Logo Artemidy
Nora Krzywuchy
To nie było wszystko, choć te zasady najbardziej wbiły mu się w łeb. Choć niektóre były dobre, jak ochrona każdego kocięcia czy szanowanie swojej zwierzyny i polowanie jedynie kiedy trzeba. To bardziej szanowanie Klanu Gwiazdy, jednak skoro ich nie ma, interpretował regułę w ten sposób.
- Są inne i niektóre nawet nie głupie. Mamy zasadę że bez względu na pochodzenie mamy obowiązek przygarnąć każde kocię, no i ogólnie kot może zostać terminatorem dopiero w wieku sześciu księżyców. Trochę naszych zasad tyczy się tradycji i mianowań. Jedna z nich mówi o tym że podczas zgromadzenia Klany nie mogą się atakować. Kot który nie wytrenował terminatora nie może być zastępcą, po śmierci, wygnaniu lub zrzeknięciu się z stanowiska przez przywódcę zastępca zostaje kolejnym. Wojownik po mianowaniu musi przez pierwszą noc strzec obozu w milczeniu. No i zasad tyczących się życia kota, Klanowicz odrzuca życie pieszczocha domowego. Nie tylko sam nim nie jest, ale może od nich jeść, nie może u nich szukać schronienia no i już mówiłem że nie może być partnerem czy kociąt. Choć to tyczy się wszystkich kotów spoza Klanu. -
To było długie, ale potrzebne. Zastanawiał się czy powiedział wszystko, mając nadzieję że tak. Oby tak.
LVL 2 65 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Podłapywał zasady jak wygłodniały kundel. Chciał wiedzieć wszystko. Klany były ciekawe... Szczególnie, jak miał w nich znajomą. No, i teraz drugiego znajomego, bo przecież Sroka już nie był nieznajomy. Podrapał się za uchem, kiedy tamten wciąż wymieniał punkty kodeksu, żeby potem - po momencie ciszy sygnalizującym koniec - ożywić się znowu do rozmowy.
- A co z tym przywódcą? Tak po prostu sobie pozwala wam wychodzić? Macie konkretną miejscówkę? Wiem, że macie cały rozległy teren dla siebie, ale... śpicie gdzie chcecie, czy jak wy to tam macie? - zrobił moment przerwy, żeby się zastanowić co powiedzieć dalej. Odchrząknął cicho - informacja za informację, taka zasada jest najlepsza. Wzbudza poczucie zaufania. - Ja śpię gdziekolwiek. Wędruję od miejsca do miejsca i nie mam własnej miejscówki a tym bardziej terenu.
Lepiej, znacznie lepiej. Wyjaśnił się tym, że nie rozumie bo nie zna tych rzeczy. Wbił w niego wzrok, patrząc mu głęboko w ślepia. Mimo wieku, niespecjalnie bał się starszego. Chciał go dominować i pokazać, że to on ma kontrolę nad sytuacją. Po chwili odwrócił wzrok by nie speszyć rozmówcy.
- Właściwie... jak tam macie w Klanie? Siedzenie w jednym miejscu zdaje się być średnio bezpieczne. Jak ma się lisa na ogonie i się wędruje, w końcu się go zgubi. Was zawsze by znalazł, bo wiedziałby gdzie iść - zaczął lizać łapę, koncentrując całą uwagę na tej czynności. Miła rozmowa, taka delikatna i konkretna.
LVL 3 150 / 200
MedLVL 0 48 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Cóż, jak widać Schlatt chciał wiedzieć więcej. Czemu nie, nawet jeśli miał zrobić jakieś złe rzeczy z tymi informacjami. Nie będzie dobrze jak okaże się złym kotem, ale cóż, choć może pokonałby go w walce, to dlaczego nie?
- Kocięta nie mogą opuszczać obozu w ogóle, z terminatorami jest różnie, wojownicy mogą wychodzić. Tak samo jak medyk, zastępca, oraz karmicielki. Choć oni muszą pewnie znaleźć kogoś kto przez jakiś czas zajmie się kociętami. Miejscówka to chyba odpowiednik obozu, więc tak, mamy obóz. Są tam legowiska i w zależności od rangi śpią w innym. Przywódca ma własne legowisko, zastępca i wojownicy śpią w jednym, terminatorzy też mają oddzielnie. Karmicielki i kocięta żyją w żłobku. Starszyzna również posiada oddzielne. Medyk również ma swoje legowisko, choć nie jestem pewien gdzie śpi terminator medyka. Każdy terminator ma mistrza który go trenuje, moim jest Błękitna Toń. Poza tym obóz nasz jest w miarę bezpieczny i to nie tak że wychodzimy tylko by polować, nie. Mamy poranne i wieczorne patrole, poza tym koty muszą polować, choć to można robić o każdej porze. No poza nocą, choć to chyba logiczne -
Zapewne jeszcze nie skończył udzielać informacji na temat miejsca z którego pochodzi, choć na obecną chwilę tyle wystarczyło. Jak już skończy i jego zapyta o jego grupę, tak z ciekawości.
LVL 2 65 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Okej, okej - dużo. Ogromna ilość informacji trafiła w niego jak grom, nie sprawiło to jednak że się jakoś dziwił czy coś. Po prostu musiał to wszystko popamiętać, bo... może się przydać. Po co każdy spał osobno? W sensie, nie każdy, ale dużo kotów jest od siebie oddzielonych. To potencjalnie niebezpieczne, ale skoro jest ich tak dużo, to może nie mają się o co bać.
- I tak daleko wam pozwalają chodzić? Znam koty, które mocno by się spiekły o to, że tak daleko jestem. To kawał od waszego terenu! Lubisz podróżować? - zagadał spokojnie, kładąc łapę na ziemi. Luźne, delikatne pytanie, nie znaczące w sumie nic wielkiego. Po prostu chciał wiedzieć. - Polować można kiedy się chce. Przecież w nocy jest tak niebezpiecznie jak w dzień. Boisz się ciemności?
On się nie bał! Może trochę, ale nie jakoś bardzo. Lubił noce, wieczory - były przyjemne i miały fajny klimat. Tylko nie da się ukryć, były tak ciche, że każdy dźwięk robił ogromny hałas i mógł ściągnąć kłopoty. To jednak nie problem, chyba.
- Skoro cię trenuje, umiesz się już bić? - uniósł zaciekawiony brew do góry. Mogli zboczyć na ten temat. Przynajmniej mógłby kogoś zachęcić do przekazania mu jakiejkolwiek wiedzy na temat walki i... no, może się mu to zawsze przydać.
LVL 3 150 / 200
MedLVL 0 48 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie mylił się i jeszcze wiele informacji przekaże temu młodemu, choć wysokiemu kotu. Z pewnego powodu nawet to lubił, tak przekazywać wiedzę mając nadzieję że Schlatt coś z nią zrobi. Nawet jeśli było by negatywne, przynajmniej miałby pewność że słuchał. Lubił gdy koty go słuchały, nie przepadał jednak za zmuszaniem kotów do słuchania jego. Żadnej przyjemności dla niego, żadnej przyjemności dla drugiego kota. Wszyscy byli na minusie i nikt nic z tego nie wyciągnął żadnej nauki.
- Raczej nie powinniśmy wychodzić poza tereny Klanu, co nie znaczy że nikt tego nie robi. Spójrz na mnie, stoję przed tobą choć nie powinienem. Lubię podróżować i często robię to sam. Nie żebym nie miał przyjaciół, po prostu uwielbiam poczucie prywatności i spokoju, gdy żadne oczy świadomie na mnie nie patrzą. A podróżuje się najlepiej w nocy, gdy niebo wygląda najpiękniej. Głównie czarne z jasnymi, niemal białymi punkcikami. No niestety ale moje futro aż tak zachwycające nie jest, jednak wygląd to nie wszystko. -
Zrobił krótką przerwę i przymknął oczy. Z Wężem czuł się bezpiecznie i pragną kroczyć u jego boku. Być jego wsparciem i kompanem, oraz partnerem. Niestety jeszcze ostatnim nie był, ale to się zmieni. Kiedyś wyjawi mu że jest dla niego kimś więcej niż przyjacielem.
- A co do walki to trochę umiem się bić, jednak nie miałem wielu okazji by się sprawdzić. No i moja mistrzyni prowadzi nasz trening już długo, co jest irytujące ale i bez tego uczę się nowych rzeczy. -
Szkoda że Błękitna Toń nie mogła trenować szybciej. Już sporo potrafił choć musiał to potwierdzić przed jej oczami; musiał pokazać iż potrafi walczyć i polować, a także że zna zasady Klanu. Co nie znaczyło że nie będzie ich łamał, oj nie. Warto jednak wiedzieć jakie prawa naruszasz.
LVL 2 65 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Skinął delikatnie głową. Wpierw by potwierdzić, że nocne niebo jest w istocie bardzo ładne - a potem by przyznać, że futro rozmówcy nie jest wielce urokliwe. Chociaż bengal niespecjalnie przejmował się czyimkolwiek wyglądem, ale to nie tak że przyznałby że ktoś mu się podoba kiedy tak nie jest. Był dość krytyczny w tej sprawie, jednak na głos ni myślał o przyznaniu tego. Mogłoby to podciąć rozmowę, zdenerwować Srokę i tyle by było.
- Ja umiem. Tak trochę, niezbyt bardzo, ale umiem. Znam zasady, ale praktyka to co innego. Jeśli chcesz, mogę ci powiedzieć jak walczyć, ale ty mi powiesz więcej o obozie lub Klanie. Albo... wiesz, mogę ci coś w zamian dać. Coś, czego nikt poza tobą nie będzie mieć - rzucił nagle, sam nie do końca wiedząc czy to uczciwe... ale chyba tak? Kocur i bez tego mówił mu wszystko, a tak zawsze będzie miał jakąś pamiątkę jak już się rozdzielą. Wątpił więc w to, że obrazi się o taką ofertę. - Może być?
Dopytał po chwili, nie dając mu szczególnie czasu na zastanowienie. Chciał wiedzieć szybko czy tak, czy nie bo mimo pewności głosu, przedmiot do oferowania musiał dopiero znaleźć.
LVL 3 150 / 200
MedLVL 0 48 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
mógł mieć trochę inny styl walki, przecież żyje w innym miejscu. Rangi u nich pewnie nie nazywają się rangami, stosunek do kotów spoza gruby zdawał się pozytywny. No i co mógł mu takiego dać?
- A co jeszcze chcesz wiedzieć? -
Zadał pytanie uważnie obserwując jego sylwetkę. Nie oczy, patrzenie w oczy jest nieprzyjemne, choć czasem na nie spoglądał. Gdzieś na pysk i przy okazji widział tęczówki, ale nigdy specjalnie bezpośrednio nie patrzył.
LVL 2 65 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oj, a to dobre pytanie. Chciał wiedzieć wszystko, ale gdzieś z tyłu głowy wiedział że aż tyle na raz dowiedzieć się nie może. Czas by im nie pozwolił na to, siedzieliby tu pewnie cały dzień i kawałek nocy! Chwilę poświęcił na zastanowienie się, po czym w końcu doprecyzował propozycję.
- Władza, jak u was to wygląda? Wiesz, w drodze to jest tylko słuchanie się by iść w grupie czy coś, ale wy nie wędrujecie. Więc co robi przywódca? Skoro mieszkacie w jednym miejscu, musi być olbrzymem który wszystkich przegania! Co nie?! Jest wielki jak dąb, prawda? - w oczach mu błysnęło. Taki przywódca byłby najlepszy! Wielki, silny, mądry, któremu nikt nie chciałby stanąć na drodze. Ocelot niby chciał czymś tam władać, więc szukał inspiracji teraz. Do objęcia władzy miał co prawda jeszcze dużo, duuużo czasu, ale im prędzej zacznie myśleć nad tym i się szykować tym lepiej dla niego, co nie?
LVL 3 150 / 200
MedLVL 0 48 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Akurat Żubrza Gwiazda nie była duża i to raczej Cyprysowa Łuska była wielka i przeganiała koty. Przywódczyni też, bo pomimo rozmiaru lepiej z nią nie zadzierać. Ogólnie lepiej z nimi nie zadzierać.
- Cóż, nie do końca. Owszem, nasza przywódczyni przegania koty, ale nie jest duża. Znaczy się, jest, ale nie pod względem wzrostu. Ogólnie władza w naszym Klanie jest sprawowana przez przywódcę, zastępcę i medyka. Przywódca którym jest Żubrza Gwiazda zwołuje zebrania, mianuje koty, służy jako głowa Klanu, i tak, przegania tych którzy zagrażają Klanowi Gromu. Wielka pod względem rozmiaru jest Cyprysowa Łuska i zajmuje się rozdzielaniem patroli, pilnowaniu Klanu i służy jako prawa łapa przywódcy. Medykiem jest Truskawkowy Gąszcz i zajmuje się ona leczeniem kotów i kontaktem z Klanem Gwiazdy. No i jest trzecim najważniejszym kotem w Klanie. Inna sprawa że nie szczególnie za nią przepadam i nie wierzę w Klan Gwiazdy, to jednak nie jest istotne w tej sprawie. No i medyk też ma swoich uczniów, w naszym przypadku jednego, też nie szczególnie kompetentnego. -
Zakończył po czym zamilczał. Jeszcze nie skończył, nawet o władzy nie skończył, po prostu musiał zrobić chwilową przerwę. Nie mógł przecież zapomnieć oddychać i taka śmierć byłaby jednocześnie “komiczna” jak i dramatyczna.
LVL 2 65 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
To dość istotne informacje, pod każdym względem. Mały, chuderlawy Przywódca i wielki Zastępca. Dziwne to, że ktoś chciał szkielet na tak ważnym stanowisku, ale przynajmniej Ocelocik nie musiał się bać, że nie trafi mu się nigdy pozycja o której się mu marzy. Medyk natomiast był powodem do niemałego zdziwienia. Najważniejszy kot?
- Nie lubię nic związanego z Medycyną. Fajna jest, ciekawa i w ogóle potrzebna, ale przecież te koty tylko skaczą po łąkach i zbierają kwiatki. To tak... żałosne i słabe, że aż obrzydza - skrzywił nos, wyrażając dezaprobatę. Nie było co się kryć, na myśl o takiej robocie miał dreszcze. Zioła mógłby znać, leczyć rannych też by mógł, ale... zbieranie ziół. Obrzydlistwo. - Dzięki. Nie będę z ciebie wyciągał więcej, bo chyba nawet nie wiem co chcę wiedzieć! Klany są dziwne. I brzmią trudno.
Na jego pysku pojawił się grymas. Sroka współpracował i był przynajmniej dobrym źródłem informacji, więc młody nie był zostawiony z zupełnie niczym. Dobrze, że chociaż na niego trafił, a nie na kogoś kto w ogóle nie chciałby gadać i nic wyjaśniać, a tylko by się czepiał i szukał problemu.
LVL 3 150 / 200
MedLVL 0 48 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Srocza Łapa lubił medycynę choć nie wiedział o niej nic. Kolekcjonowanie ziół brzmiało jak długa choć ciekawa praca, no i trzeba było wiedzieć co z czym łączyć a czego z czym nie. Brzmiało to świetnie, gorzej jednak z Klanem Gwiazdy i pomaganiem każdemu kotu bez wyjątku, zwłaszcza gdy w Klanie masz takiego Gryzącą Łapę. Wolałby go nie dotykać kijem, a co dopiero leczyć!
- Klany są dziwne i trudne, owszem. Czasem mam ochotę odejść przez to co tam się dzieje, mam jednak tam rodzinę i koty na których mi zależy. -
Taka była prawda. Miał mieszane uczucia o Gromie, o tym co obecnie się działo, jednak nie chciał odchodzić. Za dużo pozytywów, choć negatywów też sporo. Cóż, obecnie nie miał zamiaru nic zmieniać.
- To co byś chciał teraz robić? -
Wymruczał krótko w stronę Schlatta. Jak w przypadku wielu innych nie patrzył mu w oczy tylko spoglądał gdzieś niby na pysk ale nie do końca. Patrzenie w oczy było nieprzyjemne i nie rozumiał dlaczego ktoś by chciał to robić. Zobaczymy co będzie dalej.
LVL 2 65 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Skinął lekko głową. Rozumiał go tak jakby, w końcu on sam odchodził od grupek które w jakimkolwiek stopniu mu przeszkadzały. Oby teraz już tak nie było, bo chociaż niby Barawa obiecała się za nim wstawić by mógł dołączyć do Gromu - nigdy nie można było być temu pewnym. Za to krążyć zawsze sam by nie mógł, w końcu zdechłby z głodu, nudy i pewnie jakiejś choroby. Klapnął na zadzie, wzruszając barkami beznamiętnie.
- Nie wiem tak szczerze. Wy, w tym Klanie, co robicie jak już pogadacie? Macie jakieś specjalne formy spędzania czasu? Ja się na tym nie znam - przyznał zupełnie szczerze. Nie umiał się bawić, rozmawiał zwykle o konkretach jak to zrobił przed chwilą ze Sroką. Może tak jest zawsze? A może nie, kto wie. Liczył w każdym razie na to, że coś się wymyśli, a nie że będą siedzieli bez końca i się gapili na siebie (lub w swoje okolice) i tak niekomfortowo spędzali ze sobą czas.
LVL 3 150 / 200
MedLVL 0 48 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Co robili? Nie mieli szczególnych rytuałów czy zakazanych zabaw, i tak długo jak kot przestrzegał kodeksu wojownika, tak robił co chciał. W wolnym czasie równie dobrze mógł spać, polować, bawić się, czy rozmyślać w samotności.
- Cóż, zależy od kota. Jedni w wolnym czasie śpią, inni rozmawiają, czasem się bawią, chodzą na spacery, polują, rozmyślają w samotności oraz wiele innych. Ja tam raczej za kociaka się nie bawiłem, głównie myślałem nad wszystkim. Nie wiem co byśmy mogli robić teraz. -
Nic więcej dodać, po prostu nie znał Schlatta i nie miał pojęcia jak mogliby spędzić czas. Żadna osobista rzecz, tylko brak wiedzy na temat kocura.
LVL 2 65 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Skinął lekko głową... nie było nic niezwykłego w Klanowym życiu. Może to lepiej, przynajmniej nie miał im czego zazdrościć! Sroka jednak też nie wiedział co teraz można robić. Ocelocik moment siedział, zastanawiając się z całych sił co można jeszcze powiedzieć, ale nic mu do głowy nie przychodziło, niestety.
- Zaraz będę pewnie wracał - mruknął ciszej, dając znać o nadchodzącym planie. - Jak będziesz w obozie, to ją pozdrów. Barwną Łapę. Powiedz, że to ja. Że Schlatt. Albo że Wiatr, jak nie zapamiętasz jak się mówi moje imię. Ona zrozumie, na pewno zrozumie!
Uśmiechnął się weselej, zaraz otrzepując się... z niczego. W odruchu to zrobił najpewniej. Potem jeszcze moment patrzył na Srokę i bezceremonialnie rzucił mu "cześć", a następnie odszedł. I tyle z Ocelota było.

//z/t :piona:
LVL 3 150 / 200
MedLVL 0 48 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kroczył dumnie pomiędzy lipami, przyglądając się uważnie tonącym w rozlewiskach terenom. Łapy trafiały celnie we wzgórki, w wijące się korzenie, unikając lodowatej cieczy. Te tereny nie powinny tak wyglądać. Wiedział to. Nigdy tu nie był, jedynie słyszał opowieści... jednak opowieści właśnie pamiętał. I potrafił połączyć fakty, połączyć zaobserwowane zjawiska, topniejący raptownie śnieg, kruszący się i znikający lód. A gdy lód się kruszył, odsłaniał żywą ziemię. Rośliny. Szukał roślin. Ziół, które mogliby wykorzystać.
<center><table class="tabelkaru"><tr><td rowspan="4" class="obrazekru"><img src="https://i.imgur.com/3xUQ6A5.png"></td><td class="tekst3ru">слышите мелодию?</td></tr><tr><td class="tekst2ru">веселись как русский, конец дискуссии
танцуй, как будто у тебя контузия
веселись как русский, диско соблазнение
веселись как будто ты олигарх</td></tr>
<tr><td class="tekst1ru"><i>вставь матрёшку в матрёшку в матрёшку...</i></td></tr>
<tr><td class="tekst4"><span class="tekst4sub">AKTYWNE SESJE (5/6):</span>
NORMALNE <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=465511#465511">POŁĄCZONE BRZOZY</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=468726&highlight=#468726">PRAWIE ŻYWE DRZEWO</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?t=10765">KRYPTA WIELU ZNAKÓW</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=468767#468767">NA SZCZYCIE KSIĘGI</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=466050#466050">DYPLOMACJA</a>
SPECJALNE <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=461860#461860">TRENING SPINKI</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=466777#466777">SPARING (ROCHE)</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=466824#466824">POLOWANIE</a></span></td></tr></table></center>
<img src="https://i.imgur.com/fEH7z9m.png" class="tloru">
<style> .tabelkaru {width: 500px; border-collapse: collapse;} .tloru {position: relative; bottom: 235px; margin-bottom: -235px; left: 190px; pointer-events: none;} .obrazekru {width: 165px;} .tekst1ru {height: 5px; padding-top: 8px; font-family: 'JetBrains Mono', monospace; font-size: 11px; color:#4D4D4D;} .tekst2ru {height: 5px; font-family: 'Kelly Slab', cursive; font-size: 16px; color:#929292;} .tekst3ru {height: 5px; line-height: 0.7rem; padding-bottom: 3px;font-family: 'Marck Script', cursive; font-size: 20px; color:#080808;} .tekst4 {vertical-align: bottom; font-family: 'Unica One', cursive; font-size: 11px; color:#080808;} .tekst4sub {font-size: 15px; color:#000000;} .tekst4 a {color:#151515;}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=JetBrains+Mono&family=Kelly+Slab&family=Marck+Script&family=Unica+One&display=swap" rel="stylesheet">
LVL 4 0 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości