Drobna i żylasta, o krótkim, szorstkawym futrem w kremowym kolorze, z wyraźnym klasycznym pręgowaniem. Łeb klinowaty, lekko kanciasty, z oczami ciepłej barwy żywego brązu. Nos i poduszeczki łap cieliste. Kilka ukrytych pod sierścią szram i łyse zgrubienie na lewej przedniej łapie po złamanym nadgarstku. Świeże blizny po czterech długich cięciach po obu stronach grzbietu i gęstych ranach na jej przeżutych przez psa udach. Wszystkie poznaczone doskonale widocznymi sznytami. Porusza się nieco sztywno, wciąż nie zdążyła przyzwyczaić się do otrzymanych ran.
Już przestało obchodzić ją to, czy świat jej nienawidzi. Jeżeli zostanie do tego zmuszona, to siłą wyszarpie mu rzeczy jej drogie. Nie potrafi z czystym sumieniem oddać się strachowi, tak jak robiła to kiedyś. Porzuciła większość ze swoich płonnych rojeń i straciła nawyk planowania każdej interakcji z otoczeniem; stała się bardziej praktyczna i beznamiętna, być może nabrała odwagi. Wciąż nie wierzy w dobre zamiary obcych i nie potrafi w pełni nikomu zaufać, nawet sobie. Mimo to, toczy się przez życie z dziwacznym spokojem, jakby przestała martwić się tym, że jej osoba nie dorasta do wpajanych jej od kocięctwa ideałów. OR DOES SHE?
Fairy [NŚ]; Gryząca Łapa [Z]
Ślepia gawrona piątego zmętniały, nareszcie się wykrwawił. Gawron ósmy kontynuował powolne umieranie.
Czarna Wrona - lvl: 3 (przerzut 2/2) | S: 14 (10) | Zr: 12 (9) | Sz: 3 (2) | Zm: 3 | HP: 18/70 | W: 0/50
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewej kostce.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawej kostce.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym boku.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawym boku.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na lewym uchu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym udzie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawym udzie.
> rana 0. stopnia - zadrapanie nad lewym biodrem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro nad prawym biodrem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym barku.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na lewej stopie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z lewej strony grzbietu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z prawej strony grzbietu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z tyłu głowy.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z dołu prawego nadgarstka.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na czubku grzbietu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro u nasady ogona.
> rana 0. stopnia - wyrwany lewy wibrys.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na karku.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na prawym udzie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro między łopatkami.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro nad nosem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawym kolanie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro za prawym uchem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym ramieniu.
> rana 0. stopnia - wyrwana sierść na prawym boku szyi.
________
Spadek HP o 1/2 - obniżenie statystyk o 1/4.
Spadek W do 0 - nie może atakować, unikać lub uciekać.
________
+ 15 EXP dla Czarnej Wrony.
Gawron 5 - S: 4 (2) | Zr: 6 (3) | Sz: 3 (1) | HP: 1-1=0/27 | W: 0/15
> rana 2. stopnia - głęboka rana na szyi (-3HP w następnej swojej turze; -1HP co swoją turę do końca walki)
_________
Śmierć - nie żyje.
Spadek HP o 3/4 - obniżenie statystyk o 1/2.
Spadek W do 0 - nie może atakować, unikać lub uciekać.
Gawron 8 - S: 4 (2) | Zr: 6 (3) | Sz: 3 (1) | HP: 5-1=4/25 | W: 0/15
> rana 1. stopnia - ugryzienie na piersi (-1HP co swoją turę do końca walki)
> rana 0. stopnia - zadrapanie na głowie.
________
Spadek HP o 3/4 - obniżenie statystyk o 1/2.
Spadek W o 2/3 - obniżenie celności o 4.
Spadek W do 0 - nie może atakować, unikać lub uciekać.
Księżyce: 150 Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos Płeć: kocur Matka: Pajęcza Noga Ojciec: Gęsiopióry Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Pozostało tylko czekać, aż ostatni ptak wykrwawi się do końca. Siedział bez ruchu, patrząc się na trupa jednego z gawronów. Oczy miał mętne od zmęczenia.
Drobna i żylasta, o krótkim, szorstkawym futrem w kremowym kolorze, z wyraźnym klasycznym pręgowaniem. Łeb klinowaty, lekko kanciasty, z oczami ciepłej barwy żywego brązu. Nos i poduszeczki łap cieliste. Kilka ukrytych pod sierścią szram i łyse zgrubienie na lewej przedniej łapie po złamanym nadgarstku. Świeże blizny po czterech długich cięciach po obu stronach grzbietu i gęstych ranach na jej przeżutych przez psa udach. Wszystkie poznaczone doskonale widocznymi sznytami. Porusza się nieco sztywno, wciąż nie zdążyła przyzwyczaić się do otrzymanych ran.
Już przestało obchodzić ją to, czy świat jej nienawidzi. Jeżeli zostanie do tego zmuszona, to siłą wyszarpie mu rzeczy jej drogie. Nie potrafi z czystym sumieniem oddać się strachowi, tak jak robiła to kiedyś. Porzuciła większość ze swoich płonnych rojeń i straciła nawyk planowania każdej interakcji z otoczeniem; stała się bardziej praktyczna i beznamiętna, być może nabrała odwagi. Wciąż nie wierzy w dobre zamiary obcych i nie potrafi w pełni nikomu zaufać, nawet sobie. Mimo to, toczy się przez życie z dziwacznym spokojem, jakby przestała martwić się tym, że jej osoba nie dorasta do wpajanych jej od kocięctwa ideałów. OR DOES SHE?
Fairy [NŚ]; Gryząca Łapa [Z]
Ósmy gawron patrzył na Czarną Wronę, Czarna Wrona patrzyła na ósmego gawrona. A gawron krwawił trochę. Ale nie za dużo. To mogło potrwać.
Czarna Wrona - lvl: 3 (przerzut 2/2) | S: 14 (10) | Zr: 12 (9) | Sz: 3 (2) | Zm: 3 | HP: 18/70 | W: 0/50
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewej kostce.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawej kostce.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym boku.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawym boku.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na lewym uchu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym udzie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawym udzie.
> rana 0. stopnia - zadrapanie nad lewym biodrem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro nad prawym biodrem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym barku.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na lewej stopie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z lewej strony grzbietu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z prawej strony grzbietu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z tyłu głowy.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z dołu prawego nadgarstka.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na czubku grzbietu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro u nasady ogona.
> rana 0. stopnia - wyrwany lewy wibrys.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na karku.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na prawym udzie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro między łopatkami.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro nad nosem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawym kolanie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro za prawym uchem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym ramieniu.
> rana 0. stopnia - wyrwana sierść na prawym boku szyi.
________
Spadek HP o 1/2 - obniżenie statystyk o 1/4.
Spadek W do 0 - nie może atakować, unikać lub uciekać.
Gawron 8 - S: 4 (2) | Zr: 6 (3) | Sz: 3 (1) | HP: 4-1=3/25 | W: 0/15
> rana 1. stopnia - ugryzienie na piersi (-1HP co swoją turę do końca walki)
> rana 0. stopnia - zadrapanie na głowie.
________
Spadek HP o 3/4 - obniżenie statystyk o 1/2.
Spadek W o 2/3 - obniżenie celności o 4.
Spadek W do 0 - nie może atakować, unikać lub uciekać.
Księżyce: 150 Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos Płeć: kocur Matka: Pajęcza Noga Ojciec: Gęsiopióry Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Czarna Wrona miał czas. Bardzo dużo czasu. Nie miał sił, by się podnieść, wbijał wiec wzrok w ptaszysko, które sprawiło, że był w tym stanie.
Drobna i żylasta, o krótkim, szorstkawym futrem w kremowym kolorze, z wyraźnym klasycznym pręgowaniem. Łeb klinowaty, lekko kanciasty, z oczami ciepłej barwy żywego brązu. Nos i poduszeczki łap cieliste. Kilka ukrytych pod sierścią szram i łyse zgrubienie na lewej przedniej łapie po złamanym nadgarstku. Świeże blizny po czterech długich cięciach po obu stronach grzbietu i gęstych ranach na jej przeżutych przez psa udach. Wszystkie poznaczone doskonale widocznymi sznytami. Porusza się nieco sztywno, wciąż nie zdążyła przyzwyczaić się do otrzymanych ran.
Już przestało obchodzić ją to, czy świat jej nienawidzi. Jeżeli zostanie do tego zmuszona, to siłą wyszarpie mu rzeczy jej drogie. Nie potrafi z czystym sumieniem oddać się strachowi, tak jak robiła to kiedyś. Porzuciła większość ze swoich płonnych rojeń i straciła nawyk planowania każdej interakcji z otoczeniem; stała się bardziej praktyczna i beznamiętna, być może nabrała odwagi. Wciąż nie wierzy w dobre zamiary obcych i nie potrafi w pełni nikomu zaufać, nawet sobie. Mimo to, toczy się przez życie z dziwacznym spokojem, jakby przestała martwić się tym, że jej osoba nie dorasta do wpajanych jej od kocięctwa ideałów. OR DOES SHE?
Fairy [NŚ]; Gryząca Łapa [Z]
Oddech ósmego gawrona stopniowo zwalniał, ale ptak wciąż pozostawał przytomny.
Czarna Wrona - lvl: 3 (przerzut 2/2) | S: 14 (10) | Zr: 12 (9) | Sz: 3 (2) | Zm: 3 | HP: 18/70 | W: 0/50
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewej kostce.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawej kostce.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym boku.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawym boku.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na lewym uchu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym udzie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawym udzie.
> rana 0. stopnia - zadrapanie nad lewym biodrem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro nad prawym biodrem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym barku.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na lewej stopie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z lewej strony grzbietu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z prawej strony grzbietu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z tyłu głowy.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z dołu prawego nadgarstka.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na czubku grzbietu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro u nasady ogona.
> rana 0. stopnia - wyrwany lewy wibrys.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na karku.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na prawym udzie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro między łopatkami.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro nad nosem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawym kolanie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro za prawym uchem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym ramieniu.
> rana 0. stopnia - wyrwana sierść na prawym boku szyi.
________
Spadek HP o 1/2 - obniżenie statystyk o 1/4.
Spadek W do 0 - nie może atakować, unikać lub uciekać.
Gawron 8 - S: 4 (2) | Zr: 6 (3) | Sz: 3 (1) | HP: 3-1=2/25 | W: 0/15
> rana 1. stopnia - ugryzienie na piersi (-1HP co swoją turę do końca walki)
> rana 0. stopnia - zadrapanie na głowie.
________
Spadek HP o 3/4 - obniżenie statystyk o 1/2.
Spadek W o 2/3 - obniżenie celności o 4.
Spadek W do 0 - nie może atakować, unikać lub uciekać.
Księżyce: 150 Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos Płeć: kocur Matka: Pajęcza Noga Ojciec: Gęsiopióry Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Westchnął głęboko. Wolałby pomóc śmierdzielowi, ale wiedział, że nie dałby rady ścisnąć szczęk wystarczająco mocno, by naprawdę coś zdziałać.
Drobna i żylasta, o krótkim, szorstkawym futrem w kremowym kolorze, z wyraźnym klasycznym pręgowaniem. Łeb klinowaty, lekko kanciasty, z oczami ciepłej barwy żywego brązu. Nos i poduszeczki łap cieliste. Kilka ukrytych pod sierścią szram i łyse zgrubienie na lewej przedniej łapie po złamanym nadgarstku. Świeże blizny po czterech długich cięciach po obu stronach grzbietu i gęstych ranach na jej przeżutych przez psa udach. Wszystkie poznaczone doskonale widocznymi sznytami. Porusza się nieco sztywno, wciąż nie zdążyła przyzwyczaić się do otrzymanych ran.
Już przestało obchodzić ją to, czy świat jej nienawidzi. Jeżeli zostanie do tego zmuszona, to siłą wyszarpie mu rzeczy jej drogie. Nie potrafi z czystym sumieniem oddać się strachowi, tak jak robiła to kiedyś. Porzuciła większość ze swoich płonnych rojeń i straciła nawyk planowania każdej interakcji z otoczeniem; stała się bardziej praktyczna i beznamiętna, być może nabrała odwagi. Wciąż nie wierzy w dobre zamiary obcych i nie potrafi w pełni nikomu zaufać, nawet sobie. Mimo to, toczy się przez życie z dziwacznym spokojem, jakby przestała martwić się tym, że jej osoba nie dorasta do wpajanych jej od kocięctwa ideałów. OR DOES SHE?
Fairy [NŚ]; Gryząca Łapa [Z]
Ósmy gawron sapnął, spokojnie patrząc śmierci w oczy. Koniec był blisko.
Czarna Wrona - lvl: 3 (przerzut 2/2) | S: 14 (10) | Zr: 12 (9) | Sz: 3 (2) | Zm: 3 | HP: 18/70 | W: 0/50
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewej kostce.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawej kostce.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym boku.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawym boku.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na lewym uchu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym udzie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawym udzie.
> rana 0. stopnia - zadrapanie nad lewym biodrem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro nad prawym biodrem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym barku.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na lewej stopie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z lewej strony grzbietu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z prawej strony grzbietu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z tyłu głowy.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z dołu prawego nadgarstka.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na czubku grzbietu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro u nasady ogona.
> rana 0. stopnia - wyrwany lewy wibrys.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na karku.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na prawym udzie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro między łopatkami.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro nad nosem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawym kolanie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro za prawym uchem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym ramieniu.
> rana 0. stopnia - wyrwana sierść na prawym boku szyi.
________
Spadek HP o 1/2 - obniżenie statystyk o 1/4.
Spadek W do 0 - nie może atakować, unikać lub uciekać.
Gawron 8 - S: 4 (2) | Zr: 6 (3) | Sz: 3 (1) | HP: 2-1=1/25 | W: 0/15
> rana 1. stopnia - ugryzienie na piersi (-1HP co swoją turę do końca walki)
> rana 0. stopnia - zadrapanie na głowie.
________
Spadek HP o 3/4 - obniżenie statystyk o 1/2.
Spadek W o 2/3 - obniżenie celności o 4.
Spadek W do 0 - nie może atakować, unikać lub uciekać.
Księżyce: 150 Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos Płeć: kocur Matka: Pajęcza Noga Ojciec: Gęsiopióry Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
To musiało być wszystko. Spojrzał w ślepia ptaka i warknął gardłowo. Tak, jakby chciał zmusić go do wyzionięcia ducha.
Drobna i żylasta, o krótkim, szorstkawym futrem w kremowym kolorze, z wyraźnym klasycznym pręgowaniem. Łeb klinowaty, lekko kanciasty, z oczami ciepłej barwy żywego brązu. Nos i poduszeczki łap cieliste. Kilka ukrytych pod sierścią szram i łyse zgrubienie na lewej przedniej łapie po złamanym nadgarstku. Świeże blizny po czterech długich cięciach po obu stronach grzbietu i gęstych ranach na jej przeżutych przez psa udach. Wszystkie poznaczone doskonale widocznymi sznytami. Porusza się nieco sztywno, wciąż nie zdążyła przyzwyczaić się do otrzymanych ran.
Już przestało obchodzić ją to, czy świat jej nienawidzi. Jeżeli zostanie do tego zmuszona, to siłą wyszarpie mu rzeczy jej drogie. Nie potrafi z czystym sumieniem oddać się strachowi, tak jak robiła to kiedyś. Porzuciła większość ze swoich płonnych rojeń i straciła nawyk planowania każdej interakcji z otoczeniem; stała się bardziej praktyczna i beznamiętna, być może nabrała odwagi. Wciąż nie wierzy w dobre zamiary obcych i nie potrafi w pełni nikomu zaufać, nawet sobie. Mimo to, toczy się przez życie z dziwacznym spokojem, jakby przestała martwić się tym, że jej osoba nie dorasta do wpajanych jej od kocięctwa ideałów. OR DOES SHE?
Fairy [NŚ]; Gryząca Łapa [Z]
Ósmy gawron odszedł, ale tylko metaforycznie. Jego martwe ciało dalej leżało na tym samym wychodzonym z trawy skrawku ścieżki.
Czarna Wrona - lvl: 3 (przerzut 2/2) | S: 14 (10) | Zr: 12 (9) | Sz: 3 (2) | Zm: 3 | HP: 18/70 | W: 0/50
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewej kostce.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawej kostce.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym boku.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawym boku.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na lewym uchu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym udzie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawym udzie.
> rana 0. stopnia - zadrapanie nad lewym biodrem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro nad prawym biodrem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym barku.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na lewej stopie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z lewej strony grzbietu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z prawej strony grzbietu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z tyłu głowy.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro z dołu prawego nadgarstka.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na czubku grzbietu.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro u nasady ogona.
> rana 0. stopnia - wyrwany lewy wibrys.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na karku.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na prawym udzie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro między łopatkami.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro nad nosem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na prawym kolanie.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro za prawym uchem.
> rana 0. stopnia - wyrwane futro na lewym ramieniu.
> rana 0. stopnia - wyrwana sierść na prawym boku szyi.
________
Spadek HP o 1/2 - obniżenie statystyk o 1/4.
Spadek W do 0 - nie może atakować, unikać lub uciekać.
________
+ 15 EXP dla Czarnej Wrony.
Gawron 8 - S: 4 (2) | Zr: 6 (3) | Sz: 3 (1) | HP: 1-1=0/25 | W: 0/15
> rana 1. stopnia - ugryzienie na piersi (-1HP co swoją turę do końca walki)
> rana 0. stopnia - zadrapanie na głowie.
________
Śmierć - nie żyje.
Spadek HP o 3/4 - obniżenie statystyk o 1/2.
Spadek W o 2/3 - obniżenie celności o 4.
Spadek W do 0 - nie może atakować, unikać lub uciekać.
Księżyce: 150 Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos Płeć: kocur Matka: Pajęcza Noga Ojciec: Gęsiopióry Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Zmusił się do wstania, choć w tym momencie miał ochotę zostać tutaj do końca świata. Złapał w pysk dwa gawrony za skrzydła i zaczął wlec je spowrotem do swojej kryjówki.
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Orion rzadko kiedy zapuszczał się na drugą stronę jezdni. Miał ku temu dwa powody. Po pierwsze, wszystkie klanowe dzikusy grzecznie siedziały po jednej stronie, a to przecież właśnie te śmieszne koteczki były główną atrakcją w okolicy. Po drugie, żeby znaleźć się po drugiej stronie jezdni trzeba było ją przejść. A przebieganie przez asfalt nie było ulubioną dzienną dawką adrenaliny dla cynamona.
Udusiłby się jednak kręcąc się stale dookoła Czterech Klanów, zanudziłby się na śmierć, gdyby większość dni skupiała się na kręceniu po granicy i liczeniu na to, że tym razem trafi na kogoś kto nie będzie chciał się mordować na wstępie. Dlatego dzisiaj dzielnie pokonał drogę i nie dał się rozjechać na krwawą miazgę. Poprawił rozwiane kłaczki i ruszył prosto w wysokie trawy rozciągające się za rowem.
I można powiedzieć, że się troszeczkę pogubił, bo jasne, wciąż słyszał przejeżdżające auta i mógłby wrócić w ich stronę, ale nie chciał. A tymczasem trawy nie chciały się skończyć w żadnym innym kierunku. Więc mijał kolejne kępy szukając czegoś. Najlepiej końca traw.
Księżyce: 41 Mistrz: tundra Płeć: kotka Matka: tundra i pokrzywa Partner: iksde Trwałe urazy: drobne uszczerbki na obu barkach, lewej łopatce; głębsze, acz krótkie ślady po ptasich pazurach na pysku (nos, lewa brew, prawa dolna powieka); długie, poprzeczne rozcięcie na piersi; ślady po zębach z boku szyi, na prawej przedniej łapie
Księżyce: 41 Mistrz: tundra Płeć: kotka Matka: tundra i pokrzywa Partner: iksde Trwałe urazy: drobne uszczerbki na obu barkach, lewej łopatce; głębsze, acz krótkie ślady po ptasich pazurach na pysku (nos, lewa brew, prawa dolna powieka); długie, poprzeczne rozcięcie na piersi; ślady po zębach z boku szyi, na prawej przedniej łapie
długowłosa, bura szylkretka z bielą; złotozielone oczy, przeciętna budowa i wzrost; więcej w KP
znerwicowana; nie radzi sobie najlepiej z emocjami; odnalazła w sobie pewność siebie; w głębi serca dobroduszna, ale niezwykle zagubiona; nieco złośliwa; łatwa do wyprowadzenia z równowagi; lubi ładne koty i kontakt fizyczny
barwna woda, szalejąca łapa, kora [rzeka]
A na końcu traw znajdowała się postać niezwykle barwna. Równie barwna, co brunatno-szkarłatne liście które spadały z drzew. I postać ta nie była śmiesznym, klanowym dzikusem - była pozaklanowym dzikusem który zapewne mógłby urwać rozwydrzonemu dzieciakowi takiemu jak Orion łeb. Szczególnie patrząc na to, co kocica, na którą młodzik wpadł, trzymała w pysku.
Tsunami wyszła z rowu po szarpaninie z zającem. Ogromnym, wielkim, tłustym zającem którym, z odrobiną szczęścia, naje się spora część Nowego Świtu. Szarak był równie wielki, co ona sama, więc ciągnięcie go za sobą było nie lada wyzwaniem, ale Tsunami była cierpliwa i uparta. Gdy już wygrzebała się z rowu, przeszła kawałek, co jakiś czas robiąc przerwy... och, coś ruszało się w trawach?
I nie była to kolejna zwierzyna. Kot.
Z nieukrywanym zainteresowaniem szylkretka przyglądała się jasnemu, wielkouchemu kocurkowi, oblizując pysk z krwi która ciekła leniwą stróżką z jej nosa. Po starciu z zającem, oczywiście. Sprzedał jej soczystego kopniaka.
i think i, i think i finally found a way toxx,,forgive myself formistakes,,,,i made in my past i think thats the first step,x,right?
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Za kępą traw spodziewał się zobaczyć kolejną kępę traw. Jeśli los by nieco bardziej zaszalał - jakiś spory kamyk. Z pewnością nie kota. I to nie byle jakiego. Szylkretka nie przypominała sympatycznych kotów napotkanych po drugiej stronie jezdni, nie miała też cech wspólnych z szalonym obrońcą wrzosów. To był pierwszy kot, który stuprocentowo wpisał się w pierwotne wyobrażenie cynamona na temat leśnych dzikusów, które najpierw mordują, a dopiero potem zadają pytania. Potargany, ubrudzony krwią dziki zwierz to było coś zupełnie innego niż zwyczajnie brudni klanowi syfiarze. I może to odkrycie sezonu cieszyłoby nieco bardziej, gdyby nie jeden drobny szczegół przez który wszystko się posypało.
Bladoróżowy język przesunął się po zakrwawionym pysku, a spojrzenie złotych oczu wciąż utrzymywało się na nim. I właśnie w tym momencie, z tyłu orionowej głowy, pojawiła się myśl, że równie dobrze to jego zwłoki by mogła za sobą ciągnąć, nie zająca. I w żadnym wypadku nie było to miłe spostrzeżenie. Raczej takie wywołujące nieprzyjemny dreszcz, którego wystąpienie zrzucało się później na podmuch zimnego wiatru. Zastygł w bezruchu, jak te wszystkie durne sarenki oślepione przez nadjeżdżające auto. Nim jednak zdążyła minąć kompromitująca ilość czasu, ocknął się z tego stanu zawieszenia i uniósł chudą łapę do pyska.
- Tu się ubrudziłaś trochę. - odezwał się, pokazując na, mniej więcej, okolice nosa. Cieknąca krew zdążyła wyznaczyć już nową strużkę.
Księżyce: 41 Mistrz: tundra Płeć: kotka Matka: tundra i pokrzywa Partner: iksde Trwałe urazy: drobne uszczerbki na obu barkach, lewej łopatce; głębsze, acz krótkie ślady po ptasich pazurach na pysku (nos, lewa brew, prawa dolna powieka); długie, poprzeczne rozcięcie na piersi; ślady po zębach z boku szyi, na prawej przedniej łapie
Księżyce: 41 Mistrz: tundra Płeć: kotka Matka: tundra i pokrzywa Partner: iksde Trwałe urazy: drobne uszczerbki na obu barkach, lewej łopatce; głębsze, acz krótkie ślady po ptasich pazurach na pysku (nos, lewa brew, prawa dolna powieka); długie, poprzeczne rozcięcie na piersi; ślady po zębach z boku szyi, na prawej przedniej łapie
długowłosa, bura szylkretka z bielą; złotozielone oczy, przeciętna budowa i wzrost; więcej w KP
znerwicowana; nie radzi sobie najlepiej z emocjami; odnalazła w sobie pewność siebie; w głębi serca dobroduszna, ale niezwykle zagubiona; nieco złośliwa; łatwa do wyprowadzenia z równowagi; lubi ładne koty i kontakt fizyczny
barwna woda, szalejąca łapa, kora [rzeka]
Pospiesznie, może nieco krytycznym wzrokiem zlustrowała obcego kocura, od stóp do głów. Z budowy przypominał Fairy'ego. Te same, wielkie uszy, dziwny, długi pysk, szczupłe nogi... ale nie był tak wychudły jak Fairy. Miał więcej sierści, ta ładnie się błyszczała i, cóż, wgapiony w nią w szoku kocur był, krótko mówiąc, od Fairy'ego obiektywnie ładniejszy. Tsunami przekrzywiła lekko głowę w bok, jak zaintrygowany czymś szczeniak.
Usiadła na ziemi, unosząc jedną z tylnych, pobrudzonych resztkami wilgotnej ziemi łap aby podrapać się za uchem i spróbować rozdrapać ten jeden, irytujący kołtun, na moment uciekając wzrokiem od nieznajomego szczeniaka, który wciąż gapił się w nią jak sroka w gnat i nie wiedział, co zrobić. Pierwszy raz widział kota, czy pierwszy raz widział kota ubabranego krwią po udanym polowaniu?
- Aha - Oblizała wargi ponownie. - No i - i spytała nonszalancko, wzruszając barkami i marszcząc lekko brwi.
i think i, i think i finally found a way toxx,,forgive myself formistakes,,,,i made in my past i think thats the first step,x,right?
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Nieznajoma dzikuska usiadła by się podrapać za uchem jak jakiś pchlarz. Niesamowite. Może nawet rzeczywiście miała pchły, może tylko przypadkiem ją coś zaswędziało, Orion nie zamierzał oceniać jakoś mocno. Nie na głos w każdym razie, tym bardziej, że barwne futerko nie było posklejane błotem. Jasne, (bardzo) daleko było mu do stanu idealnego, ale w miarę przyglądania się oriental utwierdzał się w przekonaniu, że w gruncie rzeczy to nie ma do czego się przyczepić. No, albo przynajmniej, że lista nie jest taka długa jak niektórych przypadkach.
- Ach, no tak. - może i miała inną, bardziej krwiożerczą, aurę niż dzikusy po drugiej stronie jezdni, ale w gruncie rzeczy wciąż była dzikusem. Tak samo jak pozostali miała głęboko pod ogonem swój wygląd; w żadnym wypadku nie był to dobry temat na rozpoczęcie rozmowy. Ale przynajmniej reakcja szylkretki sprowadziła Oriona na ziemię. - Rozumiem, to po prostu dopełnia twoją ekspresję artystyczną, mój błąd. - dodał nieco przytomniejszy nim również usiadł. Krzywiąc się przy tym wewnętrznie, bo zdecydowanie wolał, gdy od ziemi dzielił go jeszcze jakiś korzeń czy inny głaz, ale nie będzie tu sterczeć jak ta sarna na autostradzie. I gdy już tak usiadł naprzeciw nieznajomej i jej zdobyczy, uniósł powoli długą łapę by zacząć pozbywać się błotnych grudek spomiędzy palców. Swoją uwagę rozdzielał praktycznie po równo pomiędzy pielęgnację i obserwację, chociaż spojrzenia przed siebie były raczej krótkie. Potrzebował chwili do namysłu, by zdecydować czego on w ogóle oczekuje od tej sytuacji. Jasne, towarzystwo zawsze było w cenie. Ale towarzystwo zdolne do skręcenia karku?