Księżyce: 99 Mistrz: łuna Płeć: kocur Matka: łuna Trwałe urazy: blizna po uderzeniu kamieniem na czubku głowy; anizokoria (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej), problemy z pamięcią, bezsenność. wiele drobnych, cienkich blizn pod futrem
Księżyce: 99 Mistrz: łuna Płeć: kocur Matka: łuna Trwałe urazy: blizna po uderzeniu kamieniem na czubku głowy; anizokoria (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej), problemy z pamięcią, bezsenność. wiele drobnych, cienkich blizn pod futrem
wysoki, atletycznie zbudowany | krótkowłosy | czarny lynx point [tygrysie pręgi] | białe znaczenia | błękitne oczy | anizokoria: źrenice o dwóch różnych rozmiarach (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej)
smutny | flegmatyczny | pesymista | antyspołeczny | o dobrym sercu | ma kręćka na punkcie odnalezienia klanów, sam nie rozumie czemu | ma problemy z pamięcią
Z dziką satysfakcją wziął się za natychmiastowe pałaszowanie badylarki gdy tylko poczuł jak jej kości trzaskają pod naciskiem jego zębów. Nie jadł od jakiegoś czasu, nie zamierzał zakopywać zdobyczy i zostawiać jej sobie na później - zjadł ją natychmiast, całą, na miejscu. Tak, jakby głodował miesiącami.
Po chwili odpoczynku i doprowadzania się do porządku, wylizywania krwi z futra, ruszył dalej w zdecydowanie lepszym humorze. Najedzony, ale... mógł pochwycić jakiś zapas, prawda?
znam swojemyśli – prowadzą mnie xxxxxxxxxxxxxxxxtak jak PROWADZĘ się sam wciąż jestem czysty a czuję się xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxjakbym coś brał budzą mnie nerwyxtrujące jak wilczego łykakrzew xxxxxxxxxxkwitnie mi w oczachczerwony krzak xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxPRZELEWAM KREW
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
Księżyce: 99 Mistrz: łuna Płeć: kocur Matka: łuna Trwałe urazy: blizna po uderzeniu kamieniem na czubku głowy; anizokoria (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej), problemy z pamięcią, bezsenność. wiele drobnych, cienkich blizn pod futrem
Księżyce: 99 Mistrz: łuna Płeć: kocur Matka: łuna Trwałe urazy: blizna po uderzeniu kamieniem na czubku głowy; anizokoria (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej), problemy z pamięcią, bezsenność. wiele drobnych, cienkich blizn pod futrem
wysoki, atletycznie zbudowany | krótkowłosy | czarny lynx point [tygrysie pręgi] | białe znaczenia | błękitne oczy | anizokoria: źrenice o dwóch różnych rozmiarach (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej)
smutny | flegmatyczny | pesymista | antyspołeczny | o dobrym sercu | ma kręćka na punkcie odnalezienia klanów, sam nie rozumie czemu | ma problemy z pamięcią
Jeśli pech będzie mu dopisywał zbyt długo, to po prostu pójdzie w innym kierunku albo zrezygnuje. Po schwytaniu i zjedzeniu badylarki czuł się już na tyle najedzony, że równie dobrze mógł nie polować wcale.
Mimo to jeszcze krążył, szukał, wsłuchiwał się w brzęczenie owadów.
znam swojemyśli – prowadzą mnie xxxxxxxxxxxxxxxxtak jak PROWADZĘ się sam wciąż jestem czysty a czuję się xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxjakbym coś brał budzą mnie nerwyxtrujące jak wilczego łykakrzew xxxxxxxxxxkwitnie mi w oczachczerwony krzak xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxPRZELEWAM KREW
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
Księżyce: 99 Mistrz: łuna Płeć: kocur Matka: łuna Trwałe urazy: blizna po uderzeniu kamieniem na czubku głowy; anizokoria (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej), problemy z pamięcią, bezsenność. wiele drobnych, cienkich blizn pod futrem
Księżyce: 99 Mistrz: łuna Płeć: kocur Matka: łuna Trwałe urazy: blizna po uderzeniu kamieniem na czubku głowy; anizokoria (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej), problemy z pamięcią, bezsenność. wiele drobnych, cienkich blizn pod futrem
wysoki, atletycznie zbudowany | krótkowłosy | czarny lynx point [tygrysie pręgi] | białe znaczenia | błękitne oczy | anizokoria: źrenice o dwóch różnych rozmiarach (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej)
smutny | flegmatyczny | pesymista | antyspołeczny | o dobrym sercu | ma kręćka na punkcie odnalezienia klanów, sam nie rozumie czemu | ma problemy z pamięcią
Podejście kreta było wyzwaniem którego, mimo wszystko, Wawrzynek się podjął. Po chwili zawahania i analizowania za i przeciw, ale się podjął.
Natychmiast po dojrzeniu kretowiska ugiął łapy i przeniósł ciężar całego cielska na tylne kończyny. Chwilę stał w bezruchu szlifując tą pozycję łowiecką, a potem zaczął podchodzić do kreta. Skradał się ostrożnie, ponownie z wstrzymanym oddechem i każdego kroku pilnował, aby w nic nie wdepnąć i nie stracić równowagi.
Odczekał chwilę, aby kret wysunął łeb jeszcze trochę ponad ziemię i wtedy, będąc odpowiednio blisko, skoczył, próbując pochwycić ciemny łeb w zęby a łapami rozkopywać kretowisko, aby przypadkiem kret mu nie uciekł.
znam swojemyśli – prowadzą mnie xxxxxxxxxxxxxxxxtak jak PROWADZĘ się sam wciąż jestem czysty a czuję się xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxjakbym coś brał budzą mnie nerwyxtrujące jak wilczego łykakrzew xxxxxxxxxxkwitnie mi w oczachczerwony krzak xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxPRZELEWAM KREW
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
Księżyce: 99 Mistrz: łuna Płeć: kocur Matka: łuna Trwałe urazy: blizna po uderzeniu kamieniem na czubku głowy; anizokoria (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej), problemy z pamięcią, bezsenność. wiele drobnych, cienkich blizn pod futrem
Księżyce: 99 Mistrz: łuna Płeć: kocur Matka: łuna Trwałe urazy: blizna po uderzeniu kamieniem na czubku głowy; anizokoria (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej), problemy z pamięcią, bezsenność. wiele drobnych, cienkich blizn pod futrem
wysoki, atletycznie zbudowany | krótkowłosy | czarny lynx point [tygrysie pręgi] | białe znaczenia | błękitne oczy | anizokoria: źrenice o dwóch różnych rozmiarach (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej)
smutny | flegmatyczny | pesymista | antyspołeczny | o dobrym sercu | ma kręćka na punkcie odnalezienia klanów, sam nie rozumie czemu | ma problemy z pamięcią
Nie podnosił się z ziemi przez chwilę. Przysłowiowo żarł błoto i analizował to, jak bardzo poszło mu źle i jak podchodzenie kreta faktycznie było głupim pomysłem. Postanowił podnieść się dopiero po chwili, z głośnym, głębokim westchnięciem.
Wylizał się z resztek ziemi i ruszył dalej.
znam swojemyśli – prowadzą mnie xxxxxxxxxxxxxxxxtak jak PROWADZĘ się sam wciąż jestem czysty a czuję się xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxjakbym coś brał budzą mnie nerwyxtrujące jak wilczego łykakrzew xxxxxxxxxxkwitnie mi w oczachczerwony krzak xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxPRZELEWAM KREW
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
Księżyce: 99 Mistrz: łuna Płeć: kocur Matka: łuna Trwałe urazy: blizna po uderzeniu kamieniem na czubku głowy; anizokoria (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej), problemy z pamięcią, bezsenność. wiele drobnych, cienkich blizn pod futrem
Księżyce: 99 Mistrz: łuna Płeć: kocur Matka: łuna Trwałe urazy: blizna po uderzeniu kamieniem na czubku głowy; anizokoria (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej), problemy z pamięcią, bezsenność. wiele drobnych, cienkich blizn pod futrem
wysoki, atletycznie zbudowany | krótkowłosy | czarny lynx point [tygrysie pręgi] | białe znaczenia | błękitne oczy | anizokoria: źrenice o dwóch różnych rozmiarach (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej)
smutny | flegmatyczny | pesymista | antyspołeczny | o dobrym sercu | ma kręćka na punkcie odnalezienia klanów, sam nie rozumie czemu | ma problemy z pamięcią
Czyżby rozkopywanie kretowiska poszło mu lepiej, niż się wydawało i kret zamiast się zakopać uciekł w trawę, a on tego nie zauważył, bo zbyt długo żarł grunt? Możliwe. Mało prawdopodobne, ale możliwe, innych kretowisk tu nie było...
Zatem Wawrzynek szybko otrząsnął się po porażce i przyjmując pozycję łowiecką, zaczął skradać się bliżej wijącego się w zaroślach kreta. Powoli, ostrożnie, ze stłumionym oddechem i pilnując, czy idzie pod wiatr, czy nie nadepnął na wysuszoną trawę, liść czy gałązkę.
Wyskoczył. Może tym razem się uda?
znam swojemyśli – prowadzą mnie xxxxxxxxxxxxxxxxtak jak PROWADZĘ się sam wciąż jestem czysty a czuję się xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxjakbym coś brał budzą mnie nerwyxtrujące jak wilczego łykakrzew xxxxxxxxxxkwitnie mi w oczachczerwony krzak xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxPRZELEWAM KREW
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
Księżyce: 99 Mistrz: łuna Płeć: kocur Matka: łuna Trwałe urazy: blizna po uderzeniu kamieniem na czubku głowy; anizokoria (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej), problemy z pamięcią, bezsenność. wiele drobnych, cienkich blizn pod futrem
Księżyce: 99 Mistrz: łuna Płeć: kocur Matka: łuna Trwałe urazy: blizna po uderzeniu kamieniem na czubku głowy; anizokoria (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej), problemy z pamięcią, bezsenność. wiele drobnych, cienkich blizn pod futrem
wysoki, atletycznie zbudowany | krótkowłosy | czarny lynx point [tygrysie pręgi] | białe znaczenia | błękitne oczy | anizokoria: źrenice o dwóch różnych rozmiarach (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej)
smutny | flegmatyczny | pesymista | antyspołeczny | o dobrym sercu | ma kręćka na punkcie odnalezienia klanów, sam nie rozumie czemu | ma problemy z pamięcią
Sukces. Czując, jak kret wiotczeje w jego zębach miał ochotę zjeść go od razu, jak badylarkę chwilę temu. Musiał się bardzo wysilić, aby tego nie zrobić.
Z piszczką w zębach ruszył dalej; w kierunku Łanu Rzepaku, tam, gdzie się zaszył w oczekiwaniu na przypływ motywacji, aby podejść na granicę z którymś z klanów. Wystarczy. Zjadł, miał zapas. To wystarczy. Nie musiał polować więcej, nie musiał wybić całej populacji tych terenów.
zt, dziękuję za mgowanie <3
znam swojemyśli – prowadzą mnie xxxxxxxxxxxxxxxxtak jak PROWADZĘ się sam wciąż jestem czysty a czuję się xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxjakbym coś brał budzą mnie nerwyxtrujące jak wilczego łykakrzew xxxxxxxxxxkwitnie mi w oczachczerwony krzak xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxPRZELEWAM KREW
Bardzo wysoka, choć nie masywna kotka. Posiada szczupłą, wręcz chudą sylwetkę. Futerko jej jest dość rzadkie i długie, jedynie na kryzie nabiera na objętości. Barwi się ono na czarno-biało, z wyjątkowymi plamami na grzbiecie i łapkach, wynikającymi z mutacji fińskiej. Biel pokrywa końcówkę ogona, łapki, większość mordki, oraz całą kryzę. Dodatkowo posiada czarny nosek i skośne oczka o pięknym niebieskim kolorze.
Księżniczka. Niecierpliwa, uważa, że jej się wszystko należy. Zwykle spokojna i oschła, jednak zdarza jej się czasem wybuchnąć. Ma obsesje na punkcie swojego wizerunku i chce być postrzegana za jak najlepszą wersję siebie. Wiecznie chodzi wyprostowana z uniesioną głową, patrząc na innych z góry. Mimo wielu planów i ambicji niechętnie podchodzi do pracy, jednak gdy podejmie się jakiegoś zadania musi być ono dopięte na ostatni guzik, czyli w skrócie ma jej to wyjść lepiej niż mogłoby innym.
Liczba członków Nowego Świtu malała w przerażającym tempie. Kiedyś stado zapowiadało się obiecująco, po placu co chwila przechadzały się koty, a co jakiś czas było słychać o osobach wyrażających chęć dołączenia. Ostatnio zaczęło się coś... Psuć. Zdarzały się śmierci, ale zdecydowana większość ot tak po prostu znikała. Chamsko, bez żadnego słowa czy wytłumaczenia. A w tym całe rodzeństwo Zmierzch. Wszyscy zniknęli i zostawili ją samiutką, co było okrutne.
Jak to robiły klany, że trzymały się od wieków razem i dawały radę? Z opowieści Raniuszka wynikało, że rzeka wyśmienicie prosperuje mimo posiadania najgłupszego systemu rang, jaki dało się wymyślić. Musieli mieć jakiś sekret... Albo cokolwiek, chociażby drobną radę, która mogłaby przywrócić choć odrobinę dawnej świetności Nowemu Świtowi. Tak więc księżna zawędrowała aż na granicę z Gromem. Na rzekę była obrażona, a w Gromie spotkała bardzo pomocnego kocura, więc po cichu miała nadzieję, że dzisiaj również na niego się natknie...
//wszystkie granice zajęte więc wbiłam tu :(((
‧₊˚❀༉‧₊˚. well,you're onlybothered'cause you'restaringx xxxxxxxxxxand you'llnevertalk meintocaring xxxxxxx'cause it's myown,and I'llkeep owning it xxx I'ma do just whatI wanton the regularxxxxxxxxxx and it'sreallynot my faultif you'rescaredof axx sweet,little,unforgettablething ♡
Księżyce: 51 Mistrz: Gadożerowy Szlak, Tupocząca Salamandra, Deszczowa Pogoda Płeć: Kotka Matka: Dzika Wiśnia Ojciec: Parzące Ziele Trwałe urazy: Rozcięcie wzdłuż prawego oczodołu, uszkodzona gałka oczną wraz z powieką - niewyraźnie widzi na to oko
Obniżenie statystyk:
na stałe: -1Zm
Pojedyńcze podłużne rozcięcie na prawym uchu.
Wysoka, szczupła o gładkiej, krótkiej niebieskiej sierści i błękitnych oczach. Lewa tylna łapa od palców do końca stopy jest biała. Z przyzwyczajenia mruży prawe oko.
Zaskroniec zdecydowanie dobrała sobie nienajlepsze koty do naśladowania. Pierwszym z nich jest jej kochany tatuś, Parzące Ziele. Podobnie jak on jest zarozumiała i zapatrzona w siebie, co więcej bardzo łatwo ją zdenerwować, chociażby najmniejszą błahostką. Nie waha się wówczas podnieść łapki na rozmówcę. Jednak w przeciwieństwie do kocura nie zniża się do rzucania dziecinnych obelg, jeśli już miałaby kogoś obrazić to zrobiłaby to w bardziej kreatywny sposób. Drugim wzrorem do naśladowania stała się pełna wdzięku, Wysoka Łodyga. Koteczka wzięła sobie do serca dbanie o swój wygląd, żeby w przyszłości móc dorównać starszej kocicy. Chodzi z dumnie uniesionym pyskiem, który nie zważa na otoczenie. Na innych patrzy z góry, nawet jeśli sama jest maleńka. Niemniej jednak bardzo kocha Dziką Wiśnie i docenia to, że tak o nią dba. Czarna kocica jest właściwie chyba jedynym kotem, wobec którego Zaskroniec stara się być bezinteresownie miła. Przy mamusi wydaje się prawdziwym aniołkiem.
Kolejny dzień, kolejny patrol. Zaskroniec czuła się niepoważnie musząc wychodzić w towarzystwie innych wojowników, kiedy jej oprawca dostał najgłupszą możliwą karę. Sprzątanie legowisk. Pff, ona również musiała to wykonywać, więc gdzie w tym sprawiedliwość. Oczywiście. W głowie Wężowej Glizdy.
Szczęśliwie zdołała przekonać swoich towarzyszy do rozdzielenia się, twierdząc, że w takowy sposób łatwiej sprawdzą większe pasmo terenu, co pozwoli im na szybszy powrót do obozu. Kocica już zmierzała w stronę granicy, gdzie zamajaczyła jej sylwetka. Czarno-biała kocica, blisko terytorium Gromu. Cóż, będzie to znacznie ciekawsze doświadczenie niż szczanie na krzaki. - Czekasz na kogoś? -Zapytała zbliżając się do nieznajomej. Nie pochodziła z żadnego klanu, ale jej zapach krył mieszaninę innych. Czyżby pochodziła z osiedla?
Bardzo wysoka, choć nie masywna kotka. Posiada szczupłą, wręcz chudą sylwetkę. Futerko jej jest dość rzadkie i długie, jedynie na kryzie nabiera na objętości. Barwi się ono na czarno-biało, z wyjątkowymi plamami na grzbiecie i łapkach, wynikającymi z mutacji fińskiej. Biel pokrywa końcówkę ogona, łapki, większość mordki, oraz całą kryzę. Dodatkowo posiada czarny nosek i skośne oczka o pięknym niebieskim kolorze.
Księżniczka. Niecierpliwa, uważa, że jej się wszystko należy. Zwykle spokojna i oschła, jednak zdarza jej się czasem wybuchnąć. Ma obsesje na punkcie swojego wizerunku i chce być postrzegana za jak najlepszą wersję siebie. Wiecznie chodzi wyprostowana z uniesioną głową, patrząc na innych z góry. Mimo wielu planów i ambicji niechętnie podchodzi do pracy, jednak gdy podejmie się jakiegoś zadania musi być ono dopięte na ostatni guzik, czyli w skrócie ma jej to wyjść lepiej niż mogłoby innym.
Trzepnęła uchem słysząc nieznany głos. W sumie czego się spodziewała? Że wygra loterię i od razu trafi na zająca, czy w tym przypadku, Węża? Marne szanse, szczególnie w tak licznym klanie. Cóż, tak czy inaczej klanowy kot to klanowy kot, może od niebieskiej czegoś ciekawego się dowie? Coć nie wyglądała za staro, więc oczekiwań wysoko nie stawiła.
- Tak, na miłość swojego życia - rzuciła z nutą sarkazmu i dla większego dramatu, westchnęła głęboko. Dosłownie uderzenia serca później, uśmiechnęła się delikatnie. Ona i romanse, jeszcze czego. - Nie no, żartuję. Po prostu chciałam pogadać z jakimś klanowiczem i tada, zjawiłaś się ty. A więc zdradź mi, jak to jest żyć w tak ogromnym klanie? - zapytała, przekrzywiając delikatnie łeb i wpatrując się w kotkę. Dosłownie, nawet najdrobniejsza informacja może okazać się pomocna, czy po prostu ciekawa dla kota, który od zawsze żył w małym stadzie.
‧₊˚❀༉‧₊˚. well,you're onlybothered'cause you'restaringx xxxxxxxxxxand you'llnevertalk meintocaring xxxxxxx'cause it's myown,and I'llkeep owning it xxx I'ma do just whatI wanton the regularxxxxxxxxxx and it'sreallynot my faultif you'rescaredof axx sweet,little,unforgettablething ♡
Księżyce: 51 Mistrz: Gadożerowy Szlak, Tupocząca Salamandra, Deszczowa Pogoda Płeć: Kotka Matka: Dzika Wiśnia Ojciec: Parzące Ziele Trwałe urazy: Rozcięcie wzdłuż prawego oczodołu, uszkodzona gałka oczną wraz z powieką - niewyraźnie widzi na to oko
Obniżenie statystyk:
na stałe: -1Zm
Pojedyńcze podłużne rozcięcie na prawym uchu.
Wysoka, szczupła o gładkiej, krótkiej niebieskiej sierści i błękitnych oczach. Lewa tylna łapa od palców do końca stopy jest biała. Z przyzwyczajenia mruży prawe oko.
Zaskroniec zdecydowanie dobrała sobie nienajlepsze koty do naśladowania. Pierwszym z nich jest jej kochany tatuś, Parzące Ziele. Podobnie jak on jest zarozumiała i zapatrzona w siebie, co więcej bardzo łatwo ją zdenerwować, chociażby najmniejszą błahostką. Nie waha się wówczas podnieść łapki na rozmówcę. Jednak w przeciwieństwie do kocura nie zniża się do rzucania dziecinnych obelg, jeśli już miałaby kogoś obrazić to zrobiłaby to w bardziej kreatywny sposób. Drugim wzrorem do naśladowania stała się pełna wdzięku, Wysoka Łodyga. Koteczka wzięła sobie do serca dbanie o swój wygląd, żeby w przyszłości móc dorównać starszej kocicy. Chodzi z dumnie uniesionym pyskiem, który nie zważa na otoczenie. Na innych patrzy z góry, nawet jeśli sama jest maleńka. Niemniej jednak bardzo kocha Dziką Wiśnie i docenia to, że tak o nią dba. Czarna kocica jest właściwie chyba jedynym kotem, wobec którego Zaskroniec stara się być bezinteresownie miła. Przy mamusi wydaje się prawdziwym aniołkiem.
Poruszyła ogonem, sama nie umiejąc stwierdzić czy z irytacji, czy czegoś innego. - Oh, w takim razie bardzo mi przykro. Śmiem wątpić, że byłabym wymarzonym kotem dla kogoś takiego jak ty, a i że w ogóle znalazłbyś kogoś takiego po tej ssstronie granicy. -Odparła podobny tonem, co sama zainteresowana. I mówiąc szczerze, nie chciała jej tym obrazić (aż tak!), po prostu Klan Gromu składał się z samych idiotów bez kręgosłupa, z Wężem na czele.- Rozważasz dołączenie? -Zapytała nawet nieco zaintrygowana. Cóż, z ich przywódcą nie byłoby to zbyt trudne. Mogła jej za to nagadać jakiś bzdur, żeby ją zniechęcić, ale czy było po co?- Na zachętę, powiem ci, że tak. -Wskazała swoje oko.