Księżyce: 8 Mistrz: - Płeć: Kocur Matka: Trawiasta Polana [NPC] Ojciec: Wietrzny Dzień [NPC] Partner: - Trwałe urazy: Brak
Patrząc na Trzask na pierwszy rzut oka może się nasunąć pytanie po kim odziedziczył sylwetkę? Pomimo iż obaj jego rodzice są raczej niscy i ubici, to Trzask prezentuje raczej szczupłą i wysoką postawę. Ma dość długie łapy, które sprawiają, że wydaje się szczuplejszy niż jest naprawdę. Nie można nazwać go chuchrem lub kimś słabym! Może nie jest tak zaokrąglony i ubity jak rodzice, jednak i tak jest dość umięśniony.
Jego ciało w całości pokrywa bardzo długie, lekko pofalowane, srebrno-czarne, klasycznie pręgowane futro. Pokrywa je również mała ilość bieli, zajmująca brodę i łapy, od palców do nadgarstków, a pod szyją tworzy krawacik. Na uszach ma długie pędzelki. Pomimo iż już niedługo ma zostać terminatorem nadal ma niebieskie oczy, które już raczej się nie wybarwią.
Srebrny kociak swoim usposobieniem w większości wdał się w Wietrzny Dzień. Pomimo raczej przyjaznego usposobienia jest dość zarozumiały i uparty. Zwykle zachowuje spokój i ciężko go sprowokować. Już teraz widać, że ma on lekkie skłonności do buntu, lubi łamać sztywne zasady i schematy, pomimo to raczej nie lubi wdawać się w bójki, a jak już dojdzie do sprzeczki z kimś woli raczej użyć ostrych słów niż ostrych pazurów. Nie da się też ukryć, że jest dość arogancki i samolubny. Często otwarcie pokazuje, że uważa się na lepszego od innych, a nawet własnego rodzeństwa! Hamuje się jedynie przy rodzicach, starszyźnie, oraz władzy klanu.
Już od pierwszych księżyców życia był ciekawy otaczającego go świata, lubił obserwować naturę i inne koty, zadając przy tym wiele pytań innym. Pomimo względnego spokoju w usposobieniu, jest bardzo rozmowny! Lubi rozmawiać na wiele różnych tematów, zwłaszcza na swój.
Już teraz widać, że w życiu stawia głównie na inteligencję i umysł a siłę fizyczną stawia na drugim miejscu. Jest również bardzo ambitny, nie chce w żaden sposób zawieźć swoich rodziców i w przyszłości chce zostać tak dobrym wojownikiem jak oni, a nawet lepszym!
Księżyce: 101 Mistrz: Śpiewająca Knieja [†] Płeć: kotka Matka: Agrestowy Krzew [†] Ojciec: Zamarznięty Nos [†] Partner: brak Trwałe urazy: częściowa utrata wzrok w lewym oku, brak małżowiny lewego ucha, blizna na lewej stronie pyszczka przechodząca od ucha przez oko aż do linii żuchwy, liczne blizny na pysku i ciele, wyrwany płat skóry od łopatek do połowy grzbietu, ślady ugryzień na tylnym prawym udzie, tylnej lewej kostce i przy nasadzie ogona
Księżyce: 101 Mistrz: Śpiewająca Knieja [†] Płeć: kotka Matka: Agrestowy Krzew [†] Ojciec: Zamarznięty Nos [†] Partner: brak Trwałe urazy: częściowa utrata wzrok w lewym oku, brak małżowiny lewego ucha, blizna na lewej stronie pyszczka przechodząca od ucha przez oko aż do linii żuchwy, liczne blizny na pysku i ciele, wyrwany płat skóry od łopatek do połowy grzbietu, ślady ugryzień na tylnym prawym udzie, tylnej lewej kostce i przy nasadzie ogona
Umięśniona, niska kotka o krótkiej jasnoburej sierści z tygrysim pręgowaniem i jasnozielonkawymi oczami. Biel na pyszczku (czoło i strzałka na nosie), gardło, pierś, palce przednich łap i na tylnych łapach do kolan. Ma wiele blizn, w tym najwidoczniejszą na lewej stronie pyszczka, wiecznie przymrużone lewe oko i brakuje jej lewego ucha. Poza tym na grzbiecie ma ślad po wyrwanym płacie skóry od łopatek do połowy grzbietu, liczne blizny po walkach na pysku, łopatkach i łapach. Puste spojrzenie, pysk pozbawiony większych emocji.
Apatyczna, małomówna i nieufna kotka. Nieprzewidywalna i rozchwiana, ciężko się do niej dostać i jest wiecznie w gotowości czy to do ucieczki, czy ataku. Cierpi na zespół stresu pourazowego, czasami sprawia wrażenie nieobecnej. Ma lekkie problemy z agresją, jednak pozornie niegroźna, raczej melancholijna niż krzykliwa.
Bryzowa Łapa [KRz] | Biała Łapa [NKT]
Jestem zainteresowana adopcją Bryzy, dostałam pozwolenie od graczki Skry!
Żołądź napisałxJestem zainteresowana adopcją Bryzy, dostałam pozwolenie od graczki Skry!
multikonto można założyć dopiero po upłynięciu 30 dni od pojawienia się ostatniej postaci (liczy się od momentu wrzucenia aktualizacji kp), więc zapraszam do adopcji po upłynięciu tego czasu
Księżyce: 101 Mistrz: Śpiewająca Knieja [†] Płeć: kotka Matka: Agrestowy Krzew [†] Ojciec: Zamarznięty Nos [†] Partner: brak Trwałe urazy: częściowa utrata wzrok w lewym oku, brak małżowiny lewego ucha, blizna na lewej stronie pyszczka przechodząca od ucha przez oko aż do linii żuchwy, liczne blizny na pysku i ciele, wyrwany płat skóry od łopatek do połowy grzbietu, ślady ugryzień na tylnym prawym udzie, tylnej lewej kostce i przy nasadzie ogona
Księżyce: 101 Mistrz: Śpiewająca Knieja [†] Płeć: kotka Matka: Agrestowy Krzew [†] Ojciec: Zamarznięty Nos [†] Partner: brak Trwałe urazy: częściowa utrata wzrok w lewym oku, brak małżowiny lewego ucha, blizna na lewej stronie pyszczka przechodząca od ucha przez oko aż do linii żuchwy, liczne blizny na pysku i ciele, wyrwany płat skóry od łopatek do połowy grzbietu, ślady ugryzień na tylnym prawym udzie, tylnej lewej kostce i przy nasadzie ogona
Umięśniona, niska kotka o krótkiej jasnoburej sierści z tygrysim pręgowaniem i jasnozielonkawymi oczami. Biel na pyszczku (czoło i strzałka na nosie), gardło, pierś, palce przednich łap i na tylnych łapach do kolan. Ma wiele blizn, w tym najwidoczniejszą na lewej stronie pyszczka, wiecznie przymrużone lewe oko i brakuje jej lewego ucha. Poza tym na grzbiecie ma ślad po wyrwanym płacie skóry od łopatek do połowy grzbietu, liczne blizny po walkach na pysku, łopatkach i łapach. Puste spojrzenie, pysk pozbawiony większych emocji.
Apatyczna, małomówna i nieufna kotka. Nieprzewidywalna i rozchwiana, ciężko się do niej dostać i jest wiecznie w gotowości czy to do ucieczki, czy ataku. Cierpi na zespół stresu pourazowego, czasami sprawia wrażenie nieobecnej. Ma lekkie problemy z agresją, jednak pozornie niegroźna, raczej melancholijna niż krzykliwa.
Bryzowa Łapa [KRz] | Biała Łapa [NKT]
Żołądź napisałxJestem zainteresowana adopcją Bryzy, dostałam pozwolenie od graczki Skry!
Jaszczurza Łapa, niegdyś uczennica Koziego Skoku, jest jednolicie białą kotką o długich i dobrze umięśnionych łapach, cała reszta-przeciętna. Jako gwiezdna, jej ciało lśni gwiazdami, a jej dwukolorowe oczy (lewe żółte a prawe niebiańskie) obserwują żyjące istoty z zaciekawieniem.
Z pewnością po okresie na Srebrnej Skórce nabyła głowy i nauczyła się trzymać z boku, nie narzucając się na nikogo, nie wchodząc w drogę innym. Niczym cień ogląda żywych i martwych, a szczególnie śledzi najmłodsze jednostki w jej dawnym klanie. Z charakteru zza życia dużo jej zostało, wciąż intryguje ją to, co nie często spotykane, jednak utrzymuje spokój i powagę, jak na wojownika zastało, nawet nigdy nim nie została.
Pulchny, średniej wielkości kocurek, o masywnych łapskach i szerokiej kufie. Pokrywa go krótkie, rude futerko z przerywanym delikatnie zarysowującym się tygrysim pręgowaniem, a białe znaczenia zwykle przykryte pod warstewką pyłu pojawiają się na łapach, ogonie, brzuchu, piersi, polikach i wargach. Wokół bladozielonych, okrągłych, zwykle przymrużonych oczu znajdują się drobne przejaśnienia, nachodzące również na jego brwi. Nosek jego jest jasnoróżowy, podobnie jak poduszki i wnętrza średniej wielkości uszysk, zakończonych drobnym ciemnorudym pędzelkiem. Zwykle jego futerko jest nastroszone, nieułożone i znaleźć można w nim wszelkiej maści gałązki, liście, grudki ziemi i wszystko to czego Gasnący Oddech nie wydobędzie. Chodzi ciężkim krokiem zawsze z wysoko uniesionym ogonem.
Leniwy, uwielbiający sobie pojeść kocurek, który najchętniej robi wszystko po najniższej linii oporu. Cięty w pysku jeżeli ktoś zatruwa jego otoczenie zbyt długo, uwielbiający wylegiwanie się na gorącym kamieniu i denerwowanie innych, kiedy najdzie mu taka ochota.
Kieł [KC] | Toń [KC]
Chciałabym adoptować iglastą łapę z cienia. Zgoda od rodziców jest!
Małej wielkości kocię o czarno-srebrnym umaszczeniu długiego futra; białe znaczenia znajdują się na pyszczku, kryzie i łapach; oczy szaro-niebieskie, niewybarwione; różowy nosek.
poproszę puste konto na miejsce poranka w wichrze^_^
Kotka cieszy się swoim nietypowym ubarwieniem - Lilia jest niebieskim tickedem. Cały grzbiet przysłania ciemniejszy nalot, a od czubka głowy po koniec ogona ciągnie się równie ciemna pręga. Jej brzuch, po szyję i pyszczek otulają cieplejsze rozjaśnienia. Pierwsze co rzuca się w oczy przy spotkaniu z koteczką, to to, że jej uszy są nieco większe niż uszy przeciętnego kociaka. Następną wyróżniającą się rzeczą są jej żółte ślepia, które dopiero niedawno przybrały swoją właściwą barwę. Są naprawdę wyraziste, a nawet rażące. Poza tym wszystkim mała Lilia jest chuda, jej łapki niczym wykałaczki, wyglądają jakby miały się zaraz połamać. Dużą zasługę w tym ma fakt, że jej krótka sierść odsłania wszystkie jej kości, których nie zakrywa warstwa tłuszczu.
Na ten moment za dużo o Lilii nie można powiedzieć. Jak każdy kociak lubi zabawę i jest ciekawska. Niemniej jednak widać, że już od najmłodszego ceni sobie niezależność. Kotka często woli wybiec z legowiska sama niż w towarzystwie innych. Można rzec, że woli żyć na własną łapę. Często dochodzi do momentów, w których kotka się po prostu nie słucha. Możliwe, że właśnie teraz kształtuje się jej buntownicza strona. Raczej nie bywa podatna na stres, nie boi się wyzwań i często jej ciekawość prowadzi ją na groźną ścieżkę. Ona niestety na razie nie umie zauważać tej cienkiej, zacierającej się linii pomiędzy zabawą a niebezpieczeństwem. Należy mieć jednak nadzieję, że z wiekiem wydorośleje i nabierze rozumu do głowy, a widać, że na to kotka akurat ma potencjał.
chciałabym zaadoptować puste konto w wichrze :-3
heavenhelp mefor theway i am i knowtomorrowbrings,xxthe consequence at hand but i keepliving this daylike thenextwill never come - ☆ -
Księżyce: 47 Mistrz: Płotkowy Potok, Wiewiórczy Skok Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Ślimacza Muszla* [NPC] Ojciec: Ostowy Kolec* [NPC] Trwałe urazy: brak lewego oka
Kocur ma umaszczenie czarne srebrne pręgowane. Jego futro jest długie jasnoszare z ciemniejszymi pręgami oraz trochę jaśniejszą szyją, pyszczkiem i brzuszkiem. Uszy ma długie, a pozostałe oko złotawe. Kwiat jest duży wzdłuż, wszerz oraz wzwyż, jak taki potężny klocek. Od kiedy zaczął trening jego mięśnie się uwydatniły i syn Ślimaczej Muszli zrobił się silniejszy, a do tego wygląda całkiem pokaźnie już z daleka.
Kwiat w dalszym ciągu jest precyzyjny, punktualny i obowiązkowy, jednak z czasem intensywność tych cech zaczęła opadać i stanęła na chyba całkiem znośnym dla innych poziomie. Po tym co zrobił mu Czarna Łapa, po zaginięciu matki i śmierci ojca, syn Ślimaczej Muszli wyciągnął trochę lekcji z życia po swojemu. Przede wszystkim uznał, że te wszystkie trudności, które los rzucał mu pod nogi miały na celu zahartować jego ducha aby Kwiatka nic nie mogło odciągnąć od celu, który ten sobie postawi. Zaczął też wierzyć, że świat urządzony jest w sposób racjonalny i że z każdej sytuacji można wyjść w jakiś sposób pozytywnie jeśli tylko się o to postara, a on po prostu w przeszłości popełniał błąd za błędem przez swoje narwaństwo i dlatego tak skończył jak skończył. To sprawiło, że się uspokoił i bardziej myśli o swoich słowach, jednak nie sprawiło że stał się milszy niż wcześniej. Jeśli chodzi o intensywność upartości co do jego przekonań to w tym przypadku nic się nie zmieniło, tak samo z jedzeniem.