Mistrz: Mysiowąsa Płeć: kotka Matka: Sójczy Śpiew Ojciec: Deszczowy Dzień [*] Partner: gwiazdka obok mnie
Po sześciu księżycach siedzenia spokojnie wyrwał ją głos Sójczego Śpiewu. Ceremonia, na której dostała imię Różanej Łapy i siostrę jako mistrzynię. Mysiowąsa, nowa zastępczyni zaczęłą ją trenować. Dzięku temu stała się trochęszybsza, garb zniknął, łapki stały się trochę dłuższe, a jej futro bardziej zmatowiało, gdyż nie dbała już onie jak za czasów kocięcia. Teraz dla terminatorki liczył się bardziej trening, niż uroda. Ale może kiedyś wróci do swoich godzinnych toalet i znów będzie tą czystą, małą pięknisią? Znaczy, nie oznacza to, że nie jest ładna - najpiękniejsza z rodzeństwa. Ma taki medal nawet, o tutaj (kliknij w link!)
No i trening. Jej jąkanie się po paru księżycach ustało i kotka nauczyła się mówić poprawnie, jak na terminatorkę przystało. Stała się odważniejsza i silniejsza. Cieszy się z życia, nie chowie się po krzakach od kiedy tylko wyszłą pierwszy raz z obozu. Poczuła tę magię. Nie będzie już taka, jaka była! Chce skończyć trening i pozwiedzać świat, ale na to jeszcze za wcześnie.
Mistrz: Miodowa Dziupla, Szczurzy Pazur Płeć: kocur Matka: Wrzosowa Ścieżka Ojciec: Okopcone Źdźbło Partner: No chyba nie
Jeden z najmniejszych kotów czterech klanów. Niski wzrost, i wątła budowa zdołały stworzyć go. Kocura, pokrzywdzonego przez los, a przynajmniej na takiego wyglądającego. Szczupły i długi pysk, ogon, wyjątkowo krótki, ale okropnie puszysty. Miękkie, różane, nakrapiane brązowo poduszki łap, łatwo drażniące się, to jeden z najbardziej charakterystycznych atrybutów Strużki. Mały nosek, wyjątkowo delikatny, w kolorze węgla. Zwykle zgarbiony, z oczami spuszczonymi ku ziemi, w których dziwnie rzadko co kolwiek widać, jakby ktoś skradł jego duszę. Duże uszy, zwykle postawione ku górze. Ślepia ma duże, w zielonkawo turkusowym odcieniu, wpadającym w morską zgniliznę. Jego futerko jest białe, z licznymi czarnymi plamami. Jedna z owych ciapek ma swoje miejsce na grzbiecie kocura, z którego ciągnie się przez szyję i uszy, po te pozbawione blasku ślepia. Sierść ma długą, pazury małe ledwo ostre, podobnie zęby. Pozbawiony wszelakich wątków gracji, często potyka się o własne łapy, zwykle lekko zgięte,
On nigdy nie był jak inne kociaki. Zawsze był jakoś dziwnie delikatny, nie lubiał głośnych zabaw, czy innego wysiłku fizycznego. Nie mówi dużo, zamiast słów używa gestów, a mówi w pełnej ostateczności, co i tak idzie mu fatalnie. Posiada mocną traumę po chorobie, trzyma się jak najdalej od rzeczy z nią związanymi. Zauważyć można też jego brak zaufania do wszystkiego- ba, nawet innych kotów. Z trudem zawiera znajomości, nie mówiąc już o przyjaźniach czy miłościach. Pocą mu się łapy za każdym razem gdy ktoś za blisko podejdzie, lub dziwnie obejrzy. Dlatego też.. Większość czasu spędza na czekaniu w legowisku, wpatrując się w mech.
Ale na co czeka?
Jeszcze nie wie.
Ale z pewnością się dowie.
