Logo Artemidy
Barwna Łąka
Oskarżenia Ryś bolały bardziej niż łapa skręcona podczas walki z psem, bądź głębokie szramy zadane przez borsuka podczas wycieczki na drugą stronę Grzmiącej Ścieżki. Ale Iskra jedynie zacisnęła pysk, nie mówiąc już nic, bo w obecnej chwili nie było co podejmować się dialogu. Nie gdy młoda już uciekała pędem. Teraz pozostawało jedynie przyspieszyć kroku za nią i zabrać ze sobą też pozostałych uciekinierów nim bura zniknie z oczu.

z.t
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dopiero co dostała imię, a mimo to nie zamierzała czekać na nic i po prostu wyszła z obozu idąc tam gdzie ją łapy prowadziły. Była zniesmaczona swoim Mistrzem. Mogła dostać matkę, a dostała ojca. Najwyraźniej nawet Przywódczyni musiała robić jej pod górkę i tylko Świt był po jej stronie… chyba. Trochę nie podobało jej się, że Zapominajka z nim się tak spoufala to był jej przyjaciel.
Nie patrzyła gdzie idzie, więc też gdy tylko poczuła obcy zapach, trochę się wzdrygnęła, a jej oczy spotkały się z nowym widokiem. Niby ziemia ta sama, a jednak coś jej podpowiadało, że nie było to to samo. Czyżby doszła do słynnych Ziem Niczyich? O to się tu rozchodziło? Nie wyszła jeszcze za granicę Wichru, ale z zaciekawieniem spoglądała i szukała czegoś wzrokiem.

Smoła
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nauki z Ziemniakiem idą całkiem... sprawnie. Co prawda często mielą jeden temat po kilka razy, bo ktoś potrafi zgubić całą zdobytą wiedzę przez noc, ale... do przeżycia. A przynajmniej Traszka dochodzi do wniosku, że nie ma już co go dłużej przygotowywać na spotkanie z przywódczynią, ta durna ciąża i tak już trwa strasznie długo (cztery księżyce? pięć?), więc lada dzień jej się przyda czarno-biały na miejscu. Może kontynuować swoją edukację ze Splątanych Korzeni. Ona nie może, ona jest potrzebna na Wyjących Wzgórzach i w ogóle.
Wczoraj go uprzedziła, że ma się przygotować i jakoś się prezentować. Kazała mu się też stawić na granicy blisko Barwnej Łąki w porze górowania słońca, ale nie ufa mu na tyle by od razu przyjść z Lawendową Gwiazdą. Dlatego najpierw przychodzi sama, skontrolować czy typ zastosował się do poleceń i ocenić szansę na powodzenie misji. Dopiero jak będzie pewna, że jest czym zwracać głowę popielatej staruszce, wróci się po nią do obozu.

//Ziemniok

🗲 head’s a M E S S 🗲
she’s responsible
change her M I N D
it’s impossible

[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]xx[Obrazek: dcoq3p9-4c8e362d-5758-4926-b8c6-3305a684...9XMWn4E00s]xx[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]

C L O S E .your mouth
you’ll catch a fly
⋆ ˚。 watch the G I R L ⋆ ˚。
get what she likes

· · ─────── ·· ─────── · ·

⌜˙ you should see their face when they finally realize ˙⌝
⌞. . . . . . . . . . . . she’s a little bit psycho . . . . . . . . . . . .⌟

