#46
Kocurek najwyraźniej zupełnie nie ufał nowoprzybyłej kocicy. Majtał nerwowo ogonem, uderzając nim o białe, szybko unoszące się boki. Chował i wysuwał pazury naprzemiennie, przesuwając się bokiem bliżej pudełka, chcąc je całkowicie zasłonić, tak, że prawie sam tam wpadł. Z gardła wściekłej kulki wydobył się głośny, wysoki pomruk irytacji i gniewu, świadczący o tym, że chyba nie będzie zbyt skłonny do współpracy, przynajmniej na razie.
- Co chcez - parsknął, niby pytająco, prostując się i jeżąc jeszcze bardziej, żeby wyglądał na większego, masywniejszego. Groźnego. Z marnym efektem, ale cóż. Oblizał nerwowo nos. Z pudełka dobiegło kasłanie, zdecydowanie kocie kasłanie i smarkanie, na co młodzik momentalnie opuścił futro i odwrócił się, chowając zaokrągloną mordkę do kartonu, nosem podsuwając kawałek czegoś mięso-podobnego do środka. - Jedz, babciu, muziź coź zjeźć, popacz, znalazłem ci kawałek mięza - wymamrotał niemalże błagalnie, na chwilę zapominając o córce Popiela. Gdyby Światełko postanowiła się przysunąć bliżej, dostrzegłaby starą, buro-białą kocicę, wychudzoną, z siwymi włosami na całym spłaszczonym pyszczku. Nie wyglądała najlepiej. Biały szybko z powrotem się odwrócił, znowu zasłaniając pudło kudłatym, skołtunionym ciałem. - No, co chcez, mów, może ci powiem, jeźli wiem i idź ztąd!
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W