Logo Artemidy
Samotny Kamień
***

Skrzące Słowo, jak wiadomo nie od dziś, był wojownikiem sumiennym, wykonującym więcej obowiązków niż powinien. Robił to, ponieważ to lubił i czuł taką potrzebę, ale kto wie, może dzięki temu bardziej leniwi terminatorzy i wojownicy mieli mniej do roboty.
Jego terminatorzy nie trenowali bo, cóż, dwójka z nich zniknęła, a trzeci zdaje się że chorował, więc nadprogramowy czas, tego dnia, syn Mysiego Kroku przeznaczył na patrol wzdłuż granic. I w taki sposób doszedł do Czterech Dębów, gdzie zdecydował się odpocząć chwilkę. Widok tego ogromnego drzewa zawsze go fascynował. Było to dla niego... po prostu coś niesamowitego.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ostatni księżyc mało wychodziłem z obozu, a co za tym idzie nie miałem możliwości spotkania się z Ostrą Łapą, która była moją przyjaciółką. Dlatego też, gdy tylko miałem wolną chwilę pognałem w kierunku Czterech Dębów przy których tak naprawdę poznałem rzeczniczkę. Już myślałem o tym co mógłbym jej powiedzieć. Mimo iż dawno się nie widzieliśmy w moim życiu nie podziało się za wiele. Do zostania wojownikiem zostało mi jeszcze trochę czasu, bowiem postępy w treningu zachodziły bardzo leniwie. Być może czarno białej lepiej wychodziło trenowanie i już została już Ostrym Pazurem, Cierniem lub czymkolwiek innym co wymyśliła Czerwona Gwiazda!
Gdy byłem już na granicy zapachu podobnego do tego co roztaczała wokół siebie moja przyjaciółka przystanąłem i rozejrzałem się dookoła. Delikatnie się zdziwiłem, gdy zamiast kotki zobaczyłem burego kocura. Zamrugałem dwa razy po czym w podskokach podszedłem do obcego uważając aby nie przekroczyć znaczeń zapachowych Klanu Rzeki.
- Hej! Kim jesteś? Należysz do Klanu Rzeki prawda? Tak jak Ostra Łapa? - zapytałem wesoło przekrzywiając delikatnie łebek na bok, co mogło mi nadać delikatnie zabawnego jak i zaciekawionego wyrazu. Buras był może delikatnie wyższy ode mnie i był masywny, co sprawiało iż wyglądał dość groźnie, tym bardziej że zauważyłem bliznę, która była umieszczona na jego gardle, ale się nie bałem! W końcu do odważnych las należy.
[Obrazek: JUN5C4y.png]
Przyjdzie taki dzień, piękny dzień, który czas zatrzyma
✧Zbudujemy dom, lepszy dom wyżej nieba✧
W domu tym ludzie wolni są i miłość pokój wspiera
- ̗̀Mocno wierzą w to, że wolności kotom trzeba ̖́-
LVL 1 50 / 100
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
6
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czy Skrzące Słowo spodziewał się kogoś spotkać? Niespecjalnie. A tym bardziej nie spodziewał się spotkać tak... energicznego i głośnego terminatora jakim bez wątpienia wydał mu się Barania Łapa.
- Dzień dobry - przywitał się na wstępie, jak zawsze zresztą, gdyż tego wymagały od niego dobre wychowanie i maniery. - Owszem, pochodzę z klanu Rzeki. Nazywam się Skrzące Słowo - przyznał, przedstawiając się. Uważał, że powitane należało rozpocząć od zwrotu grzecznościowego, a potem od przywitania się, ale, hm, jego rozmówca najwidoczniej miał inny pogląd w tej sprawie, skoro od razu zaczął zalewać nieznanego pytaniami. Wojownik odnotował też pojawienie się imienia Ostrej Łapy. Nie poznał terminatorki osobiście, ale wiedział, że jest ktoś taki w klanie i wiedział, przynajmniej mniej więcej, jak ona wyglądała.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kocur zdawał mi się być dość opanowany i może trochę małomówny. Po tych paru słowach przypominał mi trochę Szczypiącego Mroza. Medyk również nie zadawał zbyt wielu pytań, a na te które mu zadawałem odpowiadał rzeczowo. Mój łeb wrócił do pionu, ale zielonkawymi ślepiami nadal wpatrywałem się w burasa.
- Ja jestem Barania Łapa, z Klanu Cienia oczywiście - uśmiech nie schodził mi z pyska gdy się przedstawiałem, a wymawiając nazwę mojego klanu wypiąłem delikatnie pierś do przodu. W końcu byłem dumny z tego gdzie się urodziłem, ponieważ Klan Cienia był super miejscem i posiadał dużo fajnych kotów. - Milo mi cię poznać. Co tutaj robisz? Czekałeś może na kogoś? - spytałem siadając na tyłku i owinąłem przy okazji ogon wokół łap. Nie odpowiedział na pytanie odnośnie Ostrej, czyli najprawdopodobniej jej nie znał. Szkoda, ponieważ wydawało mi się że nie dało się jej nie lubieć. Co prawda na pewno jej charakter różnił się od tego Skrzącego Słowa, ale to chyba oznaczało, że by się nie dogadali.
[Obrazek: JUN5C4y.png]
Przyjdzie taki dzień, piękny dzień, który czas zatrzyma
✧Zbudujemy dom, lepszy dom wyżej nieba✧
W domu tym ludzie wolni są i miłość pokój wspiera
- ̗̀Mocno wierzą w to, że wolności kotom trzeba ̖́-
LVL 1 50 / 100
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
6
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Również mi miło - odparł życzliwością na życzliwość, tak jak miał w zwyczaju, nawet jeśli było jeszcze za wcześnie, by stwierdzić, że faktyczni miło go poznać. Terminator wydawał się być od syna Bukowej Kory młodszy. Nie, na pewno był. Wydawał się mieć także mniej od księżyców od Jeziornej Łapy, a co z tym szło - był ledwie podlotkiem, który granice prawdopodobnie poznał dopiero niedawno.
- Nie, nie czekam na nikogo. Lubię to miejsce, chciałem po prostu chwilkę to posiedzieć, odpocząć. A ty? Umówiłeś się tu z Ostrą Łapą? - zapytał. Skoro imię kotki padło już wcześniej, faktycznie oznaczać to mogło, że to właśnie z nią cienisty terminator był umówiony. A może po prostu, tak jak Skrzące Słowo, przyszedł po prostu na spacer?
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Słysząc pierwsze słowa Skrzącego Słowa mój uśmiech poszerzył się jeszcze bardziej o ile to było możliwe. Może żółtooki nie był takim gburem jakim mógłby się wydawać na pierwszy rzut oka. Rzeczniak zdawał się dość interesujący, przez co nie miałem zamiaru szybko wracać do obozu. Chociaż kto nie był dla mnie interesujący? Gdy kocur zapytał o Ostrą zaśmiałem się cicho i podkręciłem przecząco łbem.
- Nie, ale po prostu ostatnio spotkaliśmy się w tej okolicy i jakoś tak myślałem że znowu tu będzie, ale najwyraźniej jesteś ty - na słowo "ty" wskazałem koniuszkiem ogona na wojownika. - Często tutaj przychodzisz skoro lubisz to miejsce? Jeśli tak to może jeszcze kiedyś się spotkamy - mówiłem energicznie, wyraźnie zaciekawiona jak i podekscytowany wizją następnego spotkania z Rzeczniakiem. Cóż koty z innych klanów były równie dobrymi a może nawet lepszymi rozmówcami dla mnie niż ci cieniści. Już wiedziałem, że często będę odwiedzał granice klanów w przyszłości
[Obrazek: JUN5C4y.png]
Przyjdzie taki dzień, piękny dzień, który czas zatrzyma
✧Zbudujemy dom, lepszy dom wyżej nieba✧
W domu tym ludzie wolni są i miłość pokój wspiera
- ̗̀Mocno wierzą w to, że wolności kotom trzeba ̖́-
LVL 1 50 / 100
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
6
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Rozumiem — odparł. Niespecjalnie widział powiązanie bo to, że Ostra Łapa była tutaj kiedyś, wcale nie oznaczało, że nie bywała także w innych miejscach. Nie zamierzał jednak nic mówić, bo cóż, jak zdążył zauważyć, jego rozmówca był od niego sporo młodszy i nie bez powodu nosił jeszcze miano Łapy. — Na tyle często, na ile mogę sobie pozwolić. Bycie wojownikiem to niestety bardzo dużo obowiązków, a w wolnym czasie także staram się trenować — odpowiedział zgodnie z prawdą. Niestety, noszenie wojowniczego miana wiązało się z pewnymi obowiązkami, ale Skrze niespecjalnie to przeszkadzało. Nawet to lubił!
I tak zamienił jeszcze parę słów z cienistym terminatorem, po czym udał się w swoją stronę, zająć się swoimi sprawami.

zt x2
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wiał delikatny, wiosenny wiatr. W rześkim, porannym powietrzu wciąż czuć było wilgoć nocy, słońce bowiem nie zdążyło jeszcze wznieść się dostatecznie, by oświetlić niewielką kotlinkę, przez którą przebiegała granica. Jedynie szczyty okolicznych wzgórz skąpane były w złotym blasku...
Rojst westchnął, siadając z gracją przy chłodnym kamieniu. Przez chwilę, jakby w zamyśleniu, przyglądał się strukturze krzewików żółtego porostu wrastającego w obłą ścianę głazu. Miał nadzieję, że decyzja o zmianie miejsca spotkania została przyjęta ze zrozumieniem. Brodzenie po brzuch w brudnej, niosącej śmieci wodzie nie sprzyjało prowadzeniu dyskusji.
Gdy uniósł wzrok ku rzecznym terenom, był już tak zimny i skupiony, jak powinien być. Wyprostowany i dumny, czekał na przybycie rzecznej delegatury.
<center><table class="tabelkaru"><tr><td rowspan="4" class="obrazekru"><img src="https://i.imgur.com/3xUQ6A5.png"></td><td class="tekst3ru">слышите мелодию?</td></tr><tr><td class="tekst2ru">веселись как русский, конец дискуссии
танцуй, как будто у тебя контузия
веселись как русский, диско соблазнение
веселись как будто ты олигарх</td></tr>
<tr><td class="tekst1ru"><i>вставь матрёшку в матрёшку в матрёшку...</i></td></tr>
<tr><td class="tekst4"><span class="tekst4sub">AKTYWNE SESJE (5/6):</span>
NORMALNE <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=465511#465511">POŁĄCZONE BRZOZY</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=468726&highlight=#468726">PRAWIE ŻYWE DRZEWO</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?t=10765">KRYPTA WIELU ZNAKÓW</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=468767#468767">NA SZCZYCIE KSIĘGI</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=466050#466050">DYPLOMACJA</a>
SPECJALNE <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=461860#461860">TRENING SPINKI</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=466777#466777">SPARING (ROCHE)</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=466824#466824">POLOWANIE</a></span></td></tr></table></center>
<img src="https://i.imgur.com/fEH7z9m.png" class="tloru">
<style> .tabelkaru {width: 500px; border-collapse: collapse;} .tloru {position: relative; bottom: 235px; margin-bottom: -235px; left: 190px; pointer-events: none;} .obrazekru {width: 165px;} .tekst1ru {height: 5px; padding-top: 8px; font-family: 'JetBrains Mono', monospace; font-size: 11px; color:#4D4D4D;} .tekst2ru {height: 5px; font-family: 'Kelly Slab', cursive; font-size: 16px; color:#929292;} .tekst3ru {height: 5px; line-height: 0.7rem; padding-bottom: 3px;font-family: 'Marck Script', cursive; font-size: 20px; color:#080808;} .tekst4 {vertical-align: bottom; font-family: 'Unica One', cursive; font-size: 11px; color:#080808;} .tekst4sub {font-size: 15px; color:#000000;} .tekst4 a {color:#151515;}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=JetBrains+Mono&family=Kelly+Slab&family=Marck+Script&family=Unica+One&display=swap" rel="stylesheet">
LVL 4 0 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ona i Fiołek również się zjawiły, jako dwie dyplomatki z Klanu Wichru. Nie da się ukryć, że Deszcz bardzo pociągała wizja pojawienia się tutaj, oprócz Rojsta, również Ćmy; bycie świadkiem spotkania tej dwójki kotów było czymś, co młoda wojowniczka uznawała za wielki zaszczyt. Niemal za znak, że oto będą patrzyły na narodziny wielkich dziejów. Miała szczerą nadzieję, że Fiołkowy Nos również jest tego świadoma.
Przybywszy tutaj, skłoniła się z szacunkiem przed przywódcą, tak jak to miała już - można rzec - w zwyczaju.
- Witaj, Rojście - zaczęła głosem, który z całych sił starał się być równie spokojny, co wyraz pyska przywódcy. - Tej nocy nie udało mi się znaleźć na niebie żadnej gwiazdy.
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮‌🇸‌́🇨‌́ 🇼‌ 🇧‌🇴‌́🇯‌ 🇼‌ 🇮‌🇲‌🇮‌🇪‌̨ 🇨‌🇮‌🇪‌🇷‌🇵‌🇮‌🇪‌🇳‌́ 🇮‌ 🇰‌🇷‌🇿‌🇾‌🇼‌🇩‌
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T

I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pojawiła się Deszczykiem niedługo po tym, jak rudas sam tu przyszedł. Czuła w łapkach ekscytację, właśnie miała zobaczyć Ćmę i Rojsta, obydwoje byli przywódcami, którzy niedawno dostali tę fuchę. Czyż to nie wspaniałe? Właśnie przed nią rodzi się historia, a ona jest w jej samym środku! Nawet nie myślała o tym, jak czuje się koleżanka obok. Po prostu wiedziała, że ją roznosi w środku i będzie jej opowiadać o tym zdarzeniu przez następny księżyc. Mimo to była szczęśliwa, że ma ją obok. Razem zawsze raźniej.
- Dzień Dobry, Rojście. - Kiwnęła głową w jego stronę przyjaźnie. Spojrzała na kolorową wojowniczkę zaciekawiona. Ona sama nie patrzyła dziś na niebo, nie zwracała na nie uwagi, bo miała ważniejsze rzeczy do roboty choć teraz pomyślała, że w sumie to mogła spojrzeć. Dopiero teraz podniosła łeb do góry szukając znajomych punktów na niebie.
Słodka jak truskawki latem
A trzyma w łapie tylko kubek słonych łez
Skromna jak pole fiołkowe i to w ponury dzień
Ej chyba dzwoni kurier
Tylko szkoda że tym razem kwiaty wylądują w kuble
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
6
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pożar przyszedł z Ćmą i Skrą na spotkanie z tym całym "samotnikiem" o którym kotka mówiła podczas ceremonii. Bury był ciekaw, czego też ten mógł chcieć od niej. Z reguły samotnicy trzymali się z daleka od Klanów, a już zwłaszcza z daleka od przywódców Klanów, gdyż mogli być dla nich zagrożeniem. Specjalnie zależało mu, by pójść z Ćmą, gdyż miał pewne podejrzenia i wolał się upewnić, czy ten cały samotnik jest przyczyną pewnej sytuacji czy też nie.
Zdziwił się natomiast, że spotkali się... przy Samotnym Kamieniu, czyli na granicy z Czterema Dębami. Co znaczyło, że samotnik MUSIAŁ przejść przez tereny Klanów, by się tu w ogóle dostać. Nawet, jeśli szedłby bezpośrednio granicą między Klanem Cienia i Klanem Wichru to wciąż te tereny należały w pełni do tych Klanów, nie były bezpańskie. Co znaczyło, że kocur albo przekroczył bezprawnie granice, albo... któryś Klan go sam przeprowadził i pozwolił mu łazić po swoim terenie. No ciekawe.
Gdy dotarli, zobaczył, że wraz z samotnikiem są także dwa koty z Kanu Wichru. Czyżby to one udzieliły mu pozwolenia na łażenie po swoich terenach? Oba koty były młode i nie były przywódcą, zastępcą ani medykiem Klanu Wichru. Pożar milczał, ale cała sytuacja wydawała mu się bardzo podejrzana. Wbił uważny wzrok w rudego kocura, przyglądając mu się całkowicie bezpardonowo. Kim był? Nie znał go. Stanął w milczeniu koło Ćmy. Nie planował się odzywać, a tylko obserwować sytuację. Wiedział, ze Ćma jest na tyle zwinna, że poradzi sobie w rozmowie z samotnikiem... o czymkolwiek ten chciałby z nią mówić. I Pożar wiedział też, że czarna przywódczyni na pewno zauważyła, gdzie jest spotkanie i z czym to się wiąże.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
W odpowiedzi na pozdrowienia skłonił łeb, dziękując dwójce wojowników za punktualne przybycie. Wysłannicy Lawendy zdążyli już poznać go na tyle, by wiedzieć, że nie zamierzał zapuszczać się na klanowe tereny i z byle powodu narażać tak siebie, jak i wszystkich, którzy mu podlegali, na niebezpieczeństwo - tego dnia rozdzielili się więc na długo przed wschodem słońca, by każdy mógł upolować sobie śniadanie i odpocząć od towarzystwa. Wkrótce po młodzieży pojawiła się Splątany Wąs. Usiadła dalej, niż wspomniana dwójka, jednak wciąż na tyle blisko, by wyraźnie słyszeć i widzieć przebieg spotkania. Gdy świta Rojsta była już w komplecie, letni wietrzyk przyniósł ku nim woń... nie tak przyjemną i świeżą, jak wyczuwalny wcześniej aromat wiosennych ziół. Woń rzecznej wilgoci, mułu i ryb.
Z wysokiej plątaniny traw, w pełnej swej krasie, wyłonił się patrol.

Chłodem spojrzenia ocenił krytycznie Ćmę i towarzyszących jej wojowników. Liczyły się gesty, słowa, reakcje i postawy każdego z nich... Kłamstwem byłoby jednak stwierdzenie, że równomiernie dysponował ryży swą atencją - jakże by mógł odmówić sobie tej pokusy? Widok uroczego pyszczka czerwiowej córy bez porównania przyjemniejszy był dla oka, niż jawiący się w umyśle Pożogi wizerunek jej matki. Obraz Czerwonego Maku, wykreowany przez szumiące w cienistych borach opowieści, nie należał do wizji pozytywnie wróżących jego dążeniom.
- Prowadzenie rozmów z wami, Gwiazdami, odwodzi mnie od rozwiązywania innych spraw bezwzględnie wymagających mej obecności... Nie mogę jednak rzec, by dni spędzone przy Czterech Dębach były czasem straconym - odpowiedział spokojnie, choć w ślepiach jego obecny był przebłysk słów niewypowiedzianych, ukrytych gdzieś między wierszami utkanych skrzętnie myśli.
- Rojst, przywódca Klanu Pożogi i, od niedawna, sojusznik Klanu Wichru. Przybyłem, by złożyć kondolencje z powodu śmierci twojej matki, a także należycie przedstawić grupę, którą reprezentuję.
<center><table class="tabelkaru"><tr><td rowspan="4" class="obrazekru"><img src="https://i.imgur.com/3xUQ6A5.png"></td><td class="tekst3ru">слышите мелодию?</td></tr><tr><td class="tekst2ru">веселись как русский, конец дискуссии
танцуй, как будто у тебя контузия
веселись как русский, диско соблазнение
веселись как будто ты олигарх</td></tr>
<tr><td class="tekst1ru"><i>вставь матрёшку в матрёшку в матрёшку...</i></td></tr>
<tr><td class="tekst4"><span class="tekst4sub">AKTYWNE SESJE (5/6):</span>
NORMALNE <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=465511#465511">POŁĄCZONE BRZOZY</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=468726&highlight=#468726">PRAWIE ŻYWE DRZEWO</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?t=10765">KRYPTA WIELU ZNAKÓW</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=468767#468767">NA SZCZYCIE KSIĘGI</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=466050#466050">DYPLOMACJA</a>
SPECJALNE <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=461860#461860">TRENING SPINKI</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=466777#466777">SPARING (ROCHE)</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=466824#466824">POLOWANIE</a></span></td></tr></table></center>
<img src="https://i.imgur.com/fEH7z9m.png" class="tloru">
<style> .tabelkaru {width: 500px; border-collapse: collapse;} .tloru {position: relative; bottom: 235px; margin-bottom: -235px; left: 190px; pointer-events: none;} .obrazekru {width: 165px;} .tekst1ru {height: 5px; padding-top: 8px; font-family: 'JetBrains Mono', monospace; font-size: 11px; color:#4D4D4D;} .tekst2ru {height: 5px; font-family: 'Kelly Slab', cursive; font-size: 16px; color:#929292;} .tekst3ru {height: 5px; line-height: 0.7rem; padding-bottom: 3px;font-family: 'Marck Script', cursive; font-size: 20px; color:#080808;} .tekst4 {vertical-align: bottom; font-family: 'Unica One', cursive; font-size: 11px; color:#080808;} .tekst4sub {font-size: 15px; color:#000000;} .tekst4 a {color:#151515;}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=JetBrains+Mono&family=Kelly+Slab&family=Marck+Script&family=Unica+One&display=swap" rel="stylesheet">
LVL 4 0 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Och nie, nie był w jego typie.
W przeciwieństwie do Ćmy Pożar nie gustował w kocurach takich jak... Rojst. Pociągały go kotki starsze, silniejsze od niego, które mogłyby wytrzeć jego pyskiem skały, ale kocury? Wolał łagodniejsze. Rojst natomiast nie wywarł na nim jakiegoś szczególnego wrażenia. Nie wywarł też złego, ale w tym jednym krótkim momencie, w którym go zobaczył i usłyszał jego wypowiedź, mógłby określić go mianem "oderwanego od rzeczywistości" a od takich kotów raczej stronił, bo takie koty łatwo ściągały niebezpieczeństwo na siebie i swoje otoczenie. Pożar nie lubił, gdy ktoś go narażał. Mógł to robić tylko on sam.
Posłał Rojstowi uprzejmy uśmiech, jeśli ten na niego spojrzał. I to tyle, bo wciąż nie zamierzał się odzywać, zostawiając to Ćmie. On i Ćma mieli inne, osobne od siebie cele, i jeśli oboje próbowaliby rozmawiać z Rojstem powłaziliby sobie nawzajem w drogę a nie był tym zainteresowany. Zastrzygł uszami słysząc to, co mówił obcy kocur. Klan Pożogi. Sojusznik Klanu Wichru. No ciekawe. Klan Wichru był obecnie najsłabszym z Klanów i Pożar o tym doskonale wiedział, więc Rojst dobrze wybrał. Jeśli miał ze sobą grupę kotów na tyle dużą, by nazywać się Klanem, a pewnie miał, skoro tak mówił, to zbyt dużym ryzykiem dla Lawendowej Gwiazdy byłoby zagranie nie po jego myśli. Nie miała wyjścia, jak tylko przytaknąć na wszystko i zgodzić się na cokolwiek, co zaproponował ten rudy kot. Miał jednak wątpliwości, czy Klan Rzeki będzie równie... ugodowy. Byli liczni i silni a Ćma była pewna siebie, wychowana w cieniu potęgi swojej matki. Była zdecydowana i wiedziała, czego chce i co ma robić, nie łatwo było ją wytrącić z równowagi albo zmanipulować. Rojst natomiast zdawał się być pewny siebie i Pożar podejrzewał, że może nie mieć świadomości z czym dokładnie przyszedł się spotkać
Skierował wzrok na dwa koty z Klanu Wichru. Oba były młodsze od niego i Skry, ale chyba niewiele. Gdy Ćma i Rojst zdecydowali się odejść kawałek to w oczekiwaniu aż skończą rozmawiać uśmiechnął się do Deszczowej Pogody i Fiołkowego Nosa.
xxx - Jestem Pożar. Ciekawa sprawa, co? Z tym Klanem Pożogi - zagadnął ich przyjaznym tonem, który wskazywał na gadkę w poczekalni. Bawiło go to, że samotnik przyszedł mając za obstawę dwie młode kotki z Klanu Wichru. Świetny "sojusz" nie ma co.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Rojst obserwował reakcje. Dostrzegł spojrzenie i uśmiech posłany Deszczowej Pogodzie. Zauważył uprzejmość maniery buro-białego, rzecznego wojownika. Wysłuchał wysokich brzmieniem słów uciekających z czarnego pyszczka Ćmy, która powtórzyła wymienione tytuły, ważąc ich znaczenie... i zmrużył lekko złote ślepia, przyjmując przeprosiny. Spotkanie, w istocie, przebiegało odmiennie od przewidywań.
Odwiedzenie go od trójki wojowników było zręcznym zabiegiem. Pod nieobecność przywódców atmosfera spotkania niewątpliwie utraci swój oficjalny ton i wichrowe wojowniczki bardziej skore będą do szczerego wyrażania myśli. Białe wargi drgnęły, zaznaczając na licu Pożogi cień uśmiechu. Tak długo, jak długo kotki trzymać się będą prawdy, nie powiedzą niczego, co źle świadczyłoby o nim lub jego klanie. Mógł swobodnie, bez obaw, oddalić się, sam bowiem ni razu nie skłamał w rozmowie z Lawendową. Do niczego nie przymusił jej. Nie stosował forteli.
Skinął krótko głową przydzielonej sobie świcie.
- Wybaczcie. Opiszę wam później przebieg rozmowy.
Wstał, wyginając w łuk grzbiet, by pozbyć się z karku nieprzyjemnej drętwości. Zaczekał uprzejmie, by to córka Czerwi wybrała kierunek marszu, a następie dopasował swój krok do tempa wyznaczanego przez jej krótsze łapy. Szedł spokojnie - nieco nawet luźniej, niż miał to w zwyczaju. Gdy oddalili się na dogodną odległość, pozwolił sobie rozpocząć rozmowę:
- Przyprowadziłem swoją grupę na pobliskie tereny, by osiedlić się w bezpośrednim sąsiedztwie waszych klanów. Zależy mi na budowie społeczności znacznie odbiegającej strukturą i założeniami od miejskich gangów, z których wywodzi się większość moich podwładnych. Zmiana terytorium była konieczna do przeprowadzenia pełnej konwersji, a życie konkretnie przy waszej komunie - ewenemencie z powodzeniem działającym od niezliczonych pokoleń - znacznie ułatwia cały proces.
<center><table class="tabelkaru"><tr><td rowspan="4" class="obrazekru"><img src="https://i.imgur.com/3xUQ6A5.png"></td><td class="tekst3ru">слышите мелодию?</td></tr><tr><td class="tekst2ru">веселись как русский, конец дискуссии
танцуй, как будто у тебя контузия
веселись как русский, диско соблазнение
веселись как будто ты олигарх</td></tr>
<tr><td class="tekst1ru"><i>вставь матрёшку в матрёшку в матрёшку...</i></td></tr>
<tr><td class="tekst4"><span class="tekst4sub">AKTYWNE SESJE (5/6):</span>
NORMALNE <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=465511#465511">POŁĄCZONE BRZOZY</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=468726&highlight=#468726">PRAWIE ŻYWE DRZEWO</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?t=10765">KRYPTA WIELU ZNAKÓW</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=468767#468767">NA SZCZYCIE KSIĘGI</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=466050#466050">DYPLOMACJA</a>
SPECJALNE <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=461860#461860">TRENING SPINKI</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=466777#466777">SPARING (ROCHE)</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=466824#466824">POLOWANIE</a></span></td></tr></table></center>
<img src="https://i.imgur.com/fEH7z9m.png" class="tloru">
<style> .tabelkaru {width: 500px; border-collapse: collapse;} .tloru {position: relative; bottom: 235px; margin-bottom: -235px; left: 190px; pointer-events: none;} .obrazekru {width: 165px;} .tekst1ru {height: 5px; padding-top: 8px; font-family: 'JetBrains Mono', monospace; font-size: 11px; color:#4D4D4D;} .tekst2ru {height: 5px; font-family: 'Kelly Slab', cursive; font-size: 16px; color:#929292;} .tekst3ru {height: 5px; line-height: 0.7rem; padding-bottom: 3px;font-family: 'Marck Script', cursive; font-size: 20px; color:#080808;} .tekst4 {vertical-align: bottom; font-family: 'Unica One', cursive; font-size: 11px; color:#080808;} .tekst4sub {font-size: 15px; color:#000000;} .tekst4 a {color:#151515;}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=JetBrains+Mono&family=Kelly+Slab&family=Marck+Script&family=Unica+One&display=swap" rel="stylesheet">
LVL 4 0 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Niespodziewane. Ciekawe. Nie wątpił, że tak. Nie wątpił.
Spojrzał na rozmówczynię z ukosa, przekrzywiając ku niej pysk. Polna Gwiazda był ostrożny, próbował kierować się rozsądkiem. Lawendowa Gwiazda była łagodna i skora do współpracy. Przywódczyni idąca u jego boku póki co była... piękna. Pożoga widział.
- Wystarczająco wielu, by nazwać się klanem. Roztopy nie utrudniały nam wędrówki. Liczebność również - rozdzieliliśmy się na czas podróży - wyjaśnił, świadomie nie odpowiadając na stwierdzenie Ćmy, mogące być tak pochwałą, jak i, jedynie, rozwiniętym wstępem do pytania.
- Cień i Wicher w pierwszej kolejności interesowały zasady panujące w mojej grupie. Nasz stosunek do ustanowionego przez Gwiezdnych kodeksu. Spodziewałem się, że i tym razem na wstępie poruszony zostanie temat religijnej legitymizacji Pożogi.
<center><table class="tabelkaru"><tr><td rowspan="4" class="obrazekru"><img src="https://i.imgur.com/3xUQ6A5.png"></td><td class="tekst3ru">слышите мелодию?</td></tr><tr><td class="tekst2ru">веселись как русский, конец дискуссии
танцуй, как будто у тебя контузия
веселись как русский, диско соблазнение
веселись как будто ты олигарх</td></tr>
<tr><td class="tekst1ru"><i>вставь матрёшку в матрёшку в матрёшку...</i></td></tr>
<tr><td class="tekst4"><span class="tekst4sub">AKTYWNE SESJE (5/6):</span>
NORMALNE <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=465511#465511">POŁĄCZONE BRZOZY</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=468726&highlight=#468726">PRAWIE ŻYWE DRZEWO</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?t=10765">KRYPTA WIELU ZNAKÓW</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=468767#468767">NA SZCZYCIE KSIĘGI</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=466050#466050">DYPLOMACJA</a>
SPECJALNE <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=461860#461860">TRENING SPINKI</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=466777#466777">SPARING (ROCHE)</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=466824#466824">POLOWANIE</a></span></td></tr></table></center>
<img src="https://i.imgur.com/fEH7z9m.png" class="tloru">
<style> .tabelkaru {width: 500px; border-collapse: collapse;} .tloru {position: relative; bottom: 235px; margin-bottom: -235px; left: 190px; pointer-events: none;} .obrazekru {width: 165px;} .tekst1ru {height: 5px; padding-top: 8px; font-family: 'JetBrains Mono', monospace; font-size: 11px; color:#4D4D4D;} .tekst2ru {height: 5px; font-family: 'Kelly Slab', cursive; font-size: 16px; color:#929292;} .tekst3ru {height: 5px; line-height: 0.7rem; padding-bottom: 3px;font-family: 'Marck Script', cursive; font-size: 20px; color:#080808;} .tekst4 {vertical-align: bottom; font-family: 'Unica One', cursive; font-size: 11px; color:#080808;} .tekst4sub {font-size: 15px; color:#000000;} .tekst4 a {color:#151515;}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=JetBrains+Mono&family=Kelly+Slab&family=Marck+Script&family=Unica+One&display=swap" rel="stylesheet">
LVL 4 0 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości