Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Artem rozpoczął skradanie i ptaszek jak nieświadomy był, tak nieświadomy pozostał. Dopiero gdy kocur wbił pazury w miękką korę, maluch podskoczył zaskoczony, jednak całe szczęście się nie spłoszył i nie odleciał. Zaalarmowany drozd uważnie badał teren, jednak totalnie nie spodziewał się, że zagrożenie może go dopaść zza jego pleców. Łapa bez najmniejszego problemu trafiła w skrzydło, a sam maluch ogłuszony i przestraszony spadł na ziemię tylko po to, by finalnie zostać dobitym przez łowcę. Sukces!
Księżyce: 88 Mistrz: Nagietkowy Prześwit Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Latte [NPC] Ojciec: Suchy [NPC] Partner: what is love? Trwałe urazy: spora blizna po pazurach na prawym udzie po kłótni z nieznajomym kotem, blizna na grzbiecie po zerwaniu płatu skóry przez łabędzia
Księżyce: 88 Mistrz: Nagietkowy Prześwit Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Latte [NPC] Ojciec: Suchy [NPC] Partner: what is love? Trwałe urazy: spora blizna po pazurach na prawym udzie po kłótni z nieznajomym kotem, blizna na grzbiecie po zerwaniu płatu skóry przez łabędzia
przyjazny, spokojny, zdystansowany, chętnie pomaga innym, niepewnie czuje się w większych grupach nieznajomych i przyzwyczaja się do nich powoli, kolekcjoner rupieci
A jednak coś tam jeszcze potrafił wykombinować, nieźle. Point uśmiechnął się do siebie, zadowolony z akcji, a potem wziął ptaszka w pysk, żeby go zakopać w jakimś miejscu i pójść dalej na polowanie. Jeśli mu będzie tak dobrze szło to może niedługo będzie mógł skupić się całkowicie na szukaniu śmieci do kolekcji? W końcu nie upoluje więcej niż będzie mógł unieść, nie? No tak, ale najpierw jeszcze chwilę poszuka.
✩✪✩
Są takie rzeczy, których nie chcesz robić,przysięgasz, że ichnie zrobisz,zabraniasz sobie, a potem tonagledzieje się samo.
Nie da sięich nawet przeanalizować, nie podlegająprocesom myślowym.
Dzieją się i już,pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Coś Gwiezdni byli dzisiaj w wyjątkowo dobrym humorze, bo ledwie wojownik schował swoją zdobycz, a już coś w niedalekiej trawie się ruszało. Rytmicznie, jakby skakało wśród traw. Na królika czy zająca zbyt małe, więc pozostała żabka albo jakiś ptak. Gdyby kocur zdołał podejść trochę bliżej, dostrzegłby, że to jednak to pierwsze, gad hopsał sobie wesoło w kierunku wody.
Księżyce: 88 Mistrz: Nagietkowy Prześwit Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Latte [NPC] Ojciec: Suchy [NPC] Partner: what is love? Trwałe urazy: spora blizna po pazurach na prawym udzie po kłótni z nieznajomym kotem, blizna na grzbiecie po zerwaniu płatu skóry przez łabędzia
Księżyce: 88 Mistrz: Nagietkowy Prześwit Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Latte [NPC] Ojciec: Suchy [NPC] Partner: what is love? Trwałe urazy: spora blizna po pazurach na prawym udzie po kłótni z nieznajomym kotem, blizna na grzbiecie po zerwaniu płatu skóry przez łabędzia
przyjazny, spokojny, zdystansowany, chętnie pomaga innym, niepewnie czuje się w większych grupach nieznajomych i przyzwyczaja się do nich powoli, kolekcjoner rupieci
Artem nie czekał zbyt długo. Trochę szkoda żabki, no ale cóż, Klan Rzeki nie był najmniejszy, i może Artem nie był wojownikiem, więc nie był to jego pierwszy obowiązek, ale no jak już tu był to mógł zapolować i przynieść coś więcej. Ciemnobrązowy point przybrał pozycję łowiecką, przeniósł ciężar ciała na tylne łapy i zaczął skradać się w stronę żabki, dopóki ta jeszcze go nie zauważyła -i miał nadzieję że pozostanie tak jak najdłużej- a jeśli uda mu się podejść wystarczająco blisko to miał zamiar skoczyć i zakończyć życie biednej żabki. Wóz albo przewóz, no sorka.
✩✪✩
Są takie rzeczy, których nie chcesz robić,przysięgasz, że ichnie zrobisz,zabraniasz sobie, a potem tonagledzieje się samo.
Nie da sięich nawet przeanalizować, nie podlegająprocesom myślowym.
Dzieją się i już,pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Wszystko szło pięknie ładnie, jeeednak chyba zwątpienia kocura odbiły się nad nim. Zdołał podejść całkiem blisko do żabki, jednak trawy dookoła zaszeleściły głośniej i zaalarmowały śliskiego gagatka. Nie tracąc czasu, zaczął prędko hopsać z dala od zagrożenia i... zniknął z pola widzenia kocura, chowając się wśród gęstych chaszczy. Cóż, zdarza się.
Księżyce: 88 Mistrz: Nagietkowy Prześwit Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Latte [NPC] Ojciec: Suchy [NPC] Partner: what is love? Trwałe urazy: spora blizna po pazurach na prawym udzie po kłótni z nieznajomym kotem, blizna na grzbiecie po zerwaniu płatu skóry przez łabędzia
Księżyce: 88 Mistrz: Nagietkowy Prześwit Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Latte [NPC] Ojciec: Suchy [NPC] Partner: what is love? Trwałe urazy: spora blizna po pazurach na prawym udzie po kłótni z nieznajomym kotem, blizna na grzbiecie po zerwaniu płatu skóry przez łabędzia
przyjazny, spokojny, zdystansowany, chętnie pomaga innym, niepewnie czuje się w większych grupach nieznajomych i przyzwyczaja się do nich powoli, kolekcjoner rupieci
A niech to. Artem cmoknął i machnął łapą, ale nie bulwersował się jakoś specjalnie. Takie było życie, czasami coś szło po myśli, a czasami wręcz przeciwnie. Trzeba było to przełknąć i iść dalej, tak więc dokładnie tak zrobił ciemnobrązowy point. Przełknął swoją gorzką porażkę i poszedł dalej szukać kolejnych zdobyczy. Jeszcze może jedna czy dwie, zależy od wielkości, i będzie mógł zabrać się za szukanie śmieci Dwunogów, bo tu z kolei też nie było gwarancji że coś znajdzie, nie?
✩✪✩
Są takie rzeczy, których nie chcesz robić,przysięgasz, że ichnie zrobisz,zabraniasz sobie, a potem tonagledzieje się samo.
Nie da sięich nawet przeanalizować, nie podlegająprocesom myślowym.
Dzieją się i już,pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Kocur niezłamany postanowił iść dalej i proszę, po krótkiej chwili natrafił na smaczną woń gryzonia! Idąc jego śladem, w końcu opiekun dotarłby do kopca, tylko, hm. Właściciela tak trochę nie było widać, choć jego zapach wyraźnie wskazywał, że był gdzieś niedaleko... Może wystarczy poczekać i maluch wyjdzie dobrowolnie?
Księżyce: 88 Mistrz: Nagietkowy Prześwit Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Latte [NPC] Ojciec: Suchy [NPC] Partner: what is love? Trwałe urazy: spora blizna po pazurach na prawym udzie po kłótni z nieznajomym kotem, blizna na grzbiecie po zerwaniu płatu skóry przez łabędzia
Księżyce: 88 Mistrz: Nagietkowy Prześwit Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Latte [NPC] Ojciec: Suchy [NPC] Partner: what is love? Trwałe urazy: spora blizna po pazurach na prawym udzie po kłótni z nieznajomym kotem, blizna na grzbiecie po zerwaniu płatu skóry przez łabędzia
przyjazny, spokojny, zdystansowany, chętnie pomaga innym, niepewnie czuje się w większych grupach nieznajomych i przyzwyczaja się do nich powoli, kolekcjoner rupieci
Jednak, jak widać, cierpliwość popłacała, ponieważ Artem w końcu natknął się na coś co można było potencjalnie upolować. Kiedy poczuł gryzonia od razu przybrał pozycję łowiecką a potem przeniósł ciężar ciała na tylne łapy i zaczął się skradać w stronę, z której doszedł do wniosku, że mieści się źródło zapachu, i właśnie wtedy natknął się na kopiec. Najpierw myślał, że to ślepy trop, ale zapach był zbyt świeży, więc ciemnobrązowy point postanowił poczekać i zobaczyć czy kret znajdował się gdzieś w pobliżu albo czy ewentualnie wychyli pyszczek z norki.
✩✪✩
Są takie rzeczy, których nie chcesz robić,przysięgasz, że ichnie zrobisz,zabraniasz sobie, a potem tonagledzieje się samo.
Nie da sięich nawet przeanalizować, nie podlegająprocesom myślowym.
Dzieją się i już,pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Miejscówka kreta zlokalizowana, pozostało tylko czekać. Czekać czekać iii no czekać. Bo minęła dobra chwila, zanim ziemia na środku kopca zaczęła się ruszać i o! Oto właściciel, wystawił łepek. Coś mu się nie śpieszyło, ale nareszcie nastała szansa dla opiekuna, by złapać malucha!
Księżyce: 88 Mistrz: Nagietkowy Prześwit Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Latte [NPC] Ojciec: Suchy [NPC] Partner: what is love? Trwałe urazy: spora blizna po pazurach na prawym udzie po kłótni z nieznajomym kotem, blizna na grzbiecie po zerwaniu płatu skóry przez łabędzia
Księżyce: 88 Mistrz: Nagietkowy Prześwit Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Latte [NPC] Ojciec: Suchy [NPC] Partner: what is love? Trwałe urazy: spora blizna po pazurach na prawym udzie po kłótni z nieznajomym kotem, blizna na grzbiecie po zerwaniu płatu skóry przez łabędzia
przyjazny, spokojny, zdystansowany, chętnie pomaga innym, niepewnie czuje się w większych grupach nieznajomych i przyzwyczaja się do nich powoli, kolekcjoner rupieci
Nadeszła okazja i Artem postanowił z niej skorzystać, nie było na co czekać. Ciemnobrązowy point machnął uzbrojoną w pazury łapą w stronę kreta, mając nadzieję na zadanie mu śmiertelnych ran, albo chociaż takich żeby zwierzak nie mógł uciec i można by było go skutecznie dobić do samego końca. Oczywiście bardziej był fanem tego pierwszego, bardziej humanitarnego rozwiązania, ale nie będzie narzekał na żadne z nich, chyba będzie narzekał jedynie jeśli jakimś cudem nie uda mu się kreta złapać, to też wchodziło w grę, ale kocur postanowił być dobrej myśli i brać pod uwagę jedynie sukces w tym momencie.
✩✪✩
Są takie rzeczy, których nie chcesz robić,przysięgasz, że ichnie zrobisz,zabraniasz sobie, a potem tonagledzieje się samo.
Nie da sięich nawet przeanalizować, nie podlegająprocesom myślowym.
Dzieją się i już,pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Trzymanie się dobrych myśli popłaciło, bo hyc! Szybki ruch pazurów i mały krecik ze swoim wolnym refleksem nie zdążył nawet dostrzec łapy kocura. Pazury poharatały jego ciało i szybko i humanitarnie pozbawiły życia. Oto kolejny sukces i kolejna upolowana zwierzyna! Cierpliwość popłaciła.
Księżyce: 88 Mistrz: Nagietkowy Prześwit Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Latte [NPC] Ojciec: Suchy [NPC] Partner: what is love? Trwałe urazy: spora blizna po pazurach na prawym udzie po kłótni z nieznajomym kotem, blizna na grzbiecie po zerwaniu płatu skóry przez łabędzia
Księżyce: 88 Mistrz: Nagietkowy Prześwit Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Latte [NPC] Ojciec: Suchy [NPC] Partner: what is love? Trwałe urazy: spora blizna po pazurach na prawym udzie po kłótni z nieznajomym kotem, blizna na grzbiecie po zerwaniu płatu skóry przez łabędzia
przyjazny, spokojny, zdystansowany, chętnie pomaga innym, niepewnie czuje się w większych grupach nieznajomych i przyzwyczaja się do nich powoli, kolekcjoner rupieci
No i milutko. Artem kiwnął do siebie z zadowoleniem a potem zakopał kreta w jakimś charakterystycznym miejscu. Później wróci po niego oraz po resztę swoich dzisiejszych zdobyczy. Jak na razie postanowił przerzucić się na swój drugi cel dzisiejszego wyjścia, czyli szukanie śmieci, które Dwunogi zaczęły ostatnio po sobie pozostawiać. Tak więc ciemnobrązowy point przeciągnął się i ruszył, ale tym razem nie na poszukiwanie zwierzyny, a na poszukiwanie kolejnych dodatków do swojej kolekcji.
✩✪✩
Są takie rzeczy, których nie chcesz robić,przysięgasz, że ichnie zrobisz,zabraniasz sobie, a potem tonagledzieje się samo.
Nie da sięich nawet przeanalizować, nie podlegająprocesom myślowym.
Dzieją się i już,pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Zwierzyna złapana, zakopana, można szukać skarbów! Tylko no, jak na razie podczas swojej wyprawy prócz zwierzyny niczego nie spotkał, więc nie zapowiadało się to zbyt owocnie. Nawet teraz w okolicy nie było nic ciekawego, chociażby najzwyklejszej plastikowej reklamówki, hm.
Księżyce: 88 Mistrz: Nagietkowy Prześwit Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Latte [NPC] Ojciec: Suchy [NPC] Partner: what is love? Trwałe urazy: spora blizna po pazurach na prawym udzie po kłótni z nieznajomym kotem, blizna na grzbiecie po zerwaniu płatu skóry przez łabędzia
Księżyce: 88 Mistrz: Nagietkowy Prześwit Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Latte [NPC] Ojciec: Suchy [NPC] Partner: what is love? Trwałe urazy: spora blizna po pazurach na prawym udzie po kłótni z nieznajomym kotem, blizna na grzbiecie po zerwaniu płatu skóry przez łabędzia
przyjazny, spokojny, zdystansowany, chętnie pomaga innym, niepewnie czuje się w większych grupach nieznajomych i przyzwyczaja się do nich powoli, kolekcjoner rupieci
No cóż, do takich rzeczy trzeba mieć cierpliwość. Artem, jako wytrawny poszukiwacz skarbów i kolekcjoner ową miał, więc nie zniechęcał się taką pierwszą porażką i szedł dalej, uparcie szukając jakiś nowych dodatków do swojej kolekcji dwunogowych śmieci.
✩✪✩
Są takie rzeczy, których nie chcesz robić,przysięgasz, że ichnie zrobisz,zabraniasz sobie, a potem tonagledzieje się samo.
Nie da sięich nawet przeanalizować, nie podlegająprocesom myślowym.
Dzieją się i już,pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
No nareszcie! Po długich poszukiwaniach Chłodny Pył natrafił na... coś. Coś to dobre słowo, bo co to niby było? Na taki typowy śmieć dwunożnych trochę za duże, ale też nie było wykonane z dziwnego śliskiego materiału, tylko no z drewna. Takie kanciaste, stojące ledwo ledwo na czterech. A na tych czterech nogach było jakieś takie dziwnie płaskie ciało bez głowy. Oprócz drewna było tu bardzo dużo gwoździ, wystających i dość ostrych. Artem musi uważać, jeśli chce zbadać ten tajemniczy przedmiot z bliska, bo inaczej może się to skończyć dziurą w łapie! Tak czy siak, była to no po prostu stara, ledwo trzymająca się ławeczka.