Logo Artemidy
Powalone Drzewo
Robiło się coraz zimniej, coraz mniej przyjemnie, ale jeść trzeba było. Trzeba jeść i polować. Chociaż coraz częściej Zguba przyłapywało się na słodkiej jak Miejsce Gdzie Brak Gwiazd, które oczywiście nie istnieje, i strasznej jak jutrzenka myśli o tym, by zasnąć, zatrute jakimś ziołem nasennym, w oddalonej od wszystkich i wszystkiego norze, i nigdy więcej...

Musiało polować. Polowanie jest proste. Odrobinę trudniejsze od nieskończonej podróży. Wystarczyło szukać zwierzyny, tak jak to robiło teraz, krążąc po Siedlisku Koni.

mg
some people SMILE
at the end of the day

𝘀𝗼𝗺𝗲 𝗽𝗲𝗼𝗽𝗹𝗲 𝗹𝗮𝘂𝗴𝗵, 𝗶 𝘀𝘂𝗽𝗽𝗼𝘀𝗲

but to me there’s nothing
but gloom and despair

that’s just how the story goes
LVL 3 125 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Polowanie jest proste. Zguba miało w tym wypadku absolutną rację, bo wystarczył krótki spacerek i już - do jeno nosa trafił świeży, przyjemny zapach przyszłej zdobyczy. Kuropatwa, średnich rozmiarów, kroczyła między źdźbłami obumarłej trawy, ciesząc się wieczornym spokojem. Ptaszyna nie była w każdym razie tak znów głupia, by ryzykować swoim życiem i chodzić na jakieś odległe wycieczki. Trzymała się blisko krzaków, do których dałaby nura w razie jakiegoś niebezpieczeństwa. O ile, rzecz jasna, Zguba nie będzie szybsze.

zguba: lvl: 3 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 60 | W: 60

Ja jestem uczciwy - daję ludziom tylko to, czego chcą.
A to, że często pragną rzeczy niegodziwych,
to wyłącznie wina ich zgniłej natury.
LVL 1 20 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Im dłużej krążyło bez celu, tym głośniejsze stawały się myśli. Natarczywy głos, że nie umie nawet znaleźć zwierzyny i najlepiej byłoby, gdyby...

Udało się. Na widok kuropatwy natychmiast wrócił im szczątkowy wigor. Odpędzając złe myśli, przyjęło pozycję łowiecką i ruszyło na ptaka, co chwila zatrzymując się lub ukrywając za okolicznymi przeszkodami, gotowe w odpowiedniej chwili zaatakować.
some people SMILE
at the end of the day

𝘀𝗼𝗺𝗲 𝗽𝗲𝗼𝗽𝗹𝗲 𝗹𝗮𝘂𝗴𝗵, 𝗶 𝘀𝘂𝗽𝗽𝗼𝘀𝗲

but to me there’s nothing
but gloom and despair

that’s just how the story goes
LVL 3 125 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Chwila spokoju i cierpliwości popłacała. Zguba nie musiało się długo męczyć, by złapać kuropatwę. Ta bowiem nie zdążyła nawet podjąć prób ucieczki czy obrony. Jedynie wydała żałosny okrzyk o pomoc, który nagle został przerwany wraz z jej śmiercią, wypełniając okolicę nieprzyjemną ciszą. Ale hej - przynajmniej teraz było co jeść, co nie?

zguba: lvl: 3 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 60 | W: 60-3=57 (60)

+20 exp

Ja jestem uczciwy - daję ludziom tylko to, czego chcą.
A to, że często pragną rzeczy niegodziwych,
to wyłącznie wina ich zgniłej natury.
LVL 1 20 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Powstrzymało się od pożarcia ptaka na miejscu. Zamiast tego pospiesznie wykopało pod pierwszym lepszym krzakiem dół, schowało zdobycz i przysypało ją cienką warstwą ziemi. Przez chwilę jeszcze stało, wpatrując się martwo w swoje dzieło.

Głosy znowu zakłębiły się w ich czaszce.

Ruszyło dalej, wciąż węsząc za zwierzyną.
some people SMILE
at the end of the day

𝘀𝗼𝗺𝗲 𝗽𝗲𝗼𝗽𝗹𝗲 𝗹𝗮𝘂𝗴𝗵, 𝗶 𝘀𝘂𝗽𝗽𝗼𝘀𝗲

but to me there’s nothing
but gloom and despair

that’s just how the story goes
LVL 3 125 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zabicie kuropatwy było słodkim rozpoczęciem polowania. Zguba mogło być bowiem pewne, że będzie mogło zjeść przynajmniej cokolwiek... I na ten moment nie zapowiadało się, że będzie szansa zjeść coś innego. W okolicy było pusto jak makiem zasiał, aż w końcu - do uszu kota wpadło charakterystyczne fukanie. Jeżyk, z na wpół nastroszonymi igiełkami, szedł w swoją stronę, niespecjalnie przejęty kotem. W najgorszym wypadku zwinąłby się w kulkę, żeby go nikt nie próbował zjeść!

zguba: lvl: 3 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 60 | W: 57 (60)

Ja jestem uczciwy - daję ludziom tylko to, czego chcą.
A to, że często pragną rzeczy niegodziwych,
to wyłącznie wina ich zgniłej natury.
LVL 1 20 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pokonanie sporego dystansu nie było nowością dla kocicy. Już raz próbowała wrócić na tereny swojego "klanu". Niestety Nowy Świt zaginął, a ją znów zabrały dwunogi. Tym razem uciekła im nieco szybciej. Tym razem lepiej rozpoznawała okolicę. Tym razem musiała otworzyć się na nowe perspektywy. Jednak sama do końca nie wiedziała jak. Co ją tam czekało? Czy ktoś ją przyjmie? Czy zostanie przegoniona jak ostatni pieszczoszek? No cóż... Nikt nie znał niczyjej przyszłości, a Ścieżka musiała coś zadecydować.
Chwilowo przysiadła sobie nad brzegiem Grzmiącej Rzeki. Wreszcie mogła zaczerpnąć nieco tchu oraz poukładać swoje myśli. Mogła spacerować dłuższą drogą. Natomiast przejście po pniu znacznie skróciłoby dystans. Ścieżka mogła zaryzykować i przejść właśnie tutaj. Zamknąć symboliczny rozdział w swym kocim życiu. Pokazać samej sobie, że jeszcze umie, może, potrafi. Jednak instynkt kazał zachować czujność.
-Jeden zły krok i będę pływać z rybami...- Mruknęła do siebie pod nosem. Wreszcie westchnęła cicho i położyła się wśród trawy. Najpierw faktycznie odpocznie...

/Orka
[Obrazek: BNrZ8GS.png]
When all inside you burns like a star
It's after you burn out that you are
Reborn again, reborn again
And maybe if you called out for help
Then I could help you outrun yourself
Come run again, we'll run again
[Obrazek: 1CtfhT2.png]
LVL 4 10 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Najczęściej przebywał w pobliżu rzeki, gdyż była ona jedynym co przypominało mu o morzu, choć w porównaniu z jego wielkością była śmiesznie mała. Nie miał jednak co wybrzydzać, w końcu lepsze to niż mikroskopijne zabłocone kałuże powstałe po deszczu.
Szedł właśnie wzdłuż rzeki pysk mając zwrócony w stronę zbiornika, gdzie wypatrywał najmniejszego wybrzuszenia, które świadczyłoby o ponownym ożywieniu ryb. Mógł przysiąść, że właśnie widział ruszająca się taflę i już miał zbliżyć się do brzegu, żeby lepiej się przyjrzeć, ale właśnie wtedy jego łapa napotkała coś miękkiego, ale zarówno i ciężkiego. Potknął się upadając na bok, a jego pysk zwrócił się w stronę... innego pyska? Wstał szybko zaskoczony, spojrzenie wbijając w kotkę leżąca przed nim.
- Patrzcie tylko, pierwszy raz w życiu mam okazję zobaczyć pokryty futrem korzeń. Niebywale, zaiste intrygujące. -Rzucił dość sarkastycznie, po czym otrzepał się energicznie z kurzu.
LVL 3 160 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
9
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pozorny spokój dość szybko został zakłócony przez pojawienie się nieznanego kocura. Właściwie Ścieżka sama sobie była winna. Po pierwsze, a najważniejsze zignorowała potencjalne zagrożenia. Ucieczka od dwunogów, to tylko połowa sukcesu. Istniały bardziej niebezpieczne drapieżniki, choroby czy brak jedzenia albo picia.
Generalnie kocica również zareagowała zaskoczeniem. Zaraz odskoczyła kawałek, ale finalnie opanowała emocje. Nie zamierzała krzyczeć, kłócić się czy dochodzić swoich racji. Musiała oszczędzać energię na dalszą podróż.
-Bardzo zabawny żart...- Ścieżka mruknęła cicho, jednocześnie próbując wybadać nieznajomego. Niestety nie kojarzyła jego charakterystycznej mordki. Zapach też bardziej sugerował wolnego kota niż pieszczocha dwunogów. Najwyraźniej to ten z ferajny pod tytułem "...pomożemy, ale nie pomożemy... powiemy, ale nie wiemy konkretnie".
-O ile wiem, to ziemia niczyja. Chyba koty mają prawo sobie tutaj przyjść i się napić. A może wiesz coś, co powinnam usłyszeć?- Kocica trochę blefowała, ale cóż jej pozostało. Może kocur opowie jej jakąś historię albo mimowolnie zdradzi kto tutaj jeszcze buszuje oprócz niego. Pożyjemy, zobaczymy...
[Obrazek: BNrZ8GS.png]
When all inside you burns like a star
It's after you burn out that you are
Reborn again, reborn again
And maybe if you called out for help
Then I could help you outrun yourself
Come run again, we'll run again
[Obrazek: 1CtfhT2.png]
LVL 4 10 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Byłby lepszy, ale raczej trudno o dobre poczucie humoru zaraz po spotkaniu mordy z glebą. Piach szczypie w kły. -Rzucił bez większych emocji, po czym przysiadł zaczynając przejeżdżać językiem po łapie, żeby zaraz potem zacząć nią czyścić ucho. Możliwe, że było to głupotą stojąc w obliczu innego samotnika, ale nie był nauczony przestrogi przed innymi kotami, zresztą kocica na pierwszy rzut oka nie wyglądała, jakby miała mu się zaraz rzucić do gardła.
- A wyglądam na kogoś kto odbiera ci to prawo? -Uniósł brew, po czym opuścił łapę.- Bez nerwów. To co tutaj robisz to nie moja sprawa, tak długo jak nie wchodzimy sobie w drogę. Chociaż na to raczej już za późno... Tak samo jak na moją rybę. -Odwrócił pysk w stronę rzeki rzucając jej tęskne spojrzenie, znów będzie musiał zadowolić się piżmowym smakiem myszy.
LVL 3 160 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
9
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Orka miał prawdziwe szczęście w nieszczęściu. Ścieżka może i była samotnikiem, ale dość pokojowo nastawionym. Wolała unikać awantur, bójek czy przesadnego udawadniania swojej racji. Dlatego nieco jej ulżyło, gdy kocur zaczął pucować futro. Nawet lekko się uśmiechnęła. Oczywiście tak po kociemu. Skoro już się spotkali, to postanowiła mu dotrzymać nieco towarzystwa. Szczególnie, że ostatnie słowa brzmiały dość ciekawie.
-Przepraszam. Trochę mnie poniosło, ale niektóre koty lubią przeganiać pozostałe z miejsca na miejsce.- Kocica postanowiła zacząć jeszcze raz, ale bardziej ugodowo. Owszem umiała przepraszać, gdy wymagała tego sytuacja! Zresztą momentami zmęczenie dawało o sobie znać. Obecnie córka Raniuszka spoglądała zaciekawiona na nowego znajomego. Dopiero po chwili skierowała wzrok w stronę rzeki.
-Rybę? Hmmm... Czyli umiesz je łowić? Umiesz też pływać?- Ścieka zadała pytania już spokojniejszym tonem. Szczerze? Była pod wielkim wrażeniem. Niecodziennie kot przyznawał się do ryzykowania życia. Skąd Orka znał takie przydatne sprawy? Czy ktoś mu pokazał? Czy sam się nauczył? Kotka była naprawdę zaintrygowana tym tematem. Sama jadła ryby, ale te puszkowe od dwunogów.
[Obrazek: BNrZ8GS.png]
When all inside you burns like a star
It's after you burn out that you are
Reborn again, reborn again
And maybe if you called out for help
Then I could help you outrun yourself
Come run again, we'll run again
[Obrazek: 1CtfhT2.png]
LVL 4 10 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Kolejna, która ma nie ma dobrych wspomnień z tymi całymi klanami? -Co prawda nie spotkał się jeszcze z innym samotnikiem, który byłby wobec niego wrogo nastawiony, spotkał za to takiego, który nie wyrażał się o wspomnianych grupach przychylnie, stąd właśnie taki wniosek.- Ale nie mam za złe. -Dorzucił jeszcze, po czym zaczął czyścić drugie ucho.
Na zadane pytanie niemalże wyprostował się z pewną dumą.- Oczywiście! To powinna być podstawowa wiedza każdego kota. Nie rozumiem dlaczego wy, lądowe koty tego nie potraficie. Jestem przekonany, że gdybyś tylko zanurzyła się wśród tych chłodnych fal to od razu byś to pokochała. -Wprawdzie nieznajoma nie powiedziała wprost, że sama tego nie umie, ale tak mu się rzuciło na pysk, skądś to pytanie musiało wypłynąć. Zresztą on sam nigdy nie widział w tym niebezpieczeństwa, skoro coś się potrafi i jest się pewnym swoich obowiązków to nie ma czegoś takiego jak ryzyko, a jedynie brak wiary w samego siebie.
LVL 3 160 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
9
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
XXXXBył spanikowany. Szukał ojca już od dobrej godziny, ale ani widu, ani słychu. Czy to możliwe, że... go zostawił? Ciężko mu było w to uwierzyć, choć, jaki mógłby mieć cel w wyprowadzaniu go z osiedla do lasu? Matka, o ile w ogóle go chciała, raczej pozostała wśród murów, płotów, ludzkich domów i samochodów, bo kto chciałby mieszkać tutaj? Początkowy zachwyt nad otoczeniem szybko przerodził się w przepotężny lęk, przez każdy szelest i szmer wydawało mu się, że ktoś go obserwuje i lada moment wyskoczy zza krzewów, chcąc go zabić. Ze zjeżoną sierścią, kręcił się po okolicy, choć tak naprawdę robił kółka, mijając co chwila to samo drzewo, ale nie zorientował się.
XXXXW pewnym momencie, szum, jakby woda, czy on z ojcem przechodził w okolicy wody? Chyba tak, a może nie? Ruszył za dźwiękiem, stawiając krótkie, nerwowe kroki, ze zjeżoną sierścią docierając do powalonego drzewa. Otworzył szerzej oczy. Nie ma mowy. Nie potrafił pływać, bał się wody, nawet kałuże budziły w nim wstręt, od kiedy był w nich taplany przez starsze koty dla ich własnej rozrywki. Położył się pod gęstym krzakiem, wcześniej upewniając się, a przynajmniej wmawiając sobie, że jest sam, i owinął ciasno swoje chude ciałko jeszcze chudszym ogonem, obserwując.

Widmo
LVL 1 45 / 100
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gdzieś rozlało się mleko i z pierwszej partii wyszło Widmo, a jak już się skwasiło, to kilka pokoleń później wypuścili na rynek Wymoczka. Bez dwóch zdań białe niebieskookie koty rodziły się takimi właśnie seriami, ale też seriami wpadały w tarapaty w młodym wieku - jakimś sposobem gubili swoich dorosłych, albo to dorośli gubili ich.
Było przekonane o kłopotach nieznajomego kocurka, bo po pierwsze wyglądał jakby ostatni raz jadł coś przed narodzinami, a po drugie kręcił się wyraźnie poddenerwowany, agresywnie szukał kogoś lub czegoś, być może wyjścia z nieciekawej sytuacji, a być może swoich mleczaków. Widmo nie potrzebowało do szczęścia znajomości z kimś, kto i tak zaraz odejdzie w zaświaty, zostawiając po sobie na tym łez padole smutny szkielecik, ale ciekawość przepchnęła je przez trawy, za którymi się do tej pory maskowało; wyszło prosto przed oblicze anemicznego podrostka. Starało się iść w jego kierunku wolno, unosiło głowę, odsłaniało pierś, nie czaiło się, żeby przypadkiem nie zostało sklasyfikowane jako kolejne zagrożenie. Tych raczej nie brakowało w panoramie jego młodszej, lecz dużo uboższej wersji.
- Zgubiłeś się? Potrzebujesz pomocy? - wymruczało, zbliżając się i nie spuszczając wzroku z pyszczka, na którym wydawał się napięty każdy mięsień, a nawet wąs. Wyraźnie akcentowało każde słowo, głaskało po uszach głębią własnego głosu, tak by obok czytelnych ruchów również jego spokojny ton stanowił deklarację pokojowych zamiarów.
[Obrazek: dbuxpo9-2dbfef51-405c-470f-a4bc-525f6c41...UWshD3W7Oo]
An invisible man
Sleepin' in your bed
Oh, who ya gonna call?
GHOSTBUSTERS!
I ain't afraid of no ghost
I ain't afraid of no ghost
. . . .

LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
12
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
XXXXBiałe uszy wyłapywały każdy, nawet najcichszy szelest, jednak nie spodziewał się, że zza wysokiego trawska wyjdzie kot. Kot, który szedł prosto w jego stronę. Spiął mięśnie, a sierść na karku stanęła dęba. Podniósł się, choć wciąż opadał dość nisko na drżących łapach. Nie wiedział, co ma robić, uciec? Po tym drzewie? Może w las? A może jak zastygnie w bezruchu to nieznajomy uzna, że nie żyje? Cofnął uszy, a jego białe, cienkie i słabe kiełki wyszczerzyły się ostrzegawczo.
XXXX– Ić stont! Ić! – wrzasnął, odskakując do tyłu, aż nie uderzył zadkiem o usypany, kreci kopczyk, który go zatrzymał. – Syszysz? Ty pa…paszu… paszusz… paszczurze, o! Ić! I mnie zostaw – fuknął, wysokim głosikiem, licząc na to, że w ten sposób biały upiór da mu spokój. Nie potrzebował pomocy, sam znajdzie drogę na osiedle. Żeby tylko to podziałało, żeby kocur sobie poszedł, daleko. Spięte, drobne ciałko w każdej chwili było gotowe do ucieczki, jeżeli obcy okaże się mieć wobec niego niemiłe zamiary.



LVL 1 45 / 100
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości