niska, pulchna kotka; biała w czekoladowe plamy, ogon czekoladowy z białą końcówką, pysk w większości czekoladowy, krótkie futro, oczy żółte
Cicha,społecznie niezręczna, skromna i łagodna kotka. Słodka, nieco zbyt naiwna. Niepewna siebie, wrażliwa i łatwa do zmanipulownia. Nie jest głupia, poziom inteligencji ma przeciętny, po prostu nie potrafi mówić “nie”, ani póki co wyrażać swojego zdania.
Chaotyczna Łapa (KW), Topik (KR)
Och! Znowu coś dziwnego! Machnęła ogonem z podekscytowania i zerknęła na swoją partnerkę. Energicznym truchtem skierowała się w stronę nowego, nieznajomego jeszcze obiektu i z wielkim zaangażowaniem zaczęła mu się przyglądać.
Dopisało im szczęście - im obu, na to wygląda. Krokus zerknęła szybko ku Świetlik i zarejestrowała, że ta również coś znalazła. Jednak ona sama też wpadła na coś, jakiś ślad, albo jakiś przedmiot i była wielce zaintrygowana, co udało jej się znaleźć. Podeszła bliżej, ostrożnie przyglądając się znalezisku.
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
Płochy Świetlik czekało rozczarowanie - to, co wzięła za jakąś dziwną zgubę Dwunożnego, okazało się być tylko grą cieni. W rzeczywistości wśród traw nie znalazła nic ciekawego. Natomiast Krokusowy Pląs natknęła się na coś przypominającego nieco dziwacznie poskręcane wielobarwne gałązki; z niektórych spośród nich wyrastało coś na kształt kolorowych piórek. Całość zaś przewiązano wpół obiektem nader podobnym do tego, co przed chwilą znalazła jej partnerka.
Krokus przyjrzała się dziwnej, wielobarwnej wiązance, dotknęła ją łapą aby spróbować zidentyfikować, na co patrzy. Nie widziała nigdy takich piór czy dziwnych kwiatów, ale były piękne. I utrzymywały się razem w jednym miejscu związane czymś co przypominało poprzednie znalezisko, mogły tym przyozdobić legowisko, tak! - Świetlik! - zaświergotała radośnie Krokus, chwytając dziwaczną wiązankę piór w zęby i w kilku podskokach znalazła się przy partnerce. - Zobaf szo znafazlam! - wymamrotała przez zarówno kokardkę, jak i palemkę między zębami.
W międzyczasie rozglądała się za czymś więcej. Skoro znalazły już dwie rzeczy, to na pewno było tu coś jeszcze!
niska, pulchna kotka; biała w czekoladowe plamy, ogon czekoladowy z białą końcówką, pysk w większości czekoladowy, krótkie futro, oczy żółte
Cicha,społecznie niezręczna, skromna i łagodna kotka. Słodka, nieco zbyt naiwna. Niepewna siebie, wrażliwa i łatwa do zmanipulownia. Nie jest głupia, poziom inteligencji ma przeciętny, po prostu nie potrafi mówić “nie”, ani póki co wyrażać swojego zdania.
Chaotyczna Łapa (KW), Topik (KR)
- Och, wspaniałe! - zawołała wojowniczka ze swojego miejsca, zerknąwszy na znalezisko Krokusowego Pląsu. Posłała jej jeszcze uśmiech i nie przerywała dalej swoich poszukiwań, wiedząc że nie mają przecież nieskończenie wiele czasu na tę zabawę. Nikt nie wypełni ich obowiązków wojowników za nie.
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
niska, pulchna kotka; biała w czekoladowe plamy, ogon czekoladowy z białą końcówką, pysk w większości czekoladowy, krótkie futro, oczy żółte
Cicha,społecznie niezręczna, skromna i łagodna kotka. Słodka, nieco zbyt naiwna. Niepewna siebie, wrażliwa i łatwa do zmanipulownia. Nie jest głupia, poziom inteligencji ma przeciętny, po prostu nie potrafi mówić “nie”, ani póki co wyrażać swojego zdania.
Chaotyczna Łapa (KW), Topik (KR)
Cóż, zupełnie nie zaskoczyło jej, że jeszcze nic nie znalazła. Płochy Świetlik po raz kolejny zerknęła na partnerkę, która też wydawała się nie mieć jeszcze szczęścia. Nie była to jeszcze pora na poddawanie się, łaciata wojowniczka miała w sobie jeszcze całkiem spore zasoby cierpliwości i energii do poszukiwań.
Nawiązując na krótko kontakt wzrokowy ze Świetlik, Krokus uśmiechnęła się do niej ciepło (co było trudne, trzymając w pysku aż dwa przedmioty dwunogów, i to takie niemałe) i zaraz ruszyła w dalszych poszukiwaniach. Buszowała w trawach jak kocię polujące na świerszcze. Tak się czuła, prawdę mówiąc - kto by pomyślał, że polowanie na dwunożne bibeloty przyniesie jej tyle radości i będzie tak ekscytujące?
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
niska, pulchna kotka; biała w czekoladowe plamy, ogon czekoladowy z białą końcówką, pysk w większości czekoladowy, krótkie futro, oczy żółte
Cicha,społecznie niezręczna, skromna i łagodna kotka. Słodka, nieco zbyt naiwna. Niepewna siebie, wrażliwa i łatwa do zmanipulownia. Nie jest głupia, poziom inteligencji ma przeciętny, po prostu nie potrafi mówić “nie”, ani póki co wyrażać swojego zdania.
Chaotyczna Łapa (KW), Topik (KR)
Szczęście rzeczywiście im nie dopisywało, bowiem od dłuższego czasu nie natrafiły na nic godnego uwagi. Wojowniczka machnęła krótkim ogonem i oddaliła się nieco od miejsca, gdzie Krokus wcześniej znalazła przedmiot dwunogów. No dalej, niech stanie się coś ciekawego!
Rozejrzała się za Świetlik. Hm, tutaj nic nie było... po namyśle Krokus postanowiła odbić w zupełnie przeciwnym kierunku niż ten, w którym początkowo szła, nieco bliżej swojej partnerki. Znalazły już kilka przedmiotów, musiało się ich tu walać więcej, tylko muszą dobrze szukać.
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
Płochy Świetlik nie natrafiła na nic ciekawego, za to poruszany podmuchem wiatru przedmiot, zbyt odległy, by móc go jak na razie dokładniej opisać, rzucił się w oczy Krokusowemu Pląsowi.
- Świetlik, chodź, zobacz, chyba coś mam - zawołała partnerkę, gdy tylko dostrzegła coś pomiędzy trawami. Coś dużego, na to wygląda, patrząc na to jak huśtało się na wietrze. Co to było? Coś podobnego do tego, co znalazły dotychczas, czy coś zupełnie innego?
niska, pulchna kotka; biała w czekoladowe plamy, ogon czekoladowy z białą końcówką, pysk w większości czekoladowy, krótkie futro, oczy żółte
Cicha,społecznie niezręczna, skromna i łagodna kotka. Słodka, nieco zbyt naiwna. Niepewna siebie, wrażliwa i łatwa do zmanipulownia. Nie jest głupia, poziom inteligencji ma przeciętny, po prostu nie potrafi mówić “nie”, ani póki co wyrażać swojego zdania.
Chaotyczna Łapa (KW), Topik (KR)
Wojowniczka zastrzygła uszami, spojrzawszy w stronę, z której dobiegał głos jej partnerki. Porzuciła swój dotychczasowy trop i podeszła do niej, zgodnie z prośbą, którą ta wyraziła.
- Uważaj na siebie - ostrzegła Płochy Świetlik, truchtając w jej stronę.
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
Fałszywy trop. To, co wydawało się jakimś skarbem zgubionym przez Dwunożnych, okazało się być tylko grą światła i cieni przenikającego przez liście drzew.