-----≡Jestemznakiemb u n t u≡ Jestemdzieckiemmrokuiświatła---------- ------------------Jestemn ę d z n y mwysłannikiemdiabła Iwcałymkubłuz ł aiironii-------------- ----------Szukamprzedemocjamizbroi --------═Zniszczmynaszeż y ci aiodejdźmyj a kpartnerzyzbrodni═
Należy do niższych kocurów w klanie, posiadający nieco krótkawe łapy które przydzielają się do jego wysokości. Niemniej, jego łapy są dobrze umięśnione przez częste spacery oraz sporadyczne wspinaczki na drzewa. Tułów kocura również jest dobrze umięśniony. Mroźne Serca posiada szerokie barki, dodające mu stabilności.
Jego ciało jest pokryte długą oraz twardą sierścią pozbawionej blasku której główny kolor to ciemny odcień brązowego. Bury kocur jest pokryty ciemniejszymi, klasycznymi pręgami głównie skupione na jego grzbiecie i bokach. Do burego krajobrazu na kocurze można również zauważyć iż prawie połowa jego ciała jest pokryta białym kolorem. Barwa to znajduje się na pysku, piersi, szyi i karku oraz na przednich i tylnych łapach sięgająca aż do łokci oraz kolan w obu przypadkach. Tęczówki bezsennego wojownika są pomarańczowo-bursztynowe, sięgając do nieco ciemniejszych odcieni zieleni.
Kocur stał się nieco bardziej towarzyski lecz bardziej dla jego korzyści niż z własnej łapy. Mimo iż wciąż woli siedzieć w samotności obserwując innych czasem zdecyduje się na podejście do kogoś z czystego zainteresowania co ten kot porabia. Posiada swoją własną listę kotów do których woli podejść jak znajdzie się moment gdy koniecznie musi się dołączyć do współpracy z Klanem bądź w takich okazjach jakie są ceremonię na które tylko przychodzi z ciekawości czy coś mu popadnie. Do większości kotów z Klanu Cienia podchodzi dosyć obojętnie lecz jak zawsze, znajdą się jakieś ulubieńce pośród nich wszystkich. Co do zachowania wobec innych kotów które nie należą do jego klanu urodzenia, woli trzymać się z dala i jego podejście jest różne i zależy od humoru każdego dnia. Zwyczajnie postara się ich przepłoszyć w nieco burkliwy sposób lecz również może poczuć się wyjątkowo szczęśliwy i po prostu pośle jedno ostrzeżenie pełen obojętności, w końcu jak głupek przekroczy granicę to Mroźne Serce ma obowiązek do wyciągnięcia ich, z ich współpracą czy bez niej. Ogółem, jak to każdy mógłby uznać, żaden z niego dobry towarzysz jako iż woli pierw dbać o siebie i dopiero później zainteresuje się drugim.
Wierzba [KC] | Ślimacza Ścieżka, Żwirowa Łapa
Na Jaszczurkę (again)
Lamparcia Łapa, paczka 5.1 (str. 8)
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Chuda Łapa 1
znowu przypominam, że to z galerii Lśniącej i fajnie byłoby to usunąć.
Lisica 3
to z galerii Wróbelek.
Pamiętajcie, żeby nie robić avatarów z galerii, gdzie jest dużo zdjęć.
Średniego wzrostu, nieco grubsza kotka o niebieskawej, krótkiej sierści. Łapy ma umięśnione i silne, ogon puszysty i średniej długości. Nos i poduszeczki łap ciemne, oczy okrągłe, w złotym kolorze.
Charakter kotki jest dość...ciężki do opisania. Wybuchowa, impulsywna i nieprzywidywalna - tak można ją z pewnością opisać. Jest też dumna, ale ostatnie zdarzenia sprawiły, że czuje się mniej pewna, może nawet zagrożona w klanie i żyje w ciągłym strachu na myśl o Gwiezdnych. Zależy jej na rodzinie pomimo tego, że często się kłócą. Poza tym lojalna, lekkomyślna i...może nieco naiwna i zagubiona. Ciekawa mieszanka wybuchowa.
Jeżyna jest kocicą drobną i niską, można rzec, że jej wzrost wynosi poniżej przeciętnej. Jej futro jest krótkie i rudo czarne, ale wyróżniające się trochę od innych futer, bowiem najwięcej tam jest czarnego koloru a grzbiet, ogon oraz łapy są nakrapiane trochę rudym. Oczy córki Cichego Strumyka są bladozielone a przez jej lewe oko rozciąga się charakterystyczna jasnoruda plamka wyglądająca trochę jak sztuczna blizna. Powyżej oczu znajduje się para małych spiczastych uszek.
Nadal tak samo leniwa jak kiedyś ale za to już mniej obojętna i bardziej niezależna. Nauczyła się też okazywać uczucia - uśmiechać i krzyknąć kiedy potrzeba oraz nabrała trochę wdzięku, gracji. Jednymi słowy zależy jej by dobrze wyglądać. Nie użala się nad sobą tylko dzielnie prze naprzód pokonując pokojowo lub też nie przeszkody stające jej na drodze, nie ogląda się za siebie, nie rozmyśla nad smutnymi rzeczami z przeszłości i nie płacze nad rozlanym mlekiem. Stało się - trudno. Życie poza klanem na pewno ją wzmocniło i wie, że jeśli będzie musiała zrobić coś wymagającego to da sobie radę. Nauczyła się, że warto otaczać troską i opieką bliskich i czasami warto dać coś innym od siebie, chociaż z tym aż tak nie przesadzajmy. Czasami nadal bywa sarkastyczna ale bardziej w żartach, chyba, że ktoś rzeczywiście jej podpadnie.
Rudy długowłosy najeżony kocurek, z lekkimi ciemniejszymi klasycznymi pręgami. Biały brzuch, broda, kawałek nad nosem. Białe palce przednich łap. W lewej dwa środkowe rude.
Zadziorny i odważny, upierający się przy swoim zdaniu malec, ale jak to dziecko często się myli. Zgrywa dorosłego, ale uwielbia się bawić i biegać za motylami.
Brak
Dla Złotka (kazali mi szukać tutaj to grzecznie zabieram) - na kociaka. Spieniona Łapa, paczka 1 na 1 stronie - i jak podrośnie. Łaciate Futerko, paczka 2 na 1 stronie
Księżyce: 102 Mistrz: Łani Krok Płeć: kotka Matka: Łani Krok Partner: uciekł Trwałe urazy: Tylko na psychice
Drobna, czarno-biała kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i ogonie. Ma również białe skarpetki na przednich łapach - tylko palce i na tylnych do połowy. Oczy ma błękitne.
Po śmierci ojca ciężko było jej się pozbierać, jednak teraz powoli wraca do życia. Radosna, sympatyczna kotka, uwielbiająca spędzać czas z najmłodszymi.
Lśniąca Sadzawka [KW] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Cytat:» Żeby zaklepać avatar należy mieć zaakceptowaną kartę postaci.
znaleźć dla siebie coś można, ale zabieramy dopiero po zaakceptowaniu KP.
<span class="plm3">jedna chwila wystarczy, by bez końca biec pod wiatr</span>
<div class="plm">
<div class="plm2">☆choćbylos sypałw oczy piach choćby czas nie chciał <span class="plm1">leczyć ran</span> nawet tęczyjest potrzebnydeszcz więc <span class="plm1">nie możesz</span> terazpoddać się</div></div>
Chudziutka i drobna kotka o burym, szylkretowym, krótkim futerku. Jej boki pokrywają spiralne zawijasy w niektórych miejscach rude, a w niektórych czarne. Ma okropecznie długi ogon wraz z białymi łapkami i zielono-żółte duże i okrągłe ślepia. Jej pysk, część policzków oraz nasada nosa również są białe, a sam nosek jasnoróżowy.
Barszczyk to koteczka iście energiczna, wrażliwa i uśmiechnięta! Wszędzie jej pełno, lubi trochę psocić, za co mama czasami ją karci, ale generalnie wystarczy jedno spojrzenie tych okrągłych, rozkosznych oczu, żeby zmiękczyć Złotooką. Jej charakter nie jest jeszcze zbyt rozwinięty, ponieważ nie ma więcej niż trzech księżyców, ale od urodzenia wykazywała się sporą empatią oraz rodzinnością. Chętnie bawi się z innymi kociętami oraz rodzeństwem i stara się o nie dbać. Oprócz tego po prostu nie umie się obrażać! Wszystkie niepowodzenia obraca w żart i gdy reszta kociąt płacze przy upadku, Barszczyk po prostu zanosi się śmiechem. Lubi rozmawiać i bardzo dużo gada, a na dodatek jest towarzyska i niewiele rzeczy potrafi zepsuć jej humor.
Burza nie zmienił się jakoś bardzo, ale pewnym było jedno. Urósł. Nie jest tym małym, chudym Burzykiem, którym był kiedyś, a solidnym, silnym Burzą. Jego ciałko jest przeciętnego wzrostu i można zauważyć spore mięśnie, zarysowujące sylwetkę kocura. Łapy niebieskofutrego, wydłużyły się ale nie do przesady. Nie jest żadnym dryblasem ani czymś w tym stylu. Posiada on krótkie futerko, grafitowego koloru oraz parę szmaragdowych ślepi, które cały czas z czujnością obserwują otoczenie. Niewielkie, uszyska, widnieją powyżej lekko owalnej główki i wyłapują każdy podejrzany dźwięk, a niebieskawy nosek tropi zwierzynę. Można pokusić się o stwierdzenie, iż syn Trawiastej Polany jest kotem dosyć silnym, który w przyszłości wyrośnie na wspaniałego, trochę figlarnego wojownika i jego siła pomoże mu w obronie Klanu Wichru. Utrzymać równowagę pomaga mu natomiast długi, biczowaty ogon.
Burza nieco podrósł przez co charakter kocura stał się bardziej wyrazisty. Pojawiły się w nim również liczne zmiany. Burzyk popatrzył na świat troszkę inaczej i stał się na pewno dużo odważniejszy. Spowodowane to było jego pewnym spotkaniem z bratem, Łupiną. Niebieskofutry został wyzwany od mysiego serca, przez co przysiągł sobie, iż od dnia dzisiejszego będzie bardziej odważny. Ta odwaga zmieszała się z jego humorkiem oraz chęcią robienia psikusów. Wyszła więc z tego dziwna mieszanka wybuchowa i lekko zadziorny, rządny przygód, radosny młodzieniec...[KP]
<ul><ul><ul><ul><ul><ul><ul></ul> </ul></ul></ul></ul></ul></ul><ul><ul><ul><ul>≡Ilove you day and night You are ineverythought I like to look in youreyes I like w_h_e_n you say MY </ul></ul></ul></ul></ul><ul><ul><ul><ul><ul><ul>Then s.t.a.y what you are ≡ That's why Ilove you I will also s.t.a.y like that Whatkind you love me! </ul></ul></ul></ul></ul></ul>
Jako terminator Karmazyn wciąż jest drobny, jednak już nie wątły i wychudzony. Ostre linie wygładziły się, gdy kocie ciałko zaczęło wreszcie wykazywać oznaki posiadania jakiegoś umięśnienia, zaczęły wyrównywać się także jego proporcje, przez co długie łapy rudzielca nie wydają się być już tak zupełnie nieprzystające do reszty. Duże uszy wciąż takie są, ale i one jakby przestały odstawać od reszty sylwetki kocura. Krótka, tygrysio pręgowana sierść przybrała nieco na intensywności kolorów, także białe znaczenia rozlały się nieco, bardziej rzucając się w oczy i obejmując już nie tylko pyszczek i wątły pasek na szyi i klatce, ale także kawałek powierzchni brzucha. Oczy kocurka zyskały też wreszcie swój docelowy, miodowy kolor, współgrający z ubarwieniem futra.
Wraz z dorastaniem Karmazyn nie zaliczył zmiany o sto osiemdziesiąt stopni, trudno jednak przeoczyć pewne transformacje, które w nim zaszły - i nie chodzi tylko o te w wyglądzie. Także charakter kocurka uległ pewnym przemianom i jak pręgus wciąż pozostał pełnym ciepła i otwartości, tak jego ufność nieco zaczęła się przytępiać, a on sam zaczął nabywać cech przydatnych w dorosłym życiu - większej pewności siebie, raczkującej gotowości do mówienia tego, co myśli i ostrożnego przekonania, że potulność i dobre wychowanie nie zawsze popłaca. Oczywiście, rodzicielskie nauki nie poszły w las - rudzielec wciąż potrafi się zachować i rozumie, czym jest szacunek należny starszym i bardziej doświadczonym, tym niemniej nie daje sobie już aż tak bardzo wchodzić na głowę. Nie zaczął pyskować - przynajmniej nie w takim stopniu, w jakim potrafią czynić to jego rówieśnicy - patrzy już jednak na świat bardziej krytycznie i z większą dozą ostrożności. Wciąż jest radosny i towarzyski, wciąż też potrzeba najpierw uporać się z solidną dawką jego nieśmiałości, by to dostrzec, widać w nim już jednak zadatki na odpowiedzialnego i znacznie bardziej stanowczego kocura, jakim, być może, pisane mu będzie stać się w przyszłości. Do głosu zaczęła też bardziej dochodzić ciekawość świata Karmazyna, której młodziak prawdopodobnie nigdy się nie pozbędzie, wręcz przeciwnie - wyhoduje ją na solidny pociąg do dalekich wypraw i tęsknotę do odkrywania nowych miejsc.
Mistrz: miód malina [Malinowe Chaszcze] Płeć: kocur Matka: Cichy Strumyk [NPC] Ojciec: Wężowy Język [NPC] Partner: Nowa rodzina?
Biało-niebieski kocurek, z długim gęstym futrem. Szarawy odcień pręgowany jest klasycznie i pokrywa połowę pyszczka, grzbiet oraz cały długi i puszysty ogon. Podbrzusze, klatka piersiowa, łapki oraz drugą połowę pyska pokrywa biel. Jego jasnoróżowy nosek odznacza się na tle jasnego koloru pyska, a oczy mienią się barwą słonecznika. Jest wielki. Wysoki, a do tego puszysty. Naprawdę.[...-> KP]
Poważny, empatyczny, ciepły, uważny, lojalny, cierpliwy, rodzina oraz wiedza są dla niego najważniejsze. [...->KP]
Kłusująca Klacz [KW], Krecik [KW]
Lampart, Paczka 5.1
Gruszka, paczka 16
Przerobię to, żeby był całkowicie czarny. Na spokojnie.
Księżyce: 102 Mistrz: Łani Krok Płeć: kotka Matka: Łani Krok Partner: uciekł Trwałe urazy: Tylko na psychice
Drobna, czarno-biała kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i ogonie. Ma również białe skarpetki na przednich łapach - tylko palce i na tylnych do połowy. Oczy ma błękitne.
Po śmierci ojca ciężko było jej się pozbierać, jednak teraz powoli wraca do życia. Radosna, sympatyczna kotka, uwielbiająca spędzać czas z najmłodszymi.
Lśniąca Sadzawka [KW] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Czarne dymne są rzadsze od pospolitych czarnych, więc jak na moje, to nie powinnaś brać kotów, które nie są jednolite.
<span class="plm3">jedna chwila wystarczy, by bez końca biec pod wiatr</span>
<div class="plm">
<div class="plm2">☆choćbylos sypałw oczy piach choćby czas nie chciał <span class="plm1">leczyć ran</span> nawet tęczyjest potrzebnydeszcz więc <span class="plm1">nie możesz</span> terazpoddać się</div></div>
Trzmiel to w głównej mierze biały z pręgowaniem na niebieskich łatach na głowie oraz grzbiecie, jaki ogonie z niemalże czarną końcówką, oraz ciemnopomarańczowych ślepiach. Jego sylwetkę można raczej zamknąć w kształcie zbliżonym do kwadratu. Wyrósł nieco powyżej średniej wzrostu kocurów w Klanie Gromu, ale pod względem tuszy zajmuje w klanie czołowe miejsce. Pod znacznym tłuszczykiem rozbudowały się porządne mięśnie. Kocur-czołg.
Blizny: przedłużony uśmiech od lewego kącika pyska aż po ucho; oderwana część małżowiny prawego ucha od boku od zewnętrznej strony po całej wysokości. Po udarze w wieku 65 księżyców jego lewe oko się nie domyka, a lewy kącik pyska jest wiecznie opuszczony.
Życie Trzmiela nie było raczej zbyt emocjonujące. Właściwie on sam nigdy nie kierował się emocjami, które starał się ukrywać bardzo głęboko w sobie. Zaczął uczyć się tego chwilę przed zostaniem wojownikiem, a obecnie wypracował swoje kamienne, obojętne i niczym niewzruszone lico do perfekcji. Rzadko kiedy się unosił, czy denerwował. Nabrał trochę więcej szacunku do nieznanych mu kotów i przestał być aż tak zarozumiały jak kiedyś (co nie zmienia faktu, że nadal trochę jest). Kocur jest oschłym, obowiązkowym i ambitnym typem, który lubi jak wszystko chodzi, jak w zegarku, a najlepiej po jego myśli. Nadal nie przepada za tym, gdy ktoś wchodzi mu w drogę, jednakże stał się na tyle obojętny (przynajmniej zewnętrznie), że przestał pokazywać jakiekolwiek oznaki irytacji. Odkąd urodziły mu się kocięta zmiękł nieco, choć nadal jest twardy i bardziej przypomina zimny kamień niż delikatny kwiat.
Księżyce: 113 Mistrz: Płomykówkowy Lot 【*】 Płeć: kocur Matka: Jaskółczy Głos 【*】 Ojciec: Iglasty Grzbiet 【*】 Partner: Ostry Kwiat Trwałe urazy: odgryziona zewnętrzna małżowina lewego ucha; głębokie blizny po lisich zębach na prawej przedniej łapie; długie, ciągnące się niżej blizny na gardle; brak 3/4 ogona
Jest tęgi, a jego sylwetka postawna, choć nie ociężała. Ma bardzo przeciętny wzrost, kark masywny, żuchwę wyraźną, a grzbiet twardy i mocny. Silne ciało pokrywa gęsta, często zmierzwiona, długa sierść. Kolorem zbliżona do jasnego brązu, przecinana czarnymi zawijasami, w niektórych miejscach ustąpiła bieli, na grzbiecie nosa w postaci małej, podłużnej plamki, żuchwie, gardle, gdzie po odstępie pojawia się na piersi i brzuchu, a także na obu piętach, w prawej przedniej łapie na nadgarstku, w lewej zaś tylko okala palce. Ma poskręcane wibrysy, ponad którymi widnieje para łagodnych, zielono-żółtych oczu. Uszy ma stosunkowo małe, szeroko osadzone, kończą je czarne pędzle. Ogólnie rzecz biorąc, wygląda groźnie z aparycji, choć daleko mu do poważnego, surowego kota.
Z wiekiem i doświadczeniem stał się bardziej stonowany i spokojny, choć wciąż momentami w jego ślepiach nie trudno dostrzec energii i radości z życia - tak potrafi w odpowiednich momentach zachować powagę, zagryźć zęby, lub ugryźć się w język. Kot o pełnym empatii, ciepłym wnętrzu, który z nikim celowo nie szuka zwady, który stara się jak tylko może aby nie popełnić żadnej gafy, który nie zawaha się skoczyć w ogień za swoimi klanowiczami. Jego wierności wobec Klanu nie da się w żaden sposób podważyć. Myśli racjonalnie, analizuje, czasami gubi się we własnych myślach, ale jedynie dlatego, że nie do końca jeszcze wie, co jest najlepsze dla niego i dla Klanu, choć bardzo stara się ufać swojemu sercu, które częściej bierze górę nad rozumem. Szczery, powoli uczy się stanowczości i powoli dorasta do pełnienia roli przywódcy, co spadło na niego niczym grom z jasnego nieba. Nie boi się wziąć odpowiedzialności za swoje błędy, ale próbuje ich nie popełniać. Nie stroni od towarzystwa, pomimo obowiązków zawsze znajdzie czas na rozmowę, spróbuje udzielić pomocnej rady lub wskazówek. Zawsze stara się wszelkie konflikty rozwiązywać pokojowo, nie czynami, a rozmową. Jest w nim jednak mnóstwo obaw i lęków, którym nie pozwala wyjść na zewnątrz i ujrzeć światła dziennego.
wartki potok & żółta łapa [cień]; grzechotnik [samotnik]; barwnoskrzydła [gk]