Księżyce: 128 Mistrz: Biały Puch Płeć: transpłciowa kotka Matka: Trawiasta Polana [NPC] Ojciec: Wietrzny Dzień [NPC] Partner: miłość, miłość trzyma nas w uścisku Trwałe urazy: urwane pół lewego ucha, podłużna blizna na łapie
Niewielka i krępej budowy. Futro ma rude, tygrysio pręgowane, z białymi znaczeniami na brzuchu, przednich łapach, dolnej połowie pyska, karku, szyi i różowym nosie. Lewe oko ma orzechowe, prawe błękitne. Połowa lewego ucha oderwana; na prawej przedniej łapie ma podłużną bliznę. Porusza się miękkim, cichym chodem.
Prostoduszna pacyfistka o dobrym sercu i bardzo małym rozumku. Niemal kurczowo trzyma się własnych reguł moralnych, które uznaje za swoisty etos postępowania. Choć na ogół jest cicha, spokojna i flegmatyczna, to gdy ją pociągnąć za język — nie przestanie gadać. A ma o czym! Nagromadzone w głowie historie zarówno własnych przygód, jak i dawno martwych kotów, muszą w końcu znaleźć jakieś ujście.
Ustaliły z terminatorką, że spotkają się nie pierwszego dnia po ceremonii, a nieco później - tak, by nie rzucać od razu Niezapominajki na głęboką wodę. I nawet teraz, gdy przygotowywała się do spotkania z podopieczną, Deszczowa Pogoda nie zamierzała zaczynać z grubej rury - od polowania czy walki. Nie, zaczną od teorii, może na rozluźnienie od jakiejś historyjki na temat Czterech Klanów.
Tego dnia zatem oczekiwała w ustalonym miejscu, mniej więcej w połowie drogi od legowiska terminatorów do wyjścia z obozu, na Niezapomnianą Łapę, w głowie powtarzając, co zamierza z nią przerobić i co zaproponuje jej na początek.
⚔ ⚔ ⚔ 𝚜́𝚗𝚒𝚌́𝚜𝚎𝚗najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx 🇮🇸́🇨́ 🇼 🇧🇴́🇯 🇼 🇮🇲🇮🇪̨ 🇨🇮🇪🇷🇵🇮🇪🇳́ 🇮 🇰🇷🇿🇾🇼🇩 i nieść ciężar swój ponad siły iść tam, gdzie nie dotarłbyN I K T
I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ nim rycerski swój pas wdział ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍 ⚔ ⚔ ⚔
Malutka, tycia koteczka. Ma krótkie futerko, w większości białe z kilkoma niebieskimi maźnięciami. Oczka niebieskie, ale część lewego przybiera złotą barwę.
Cicha, wycofana, brakuje jej pewności siebie. Przeraża ją samotność, a w głowie panuje ciągły mętlik.
Kwitnący Jaśmin [kr], Zmierzchająca Gwiazda [kg], Jaskrowa Łapa [kw], Atak [grom], Ciepła Łapa [gk], Płotkowy Potok [gk]
Cóż... Niezapominajka jak mogła, próbowała przeciągnąć pierwszy dzień treningu. Jednak gdy tylko poczuła, że dalsze tłumaczenie się dostosowywaniem do nowej rangi przestało działać, ustaliła z mistrzynią pierwszy termin, który wypadł... na dziś. Mała koteczka dalej nie chciała opuszczać obozu ani uczyć się czegokolwiek związanego z polowaniem czy walką, więęęc przedstawienia czas dalszy! Niczego nie zjadła od wczorajszego popołudnia i spała dość krótko w nocy. Na to drugie nie do końca miała wpływ, stresowała się strasznie dzisiejszym dniem, więc zjawiła się przed mistrzyniąm wyglądając dość marnie. Znaczy, marnie to wyglądała cały czas, ale dzisiaj było odrobinkę gorzej. Nie czuła się aż tak źle, jednak specjalnie stawiała ociężałe kroki i garbiła się trochę bardziej niż zwykle. - Dzień dobry Deszczowa Pogodo... - rzuciła cicho, mając nadzieję, że to kotka zauważy te wszystkie objawy i może przeniosą trening na inny dzień. A jak nie to chociaż zostaną w obozie...
Księżyce: 128 Mistrz: Biały Puch Płeć: transpłciowa kotka Matka: Trawiasta Polana [NPC] Ojciec: Wietrzny Dzień [NPC] Partner: miłość, miłość trzyma nas w uścisku Trwałe urazy: urwane pół lewego ucha, podłużna blizna na łapie
Niewielka i krępej budowy. Futro ma rude, tygrysio pręgowane, z białymi znaczeniami na brzuchu, przednich łapach, dolnej połowie pyska, karku, szyi i różowym nosie. Lewe oko ma orzechowe, prawe błękitne. Połowa lewego ucha oderwana; na prawej przedniej łapie ma podłużną bliznę. Porusza się miękkim, cichym chodem.
Prostoduszna pacyfistka o dobrym sercu i bardzo małym rozumku. Niemal kurczowo trzyma się własnych reguł moralnych, które uznaje za swoisty etos postępowania. Choć na ogół jest cicha, spokojna i flegmatyczna, to gdy ją pociągnąć za język — nie przestanie gadać. A ma o czym! Nagromadzone w głowie historie zarówno własnych przygód, jak i dawno martwych kotów, muszą w końcu znaleźć jakieś ujście.
Drgnęła i z niejakim roztargnieniem rozejrzała się na boki, wytrącona z rozmyślań głosem swojej uczennicy.
– Dzień dobry – odpowiedziała, uśmiechając się łagodnie do terminatorki. Wiedziała dobrze, że trzeba będzie podejść do niej delikatnie i ze spokojem. – Jak się czujesz? Masz ochotę zacząć od czegoś konkretnego, na przykład od kodeksu albo historii Klanów? – zasugerowała ostrożnie, nie chcąc jej wyciągać z obozu na siłę, gdy Niezapominajka wyraźnie nie miała na to siły.
⚔ ⚔ ⚔ 𝚜́𝚗𝚒𝚌́𝚜𝚎𝚗najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx 🇮🇸́🇨́ 🇼 🇧🇴́🇯 🇼 🇮🇲🇮🇪̨ 🇨🇮🇪🇷🇵🇮🇪🇳́ 🇮 🇰🇷🇿🇾🇼🇩 i nieść ciężar swój ponad siły iść tam, gdzie nie dotarłbyN I K T
I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ nim rycerski swój pas wdział ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍 ⚔ ⚔ ⚔
Malutka, tycia koteczka. Ma krótkie futerko, w większości białe z kilkoma niebieskimi maźnięciami. Oczka niebieskie, ale część lewego przybiera złotą barwę.
Cicha, wycofana, brakuje jej pewności siebie. Przeraża ją samotność, a w głowie panuje ciągły mętlik.
Kwitnący Jaśmin [kr], Zmierzchająca Gwiazda [kg], Jaskrowa Łapa [kw], Atak [grom], Ciepła Łapa [gk], Płotkowy Potok [gk]
Plan... wypalił w połowie. Nie odwołali treningu, ale też nie zaczynali od czegoś skomplikowanego... No niech będzie. Najważniejsze, że nic nie zapowiadało, że obie mają wyleźć gdzieś na tereny.
- Stresuję się trochę i chyba przez to brzuch mnie rozbolał... Ale poza tym to dobrze. I tak, chętnie bym zaczęła od czegoś prostego. Kodeks brzmi jak coś co chyba powinnam poznać dośc szybko - wydusiła z siebie delikatny uśmiech, nie chcąc psuć tej miłej atmosfery, którą starała się zbudować ruda kotka.
Księżyce: 128 Mistrz: Biały Puch Płeć: transpłciowa kotka Matka: Trawiasta Polana [NPC] Ojciec: Wietrzny Dzień [NPC] Partner: miłość, miłość trzyma nas w uścisku Trwałe urazy: urwane pół lewego ucha, podłużna blizna na łapie
Niewielka i krępej budowy. Futro ma rude, tygrysio pręgowane, z białymi znaczeniami na brzuchu, przednich łapach, dolnej połowie pyska, karku, szyi i różowym nosie. Lewe oko ma orzechowe, prawe błękitne. Połowa lewego ucha oderwana; na prawej przedniej łapie ma podłużną bliznę. Porusza się miękkim, cichym chodem.
Prostoduszna pacyfistka o dobrym sercu i bardzo małym rozumku. Niemal kurczowo trzyma się własnych reguł moralnych, które uznaje za swoisty etos postępowania. Choć na ogół jest cicha, spokojna i flegmatyczna, to gdy ją pociągnąć za język — nie przestanie gadać. A ma o czym! Nagromadzone w głowie historie zarówno własnych przygód, jak i dawno martwych kotów, muszą w końcu znaleźć jakieś ujście.
– Tak bywa. Ja na moim pierwszym treningu też bardzo się bałam. Pomyśl, nie przyszłam nawet na własną ceremonię! Ty jesteś ode mnie odważniejsza – to prawda. Podczas gdy niemal całe rodzeństwo już ciężko pracowało na treningach, skrajnie nieśmiała Deszcz spędzała czas w Splątanych Korzeniach, wysłuchiwała opowiadań starszyzny i łapała motyle. I patrzcie no, jak teraz skończyła!
– Dobrze, zatem: jak zapewne wiesz, Kodeks jest to zbiór zasad, które regulują życie kotów żyjących w Klanie. Czy znasz już jakieś jego reguły?
⚔ ⚔ ⚔ 𝚜́𝚗𝚒𝚌́𝚜𝚎𝚗najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx 🇮🇸́🇨́ 🇼 🇧🇴́🇯 🇼 🇮🇲🇮🇪̨ 🇨🇮🇪🇷🇵🇮🇪🇳́ 🇮 🇰🇷🇿🇾🇼🇩 i nieść ciężar swój ponad siły iść tam, gdzie nie dotarłbyN I K T
I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ nim rycerski swój pas wdział ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍 ⚔ ⚔ ⚔
Malutka, tycia koteczka. Ma krótkie futerko, w większości białe z kilkoma niebieskimi maźnięciami. Oczka niebieskie, ale część lewego przybiera złotą barwę.
Cicha, wycofana, brakuje jej pewności siebie. Przeraża ją samotność, a w głowie panuje ciągły mętlik.
Kwitnący Jaśmin [kr], Zmierzchająca Gwiazda [kg], Jaskrowa Łapa [kw], Atak [grom], Ciepła Łapa [gk], Płotkowy Potok [gk]
Tak, ale nawet gdyby nie przyszła na ceremonię, to czekałoby ją więcej problemów i kłopotów niż zjawienie się na czas. Ba, zajęłaby wtedy niepotrzebnie czas przywódczyni, która by musiała co wykombinować z takim jedynym rodzynkiem jak ona... Tak więc nie czuła, że to jakiś ogromny wyczyn.
- Em, szczerze to nie... Ale pewnie, że mamy szanować zwierzynę, słuchać się przywódcy, pomagać innym i tego typu rzeczy... - wydukała z siebie, spoglądając na swoje drobne łapki. Mama pewnie jej opowiadała dużo o kodeksie, gdy chorowała, ale było to tak dawno temu, że zdążyła zapomnieć. Ehh.
Księżyce: 128 Mistrz: Biały Puch Płeć: transpłciowa kotka Matka: Trawiasta Polana [NPC] Ojciec: Wietrzny Dzień [NPC] Partner: miłość, miłość trzyma nas w uścisku Trwałe urazy: urwane pół lewego ucha, podłużna blizna na łapie
Niewielka i krępej budowy. Futro ma rude, tygrysio pręgowane, z białymi znaczeniami na brzuchu, przednich łapach, dolnej połowie pyska, karku, szyi i różowym nosie. Lewe oko ma orzechowe, prawe błękitne. Połowa lewego ucha oderwana; na prawej przedniej łapie ma podłużną bliznę. Porusza się miękkim, cichym chodem.
Prostoduszna pacyfistka o dobrym sercu i bardzo małym rozumku. Niemal kurczowo trzyma się własnych reguł moralnych, które uznaje za swoisty etos postępowania. Choć na ogół jest cicha, spokojna i flegmatyczna, to gdy ją pociągnąć za język — nie przestanie gadać. A ma o czym! Nagromadzone w głowie historie zarówno własnych przygód, jak i dawno martwych kotów, muszą w końcu znaleźć jakieś ujście.
– Tak, mamy takie zasady – uśmiechnęła się do terminatorki przyjaźnie. – Zwierzynę można zabijać tylko po to, by się nią pożywić, i należy dziękować za nią Gwiezdnemu Klanowi. Słowo przywódcy jest prawem, a każdemu kocięciu, niezależnie skąd, winniśmy w razie potrzeby pomóc. Oprócz tego jesteśmy winni być lojalnymi naszemu Klanowi, choć nie oznacza to oczywiście, że mamy się zamykać na koty z innych Klanów i nie traktować ich przyjaźnie – Kodeks wprost oznajmia, że wolno zawierać przyjaźnie poza Klanem, o ile w godzinie próby nie zachwieje to naszą lojalnością wobec własnego Klanu. Na szczęście obecnie pomiędzy Klanami panuje pokój. Aby jednak utrzymać taki stan rzeczy, możemy znowu posłużyć się Kodeksem: między innymi, zabrania on polowania i wstępowania na tereny innego Klanu. A szanowanie cudzych granic i terenów przyczynia się do budowania przyjaznych relacji – wzięła oddech, pokonana tak długim słowotokiem. – Czy do tej pory wszystko jest jasne?
⚔ ⚔ ⚔ 𝚜́𝚗𝚒𝚌́𝚜𝚎𝚗najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx 🇮🇸́🇨́ 🇼 🇧🇴́🇯 🇼 🇮🇲🇮🇪̨ 🇨🇮🇪🇷🇵🇮🇪🇳́ 🇮 🇰🇷🇿🇾🇼🇩 i nieść ciężar swój ponad siły iść tam, gdzie nie dotarłbyN I K T
I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ nim rycerski swój pas wdział ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍 ⚔ ⚔ ⚔
Malutka, tycia koteczka. Ma krótkie futerko, w większości białe z kilkoma niebieskimi maźnięciami. Oczka niebieskie, ale część lewego przybiera złotą barwę.
Cicha, wycofana, brakuje jej pewności siebie. Przeraża ją samotność, a w głowie panuje ciągły mętlik.
Kwitnący Jaśmin [kr], Zmierzchająca Gwiazda [kg], Jaskrowa Łapa [kw], Atak [grom], Ciepła Łapa [gk], Płotkowy Potok [gk]
Czyli... No zasady obracały się dookoła tego, co myślała, ale też doszły rzeczy, o których nie wiedziała, a nawet nigdy nie myślała. Przyjaźnie poza klanem... Aż koteczce naszła ochota, by poznać kogoś spoza klanu Wichru, ale to by wymagało odwagi i przede wszystkim pójścia na granicę samej... Co już takie fajnie nie było. Och, tak bardzo się skupiła na tym jednym punkcie, że aż nie do końca wyłapała resztę słów... Coś było o szanowaniu granic, więc chyba nic bardziej skomplikowanego nie ominęła - Tak, tak... chyba tak - wyrzuciła, odwzajemniając delikatnie posłany jej wcześniej uśmiech.
Księżyce: 128 Mistrz: Biały Puch Płeć: transpłciowa kotka Matka: Trawiasta Polana [NPC] Ojciec: Wietrzny Dzień [NPC] Partner: miłość, miłość trzyma nas w uścisku Trwałe urazy: urwane pół lewego ucha, podłużna blizna na łapie
Niewielka i krępej budowy. Futro ma rude, tygrysio pręgowane, z białymi znaczeniami na brzuchu, przednich łapach, dolnej połowie pyska, karku, szyi i różowym nosie. Lewe oko ma orzechowe, prawe błękitne. Połowa lewego ucha oderwana; na prawej przedniej łapie ma podłużną bliznę. Porusza się miękkim, cichym chodem.
Prostoduszna pacyfistka o dobrym sercu i bardzo małym rozumku. Niemal kurczowo trzyma się własnych reguł moralnych, które uznaje za swoisty etos postępowania. Choć na ogół jest cicha, spokojna i flegmatyczna, to gdy ją pociągnąć za język — nie przestanie gadać. A ma o czym! Nagromadzone w głowie historie zarówno własnych przygód, jak i dawno martwych kotów, muszą w końcu znaleźć jakieś ujście.
No, to kawałek miały już za sobą. I wyglądało na to, że Niezapominajka uczyła się bardzo szybko. Nic tylko się cieszyć! – Bajkowo! O granicach traktuje jeszcze punkt mówiący o tym, że codziennie podczas patrolu należy upewnić się, że nikt niepożądany nie znajduje się na terenie Klanu, natomiast co do relacji między Klanami – z woli przywódców w noc księżycowej pełni w Czterech Dębach może odbyć się Zgromadzenie, podczas którego w pokojowej atmosferze spotykają się przywódcy oraz wybrani członkowie ich Klanów. Wiele księżyców temu, gdy byłam od Ciebie nieco starsza, miałam okazję wziąć udział w podobnym Zgromadzeniu – rozczuliła się na samo wspomnienie. Oj, przyjemnie byłoby wybrać się tam jeszcze kiedyś, popatrzeć na skąpane w gwiezdnym blasku wiekowe pnie... – Dalej następują punkty Kodeksu dotyczące rang klanowych. Najlepiej chyba będzie, jeśli najpierw wyjaśnimy wszelkie trudności z rangami właśnie związane, a potem przejdziemy do Kodeksu.
⚔ ⚔ ⚔ 𝚜́𝚗𝚒𝚌́𝚜𝚎𝚗najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx 🇮🇸́🇨́ 🇼 🇧🇴́🇯 🇼 🇮🇲🇮🇪̨ 🇨🇮🇪🇷🇵🇮🇪🇳́ 🇮 🇰🇷🇿🇾🇼🇩 i nieść ciężar swój ponad siły iść tam, gdzie nie dotarłbyN I K T
I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ nim rycerski swój pas wdział ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍 ⚔ ⚔ ⚔
Malutka, tycia koteczka. Ma krótkie futerko, w większości białe z kilkoma niebieskimi maźnięciami. Oczka niebieskie, ale część lewego przybiera złotą barwę.
Cicha, wycofana, brakuje jej pewności siebie. Przeraża ją samotność, a w głowie panuje ciągły mętlik.
Kwitnący Jaśmin [kr], Zmierzchająca Gwiazda [kg], Jaskrowa Łapa [kw], Atak [grom], Ciepła Łapa [gk], Płotkowy Potok [gk]
Czasem tak jest, że nie ważne jak bardzo chce się skupić słowa wlatują jednym uchem i wylatują drugim, a samo myślenie o tym, jak bardzo się skupia, zajmuje całą główkę. Tak miała teraz Niezapominajka, a przynajmniej do czasu, gdy nie padło magiczne słowo zgromadzenie. Gdzieś... Gdzieś chyba o nim słyszała... Ale nie mogła sobie przypomnieć, kiedy i gdzie, dlatego teraz, na serio skupiła się na słowach kotki i... hm. Nie brzmiało to, jak coś, na co by wybrali małą koteczkę, więc zaciekawienie wyparowało równie szybko, co się pojawiło.
- Oh, okej, dobrze, a czy mogłaby mistrzyni... Mówić odrobinę wolniej? I z przerwami? Bo już zaczynam się trochę gubić... Ale jak na razie to chyba łapię!! - zapewniła, po raz kolejny posyłając delikatny uśmiech, skoro poprzedni tak znakomicie zadziałał i ruda kotka zaufała młodej, że wszystko było jasne.
Księżyce: 128 Mistrz: Biały Puch Płeć: transpłciowa kotka Matka: Trawiasta Polana [NPC] Ojciec: Wietrzny Dzień [NPC] Partner: miłość, miłość trzyma nas w uścisku Trwałe urazy: urwane pół lewego ucha, podłużna blizna na łapie
Niewielka i krępej budowy. Futro ma rude, tygrysio pręgowane, z białymi znaczeniami na brzuchu, przednich łapach, dolnej połowie pyska, karku, szyi i różowym nosie. Lewe oko ma orzechowe, prawe błękitne. Połowa lewego ucha oderwana; na prawej przedniej łapie ma podłużną bliznę. Porusza się miękkim, cichym chodem.
Prostoduszna pacyfistka o dobrym sercu i bardzo małym rozumku. Niemal kurczowo trzyma się własnych reguł moralnych, które uznaje za swoisty etos postępowania. Choć na ogół jest cicha, spokojna i flegmatyczna, to gdy ją pociągnąć za język — nie przestanie gadać. A ma o czym! Nagromadzone w głowie historie zarówno własnych przygód, jak i dawno martwych kotów, muszą w końcu znaleźć jakieś ujście.
Nawet nie zorientowała się, że mogła nieco za bardzo się rozpędzić. Tak to już jest, jak się ma nieco przydługi jęzor, rozciągnięty jeszcze wzdłuż i wszerz przez całą tą długą i pełną przygód podróż.
– Oczywiście, przepraszam Cię najmocniej. Czy mam coś powtórzyć? – upewniła się, nim przeszła do następnego tematu. – Dobrze, zatem czy możesz mi powiedzieć, ile wiesz na temat rang?
⚔ ⚔ ⚔ 𝚜́𝚗𝚒𝚌́𝚜𝚎𝚗najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx 🇮🇸́🇨́ 🇼 🇧🇴́🇯 🇼 🇮🇲🇮🇪̨ 🇨🇮🇪🇷🇵🇮🇪🇳́ 🇮 🇰🇷🇿🇾🇼🇩 i nieść ciężar swój ponad siły iść tam, gdzie nie dotarłbyN I K T
I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ nim rycerski swój pas wdział ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍 ⚔ ⚔ ⚔
Malutka, tycia koteczka. Ma krótkie futerko, w większości białe z kilkoma niebieskimi maźnięciami. Oczka niebieskie, ale część lewego przybiera złotą barwę.
Cicha, wycofana, brakuje jej pewności siebie. Przeraża ją samotność, a w głowie panuje ciągły mętlik.
Kwitnący Jaśmin [kr], Zmierzchająca Gwiazda [kg], Jaskrowa Łapa [kw], Atak [grom], Ciepła Łapa [gk], Płotkowy Potok [gk]
- Nie nie, nie trzeba - przyznała pośpiesznie, zostawiając dla siebie, że no na razie łapie tylko kawałeczek... W końcu głupio tak przyznać się po czasie. A później, jeśli mistrzyni zapyta ją o rangi to będzie mogła powiedzieć że no najzwyczajniej w świecie zapomniała. W końcu, tak czy siak, to dużo informacji na jeden raz... - Wieem, że no w klanie mamy rangi... Kociaki, które stają się terminatorami, a później terminatorzy wojownikami, a później jeden z nich zostaje przywódcą... Są też medycy co leczą i matki co się opiekują kociętami... No i co wszyscy słuchają przywódcy - zgadła tyle ile mogła z obserwacji i z historyjek, które słyszała jako kociak od mamy czy innych kotów.
Księżyce: 128 Mistrz: Biały Puch Płeć: transpłciowa kotka Matka: Trawiasta Polana [NPC] Ojciec: Wietrzny Dzień [NPC] Partner: miłość, miłość trzyma nas w uścisku Trwałe urazy: urwane pół lewego ucha, podłużna blizna na łapie
Niewielka i krępej budowy. Futro ma rude, tygrysio pręgowane, z białymi znaczeniami na brzuchu, przednich łapach, dolnej połowie pyska, karku, szyi i różowym nosie. Lewe oko ma orzechowe, prawe błękitne. Połowa lewego ucha oderwana; na prawej przedniej łapie ma podłużną bliznę. Porusza się miękkim, cichym chodem.
Prostoduszna pacyfistka o dobrym sercu i bardzo małym rozumku. Niemal kurczowo trzyma się własnych reguł moralnych, które uznaje za swoisty etos postępowania. Choć na ogół jest cicha, spokojna i flegmatyczna, to gdy ją pociągnąć za język — nie przestanie gadać. A ma o czym! Nagromadzone w głowie historie zarówno własnych przygód, jak i dawno martwych kotów, muszą w końcu znaleźć jakieś ujście.
Kiwała głową, gdy uczennica wymieniała kolejne rangi. Kiedy zamilkła, jeszcze chwilę odczekała, by upewnić się, że Niezapominajka powiedziała już wszystko, co wie.
– Znakomicie. To prawda, że kocięta stają się terminatorami – Kodeks powiada, że nie może stać się to wcześniej, niż kiedy dojrzeją do wieku sześciu księżyców, natomiast terminator może stać się wojownikiem dopiero w wieku dwunastu księżyców. Natomiast wojownik, by stać się przywódcą, musi najpierw zostać wyznaczony przez lidera na stanowisko zastępcy: inny punkt Kodeksu dodaje, że aby tak się stało, wojownik musi wytrenować co najmniej jednego terminatora. Po tym, jak przywódca umiera, zastępca udaje się do Szepczącej Sadzawki, czyli na wschód od naszych terytoriów, wypija z niej łyk wody i zapada w sen, podczas którego spotyka się z przodkami i otrzymuje od nich dziewięć żyć. Przed następną pełnią nowy przywódca musi wybrać własnego zastępcę – wyłożyła, starając się mówić powoli i zrozumiale. – To prawda, że medyk leczy, ale oprócz tego ma również największy kontakt z Gwiezdnym Klanem spośród członków Klanu: odbiera od niego informacje i wizje. Medyk również ma terminatora, który przygotowuje się do przyjęcia rangi medyka bądź jego pomocnika. Oprócz tego mamy również starszyznę – koty, które trafiają do starszyzny, spędziły wiele księżyców na służbie Klanowi i teraz zaznają zasłużonego odpoczynku. Kodeks stwierdza, że terminatorzy, którzy umieją polować, powinni najpierw upewnić się, że starsi i kocięta nie są głodni, nim zatroszczą się o własne potrzeby. Czy to wszystko jasne? – wolała się upewnić.
⚔ ⚔ ⚔ 𝚜́𝚗𝚒𝚌́𝚜𝚎𝚗najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx 🇮🇸́🇨́ 🇼 🇧🇴́🇯 🇼 🇮🇲🇮🇪̨ 🇨🇮🇪🇷🇵🇮🇪🇳́ 🇮 🇰🇷🇿🇾🇼🇩 i nieść ciężar swój ponad siły iść tam, gdzie nie dotarłbyN I K T
I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ nim rycerski swój pas wdział ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍 ⚔ ⚔ ⚔
Malutka, tycia koteczka. Ma krótkie futerko, w większości białe z kilkoma niebieskimi maźnięciami. Oczka niebieskie, ale część lewego przybiera złotą barwę.
Cicha, wycofana, brakuje jej pewności siebie. Przeraża ją samotność, a w głowie panuje ciągły mętlik.
Kwitnący Jaśmin [kr], Zmierzchająca Gwiazda [kg], Jaskrowa Łapa [kw], Atak [grom], Ciepła Łapa [gk], Płotkowy Potok [gk]
Uśmiechnęła się, słysząc kolejną pochwałę. Wczuła się lekko w ten trening i dzięki temu nareszcie była w stanie skupić trochę więcej uwagi bardziej na słowach mistrzyni, które już nie wylatywały drugim uchem. Zrozumiała większość rzeczy, jednak to wspomnienie o sadzawce i dziewięciu życiach ją najbardziej zafascynowały. Brzmiało to tak... Magicznie! Jak z opowieści mamy czy z historyjek Świt! Wcześniej coś tam słyszała o życiach przywódcy, ale nie wiedziała, że to prawda-prawda.
Kolejną ciekawą nowinką było wspomnienie o... Pomocniku medyka? Koteczka nie wyobrażała siebie w roli odważnego wojownika ani matki odpowiedzialnej za kociaki, ani ważnego medyka, a rola pomocnika brzmiała... Na możliwą do zdobycia. - A... Czym się różni ten pomocnik medyka od no, medyka...? - pytań mogła wygrzebać jeszcze kilka, jednak jak na razie zaciekawiła się najbardziej tym tematem.
Księżyce: 128 Mistrz: Biały Puch Płeć: transpłciowa kotka Matka: Trawiasta Polana [NPC] Ojciec: Wietrzny Dzień [NPC] Partner: miłość, miłość trzyma nas w uścisku Trwałe urazy: urwane pół lewego ucha, podłużna blizna na łapie
Niewielka i krępej budowy. Futro ma rude, tygrysio pręgowane, z białymi znaczeniami na brzuchu, przednich łapach, dolnej połowie pyska, karku, szyi i różowym nosie. Lewe oko ma orzechowe, prawe błękitne. Połowa lewego ucha oderwana; na prawej przedniej łapie ma podłużną bliznę. Porusza się miękkim, cichym chodem.
Prostoduszna pacyfistka o dobrym sercu i bardzo małym rozumku. Niemal kurczowo trzyma się własnych reguł moralnych, które uznaje za swoisty etos postępowania. Choć na ogół jest cicha, spokojna i flegmatyczna, to gdy ją pociągnąć za język — nie przestanie gadać. A ma o czym! Nagromadzone w głowie historie zarówno własnych przygód, jak i dawno martwych kotów, muszą w końcu znaleźć jakieś ujście.
– Kiedyś, całkiem niedawno, nadawano tą rangę kotom, które skończyły trening medyczny i miały objąć stanowisko medyka, kiedy poprzedni medyk odejdzie albo zeń zrezygnuje. Teraz w Klanie może być wiele medyków i prawdę powiedziawszy, nie wiem, jak wygląda nadawanie tej rangi. Możesz spytać o to Krwawnikowego Liścia – zasugerowała. Owinęła ogon wokół marznących łap. – Dobrze, mamy jeszcze kilka punktów Kodeksu. Mówią one, że wojownik nie zabija, aby wygrać swoje bitwy, ale nie poniesie kary, jeśli musiał zrobić to w samoobronie, albo jeśli drugi kot był wyjęty spod Kodeksu – czyli zrobił coś tak złego, że został wygnany z Klanu, by nie mógł już mu zagrażać – chwilę po tym milczała, chcąc dać terminatorce czas na przepracowanie tego trudnego tematu. – Oprócz tego Kodeks powiada, że wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka. Czy wiesz, kim są pieszczoszki i samotnicy? – przez ciało przebiegł jej dreszcz. – Ziąb, prawda? Może dokończymy Kodeks i na zakończenie porozmawiamy o czymś ciekawszym. Znam sporo historii, na przykład takich o Wielkiej Słonej Wodzie.
⚔ ⚔ ⚔ 𝚜́𝚗𝚒𝚌́𝚜𝚎𝚗najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx 🇮🇸́🇨́ 🇼 🇧🇴́🇯 🇼 🇮🇲🇮🇪̨ 🇨🇮🇪🇷🇵🇮🇪🇳́ 🇮 🇰🇷🇿🇾🇼🇩 i nieść ciężar swój ponad siły iść tam, gdzie nie dotarłbyN I K T
I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ nim rycerski swój pas wdział ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍 ⚔ ⚔ ⚔