· · ───── ·· ───── · ·
LVL 6 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nauki z Traszką okazały się być super ekstra fajną rozrywką dla takiego typa jak Ziemniaczek, co to mózg może miał, ale dostęp do niego był zabarykadowany startami kamyczków i innych fajnych gałęzi, a wszystko to obsypane kwiatkami, żeby się komuś miło czekało na moment, w którym umysł mu się odgruzuje, przez co powtarzać wszystko musieli po kilka razy, ale przynajmniej kocur mógł sobie posiedzieć ze swoją nową ziomeczką, więc dlatego też rozrywką to było przednią. Większość informacji nudziła się zanim w ogóle ustawiły się w kolejkę do wejścia do głowy, chociaż Ziemniaczek bardzo usilnie starał się je wszystkie po kolei doń zagonić i nawet mu w niektórych momentach wychodziło, żeby nie było, że był w pełni beznadziejny, bo nie był przynajmniej w połowie!
Miał się prezentować, więc otrzepał ładnie futerko, co za dużo nie dało, bo droga do wyznaczonego miejsca wiodła przez krzaczki mniejsze i większe więc czarno-biały miał dodatki kolorowych kwiatków i innych badyli, ale w ilości raczej akceptowalnej, a przynajmniej dla niego. Za to do części przygotowania się podszedł już dużo uważniej, bo upolował nawet gołębia, coby go zaprezentować jako dowód swoich wspaniały umiejętności, choć gdyby to nie dało rady, to miał zamiar polecieć i nazrywać na szybko kwiatków, przekonany, że na pewno poprawią przywódczyni nastrój i hyc...stanie się coś fajnego, chociaż w sumie to Ziemniaczek nie wiedział, do czego dążyli.
- Traszka! Patrz, mam gołębia, upolowałem, zaprezentuję!!! Co sądzisz? - Uśmiechnął się szeroko do ziomeczki swojej wspaniałej, prezentując jej pierzaste truchło, jakby było najdorodniejszym okazem, a on chciał startować w konkursie.
LVL 2 55 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie musi czekać długo, zaraz Ziemniaczek się przed nią materializuje z szerokim uśmiechem i... gołębiem. Traszka patrzy na martwego ptaka z niedowierzaniem jakby co najmniej miała przed sobą mysz zmieniającą nieustannie barwy. Albo taką z dwiema nadprogramowymi głowami. Wichrzaczka milczy przez dłuższą chwilę, przetrawiając to czego właśnie jest świadkiem i wreszcie podnosi łeb by spojrzeć na rozradowaną mordkę.
– Jest... w porządku. Pomysł znaczy. Z gołębiem. Może pomóc. Zaprezentuj go, tak. – wydusza z siebie z trudem. Nie rozumie czemu przy niektórych słowach zaciska jej się gardło i musi odbywać wewnętrzną walkę ze sobą, ale nie ma też czasu na analizy. – Pamiętaj, przyprowadzę Lawendową Gwiazdę. Masz ją przywitać, powiedzieć, że chcesz dołączyć, powiedzieć co potrafisz i w ogóle, już to omawialiśmy, powinieneś pamiętać. – przypomina mu po raz ostatni plan działania. I wtedy dostrzega coś niedopuszczalnego na ciemnych kłaczkach szyi. Sięga po skitranego tam badyla i wypluwa go pod łapy Ziemniaka. – Zanim wrócę to masz je wszystkie powyjmować z sierści.
To już wszystko, więc zostawia go samego sobie i rusza do obozu. W drodze przypomina sobie, że nie wspomniała o tym, by nie mówił ani słowa o kociętach bez potrzeby. Liczy jednak, że Ziemniaczek będzie o tym pamiętał sam z siebie. Może przywódczyni nie będzie dociekać dlaczego zależy mu na dołączeniu, może starczy, że nie będzie darmozjadem? Musi starczyć, bo wracać się nie będzie, widzi już znajome chaszcze.

Odnajduje przywódczynię w jej legowisku, wyjaśnia, że na granicy czeka taki Ziemniak, który chce z nią porozmawiać (potem poprawia się, że jednak typ ma prośbę) i że to ważne, a następnie prowadzi ją tam gdzie zostawiła kocurka.

🗲 head’s a M E S S 🗲
she’s responsible
change her M I N D
it’s impossible

[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]xx[Obrazek: dcoq3p9-4c8e362d-5758-4926-b8c6-3305a684...9XMWn4E00s]xx[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]

C L O S E .your mouth
you’ll catch a fly
⋆ ˚。 watch the G I R L ⋆ ˚。
get what she likes

· · ─────── ·· ─────── · ·

⌜˙ you should see their face when they finally realize ˙⌝
⌞. . . . . . . . . . . . she’s a little bit psycho . . . . . . . . . . . .⌟

· · ───── ·· ───── · ·
LVL 6 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Lawenda przebywała w swoim legowisku, kiedy zawitał do niej niespodziewany gość. Była zdziwiona, tym co Traszka jej przekazała. Nie zna żadnego Ziemniaka. Nie było w Wichrze kota o takim imieniu. Cóż może też od niej chcieć? Czyżby coś w stylu Rojsta, a może Azaliowej Łapy? Dopóki nie odbędzie rozmowy z jegomościem to się nie dowie. Niebieska kotka ruszyła za Traszką. Już z daleka wytężała wzrok, aby spróbować rozpoznać kocurka. Łudziła się, że może któryś z zaginionych Klanowiczów zmienił imię, ale nie, nie kojarzyła go.
- Witam! Zostałam wezwana, więc jestem. Słucham- przywitała się serdecznie. Lawenda wierzyła, że została tu przyprowadzona w ważnej sprawie, w przeciwnym razie córka Roziskrzonej Nocy by jej nie fatygowała, zwłaszcza taki kawałek drogi w jej wieku.
[Obrazek: t5l0DMD.png]
LVL 7 525 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
16
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Plan działania nawet udało mu się zapamiętać, a przynajmniej taką miał nadzieję, że mu te traszkowe słowa zbyt szybko z głowy nie wyparują, bo zajął się wyciąganiem syfków przeróżnych z futerka, skoro mu kazała do tej prezentacji całej i w ogóle. Ha, będzie się wyglądał porządnie i od razu zadzieje się to, co chcieli, żeby się zadziało, tak. I nawet sprawnie mu to poszło, bo akurat, jak wyciągał jeden z ostatnich niesfornych listków, co to chyba się mocno z nim już zaprzyjaźniły, na horyzoncie dostrzegł zbliżające się postaci.
- Hej! Jestem Ziemniaczek i mam gołębia! - Odpowiedział jakże radośnie na słowa Lawendowej Gwiazdy, i przez moment stał tak w miejscu, z truchłem tuż przed sobą, zupełnie zapominając o tym, że miał powiedzieć coś więcej. Dopiero zerknięcie na Traszkę sprawiło, że ich sprytny plan wbiegł mu do głowy z prędkością zająca (co najmniej!!) i zaraz kocur się poprawił. - Znaczy...jestem Ziemniaczek i umiem polować, więc będę mógł wykarmić kociaki, jak Traszka będzie patrolować! - Tym razem kiwnął na sam koniec energicznie kilka razy, bo przecież wiadomo było, że to znaczyło, że jego słowa są jak najbardziej prawdziwe, zero ściemy. I chyba o to chodziło w tym całym planie, nie? Przekonać przywódczynię, że się nadaje do klanu dla dobra ich nienarodzonych kociąt?
LVL 2 55 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Traszka przez krótki moment faktycznie ma nadzieję, że Ziemniaczek zaprezentuje się z jak najlepszej strony przed przywódczynią. Starczy jednak by otworzył pysk, a wszelka nadzieja umiera i Traszka ma ochotę roztrzaskać sobie głowę o kamień. No. Co. Za. Idiota. Zapchlony. A potem kocurek odzywa się znowu i jest już wystarczająco źle, by czekoladowa pointka faktycznie obejrzała się dookoła za wystarczająco dużym głazem. Miał jedno zadanie. JEDNO. ZADANIE. W sumie to całą serię zadań, ale dało się je zgarnąć pod jeden szyld – nie zrób z siebie idioty. Co robi Ziemniaczek? Robi z siebie idiotę. I z Traszki przy okazji też.
Dlatego ostatecznie spojrzenie córki Roziskrzonej Nocy ląduje na przywódczyni, koło której dalej stoi.
– Przepraszam za niego, jest mysim móżdżkiem. – kładzie po sobie uszy i przez króciutki moment szczerze rozważa wycofanie się z tej akcji, odprowadzenie Lawendowej Gwiazdy do obozu. Nie chce jednak niańczyć kociąt, więc zaciska zęby i stoi dalej twardo w miejscu. Oczywiście, mogła się domyślić, że jak chce by coś było porządnie zrobione to musi zająć się tym sama, nawet jeśli to sytuacja taka jak dziś. Szczególnie jeśli to będzie taka sytuacja. Dziękuje jedynie Gwiezdnym, że Ziemniak wspomniał ogólnie o kociętach, może uda się to więc przemilczeć. – Ziemniaczek chciał przez to powiedzieć, że... znaczy chciał poprosić o możliwość dołączenia do Klanu Wichru. Upolował gołębia by pokazać, że potrafi polować i nie będzie darmozjadem. Poza zna mniej więcej Kodeks Wojownika, bo go uczyłam. Znaczy. Próbowałam uczyć, na pewno kojarzy zasady, ale nie wydaje mi się, by już potrafił je wyrecytować. – a wręcz szczerze powątpiewa po jego ostatnim przedstawieniu.

🗲 head’s a M E S S 🗲
she’s responsible
change her M I N D
it’s impossible

[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]xx[Obrazek: dcoq3p9-4c8e362d-5758-4926-b8c6-3305a684...9XMWn4E00s]xx[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]

C L O S E .your mouth
you’ll catch a fly
⋆ ˚。 watch the G I R L ⋆ ˚。
get what she likes

· · ─────── ·· ─────── · ·

⌜˙ you should see their face when they finally realize ˙⌝
⌞. . . . . . . . . . . . she’s a little bit psycho . . . . . . . . . . . .⌟

· · ───── ·· ───── · ·
LVL 6 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Okej. Sytuacja jest dziwna. Ziemniaczek wita się z nią jakby byli przyjaciółmi. Dobrze, że chociaż się przedstawił i miło z jego strony, że przyniósł prezent. Cóż, jest młody i może nie do końca wychowany. Jest też prawdopodobieństwo, że nie wie całkowicie z kim ma do czynienia. Na pewno Traszka powiedziała mu, że jest Przywódczynią, ale czy zdaje sobie sprawę z wagi tej rangi? Raczej nie.
- To dobrze...- odpowiedziała niepewnie przenosząc wzrok z Ziemniaczka na Traszkę i z powrotem. O co tu chodzi? Widać, że Traszkowa Łapa maczała w tym palce i kocurek jest w pewnym stopniu przygotowany do rozmowy z nią. Śmierdzi podstępem, a już na pewno kombinacjami.
- Aha. Tylko powolutku- powiedziała unosząc brwi. To co się właśnie działo przechodzi kocie pojęcia. Musi wszystko wyjaśnić z tą dwójką zanim podejmie jakiekolwiek decyzję. Nietrudno się domyślić po zapachu, że Ziemniaczek jest Samotnikiem. Pytanie dlaczego Traszka jest w to zamieszana i czemu mu pomaga.
- Ziemniaczku, gdzie są twoi rodzice?- zadała pierwsze i chyba najistotniejsze pytanie. Dzięki niemu będzie miała jaśniejszy obraz o nieznajomym. Wiadomo, że jeśli ma rodzinę to nie ma mowy, aby został przyjęty do Klanu. Jego mama zamartwiłaby się na śmierć, a całej rodzinki nie przyjmie, prędzej Klanowicze by ją przepędzili.
[Obrazek: t5l0DMD.png]
LVL 7 525 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
16
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ziemniaczek nie miał sobie nic do zarzucenia.
Przedstawił się ładnie, pokazał swoją wspaniałą zdobycz, wyglądał nienagannie (ignorując dwa listki, które mu się przy łapce przyczepiły i na które próbował zbytnio nie zezować, coby nie zwracać na nie większej uwagi) i w ogóle wzór koteczka co ma sprawę ważną, choć w sumie to nie wie jaką, ale jest fajnie, tak. Jak się okazało, jego słowa nie były wystarczające, a może nawet znalazły tę swoją poprzeczkę i zaczęły pod nią kopać dołek, chociaż jak dla niego to sprawa super, bo dołki były przecież super, chyba że czekała przygoda, to wtedy już nie były super, ale w tym wypadku chyba były jednak chociaż trochę fajne. Co? A tak, kiwał głową energicznie, słysząc słowa Traszki, bo tak, chciał dołączyć i być darmozjadem...znaczy... Kodeks Wojownika co to go ledwo pamięta i umie polować, o!
- Moi rodzice nie żyją! - W jego pewnym głosie nie słychać było smutku, a wręcz przeciwnie, bo Ziemniaczek na pytanie o rodzicieli nawet nie zatrzymał na momencik toku myślenia, tylko jak gdyby nigdy nic przekazał tę przykrą wiadomość z uśmiechem na pysku. - Znaczy chyba, bo ich nie pamiętam, ale przez pewien czas sobie żyłem z taką Mruk i chciałem jej mówić mamo, ale powiedziała, że nią nie jest, a potem mnie nauczyła polować i sobie poszła... - Zrelacjonował pięknie cały swój dotychczasowy życiorys, nie widząc w nim nic, co mogłoby być martwiące, no bo przecież to normalne, że wszyscy kota opuszczają i nad czym tutaj płakać, nie? - I tak sobie chodzę sam ze cztery księżyce, albo i więcej i spotykam różne koty i mam przygody, o! Wicher! Falę spotkałem z Wichru, tak! Był bardzo miły i pomocny i w ogóle super koleżka. Znacie Falę? - Czy popłynął swoim słowotokiem zbyt mocno? Może i tak, chociaż osobiście nie widział w nim nic złego, gadając pierwsze, co mu przyszło do głowy i wcale nie przejmując się tym, że pytanie było tylko o to, czy rodzice jeszcze znosili jego specyficzny charakter, czy może już dawno stali się jednością z leśnym poszyciem, bo było to lepsze, niż znoszenie takiego Ziemniaczka. - Ale umiem polować, serio! Do tej pory tylko myszy łapałem, a teraz taki gołąb się trafił, że hoho! - I może był trochę zbyt chuderlawy, jak na kota jego wysokości przystało, ale jego kościstość jakoś nigdy go nie martwiła, tyle tylko, że czasem spało się niewygodnie. Uśmiechnął się znów szeroko i pokiwał głową, jakby właśnie nie zrzucił całej sterty traum na stojące przed nim kotki. Bo przecież nic takiego się nie stało i z Ziemniaczkiem wszystko było jak najbardziej nie w porządku.
LVL 2 55 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mimo początkowej zapowiedzi katastrofy, dalsza rozmowa idzie... w porządku. Znaczy się, Traszka zaczyna podejrzewać, że ci martwi rodzice upuścili Ziemniaczka na głowę o trzy razy za dużo, patrząc na to w jaki sposób opowiada o tych niezbyt kolorowych wydarzeniach w swoim życiu. Ale przynajmniej odpowiada na zadane pytanie i można z tego coś wywnioskować, poza tym że jego mózg to chyba już utonął pod grubą warstwą kurzu.
– Falującą Łapę? Oczywiście, że znamy, jesteśmy z jednego Klanu, mysi móżdżku. – fuka na kocurka, ale zaraz gniewna bruzda na czole łagodnieje, a kotka odwraca znowu łeb w stronę Lawendowej Gwiazdy. – Powinnam pójść po Falującą Łapę żeby potwierdził?
Jest gotowa ruszyć od razu.

🗲 head’s a M E S S 🗲
she’s responsible
change her M I N D
it’s impossible

[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]xx[Obrazek: dcoq3p9-4c8e362d-5758-4926-b8c6-3305a684...9XMWn4E00s]xx[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]

C L O S E .your mouth
you’ll catch a fly
⋆ ˚。 watch the G I R L ⋆ ˚。
get what she likes

· · ─────── ·· ─────── · ·

⌜˙ you should see their face when they finally realize ˙⌝
⌞. . . . . . . . . . . . she’s a little bit psycho . . . . . . . . . . . .⌟

· · ───── ·· ───── · ·
LVL 6 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Lawenda nie ma pojęcia co sądzić na temat Ziemniaka. Opowiada o swoich rodzicach bez cienia żalu. Zapewne był zbyt mały, kiedy się rozstali. Nie pamięta ich, więc nie wytworzyła się pomiędzy nimi więź, aby odczuwał jakieś negatywne emocje po ich stracie. Biedny. Błądzi po świecie nie mogąc znaleźć swojego miejsca. Na pewno potrzebuje wsparcia. Sama skóra i kości. Pytanie tylko czy odnajdzie się w Klanie? Nie jeden przygarnięty kot sobie poradził. Azaliowa Łapa też tam jakoś funkcjonuje, chociaż jak na swój wiek powinien już dawno ukończyć trening i być Wojownikiem.
- Nie ma takiej potrzeby- odpowiedziała Traszkowej Łapie. Znajomość Falującej Łapy nic w tej sytuacji nie zmieni. Jedynie potwierdza fakt, że Ziemniaczek kręci się w okolicy ich terenów jakiś czas.
- Co wiesz na temat Klanów i dlaczego chcesz do nas dołączyć?- zapytała. Teraz to Ziemniaczek musi się wykazać. Nie jest bezbronnym kociakiem, którego można przyjąć bez zastanowienia. Potrafi polować, toteż umie o siebie zadbać. Skoro do tej pory jakoś sobie radził to nie potrzebuje pomocy Klanu.
[Obrazek: t5l0DMD.png]
LVL 7 525 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
16
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ziemniaczkowi do jego małej, pustej główki nie wpadła myśl o tym, że teraz mogły się ważyć jego losy, ot, poszedł przecież rozmawiać tylko, tak?? Więc oczywiście, zapewne wbrew nadziejom Traszki, nie wziął sprawy na poważnie. Pomijając fakt, że w sumie niczego nie brał na poważnie.
- Wiem, że Klany mają granice i nie wolno przez nie przechodzić! I trzymam się tego zawsze! I każdy ma jakąś rolę i trzeba robić rzeczy, żeby być pożytecznym, tak! Traszka mi mówiła! Chociaż spotkałem też Falę i hm...o, Szpona on też był z Klanu chyba!! I był też Krzykacz i Brzózka, ale oni nie pachnieli tak jak tamci... - Odbiegł trochę tym, co mówił od zadanego pytania, ale to chyba nie powinno nikogo dziwić, bo jego skupienie było tak ulotne, że nie dało się tego do niczego porównać i zasługiwało na swoją własną kategorię. - A do Klanu chcę bo...bo widzi pani, pani Lawendowa Gwiazdo, my się spotkaliśmy te kilka księżyców temu z Traszką, a jak spotkałem ją później, to mi powiedziała, że będziemy mieć kocięta! Bo usiadłem obok niej czy jakoś tak. No i powiedziała, że muszę się nimi zająć, bo ona ma trening! A wie pani, ja bardzo chętnie ich popilnuję, a potem na przygody pozabieram. - Uśmiechnął się szeroko i pokiwał głową, ogromnymi oczami wpatrując w przywódczynię, jakby chciał ją przekonać do swoich słów, zanim dotrze do niej, że są bez sensu.
LVL 2 55 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Co nieco Ziemniaczek wiedział. Zdawał sobie sprawę z tego, że Granic się nie przekracza i szanował to. Również wie, że każdy w Klanie ma jakąś funkcję i musi wykonywać swoje obowiązki. To dobry początek. Jednak chwilę później wypowiedź zjechała na inne tory. Dla Lawendy pod pewnym kątem lepsze.
- Kiedy i gdzie ostatnio widziałeś Brzózkę?- zapytała i liczyła na konkretną i szybką odpowiedź. Bardzo by chciała, aby córka wróciła do Klanu. Teraz najważniejsze jest to, że cały czas żyje i jakoś sobie radzi w tym wielkim świecie. Może biedactwo nie może trafić do domu i musi wysłać patrol? Jej kochana Brzózka! Właściwie to nie dziwne jakby się znali ze Ziemniaczkiem. Są trochę podobni do siebie. Córka też szybko się rozpraszała, długo też zajmowało jej zanim zaskoczyła.
- Traszkowa Łapo? Możesz mi to wyjaśnić?- powiedziała nieco surowo. Co tu się odstawia? Jakie kocięta? Traszka jest zbyt młodą kotkom! Po za tym jak w tak młodym wieku mogło do czegoś dojść? Ziemniak i Traszka mają jeszcze mleko pod nosem! Nie, to ją przerasta. Na pewno to głupi żart. Ale żeby Traszka takie głupoty gadała i to obcemu kocurowi! Jaki ma to cel? Oj, przeskrobała sobie młodzież!
[Obrazek: t5l0DMD.png]
LVL 7 525 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
16
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ziemniaczek ma szczęście, że bliska obecność Lawendowej Gwiazdy umożliwia Traszkowej Łapie utrzymywanie swoich impulsów na ostatnim włosku. W przeciwnym razie jego przodkowie już spieszyliby się odebrać go na Srebrną Skórkę.
– Jesteś martwy, badyl. – cedzi przez zęby w stronę dwukolorowego. I oczywiście, NO OCZYWIŚCIE, że przywódczyni zaraz żąda wyjaśnień i to wcale nie w ten jestem zaskoczona, zupełnie nie wiem co się dzieje sposób. Przez tego mysiego móżdżka cały plan wziął w łeb, a ona będzie musiała użerać się ze smarkaczami zamiast faktycznie rozwijać. Rzuca mu jeszcze jedno ostrzegawcze spojrzenie i odwraca się do popielatej. Jeśli w głowie Ziemniaczka zawieruszyła się chociaż jedna szara komórka to wykorzysta czas Traszkowych tłumaczeń na ucieczkę, by zyskać te kilka chwil przewagi. Może więcej niż kilka chwil, bo otworzenie pyska przychodzi córce Roziskrzonej Nocy z trudnością.
– Ten mysi móżdżek usiadł koło mnie parę księżyców temu. Donośny Krzyk mówiła, że stąd biorą się kocięta. Nie zamierzam przerywać treningu przez coś takiego, więc on miał się nimi zajmować skoro przez niego ta cała sytuacja. – kiwnięciem łba wskazuje na Ziemniaczka (albo miejsce gdzie był moment temu). – Uczyłam go podstawowych zasad żeby nie narobił kłopotów, umie polować, więc nie będzie pasożytem.

🗲 head’s a M E S S 🗲
she’s responsible
change her M I N D
it’s impossible

[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]xx[Obrazek: dcoq3p9-4c8e362d-5758-4926-b8c6-3305a684...9XMWn4E00s]xx[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]

C L O S E .your mouth
you’ll catch a fly
⋆ ˚。 watch the G I R L ⋆ ˚。
get what she likes

· · ─────── ·· ─────── · ·

⌜˙ you should see their face when they finally realize ˙⌝
⌞. . . . . . . . . . . . she’s a little bit psycho . . . . . . . . . . . .⌟

· · ───── ·· ───── · ·
LVL 6 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości