Logo Artemidy
Miękkie Podnóże
#91
Trzeba przyznać, że Raczek miała więcej szczęścia niż rozumu, bo taplanie się w wodzie w czasie Pory Nagich Drzew na pewno nie było najmądrzejsze na świecie, ale trudno powiedzieć, czy cokolwiek z tego co robiła, było naprawdę błyskotliwe. Poruszyła nieznacznie nosem i zawtórowała nowej znajomej w chichocie, później zaś parsknęła już całkiem otwarcie, kiedy Rozmaryn zaczęła mówić o tym, jak wyraża się jej przywódczyni. Ciekawe, czy ona nie miała jakiś zębów, że tak dziwacznie mówiła, czy brało się to z czegoś zupełnie innego, niezależnie jednak od tego kocica była wielce ubawiona.
- Ozmaynowa! Tego się nawet wymówić nie da - stwierdziła śmiejąc się głośno i dochodząc do wniosku, że Czerwona gada mniej więcej jak kilkuksiężycowy kociak, kiedy była mała, sama nazywała się Aczkiem, ale tylko dlatego, że wtedy koncept literki "r" był dla niej nie do ogarnięcia. Teraz było jej do tego niesamowicie daleko, nie ma co! Na kolejne pytanie Rzeczniaczki aż wybałuszyła oczy, bo to o czym ta mówiła, brzmiało co najmniej niesamowicie i nie wiedziała, jak ma się do tego odnieść. Wiedziała, że jest kotką, ale nie wiedziała, jak to czuje, więc przez chwilę siedziała z całkowicie zbaraniałą miną starając się pojąć, o czym Rozmaryn gada i jak jej odpowiedzieć.
- No... Lśniąca jest kotką. Jak mogłaby nie być? Bo ja chyba nie rozumiem, to jak to u was działa! - rzuciła na to aż pochylając się w przód, tak była ciekawa tych jakiś koncepcji, o których jej właśnie powiedziała kocica, a które brzmiały co najmniej absurdalnie w jej uszach, ale może miały w sobie jakieś ziarno prawdy? Tylko jak to wyglądało? Chciało się być kocurem i puff?
[Obrazek: dbthxix-e21024e2-27f4-4dce-b9e9-be74aeb73599.png]
She's gonna' come to her own conclusion
Right w h e n you t h i n k you know what to say
Someone comes along and shows you a brand new way
She said I want something that I want
Something that I tell myself I need
Something that I want
And I need everything I see
LVL 4 5 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#92
- No ja też nie umiem tego wymówić! - odparła wesoło. Uśmiechała się cały czas i cieszyła się że poznała kogoś kto był równie radosny i ruchliwy jak ona. Może znalazła nową koleżankę do trajkotania. No cóż odpowiedź Raczka na temat medyków wyjaśniła że u nich było inaczej. Przynajmniej inaczej niż w Wichrze.
- No ja też nie do końca. Ale to trochę tak jakby kotka mówiła że jest kocurem i na odwrót. Ale nie wiem czemu. Ale skoro tak chcą to tak jest. Przynajmniej ja to szanuje - odparła spokojnie i uśmiechnęła się jeszcze szerzej do Raczej Łapy.

//przepraszam za taką przerwę. Obrona tytułu mnie pochłonęła.
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#93
- Dobrze, że chociaż wiesz, że to ciebie woła - stwierdziła poruszając w rozbawieniu wąsami i dochodząc do wniosku, że chyba by się posikała ze śmiechu, gdyby to usłyszała. Dobrze, że mama ani wujek Sokół nie gadali tak zabawnie, bo nie mogłaby pewnie patrzeć na nich w żaden sposób poważnie, też coś!
- No nie gadaj? Naprawdę! Chciałabym poznać tego waszego, eee, medyka! To musi być ciekawe. Chyba zapytam Lśniącej, czy ona na pewno nie jest kocurem, żeby nie strzelić jakiejś głupoty w takim razie. Może to jednak jakaś tradycja? - zaczęła zastanawiać się Raczek wybałuszając oczy i wydając z siebie takie odgłosy, jakby nad czymś niesamowicie intensywnie myślała. Nie umiała sobie tego do końca wyobrazić, ale w jej głowie zapaliła się gwałtownie lampka, która migała coraz intensywniej i intensywniej. A gdyby tak spróbować wkręcić innym, że jest kocurem? Chciałaby zobaczyć ich miny! Potem oczywiście by się wytłumaczyła, ale chciała sprawdzić, jak inni do tego podchodzą! Może mama albo tata jakoś jej to wyjaśnią? W jej głowie rozpętało się prawdziwe tornado domysłów i możliwości, więc wystawiła na zewnątrz czubek języka.
- Ej, a jak w ogóle jest tam u was? No w sensie... jak wszystko wygląda? Bo niby każdy Klan jest taki sam i bla bla bla, ale no, jakie są koty w Rzece? Miłe? - zapytała zaciekawiona tą kwestią, bo chciała skonfrontować posiadaną wiedzę teoretyczną z tą rzeczywistą, chociaż oczywiście wiedziała, że nie powinna za bardzo wtykać w to nosa. Korciło ją, żeby zapytać o obóz, ale to chyba był jakiś temat tabu, czy coś.
[Obrazek: dbthxix-e21024e2-27f4-4dce-b9e9-be74aeb73599.png]
She's gonna' come to her own conclusion
Right w h e n you t h i n k you know what to say
Someone comes along and shows you a brand new way
She said I want something that I want
Something that I tell myself I need
Something that I want
And I need everything I see
LVL 4 5 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#94
Fakt, jakoś była w stanie rozpoznać kiedy to ona była wywołana przez Gwiazdę, a może stąd że wiedziała że to jej pora i dopowiadała sobie w głowie r.
- No nie wiem jak... Może tradycja. Jak się znów spotkamy i dowiesz się tego od swojej medyczki to też chce wiedzieć! - rzuciła zaraz z uśmiechem. Bo może to tylko tradycja z Rzeki. Och jak u nich jest? No cóż... to było ciężkie pytanie. Rozmaryn przekręciła łeb w bok i się zamyśliła na chwilę.
- Ogólnie... Miłe koty. Ja tam lubię wszystkich - uśmiechnęła się - No dobra Czerwona Gwiazda jest trochę straszna, ale nie rozmawiałam z nią więc może to tylko takie wrażenie. Księżycowy Pył jest poważny. Zbyt poważny. Mrówka jest zdystansowana, ale fajna. Ćma jest przemiła. Moja ciocia jest przemiła. Starszyzna jest przemiła. Więc tak koty są miłe. Są małe wyjątki ale to zawsze są. Tak po za tym jest raczej normalnie. - odparła spokojnie. Nawet jakby ją ktoś zapytał wprost jak wygląda obóz w środku odparła by zapewne że zwyczajnie. - A u was koty są miłe? Ty jesteś miła i wesoła - stwierdziła uśmiechając się szerzej do Raczka.
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#95
Raczek z miejsca pokiwała głową odnotowując, że musi udać się do lecznicy, żeby przekonać się, jak to dokładnie jest z Lśniącą. Zaczęła się zastanawiać również, czy mogłaby kogoś o to zapytać i ostatecznie doszła do wniosku, że ma pewnego kandydata do tego typu rozmów, bo wujek Zając zawsze był dla niej miły! I strasznie cierpliwy. I wiele rzeczy jej już wyjaśnił. Więc na pewno tę kwestię również by mógł, co do tego nie było najmniejszych wątpliwości. Zaraz też obiecała, że jeśli cokolwiek będzie w tym temacie wiedzieć i znowu się spotkają, to zda relację z tematu, a co! To była dość ważna informacja, bo dzięki niej Raczek mogłaby sobie trochę pewnie poukładać w głowie niektórych spraw, czy coś. Ha! Bo jeśli to była taka tradycja, to chyba powinni o tym uczyć na treningach albo naukach, czy coś, nie?
- No, ona to brzmi jakby była strasznie straszna! - powiedziała na to poruszając lekko wąsikami i przekrzywiła nieznacznie głowę słuchając tego, co kocica ma do powiedzenia, a następnie zachichotała i uśmiechnęła się do niej bardzo szeroko odsłaniając przy okazji ząbki. - Ty też jesteś! A tego, a twój mistrz jaki jest? I myślę, że u nas też są miłe koty, może poza wujkiem, ale on to się chyba kamieni najadł i dlatego tak zawsze burczy i wygląda, jakby się nie umiał uśmiechać. Znaczy no, o zastępcy mówię, no nie? Ale wydaje mi się, że wszyscy są raczej ciepli i chętni do pomocy - rzuciła na to podskakując nieznacznie w miejscu i zastanawiając się przy okazji, czy kogoś nie pominęła. Nie bardzo wiedziała, o co chodzi z Iskierkiem, więc się nie mądrzyła, a poza wujkiem nie znała nikogo... - A, no jeszcze ciocia Leszczyna wygląda tak jakby nosiła kij w brzuchu i nie wiedziała, jak się siada. No mówię ci, strasznie jest sztywna, no ale pewnie wszystkie koty nie mogą być takie same, co nie?
[Obrazek: dbthxix-e21024e2-27f4-4dce-b9e9-be74aeb73599.png]
She's gonna' come to her own conclusion
Right w h e n you t h i n k you know what to say
Someone comes along and shows you a brand new way
She said I want something that I want
Something that I tell myself I need
Something that I want
And I need everything I see
LVL 4 5 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#96
- Moja mistrzyni? Jest przemiła i bardzo cierpliwa! Uwielbiam ją. - stwierdziła z uśmiechem - A Twój mistrz? - już polubiła Raczą Łapę i miała nadzieje, że się znów spotkają. - O! Ta Leszczyna brzmi trochę jak Księżyc. Też jest strasznie sztywna. Miałam taką wielką ochotę spróbować wywołać u niej jakąś inną minę. - zaśmiała sie lekko. - Jakby wszystkie koty były takie same to by było strasznie nudno! Nie uważasz? Tak to jest ciekawiej i bardziej różnorodnie - zamyśliła się trochę. Jej ciotka była na przykład cichym stworzeniem, ale miłym. Co prawda nie wiedziała czy każdy kot był tak samo miły dla każdego. W końcu to też mogła się trochę zmieniać w zależności z kim rozmawiał.
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#97
Raczek uśmiechnęła się na te słowa promiennie, bo to było fajne, jak mistrz był fajny, co nie? Ale nie zamierzała jakoś szczegółowo wypytywać, bo to aż tak mocno jej nie ciekawiło, a poza tym to chyba nie do końca było kulturalne, czy coś takiego. Fajnie jednak, że Rozmaryn trafiła na kogoś, kto był dla niej miły, bo to niewątpliwie bardzo mocno uławiało życie, a co! Córka Maliny pociągnęła nieznacznie nosem zastanawiając się, jak opisać Zawilec.
- No… jest w porządku. Wydaje mi się, że jest taka… zasadnicza, ale nie krzyczy, czy coś, no, tylko musisz się trochę nad rzeczami zastanawiać – stwierdziła w końcu uznając, że takie wyjaśnienie będzie najlepsze. Nie boczyła się na Zawilec, czy cokolwiek takiego, bo nie miała właściwie powodu, ale pewnie wolałaby, żeby jej mistrzem był jednak wujek Zając, bo on chyba lepiej ją rozumiał. Ale źle nie było!
- I co? Nie da się? Ale heca! Muszę tego spróbować… – stwierdziła marszcząc nieznacznie nos i zastanawiając się, kogo mogłaby sobie tutaj obrać na obiekt badań, z miejsca jednak odrzuciła własną mistrzynię, bo jej nie chciała wkurzać, co nie? Może Wilk? A, jeszcze się zastanowi, a co! Albo sprawdzi, czy mama umie utrzymywać pokerface. – No, byłoby bardzo nudno. A najnudniej, to jakby wszyscy nosili kije pod ogonami! Rany, wtedy to pewnie nie dałoby się z nikim porozmawiać, wyobraź to sobie! – stwierdziła i aż się wstrząsnęła, bo wizja ta była raczej nieprzyjemna. Z drugiej strony, jakby sama była taka o, opanowana i nudna, to pewnie nie wiedziałaby, jaka jest różnica i generalnie nie zwracałaby na to uwagi. Wystawiła czubek języka zatrzymując się na moment na tej myśli, bo była ona dość frapująca. – A ten, a w ogóle to u was spokojnie? Bo tego, słyszałam, że jeśli są jakieś niebezpieczeństwa, to trzeba się wzajemnie powiadamiać.
[Obrazek: dbthxix-e21024e2-27f4-4dce-b9e9-be74aeb73599.png]
She's gonna' come to her own conclusion
Right w h e n you t h i n k you know what to say
Someone comes along and shows you a brand new way
She said I want something that I want
Something that I tell myself I need
Something that I want
And I need everything I see
LVL 4 5 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#98
Jej mistrzyni była inna niż Rozmaryn, ale jak rozmawiały nie mogły być wszystkie koty takie same!
- Chyba najważniejsze że nie krzyczy? Co nie? Tak mi się wydaje - stwierdziła kremowa zastanawiając się nad tym trochę, po czym znów spojrzała na Raczą Łapę i się uśmiechnęła.
- No raczej nie idzie. Chyba najłatwiej by było ją rozzłościć. Tak mi się wydaje, ale nie próbowałam. Nie chce narobić sobie wrogów w klanie. - oj to by było słabe. Lepsze są przyjazne stosunki z współklanowiczami.
- A weź. Wszyscy taka sama mina. Wyobrażasz sobie jakby wyglądała rozmowa z taką grupką. Rzuć w takim towarzystwie jakiś żarcik, a nawet wąsy im nie drgną. - zaśmiał się lekko - To by było okropne!
Padło jeszcze pytanie o niebezpieczeństwa w klanie i czy jest spokojnie.
- No jest spokój. Czerwona Gwiazda co prawda wrócił z wyprawy z ciałem jednego kota, ale tak to jest spokój. A u was spokój?
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#99
Raczek pokiwała po chwili dość energicznie głową dochodząc do wniosku, że faktycznie kocica ma rację i dobrze, że nikt nie krzyczy, bo jednak takie zachowanie to nie było nazbyt fajne i na pewno nie prowadziło do niczego dobrego, czy coś podobnego. W każdym razie zgadzała się, że nie ma sensu robić sobie wrogów w Klanie, ani zachowywać się, jakby się z choinki urwało, bo to niczego dobrego nie prowadziło. Na jej uwagę o tym, jak wyglądałaby taka rozmowa – parsknęła z ubawienia i aż jej wibrysy zadrżały, później zaś nastawiła uszu, bo ciekawa była, co to też się stało z tym kotem na wyprawie.
- Och, to w takim razie taka wyprawa jest chyba bardzo niebezpieczna, no nie? Coś go zaatakowało, czy nie wiem, bronił Gwiazdy? E, u nas jest też spokojnie. To znaczy starsi powoli odchodzą, ale wiesz, oni to mają sporo ponad sto księżyców, ja nawet nie wiem, jak to dokładnie liczyć! Ale to dobrze, że u was jest dobrze, cieszę się – powiedziała kiwając głową, a następnie poruszyła lekko uchem orientując się, że w ich stronę zbliża się patrol. Nie wiedziała, czy przejdą tędy, czy nie, ale uznała, że to świetny moment, by do nich dołączyć.
- Będę szła, zobaczę, co robi patrol, no nie. Ale ten, mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy! Starsze koty mówią coś o tym, żeby Gwiezdni mieli nas w opiece, to ten, żeby ciebie też strzegli! – rzuciła uśmiechając się radośnie, a później pokiwała jeszcze głową w formie niewerbalnego pożegnania i wypruła jak strzała w stronę patrolu, by przekonać się, kogo tam spotka.

//zt
[Obrazek: dbthxix-e21024e2-27f4-4dce-b9e9-be74aeb73599.png]
She's gonna' come to her own conclusion
Right w h e n you t h i n k you know what to say
Someone comes along and shows you a brand new way
She said I want something that I want
Something that I tell myself I need
Something that I want
And I need everything I see
LVL 4 5 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zamyśliła się. Jakoś nie do końca przywiązała wagę do tego jak ten osobnik umarł. - Wiesz co... chyba nie do końca pamiętał co mówiła Czerwona Gwiazda o jego śmierci. Ale pewnie było niebezpiecznie - przytaknęła. Jej rozmówczyni i w mniemaniu Rozmaryn nowa przyjaciółka postanowiła już iść. No może faktycznie juz pora.
- Niech Ciebie też mają w opiece. I do zobaczenia! - rzuciła na pożegnanie i ruszyła w swoją stronę.

//zt :3
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
****

Wydmowy Wiatr większość czasu spędzała na treningach, polowaniach i patrolach. Dzisiejszego dnia jednak znalazła pewną lukę, a z braku pomysłu, cóż by to mogła porobić, w szybkim tempie znalazła się na granicy z Klanem Gromu, by tam, może poznać jakiegoś kota z owego Klanu. Akurat ta wojowniczka mało czasu spędziała na rozmowach z kotami z innych Klanów, a więc był to dobry pomysł, aby się z kimś zapoznać. Gromiacy chyba nie gryzą, więc dobrze by było spróbować jakiegoś spotkać i przeprowadzić z nim rozmowę. I może trochę luźniejszą, nie aż tak formalną do jakich zawsze ruda wojowniczka doprowadza.
Stanęła więc zaraz przy granicy, zachowując jednak bezpieczną odległość, na wypadek gdyby spotkała bardzo dokładnego kota, który to by krzyczał na każdego za postawienie łapy lisi ogon od granicy. Cóż to za kot będzie - i o ile - tego Wydma się dowie pewnie w najbliższej przyszłości.

//Błękitna Toń!
[Obrazek: k2n2s6P.png]
what a glorious feeling!
i'm happy again!
° i'm laughing of clouds °
= so
dark up above =
the s u n is in my heart
and I am ready for love!
LVL 5 85 / 400
MedLVL 1 80 / 200
11
Siła
S
12
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Plamka często spacerowała. Najczęściej z babcią Olchą, jednak dziś potrzebowała chwili dla siebie. Musiała sobie poukładać w głowie wszystko, począwszy od sprawy ze Srebrzystą Łapą, na Żółtym kończąc. Uznała więc, że spacerek wzdłuż granic będzie dobrym pomysłem i tak też zrobiła. Dojście do granicy z klanem Rzeki nie zajęło jej dużo czasu, a z racji tego, że zdążyła się już trochę nad sobą poużalać, to zdecydowała się podejść do rudej kotki, którą ujrzała nieopodal. Dawno nie poznała nikogo nowego, więc... czemu by tego nie zmienić? Zwłaszcza że Mały Liść wydawał się być dość przyjemnym typem, więc może i ta kocica taka będzie?
- Hej, czekasz tu na kogoś? - zapytała, chcąc się wpierw upewnić, czy aby na pewno nie przeszkadza nieznajomej. Może była tu już z kimś umówiona.
<span class="plm3">jedna chwila wystarczy, by bez końca biec pod wiatr</span>
<div class="plm">
<div class="plm2">☆ choćby los sypał w oczy piach
choćby czas nie chciał <span class="plm1">leczyć ran</span>
nawet tęczy jest potrzebny deszcz
więc <span class="plm1">nie możesz</span> teraz poddać się</div></div>
<style>.plm{height:98px;width:333px;background:url('https://64.media.tumblr.com/ffe51413c6cce3feb381766c77498ffb/tumblr_ogc158bjKy1qf8em3o7_400.jpg');border-bottom:solid 2px #B2AB51;border-radius:0px 8px;box-shadow: 0 0 8px rgba(0,0,0, 0.6);} .plm1{font-family:'Dancing Script';font-size:16px;line-height:11px;color:B2AB51;} .plm2{font-family: 'Poppins';font-size:11px;color:C9BBA6;text-shadow: 0 0 5px #000000;width: 230px;line-height:11px;text-align:center; background-color: rgba(0,0,0, 0.3);padding:8px;border-radius:8px 0px;} .plm3{font-family:'Dancing Script';font-size:18px;line-height:15px;color:B2AB51;text-shadow: 0 0 8px rgba(0,0,0, 0.6);}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Dancing+Script&family=Poppins" rel="stylesheet">
LVL 6 280 / 500
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
21
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wydmowy Wiatr wolała jednak samotne spacery. Była wtedy sam na sam ze swoimi myślami. Może temu nie ma partnera? Spędza tak mało czasu w obozie, że ilość kotów, jakie poznała była dość mała, patrząc na to, ile kotów z samego Klanu Rzeki zna.
Jakiś czas później, z terenów obserwowanych przez Wydmę wyłoniła się kotka może o jeden obieg pór młodsza. Nie było tak łatwo znaleźć kota starszego od kotki, nie licząc oczywiście npcetów. Ku uciesze pręgowanej córki Ubłoconej Mordki czarno-biała Gromiaczka dość prędko dołączyła do niej.
- Cześć... ja hm, chyba nie. Przynajmniej nie na nikogo konkretnego - powiedziała, tak na początek. Chciała kogoś spotkać, ale kogo dokładnie - to już było sprawą Gromiaków. - Tak w ogóle jestem Wydmowy Wiatr, a ty? - zapytała. Wolała znać imię osoby, z którą rozmawiała. Jakoś tak... było wygodniej oraz jakoś milej.
[Obrazek: k2n2s6P.png]
what a glorious feeling!
i'm happy again!
° i'm laughing of clouds °
= so
dark up above =
the s u n is in my heart
and I am ready for love!
LVL 5 85 / 400
MedLVL 1 80 / 200
11
Siła
S
12
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Błękitna Toń — odpowiedziała z szerokim i szczerym uśmiechem na pyszczku. Lubiła poznawać nowe koty, nawet bardzo! Ostatnio jednak nie miała zbyt wielu okazji do tego, dlatego cieszyła się, że podczas tego spacerku udało się ten stan rzeczy zmienić, nawet jeśli z rudą kotką nie spotka się już nigdy w życiu. Będzie mogła mówić, że zna paru rzeczniaków, ha!
— Znasz może Mały Liść? Wiesz co u niego? — zapytała po paru uderzeniach serca, ciekawa co tam u znajomego, który był tak miły, że nauczył ją pływać i robić ryby. Chciałaby się z nim spotkać jeszcze raz i ponownie za to szczerze podziękować. Co prawda nie robiła tego zbyt wiele razy od ich spotkania, ale szło jej już nieco lepiej i potrafiła przepływać krótkie dystanse! Gdyby nie czekoladowo-biały, nigdy by tego nie umiała więc chciała się przy okazji spytać, czy może się jakoś odwdzięczyć, czy coś.
<span class="plm3">jedna chwila wystarczy, by bez końca biec pod wiatr</span>
<div class="plm">
<div class="plm2">☆ choćby los sypał w oczy piach
choćby czas nie chciał <span class="plm1">leczyć ran</span>
nawet tęczy jest potrzebny deszcz
więc <span class="plm1">nie możesz</span> teraz poddać się</div></div>
<style>.plm{height:98px;width:333px;background:url('https://64.media.tumblr.com/ffe51413c6cce3feb381766c77498ffb/tumblr_ogc158bjKy1qf8em3o7_400.jpg');border-bottom:solid 2px #B2AB51;border-radius:0px 8px;box-shadow: 0 0 8px rgba(0,0,0, 0.6);} .plm1{font-family:'Dancing Script';font-size:16px;line-height:11px;color:B2AB51;} .plm2{font-family: 'Poppins';font-size:11px;color:C9BBA6;text-shadow: 0 0 5px #000000;width: 230px;line-height:11px;text-align:center; background-color: rgba(0,0,0, 0.3);padding:8px;border-radius:8px 0px;} .plm3{font-family:'Dancing Script';font-size:18px;line-height:15px;color:B2AB51;text-shadow: 0 0 8px rgba(0,0,0, 0.6);}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Dancing+Script&family=Poppins" rel="stylesheet">
LVL 6 280 / 500
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
21
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Śliczne imię - mruknęła, różnież się uśmiechając, ale nie tak mocno jak czarno-biała. Ruda wojowniczka rzadko miała okazję spotkać jakiegokolwiek kota z innego klanu - nigdy nic ją do tego nie ciągnęło. Niektóre koty myślą, że kot z innego Klanu to tak, jakby mieszkał na księżycu czy coś. Dla Wydmowego Wiatru zawsze jasne było, że kot to kot i to, że jest z innego Klanu nie robi dużej różnicy.
- Mały Liść był mistrzem mojego mistrza... gdy byłam w obozie to go nie widziałam. I to już od jakiegoś czasu. Ale może po prostu za mało byłam w obozie? Naprawdę nie wiem, przepraszam - odpowiedziała, dopiero teraz zastanawiając się, że serio dawno nie widziała ani czekoladowo-białego, ani jego dawnego terminatora. Drżący Płomień zawsze znaczył dla niej coś więcej niż mentor... ale on nigdy tego nie zauważał. W końcu to sobie odpuściła...
[Obrazek: k2n2s6P.png]
what a glorious feeling!
i'm happy again!
° i'm laughing of clouds °
= so
dark up above =
the s u n is in my heart
and I am ready for love!
LVL 5 85 / 400
MedLVL 1 80 / 200
11
Siła
S
12
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości