Logo Artemidy
Syczący Dół
Znał lawendę, przynajmniej z wyglądu. Czuł jej zapach również w lecznicy. Wpierw wziął się za próbę zebrania liści, a następnie kwiatów. Nie wiedział co może się przydać... a zawsze lepiej mieć za dużo niż coś ominąć. Później pójdzie z tym czego nie zna na granicę i zapyta o to Gwiezdny Nurt, bądź któregoś z rzecznych medyków... Wichru wolał unikać.
Tell me ONCE again
• I could have been anyone, anyone else •
Before YOU made the CHOICE for me
[Obrazek: iW1vEek.png]
• My feet KNEW the path •
We walked in the dark, in the dark
I NEVER gave a single THOUGHT
To • where • it • might • lead


LVL 4 75 / 300
MedLVL 8 894 / 1300
14
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przystąpił więc do zbierania kwiatków, nim jednak to, poczuł, jak targający, wyjątkowo mroźny wiatr owinął jego futro, doprowadzając do tego, że przez chwilę nie mógł się ruszyć przez szok termiczny, chwilowy, które doznał przez tak przeraźliwą temperaturę podmuchu. Niestety, wiatr dotknął także kwiaty lawendy, które i tak wymęczone obecną porą usychały, umierały. Kocur zdołał jednak odratować resztki listków, a to już coś!

+2 liście lawendy
+10medexp


bubr :: lvl: 2 | medlvl: 0 | S: 6 (12) | Zr: 3 (6) | Sz: 2 (4) | Zm: 2 (4) | HP: 65 | W: 45
❀ statystyki obniżone o 1/2 (gojąca rana 2. stopnia)
[Obrazek: C9NaquQ.png]
LVL 4 235 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ponownie ogromna radość a wraz z nią uśmiech zagościły na pyszczku Wzburzonej Łapy, to że kwiatów nie udało mu się zebrać nic nie szkodziło! Ważne, że miał listki, nawet dwa były czymś super hiper fajnym. Lodowaty wiatr mu w niczym nie przeszkadzał. Ponownie, schował nowy dobytek i ruszył szukać dalej!
Tell me ONCE again
• I could have been anyone, anyone else •
Before YOU made the CHOICE for me
[Obrazek: iW1vEek.png]
• My feet KNEW the path •
We walked in the dark, in the dark
I NEVER gave a single THOUGHT
To • where • it • might • lead


LVL 4 75 / 300
MedLVL 8 894 / 1300
14
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Skoro tak wielka radość narastała w kocurze, gdy odnajdywał chociażby szczątkowe ilości ziół, to zadowolony na pewno będzie i z tego, że blisko jednego z kamieni odnalazł coś kolejnego! Długie, delikatne łodygi z równie delikatnymi, śnieżnobiałymi kwiatami, które z łatwością można pominąć z tym śniegiem dookoła. Ustawione widlasto aż prosiły się o zebranie, ale czy Wzburzona Łapa je rozpozna?

bubr :: lvl: 2 | medlvl: 0 | S: 6 (12) | Zr: 3 (6) | Sz: 2 (4) | Zm: 2 (4) | HP: 65 | W: 45
❀ statystyki obniżone o 1/2 (gojąca rana 2. stopnia)
[Obrazek: C9NaquQ.png]
LVL 4 235 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czy rozpoznał? W sumie ciężko mówić o jakimkolwiek szczegółowym i bezproblemowym rozpoznaniu gdy znał tylko kilka ziół, ale! Podszedł do rośliny bliżej i dokładnie przyjrzał się jej listkom, dotknął łapką i stwierdził, że chyba widział podobne w dość sporej ilości w lecznicy. Nieco ostrożniej przystąpił do zbierania, nie wiedział czy to lekarstwo czy trucizna. Tym razem również najpierw liści a chwilę potem bialutkich kwiatków.
Tell me ONCE again
• I could have been anyone, anyone else •
Before YOU made the CHOICE for me
[Obrazek: iW1vEek.png]
• My feet KNEW the path •
We walked in the dark, in the dark
I NEVER gave a single THOUGHT
To • where • it • might • lead


LVL 4 75 / 300
MedLVL 8 894 / 1300
14
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zebrał więc odnalezione ziele. Co prawda marne, szczątkowe ilości, ale lepsze to niż nic, jak to mówią. Zachował całe dwa listki, ale na pewno obie terminatorki medyczne w cieniu będą mu niesamowicie wdzięczne. Zawsze były o dwa listki więcej, co nie?

+2 liście gwiazdnicy
+14medexp


bubr :: lvl: 2 | medlvl: 0 | S: 6 (12) | Zr: 3 (6) | Sz: 2 (4) | Zm: 2 (4) | HP: 65 | W: 45
❀ statystyki obniżone o 1/2 (gojąca rana 2. stopnia)
[Obrazek: C9NaquQ.png]
LVL 4 235 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Znowu dwa listki i znowu ogromny uśmiech na biało niebieskim pyszczku. Zamachał podekscytowany ogonkiem po czym... Stwierdził, że czas odpocząć. Dlatego też wpierw wrócił się po wszystkie zostawione wcześniej medykamenty a następnie ruszył w stronę obozu Klanu Cienia.

//Zt
Tell me ONCE again
• I could have been anyone, anyone else •
Before YOU made the CHOICE for me
[Obrazek: iW1vEek.png]
• My feet KNEW the path •
We walked in the dark, in the dark
I NEVER gave a single THOUGHT
To • where • it • might • lead


LVL 4 75 / 300
MedLVL 8 894 / 1300
14
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
***

Przeszła wiele, aby w końcu tu wrócić. Przeżyła wiele, by w ogóle MÓC tu wrócić i moment, w którym poczuła znajomy zapach cienia, napawał ją pozytywną energią i nadzieją. Tutaj będzie bezpieczna i nikt nie będzie chciał jej zabić - a przynajmniej taką miała nadzieję - a przy okazji zobaczy się z rodzina, rodzeństwem, rodzicami. Pomoże ojcu wznieść klan na wyżyny i staną się potęgą w tym lesie. Nawet nie zdawała sobie sprawy, jak za nimi wszystkimi tęskniła. Jak bardzo chciała ich zobaczyć, przeprosić za swoje zachowanie.
Czekała na patrol, gotowa powiedzieć o wszystkim i poprosić o audiencję u Polnej Gwiazdy albo wujka Puchacza. Niestety na razie żaden się nie zbliżał, więc siedziała jak ta sierota z lekkim uśmiechem na pysku. Dom.
LVL 2 55 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
XXXXCzasem miał ochotę na samotny spacer, z daleka od obozu, tylko on i dźwięki lasu, które niosły się na wietrze. Nie był już w tej swojej szczytowej kondycji, ale codzienny ruch pomagał mu zachowywać formę i nie stoczyć się zupełnie, poza tym miał swoje obowiązki i polował codziennie, aby zaopatrzyć i tak marny stos zwierzyny w świeże piszczki. Śpiewająca Knieja niedługo miała urodzić, potrzebowała więc większej ilości jedzenia, niż normalnie.
XXXXObcy, a jednocześnie tak znajomy zapach doleciał do jego nozdrzy, sprawiając, że zatrzymał się, a potem podniósł wzrok, nagle ruszając się zamaszyście z miejsca, aby po kilku chwilach dostrzec kolorową sylwetkę siedzącą na białym tle śniegu. Zmrużył ślepia i… czy to była prawda? Czy on nie śnił? Może to jego umysł zaczął płatać mu figle i podsuwać pod oczy jakieś obrazy, w tym przypadku jego zaginioną córkę?
XXXX– Trela? – rzucił w jej kierunku, głośniej, z desperacją, niż by chciał, wyczekując reakcji, jakiegokolwiek potwierdzenia jej tożsamości, bo przez chwilę nie wierzył swoim oczom. Ale to była ona, rozpoznał ją, jakby nie mógł? Wszędzie poznałby swoje dzieci. – Trela… kochanie, co się z tobą działo? Gdzie zniknęłaś? – mruknął spokojniej, wciąż zmartwiony, podchodząc bliżej, trochę nie kontrolując swoich łap, które instynktownie prowadziły go na spotkanie z kotką. To nie było złudzenie, żadna fatamorgana, żaden wymysł jego podświadomości, ona naprawdę wróciła i stała - a raczej siedziała - tuż przed nim.

ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ɪɴ, ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ᴏᴜᴛ
ʜᴏᴡ ʏᴏᴜ ʙᴇᴇɴ? Yᴏᴜ sᴇᴛᴛʟᴇᴅ ᴅᴏᴡɴ?
ʏᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ʀɪɢʜᴛ? Yᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ᴘʀᴏᴜᴅ?
ʜᴏᴡ ᴀʀᴇ ʏᴏᴜʀ ᴋɪᴅs? Wʜᴇʀᴇ ᴀʀᴇ ᴛʜᴇʏ ɴᴏᴡ?

ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʙᴏᴀᴛ, ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʟɪғᴇ
ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ғʀɪᴇɴᴅs, ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ᴡɪғᴇ


LVL 9 165 / 500
MedLVL 0 0 / 100
29
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Słysząc głos ojca, mimowolnie postawiła uszy na baczność i spojrzała w tamtym kierunku. Był zdecydowanie bardziej... strudzony, przynajmniej z wyglądu, niż go zapamiętała, ale to BYŁ Polna Gwiazda, jej jedyny, najukochańszy tata.
Trela. Tak dawno nie słyszała tego miana, że zdążyła już zapomnieć że kiedykolwiek ktoś ją tak wołał. Wstała na równe łapy, bo nauczono ją by zawsze wstawać gdy ktoś ważniejszy do ciebie podchodzi i, ignorując wszystko czego się kiedykolwiek nauczyła, przytuliła się do burego kocura najmocniej jak tylko potrafiła. Jej futro było zmierzwione, poplątane, pełne brudu i suchych gałęzi, więc możliwe że część z tego przeszła na tatę i czekała go kąpiel po powrocie do obozu. Że też ją poznał w takiej, hm, dość nienaturalnej dla starej Treli formie.
Wzięła oddech.
- Chciałam zrobić wam na złość i uciekłam. Życie samemu nie było takie łatwe, ale zgubiłam się i nie mogłam wrócić. Wzięli mnie do jakiegoś gangu na osiedlu, wiem jak to zabrzmi, ale nauczyłam się tam życia. Walki, polowania, szacunku. Byłam trochę prawą łapą lidera, tak mi się wydaje. Ale niedawno umarł, zaczęły się zamieszki, zrobiło się bardzo niebezpiecznie. Śniły mi się pola, gwiazdy, kwiaty z kolcami, cień. Pomyślałam o was, tęskniłam. Powinnam wrócić wcześniej, żeby chociaż powiedzieć wam co się ze mną dzieje, żebyście się nie bali. Byłam dla was okropna, dla ciebie i mamy. Bardzo, bardzo przepraszam. - mruknęła, powstrzymując się od płaczu, nauczona, że dostaje się za to po pysku. Jeszcze raz przytuliła się ojca, nie oczekując żadnej odpowiedzi. Najbardziej na świecie pragnęła go jedynie przeprosić za swoje zachowanie i powiedzieć że wszystko jest w porządku.
LVL 2 55 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
XXXXWtulił się w jej futerko, mrucząc cicho, uspokajająco. Kolejny członek jego rodziny wrócił do Klanu, czym sobie zasłużył na takie szczęście? Nawet nie przejął się całym tym brudem, jakim była pokryta jego córka, to nie miało teraz najmniejszego znaczenia. Martwiły go raczej blizny, jakie posiadała. Musiała naprawdę wiele przeżyć w tym całym gangu, cud, że była w stanie znaleźć dom po tak długim czasie rozłąki.
XXXX– Najważniejsze, że wróciłaś, kochanie – odpowiedział jej. Nie był zły, prawdę mówiąc, nie przysparzała im problemów, a nawet jeśli, były one niczym w porównaniu do tych obecnych. Wyprostował się. – Chodźmy do obozu, Ptasia Łapo, tak wiele się zmieniło odkąd zniknęłaś, wiesz? Masz młodsze rodzeństwo, całkiem... liczne, i będziesz niedługo ciocią – zaczął jej opowiadać, chcąc jak najszybciej dotrzeć z nią do obozu, aby mogła się ze wszystkimi spotkać, poznać młodszych braci i siostry. Trajkotał nad jej uchem non stop, jakby dostał zastrzyk nowej energii. Oczywiście nie zapomniał po drodze wspomnieć o trochę… mniej radosnych rzeczach, jak choćby o zaginięciu Ostrego Kwiatu.

zt :D

ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ɪɴ, ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ᴏᴜᴛ
ʜᴏᴡ ʏᴏᴜ ʙᴇᴇɴ? Yᴏᴜ sᴇᴛᴛʟᴇᴅ ᴅᴏᴡɴ?
ʏᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ʀɪɢʜᴛ? Yᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ᴘʀᴏᴜᴅ?
ʜᴏᴡ ᴀʀᴇ ʏᴏᴜʀ ᴋɪᴅs? Wʜᴇʀᴇ ᴀʀᴇ ᴛʜᴇʏ ɴᴏᴡ?

ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʙᴏᴀᴛ, ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʟɪғᴇ
ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ғʀɪᴇɴᴅs, ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ᴡɪғᴇ


LVL 9 165 / 500
MedLVL 0 0 / 100
29
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Moglibyśmy zacząć od treningu, tato? Umiem walczyć i polować. Musisz mi tylko opowiedzieć o kodeksie, przypomnieć rangi i oprowadzić po granicach. Chcę zostać wojowniczką na następnej ceremonii. Wystarczy mi kilka dni. - powiedziała szybko. Nie chciała siedzieć z imieniem Łapy dłużej niż było to konieczna. Była dorosła i w pełni gotowa na zostanie wojowniczką, gdy tylko przypomni sobie klanowe rzeczy, a nie powinno zająć jej to dużo czasu. Notorycznie słyszała coś o kodeksie za dzieciaka, rangi znała na pamięć, a granice... wystarczy mieć nos, żeby potrafić ich nie przekroczyć.
Ruszyła za ojcem, wysłuchując dokładnie tego co mówił. Mama zniknęła, KTOŚ był w ciąży i miał z niej zrobić ciotkę, staruszkowie zdążyli jeszcze napsocić więcej potomstwa. Zaczynała się obawiać, że poczuje się obco we własnym domu, ale... cóż mogła zrobić. Pozostało się tylko zaaklimatyzować i ładnie przywitać ze wszystkimi po powrocie. Z tymi których znała, i z tymi których nie znała.

zt! :D
LVL 2 55 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
XXXXPomimo upalnej i skwarnej pogody, obowiązki musiały zostać wypełnione, podobnie, co żołądki, dlatego Niedźwiedzi Ryk, wybierając się na polowanie, nastawiony był na długie łowy i nie zamierzał dać się pokonać słońcu. Okolice Syczącego Dołu wydawały mu się być dobrym wyborem, dlatego to właśnie tutaj skierował swoje kroki, a kiedy dotarł na miejsce, ugiął łapy i rozpoczął węszyć oraz nasłuchiwać.

KLESZCZE, WĘŻE, SZERSZENIE
na suche, spękane serce
rozkołysz te myśli na wietrze

NO WYPUŚĆ JE WRESZCIE

「 ja wiem jak ciężko zapomnieć 」
wykastrować głowę ze wspomnień
musisz to wyżuć i wypluć za siebie

ZANIM TO WYŻUJE I WYPLUJE CIEBIE

LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Niestety, obowiązki to obowiązki i nawet w taką pogodę, a tym bardziej w taką pogodę trzeba było je wypełnić. Całe szczęście Gwiezdni dość szybko uśmiechnęli się do kocura, bo wystarczył krótki spacerek i w zasięgu jego wzroku pojawiły się czerwono-czarno-białe piórka. Toż to dzięciołek! Tylko, hm, coś tu nie grało. Maluch, zamiast sobie dzięciolić na drzewie, leżał bezwładnie na ziemi. Delikatnie oddychał, ale najwidoczniej przez upał stracił wszystkie siły i pozostało mu czekać na nieuniknioną śmierć.

Niedźwiedzi Ryk - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55
⋆⁺₊⋆ ☾ ⋆⁺₊⋆
I hold so many small regrets
and what-ifs down inside my head
some confidence it couldn't hurt me
my demeanor is often misread

LVL 1 70 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
30
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
XXXXOjej. Nie pozostało mu chyba nic innego, jak po prostu ukrócić cierpienia ptaszka. Nie było sensu skradania się czy jakichkolwiek podchodów, widać było, że dzięcioł ledwo żyje, a zostawienie go tu byłoby bestialskie. Postanowił zacisnąć żeby na gardle ptaka, a kiedy ten już padł, wziął się za zakopanie go, aby móc potem ruszyć dalej, starając się znaleźć coś, co da mu się wykazać swoimi umiejętnościami. Zabicie praktycznie martwej zwierzyny nie było żadnym osiągnięciem.

KLESZCZE, WĘŻE, SZERSZENIE
na suche, spękane serce
rozkołysz te myśli na wietrze

NO WYPUŚĆ JE WRESZCIE

「 ja wiem jak ciężko zapomnieć 」
wykastrować głowę ze wspomnień
musisz to wyżuć i wypluć za siebie

ZANIM TO WYŻUJE I WYPLUJE CIEBIE

LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości