Logo Artemidy
Świszczące Trawy - wschód
Lśniąca: lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 19 | HP: 80 | W: 63 - 3 = 60
med. lvl: 9
Przerzuty: 4/4

Czy aby na pewno takie zostawianie za sobą przeciwników było najlepszym rozwiązaniem? Nigdy potem nie było wiadomo, czy nie wpadną na smakowity trop kota i nie postanowią sobie z nim poradzić. Skoro jednak medyczka wolała odejść swoją drogą, to niechaj tak będzie. Zaraz zresztą weszła właściwie w roślinę, jaka mogła jej się przydać. Nie była co prawda imponująca, ale owłosiona łodyga i jakieś dwa smętnie zwisające płatki o jasnoróżowej barwie - a przynajmniej tak się wydawało - mogły dać odpowiedź na to, przed czym stała.
[Obrazek: PMixttm.png]

We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I don’t regret
Nor will I forget
All who took the road with me

LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Minęłam łasicę bez najmniejszego problemu, notując w głowie, by o tym także wspomnieć najbliższemu patrolowi i musiałam się tak zamyślić, że nie zauważyłam, kiedy natrafiłam na stokrotkę. Była dość wyliniała, jeśli chodzi o płatki, ale na szczęście to nie ta część medykamentu była mi potrzebna. Zabrałam się zatem za ostrożne zbieranie liści kwiatu, starając się uszkodzić ich jak najmniej. Miałam ich jeszcze trochę w składziku, ale wolałam mieć więcej, tak na zapas. Nigdy nie wiadomo, kiedy ktoś znowu nie przyjdzie poobijany.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Lśniąca: lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 19 | HP: 80 | W: 60
med. lvl: 9
Przerzuty: 4/4

Dokładnie, weszła właściwie w stokrotkę, niezbyt dużą, raczej w kiepskim stanie, ale medykament nadal nadawał się do użytku, co było niewątpliwie jego sporym plusem. Dzięki temu miała co zanieść do składzika i wykorzystać w późniejszym czasie, jeśli pojawiłyby się jakieś problemy.

+ 7 liści stokrotki
+ 42 med exp
[Obrazek: PMixttm.png]

We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I don’t regret
Nor will I forget
All who took the road with me

LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Już zabierałam się chowanie zebranych liści stokrotki, gdy ni stąd, ni zowąd rozpętała się ulewa. Kontynuowanie wyprawy przy takich warunkach pogodowych byłoby czystym szaleństwem, toteż pozbierałam wszystko to, co dziś zebrałam i wróciłam do obozu. Szkoda, że nie zdołałam znaleźć tego, na czym mi najbardziej zależało, ale może następnym razem mi się poszczęści.

zt, dziękuję
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
***
Wczoraj znowu przeprowadzili z Konwalią dłuższą konwersację na temat niemal wyłącznie treningów i dążenia do zostania wojownikiem – choć całkiem często wymieniali się zdobytymi już informacjami, nawet jeśli zwykle takie pogawędki miały miejsce w niewielkiej luce między obowiązkami. Oboje zdążyli już wprawić się dosyć w sztuce łowów, więc umówili się, że kolejnego dnia, a więc dzisiaj, po południu spotkają się gdzieś w obozie, a potem wspólnie wyruszą na małe polowanie.
Tak też się stało. Obaj byli już po treningach, do tego nie mieli żadnych szczególnie palących obowiązków. Nim wyszli z obozu, któreś z nich rzuciło, by zabrać ze sobą jakiegoś wojownika, tak na wszelki wypadek. Gwizd zauważył Gładki Grzbiet, więc szybko przekonał tatę, by poszedł z nimi jako ten doświadczony, a także jako jedyny wprawiony w walce, bo żadne z nich jeszcze nie przerobiło jej dostatecznie na treningu. Zgodził się polować gdzieś z tyłu, by nie wchodzić im w paradę.
Za miejsce łowów obrali wschodnie obszary Świszczących Traw. Nie wiadomo w sumie, dlaczego, być może skusiła ich otwarta przestrzeń, na której zdecydowanie łatwiej było prowadzić pościg za zwierzyną niż na krzewiastych ziemiach, leżących bliżej obozu. Gwizd życzył niebieskiej powodzenia, a potem odszedł na pewną odległość, by rozpocząć łowy. Ustawił się pod wiatr, a potem zaczął niespiesznie iść przed siebie na ugiętych łapach, wytężając wszystkie zmysły w poszukiwaniu zwierzyny.
<center><table><td>[Obrazek: dd2m7aw-9d2337bb-1310-4138-a52a-5bdd04e0...hJjSKVu3ok]  </td><td>
- ̗̀ ∞  ̖́-
  Wᴏᴜʟᴅ ʏᴏᴜ ᴋɴᴏᴡ ᴍʏ ɴᴀᴍᴇ
        ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
 Wᴏᴜʟᴅ ɪᴛ ʙᴇ ᴛʜᴇ sᴀᴍᴇ
      ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
     I ᴍᴜsᴛ ʙᴇ sᴛʀøɴɢ ᴀɴᴅ ᴄᴀʀʀʏ ᴏɴ
'Cᴀᴜsᴇ ɪ ᴋɴᴏᴡ ɪ ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇʟᴏɴɢ ʜᴇʀᴇ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ
</td><td>[Obrazek: UOhK59c.png]<td></table></center>
LVL 2 180 / 150
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
4
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kotka nikomu nie powiedziała o swoim pochodzeniu. Nie miała powodu, aby mówić skoro wszyscy to wiedzieli. Po co? Nie miała ochoty o tym wspominać.
Podczas jeden z rozmów z Gwiżdżącą Łapą, kocur zaproponował jej wspólne polowanie. Konwalia zgodziła się na ten pomysł, ponieważ nie zamierzała wyjść na tchórza! Potrafiła polować lepiej, niż jakikolwiek kot z klanową krwią i zamierzała to udowodnić. Nie była jednak głupia i nawet ona wiedziała, że lepiej mieć asekuracje w wojownikach. Tym zajął się jedna Gwizdek, który poprosił o pójście z nimi Pszeniczny Grzbiet.
Tak więc znaleźli się na terenach, a ona szła przy niebieskim koledze, posyłając mu delikatny uśmiech - W razie czego wołaj to przyjdę cię uratować - miauknęła po czym spojrzała na starszego wojownika, który powiedział to samo, a następnie wszyscy się rozdzielili - Powodzenia - dodała,jeszcze przed tym, nim ruszyła na łowy.
Wyczuliła wszystkie swoje zmysły, idąc pod wiatr, na ugiętych łapach. Ogon i głowę zrównała z grzbietem oraz patrzała pod łapy. Miała nadzieję, że uda jej się coś złapać!
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Otwarta przestrzeń, wiatr w futrze i ciepłe promienie słońca muskające grzbiet - coś niesamowitego! Jednak poza tego typu doznaniami kocurkowi nie udało się nic innego wyczuć czy poczuć. Jego nozdrza nie wyłapały zapachu żadnej interesującej zwierzyny. W końcu to był dopiero początek, nikomu przecież od razu nie przebiega królik przed nosem, trzeba odrobiny cierpliwości!

Gwiżdżąca Łapa: lvl: 2 | S: 12 | Zr: 4 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 40
• Wykorzystane przerzuty: 0/1


Śmiałym stwierdzeniem byłoby gdyby ktoś powiedział, że Konwalia miała w tym czasie więcej szczęścia. Również mogła cieszyć się urokami Wichrowych terenów, oraz coś znalazła! Szkoda tylko, że to coś było...Szczurem! No cóż i takie niespodzianki mogą się zdarzyć, nie ma na co narzekać. Piszczka? Piszczka. Może nie jakiś wysokich lotów no, ale zawsze coś. Szaro-niebieskie, spore cielsko leniwie kroczyło pomiędzy trawą a łysy ogon wił się jak wąż kiedy szczur szukał nosem jedzenia.

Konwaliowa Łapa: lvl: 2 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 50
• Wykorzystane przerzuty: 0/1
⚠️
there's a red light up ahead
I drive my car into it
I'm a little kid, big death wish
I bite the lips, the lips that kiss

baby boy, baby brother
we're losing you, is it forever
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ślimacza Ścieżka miała rację mówiąc, że Wichrowe tereny z czasem będą ładniejsze. Już teraz mogła na niektórych krzewach dostrzec pąki, czy też młode liście! Było to naprawdę interesujące, jednakże aktualnie, to ona zajmowała się polowaniem oraz nie myśleniem o swoim pochodzeniu.
Zatrzymała się w bezruchu, wstrzymując oddech, widząc zwierzę o łysym ogonie. Szczur. To był szczur... Nie czekała długo. Szczur czy nie szczur, było zwierzyną, którą można było jeść. Pozostając na ugiętych łapach - ale nie szurając brzuchem po ziemi! - zrównała głowę i ogon z grzbietem. Wiatr wiał w jej mordkę, tak więc zaczęła skradać się w stronę gryzonia, uprzednio przenosząc ciężar ciała na tylne kończyny. Jej oddech był cichutki, ponieważ wolała uniknąć sytuacji, w której zwierzak jej ucieknie. Co jakiś czas zerkała również pod łapy, aby się o coś nie wywalić.
Kiedy była wystarczająco blisko, skoczyła na szaro-niebieskie zwierzę, chcąc wbić szybko kły w jego kark i uśmiercić. W końcu mógł się stać jej pierwszą zdobyczą w dzisiejszym polowaniu!
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wnuk byłego zastępcy, jak na chociaż trochę doświadczonego łowcę przystało, nie przejął się małym niepowodzeniem. Nim podjął kolejną próbę, obrócił się delikatnie, by zerknąć, czy jego towarzyszka miała więcej szczęścia. Nie zobaczył, na co natrafiła, ale na coś z pewnością, bo dostrzegł, że przybiera pozycję łowiecką. Ucieszyło go, że chociaż jednemu z nich coś udało się już na początku. Nie chciał jej oczywiście przeszkadzać, więc po uderzeniu serca czy dwóch powrócił do swoich spraw.
Nie przeprostowując łap, odbił cicho w bok od Konwalii, aby nie spłoszyć przypadkiem jej celu. Brnął w spokojnym tempie przez trawy, czując, jak wczesnowiosenne słońce nieśmiało grzeje jego szary grzbiet, choć starał się skupiać przede wszystkim na innych doznaniach – woniach, poruszeniach czy szelestach, które mogły doprowadzić go do zwierzyny, której znalezienie było przecież teraz priorytetem.
<center><table><td>[Obrazek: dd2m7aw-9d2337bb-1310-4138-a52a-5bdd04e0...hJjSKVu3ok]  </td><td>
- ̗̀ ∞  ̖́-
  Wᴏᴜʟᴅ ʏᴏᴜ ᴋɴᴏᴡ ᴍʏ ɴᴀᴍᴇ
        ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
 Wᴏᴜʟᴅ ɪᴛ ʙᴇ ᴛʜᴇ sᴀᴍᴇ
      ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
     I ᴍᴜsᴛ ʙᴇ sᴛʀøɴɢ ᴀɴᴅ ᴄᴀʀʀʏ ᴏɴ
'Cᴀᴜsᴇ ɪ ᴋɴᴏᴡ ɪ ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇʟᴏɴɢ ʜᴇʀᴇ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ
</td><td>[Obrazek: UOhK59c.png]<td></table></center>
LVL 2 180 / 150
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
4
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Znalezienie zwierzyny było priorytetem każdego wojownika, który udawał się na polowanie - to fakt! Jednak dzisiaj zamiast szczęścia do piszczek, Gwiezdny Klan postanowił zesłać na Gwiżdżącą Łapę coś innego. Coś, co na pewno nie było potulną myszką czy ćwierkającym wróbelkiem. Terminator Sokolego Cienia wpadł bowiem na...Łasice! Ta spokojnie sunęła w trawie, poruszając się skocznie i śmiało po terenach Klanu Wichru. Dostrzegła kocurka i nawet zatrzymała się aby na niego spojrzeć! Jednak tyle z jej strony. Wpatrywała się w niego nie ruszając się z miejsca. Co więc zrobi Gwiżdżąca Łapa? Miał aż dwa wyjścia...

Gwiżdżąca Łapa: lvl: 2 | S: 12 | Zr: 4 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 40
• Wykorzystane przerzuty: 0/1

Łasica: S: 5 | Zr: 9 | Sz: 5 | HP: 40 | W: 35


Więcej szczęścia miała ponownie Konwalia. Bez problemu bowiem dogoniła i pochwyciła szczura, sprawnie pozbawiając go życia tak jak zaplanowała. Nie zdążył nawet na nią zasyczeć, bo już był martwy, a wijący się przed chwilą, łysy ogon teraz opadł bezwładnie na ziemię. No, chwila polowania a tu pierwsza zwierzyna! Nic tylko szukać dalej.

+10exp

Konwaliowa Łapa: lvl: 2 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 50 -3 = 47/50
• Wykorzystane przerzuty: 0/1
⚠️
there's a red light up ahead
I drive my car into it
I'm a little kid, big death wish
I bite the lips, the lips that kiss

baby boy, baby brother
we're losing you, is it forever
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ha! Szczur wylądował bezwładnie pod jej łapami, a ona wydała z siebie zadowolony pomruk. Idealnie! Ślimacza Ścieżka na pewno byłaby z niej dumna, gdyby zobaczyła, z jaką łatwością złapała szczura. Były dwie zalety w złapaniu gryzonia. Pozbyła się szkodnika i ma łup, którym mogła nakarmić klan! Ah, przy tak udanym polowaniu wręcz zapominało się o problemach, które były w jej głowie.
I wtedy usłyszała znajomy głos. Głos Gwiżdżącej Łapy, był przepełniony lekką niepewnością i... Podekscytowaniem? Przewróciła delikatnie oczami, ponieważ spodziewałam się, że skoro nie słyszy w nim strachu, czy czegoś podobnego, to prawdopodobnie kocur postanowił się pochwalić złapaną zwierzyną.
Wzięła więc szczura ze sobą, a następnie skierowała w stronę głosu niebieskiego syna Splątanego Wąsa. Kiedy była już wystarczająco blisko, zakopała zwierzę pod jednym z krzaków, a potem podeszła do niebieskiego, nie zauważając początkowo łasicy.
- Gwiżdżącą Łapo... Jeśli zawołałeś mnie aby pochwalić się tym, co znalazłeś to super ale powinniśmy wraca... - przerwała, ponieważ dopiero teraz jej zielone oczy wyłapały drapieżnika. Otworzyła delikatnie pyszczek, zastanawiając się, co to za zwierzę i dopiero po chwili doszła do wniosku, że to łasica! - A... Dobra, nie ważne- miauknęła, jeżąc się w stronę zwierzaka. Jej niebieska kita machała delikatnie na boki, a pazury kotki wysunęły się i wbiły w ziemię.
- Jest nas dwoje, pokonamy ją sami - powiedziała i nie czekając na słowa kocura, rzuciła się w stronę drapieżnika. Zamierzała złapać go zębami za kark i wgryźć się mocno, aby chociaż przegryźć skórę. To była jej pierwsza poważna walka i nie zamierzała się łatwo poddawać!
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Westchnął cicho ze zdziwieniem na widok łasicy, która też z pewnością już go zauważyła. Drapieżnik, z tego co wiedział, więc przydałaby się umiejętność walki… Sam nie wiedział, co robić, bo zwierzę nie wydawało się szczególnie duże, choć z drugiej strony bał się, że dziadek zbeształby go za granie bohatera.
— Konwaliowa Łapo — powiedział, odwracając pyszczek lekko w jej stronę, ale nie spuszczając oczu z łasicy, bo trochę się bał, że zaatakuje pierwsza, a chciał, aby pierwszy ruch, jeśli w ogóle ma nastąpić, wyszedł od nich. W jego głosie pobrzmiewał jednak nie strach, a bardziej niepewność, przepleciona pewnym entuzjazmem. Kocurek obserwował drapieżnika, gotów podjąć próbę uniku w razie ewentualnego ataku.
Kiedy dowiedział się, jaką decyzję podjęła Konwalia, nie mógł odpuścić sobie uśmiechu. Dobrze, a więc atakujemy. Instynktownie ugiął łapy, machając żywo ogonem. Jeżeli jeszcze nie zmarnował tej kolejki na uniknięcie ataku stwora, tuż po wyskoku niebieskiej rzucił się w przód, mając zamiar zaatakować zwierzę z innej strony niż kocica. Chciał drapnąć łasicę po pysku, najlepiej z jak największą siłą. Nie przerobił jeszcze walki na szkoleniu, ale kiedyś coś tam słyszał o niej od Raczek, a nawet jeśli większości już zapomniał, w środku czuł się trochę podbudowany i nie aż tak bezradny – niech rozpocznie się walka!
<center><table><td>[Obrazek: dd2m7aw-9d2337bb-1310-4138-a52a-5bdd04e0...hJjSKVu3ok]  </td><td>
- ̗̀ ∞  ̖́-
  Wᴏᴜʟᴅ ʏᴏᴜ ᴋɴᴏᴡ ᴍʏ ɴᴀᴍᴇ
        ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
 Wᴏᴜʟᴅ ɪᴛ ʙᴇ ᴛʜᴇ sᴀᴍᴇ
      ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
     I ᴍᴜsᴛ ʙᴇ sᴛʀøɴɢ ᴀɴᴅ ᴄᴀʀʀʏ ᴏɴ
'Cᴀᴜsᴇ ɪ ᴋɴᴏᴡ ɪ ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇʟᴏɴɢ ʜᴇʀᴇ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ
</td><td>[Obrazek: UOhK59c.png]<td></table></center>
LVL 2 180 / 150
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
4
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz

Kogo zaatakuje łasica? Rzut 1d6
parzyste - Konwalia
nieparzyste - Gwizd
wypada: 4 - łasica atakuje Konwalie

Atak Konwalii: Słaby! (50%) [(18 + 7) - (14 + 7)]*0,5 = 2
Atak Gwizda: Nieudany! (0%) → przerzut → Nieudany! (0%)
Atak łasicy na Konwalie: Udany! (100%) [(10 + 5) - (10 + 9)] = 0

Kogo zaatakuje łasica na ślepo? Rzut 1d6
parzyste - Konwalia
nieparzyste - Gwizd
wypada: 5 - łasica atakuje Gwizda

Atak łasicy na Gwizda (na ślepo): Krytyczny! (150%) [(11 + 5) - (3 + 4)]*1,5 = 14

Łasica tak naprawdę była już gotowa odejść. Wpatrywanie się w kota, który do siebie zawołał jeszcze kolejnego stawało się dla zwierzęcia już odrobinę...ryzykowne. Na nieszczęście - a może nawet i szczęść? - zwierzęcia, oba koty rzuciły się w jego kierunku na co zasyczało groźnie, chcąc w ten sposób jakoś odstraszyć terminatorów. Nic z tego jednak nie wyszło, a Konwalia odważnie rzuciła się ku karkowi łasicy planując wyrządzić w tamtym miejscu spore szkody. Jednak atak udał jej się słabo i jedyne co narobiła drapieżnikowi to to, że pozbawiła go odrobiny sierści. Gwiżdżącej Łapie w ogóle nie udało się dosięgnąć pazurami pyska przeciwnika; szczątki informacji o walce na nic się tu przydały. Łasica nie została dłużna! Swój pierwszy atak wyprowadziła w kierunku szyi Konwalii, jednak na szczęście kotki - nie wyszedł on kompletnie. Mniej szczęścia miał Gwizd, bowiem drugi, wyprowadzony już na ślepo atak łasicy dosięgnął jego łapy, na której ta zostawiła głębokie i piekące ślady pazurów z których już po chwili zaczęła sączyć się delikatnie krew.

Gwiżdżąca Łapa: lvl: 2 | S: 12 | Zr: 4 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 70 - 14 = 56/70 | W: 40 - 3 = 37/40
• Wykorzystane przerzuty: 1/1
• rana 1. stopnia głębokie zadrapanie na przedniej, lewej łapie (krwawi; -1HP od następnej tury do końca walki)

Konwaliowa Łapa: lvl: 2 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 47 - 3 = 44/50
• Wykorzystane przerzuty: 0/1

Łasica: S: 5 | Zr: 7 (9) | Sz: 3 (5) | HP: 40 - 2 = 38/40 | W: 35 - 4 = 31/35
• zr i sz obniżone z powodu walki 2:1
• rana 0. stopnia wyrwana sierść na karku
.................€€
...................€
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było


.........................................................€€ €€ €€ €€ ll

.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było

.........................................l l l
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ojć...
No, nie tak sobie to wyobrażała. Syknęła cicho, kiedy wypluła kłaki zwierzaka z pyszczka, bo tylko tyle udało jej się zrobić. Urwać sierść z karku łasicy... Potem zwierzę rzuciło się w kierunku jej szyi, ale na szczęście, nawet jej nie dosięgnęła! Gwizdek miał natomiast mniej szczęścia, gdyż drapieżnik zadrapał mu przednią łapę, po której zaczęła płynąć krew.
Syknęła głośno w stronę przeciwnika, chcąc zwrócić jego uwagę na siebie za następnie ponownie rzuciła się w jego stronę. Tym razem Konwalia miała nieco inny plan. Chciała chwycić łasice za gardło - bądź wbić zęby w jego pobliżu - jak najmocniej umiała. Musiała się jakoś odegrać za ranę niebieskiego kolegi! Nie będzie tutaj robić krzywdy nikomu! Nie, kiedy ona tu jest!
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zmarszczył brwi, kiedy przeczesał pazurami jedynie powietrze. Do tego dostrzegł kątem oka, że i Konwalii nie sprzyjało dzisiaj szczęście – no, właściwie stwierdził to bardziej po jej pełnym niezadowolenia syknięciu. Wtedy łasica postanowiła przeprowadzić kontratak. Wstrzymał oddech, kiedy wystartowała w stronę jego koleżanki. Tak skupił się na obserwowaniu, czy cios w stronę córki Lśniącej Sadzawki się udał, że nie zauważył pazurzastej łapy, lecącej prędko w kierunku jego własnej. Nie zdążył w porę zareagować i po krótkiej chwili przednia lewa kończyna zaczęła wysyłać do mózgu urywane sygnały bólu, który w pierwszych sekundach był nieznośny; sprawiał, że kocur lekko przymknął oczy, na krótki moment wyłączając się z walki. Nie trwało to jednak długo i po chwili nerwy zdążyły się trochę przyzwyczaić do nieprzyjemnego uczucia. Zobaczył, że niebieska znowu atakuje, więc spróbował się jakoś odwdzięczyć łasicy. Wypadł na poły wprzód, a na poły w bok, pochylając się lekko. Miał zamiar zadrapać lewy bok przeciwniczki, używając prawej przedniej łapy, ponieważ tak było mu wygodniej, zresztą podpieranie się zranioną nogą chyba sprawiało mu mniej bólu.
<center><table><td>[Obrazek: dd2m7aw-9d2337bb-1310-4138-a52a-5bdd04e0...hJjSKVu3ok]  </td><td>
- ̗̀ ∞  ̖́-
  Wᴏᴜʟᴅ ʏᴏᴜ ᴋɴᴏᴡ ᴍʏ ɴᴀᴍᴇ
        ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
 Wᴏᴜʟᴅ ɪᴛ ʙᴇ ᴛʜᴇ sᴀᴍᴇ
      ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
     I ᴍᴜsᴛ ʙᴇ sᴛʀøɴɢ ᴀɴᴅ ᴄᴀʀʀʏ ᴏɴ
'Cᴀᴜsᴇ ɪ ᴋɴᴏᴡ ɪ ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇʟᴏɴɢ ʜᴇʀᴇ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ
</td><td>[Obrazek: UOhK59c.png]<td></table></center>
LVL 2 180 / 150
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
4
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości