Postaci porzucone
#46
Wygląd
Bryza jest dość małą kotką o rudej, długiej sierści, która na jej szyi tworzy puchatą grzywę. Na świat spogląda jasno bursztynowymi oczami. Na czubkach uszu ma charakterystyczne, ciemno rdzawe pędzelki.
uch, to musiało kiedyś nadejść
znalazłam czas, znalazłam wenę, ale wtedy poczułam, że nie umiem wczuć się w bryzę. nadal ją kocham, jest taką pogodną puchatą kulką, więc z przykrością ogłaszam, że ten rudzielec od teraz będzie... martwy.

bryza -> martwi

gdy wszystkie koty spały bryza ostrożnie wyślizgnęła się z obozu. nie wiedziała jednak, że to będzie jej pierwsze i ostatnie samodzielne wyjście. nie wiedząc o niebezpieczeństwie zapuściła się na tereny nawiedzane przez szczury, lecz kiedy dostrzegła błysk milionów małych oczek i szmer między krzakami było już za późno. zmarła z powodu zakażonych ran i utraty krwi, ponieważ nie miała siły wrócić do obozu i poddać się w opiekę medyczki. i tak właśnie zakończył się żywot tego małego, żałosnego, rudego pomiotu

jako iż według mojej wyobraźni bryza miała nie wierzyć w gwiezdny klan, ale jest jeszcze stosunkowo młoda (z tego co wiem obecnie ma 9 księżyców czy coś takiego) to prosiłabym o przydzielenie jej miejsca po śmierci przez adminów wedle uznania, z góry dziękuję
I can see in your eyes that you mean it
I can feel in your arms that it's true
And though I just heard myself say it
[Obrazek: Orze.png?width=400&height=73]
Baby I'm lying to you
Baby I'm lying to you
Statystyki - lvl: 1 | S: 7 | Zr: 4 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 50 | W: 50 | EXP: 5/100
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Odpowiedz
#47
Wygląd
Mirabelka jest kotką średniej wielkości, raczej drobną i szczupłą, o gęstym, lśniącym futerku o barwie niebiesko-kremowej, a właściwie szylkretowej, ponieważ całe jej ciało zdobią trójkolorowe znaczenia, spośród których te białe zajmują jej podbrzusze, przednią stronę szyi, koniec ogona oraz skarpetki na łapach. Co ważne, na pyszczku kotka nie posiada żadnych białych plamek; jest on w większości szary, gdzieniegdzie poprzecinany kremowymi łatami. Najbardziej charakterystyczna z nich znajduje się pomiędzy oczami wojowniczki, zachodząc częściowo na czoło. Poza umaszczeniem mordkę kotki zdobią intensywnie złote oczy o pogodnym wyrazie oraz różowo-czarny, łaciaty nos. Rysy mordki przypominają Drobny Ptak, jednak są pozbawione tych grymasów, które często zobaczyć można u matki Kwitnącego Pąku.
Odkładałam ten moment w nieskończoność, lecz w końcu trzeba się z tym zmierzyć. Kwitnący Pąk i Truflowa Łapa nigdy nie dotarły do nowych terenów. Obie były w złym stanie psychicznym/fizycznym w momencie, gdy trafiły do nieaktywnych, a fabularne prawdopodobieństwo na ich powrót już osiągnęły wartości ujemne.. Obie są zaginione, lecz w rzeczywistości już od dawna martwe. Waham się co do Jeziora.. Jego sytuacja jest podobna, ale jako samotnik szukający Pajączka ma jeszcze tą niewielka szansę, że pojawi się okazja... On niech zostanie nieaktywny.

Kwitnący Pąk: nie dała rady pokonać dystansu. Jakiś czas wiodła samotnicze życie, być może na swojej drodze spotykając innych pechowców, jeśli ktoś chciałby to wykorzystać w fabule czy coś. Jednak nie dała rady żyć bez Klanu, umarła od ataków psów.

Truflowa Łapa: ona umarła dużo szybciej, osłabiona, od jakiegoś drapieżnika


*wzdycha*
Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 125/200
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Odpowiedz
#48
Wygląd
Lekki, kuszący krok i zadziorne spojrzenie zielonych oczu - ten ogólnikowy opis dotyczy nikogo innego, jak Słowiczej. Córka Osikowej Łapy jest świadoma swoich atutów, których nie omieszka wykorzystać. Krótkie, miękkie futerko, gładko przylegające do zgrabnego ciała, odziedziczyło barwę bo matce. Jest ono niebiesko-kremowe, nie licząc oczywiście białych stóp. Sylwetką zaś wdała się w ojca, dzięki czemu zaliczyć ją można do jednych z wyższych i apetyczniejszych kotek Gromu. Ma ciemnoszary nosek i drobny, uroczy pyszczek z którego wyrastają czarne i białe wibrysy.
Owca -> nieaktywni
Słowicza Łapa -> zaginieni

Owca - orbituje sobie po osiedlu. Tak, jak zawsze chciała, zaczęła uczyć się tamtejszego życia, nazewnictwa i hierarchii, która wyjątkowo ją urzekła. Ma się dobrze, jest cała i zdrowa, po prostu nie zapuszcza się w żaden sposób w okolice klanów.

Słowicza Łapa - podczas jednego ze spacerów opuściła tereny Klanu Gromu, wychodząc daleko aż poza Siedlisko Koni. Nie miała zamiaru opuszczać swoich bliskich, ponieważ ponownie rozwijała skrzydła i żyło jej się coraz lepiej. Kiedy już chciała wracać na jej drodze pojawił się wielki pies, który przegonił ją daleko w nieznane rejony, które wcale nie należały do przyjaznych i ułatwiających powrót. Córka Lekkiego Kroku zgubiła drogę powrotną i błądzi po obcych krajobrazach.


Nie mam teraz za grosz czasu, a dodatkowo pojawiła się u mnie jakaś bolesna niechęć i zmęczenie tym forum. Na Owcy pisze mi się coraz gorzej i muszę przyznać rację tym, którzy mówią, że gra samotnikiem nie jest lekka. Co do Słowik - miałam na nią wielkie ambicje i chęci, ale z realizacją było nieco gorzej, przez co wyszłam z pewnego rytmu. Nie zabijam żadnej z nich, ponieważ gdzieś z tyłu głowy mam świadomość, że kiedyś - kiedy będę miała luźniej w rl - będę chciała do nich wrócić (a przynajmniej do Słowik, bo Owca nie ma żadnego celu, który mógłby ją napędzać). Na chwilę obecną nie widzę sensu, aby gniły jako widmo i blokowały innych w sesjach.
Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 2 | HP: 55 | W: 45 | EXP: 55/100
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Odpowiedz
#49
Wygląd
Alga - Tomasz -> adopocja. Nie mam siły, ani czasu teraz rozwijać nowej postaci, a wiem, że ktoś może się zainteresować historią tego kociaka, ponieważ mimo wszystko jest dość ciekawa.

Koniczynka -> zaginieni.
Pewnego dnia zapuściła się za daleko, mimo ostrzeżeń wszystkich wokoło. Dotarła gdzieś do jakiegoś domostwa zainteresowana nowymi zapachami, chęcią przygody i została zabrana do domostwa dwunogów.

No i też
Pierzasta Łapa -> zaginieni.
Zadreptała gdzieś do osiedli dwunogów chcąc zobaczyć co takiego jej matka widzi w dzikich wędrówkach. Niestety mimo ostrożności została lekko poturbowana przez psa, na szczęście w ostatniej chwili została uratowana przez jakiegoś nadopiekuńczego dwunoga.
Edit: Piórko zostaje w klanie i idzie smarkać w mech... obym dała radę.

Cóż, na mnie też przyszła pora. Nie mam czasu, a raczej chęci. Nie jestem aktywna jak na początku co mnie boli. Moje życie aktualnie idzie w innym kierunku, a ja nie mam ochoty nic z tym robić, gdzieś się zgubiłam lub zwyczajnie mam dość i nie mam siły na myślenie.
Przepraszam wszystkich, z którymi wzięłam sesje lub ich nie dokończyłam, nie umiem się za siebie wziąć i czegoś zrobić.
Nie zabijam moich postaci, bo mam nadzieję kiedyś wrócić.
[Obrazek: 2LAzKX3.png]
IF I WAS DYING ON MY KNEES
You would be the one to rescue me
And if you were drowned at sea
I'd give you my lungs so you could breathe

Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 55/150
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Odpowiedz
#50
Wygląd
Czarna, krótkowłosa kotka z żółtymi oczami. Przeciętnego wzrostu, najmniejsza ze swojego miotu.
Cóż.
Nie sądziłam, że to się stanie... że w ogóle to się stanie.
Nie mam chęci do pisania. Moja aktywność po prostu leży. Nie chcę ciągle mieć nieobecności i blokować ludziom sesji... więc to chyba najlepsze rozwiązanie.

Żołądź -> adopcja. Nie będę nikogo oszukiwać; już kiedy go zrobiłam, moja aktywność jakoś spadła. Owszem, zależało mi na miocie Rudzika i Ognik, ale... to już po prostu nie ma sensu. Może się znajdzie osoba, która lepiej go poprowadzi niż ja. Nie wiem.

Migotliwa Łapa -> zaginieni. Kocham Migotkę, i nie potrafiłabym jej jednak oddać do adopcji, czy zabić. Miałam na nią plany, ale jak widać, nie wyszło. Kiedyś nią wrócę, i kto wie, może wtedy... się uda.
Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 8 | Zm: 3 | HP: 50 | W: 50 | EXP: 80/100
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Odpowiedz
#51
Wygląd
Łaciaty, cóż, dalej jest łaciaty i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Wciąż futro ma krótkowłose, czarne, z białymi znaczeniami na klatce piersiowej, przednich łapach i brzuchu, które zazwyczaj jest w terminatorskim nieładzie... zaraz, zaraz, terminatorskim? A i owszem, a kiedy to Borsuk już niedługo stać się miał Borsuczą Łapą to jego ciało postanowiło, że nagle sobie mocno urośnie, a skończyło się na tym, że z małej pociesznej kuleczki zrobiła się spora pocieszna kuleczka, która wzrostem może i nie grzeszy, ale jest już wielkości swoich rówieśników, a już po kilku treningach stracił sporo tłuszczu, który nagromadził sobie podczas leżącego trybu życia jako kocię. Urósł sobie proporcjonalnie, a oczy wybarwiły się już na kolor żółty.
Fajnie wyszło? No nie do końca. Może działam zbyt pochopnie i życzeniowo?, może, ale uważam, że tak powinno być. Nie będę oszukiwać, że mam się super i jestem happy i w ogóle życie usłane różami, ale bla, bla, bla. Po prostu nie mogę. Nie potrafię wrócić do takiej aktywności, jaką osiągałem na początku, czy tam nawet 2 miesiące temu. Systematycznie spada. Nie mam zamiaru tutaj opowiadać o wszystkim, co sprawiło, że podjąłem taką, a nie inną decyzję, bo po pierwsze nie jest to wysypisko uczuć, a po drugie nie chce Wam niesmaczyć.

Borsucza Łapa -> martwy. Spokojny, poranny, rutynowy marsz do Kociego Grzbietu został przerwany przez szarżującego lisa. Terminator opamiętał się, ale było już za późno. Rozkojarzony wydarzeniami, które miały miejsce niedawno, między innymi zaginięciem siostry, próbował się bronić, ale zawisł w szczęce, już bezwładny i zaciągnięty gdzieś w ustronne miejsce.

Leszczynowa Łapa -> do adopcji.

Aha. I przepraszam wszystkich, z którymi miałem sesję, szczególnie tych, którym obiecałem "ekspresowe odpisy w ciągu jednego dnia". Może kiedyś wrócę. Trzymajcie się, z fartem, kotki. We had a good time.
Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 50 | W: 50 | EXP: 95/100
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Odpowiedz
#52
Wygląd
Długie księżyce włóczęgostwa zmieniły niegdyś wysokiego kocura o wysportowanej sylwetce. Wciąż jest wysoki, lecz boki ma zapadnięte, futro krótkie, matowe i w niektórych miejscach zaznaczone drobnymi bliznami po kocich bójkach. Kiedyś gęsta, śnieżnobiała sierść teraz nieco straciła na jakości, lecz nadal kot ten jest jednym z najjaśniejszych stworzeń, całkowicie zakamuflowany swą barwą na śniegu. To, co go wyróżnia, to intensywnie niebieskie oczy, jasnoróżowy, porysowany kocimi pazurami nos oraz długi, potężny ogon. Ślepia zatraciły kpiący wyraz, dla odmiany wiejąc buntowniczym i zgorzkniałym chłodem, opowiadając historię o nieszczęśliwych czasach spędzonych samotnie, bez jakichkolwiek sojuszników, które zmieniły kocura na jeszcze gorsze. A może... były wstępem do odmiany swojego losu?
Kwitnący Pąk napisałxOdkładałam ten moment w nieskończoność, lecz w końcu trzeba się z tym zmierzyć. Kwitnący Pąk i Truflowa Łapa nigdy nie dotarły do nowych terenów. Obie były w złym stanie psychicznym/fizycznym w momencie, gdy trafiły do nieaktywnych, a fabularne prawdopodobieństwo na ich powrót już osiągnęły wartości ujemne.. Obie są zaginione, lecz w rzeczywistości już od dawna martwe. Waham się co do Jeziora.. Jego sytuacja jest podobna, ale jako samotnik szukający Pajączka ma jeszcze tą niewielka szansę, że pojawi się okazja... On niech zostanie nieaktywny.

Kwitnący Pąk: nie dała rady pokonać dystansu. Jakiś czas wiodła samotnicze życie, być może na swojej drodze spotykając innych pechowców, jeśli ktoś chciałby to wykorzystać w fabule czy coś. Jednak nie dała rady żyć bez Klanu, umarła od ataków psów.

Truflowa Łapa: ona umarła dużo szybciej, osłabiona, od jakiegoś drapieżnika


*wzdycha*


^ Bardzo prosiłabym o kolorki :<


Jeszcze jedna sprawa. Długo nad tym myślałam, bo strasznie nie lubię porzucać postaci. Przespałam parę nocy z tym problemem i chyba tak będzie najlepiej. Od samego początku nie miałam czasu na pisanie Bocianem. Chyba stworzyłam go w złym momencie, a ponieważ miał mieć charakter zupełnie inny niż moje pozostałe postaci, wymagał ode mnie włożenia więcej siły i przemyśleń. Tylko, że ciężko to zrobić, kiedy życie zmienia się tak bardzo, że jakieś 2 miesiące od założenia postaci w sumie wygląda zupełnie inaczej. Żeby w tym trybie życia być w miarę aktywnym, potrzebuję postaci, która sama pcha mnie do pisania. Walczyłam o Bociana od dawna i akcja z Sasanką była takim przełomem... ale potem wszystko wróciło do normy. Chyba musiałabym ciągle tworzyć jakieś dramy, żeby utrzymać wenę na Bociana, a ciężko to przeprowadzić mając inny styl gry i nie mając czasu na takie sztuczne wymyślanie akcji (które byłyby głupie, bo po co Gromowi kolejna postać do dram?) Przykro mi, że nawet zmiana mistrza tego nie zmieniła, bo bardzo chciałam uczyć się u Akacjowego Kolca. Niestety nie jestem w stanie dać z siebie tyle tej postaci. Muszę wszystko jeszcze raz przemyśleć, czy mam czas na Artemidę i jeśli tak, to jaka powinna ona być, czy powinnam aż tak iść w eksperymenty. Jeśli wrócę za jakiś czas (bardzo duże prawdopodobieństwo, bo bardzo lubię Artemidę) to zobaczymy, czy powrócę Bocianem, czy jednak zupełnie nową, inną postacią, której będę starała się nie zaniedbać. Na forum będę zaglądać nadal, bo nie odchodzę zupełnie ;) Potrzebuję tylko przerwy, żeby wrócić do normalnego pisania na forum.

W skrócie Bocian -> nieaktywni

Dziękuję za grę całemu rodzeństwu Bociana, Sasance, Trzmielowi, Piaskowemu Podmuchowi i Słowiczej Łapie c:
[Obrazek: QKuyUK7.png]

Cóż to leci z nieba? Jakiś biały puszek
A wśród niego zjawa, może jakiś duszek?
Nie! To Bociania Łapa, cały na biało
Kocur, jakich na tym świecie jest mało
Wędruje białym światem, wśród drzew, między zaspami
Zauroczony wyjątkowymi, zimowymi zmianami.


[Obrazek: frFw3bt.png]
Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 4 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 35 | EXP: 45/100
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Odpowiedz
#53
Wygląd
Drobna i delikatna kotka o smukłej budowie ciała. Ma długie i chude łapy oraz odziedziczony po ojcu długi ogon. Krótkie bure futro terminatorki pokrywają tygrysie pręgi, zaś na szyi dumnie prezentuje się biały krawat. Jej łapy od samego dołu do nadgarstka również mają kolor śniegu. Oczy ma zielonkawe, jednak nie takie czyste jak u Łasiczego Futerka - ślepia Cienistej Łapy są mieszaniną koloru liści latem i jesienią, tworząc zielonkawo-brązową kompozycję składającą się z niewielkich kropek, kresek i plamek. Uszy kotki są spiczaste, łepek zaś owalny i nie za wielki. Wąsiska ma białe, wiecznie wyczyszczone, w przeciwieństwie do upapranych ziemią pazurów.
Chyba to pora, żeby coś tu napisać.

Zauważyłam to już w grudniu - Artemida to dla mnie już nie frajda, a przykry obowiązek. Pisałam odpisy na ostatnią chwilę, odkładałam je tak długo, jak tylko się dało. A teraz wygasła mi nawet sesja z treningiem mojej jedynej postaci, bo na śmierć zapomniałam o tym, że w ogóle się tutaj zapisałam. Dlatego mówię wszystkim "do widzenia". Nie wiem czy odchodzę na zawsze, może wena i przyjemność wrócą. Zwyczajnie... nie mam serca oddawać komukolwiek Cienistej Łapy ani spalać za sobą mosty. Z tegoż powodu podjęłam decyzję:

Cienista Łapa > Zaginieni.

Najbardziej ze wszystkich przepraszam Mistrzynię mojego burasa, bo wiem, że długie nieodpisywanie potrafi zdenerwować. Przykro mi i żegnam.
Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 55 | W: 45 | EXP: 25/100
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Odpowiedz
#54
Wygląd
Nie rzuca się w oczy. Jest kocurem średniego wzrostu o dość lekkiej budowie ciała, co nadrabia półdługą sierścią; najdłuższa jest na szyi gdzie tworzy kryzę, brzuchu i ogonie, ale również u nasady szczęki i na policzkach, łokciach i udach; dłuższy kosmyk na jego potylicy często lekko odstaje. Jego kruczoczarna szata nie jest szczególnie gęsta, przypomina nieco pióra; jest też często niedokładnie ułożona bądź wyczesana jedynie w połowie, gdyż stracił zainteresowanie w trakcie pielęgnacji. Biel pojawia się na jego pysku, skąd spływa na szyję, pierś i brzuch, białe ma również przednie łapy od palców po nadgarstki i tylne - aż po kolana. Głowę ma kwadratową, oczy stosunkowo wąskie, o barwie bladej żółci. Różowy nos okolony długimi, białymi wąsami jakie wywijają się ku dołowi.
chciałbym przypomnieć, że jest to temat na porzucanie części postaci przy jednoczesnym pozostaniu na forum innymi. jest osobny temat przeznaczony na »odejścia z forum, bo pisząc w tym temacie robi się tylko nadzieję innym graczom na to, że jednak zostajecie jakimś kontem :/
if i took you everywhere, then well, you wouldn't know how to walk
if i spoke
on your behalf, then well, you wouldn't know how to talk
if i gave you everything and everything is what i bought
i
can take it all back, i never cared 'bout what you thought

i didn't mean to make you mad, i don't like when you're upset
i'ma call
you later on, baby girl, don't you forget
Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 16 | Sz: 12 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 75/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Odpowiedz
#55
Wygląd
Wyrósł. Posturę odziedziczył po dziadku, co do tego nie ma wątpliwości. Jest spory jak na swój wiek, ma mocne, dobrze zbudowane łapy. Nie pozbył się jeszcze kocięcego tłuszczyku, który dodaje mu masy. Porusza się z gracją i płynnością, a na jego pyszczku często gości zalotny, zadowolony uśmieszek. Posiada długie i bardzo puszyste futerko, jest to szczególnie widoczne na ogonie, który na co dzień, w zwyczajnych sytuacjach, wygląda niczym szczotka do butelek, a co tu dopiero mówić o momentach, gdy kocur w chwili strachu lub złości nastroszy futro. Sierść jest barwy wypłowiałej bladej czerni. Oprócz tego na jego ciele pojawiają się białe znaczenia: na pyszczku (oprócz dolnej żuchwy), szyi, piersi oraz na łapach, gdzie na przednich widnieją tylko skarpetki, zaś tylne są do połowy białe. Jego oczy są dwubarwne - prawe oko jest bladozielone, natomiast lewe pozostało błękitne. Ma różowy nosek i wyjątkowo długie śnieżnobiałe wibrysy, które dodają mu uroku.
Nie spodziewałam się, że kiedyś napiszę w tym temacie. Niestety nie mam czasu na prowadzenie pięciu kont, a obecna atmosfera sprawia, że gra staje się coraz mniej przyjemna. Długo się nad tym zastanawiałam i ostatecznie doszłam do wniosku, że tak będzie najlepiej, a odkładanie tego w czasie nie ma sensu. Nie chcę oddawać Liścia do adopcji, zabijać go lub robić z niego npc, gdyż wiem, że w przyszłości prawdopodobnie do niego wrócę i chcę sobie zostawić otwartą furtkę.

Liściasta Łapa -> zaginieni.
Liść zawsze był ambitny, jednakże na treningu nie błyszczał tak jakby chciał, a choroba dodatkowo oddaliła go od ceremonii i awansowania w klanowej hierarchii. Sukces siostry, która jako pierwsza z rodzeństwa została wojowniczką, dodatkowo go przybił, bo nie tak miało być. Zniknięcia Słowik oraz oddalenie się od Piórka mocno się na nim odbiły, jego kontakty z Jastrząb również nieoczekiwanie się urwały. Kocur szybko zaczął olewać wszystko - obowiązki terminatora, treningi, oddalił się od rodziny, a przynajmniej od dziadka, matki i brata, gdyż tylko z nimi utrzymywał jako-taki kontakt. Zawsze miał w sobie coś z wędrownika i jako kociak chciał poznawać nowe ziemie. Nic więc dziwnego, że teraz to zrobił, wychodząc z obozu i oddalając się coraz bardziej od klanowych ziem. Któregoś dnia już nie wrócił, zostawiając po sobie puste legowisko.
Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 3 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 90/150
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Odpowiedz
#56
Wygląd
Wyższy niż przeciętny dachowiec. Jeż ma półdługie futro które pomału odrasta. Nie posiada już łysych placków, jednak nadal jest nieregularne. Od nasady czaszki aż po tyłek włosy rosną w inną stronę. Jest czarno-białym tuxedo. Ma złote oczy.
It's yo boi.

Zjeżak był od początku ciężki w kreacji. Był moją pierwszą postacią od długiego czasu, pierwszą na kotkach i nie był kociakiem, kiedy go brałem. Przechodził kilkanaście zmian i każda kolejna mi się nijak podobała, aż w końcu zniknąłem na 2 miesiące bo mnie odstraszał od forum. Nie chce się z nim męczyć, co chyba nikogo nie zdziwi, więc no.

Chce, żeby trafił do zaginionych.

Wątpię, żeby odszedł z klanu na własną łapę, bo był mu lojalny. Któregoś wieczoru nie wrócił do obozu a następnego dnia, patrol mógł znaleść kłębki futra i ślady krwi na granicy Klanu Cienia i ziemi niczyich.
[Obrazek: bullet_orange_by_drawn_mario-d7we9gd.png] [Obrazek: bullet_orange_by_drawn_mario-d7we9gd.png] [Obrazek: bullet_orange_by_drawn_mario-d7we9gd.png]

Things we lost to the flame

Things we'll never see again [Obrazek: black_sparkle_bullet_by_babypink_jpg-dak7aud.gif]

A L L that we've amassed

Sits before us, shattered into ash

[Obrazek: teeny_tiny_fire_divider_by_luxidoptera-db6wm4i.gif]
Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 3 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 115/150
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Odpowiedz
#57
Wygląd
Niebieska, pręgowana kotka z miodowymi oczami (kp)
oof


więc ten, nie mam naprawdę siły się rozpisywać, bo jestem po prostu leniem więc ten
Ringo > Zaginieni
Może kiedyś wrócę nią do gry. I spokojnie, spokojnie; nie odchodzę.
XXXXXXXXX[Obrazek: ringooo.png]
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Gdy chłód obejmie tę cierpiącą glinę,
Z niej dusza w jaż druję krainę?
Nie mogąc umrz ni zostać z żywemi,
Proch swój sczerniały porzuca na ziemi.
Czy niewcielona górny loт sj wzbije
Gdzie s niebieska planeta promieni,
Albo zapełni królestwo przestrzeni,
rzecz dla oka, co wszystko przeżyje?
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Statystyki - lvl: 1 | S: 5 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 55 | W: 45 | EXP: 25/100
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Odpowiedz
#58
Wygląd
Największy z miotu, niemal czarny kocurek, u którego jedynie pysk, boki, brzuch oraz ogon zdobią brunatne, momentami piaskowe znaczenia. Tam, gdzie brązu mogło być więcej, jego włosie okrywa śnieżna biel. Przechodzi ona przez cały brzuch, szyje, zahaczając o łapy i nie zatrzymując się na głowie, bowiem przedziela jego pysk na dwie, bure połowy. Jego sierść jest długa, szczególnie na szyi, gdzie tworzy biały kołnierz, który wydaje się powiększać dużego kocurka. Tam, gdzie futro nie jest czarne bądź mleczne, jest przepasane przez tygrysie pręgi. Wbrew obecności kocięcego tłuszczyku, może poszczycić się masywną i postawną sylwetką. Głowa burasa jest okrągła, a duży pysk mocno do niej przylega, w towarzystwie głebokich, emeraldowych oczu. Jego łeb jest zawsze wysoko uniesiony, a ogon płoży się za nim, zachowując malutką odległość od ziemi, by nie ubrudzić czystego i ułożonego futra.
Cóż, myślałam nad tym długo, zdecydowanie za długo.
Z zamysłu Zamieć miał być świetną postacią, przynajmniej dla mnie. Mój pierwszy miot fabularny, wizja tak bardzo rozbudowanego drzewa genealogicznego, które jest odgrywane przez świetnych graczy była po prostu... "wow". Niestety po czasie pisanie na nim przynosiło mi większe trudności, aż... potoczyły się odejścia. Jak na złość, były to odejścia osób, których postacie były najbliższe mojemu Śnieżnemu Królowi. Tak właśnie też powalił mi się mój cały concept na postać, siedzę nad klawiaturą i kompletnie nie wiem od jakiej strony ugryźć jego posty.
Szkoda, podobał mi się zamysł, podobała mi się bardzo(!) jego galeria i strasznie dziękuję za wszystkie arty, które dostałam... od was. Może było za wcześnie na kolejną postać, przez to też coraz mniej pisałam na Górce i Brzask? Ten czas poświęcę teraz dla nich.

Zamieć -> zaginiony

Jest bardzo lojalny kodeksowi, jednak myślę, że pewnego razu mógłby podążyć za jakimś Wojownikiem, który podejrzanie wyczmychnie z obozu, ostatecznie gubiąc drogę do klanowego obozu, trafiając aż do domostwa dwunożnych (jeśli to możliwe). Jest szansa, że jeszcze kiedyś nim wrócę, jednak dosyć mała.
[Obrazek: H56d9m7.png]
Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 3 | Zm: 2 | HP: 65 | W: 35 | EXP: 0/100
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Odpowiedz
#59
Wygląd
Cechą charakterystyczną kocura jest rozdarte na pół prawe ucho - ślad po walce z jenotem. Rana zdążyła się zagoić, jednak ucho nie zrosło się w całość i mniej-więcej od połowy jest podzielone na dwie połówki. Podczas dorastania, jego chude łapy stały się bardziej masywne, pasujące do reszty ciała. Jest wysoki i dobrze zbudowany, ale absolutnie nie za gruby. Dzięki dużej dawce ruchu jego mięśnie ładnie rysują się pod futerkiem i nie ma miejsca na choćby gram dodatkowego tłuszczu. Jego futro jest koloru szarego, pokryte grubymi, czarnymi pręgami, które nie zlewają się w szaro-burą masę, a bardziej przypominają pręgi tygrysa. Na ciele nie ma białych znaczeń; wyjątkiem jest niewielka plamka na pyszczku, konkretniej na brodzie. Tym, co wyróżnia go od innych są jego przenikliwe, jasnozielone oczy.
Pewnego dnia Gawron nie wrócił na noc do kryjówki w Leśnych Ostępach, którą dzielił ze swoim partnerem. Grad w pierwszym momencie nie panikował - pomyślał, że być może czarny wybrał się na nocne polowanie lub spacer. Nie wracał jednak przez wiele godzin i w końcu były Zastępca Klanu Wichru rozpoczął poszukiwania. Kilka dni spędził na dokładnym przeszukiwaniu okolicznych ziem - gdzieniegdzie pozostał zapach jego partnera, ale niestety nigdzie nie było widać czarnego kocura. Stało się jasne, że opuścił te tereny. Zielonooki nie mógł jednak tak zostawić tej sprawy. Wrócił się do miejsca, w którym wyczuwał jeszcze woń czarnego kocura, choć bardzo wątłą, i ruszył dalej. Gawron był jego jedyną ostoją i mieszkanie w Leśnych Ostępach bez niego nie miało dla syna Stokrotkowej Łąki najmniejszego sensu. Wprawdzie i tak planował przeprowadzkę, choć miał poczekać z nią do Pory Młodych Liści i wyruszyć oczywiście z partnerem u boku. Wyprawa poszukiwawcza nie była czymś, co przyszło kocurowi łatwo, choć nie dlatego, że bał się czychających na niego niebezpieczeństw w nieznanych mu miejscach. Były jedynie dwa racjonalne wytłumaczenia zaginięcia Gawrona: albo coś mu się stało, albo po prostu nie chciał już z nim być i Grad nawet nie potrafiłby ocenić, która wersja wydarzeń była gorsza. Ostatnia namiastka radości, miłości i czegoś, co trzymało go przy życiu zniknęła tak nagle, stawiając byłego Zastępcę po raz kolejny w tragicznej sytuacji.
Klan Wichru, który tak bardzo widział w szaropręgowanym kocurze niebezpieczeństwo może zacząć spać spokojnie. Rzekomo niebezpiecznego kota nie będzie w okolicy Czterech Klanów przez jakiś czas, być może już nigdy. Wygnany, zapomniany i niekochany przedziera się teraz gdzieś przez nieznajome tereny, desperacko pragnąc odzyskać swojego partnera, choć szanse na to są minimalne, a zawsze pewnego siebie kocura zaczyna dopadać coraz większe zwątpienie w siebie.

I have not thought at all about my own reward
I really didn't come here of my own accord
Just don't say I'm
D a m n e d for all time


Gradowy Podmuch -> zaginieni
Bardzo nie chciałam tego robić. Cały czas miałam nadzieję na nieco mniej tragiczny los Grada. Niestety przez zaginięcie Gawrona dalsza rozgrywka nim nie ma fabularnego sensu. Być może przyjdzie jeszcze lepszy czas dla niego - bardzo bym się z tego ucieszyła - ale to na pewno nie teraz.
Uciekaj chłopcze od wielkich idei co
Niczym bajeczne race płoną nad moim miastem

Biegnij teraz jak
łagodny zwierz
Biegnij by dowiedzieć się

O sobie samym
i o świecie co
Zimny jest jak lód

Biegnij dalej sam
Żeby sprawdzić co cię martwi
Żeby sprawdzić
komu ufać
Kogo mijać i się bać
Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 300/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 18/100
Odpowiedz
#60
Wygląd
Owocowa Łapa nie należy do grupy wysokich kotów w klanie, bardziej pasuje do tych o przeciętnym wzroście. Porusza się na dobrze umięśnionych łapach swym szybkim krokiem, który rzadko kiedy ustaje. Pyszczek kotki, zazwyczaj uśmiechnięty, jest długi i zdecydowanie bardzo ekspresywny, łatwo stwierdzić jakie dziś posiada humor. Ciało jej jest pokryte krótką i miękką sierścią o białym kolorze z rudymi plamami na twarzy, pysku, grzbiecie oraz na całkowicie rudym ogonie. Owalna głowa posiada różowy nos jak i dwukolorowe ślepia, lewe będąc w żółtym kolorze a prawe pozostając przy niebieskiej barwie od urodzenia.
Nie do końca spodziewałam się, że gra Owocową Łapą kiedykolwiek mogłaby sprawić, że czułam się zmuszona do pisania postów gdy na początku sprawiało mi to niesamowitą przyjemność i radochę. A więc skoro nie chcę trzymać ją w limbo czasoprzestrzeni, chciałabym oddać ją do grupy NPC.
Nie widzę powodów aby Gałązka uciekła z klanu czy bodajże jakimś prawem zaginęła pewnego dnia. Równie dobrze, nie sądzę abym kiedykolwiek miała chęć powrotu nią na fabułę, więc pomyślałam, że teraz będzie miała szansę, na to co by się jej spodobało, na założenie rodziny i pilnowanie maluchów w kociarni jak znajdzie sobie jakiegoś kocur do wytrzyma jej ciągłe paplanie.
Tak czy inaczej, chciałabym przeprosić wszystkich użytkowników z którymi pisałam na tym koncie.[hide]Nie wiem, czy mogłabym opisać jej charakter i wygląd aby została w spisie NPC, nawet czy mogłabym jej dać jakieś zdjęcie, gdzie byłoby ją widać. [/hide]
Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 10/150
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości