Mistrz: Rozerwane Ucho/Łani Krok Płeć: Kocur Matka: Nakrapiany Liść [NPC] Ojciec: Ukruszony Kieł [NPC] Partner: Nie jest pewien kto i jak!
Rude, klasycznie pręgowane futro kocura jest bardziej zadbane niż kiedykolwiek. Kąpiele i opieka ludzi sprawiła, że wygląd Motyla bardzo mocno się zmienił. Nie jest już wychudzony i wymizerniały. Nabrał ciała i wygląda teraz jak prawdziwy kocur, a nie szkielet. Choć nadal nie jest umięśniony to wygląda zdecydowanie bardziej "zdrowo". Gdyby spojrzeć na kocura z tyłu, nie przypominałby już on dawnego drobnego Motylka. Tylko i wyłącznie pysk dawał jasno do zrozumienia kim jest. Oczy nadal pięknie zielone nie utraciły swojego wewnętrznego blasku. Paź Królowej dorósł i zmężniał.
Zmiany w życiu rudzielca nadchodzą z taką prędkością jak mysz uciekająca przed kotem. Jeszcze niedawno członek klanu Gromu. Dziś, samotnik z wyboru. Po ucieczce z domu wiedział, że już nigdy tam nie będzie mógł powrócić. Ale nie czuł się tam dobrze. Potrzebował zmian.
I zmiany nadeszły. Życie przez kilka księżyców w domu dwunogów, pokazało mu inną perspektywę. Dzięki temu, że znalazł tam spokój i ciszę, mógł wreszcie przestać się bać. Potrzebował tego. Teraz już odnalazł swój sens życia, i niczego więcej nie szuka. Wie czego potrzebuje. Choć spędził większość czasu w wygodach "pieszczocha&", nie zatracił chęci polowań i wychodzenia na dłuższe wyprawy. Czym więc jest dla niego strach, który gnębił go przez większość życia? To jego siła. Jest zdecydowanie bardziej pewny siebie. Zdecydowanie odważniejszy. Choć zapewne gdzieś tam w głębi nadal skrywa "strachy" przeszłości, to dziś o nich zapomniał. Pragnie normalnego życia, gdzie demony przeszłości są daleko za nim.
Cichy Wiatr [*]
Paczka 5, rudaski, od Szkarłatnej
Odwaganiepolega =naNIEodczuwaniustrachu,ale= N Aumiejętnościdziałania_M_I_M_O_niego.
Młody kocurek już teraz jest wysokim, postawnym samcem o masywnych łapach i długim, (niebieskim) szynszylowym futrze - białym na większej powierzchni ciała, które przechodzi w delikatną srebrzystą barwę na na pysku i grzbiecie. Szczególnie puchaty jest ogon, który zazwyczaj jest postawiony na sztorc, gdy Drzazga się przemieszcza, aby nie zamiatał podłoża. Znakiem szczególnym kocura bez wątpienia jest para ślepi, z których jedno jest lodowato-niebieskie, a drugie ma kolor brudnej zieleni. Z jego pyska rzadko znika śnieżnobiały uśmiech, kontrastujący z parą niewielkich, trójkątnych uszu, które noszą najbardziej odchodzącą od bieli barwę na całym ciele kocurka (innymi słowy, są całkowicie szare). Nos Drzazgi ma za to jasno-różową barwę, która ładnie współgra z dominującą bielą. Całość dopełniają długie, białe wąsy. Warto również wspomnieć, że Drzazga dba o swoje futro, jednak proszę nie wynosić tego do przesady.
Drzazga posiada wiele kontrastujących ze sobą cech. Z jednej strony, nosi w sobie zapalczywego, pewnego siebie kocura z pewną dozą egoizmu i skłonności do awanturnictwa. Z drugiej, bez wątpienia chce zostać jak najlepszym wojownikiem dla swojego klanu, najlepiej otoczonym przedstawicielkami płci przeciwnej, chętnymi by swoim towarzystwem umilić mu trudy wojowniczego życia. Niemniej jednak, trudno orzec, aby było to coś więcej niż tylko głupie, nastoletnie marzenia. Równie dobrze może się to zmienić w przyszłości. Wracając do zalet kocura, z pewnością będzie pilnym uczniem, jednak trudno obiecać, że będzie szanował każdego starszego kota, wszak wyrobił sobie tendencję do szufladkowania swoich klanowiczy. Nie należy zapominać o tym, że jak na razie, sprawia wrażenie dość inteligentnej osoby ze skłonnością do bawienia się uczuciami innych i stawiania się na dość wysokim piedestale.
Zamarznięta posiada długie, gęste i białe futro. Koteczka jest mniejsza od innych kotów w jej wieku. Pomarańczowe duże i nieco skośne oczy wwiercają się zazwyczaj w rozmówce.
Ciekawski uparciuch patrzący na świat w różowych okularach. Psoci, knoci i łomoci, ale tylko jak się nudzi. Łagodna i cierpliwa, chyba że ktoś tą cierpliwość nadwyręży.
Nietoperza Łapa [KG], Ostra Łapa [KR]
Jakbym zabrała jakiś zajęty to mnie klepać :P
Na Pliszke
Wiewiórczy Ogon- Paczka 8
i na Zmarźluch
Gruszkowa Łapa- Paczka 16
F r e e z e your brain
Swim in the ice
Get l o s t in the pain
Shut your eyes tight
‘Till you vanish from sight
Let nothing r e m a i n
Chudy jest bardziej podobny do ojca. Dlaczego? Jego sierść jest krótka, z tą różnicą że bardziej... matowa? Poza tym, jest czarna. Białe plamy znajdują się na łapach aż do łokci/pięt. Owy kolor występuje również gdzie indziej - zaczynając na spodniej połowie ogona, przechodząc przez brzuch, aż do pyska gdzie kończy się między jego oczami, które mają dwukolorowa barwę. Lewe niebieskie, zaś prawe - żółte. Można go posądzić o bycie wychodzonym, kanciastym stworzeniem. Dlaczego? Bo wygląda jakby miał coś na styl długiej, zaawansowanej anoreksji(jest to spowodowane po prostu tym, że ma zbyt szybką przemianą materii + tym że już się taki urodził), choć je czasem nawet za dwóch. Żebra wystają lekko przez skórę, ale nie do tego stopnia by zacząć się krzywić. On po prostu jest CHUDY. Mimo to, najbardziej puchata jego cześć, znajduje się na piersi. Albo po prostu pójdzie w zwinność jak ojciec, skoro jest jednym z najwyższych kotów w klanie, albo trening da jakieś efekty w sile.
Pierwsze co można po nim stwierdzić. On ZAWSZE ma czas, gdy jest z kimś umówiony potrafi zrobić ze trzy inne rzeczy i jeszcze zdążyć. Zaś gdy stara się pośpieszyć - czas przestaje być mu przychylny. Przez to może się wydawać, że ma na wszystko centralnie wywalone. Co w sumie jest pół prawdą. Chudy nigdy jakoś specjalnie nie okazywał emocji. On po prostu był, gdy trzeba było warknąć lub przyjąć nieco bardziej ''wrogi'' ton głosu by pozbyć się problemu w postaci.. na przykład natrętnego kociaka - robił to. Jednak tego używa nadzwyczaj rzadko, zazwyczaj stosuje postawę ''Mówisz?" bądź ''To wszystko?''. Mimo tego wszystkiego, kocur lubi przebywać w towarzystwie pojedynczych osobników. Najlepiej jeszcze jakby mógł się wygodnie położyć, a już w ogóle jakby rozmówca był przychylny co do tej czynności. Poza tym lubi czasem sobie sobie rzucić sarkastycznym komentarzem, poprzekomarzać się, podpuścić kogoś bądź nawet i lekko nadepnąć na odcisk, o ile jest z tym kimś w lepszej relacji, gdzie wie że może sobie na więcej pozwolić. A tak, jest po prostu bezproblemowy. A przynajmniej stara się taki być. Poza tym jest straszliwie niepewny w 'bardziej zaawansowanych'' uczuciach.
Ogromny, wysoki terminator - szkoda tylko, że nic poza tym. Piękne i zadbane niegdyś futro teraz jest pozawijane i posklejane, aż się słabo robi jak się patrzy. Zgniłe oczy czarnego straciły swój stary blask. Jednym słowem, przestał o siebie dbać. Bo przecież po co się sobą zajmować, gdy w głowie ma się pusto, czyż nie?
Jego duma i arogancja wyleciały gdzieś bokiem i miejmy nadzieję, że nie wrócą na długo. Czas spędza zazwyczaj w jakimś kącie obozu i siedzi jak mysz pod miotłą. Wiedzy o życiu w klanie to on kompletnie nie ma. Nie wie nawet, jak walczyć i polować, więc woli nie wychylać się, by nie stać się pośmiewiskiem wszystkich. Zobaczyć go w innym miejscu niż kociarnia to jakby trafić szóstkę w Lotto.
bryza [GK]
Owca, paczuszka 3
wszystkie trzy na Słodkiego (jeśli ktoś coś już ma, proszę mnie kopnąć w tyłek)
Widać po niej przynależność do rodu rzecznej 'arystokracji', posiada cechy, którymi charakteryzowali się jej przodkowie - jest niezwykle wysoka, zapewne przewyższa większość kotów zarówno w Klanie, jak i w całym lesie. Mimo nieprzeciętnie wysokiego wzrostu jest dość lekko zbudowana - smukła, harmonijna sylwetka z zachowanymi proporcjami. Jej łapy są niebotycznie długie, patykowate. Posiada ona trójkątny pysk o regularnych rysach i duże, lekko skośne (podobne do kształtu oczu jej matki - Czerwonej Gwiazdy), złociste oczy, które uznać można za cechę charakterystyczną Muchy. Jej sierść jest jednolicie czarna, krótka, lśniąca i gładko przylegająca do ciała. Uszy są spiczaste, a ogon - długi, cienki, biczowaty. Nos Muszej Łapy jest prosty, nie przypomina tego, który posiada jej matka, za to szyja - długa i smukła. Nie ma również żadnych blizn, czy zadrapań, samotnicze życie najwyraźniej szczędziło jej okazji do wdawania się w potyczki.
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Znajdujący się w górnej granicy średniego wzrostu, całkiem przystojny kocur o burym, tygrysiopręgowanym umaszczeniu. Jest posiadaczem mocnej brody, białych palców, ciemnoszarego nosa oraz nakrapianych czernią opuszek łap i języka. Jego wąsy są długie, biało-czarne i powyginane w różnych kierunkach. Na końcu uszu kocura znajdują się czarne pędzelki. Szczupły z budowy; ma długie łapy i ogon, dzięki którym porusza się lekko i bezszelestnie zarówno po ziemi, jak i po drzewach. W oliwkowych oczach dużo częściej można dostrzec dystans i powagę. Posiada blizny nosie - pamiątka po pazurach Krogulczego Szponu - oraz szpetną szramę nachodzącą na prawą łopatkę, wynik kontaktu z psimi zębami.
Nonszalancki, nieco zdystansowany i bardzo gadatliwy kocur.
Wrzeszczący Pysk[GK]; Dryfujący Kwiat, Czosnek[Nkt]; Mała Łapa, Księżycowy Pył[KRz]; Czaik[KG]
^ pasanka 420.
<center><table><tr><td></td><td> </td><td>
boli łebi dzień miumyka tuż przedmymnosemtrzaskajądrzwi mójbógz ł ynie mówio n i c nie pyta
- ̗̀ ★SAMNIE WIERZYW NIC★ ̖́-
cośsięwierciw mejduszy.................... ....................cośkotłujesięw g ł o w i e jakby chciałosięprzebićna drugąpołowę w głowęwaląjak w bębensłowaz ekranu
「xTRZEBADUSZĘOCZYŚCIĆx」 「xTYLKO POMAŁUx」
trzeba ciąglewiosłowaćwieczoremi r a n o........ ........trzeba zraszaćnadziejąto cojeszcze zostało xxx
Mistrz: Olchowy Szept Płeć: kotka Matka: Jaskółczy Głos Ojciec: Iglasty Grzbiet Partner: po co to komu?
Ogromna, wysoka wojowniczka o masywnym karku i dobrze zarysowanych mięśniach. Ma długie łapy zakończone ostrymi pazurami. Jej ogon jest długi i gruby, przeważnie uderza nim o ziemię albo macha nim na boki. Jej futro jest krótkie i niezbyt gęste, bure w ciemniejsze, tygrysie pręgi. Jedyne jaśniejsze miejsce to biała plamka na brodzie. Oczy są w jasnym odcieniu zieleni, przypominającym trawę. Często je mruży. Nos jest ceglany, momentami ciemniejszy, a na jej szyi, od czasu walki z bratem, widać gęste zadrapania po pazurach i ślad po ugryzieniu. Nie próbuje zasłaniać blizn, nosi je jak trofeum.
Na pierwszy rzut oka Sowiooka może wydać się nieprzyjemna, zdystansowana i chłodna. No i przede wszystkim złośliwa. Ale jeżeli da się komuś bliżej poznać, okazuje się, że właśnie taka jest. Znaczy może dużo mniej obojętna, ale bardzo złośliwa i uszczypliwa. Lubi łapać innych za słówka i narzekać na wszystko na co tylko się da. Przeważnie jest niecierpliwa i spięta, ale ostatnio udowodniła samej sobie, że potrafi się trochę rozluźnić, a nawet rzucić jakimś głupim żartem. Jeżeli ktoś podejdzie do niej z powagą i będzie chciał kulturalnej i uprzejmej rozmowy, Sowa się dostosuje. Ale jeśli ktoś zagada do niej luźno, koleżeńsko, w ten sposób mu odpowie. Potrafi dbać i troszczyć się o koty, nawet jeśli okazuje to na własny sposób, ale zawsze mówi co myśli, nawet jeżeli rozgniecie tym czyjąś reputację jak robaka. Nie kłamie - najwyżej odrobinę nagina prawdę na własną korzyść. Poza tym rzadko kiedy wybacza i umie długo chować do kogoś urazę - nie bojąc się mu tego wytknąć. Uwielbia rozwiązywać problemy za pomocą walki i jest zwolenniczką krwawych, brutalnych rozwiązań, a mimo to najbardziej boi się śmierci. Szczególnie od kiedy wie, że koty umierają też przez sen. Tym bardziej, że kwestionuje istnienie gwiezdnych ze względu na zniknięcie wszystkich żyć Wężowej Gwiazdy w momencie śmierci. Nienawidzi widoku zwłok i jest jej od nich niedobrze, no i bardzo często zastanawia się co czeka koty po śmierci.
Mistrz: Sokoli Cień Płeć: kocur Matka: Czajkowy Lot Ojciec: Wilgotny Nos Partner: Zaśnieżona Ścieżka
Wilk stał się większy niż ktokolwiek mógł by pomyśleć i bardziej muskularny. Dzięki długim wędrówkom od najmłodszych czasów i wspinaczkach masa mięśniowa urosła. Smoliste futro zostało na swym miejscu jednakże stało się o wiele bardziej szorstkie jak... wilcze. Wibrysy są również czarnego koloru, a jedyne co wyróżnia się i kontrastuje z ciemnym kolorytem są oczy, które od czasów młodości wyblakły i stały się jasno niebieskie, przypominające lód. Łapy umięśnione mają ślady wszelkich obdarć i zarysowań, a poduszki zgrubiałe i szorstkie również mają kolor czerni.
Śmierć brata odbiła się na Wilku. Zawsze pogodny, pełen chęci do zabaw i wszelkiego rodzaju rozrywki teraz woli spędzać czas w samotności, przebywając poza większymi skupiskami kotów, rozmawiając niewiele. Stał się bardziej ponury i mrukliwy. Ponadto przez stratę bliskiego mu kota jeszcze bardziej chce zostać wojownikiem i w jakiś sposób położyć kres śmierci i zniknięciom w klanie choć w jakiejś części. Wilk pożegnał się zatem z pozytywną stroną życia coraz bardziej zatapiając się w swoich myślach, bo Czarny ostatnim czasy rozmyśla wiele. I na każdy temat.
Lwi Zew ; Krucza Łapa; Lisica
Jeżynka paczka 1 na Lisice uwu
<table><center><tr><td><img src="https://i.imgur.com/cyU3um7.png"></td><td><center>*** I look insidemyself and see my heart is black
I see my red door and must have it painted black Maybe then I'll fade away and not have to face the facts
It's not easy facing up when your whole world is black</center> </center></table>
Ten ostatni jest długowłosy wiec nie możesz go wziąć.
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Mistrz: Rozerwana Mordka (Gwiazda) (*) Płeć: kotka Matka: Sójczy Śpiew (*) [NPC] Ojciec: Deszczowy Dzień (*) [NPC] Partner: Akacja (*) Trwałe urazy: Brak środkowego palca na prawej przedniej łapie.
Mysz to całkiem ładna, szczupła kotka o zgrabnej sylwetce i długich łapach. Jedna z najwyższych kotów w klanie. Posiada zadbane, puszyste i miękkie futerko w kolorze ciemnej szarości na grzbiecie, zaś na brzuchu, łapach, pyszczku i szyi stopniowo przechodzące w płowy (niebieski abisyńczyk). Jej kolejną cechą charakterystyczną jest długi, puszysty ogon, na którym futerko wydaje się być jeszcze bardziej puchate. Pyszczek kotki ma smukły, nieco trójkątny kształt, zaś zdobi go para dużych, szeroko rozstawionych uszu, dwoje okrągłych, zielonych oczu oraz ciemnoróżowy nosek otoczony białymi wąsami. Nie zapominajmy też o wiecznym uśmiechu. Po mamie odziedziczyła ładny, melodyjny głos.
A, no to tych dwoch pierwszych nie może XD. Właśnie tak
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Mistrz: Motyli Lot Płeć: kotka Matka: Żmijowy Ogon [*] Ojciec: Motyli Lot [?] (Łabędź/Zachodząca Łapa[*]) Partner: - Trwałe urazy: podłużna blizna na boku i szyi oraz przycięte, nadszarpane lewe ucho
Mistrz: Motyli Lot Płeć: kotka Matka: Żmijowy Ogon [*] Ojciec: Motyli Lot [?] (Łabędź/Zachodząca Łapa[*]) Partner: - Trwałe urazy: podłużna blizna na boku i szyi oraz przycięte, nadszarpane lewe ucho
Brązowooka kocica o trochę wyższym niż średnim wzroście, czarno-rudym futrze z tygrysimi pręgami przecinającymi te drugie, z podłużną blizną na boku i szyi oraz przyciętym i nadszarpanym lewym uchem.
Kocica jest przez większość czasu dość spokojna, opanowana, czasami zdarzało się jej podejmować impulsywne decyzje, ale zwykle ma dobrze przemyślany plan w głowie. Czego jednak nie można o niej powiedzieć, to to, że jest najwięszą optymistką. Czasem tak, pewnie, ale w ostatnim czasie tylko się zamartwiała złymi wersjami wydarzeń, jakie mogłyby się wydarzyć, gdyby chciała wrócić do Klanu po tak długiej nieobecności. Może powiedzieć, że została porwana, ale czy ktokolwiek jej w to uwierzy, czy może uzna to za wymówkę? Mimo że tak nie jest, często zwala na siebie winę, wtedy gdy jej rodzina powoli znikała, a teraz gdy została porwana przez Dwunogów. Jest jednakże dość cierpliwa, czeka na najlepszy moment zamiast biec na oślep, woli być czegoś pewna niż potem popełnić błąd. Ma swoje przekonania i jeśli ktoś ją o coś osądza, to będzie się bronić kłami i pazurami, by tylko pokazać, że mówi prawdę. Co tak na prawdę niezbyt się sprawdza...