Przeciętnego wzrostu wiotka i mizerna niebiesko-kremowa szylkretka z bielą. Krótkie futro jest tygrysio pręgowane. Ślepia w złoto-zielonej barwie z intensywniejszą pomarańczową zewnętrzną aureolą.
Upór i wytrwałość to dwie cechy, którymi można idealnie opisać Gadożer. Dzięki tym oto cechom przetrwała, coś, po czym większość kotów mogłaby się załamać. Tak samo jak matka lubi mieć kontrolę nad sytuacją, w której się znajduje. Lubi mówić, a właściwie dyskutować na różne tematy roztrząsać je i składać w inną całość całą dyskusję, ale tylko z odpowiednimi kotami oczywiście. Sprawia to że gdy ktoś usłyszy taką dyskusję, może od razu stwierdzić, że kocica jest zmienna jak wicher, co chwila, zmieniając stronę, którą argumentuje lub podważa. Tak jednak nie jest, Gadzina takie dyskusje traktuje jak swego rodzaju umysłowe wyzwanie, a nie wybór strony. Nie potrafi jednak odnaleźć się w kontaktach między kocich. Lubi, a jednocześnie boi się swobody, którą zyskała wraz z wyjściem z lecznicy. Jest aż nazbyt świadoma własnej delikatności, większość jej kompleksów opiera się w końcu na tym, że nigdy nie doścignie zdolności innych kotów w swoim wieku. Kompleksy te przejawiają się w zazdrości. A Gadzina zazdrości wielu rzeczy. Jeśli jednak chodzi o sprawę dla siebie ważną, jest skłonna zignorować własną delikatność, narażając się przy tym własnemu organizmowi. Jeśli chodzi o bardziej pozytywne cechy Gada, to na pewno jest to jej cierpliwość i niechęć do oceniania. Najgorszy jest jednak z pewnością jej strach przed powrotem choroby, jak gdyby czaiła się ciągle gdzieś, tylko czekając, by wysłać ją do lecznicy na kolejne długie księżyce.
głuszec [wicher]
chce być ostatni!, chyba że komuś na tym bardzo zależy
And if I hadtheanswersId havewrittenthemout ⸺〔SoIcouldtellyouwhat to doand what this thing is about〕⸺ But allIveeverlearnedcomessecond hand And I darenotpreach whatIdontunderstand YOUandIwe share the same disease ꧁Cover up,compromisewhat we grieve ꧂
Księżyce: 108 Mistrz: Rogaty Cios Płeć: trans kocur Matka: trawiasta polana Ojciec: wietrzny dzień Partner: [primadonna girl playing in the background]
Księżyce: 108 Mistrz: Rogaty Cios Płeć: trans kocur Matka: trawiasta polana Ojciec: wietrzny dzień Partner: [primadonna girl playing in the background]
Przeciętny obserwator z pewnością może popatrzeć na Różę i zacząć zastanawiać się, czemu ten jeszcze zawraca sobie głowę chodzeniem i zamiast tego nie zacznie się po ziemi toczyć - przy jego sylwetce z pewnością byłoby to o wiele bardziej efektywne. Róża za to gdyby to usłyszał, z pewnością śmiertelnie by się obraził. Nie jego winą jest, że Gwiezdni nie pobłogosławili go darem wzrostu! Ale owszem, prawda jest taka, że do najwyższych Róża nie należy, chociaż nie przesadzajmy, mikrusem też nie jest. Ot, średni. Łapki ma krępe a długie, puchate futro nadaje mu wygląd wyjątkowo... okrągły. Gdzieś spomiędzy całego tego futra wyzierają małe trójkąty uszu i całkiem zgrabny pyszczek z piwnymi oczami i nosem, ciemnoróżowym poza jedną jaśniejszą plamką.
Jego futerko to mieszanka trzech barw - białego, kremowego i niebieskiego. Białe są pyszczek, szyja, brzuch i łapy (poza dwoma niebieskimi plamami na obu przednich łapach, tuż nad kryzą oraz jednym niebieskim palcem u lewej łapy). Całą resztę ciała pokrywają dwa pozostałe kolory, mieszając się ze sobą bez większego składu i ładu. Warto przy tym zaznaczyć, że o futerko swoje bardzo dba, ciągle je czyści i układa, w dodatku często tarza się w kwiatkach, by roztaczać dookoła siebie delikatną kwiatową woń.
Tak jak matka jest raczej pogodny i przyjacielsko nastawiony. Nie stroni od towarzystwa innych kotów i lubi ucinać sobie z nimi pogawędki. Jest przy tym bardzo elegancki, czarujący i słodki jak miód. Wszystko pięknie, prawda? No cóż. Głównym problemem Róży jest jego wybujałe ego. Zapatrzony w siebie, uważa się za ósmy cud świata. Oczywiście nie ma zamiaru wyrzucać tego innym kotom - nie każdy może być takim Różą, poza tym takie gorsze koty też są potrzebne. W końcu musi mieć jakieś tło na którym może błyszczeć, prawda? Niestety, nawet jeśli świadomie nie chce robić nikomu przykrości (o ile ten sobie na to nie zasłużył, oczywiście), ma tendencję do traktowania wszystkich dookoła dosyć protekcjonalnie, przez co nie raz zdaża mu się palnąć coś, co przypadkiem obrazi rozmówcę. Czy będzie chociaż gotów dzielnie ponieść konsekwencje swoich akcji? Oczywiście, że nie! Jeśli już ucieknie i spróbuje schować się za kimś, kto może wyciągnąć go z kłopotów. Nie ma przy tym żadnych zahamowań przed przedstawianiem wydarzeń w taki sposób, by zawsze wyjść na niewinnego aniołka.
Jego ojciec chciałby, by Róża został dobrym wojownikiem. I on sam też chciałby nim zostać. Naprawdę! Po prostu jakoś tak wyszło, że księżyce spędzone w lecznicy przyzywczaiły go do leżenia i obijania się i... nie bardzo ma ochotę to zmienić. Lubi nic nie robić i lubi, kiedy inni robią za niego rzeczy. A poza tym bycie wojownikiem wymaga robienia rzeczy, które mogłyby zbrudzić jego idealne futerko a tego znieść już nie może.
czereśniowa gałązka, gorzka łapa [krz]
ja też chcę być jakoś pod koniec. przed ostatni maybe?
bestbelieve imstillbejeweled wheniwalki n t otheroom icanstillmakethewholeplace✰shimmer✰
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Dość rosły kocur o długim, złotym futrze z charakterystycznym czarnym nalotem ciągnącym się od końca grzbietu aż do łap. Nalot przechodzi również na jego puchaty, długi ogon, który mimo, że nieco ciemniejszy, jest biały od spodu. Ma dość mocno bursztynowe oczy. Posiada biel ciągnącą się od nosa i "rozlewającą się" w kryzę. Nieco niżej ma również kolejną plamę bieli, która zakręca aż na tył jego przednich łapek. Po matce odziedziczył dość długie wąsy, natomiast po ojcu, charakterystyczną "M-kę" z pręg na czole. Ma pręgowanie ticked.
Zdecydowanie ogranicza mówienie, szczery do bólu. Ma dość duże ambicje i wymagania wobec siebie, dodatkowo często się przepracowuje. Mimo bycia raczej typem samotnika umie docenić towarzystwo innych. Oddany rodzinie, a tym samym klanowi ponad życie. Dość mocno wierzy w klan gwiazdy i rygorystycznie trzyma się ich zasad.
Słonecznik/Apollo [KW], Gremlin [NŚ], Barwa [KR]
Mój jest raczej mały więc by pasował też koniec - trzeci od końca jeśli nikt nie chce? Ale jak coś to na luzie mogę zmienić bo mi jakoś mocno nie zależy na kolejności ^^
You gotwhatyoubeenaskingfor ★【Yourfantasywheels andeverything you think 】★ Andeverythinkyoufeel ♡⸻ Isalright,alright,ALRIGHT,ALRIGHT,A L R I G H T ⸻♡
Trudno oczekiwać po wysokich rodzicach niskiego kociaka, zatem Kapustka, zgodnie ze wszystkimi zasadami taki nie jest. Wysoki, przeciętnej budowy, wychudzony. Pokryty jest białym, krótkim futerkiem (które po pobycie u dwunogów znacznie zmatowiało) z nielicznymi plamami czerni, z czego najbardziej w oczy rzuca się ta największa, ciągnąca się od nasady do samego czubka ogona. Następnie kleksy na obu piętach tylnych nóg i ten na prawym nadgarstku. Potem prawe ucho i pyszczek, zwieńczony mniejszymi łatkami na brwiach, sprawiając, że Sroczka wygląda na wiecznie zmartwionego bądź zdziwionego, oraz pod osmolonym nosem, dając mu mało eleganckiego, nierównego wąsa z bródką. Całość dopełniają złote, okrągłe oczy, obojętnie patrzące na otaczający zmęczonego wojownika świat.
Minęło JESZCZE więcej czasu, od kiedy Sroczy Ogon był terminatorem i spokojnie żył w Klanie Rzeki, tak odległego dla łaciatego łba. Porwania skutecznie utemperowały kocura, spychając w kąt jego żywiołowość i życzliwość. Wprawdzie nie zmienił się w zgorzkniałego starca, jednak widać znaczącą różnicę. Nieco mniej się udziela, nieco mniej pierwszy wyciąga pierwszy łapę do pomocy, nieco mniej chce zmieniać świat na lepsze. W końcu ile można poświęcać czasu na innych, kiedy samemu ma się na karku strach przed kolejną tragedią? Oczywiście, jeśli ktoś poprosi, to z mniejszym lub większym entuzjazmem pomoże, nie można się jednak spodziewać, że zrobi to z szerokim uśmiechem na pysku. Zwyczajnie wypustoszał, czując skrawki radości jedynie na myśl o Barwnej Wodzie i rodzicach.
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Będę pisać imionami waszych istniejących postaci, bo nie każdy jeszcze ma wybrane.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Żądło to krótkowłosa, czarno-ruda i tygrysio-pręgowana kotka z białymi znaczeniami (około 50%). Pomarańcz przeważa w jej barwie. Jest smukła oraz koścista, a jej tułów jest utrzymany przez kończyny z widocznymi ścięgnami. Na krągłej głowie z zmierzwionymi polikami i oraz skrzywioną żuchwą, znajdują się wąskie i spiczaste uszy. Teraz nabrała mięśni.
Jedna rzecz dręczy Żądło. Nie tęskni za matką. Brakuje jej tej ważnej roli, ale nie pamięta Cyprysowej Łuski. Jakoby dziura. Chciałaby mieć dwojga rodziców, jednak jaka była Cyprys? Czy była ona wzorowa? Jaka ona właściwie była? Skrucha goni kotkę niczym lis króliki.
Jednak to nie była jedyna pogoń. Szylkretka uparcie ściga za swoimi ambicjami! Musi przegonić rodzeństwo w nauce oraz w jak najbliższym czasie zostać Żądlącą Gwiazdą! Odczuwa presję, może wyimaginowaną, że musi dorównać rodzicielce w stanowisku! Nie chce zawieść kotów, które mogą uważać, że ona ma wspaniałe warunki do rozwoju z taką matką! Cztery księżyce to za dużo różnicy! Ma skłonności do zazdrości oraz stara się zbawić świat, nawet jeśli świat tego nie potrzebuje.
Uważaj! Możesz dostać po pysku od córki Żubrzej Gwiazdy! Ma, albowiem ona zwyczaj żreć się z każdym! Spojrzałeś się krzywo? Ho, ho, ho! Za ładnie wyglądasz z tą równomierną sierścią! Sprzecza się już dla zasady oraz nigdy nie przyzna Ci racji. Jest odważna, bo… baza neuronów, jeszcze nie została zaktualizowana. Ten móżdżek właśnie porasta kurzem. Może gdyby trochę pomyślała i uznała, że czas trochę pomyśleć... Jedyna rzecz, jaka ją przeraża to pszczoły, jeśli jakaś zacznie się kręcić dookoła, to kotka wpadnie w szaleńczy taniec!
Przywódczyni powinna zafundować wszystkim w klanie aparaty słuchowe na starość, albowiem decybele wywodzące się od Żądła, zdecydowanie przekraczają normę! Posiada ona bogaty katalog dźwięków. Wszelkie ochy i achy atakują twoje uszy! Kiedy tak wrzeszczy, zdarzy się jej napluć rozmówcy w twarz. Swoje słowa wymawia niewyraźnie oraz szybko.
Czasem luty ostro kuty, czasem w luty same pluty! Chaotyczny ma nie tylko chód, ale także sposób myślenia. Ta jedno mucha koło nosa może sprawić, że kotka rozpęta konflikt na cały obóz. Wszystko to jeszcze wspiera jej otwartość w mowie oraz to, że te świeże zęby stałe nie zawsze zdążą, ugryźć język! Jest raczej lekkoduchem. Zawsze znajdzie jakieś dobre strony. My też takowe znajdźmy oraz miejmy nadzieję, że wyrośnie z tego wszystkiego.
Księżyce: 117 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Błękitna Łapa Ojciec: nieznany Partner: Jodłowa Gałązka Trwałe urazy: brak znacznej części ogona, uraz lewej tylnej łapy (źle zrośnięta po złamaniu), blizna po operacji; blizny po prawej stronie nosa po pazurach
Księżyce: 117 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Błękitna Łapa Ojciec: nieznany Partner: Jodłowa Gałązka Trwałe urazy: brak znacznej części ogona, uraz lewej tylnej łapy (źle zrośnięta po złamaniu), blizna po operacji; blizny po prawej stronie nosa po pazurach
Średniej wysokości kocur o delikatnie przysadzistej budowie. Nie posiada nadprogramowych kilogramów, ale widać, że jest dobrze odżywiony. Krótkie futro Pszenicy ma jednolicie liliową barwę, na którą w kilku miejscach nachodzi biel. Na przednich łapach tworzy króciutkie skarpetki, sięgające niewiele ponad paluszki, na tylnych natomiast biel sięga aż do stawu skokowego. Biała sierść znajduje się również na grzbiecie nosa, po prawej stronie mordki, brodzie oraz szyi i brzuchu. Futro kocurka często bywa przykurzone albo zmierzwione, a najczęściej można zauważyć oba te stany jednocześnie! Porusza się pewnym krokiem, a ogon zakończony białą plamką często jest wysoko uniesiony. Na czubku okrągłego łebka znajduję się para trójkątnych, szpiczastych uszu zakończonych małymi pędzelkami, różowy nosek i długie białe wąsiki. Jego oczy mają bladożółtą barwę.
Wojownik jest bardzo przyjaźnie nastawiony do wszystkich i wszystkiego, w każdym widząc przyjaciela. Wierzy w wewnętrzne dobro, które znajduje się w sercu każdego kota, przez co może wydawać się dość naiwny. Z łatwością odnajduje pozytywy w różnych sytuacjach i nie poddaje się łatwo. Należy do tych, którzy najpierw robią, a później myślą – z pominięciem tej części o myśleniu. Dość swobodnie podchodzi do życia, ale troszczy się o swoich bliskich oraz klan.
Kolczasty Grzbiet, Słoneczna Łapa
Tycia informacja: KP kociaków Róży na razie nie są sprawdzane ze względu na nierozwiązaną sytuację tego, czy będą w Klanie
no i proponuję już pomyśleć o jakichś zastępczych klanowych imionach uvu
DZWONILIod rana, że • W NOCY • mam【 LOT 】 że toBARDZOpilnei właśniemnieCHCĄ • RAKIETA •jużczeka,【 człowieka 】im brak człowiekazgitarą»toWSZYSTKOco MAM
⋆⭒˚.⋆ 🪐 ⋆⭒˚.⋆
Na• ORBICIE •dźwiękprzeszywałNICOŚĆ, agitarygryfbyłMI【 KOTWICĄ 】nadnie i choć na dole ŚWIATto byłŻART toW TYM【 mrowisku 】gdzieś• DALEKO •tam