Logo Artemidy
Bobrowa Tama
Poczuła, jak przez serce wiercą ją wyrzuty sumienia. Nie chciała go zostawiać, nie chciała zostawiać dzieci ale czuła, że nie może zostawić sprawy babci tak po prostu - pewnie tak jak nadal nie pogodziła się z odejściem matki. Przytuliła go mocno.
- Jestem tutaj. I już nie odejdę. Już jest dobrze. Dziękuję, że wszystkim się zająłeś. I... przepraszam. Przepraszam, że tak długo. Ja... dałam się złapać jak jakiś durny kociak. Ale już jestem, już tutaj jestem. Dopiero na uwięzi poczułam, jak bardzo was potrzebuję. Tak bardzo, bardzo tęskniłam. - ostatnie słowa wyszeptała z łzami w oczach, wtulając się w niego coraz mocniej. Splotła z nim ogon i chciała pozostać tak już zawsze, mogli tak pozostać, nawet na Granicy.
Była w domu.
.............................................................● ● ●
...................................................................I think it's better when I'm overdramatic
.......................................................................I live in color, never monochromatic
.............................................................................Pop open champagne and I spin up a classic
................................................................................Let's go


.........................................................................» I'm comin' for the gold
.........................................................................» All eyes on me, let's go

................................................................................Let's go
.............................................................................Welcome to the show
.......................................................................All eyes on me, let's go
...................................................................LET'S GO!
» ---- » ---- »
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- To nie twoja wina, najdroższa. Najważniejsze, że wróciłaś cała i zdrowa. - wymruczał. Również nie chciał jej puszczać. Mógł tak trwać całą wieczność, czując względny spokój. Przy niej czuł się jak w raju. - Ale nie płacz. Już wszystko dobrze. - wymruczał, liżąc ją po policzku. Spojrzał na niebo.
- Chodźmy już. Pora wracać. - mruknął, po czym ruszył z ukochaną w stronę obozu. Wróciła. I Łabędzia Gwiazda na pewno się zgodzi ją przyjąć.

zt!
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wszechobecny skwar nie sprzyjał myśleniu w najmniejszym stopniu. Więc oriental skorzystał z okazji do zrobienia sobie przerwy od Ważnych Planów, bo nigdy też nie był typem skłonnym do stuprocentowego oddania się pracy przy jednoczesnym wyrzeczeniu wszelkich przyjemności. No to zwariować by szło przecież. A akurat pod tym względem Orion jest całkowicie normalny i nie zamierza tego zmieniać.
Bardzo dobrze znał jeziorko leżące niedaleko terenów Klanu Wichru oraz strumyk przylegający bezpośrednio do granic, jednak umyślnie zdecydował poszukać ochłody po przeciwnej stronie klanów. Przez przeciągającą się suszę rzeka, która przebiegała przez klan rybojadów, nie sprawiała już wrażenia tak nieprzystępnej. Cynamon zakończył marsz wzdłuż granicy w okolicach Bobrowej Tamy i zaczął szukać łagodniejszego zejścia, by wybadać mordercze zapędy tutejszego nurtu. Póki co zanurzył łapy jedynie po nadgarstki, chociaż kusiło go by się rzucić w chłodną toń tak żeby wystawały jedynie końcówki przydużych uszu.


//czil jak cos, nikt nie przekracza granic, po prostu deficyt tematow :'(
/Kwiatek =)
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
To co ostatnio działo się w Klanie Rzeki było -delikatnie mówiąc- przytłaczające. Przede wszystkim dwa ostatnie wydarzenia, prawie utopionego terminatora, którego Kwitnącemu Wzgórzu w ostatniej chwili udało się wyciągnąć z rzeki i to co się zadziało z odklejonym od rzeczywistości Paprociową Łapą. Srebrny kocur musiał chwilę odetchnąć, bo spędzanie czasu w obozie stawało się coraz bardziej dla niego uciążliwe jeśli nie miał co robić. Dlatego właśnie wybrał się na dodatkowy samotny patrol, żeby sprawdzić czy granice na pewno nie zostały oznaczone tak na ‘odwal się’. Tak nie mogło być na jego warcie, o nie.
W czasie tego pseudo-patrolu syn Ślimaczej Muszli kątem oka zauważył, że przy granicy coś się rusza i odwrócił głowę w tamtą stronę. Zmarszczył brwi kiedy zobaczył samotnika taplającego się w rzece, z której jeszcze nie tak dawno wyławiał Jaśminową Łapę. Niby wiedział, że teraz poziom wody zmalał kiedy jest tak gorąco, ale jeśli ktoś nie umie pływać to porywisty nurt dalej jest bardzo niebezpieczny. A czy ten kot umiał pływać to Kwiatek nie miał pojęcia.
-Nie polecam wchodzić do Grzmiącej Rzeki jeśli nie umiesz pływać -powiedział tak żeby samotnik na pewno go usłyszał- Nie bez powodu nazywana jest “Grzmiącą”.
✭✭✭✭

Gotta go hard (gotta go hard)
I ain't got time to waste (I ain't got time)
I gotta go high (gotta go high)
I gotta elevate (I gotta elevate)

✭✭✭✭
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Słońce przygrzewało jasny grzbiet i Orion mógł sobie tylko wyobrażać jak musiały się w taką pogodę czuć koty z czarną, krótką sierścią – jak w symulatorze piekarnika. Oriental, ze swoimi białymi, nieco dłuższymi kłaczkami, odczuwał co najwyżej dyskomfort w chwili obecnej, gdy łapy miał zanurzone w chłodnym nurcie. Zrobił jeszcze kilka ostrożnych kroków w przód, aż woda sięgnęła sierści na brzuchu i znowu się zatrzymał by przyzwyczaić do zmiany temperatury. Zmrużył oczy, wyobrażając sobie, że jest kwiatem lotosu na tafli spokojnego jeziora i inne takie. I tkwił tak przez moment nieokreślonej długości, nim do jego świata wdarł się jakiś obcy głos. Cynamon uchylił powieki (tylko trochę, zdążył już zapomnieć jak nieznośnie jasna była rzeczywistość przez to nachalne słońce), by spojrzeć kątem oka w stronę źródła dźwięku. Dostrzegł puchatą sylwetkę, ale nic poza tym, skubany stał pod słońce.
– Ta grzmiąca rzeka wygląda dziś wyjątkowo spokojnie. – zauważył. Czy był świadomy tego, że prawdziwe niebezpieczeństwo rzeki kryło się pod pozornie spokojną taflą wody? Oczywiście, właśnie dlatego starał się zachować ostrożność. Wbrew opinii pewnego burasa (a także prawdopodobnie opinii pewnego rudzielca) Orion posiadał legendarną umiejętność rozsądnej oceny sytuacji i unikania zbędnego narażania się. Problem w tym, że rzadko z niej korzystał.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
-Największe niebezpieczeństwo kryje się właśnie pod najmniej groźnym wyglądem -odparł dość filozoficznie i zbliżył się trochę do granicy i tym samym do pointa. Nie zdawał sobie nawet świadomości z tego, że stoi pod słońce, ale po zbliżeniu się raczej powinno dać się zauważyć więcej detali, które prezentowały się na srebrnym kocurze- Wystarczy mi, że raz musiałem kogoś wyławiać. Nie chcę robić tego po raz kolejny -powiedział, stając przy granicy i przyglądając się samotnikowi, który postanowił zabawić się w Grzmiącej Rzece- Umiesz chociaż pływać?
✭✭✭✭

Gotta go hard (gotta go hard)
I ain't got time to waste (I ain't got time)
I gotta go high (gotta go high)
I gotta elevate (I gotta elevate)

✭✭✭✭
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Orion nie był fanem filozofii, tak samo jak nie był fanem poezji. A jednak, jak na złość, jedna i druga uparcie wracały do jego życia. Wzruszył tylko barkami, zbyt zmęczony pogodą, by łapać nieznajomego za słówka i wymieniać mu setki przykładów, gdzie ta zasada się nie sprawdzała.
– Hmm? Nie wiedziałem, że Rzeczniacy są tacy sympatyczni, by w wolnym czasie wyławiać obcych, którzy przecenili swoje umiejętności. – uniósł brwi w zdziwieniu, chociaż gest ten mógł pozostawać niezauważalny jeśli wojownik nie zdecydował się podejść do brzegu. Jakoś nie przyszło mu do głowy, że mogło chodzić o ratowanie klanowicza. Jakoś tak abstrakcyjnie to brzmiało. – Hm, nie mam pojęcia, nigdy nie próbowałem. – asymetryczny uśmiech zawitał na klinowatej mordce. Zaczął powoli brodzić w rzece, niby dla zabawy, w rzeczywistości po to by jakoś odwrócić się lepiej w stronę kocura. – Ale to chyba nie może być takie trudne, co? Machaj łapami, nie łykaj wody, coś w tym guście, nie?
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
-Nie jestem bez serca, nie pozwolę się komuś utopić, nawet jeśli jest to jakiś samotnik -odparł wywracając jedynym dostępnym mu jeszcze okiem a potem mrugnął nim kilka razy i uniósł brwi w zdziwieniu na jego następne słowa- Nigdy próbowałeś i wchodzisz do rzeki? -do rzeki z tak wartkim nurtem?- gdyby to było takie proste to koty by się nie topiły -powiedział z niedowierzaniem słyszalnym w jego głosie. Temu samotnikowi było życie niemiłe czy może po prostu był taki naiwny? Kwitnące Wzgórze nawet nie wiedział co dalej powinien powiedzieć. Słowa utknęły mu normalnie w gardle z tego wszystkiego.
✭✭✭✭

Gotta go hard (gotta go hard)
I ain't got time to waste (I ain't got time)
I gotta go high (gotta go high)
I gotta elevate (I gotta elevate)

✭✭✭✭
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No to ci bohater. Chociaż nie żeby Orion mógł rzeczywiście dziwić się, że ten tutaj nie był obojętny na krzywdy innych skoro w gruncie rzeczy większość klanowych dzikusów cierpiała na syndrom głównego bohatera anime i lubiła pomagać nieznajomym w imię zasad. Wyjątki mógł zliczyć na palcach jednej łapy.
– A jak inaczej spróbować niż poprzez wejście do rzeki, w której można pływać, hm? – przechylił łeb, aż przyduże uszka ugięły się pod ciężarem grawitacji. Bawiło go udawanie głupiego, jak to zdążył zauważyć pewien rdzawy buras. Ale tylko do pewnego momentu. – poziom wody znacznie się obniżył przez te upały. I nie zamierzam wychodzić na sam środek rzeki, więc jakie są szanse, że nurt mnie porwie? Zresztą dziwię się tobie, że w taką pogodę smażysz się na brzegu skoro rzekomo umiesz pływać.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
-To już nawet w jakimś stawie jest bezpieczniej -westchnął, oczywiście, że coś co nie ma rwącego nurtu będzie bezpieczniejsze niż taka rzeka! Czy ten samotnik tego nie widział?- Szanse są takie, że jak się na przykład wywrócisz to może być nieciekawie. Ale ja nie jestem twoją matką, żeby się tobą zajmować i przekonywać -wywrócił okiem w geście zirytowania. Jak mu życie niemiłe to jego sprawa- A z moimi doświadczeniami to do pływania mi się za bardzo nie spieszy.
✭✭✭✭

Gotta go hard (gotta go hard)
I ain't got time to waste (I ain't got time)
I gotta go high (gotta go high)
I gotta elevate (I gotta elevate)

✭✭✭✭
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– W okolicy nie ma stawów. – zauważył sucho. Jasne, jeden znajdował się zaraz za terenami Klanu Wichru, jednak klanowe dzikusy rzadko kiedy zapuszczały się aż tak daleko. A po drugiej stronie Grzmiącej Ścieżki było wręcz całe jezioro, jednak jakie były szanse, że akurat ten osobnik przeszedł przez ulicę? Na tyle niewielkie, że Orion mógł zareagować tym argumentem. Szczególnie, że akurat stawów w pobliżu rzeczywiście nie było. – No to ci mówię, że tu gdzie stoję nie ma silnego nurtu, który mógłby mnie porwać w momencie przewrócenia się. – wyjaśnił cierpliwie, tak jakby właśnie tłumaczył dziecku sąsiadki dlaczego jedzenie piasku na placu zabaw jest złe. – Nie? Mówiłeś, że wyławiasz topiących się, to aż takie traumatyzujące, by unikać wody w pogodę grożącą udarem, czy jednak wątpisz w swoje umiejętności?
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
W okolicy nie było stawów… no tak. Niby nie było, ale dla Kwitnącego Wzgórza nie za wiele to znaczyło. Skoro jest samotnikiem to pewnie łazi w każdy możliwy kąt, więc jakiś stawik na pewno by się znalazł. Stawik, jeziorko, na Gwiezdny Klan, cokolwiek. Akurat dla tego kocura znalezienie czegoś bezpieczniejszego nie powinno być wielkim problemem.
-W swoje umiejętności nie wątpię -powiedział. Akurat pod względem swoich umiejętności był pewny siebie- ale nie chcę doświadczyć drugi raz tego uczucia, że przeżycie innego kota zależy ode mnie a jak mi się powinie noga to nie będę mógł sobie wybaczyć do końca życia.
✭✭✭✭

Gotta go hard (gotta go hard)
I ain't got time to waste (I ain't got time)
I gotta go high (gotta go high)
I gotta elevate (I gotta elevate)

✭✭✭✭
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dramatycznie, skomentował w myślach. Nie potrafił jednak ocenić w tej chwili czy to był ten zabawny rodzaj dramatyzmu, czy może jednak ten frustrujący. Głosy jury były podzielone, na ostateczny werdykt trzeba było jeszcze poczekać.
– Czy to jakiś układ z Gwiezdnymi? Albo inną złotą rybką? Och, a może klątwa? Jeśli kiedykolwiek wejdziesz do wody, koty zaczną się topić? – wrócił do brodzenia po płyciźnie. – Bo nie widzę innego powodu, dla którego ten argument miałby mieć sens. Skoro nie wątpisz w swoje umiejętności to... czemu wybierasz smażenie się w pełnym słońcu? Nikt nie zyska na tym, że się padniesz na udar cieplny.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Te przepychanki z samotnikiem zaczęły go już irytować. Widać było, że typ uważał się za najmądrzejszego na świecie i nie słuchał nikogo innego oprócz samego siebie. Kwitnące Wzgórze zaczął się zastanawiać czy może po prostu nie byłoby lepiej sobie pójść i pozostawić go samemu sobie skoro jest dla siebie takim świetnym towarzystwem. Pewnie sam siebie mógłby nieźle pozabawiać.
Srebrny kocur przymknął oko i zastanowił się czy powinien dać się sprowokować do wskoczenia do wody, czy może jednak nie. Bo to co robił nieznajomy to na sto procent była w tym momencie prowokacja.
-Chcesz sprawdzić swoją teorię? -uniósł brew i machnął ogonem ze zirytowaniem. Jeszcze nie zdecydował czy wskoczy, czy nie. W dodatku żeby tam do niego wejść musiałby przekroczyć granicę, niby to nic złego, bo to tereny niczyje, ale Kwiatek nie był wielkim fanem przekraczania jakiejkolwiek granicy. Tego jednak nie zamierzał nikomu wyjawiać.
✭✭✭✭

Gotta go hard (gotta go hard)
I ain't got time to waste (I ain't got time)
I gotta go high (gotta go high)
I gotta elevate (I gotta elevate)

✭✭✭✭
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
I wreszcie padło ciekawsze pytanie. A przynajmniej takie, które było w stanie sprawić, że Orion uniósł swój smukły łeb i nastawił uszy w stronę Rzeczniaka, by przez moment rozważać propozycję.
– Ależ oczywiście, z największą przyjemnością. – uśmiechnął się szeroko, ale krótkotrwale. Sytuacja nie była warta jego przyszłych zmarszczek, mimo wszystko. – Zapraszam. Wręcz umieram z ciekawości, by się przekonać czy miałem rację z klątwą. – rzucił na zachętę, chociaż szczerze mówiąc jego relacja z klątwami była akurat dość chwiejna. Niby nie wierzył w nie, a jednak miał garść dość krwawych dowodów na istnienie takowych. Jedyne co mu pozwalało pozostać niewzruszonym w tej sytuacji, to fakt, że nieznajomy wyglądał co najwyżej na zirytowanego. Czyli standard. Gdyby rzeczywiście coś klątwopodobnego było zamieszanego w tę sprawę, emocje bliższe niepokojowi powinny się odbić na jasnym pysku, gdy Orion o tym wspomniał.
Więc po prostu prowokował dalej. Bo mógł.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości