zawitała do lecznicy w celu innym niż wyleczeniu kataru lub opatrzeniu rany.
XXX– Cześć – powiedziała krótko na wejściu. – Jesteś bardzo zajęta teraz? – zapytała, rozglądając się mało subtelnie po lecznicy i oceniając ilość pracy siostry. Wiedziała, że piastowała ważną rolę i nie mogła jej wyciągnąć na trening kiedy się jej podobało. Musiały się jakoś dogadać.
LVL 5 405 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#50
Szczerze zdążyła zapomnieć o wojowniczym treningu. Minęło tyle księżyców odkąd była na nim ostatni raz z Deszczową Pogodą i uh… Po pogrzebie nikt nic o nim nie wspominał, więc i Niezapominajka wyparła go z pamięci, ale oczywiście, zaległości w końcu nadgonią kotkę. I w końcu nastał ten dzień, choć… Nawet nie zdawała sobie z tego sprawy.
- Oh, um… - zastanowiła się uderzenie serca. Stan chorych sprawdzony, opatrunki u rannych wymienione… Resztą rzeczy może zająć się Ważka, która gdzieś tutaj się powinna kręcić. Pytanie tylko co chciała Kolec? Bardzo mało rozmawiała z siostrą, więc wątpiła by była to prośba o wspólne zjedzenie posiłku czy coś… A może chodzi o tatę? Od śmierci mamy trzymał się dość słabo… Uhh… Chyba zaryzykuje, najwyżej uda, że o czymś zapomniała czy coś… - Nie… Bardzo. Coś… się stało? - zapytała niepewnie, mając wielką nadzieję, że to nic poważnego.
xxxx┌─────────┐
怒.ら.な.い.で.見.捨.て.な.い.で
どwこwもwいwかwなwいwで
xxxxxxxxiねxxえ
強く絞める吐くまで絞める
人xがxいxなxいxいxなxいxと
xxxx└─────────┘
LVL 4 210 / 300
MedLVL 8 564 / 1300
4
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#51
XXXI znowu to zlęknione zachowanie, niczym królik przyparty do pnia, który nie ma gdzie uciec. Wojowniczka opuściła delikatnie brwi na ten widok, a na pysku na chwilę pojawił się delikatny grymas. To nic. Dadzą sobie z tym radę.
XXX- Czy coś się stało? - powtórzyła bezwiednie za siostrą, nie do końca wiedząc jak odpowiedzieć na to pytanie. W tej chwili? Nie. Ogólnie? Tak...? Można powiedzieć, że tak. Fakt, że ich przyszła medyczka wciąż nie opanowała podstawowych rzeczy, które musiał umieć każdy członek klanu można tak nazwać. Dla Kolczastego Grzbietu była to całkiem poważna kwestia.
XXX- W pewnym sensie. Chodzi o twój trening, ten wojowniczy... Roziskrzona Gwiazda nic ci nie mówiła? - cofnęła jedno z uszu do tylu. To komplikowało sytuację. Była przekonana, że Niezapomniana Łapa wiedziała co ją czeka.
LVL 5 405 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#52
To była... Dziwna rozmowa. Była pewna, że dostanie odpowiedź od razu, a Kolec powtórzyła jej pytanie. Jak siostra nie wiedziała co powiedzieć, to Niezapominajka tym bardziej! Więc po prostu stała, zdezorientowana patrząc na wojowniczkę, bo... Bo w końcu to ona przyszła do niej ze sprawą!
- O. Um... Nieee...? Szczerze to... Zapomniałam trochę o... nim. Zgaduje, że jesteś moją nową mistrzynią...? - Jak wcześniej nie wiedziała co powiedzieć, to teraz nie wiedziała co myśleć. Jak już to spodziewałaby się, że jej treningiem zajmie się Iskra... Albo Korzeń, który już uczył Ważkę. Ewentualnie ktoś inny starczy, a nie... Jej własna siostra. Z którą zresztą nie były blisko. Coś czuła, że to będzie... Niezręczne. Dla ich obu. I okropnie stresujące dla medyczki.
xxxx┌─────────┐
怒.ら.な.い.で.見.捨.て.な.い.で
どwこwもwいwかwなwいwで
xxxxxxxxiねxxえ
強く絞める吐くまで絞める
人xがxいxなxいxいxなxいxと
xxxx└─────────┘
LVL 4 210 / 300
MedLVL 8 564 / 1300
4
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#53
  Wojowniczka nie chciała się zastanawiać czy była to kwestia roztargnienia Roziskrzonej Gwiazdy, czy stwierdziła, że nie ma takiej potrzeby informować Pajkę o zmianach jakie nastąpiły. Zważywszy na okoliczności mogło być jej ciężko wybrać dobry moment, a później już było za późno. No nic. Teraz były tutaj, a Niezapomniana "nie bardzo" była zajęta, więc... chyba mogły zaczynać?
  – Tak, poprosiłam Roziskrzoną Gwiazdę, żebym mogła się zająć twoim treningiem – wyjawiła bez mrugnięcia powieką. Nie miało to żadnego związku z tym, że były spokrewnione. No... może odrobinę, ale właściwie to tylko działało na niekorzyść ich obu. W każdym razie czarno-biała nie planowała być ustępliwa ze względu na łączące ich więzy krwi.
  – Przejdziemy się? Powiesz mi po drodze o tym, czego nauczyłaś się do tej pory – zaproponowała, wskazując nosem wyjście z lecznicy. Tam będzie się lepiej oddychać i myśleć, niż w Ziołowym Wzgórzu przesiąkniętym wieloma różnymi woniami.
LVL 5 405 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#54
Poprosiła... Co to w ogóle znaczyło? Czy to przez to, że były siostrami? Że Niezapomniana Łapa będąc ponad dwa obiegi pór terminatorem przynosi wstyd jako rodzina Kolczastego Grzbietu? Albo może po prostu... Się martwiła o nią? I tego nie okazywała. Nie wiedziała i bała się zapytać.
- O-okej... - przyznała trochę... Niechętnie. Wychodziła oczywiście na zioła, ale nie zmienia to faktu, że przebywanie poza obozem wciąż ją stresowało. Nie mogły trenować tutaj, albo nawet lepiej, w lecznicy? Tam by się czuła najlepiej. No ale ruszyła za Kolczastym grzbietem.
- Więc, um... N-nie bądź zła jeśli będzie to mało... Znam kodeks, historię klanów, rangi... Władzę w innych klanach znałam, ale nie jestem w sumie teraz jej pewna... A przynajmniej poza naszą i Gromową. Tereny również znam. Walki i polowania... W ogóle nie omawiałam... A reszty, um, nie wiem... - przyznała, spoglądając zestresowana na siostrę. Na pewno to było mało. Na pewno Kolec przewidywała szybkie powtórzenie materiału i tyle, a najgorsze dopiero przed tą dwójką... Nie chciała się uczyć walki, nie chciała polować. Z chęcią by to odkładała aż do dnia, w którym odbędzie się jej pogrzeb.
xxxx┌─────────┐
怒.ら.な.い.で.見.捨.て.な.い.で
どwこwもwいwかwなwいwで
xxxxxxxxiねxxえ
強く絞める吐くまで絞める
人xがxいxなxいxいxなxいxと
xxxx└─────────┘
LVL 4 210 / 300
MedLVL 8 564 / 1300
4
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#55
  Wieść o dość nagłym awansie z wojownika na mistrza przyjął z typowym dla siebie entuzjazmem — uśmiechnął się krótko i powiedział w porządku. Kot, którego przyszło mu nauczać był jednak zaskoczeniem i powodem nieprzyjemnego wiercenia z tyłu głowy, jakby dzięcioł rytmicznie stukał mu w korę mózgową. Niezapomniana Łapa była kotką od niego o wiele starszą, jak i rezydentką Ziołowego Wzgórza, do którego było mu na porządku dziennym raczej daleko. Fascynowała go brzydota, i tak jak mógłby ją tam znaleźć w formie niezaleczonych ran i wstrętnych kaszli, tak nie czuł się na tyle pewnie, by wchodzić medyczce i terminatorce na głowy i gnieździć się wraz z chorymi na miejscu.
  Na wstępie uderzył go silny zapach ziół, który w pewnym momencie okazał się być aż zbyt drażniący nos, by chciał tu się utrzymać dłużej, niż tego wymagało od niego zaczepienie Niezapomnianej Łapy. Na szczęście, poza jej treningiem będącym na wykończeniu, dostał dodatkową misję polegającą na wytarganiu jej poza bezpieczny grajdołek obozu.
  — Dzień dobry, zakładam, że Roziskrzona Gwiazda z tobą rozmawiał? — zapytał, znajdując w głębi łaciatą mikruskę. — Nazywam się Krasy Byk, jestem twoim nowym mistrzem. Chodźmy — poruszył głową i nerwowo zadrżał końcówką ogona. Chciał uciec od przytłaczającego go zapachu.
LVL 3 95 / 200
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
8
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#56
Po raz kolejny zapomniała o swoim treningu, jednak Iskra przypomniał jej o nim, ba, nawet nie pozwolił zostać medykiem póki go nie skończy… Co z jednej strony radowało Niezapominajkę, bo mogła siedzieć w swojej randze terminatora jeszcze dłużej, a z drugiej strony… Czuła się okropnie, będąc chyba najstarszym terminatorem wśród czterech klanów. Już nie wspominając o tym, jak bardzo nie chciało jej się wychodzić poza obóz, a co dopiero iść na trening.
Nie wiedziała kto zostanie jej mistrzem, ale gdyby miała obstawiać… Spodziewałaby się Trufli, Świerk, Krzyk, Traszki… Kogoś kto jest jej znany i przy kim będzie się dobrze czuć. Ale nie. Padło imię Krasego Byka… Ktokolwiek to był. Dopiero gdy bury kocur do niej podszedł połączyła kropki i zdała sobie sprawę, że to syn samej Klacz… Jedyną gorszą opcją chyba byłoby dostanie jego matki… Świetnie.
Chwilę walczyła ze sobą w myślach, czy spróbować się wymigać i przedłużyć pójście na trening jak najbardziej się da, czy po prostu mieć to za sobą… Mogła poprosić Iskrę o zmianę mistrza jeśli uda jej się dzisiaj wymigać z treningu… Więc zamiast ruszyć za kocurem, skuliła się bardziej w swoim legowisku, robiąc ciasny chlebek. - N-nie chce… - przyznała cicho.
xxxx┌─────────┐
怒.ら.な.い.で.見.捨.て.な.い.で
どwこwもwいwかwなwいwで
xxxxxxxxiねxxえ
強く絞める吐くまで絞める
人xがxいxなxいxいxなxいxと
xxxx└─────────┘
LVL 4 210 / 300
MedLVL 8 564 / 1300
4
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#57
  Niechęć Niezapominajki była dla niego niezrozumiała. Nie kojarzył, by medycy mieli zakaz opuszczania obozu, tak samo ich terminatorzy, o co więc chodziło? Szczególnie, że Byk dostał łopatologicznie wręcz przedstawione zadanie wymigrowania kotki z obozu, przy czym nie była to eksmisja na stałe z Klanu, więc Niezapominajka nie miała czym się przejmować.
  Usiadł niechętnie na ziemi, kładąc po sobie uszy. Odmowa nie była przez niego oczekiwana i nie było opcji, by poszedł do Iskry z podkulonym ogonem, skoro zaufał mu z powierzeniem mu terminatora. W jakim wieku by nie był.
  — Dlaczego? — spytał, nieco zaciekawiony, ale bardziej wiedziony niecierpliwością i niechęcią do siedzenia w Ziołowym Wzgórzu. — Musimy wyjść, by móc kontynuować twój trening. Tutaj nie mamy do tego warunków — wyjaśnił szybko.
LVL 3 95 / 200
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
8
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#58
Nie odpuścił tak łatwo. Niezapominajka zmarszczyła brwii. Miała szczerą nadzieję że to wystarczy, ale najwidoczniej kocur był bardziej uparty niż sądziła… Oraz to, że wydawał się w pośpiechu nie polepszało sytuacji. Cóż, przynajmniej nie próbował wyciągnąć jej siłą… Więc była jeszcze szansa by się z tego wymigać.
- Nie mam ochoty… i sił by iść na trening. Chcę być sama. - Przyznała smętnie, spoglądając na ścianę po drugiej stronie od jej nowego mistrza.
xxxx┌─────────┐
怒.ら.な.い.で.見.捨.て.な.い.で
どwこwもwいwかwなwいwで
xxxxxxxxiねxxえ
強く絞める吐くまで絞める
人xがxいxなxいxいxなxいxと
xxxx└─────────┘
LVL 4 210 / 300
MedLVL 8 564 / 1300
4
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#59
  Czuł się skonfundowany i nie bardzo wiedział, jak pogodzić ze sobą zadanie od Roziskrzonej Gwiazdy z rozkapryszeniem podstarzałej terminatorki. Powinien ją zostawić samą sobie, wytargać za ogon i rzucić na głęboką wodę do paszczy lisa? Było to nie tylko niemoralne, ale i niekomfortowe, wolał więc zrobić drobne kroki ku temu. Miał jednak swoją opinię i rozsadzała go na tyle, że nie mógł długo trzymać jej tylko dla siebie.
— Roziskrzona Gwiazda nie będzie cię wiecznie trzymał w klanie. Ale poza nim sobie nie poradzisz — westchnął, nieco zawiedziony, że do tej pory kotka mogła siedzieć na terminatorstwie bez skończonego treningu. Było to nie tylko nie fair wobec innych członków klanu, ale i samego faktu, że nie dajcie Gwiezdni coś się stanie — Niezapominajka nie będzie umiała dla siebie zapolować ani się sobą zająć. To denerwowało Krasego Byka, choć nie kierowała nim w tym momencie empatia, a dziwny brak symetrii, gdy myślał o pokończonych treningach innych terminatorów. Ranga medyczna nie miała dla niego znaczenia w tej sytuacji. Irytował go prawie osiemdziesięcioksiężycowy kot bez imienia.
— Przyjdę później, Niezapomniana Łapo — oznajmił, a następnie wyszedł z lecznicy, by móc wziąć trochę oddechu.

[zt]
LVL 3 95 / 200
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
8
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#60
***
I po raz kolejny, choćby chwilowo, trening poszedł w zapomnienie. Niezapominajka nigdy się nie upomniała, nie czuła w końcu takiej potrzeby. Bycie wieczną terminatorką było idealnie tym czego pragnęła... Choć teraz, gdy myślała o swoich księżycach tkwienia w tej rangi nie były one tak... Wspaniałe jak sobie wyobrażała. Owszem, mogła większość roboty zwalić na Ważkę, ale nie oznaczało to, że miała ciszę i spokój którego pragnęła. Wypadki chodziły po kotach, a różne koty chodziły po obozie. Świat zsyłał na małą kotkę przeróżne rzeczy o które nigdy nie prosiła, więc... Nie była pewna czy nie lepiej byłoby mieć ten rozdział swojego życia za sobą. Ale sama by się nie odważyła zrobić kroku w tę stronę.
Teraz odpoczywała, czyszcząc swoje futro w legowisku swoim i Ważki, do którego, cóż, jakiś czas temu się wprosiła i nie została wygoniona.
xxxx┌─────────┐
怒.ら.な.い.で.見.捨.て.な.い.で
どwこwもwいwかwなwいwで
xxxxxxxxiねxxえ
強く絞める吐くまで絞める
人xがxいxなxいxいxなxいxと
xxxx└─────────┘
LVL 4 210 / 300
MedLVL 8 564 / 1300
4
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości