Logo Artemidy
Błyszczące Głazy
Prawdopodobnie powinien odpoczywać, ale cieszył się, że Zachód wyciągnęła go poza obóz. Miał przed sobą całą noc na regenerację, a jednak potrzebował teraz towarzystwa, żeby za bardzo nie myśleć o tym, że Rzeka tajemniczo straciła kolejnego przywódcę, a teraz tę rolę miał przejąć jego uczeń. Był przekonany, że Łabędź sobie poradzi - ale tak samo był pewien Ćmy, a Kos wyglądała na zdeterminowaną, gdy powróciła z Szepczącej Sadzawki, więc już nie wiedział czy może ufać swojemu osądowi.
- Mnie przywódcą? - Zaśmiał się głośno. - To byłby dopiero zwrot akcji! Jednak, szczęśliwie, Łabędź jest godnym rywalem, bo był w Sadzwce dokładnie tyle samo razy co ja! - Zauważył. Normalnie nie pamiętałby takich rzeczy, ale akurat to nie było zbyt trudne - głównie dlatego, że na jednej byli wspólnie i ciężko było o niej zapomnieć.
Zareagował uśmiechem na tyknięcie ogonem i odwdzięczył się tym samy, zanim usiadł obok niej.
- W porządku. Cieszę się, że idę z Łabędziem i, że to będzie akurat on, ale mniej, że w ogóle ta wyprawa musi mieć miejsce. Porobiło się co? Moja mama rządziła tyle księżyców, a teraz nie mieliśmy jednego przywódcy nawet przez obieg pór. - Potrząsnął gwałtownie łbem. Przywódcze sprawy zawsze były domeną Ćmy i Kornik nigdy by się nie spodziewał, że będzie kiedykolwiek musiał o nich myśleć. Chociażby w ten sposób, by oceniać czy nowy kandydat jest adekwatny, czy nie.
I took my love, I took it down
Climbed a mountain and I turned around
And I saw my reflection in the snow covered hills
'Til the landslide brought it down
Oh, mirror in the sky

What is love?

Can the child within my heart rise above?
Can I sail through the changin' ocean tides?
Can I handle the seasons of my life?

LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zmierzchowa Łapa przyprowadziła tutaj brata z kilku powodu. Przede wszystkim rzadko ktoś tędy przechodził. Mogli zatem swobodnie porozmawiać. O wszystkim, jeśli Wilk miał takie życzenie. Gdyby kocur wolał milczeć, to też dobrze. W końcu towarzyszył im dźwięk Grzmiącej Rzeki. Poza tym kamienie stanowiły ładny widoczek. Szczególnie, gdy pokrywały je kropelki wody. Przy słońcu mieniły się niczym rosa o świcie. Zresztą brat mógłby wejść sobie wyżej. Stamtąd zobaczyłby całe tereny Klanu Rzeki. Tymczasem koteczka stanęła pod jedną ze skał. Chciała po prostu odświeżyć futro za pomocą drobnej mżawki znad wody.
-Chciałam przyprowadzić Ciebie tutaj, bo stąd jest najlepszy widok. Jak wejdziesz wyżej, to zobaczysz wszystkie zakątki Klanu Rzeki. Wiesz Wilku... Cieszę się, że Ciebie widzę. Czy jesteś zadowolony z powrotu? Pytam tak po prostu. Bardziej jako siostra niż rzeczniaczka. Nie zamierzam Ciebie oceniać czy ganić. Jestem wdzięczna Gwiezdnym, że choć raz skrzyżowali nasze drogi.- Koteczka zwróciła swoje złote ślepia w kierunku Wilka. Wiedziała, że zaszła w nim ogromna zmiana. Zdradził go przede wszystkim zapach. Pachniał inaczej niż dawno, dawno. Zresztą, gdy wrócił, wyczuła także woń dwunogów. Księżycowe Jezioro pachniała podobnie, gdy wróciła. Wtedy im opowiedziała co i jak. Tylko Mama miała naturę wojowniczki. Natomiast Zmierzch rozumiała, że każdy kot miał własny cel w życiu.

/Wilk
Wszystko to co mam, wszystko to co mam
To ta nadzieja, że życie mnie poskleja
꧁ ⸺ Dziś odchodzę sam, dziś odchodzę sam ⸺ ꧂
Już nie zawrócę to wszystko dziś porzucę
[Obrazek: daxdroa-2ccdfe35-a1eb-43d6-b995-c12d5625...KDznukhydM]
Ja się zarzekam, uciekam dość mam przeznaczenia
[ Po co zwlekać, czekać gdy się nic nie zmienia ]
Moja mama, mówiła ostatnia umiera nadzieja...
[Obrazek: Zmierzch.png]
LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Monolog. A może przemowa? Nie mógł być pewien, do której kategorii to przypiąć. Nie był pewien, czy powinien ufać siostrze w czymkolwiek, bo co z tego, że powie parę słów? Każdy to potrafił. Był tego idealnym przykładem. Patrzył się na nią w ciszy i coraz bardziej żałował pójścia z nią gdzieś, ckliwe rodzinne momenty... Chyba nie był na to gotowy. Ani chętny.
– Mhm... Jest jak jest. Nie jestem zły, że tu jestem – odpowiedział szczerze. Tak naprawdę był zawiedziony i beznadziejnie zdołowany z dnia na dzień, a to było coraz gorsze – przytłaczające i niesmaczne. Pozostawiało ten nieprzyjemny posmak w gębie i nie chciało odejść. – Ekhm – odchrząknął. – Robisz coś ciekawe w całym Klanie, czy codziennie zawsze to samo? – zapytał zmieniając temat i chcąc dowiedzieć się czegoś, bo tak w sumie nie interesował się tym na tyle, a też trudno było o to pytać nie wychodząc na idiotę. Wystarczyło mu, że każdy go za takiego uważał, nie potrzebował więcej.
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
10
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zmierzch nie potrzebowała wiele do szczęścia. Najważniejsze, że Wilk jednak z nią rozmawiał. Co prawda trochę inaczej wyobrażała sobie ten moment. Mimo wszystko od czegoś trzeba zacząć. Pewnie dlatego też kotka nie zamierzała drążyć tematu powrotu brata. Wyszła z założenia, że kiedyś jej opowie większość. O ile oczywiście zechce. Tymczasem Wilk zadał kilka pytań, które wyraźnie ożywiły kotkę. Lekko poruszyła uszami, jednocześnie przekrzywiając delikatnie łepek.
-Obowiązki się powtarzają, ale każdy dzień potrafi być inny. Jako Terminator masz szkolenia pod okiem Wojownika. Pomagasz też starszym, matkom z kociakami czy wykonujesz drobne zadania. Można poznać kogoś ciekawego albo ćwiczyć nabyte już umiejętności.- Kotka starała się mówić konkretnie. Jednak ona to lubiła. Zapewne polowanie, patrolowanie czy wymiana mchu nie zabrzmiały by tak ciekawie dla Wilka. Zresztą zawsze mógł podpytać. Chętnie opowiedziałaby wszystko, ale nie chciała wyjść na przemądrzałą.
Wszystko to co mam, wszystko to co mam
To ta nadzieja, że życie mnie poskleja
꧁ ⸺ Dziś odchodzę sam, dziś odchodzę sam ⸺ ꧂
Już nie zawrócę to wszystko dziś porzucę
[Obrazek: daxdroa-2ccdfe35-a1eb-43d6-b995-c12d5625...KDznukhydM]
Ja się zarzekam, uciekam dość mam przeznaczenia
[ Po co zwlekać, czekać gdy się nic nie zmienia ]
Moja mama, mówiła ostatnia umiera nadzieja...
[Obrazek: Zmierzch.png]
LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
***

Wciąż w składziku nie było wszystkich ziół, wciąż trochę tego brakowało. Cis nie lubił zbierać ziół w tak zimne pory, bo niemalże zawsze wiązało się to z marnymi zbiorami, ale musiał, nie miał wyboru. Ziewnął więc przeciągle, kiedy z rana czmychnął przez wyjście z obozu. Jednocześnie nie chciał iść jakoś daleko z prostego powodu - to były jego pierwsze samodzielne zioła, bez pomocy. W razie jakiegokolwiek niebezpieczeństwa miał krótką drogę ucieczki i to był wystarczająco dobry powód, by wybrać jednak Błyszczące Głazy.
LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Późna pora opadających liści z pewnością nie była najlepszą na takie poszukiwania, choć wciąż lepszą niż Nagich Drzew. Nikt nie powinien się dziwić jakoś specjalnie jeśli nic nie znajdzie chociaż...? Niezupełnie tak było w przypadku Cisowej Gałązki, bowiem najpierw dotarł do niego okropnie ostry zapach, jakby kwaśny. Niedługo później mógł dostrzec dziwny drewniany przedmiot jakby złożony z dwóch części, jedna była okrągłym czymś, trochę przypominała połówkę skorupki od orzecha, zaś druga zwykłym patykiem. Na środku okrągłej części widniały dziwne zielonkawe cosie, jakby trawa? Ale jaśniejsza, bardziej brązowa no i przede wszystkim śmierdząca...


LVL 4 165 / 300
MedLVL 0 24 / 100
15
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie zajęło mu długo znalezienie... czegoś. Zmarszczył brwi, widząc drewniane, nieznajome coś, a zaraz potem zmarszczył i nos, gdy śmierdząca woń go dopadła. Kichnął, kręcąc głową. Nie, zdecydowanie mu się nie podobało. Przyjrzał się nieco bliżej zielonej zawartości, ale... nie, nie wyglądało jak nic, co mogłoby się przydać w Królikarni. Zresztą, śmierdziało tak, że żal było podawać to coś pacjentom. Wykopał płytką dziurę, wrzucając tam ohyctwo, a potem zakopał, tak, by nie musiało drażnić jego ciemnego nosa. I ruszył dalej.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Po krótkiej chwili marszu, podczas której mógł podziwiać jakże wspaniałe krajobrazy przemoczonego lasu udało mu się znaleźć zielone, włochate łodygi zwieńczone niebieskimi kwiatami. Wokół unosił się charakterystyczny zapach ogórków, co za tym idzie - z pewnością był to ogórecznik... O ile Cisowa Gałązka wiedział co to za zioło. W końcu wszystkiego należy się spodziewać.


LVL 4 165 / 300
MedLVL 0 24 / 100
15
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ba, OCZYWIŚCIE, że wiedział co to za zioło. ogórecznik był jego zdecydowanie top jeden ziołem, bo używał go niemalże zawsze, zawsze miał je pod nosem i gdyby miał nazywać jakoś swoją ulubiona rzecz, to właśnie tak, byłaby ogórecznikiem. Razem z pajęczyna i łopianem tworzyli jego prywatną, świętą trójce, choć odnalezione zioło zawsze było na miejscu pierwszym (nie powiedział tego innym listkom, nie chcąc, by się obraziły). I chociaż miał go dużo w składziku, uznawał zasadę, że im więcej tym lepiej, dlatego też zebrał charakterystycznie pachnące listki.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz

Na całe szczęście znał, co oznaczać mogło tylko jedno - czas na zbieranie. Podchodząc do rośliny nie miał jednak zbyt dużo szczęścia, bowiem wdepnął kałużę mocząc sobie dość mocno łapki oraz część brzucha! Zaraz po tym przyszedł czas na zbieranie, które nie było jakoś super mega owocne, ale! wcale nie było aż tak źle. Po trochę dłuższej chwili kocur miał już siedem liści ogórecznika.

+ 7 liści ogórecznika
+14 medexp


LVL 4 165 / 300
MedLVL 0 24 / 100
15
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Skrzywił się, czując, jak nieprzyjemnie zimna kałuża pryska na jego brzuch i łapy. Kichnął tez przy tym, mając jednak nadzieję, że tym samym nie nabawi się przeziębienia. Nie miał czasu teraz na przeziębienie. Zebrał to, co udało mu się zgarnąć, po czym zakopał w charakterystycznych dołku i ruszył dalej.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz

Niestety Cis chwilowo wyczerpał limit szczęścia na zioła, a tym bardziej ulubione zioła. W okolicy nie było już więcej ani ogórecznika, łopianu czy pajęczyny, ale również innych medykamentów. Chociaż! Najgorzej nie było, w końcu nie spotkał też już więcej różnych dziwnych przedmiotów.


LVL 4 165 / 300
MedLVL 0 24 / 100
15
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nic, nic, nic. Niefajnie. Dreptał dalej, analizując każdy najmniejszy krzaczek, kupę śniegu, krzewy czy gąszcze, wszystko, gdzie mogły kryć się potencjalne zioła. Nie szukał niczego konkretnego, ale chciał znaleźć jak najwięcej. Cokolwiek miałoby to być.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz

A co gdyby tak... dużo zwierzyny? Dobra nie dużo, ale jeden drozd to zawsze byłoby coś! Właśnie kawałek dalej przed rzecznym medykiem wylądował brązowawy ptaszek wylądował zaraz przy brzegu i zaczął powolutku popijać wodę, co jakiś czas się rozglądając. Póki co nie zauważył liliowego kocura, więc była szansa na schwytanie go.


LVL 4 165 / 300
MedLVL 0 24 / 100
15
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jego oczy zaświeciły. Czy chciał polować będąc na ziołach? Teoretycznie nigdzie mu się nie śpieszyło, a śniadanie przyfrunęło samo... Ale nie. Ziół, szukał ziół. Swoją drogą, Błyszczące Głazy przestały być dla niego jakkolwiek atrakcyjne, uznał więc, że znajdzie sobie lepsze miejsce do szukania.

zt
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości