Logo Artemidy
Martwe Pnie
W pierwszym odruchu łapy Zboża poniosły je w kierunku potencjalnej zdobyczy właściwie bez myślenia i zanim ogarnęło że przecież nie po to tu przyszło. Ale ptak był czarny i mniejszy niż to o czym było mowa, więc no, ogarnęło się i zamiast oddalać się od grupy naprostowało krok i szukało dalej śladów pelikanów, bo przecież gdzieś tutaj muszą jakieś być, nie?
MY DRESS IS ON FIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑

and I hurl myself, I heal myself, I drag myself
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlike a rug in the rain
and my S A I N T she is dancing
as every step I choose to take begins to
begins to set the world aflame
LVL 5 195 / 400
MedLVL 0 41 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Komary nie zainteresowały Kornikowego Konara i w sumie prawidłowo - łapanie ich było bardziej kocięcą zabawą niż zajęciem odpowiednim na patrol w poszukiwaniu groźnych ptaków. Rozglądał się dalej, aż jego wzrok padł na wysoką roślinę o drobnych kwiatach ułożonych w kolisty baldachim i mocno spiczastych liściach. Może gdyby mieli ze sobą medyka, ten ucieszyłby się z takiego znaleziska, ale Kornikowi daleko było do statusu kota wyszkolonego w zakresie rozpoznawania zieleniny.
Natomiast Szafirkowy Pyłek mógł chyba zacząć żałować pominięcia wróbla, który zdążył już odlecieć, zaalarmowany obecnością kotów. Długofutry wojownik nie dostrzegał w pobliżu nic wartego uwagi, nawet najdrobniejszej zwierzyny czy jakiegoś ładnego kamyka. Nikt by się nie zdziwił, gdyby wpłynęło to deprymująco na jego morale.
Gawron, którego zauważyło Zbożowy Kłos również odleciał, skrzecząc raz i drugi, w kierunku Topiołków, ale szczęście w pewnym sensie nie przestawało Zbożu dopisywać. Z miejsca, w którym stało, mogło dostrzec coś leżącego na ziemi, coś podłużnego, całkiem czarnego i usiłującego się ruszyć. Gdyby spróbowało podejść, z pewnością znalazłoby coś zupełnie łatwego do złapania.
Nagle woda zachlupotała, zwracając uwagę Kornika oraz Szafirka. Z miejsc, w których stali, mogli dostrzec dużego, jasnego ptaka o bardzo długim, żółtawym dziobie. Stworzenie wyszło właśnie z wody na brzeg, kaczkowatym chodem wymijając murszejące pnie drzew. Dokąd szło? Nie wiadomo, wiadome natomiast było, że jeszcze nie zwróciło uwagi na rzecznych wojowników.

KORNIK: S: 22 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | wykorzystane przerzuty: 0/4
SZAFIREK: S: 14 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 65 | W: 55 | wykorzystane przerzuty: 0/2
ZBOŻE: S: 15 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | wykorzystane przerzuty: 0/4

PELIKAN: S: 19 | Zr: 14 | Sz: 12 | Zm: 7 | HP 140 | W: 60
zgromadziły się złowrogie chmury
smutne ptaki ryczą gniewne pieśni

.
a jeśli uda się wydostać .s.t.ą.d
do tego słońca, w które wierzę
jeżeli można, zapominając o wszystkim,

ZACZĄĆ .JESZCZE .JEDEN .RAZ .OD .NOWA
LVL 6 235 / 500
MedLVL 1 33 / 200
20
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Niektórzy wojownicy towarzyszyli czasem medykowi w jego wyprawach, więc umieli rozpoznawać chociaż podstawowe zioła - Kornik do niech nie należał. Czasem przyjmował rolę bodyguarda, ale nigdy bezpośredniego pomocnika, więc chociaż kwiat przyciągnął jego uwagę, tylko przyjrzał mu się uderzenia serca jak zwykle robił z ładnymi rzeczami i przeniósł spojrzenie dalej.

I bardzo dobrze, po zaalarmowaniu pluskiem jego wzrok padł na poszukiwane ptaszysko. Było naprawdę duże, z jeszcze większym dziobem, więc Kornik momentalnie zrozumiał dlaczego jego obecność na terenach Klanu jest problemem. Miał doświadczenie z łabędziami, które już bywały niebezpieczne albo wręcz zabójcze dla kotów, więc widok pelikana sprawił, że nawet przez jego optymizm przebiła się myśl, że nie będzie to taki prosty spacerek.
Spróbował pochwycić spojrzenie Szafirka i skinął mu głową kierunek. Sam przypadł do ziemi i w pozycji łowieckiej zaczął się skradać w przeciwną stronę niż drugi wojownik. Przynajmniej miał nadzieję, że Szafirek zrozumiał przekaz i zaatakują pelikana z dwóch stron... W każdym razie, sam spróbował podejść trochę po skosie, od tyłu, ale w kierunku jednego skrzydła. Skradał się tak jakby podchodził zwierzynę, głównie skupiając się na tym, by pelikan go nie dostrzegł, a kiedy znalazł się na odległość skoku, rzucił się w kierunku najbliższego skrzydła. Chciał wbić w nie zęby i pazury, a najlepiej uwiesić się całym ciężarem i złamać - ptaki potrafiły nieźle nim walnąć, ale równie łatwo było skruszyć w nim lekkie kości.
I took my love, I took it down
Climbed a mountain and I turned around
And I saw my reflection in the snow covered hills
'Til the landslide brought it down
Oh, mirror in the sky

What is love?

Can the child within my heart rise above?
Can I sail through the changin' ocean tides?
Can I handle the seasons of my life?

LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Brak ładnego kamyka był wielką stratą, chociaż od kiedy Szafirek zakosił otoczaka z Szepczącej Sadzawki, poprzeczka ładności dla napotykanych kamieni poszybowała w kosmos. Dzisiaj bury point był jednak myślami przy piórkach. Poruszył ciemnym uszkiem słysząc chlupot wody i zwrócił łeb w tamtym kierunku, uginając odruchowo łapy. Przez moment przyglądał się wychodzącej na brzeg pokrace o nieproporcjonalnie długim dziobie. Ptaszysko śmiesznie chodziło i gdyby nie makabryczne opowieści o ich poczynaniach, Szafi byłby skłonny uwierzyć, że wcale nie były takie niebezpieczne.
Od obserwacji oderwał go Kornikowy Konar. Młody wojownik zmarszczył czoło, próbując zrozumieć przekaz, aż ostatecznie po trzech długich uderzeniach serca, kabelki w mózgu się zetknęły i doświadczył Myśli™. Poprawił swoją pozycję łowiecką i ruszył we wskazanym kierunku. Skradał się po łuku, starając się skrywać za kępami przesuszonej trawy, jak przy podchodzeniu do normalnych ptaszków. Znalazłszy się w pobliżu pelikana, rzucił się w stronę jego drugiego skrzydła, chcąc się uwiesić na nim pazurami i zatopić w nim kły.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zboże patrzyło na czarne wygibasy z pewną fascynacją. Skoro nie widziało tego po co przyszli może powinno spróbować zapolować na to co widziało? I już kontemplowało te myśl, gdy nagle się zorientowało, że dwójka jej towarzyszy gdzieś zniknęła, a ono samo było samo, i tylko gdzieś bliżej wody coś łaziło.
Dlatego wolało polować samo - jak coś widziało to coś widziało, a nie że nagle jej wszyscy znikali z oczu i szukaj czterolistnej koniczyny w morzu koniczyn.
Z niezadowoloną miną ruszyło ostrożnie w kierunku dźwięków znad wody, z nadzieją że jak będzie tak szło w pozycji łowieckiej to nic jej nie złapie a ona sama znajdzie resztę towarzystwa.
MY DRESS IS ON FIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑

and I hurl myself, I heal myself, I drag myself
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlike a rug in the rain
and my S A I N T she is dancing
as every step I choose to take begins to
begins to set the world aflame
LVL 5 195 / 400
MedLVL 0 41 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak Kornika: krytyczny! (150%) - 24HP
Atak Szafirka: krytyczny! (150%) - 15HP

