Kotka wygląda jakby miała zaraz złamać się w pół, albo polecieć w powietrze przy najlżejszym podmuchu powietrza. Od zawsze była szczupła. Wystrzeliła też w górę. Może poszczycić się wysokim wzrostem jak na kotkę w jej wieku. Przerosła już niektórych wojowników. Ma długie i chude jak patyki łapy. Wąż posiada długie, eleganckie futro, a efekt dopełnia jej dorodny ogon. W nocy kamufluje się wręcz idealnie. Jej czarne futro jej w tym pomaga. Jak dotąd wygląda całkiem miło i niewinnie, prawda? Błąd. Już na pierwszy rzut oka na jej pyszczek można połapać się w tym, w co się pakuje. Kotka często się krzywi, a jej pyszczek zdobi wtedy malowniczy grymas niezadowolenia, ewentualnie kamienna maska spokoju i obojętności. Chodzi wszędzie jakby jej się spieszyło, machając przy tym ogonem i ciskając pioruny swoimi zielonymi oczyma. Głos też ma niezły. Jej wrzaski niosą się po obozie całkiem nieźle.
Wredna, sarkastyczna, drażliwa egoistka ~ KP
Dałoby się zrobić mi jakiegoś avka? Jak na razie ni za bardzo ogarniam jak takowe robić owo
Mistrz: Lśniąca Sadzwka Płeć: Kocur Matka: Burzowy Pomruk Ojciec: Drżący Głos Partner: just be friends
Pręgi na jego długiej brązowej sierści są rozproszone i wyraźniej zaznaczone wyłącznie na łapach oraz mordce, przez co wydaje się odrobinę rudawy. Od czoła aż po koniec puchatego ogona ciągnie się szeroka czarna smuga. Upstrzony jest również białymi nierównomiernymi plamami. Jedna z nich znajduje się na mordce - omijając brodę i okolice wibrysów. Kolejna zaczyna się od klatki piersiowej po brzuch, do tego dochodzą także nierównomierne skarpetki - dłuższe z przodu i krótsze z tyłu.
Całkiem przeciętny z postury - niezbyt umięśniony, ani smukły. Jedynie długie łapki świadczą o tym, że wyrośnie na jednego z wyższych Wichrzaków. Dba o to, aby zawsze dobrze się prezentować, nie lubi gdy jakiś kłaczek zbytnio odstaje. Największą jego zmorą są jaśniejsze kosmyki wystające z trójkątnych uszu. Na pyzatej mordce znajduje się ciemno-różowy nosek, a okrągłe oczka są o barwie morskiej zieleni.
Igła obok nieśmiałości to nawet nie stał. Aż dziw bierze, że to wygadane kocię jest synem jąkającego się wojownika. Jest nad wyraz ciekawski i koniecznie musi wiedzieć wszystko. Wszyściuteńko. Od tego kto był danego dnia na patrolu, aż po to kiedy ostatni raz Gwiazda postawiła klocka. Nie poznał jeszcze granicy gdzie zaczynają się tematy, o których nie powinno się mówić głośno i korzysta ze swojego kocięcego przywileju, żeby pleść co mu ślina na język przyniesie. Jeśli ktoś będzie miał nieszczęście paść jego ofiarą, to z pewnością będzie skazany na wysłuchanie całego monologu odnośnie osobistych przeżyć i przemyśleń kocurka. No i nie uniknie także pytań - niektórych z pewnością całkiem niewygodnych. Należy unikać dzielenia się z nim tajemnicami, bo jak nic rozpowie je po klanie niczym papuga.
Tak naprawdę nikt nie powiedziałby, że Kolec jest synem Zaćmionego Księżyca i Lodowej Skóry. Toż to smukłe, łapki jak patyki, wysoki, jeden z "tych najwyższych", zdradza go jedynie długowłosa szata w pięknym niebieskim odcieniu. Posiada również długi ogon, którym uwielbia majtać na boki ukazując jeszcze bardziej jego długość. Możnaby chociaż mieć nadzieję, że oczy powiedzą czyim jest potomkiem, ale nic bardziej mylnego, ani żółte jak u matki, ani też szare jak u papy, tylko duże, zielone oczęta, którymi nie raz przeszywa innych na wskroś przyglądając się intensywnie. Nic nadzwyczajnego, to co może go wyróżniać od reszty innych kotów (oprócz wzrostu) jest to, że lewe ucho ma nieco zdeformowane, ukazując tym samym nienaturalny kikut. Blizna po lewej stronie karku
No i tutaj wychodzi szydło z worka. Co prawda po wyglądzie kocura nic nie widać, ale charakter mówi sam za siebie, że to syn Lodowej Skóry. Aż czuć bijącą od niego szarmancję i opanowanie. Nie do końca wie jak się obchodzić z innymi kotami. Oznacza to tyle, że mówi wszystko co pomyśli, nie dbając o takie rzeczy jak takt. On po prostu nie jest świadomy czy kogoś obrazi czy wręcz przeciwnie, po prostu nie potrafi zbytnio funkcjoniwać w społeczeństwie. Mimo to nie stroni od towarzystwa, ba, bardzo lubi przebywać wśród innych kotów, nieraz dziwiąc się jacy to niektórzy potrafią być nieprzewidywalni. Postawił za cel żyć pełnią życia, po tym jak prawie umarł z powodu choroby. To co może nieco przypominać go do matki to chęć niesienia wszystkim pomocy, kocurek jest strasznie empatyczny, bo za każdym razem jak widzi kota w potrzebie to przypomina sobie siebie samego kiedy to on potrzebował pomocy.
No hejaszka |D
Próbuje ogarnąć w avki, ale jak na razie idzie mi to tak marnie, że tymczasowo bardzo ładnie proszę o pomoc >.<
I na niektórych aby było bardziej widać, że oczęta są zielone, ale to tylko tak dodatkowo jeśli komuś by się jakoś super chciało :>
CauseI'monlyas tall As myheartwill let mebe And im only assmallas the worldwill make meseem And w h e nthe goinggets rough And i feel like i may fall I'lllookon thebright side ▼ I’mroughlysixfeet tall
Niewiele łączy go z kociakiem, którym był kiedyś... choć czy na pewno? Bardzo urósł, już teraz widać, że w przyszłości będzie się zaliczał do najwyższych kotów w Klanie Gromu, jako, że przerasta większość swych rówieśników o głowę. Jego błękitnoszare oczy przybrały kolor czystego złota, wspaniale współgrającego z krótkim, płomiennorudym, pręgowanym futrem. Nos i opuszki łap kocura mają obecnie brzoskwiniowy odcień, natomiast za długie pazury, nadal tak ostre i długie jak kiedyś, których terminator nadal nie potrafi schować do końca. Bardzo zeszczuplał, nie został na nim nawet ślad kocięcego tłuszczyku, jego sylwetka składa się teraz z samych mięśni.
Rudzielec generalnie prawie się nie zmienił. Odwaga i ciekawość są u tego kocura dominującymi cechami, tak jak kiedyś. Jest też jeszcze ambitniejszy niż dotąd, a to w połączeniu z pewną dozą bezwzględności, jakiej nabrał, sprawia, że może być... niebezpieczny. Złotooki nabrał jednak pewnej powagi i rzadko myśli o zabawie, skupiony na treningu. Interesuje się kotkami, wobec, których jest szarmancki i ujmująco grzeczny; lubi flirtować.
Skupia się głównie na sobie i swoich pragnieniach, nie dbając za bardzo o innych, choć dla członków rodziny i kotów, które są mu bliskie, może zrobić wyjątek.
Nie obchodzą go zasady i jest gotów łamać wszelkie zakazy, jeśli może to posłużyć jego celom. Uwielbia przygody i ryzyko, jest też wytrwały i łatwo się nie poddaje. Bywa uparty i gdy wyznaczy sobie cel, dąży do niego nie zważając na trudności. Wiele szalonych pomysłów przebiega przez jego umysł i dużo dzikich marzeń czeka na spełnienie.
A ja ponawiam swoją prośbę o przycięcie :dymek: https://i.imgur.com/UsMTzYk.jpg https://www.cat-world.com...17/06/tabby.jpg
A w przypadku tego pana proszę o przycięcie i zazłocenie mu oczu.
Tak samo w jej przypadku, będę wdzięczna za przycięcie na avatar i zrobienie pięknych, błękitnych oczu.
Dmuchawiec mocno wdał się w matkę dziedzicząc jej nieczęsto spotykany typ urody, w tym charakterystyczny pyszczek i olbrzymie, odstające uszy. Jego krótkie, rude, cętkowane futerko jest zawsze czyste, ponieważ kocurek obsesyjnie je wręcz czyści. Sylwetka kociaka jest smukła, Dmuchawiec jest strasznym chudzielcem o dłuższych łapkach i przydługim, wąskim ogonku. Ślepia rudzielca nie wyzbyły się jeszcze niebieskiego, kocięcego koloru, jednak w przyszłości przybiorą szaro-żółtą barwę. Jego białe wąsiki są całkiem proste.
Syn Cichego Strumyka odziedziczył chyba po matce coś więcej niż wygląd gdyż kocurek jest niezwykle... właśnie cichy. Jak na kociaka rudzielec jest wycofany, woli raczej siedzieć u matczynego boku, niż prowadzić rozległe eskapady po całym obozie. Oczywiście zdarza się mu wytknąć nos poza kociarnię, lecz tylko kiedy matula lub ojciec wyrażą aprobatę dla jego pomysłów. Dmuchawiec jest prostym kotkiem, nie pojmuje metafor, większość, a właściwie prawie wszystko bierze bardzo dosłownie. Jego milczący charakter sprawia, że jest niezwykłym słuchaczem. Raczej nie szuka towarzystwa poza rodzeństwem i rodzicami, ciężko mu nawiązać jakiekolwiek kontakty z resztą klanu. Kocurek nie pokazuje swoich emocji, wszystko trzyma w sobie, zbierając każdą kroplę w czarze, która pewnego dnia może się przeleje, lecz kiedy ten dzień nadejdzie, nie wie nikt.
Sikorcza Łapa [KW] | Pokrzywa [KC]
Hejka szybka prośba o przycięcie i ramkę, będę mega wdzięczna
≡.1 0, 0 0 0ENEMIES .W A I T.ATMY DOOR.≡ I waitf o rfreedomsoon,can't take muchmore I.F E E L.THE WHOLE EARTH SHAKE_____ ___________BROUGHTTO MY .K N E E S although10,000strong,I shallbe free I.s h a l l.befree______________ _______________Ishall be .f r e e
Jaskier jak na młode Trawiastej Polany i Wietrznego Dnia przystało jest mały, jednak w przeciwieństwie do rodziców już teraz ma dość długie łapki. Sierść kotka jest niebieska ticked z białymi znaczeniami na żuchwie i szyi, częściowo przechodzącymi na brzuch oraz na łapkach. Szare futerko znaczą ciemniejsze pręgi. Widać je szczególnie na głowie, łapach i ogonie. Oczy Jaskra są szaroniebieskie (z czasem przybiorą różne kolory- niebieski i jasnozielony). Różowy nosek jest wyraźnie zaznaczony czernią wokół. Pyszczek zwieńczają pokaźne wąsy.
Trawiasta Polana jest dość opiekuńcza, ale dba o samodzielność swoich pociech. Jaskier nie sprawia problemu i jest raczej grzeczny, raczej ponieważ tak naprawdę większość czasu spędza na przechadzkach po kociarni, starając się nie zwracać zanadto uwagi. Trudno powiedzieć czy swoim zachowaniem wdał się w mamę czy raczej w ojca. Na razie z podziwem obserwuje dorosłe koty i przygląda się przyrodzie. Pora nowych liści to doskonały moment na podziwianie natury!
Mleko [KC]
Czy ktoś podjąłby się operacji na tym avatarze?? https://www.instagram.com/p/B05jGZsJON2/
Oczko wymaga pomocy, jedno ma barwę niebieską. Dawno mnie tu nie było, a kociak podrósł (w przeciwieństwie do obrazka)
przepraszam najmocniej, ale z uwagi na okropną formę natury psychicznej Jaskierek będzie nieco mniej obecny
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Jaskier napisałxCzy ktoś podjąłby się operacji na tym avatarze?? https://www.instagram.com/p/B05jGZsJON2/
Oczko wymaga pomocy, jedno ma barwę niebieską. Dawno mnie tu nie było, a kociak podrósł (w przeciwieństwie do obrazka)
W Twoim wyglądzie w kp i w profilu oraz w tym poście powinno być sprecyzowane, czy niebieskie jest lewe, czy prawe oko.
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Płomienna Łapa: pierwsze zdjęcie to kociak, na dodatek z nienaturalnie edytowanym kolorem futra (nie, rude koty tak nie wyglądają), ostatnie - na ten moment nie posiadasz burej postaci. https://imgur.com/a/BNyxPsr
Jaskier: sprawdziłam Twój wygląd i nie tylko nie zgadzają się oczy, ale i umaszczenie. Ten kot jest tygrysio pręgowany, podczas gdy Twoja postać to ticked.
Jaskier jak na młode Trawiastej Polany i Wietrznego Dnia przystało jest mały, jednak w przeciwieństwie do rodziców już teraz ma dość długie łapki. Sierść kotka jest niebieska ticked z białymi znaczeniami na żuchwie i szyi, częściowo przechodzącymi na brzuch oraz na łapkach. Szare futerko znaczą ciemniejsze pręgi. Widać je szczególnie na głowie, łapach i ogonie. Oczy Jaskra są szaroniebieskie (z czasem przybiorą różne kolory- niebieski i jasnozielony). Różowy nosek jest wyraźnie zaznaczony czernią wokół. Pyszczek zwieńczają pokaźne wąsy.
Trawiasta Polana jest dość opiekuńcza, ale dba o samodzielność swoich pociech. Jaskier nie sprawia problemu i jest raczej grzeczny, raczej ponieważ tak naprawdę większość czasu spędza na przechadzkach po kociarni, starając się nie zwracać zanadto uwagi. Trudno powiedzieć czy swoim zachowaniem wdał się w mamę czy raczej w ojca. Na razie z podziwem obserwuje dorosłe koty i przygląda się przyrodzie. Pora nowych liści to doskonały moment na podziwianie natury!
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Tyle że oba niebieskie pręgowane koty w tej galerii nie są tickedami: koty ticked nie posiadają pręgowania na grzbiecie, tylko ciemniejszy nalot, i dlatego napisałam, że umaszczenie się nie zgadza. Mogę zrobić z tych zdjęć, bo pręgowany grzbiet jest słabo widoczny, tylko że wciąż:
Zajęczy Sus napisałxW Twoim wyglądzie w kp i w profilu oraz w tym poście powinno być sprecyzowane, czy niebieskie jest lewe, czy prawe oko.
Widzę, że w kp masz poprawione, ale ta informacja powinna znaleźć się także w profilu (zwłaszcza że kot w takim wieku nie jest już kociakiem i ma już wybarwione oczy).
Anyway: https://imgur.com/a/eisCQ7h
Nie mogłam czegoś tam ładnie wykadrować, więc podmieniłam. No i oczy mi średnio wyszły, sorki XD
Jaskier jak na młode Trawiastej Polany i Wietrznego Dnia przystało jest mały, jednak w przeciwieństwie do rodziców już teraz ma dość długie łapki. Sierść kotka jest niebieska ticked z białymi znaczeniami na żuchwie i szyi, częściowo przechodzącymi na brzuch oraz na łapkach. Szare futerko znaczą ciemniejsze pręgi. Widać je szczególnie na głowie, łapach i ogonie. Oczy Jaskra są szaroniebieskie (z czasem przybiorą różne kolory- niebieski i jasnozielony). Różowy nosek jest wyraźnie zaznaczony czernią wokół. Pyszczek zwieńczają pokaźne wąsy.
Trawiasta Polana jest dość opiekuńcza, ale dba o samodzielność swoich pociech. Jaskier nie sprawia problemu i jest raczej grzeczny, raczej ponieważ tak naprawdę większość czasu spędza na przechadzkach po kociarni, starając się nie zwracać zanadto uwagi. Trudno powiedzieć czy swoim zachowaniem wdał się w mamę czy raczej w ojca. Na razie z podziwem obserwuje dorosłe koty i przygląda się przyrodzie. Pora nowych liści to doskonały moment na podziwianie natury!
Mleko [KC]
Zajęczy Sus napisałxTyle że oba niebieskie pręgowane koty w tej galerii nie są tickedami: koty ticked nie posiadają pręgowania na grzbiecie, tylko ciemniejszy nalot, i dlatego napisałam, że umaszczenie się nie zgadza. Mogę zrobić z tych zdjęć, bo pręgowany grzbiet jest słabo widoczny, tylko że wciąż:
Zajęczy Sus napisałxW Twoim wyglądzie w kp i w profilu oraz w tym poście powinno być sprecyzowane, czy niebieskie jest lewe, czy prawe oko.
Widzę, że w kp masz poprawione, ale ta informacja powinna znaleźć się także w profilu (zwłaszcza że kot w takim wieku nie jest już kociakiem i ma już wybarwione oczy).
Anyway: https://imgur.com/a/eisCQ7h
Nie mogłam czegoś tam ładnie wykadrować, więc podmieniłam. No i oczy mi średnio wyszły, sorki XD
Kocica przede wszystkim schudła. Jest absolutnie przeciętnej sylwetki na ten moment. Jej łapy nadal są masywne i dosyć umięśnione. Ogon kocicy nie urósł od jej terminatorskiego życia i nie stał się nagle długi. Nadal jest dosyć krótki, lecz nikt jej go nie odgryzł, więc jego długość jest dosyć rozsądna. Głowę ma okrągłą i pełną. Tak samo miłą dla oka jak wiele księżycy temu. Pysk za to ma dosyć drobny z różowym noskiem niczym guzikiem. Oczy są w głębokiej i ciepłej barwie zieleni, które przybierają jeszcze cieplejszy ton dzięki charakterowi kocicy. Uszy stojące zawsze do góry są raczej niewielkie. Jej futro nie odstaje już jak w przeszłości. Dalej gęste i krótkie, zawsze przylega do ciała ułożone. Może czasem w niektórych miejscach gdzie nie domyje się Kropelka lekko odstaje. Barwę dalej ma niebieską rozjaśnioną na lekko kremowy odcień na brzuchu, szyi, łapach ogonie i pysku oraz przeplataną tygrysimi pręgami a jakże niebieskimi. Na dolnej wardze posiada bliznę.
Jasna Kropla jest niczym oaza spokoju. Zawsze spokojna, pogodna. Po obozie chodzi zawsze z wysoko uniesionym ogonem i pogodnym uśmiechem. Podczas rozmów zachowuje opanowany ton głosu. Samo wymienianie zdań z innymi jest czymś co bardzo lubi. Nie przepada za byciem samemu. Bez przyjaciół czułaby się bardzo szybko samotna i przybita. Jej życiowym mottem jest nie martwić się. Kropelka słynie z szybkim radzeniem sobie z przykrymi wydarzeniami w jej życiu. Owszem na początku będzie mieć parę nieprzespanych nosy, ale nie wiele księżycy później wraca do normalności. Klan Cienia jest dla niej ważny, wypełnia swoje obowiązki jak najbardziej przykładnie. Uwielbia polować, co często widać po tym, że w tym celu potrafi w ciągu dnia wyjść parę razy. Nie przesadza już z tym jednak, bo kiedyś była niemożliwą pracoholiczką. Nie jest za bardzo ambitna, nie marzy jej się być podziwianą czy posiadać wysoką rangę. Od młodych lat uwielbiała być w cieniu i nie wystawać z szeregu. Jej największym marzeniem od księżycy terminatroskich jest po prostu założyć kochającą się rodzinę. Tyle jej do życia potrzeba. Bliscy, których może kochać.