Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Teoretycznie w trakcie adopcji, w praktyce za dwa dni tam wróci, jeśli KP nie zostanie poprawione/zaakceptowane, z tego co widzę ^^.
To poczekam sobie trochę i zobaczę jak to będzie.
Dziękuję bardzo.
*Obserwuje ten temacik*
(Raczej wolę brać z adopcji starszego kotka, zależałoby mi na amnezji, bo uważam to za ciekawy wątek). ^^'
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
W takim razie skontaktuj się z administracją, czy taki wątek w ogóle przejdzie i może sprawdź czy któreś z kont do adopcji jeszcze by Cię interesowało, gdyby Ostrokrzew jednak nie wróciła |D w razie jakichkolwiek pytań możesz walić do mnie na pw, chętnie pomogę!!
Zimno od początku podobny do matki, ale tylko z wyglądu. Tak samo zgrabna i szczupła sylwetka, tak samo długie łapy i tak samo długi i wąski pysk. Po trzech księżycach okazało się że oczy również odziedziczył po matce, czyli stały się one szmaragdowe. Jedyną rzeczą która go od niej różni jest czarne dymne długie futro. Na łapach, brzuchu końcówce ogona i kryzie futro przybiera jaśniejszą barwę, gdzie wszędzie indziej jest czarna. To jedyna cecha wyglądu którą postanowił mieć inną. Co do wzrostu jest dość wysoki, przez co na pierwszy rzut oka wygląda jak młody wojownik który nie ma jeszcze dobrze widocznych mięśni, ale nic bardziej mylnego jest jeszcze kociakiem, któremu po postu opóźni się trochę trening.
: Z wyglądu podobny do matki zaś z charakteru do ojca, tylko że o wiele zimniejszy. Spokój i opanowanie zachowuje w każdej sytuacji. Nie wychyla się przed szereg jeśli nie jest to potrzebne. Zimno jest na prawdę zimny, nie zadaje się z kotami bez potrzeby. Jeśli widzisz że kręci się w pobliżu ciebie, wiedz że coś od ciebie chce. Świetny obserwator nie boi się zakraść do legowiska wojowników, starszyzny, czy terminatorów, aby zdobyć informacje, ktore mogą mu się przydać na przyszłych treningach. Dzięki temu młody wyćwiczył pamięć słuchową w tak młodym wieku do perfekcji. Pomimo tego że spędził trochę księżycy za dużo jako kociak nie jest w tyle. Podsłuchując tu i ówdzie nauczył się części kodeksu wojownika i wie kto jest na jakim stanowisku w jakim klanie. Co do Gwiezdnych, nie wierzy w nich ale udaje że jednak wierzy.
Dzień dobry wieczór czy mogłabym adoptować Gawronkę?
Jest wysokim kocurem. Może nie najwyższym, aczkolwiek wyróżnia się spośród pobratymców. Jego futerko jest krótkie, ciemnoszare i pozbawione pręg. Na łapach widnieją białe skarpetki, zaś na gardle pojawia się jasna plamka. Ciemnoszary nos i wąsy w podobnej barwie nie wyróżniają się, podobnie jak uszy, które są przeciętnej wielkości. Jedynie duże oczy w kolorze wiosennych listków mogą przykuć uwagę. Ogon Ciężkiej Łapy jest gruby i stosunkowo krótki.
Od czasu związania się z Klonową Łapą zaczął nieco większą uwagę poświęcać wyglądowi, teraz stara się prezentować jak najlepiej. Prócz tego delikatnie przytył. Nie jest gruby, aczkolwiek nie jest tak chudy, jak po opuszczeniu lecznicy.
Od kiedy został wojownikiem dał sobie spokój z ambicjami. Wykonuje obowiązki wojownika i stara się, jak może dla klanu, lecz nie oczekuje już zbyt wiele od życia. Najłatwiej opisać go jako neutralnego. Nie miesza się w nieswoje konflikty i stara się nie zwracać na siebie uwagi. Dzięki temu może robić co chce - oczywiście w granicach rozsądku. Wciąż jest uparty i stanowczy, gdy raz sobie coś postanowi nie odpuści. Będzie dążył do celu chociażby po trupach, jednakże na szczęście nie ma ich zbyt wiele. Skupia się na wygodnym, niemęczącym życiu. Ponadto żongluje opiniami i prędko zmienia zdanie o innych, gdy jest mu to na rękę lub widzi w tym korzyści. Wyjątkami są koty, które naprawdę polubi lub znienawidzi, u takowych jego nastawienie nie ulega zmianie bez naprawdę ważnego powodu. W stosunku do najbliższych jest opiekuńczy... można nawet powiedzieć, że za bardzo.
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Jest wysokim kocurem. Może nie najwyższym, aczkolwiek wyróżnia się spośród pobratymców. Jego futerko jest krótkie, ciemnoszare i pozbawione pręg. Na łapach widnieją białe skarpetki, zaś na gardle pojawia się jasna plamka. Ciemnoszary nos i wąsy w podobnej barwie nie wyróżniają się, podobnie jak uszy, które są przeciętnej wielkości. Jedynie duże oczy w kolorze wiosennych listków mogą przykuć uwagę. Ogon Ciężkiej Łapy jest gruby i stosunkowo krótki.
Od czasu związania się z Klonową Łapą zaczął nieco większą uwagę poświęcać wyglądowi, teraz stara się prezentować jak najlepiej. Prócz tego delikatnie przytył. Nie jest gruby, aczkolwiek nie jest tak chudy, jak po opuszczeniu lecznicy.
Od kiedy został wojownikiem dał sobie spokój z ambicjami. Wykonuje obowiązki wojownika i stara się, jak może dla klanu, lecz nie oczekuje już zbyt wiele od życia. Najłatwiej opisać go jako neutralnego. Nie miesza się w nieswoje konflikty i stara się nie zwracać na siebie uwagi. Dzięki temu może robić co chce - oczywiście w granicach rozsądku. Wciąż jest uparty i stanowczy, gdy raz sobie coś postanowi nie odpuści. Będzie dążył do celu chociażby po trupach, jednakże na szczęście nie ma ich zbyt wiele. Skupia się na wygodnym, niemęczącym życiu. Ponadto żongluje opiniami i prędko zmienia zdanie o innych, gdy jest mu to na rękę lub widzi w tym korzyści. Wyjątkami są koty, które naprawdę polubi lub znienawidzi, u takowych jego nastawienie nie ulega zmianie bez naprawdę ważnego powodu. W stosunku do najbliższych jest opiekuńczy... można nawet powiedzieć, że za bardzo.
Mistrz: Kukułczy Puch z depresso Płeć: kocur Matka: Mysi Krok Ojciec: Bukowa Kora
Łaciaty, cóż, dalej jest łaciaty i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Wciąż futro ma krótkowłose, czarne, z białymi znaczeniami na klatce piersiowej, przednich łapach i brzuchu, które zazwyczaj jest w terminatorskim nieładzie... zaraz, zaraz, terminatorskim? A i owszem, a kiedy to Borsuk już niedługo stać się miał Borsuczą Łapą to jego ciało postanowiło, że nagle sobie mocno urośnie, a skończyło się na tym, że z małej pociesznej kuleczki zrobiła się spora pocieszna kuleczka, która wzrostem może i nie grzeszy, ale jest już wielkości swoich rówieśników, a już po kilku treningach stracił sporo tłuszczu, który nagromadził sobie podczas leżącego trybu życia jako kocię. Urósł sobie proporcjonalnie, a oczy wybarwiły się już na kolor żółty.
Co się stało z tym uroczym kocięciem, hmm? Dawne wydarzenia zmieniły jego strach przed wszystkimi i wszystkim w determinację i niemałą ambicję. Chce zostać najlepszym terminatorem, a następnie wojownikiem, by dokopać siostrze. Jest święcie przekonany i uprzedzony, że Klan Rzeki jest najlepszy, a wszystkie inne nie mogą się mu równać, a także chętnie spotkałby na żywo pieszczocha i nie byłoby to zbyt miłe spotkanie. Stał się mocno energiczny, niczym po taurynie, aczkolwiek nadal kocha swoją rodzinę i bliższych znajomych. Poprzez wychowanie ojca jest w stanie oddać życie za Klan i przegonić każdego, kto kiedykolwiek będzie szerzył swoje cielsko w obrębie granicy Klanu Rzeki.
Kiełek [nkt] Śnieg [kw]
Dobry wieczór, czy mógłbym adoptować Mroka z Klanu Cienia? Zgoda jest, oczywiście. :>