Kogo atakuje pelikan? parzyste - Kornik, nieparzyste - Szafirek -> wypada 6 - Kornik

Atak pelikana: nieudany (0%)
Atak pelikana na ślepo: nieudany (0%)

Gdyby był tu z nimi Skrzące Słowo, pewnie zacząłby piać pieśni wychwalające Gwiezdny Klan aż do starych terenów Klanów i jeszcze dalej, bowiem zarówno Kornik, jak i Szafirek skoordynowali się wręcz perfekcyjnie i skołowali ptaszysko na tyle, aby ich ataki zakończyły się sukcesem. Każdy z kocurów dopadł do skrzydła, którymi pelikan właściwie już się zamierzał na obydwa koty, a uderzenie serca później obaj uwiesili się na nich prawie całym ciężarem ciała. Kornikowy Konar zawisł na górnej krawędzi prawego skrzydła, wbijając mocno zęby w znajdujące się tam mięśnie; jego język szybko wyczuł znajomy smak krwi. Natomiast Szafirkowy Pyłek złapał głęboko za krótkie pióra w okolicy zewnętrznej strony ptasiego nadgarstka, naruszając przy tym też kawałek skóry.
Ptak wydał z siebie osobliwy skrzek, właściwie tuż nad uszyma dwójki Rzeczniaków, którzy pewnie mieli wrażenie, że słychać go było w całym lesie. Spróbował poruszyć skrzydłami; te, którego uczepił się Kornikowy Konar jakby nie chciało go słuchać, wprawiając pelikana w jeszcze większą panikę niż do tej pory. Szafirkowy Pyłek natomiast został odtrącony od swojego skrzydła - złapał sprawnie równowagę, ale w pysku zostało mu sporo puchu, wciąż przyczepionego do kawałka skóry. Dziób ptaszyska kłapnął raz i drugi, gdy stwór w szoku próbował trafić któregokolwiek z kotów - na próżno.
Całe to zamieszanie oraz świetnie wyprowadzone przez dwójkę kocurów ataki sprawiły, że pelikan w ogóle nie zdawał sobie sprawy z obecności Zbożowego Kłosa, otwierając tym samym niezwykle kuszącą opcję ataku z zaskoczenia.

KORNIK: S: 22 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60-3=57 | wykorzystane przerzuty: 0/4
SZAFIREK: S: 14 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 65 | W: 55-3=52 | wykorzystane przerzuty: 0/2
ZBOŻE: S: 15 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | wykorzystane przerzuty: 0/4

PELIKAN: S: 19 | Zr: 12 (14) | Sz: 10 (12) | Zm: 7 | HP 140-24-15=101 | W: 60-1-1=58
rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie na kości promieniowej, naderwane mięśnie - krwawi (w kolejnej turze -3HP, potem po -2HP co turę do końca walki)
rana 2. stopnia: wyrwany kawałek skóry w okolicy nadgarstka - krwawi (w kolejnej turze -3HP, potem po -2HP co turę do końca walki)
- walka 1:2 - spadek Zr i Sz
zgromadziły się złowrogie chmury
smutne ptaki ryczą gniewne pieśni

.
a jeśli uda się wydostać .s.t.ą.d
do tego słońca, w które wierzę
jeżeli można, zapominając o wszystkim,

ZACZĄĆ .JESZCZE .JEDEN .RAZ .OD .NOWA
LVL 6 235 / 500
MedLVL 1 33 / 200
20
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kornik nie czerpał jakieś wyjątkowej przyjemności z mordobicia, ale nie mógł się nie uśmiechnąć pod nosem, jak wspaniale poszło mu skoordynowanie ataku z Szafirkiem. Ptaszysko do ostatniej chwili niczego się nie spodziewało, aż oboje ucapili go z dwóch stron za skrzydła. Do pyszczka czarnego wojownik napłynęła krew, skrzek ofiary pewnie zaalarmował cały las - i oby przyciągnął też Zboże, bo szkoda, by je ominęła cała zabawa.
Napełniony nową dawką optymizmu po udanym rozpoczęciu walki i kompletnie porażce kontrataku pelikana, kocur mocniej zacisnął zęby na skrzydle i dołożył do tego pazur przednich łap, by nie wisieć tak tylko na własnej szczęce. Poza tym spróbował zaprzeć się tylnymi łapami o ziemię, by móc szarpnąć i uszkodzić je jeszcze mocniej, by ptak z całą pewnością nie mógł już nigdy więcej nim poruszyć.
I took my love, I took it down
Climbed a mountain and I turned around
And I saw my reflection in the snow covered hills
'Til the landslide brought it down
Oh, mirror in the sky

What is love?

Can the child within my heart rise above?
Can I sail through the changin' ocean tides?
Can I handle the seasons of my life?

LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pierwszy atak wyszedł im całkiem solidnie. Od skradania się, po fakt, że zdezorientowanemu ptaszysku nie udało się uszkodzić żadnego z nich. Szafirek został odepchnięty, jednak udało mu się nie wywalić – cud nad Grzmiącą Rzeką. Kilkoma machnięciami puchatej kity odzyskał równowagę i stanął pewniej na łapach. Wypluł piórka, które mu zapychały pysk, chociaż pojedyncze sztuki wcale nie chciały odkleić się od języka.
Trochę niefajnie.
Zamiast jednak odsunąć się na bok i zająć pozbywaniem każdego jednego obcego elementu z pyska, wrócił do atakowania skrzydła. Skoczył, chcąc się wgryźć w to samo miejsce co ostatnio – głównie dlatego, że tam już odpadał problem walki z miękkim puchem i mógł chwycić za właściwą część ptaszyska.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Powiedzieć, że Zboże było zaskoczone tym, że ptak już był atakowany to trochę mało, bo było nie tylko zaskoczone ale też trochę niezadowolone, że jak to tak, rozrywka zaczęła się bez niej. Jednak zamiast się nad tym zastanawiać ruszyło szybko przed siebie z prostym celem - skoro tamci atakowali skrzydła, to Zboże miało nadzieję zaatakować oczy. Liczyło się z tym, że może być na to trochę małe, ale miało nadzieję, że dosięgnie oczu ptaszyska i przejedzie po nich pazurami, by pozbawić je wzroku na chociażby chwilę. Szczególnie, że skoro ptak był już zajęty dwójką przeciwników, to chyba nie będzie się spodziewać, że trzeci dołączy, nie?
MY DRESS IS ON FIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑

and I hurl myself, I heal myself, I drag myself
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlike a rug in the rain
and my S A I N T she is dancing
as every step I choose to take begins to
begins to set the world aflame
LVL 5 195 / 400
MedLVL 0 41 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak Kornika: słaby (50%) - 5HP
Atak Szafirka: krytyczny! (150%) - 11HP
Atak Zboża: krytyczny! (150%) - 8HP

Kogo atakuje pelikan? 1, 2 - Kornik, 3, 4 - Szafirek, 5, 6 - Zboże -> wypada 2 - Kornik
Kogo atakuje pelikan na ślepo? parzyste - Szafirek, nieparzyste - Zboże -> wypada 4 - Szafirek

Atak pelikana na Kornika: udany (100%) - 9
Atak pelikana na Szafirka: udany (100%) - 4

Choć początek walki wyglądał dobrze, nawet bardzo dobrze, to wszyscy wiemy, że szczęście jest przekorne i w jednej chwili może sprzyjać, a w następnej zupełnie się odwrócić. Pelikan zdawał się powoli odnajdywać w sytuacji, mimo niewątpliwie nieciekawego położenia - zaskrzeczał raz jeszcze i znów spróbował poruszyć oboma skrzydłami, trochę tak, jakby zamierzał wzbić się w powietrze. Ruch ten pokrzyżował plany Kornikowego Konara, bo wojownik, zamiast wbić się głębiej w uszkodzone już skrzydło, zahaczył tylko pazurami o pióra nieco poniżej zadanej wcześniej rany. Nie dało mu to wystarczającego oparcia; zamach ptaka odrzucił go w tył, złapane przez niego pióra poleciały w ślad za nim. Choć kocur upadł niezbyt daleko, to uderzył dość boleśnie o ziemię i z pewnością będzie przez kilka najbliższych wschodów słońca czuł nieznaczny ból przy poruszaniu się.
Ptaszysko w tym czasie próbowało uporać się z pozostałą dwójką kotów, które wciąż je atakowały. Zęby Szafirkowego Pyłku nie trafiły dokładnie w to samo miejsce, ale wciąż wyrządziły szkodę - krew pelikana na języku pointa zasygnalizowała, że udało mu się ponownie przegryźć przez skórę przeciwnika, zaledwie grubość wąsa od poprzedniej rany. Ptak odwrócił głowę w stronę kota, skrzeknął i kłapnął dziobem przed pyskiem Szafirka, zanim ten w ogóle zdążył zareagować - przed prawdziwymi szkodami uratował go chyba tylko dziwaczny kąt, pod którym ptak próbował przeprowadzić atak. Szafirek poczuł tylko pieczenie nad prawym okiem. Ptaszysko szarpnęło łbem i wyrwało wojownikowi wąsy.
Zbożowy Kłos akurat wtedy doskoczyło do przeciwnika i... nie do końca jej się udało przeprowadzić atak zgodnie z planem. Zamiast w oczy, trafiło w szyję pelikana, wbijając w nią wszystkie pazury łapy. W śladach, jakie po sobie zostawiło, zaczęła nabrzmiewać czerwona krew, a pelikan tylko zagulgotał z oburzenia, zdezorientowany. Nie przewidział, że przyjdzie mu się mierzyć z jeszcze jednym kotem.

KORNIK: S: 22 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 80-9=71/80 | W: 57-3/60 | wykorzystane przerzuty: 0/4
rana 1. stopnia: obicie grzbietu wzdłuż kręgosłupa
SZAFIREK: S: 14 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 65-4=61/65 | W: 55-3=52/55 | wykorzystane przerzuty: 0/2
rana 0. stopnia: wyrwane wąsy znad prawego oka
ZBOŻE: S: 15 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70-3=67/70 | wykorzystane przerzuty: 0/4

PELIKAN: S: 19 | Zr: 11 (14) | Sz: 9 (12) | Zm: 7 | HP 101-5-11-8-3-3=71/140 | W: 58-3=55/60
rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie na kości promieniowej, naderwane mięśnie - krwawi (-3HP, potem -2HP co turę do końca walki)
rana 2. stopnia: wyrwany kawałek skóry w okolicy nadgarstka - krwawi (-3HP, potem -2HP co turę do końca walki)
rana 0. stopnia: wyrwane kilka piór pokrywy drugiego rzędu
rana 1. stopnia: płytkie ugryzienie obok wyrwanego kawałka skóry w okolicy nadgarstka - krwawi (od kolejnej tury -1HP do końca walki)
rana 1. stopnia: krótkie zadrapanie z całej łapy na boku szyi - krwawi (od kolejnej tury -1HP do końca walki)
- walka 1:3 - spadek Zr i Sz
zgromadziły się złowrogie chmury
smutne ptaki ryczą gniewne pieśni

.
a jeśli uda się wydostać .s.t.ą.d
do tego słońca, w które wierzę
jeżeli można, zapominając o wszystkim,

ZACZĄĆ .JESZCZE .JEDEN .RAZ .OD .NOWA
LVL 6 235 / 500
MedLVL 1 33 / 200
20
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Walka zaczynała nabierać tempa. Niestety Kornik wraz z Szafirkiem utracili swoją przewagę zaskoczenia, a ptaszysko jakby w końcu zorientowało się przez kogo jest atakowane i z której strony. Czarny wojownik nie zobaczył jak poszło młodszego koledze, natomiast tego świat nagle wywrócił się do góry nogami, gdy pelikan strząchnął go ze swojego skrzydła i posłał na plecki. Uch, to nieco zabolało - Kornik będzie mógł narzekać na ból kręgosłupa, jak przystało na starego kota. Jednak to rzecz na przyszłość, bo póki co mieli jeszcze przeciwnika do ubicia.
Kocur pozbierał się na swoje cztery łapy jak tylko powrócił mu oddech i szybko rozejrzał się po sytuacji - okupowane były szyja oraz jedno ze skrzydeł. Dlatego Kornik nabrał trochę prędkości, wybił się z kończyn i spróbował skoczyć pelikanowi na grzbiet. Miał nadzieję, że dodatkowy ciężar trochę obniży mobilność ptaka, a poza tym chciał zadać trochę ran, wbijając się pazurami w plecy, a zębami u nasady szyi.
I took my love, I took it down
Climbed a mountain and I turned around
And I saw my reflection in the snow covered hills
'Til the landslide brought it down
Oh, mirror in the sky

What is love?

Can the child within my heart rise above?
Can I sail through the changin' ocean tides?
Can I handle the seasons of my life?

LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie udało się wycelować w to samo miejsce co ostatnio – niefajnie. Krew się polała i tak – fajnie. Zacisnął więc szczęki, chcąc pogłębić ranę, ale nim do tego doszło, ptaszysko zwróciło na niego swoją uwagę. Odwróciło długi dziób i nim bury point zdołał jakoś zareagować, stracił kilka wąsów. A mógł stracić oko. Trochę po czasie oderwał się od przeciwnika i wylądował na ziemi. Powoli zaczynało do niego docierać, że gdyby ptaszysko trafiło odrobinę niżej to Kwitnące Wzgórze straciłby swój tytuł jedynego jednookiego kota w Klanie Rzeki. Nieprzyjemna myśl.
Szafirek postanowił zostawić skrzydło w spokoju na ten moment i obrał sobie nowy cel – jedną z nóg pelikana. Ruszył pod brzuch ptaszyska, chcąc pochwycić kończynę w pysk i pociągnąć, by zachwiać równowagą przeciwnika. Chciał go powalić i najlepiej nie przygnieść siebie w tym procesie.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ah, jakie piękne byłoby to życie gdyby każdy atak był atakiem z zaskoczenia, ale niestety tak sie nie dało. Pelikan już zauważył Zboże, a Zboże w sumie to nie zamierzało ptakowi odpuścić. Już wiedziało że do oczu to raczej nie dopadnie, ale szyja pozostawała dobrym cele, więc rzuciło się na ptaka z nadzieją na pogłębienie już zadanych ran.
MY DRESS IS ON FIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑

and I hurl myself, I heal myself, I drag myself
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlike a rug in the rain
and my S A I N T she is dancing
as every step I choose to take begins to
begins to set the world aflame
LVL 5 195 / 400
MedLVL 0 41 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak Kornika: udany (100%) - 25HP
Atak Szafirka: krytyczny! (150%) - 5HP
Atak Zboża: krytyczny! (150%) - 9HP

Kogo atakuje pelikan? 1, 2 - Kornik, 3, 4 - Szafirek, 5, 6 - Zboże -> wypada 5 - Zboże
Kogo atakuje pelikan na ślepo? parzyste - Kornik, nieparzyste - Szafirek -> wypada 4 - Kornik

Atak pelikana na Zboże: krytyczny! (150%) - 18HP
Atak pelikana na Kornika: nieudany (0%)

Mogli nie zdawać sobie z tego sprawy, ale naprawdę szło im całkiem nieźle. Ataki właściwie trafiały tam, gdzie miały, a do tego żadne z nich jeszcze specjalnie nie ucierpiało - Kornik po prostu zyskał powód, aby narzekać, jak na jego wiek przystało. Jakby chcąc odpłacić ptakowi pięknym za nadobne, Kornikowy Konar skoczył na grzbiet przeciwnika. Manewr ten udał się zaskakująco dobrze; pelikan wyraźnie nie spodziewał się ataku z tamtej strony, zbyt zajęty dwójką pozostałych wojowników. Zęby Kornika ponownie wbiły się w ciało ptaka, kocur znów poczuł krew, a uderzenie serca później pysk wojownika był pełen piór oraz skóry, za to w dół pleców ptaka zaczynała sączyć się czerwień.
Pelikan uniósł głowę, wyjątkowo zaskoczony nagłym atakiem od tyłu, nie wiedząc, jak sobie z tym poradzić, co dało szansę na udany manewr w wykonaniu Szafirkowego Pyłku. Point bez problemu złapał za lewą nogę ptaka, powodując, że ten stracił równowagę i poleciał na prawy bok, niezdolny nawet podeprzeć się uszkodzonym wcześniej przez Kornika skrzydłem. Zyskał też odbity wzorek z zębów Szafirka na nodze, jednak to nie było największe z jego zmartwień.
Niestety taki obrót spraw nieco pokrzyżował plany Zbożowego Kłosa, bo choć jej pazury trafiły na pelikanią szyję, to przez upadek ptaka w przeciwnym kierunku nie zahaczyły o nią tak głęboko. Przeciwnik otrzymał długą szramę, już nabiegającą krwią, ale też udało mu się tak wykręcić, że trafił z całej siły spiczastym czubkiem dzioba prosto w Zbożową głowę. Ból, który poczuło Zboże, z pewnością był mocno dezorientujący.

KORNIK: S: 22 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 71/80 | W: 54-3=51/60 | wykorzystane przerzuty: 0/4
rana 1. stopnia: obicie grzbietu wzdłuż kręgosłupa
SZAFIREK: S: 14 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 61/65 | W: 52-3=49/55 | wykorzystane przerzuty: 0/2
rana 0. stopnia: wyrwane wąsy znad prawego oka
ZBOŻE: S: 15 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70-18=52/70 | W: 67-3=64/70 | wykorzystane przerzuty: 0/4
rana 2. stopnia: mocne dziobnięcie w głowę - modyfikator celności -1 w następnej turze

PELIKAN: S: 19 | Zr: 11 (14) | Sz: 9 (12) | Zm: 7 | HP 71-25-5-9-2-2-1-1=26/140 | W: 55-3=52/60
rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie na kości promieniowej, naderwane mięśnie - krwawi (-2HP co turę do końca walki)
rana 2. stopnia: wyrwany kawałek skóry w okolicy nadgarstka - krwawi (-2HP co turę do końca walki)
rana 0. stopnia: wyrwane kilka piór pokrywy drugiego rzędu
rana 1. stopnia: płytkie ugryzienie obok wyrwanego kawałka skóry w okolicy nadgarstka - krwawi (-1HP co turę do końca walki)
rana 1. stopnia: krótkie zadrapanie z całej łapy na boku szyi - krwawi (-1HP co turę do końca walki)
rana 2. stopnia: zerwany płat skóry z karku - krwawi (w kolejnej turze -3HP, potem -2HP co turę do końca walki)
rana 0. stopnia: powierzchowne ugryzienie na prawej nodze
rana 1. stopnia: długie zadrapanie na szyi - krwawi (od kolejnej tury -1HP co turę do końca walki)
- walka 1:3 - spadek Zr i Sz
zgromadziły się złowrogie chmury
smutne ptaki ryczą gniewne pieśni

.
a jeśli uda się wydostać .s.t.ą.d
do tego słońca, w które wierzę
jeżeli można, zapominając o wszystkim,

ZACZĄĆ .JESZCZE .JEDEN .RAZ .OD .NOWA
LVL 6 235 / 500
MedLVL 1 33 / 200
20
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Tym razem atak Kornika nie tylko się powiódł, co na dokładkę nie spotkał się z kontraatakiem ze strony ptaszyska. Z tego co wojownik widział ze swojego nowego miejsca na grzbiecie pelikana, oberwało się Zbożu. Miał nadzieję, że nie było to nic poważnego, a przynajmniej nic, czego ich rzeczny zespół medyczny nie był w stanie załatać. Natomiast zyskał jeszcze większą determinację, by szybko zakończyć walkę. Czuł, że przeciwnik słabnie, więc upatrywał w tym szansę, a skoro wcześniejszy manewr się udał i wciąż był na pierzastych plecach, ponownie wbił zęby w kark, tym razem z prawdziwie zabójczą intencją.
I took my love, I took it down
Climbed a mountain and I turned around
And I saw my reflection in the snow covered hills
'Til the landslide brought it down
Oh, mirror in the sky

What is love?

Can the child within my heart rise above?
Can I sail through the changin' ocean tides?
Can I handle the seasons of my life?

LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości