Logo Artemidy
Pęknięta Skała
Robacza panienka uśmiechnęła się widząc wynik swojego ataku i z nieco bardziej optymistycznym podejściem postanowiła przejechać łapą po boku oślepionego kocura, który postanowił uderzyć ją na ślepo- miała nadzieję że i teraz jej się powiedzie, w końcu zwykle łatwiej drasnąć kogoś gdy ten ma nieco ograniczone pole widzenia. Starała się też kontrolować siłę ataków- przynajmniej na tyle żeby młody nie wylądował przez nią u medyka, chociaż nie szczególnie wydawało jej się żeby miała jakiekolwiek szanse zrobić mu coś więcej niż kilka płytkich zadrapań. No, w każdym razie obecnie bardzo przyjemnie jej się walczyło, czego raczej nie można powiedzieć o burym pręgusie, którego widocznie zirytował poprzedni atak Larwiej panny.
LVL 1 75 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak Tnącej Łapy: Nieudany! (0%)
Atak Larwiej Łapy: Krytyczny! (150%) [(15 + 3) - (10 + 6)]*1,5 = 3

Kocur został oślepiony, nic więc dziwnego, że wykonany na oślep ruch kompletnie się nie udał. Może przez to, że syn Olchowego Szeptu nawet nie starał się nigdzie celować, jego łapa pogładziła chłodne powietrze i to wszystko. Inaczej się sprawy miały w przypadku Larwiej Łapy, która to pomimo dziwnego początku, teraz wykonała fenomenalny, aczkolwiek słaby atak, nie robiąc buremu krzywdy. A co, wyrwała mu jedynie trochę sierści na boku, która została pomiędzy jej pazurami. Tyle!

Tnąca Łapa: lvl: 1 | S: 7 | Zr: 6 | Sz: 4 | Zm: 3 | HP: 55 | W: 42 - 3 = 39/45
• Celność spada o 2 (oślepienie)
• Rana 0 stopnia wyrwana kępka sierści na boku

Larwia Łapa: lvl: 1 | S: 3 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 46 - 3 = 43/50 | W: 48 - 3 = 45/50
• Rana 0 stopnia wyrwana kępka sierści na karku
⚠️
there's a red light up ahead
I drive my car into it
I'm a little kid, big death wish
I bite the lips, the lips that kiss

baby boy, baby brother
we're losing you, is it forever
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Tnąca Łapa machnął łapą i na tym się skończyło. Nawet nie dosięgnął Larwiej Łapy. To wszystko przez to, że go oślepiła! Nawet nie potrafi przyłożyć w jakąkolwiek część jej czarnego ciała! Za to atak córki Lnianego Futerka się udał. Poczuł na boku delikatny ból, ale jakoś większych obrażeń nie doznał. Możliwe, że również stracił trochę swojego pięknego, pręgowanego futra, ale tego nie był w stanie obecnie stwierdzić. Zresztą nie miał czasu debatować nad swoją porażką. Musiał działać dalej. Wymyślić jakiś ruch, który doprowadzi go do sukcesu. Nie może wyjść na słabeusza i przegrać. On? Syn Olchowego Szeptu? Niedopuszczalne! Zawieja stanął na tylne łapy i zamierzał przednimi popchnąć Larwią Łapę, aby ta straciła równowagę.
[Obrazek: Zawieja.png]
LVL 6 115 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Udało się. Gdy opadła na ziemię uśmiechnęła się delikatnie pod nosem, ciesząc się z porażki znajomego. Dopilnuje by następny atak również się jej udał, jednak to w dużej mierze i tak kwestia losu. Nie zawsze będzie miała dobrą passę.
Tnąca Łapa zdawał się nieco sfrustrowany sytuacją (tak zazwyczaj jest gdy się przegrywa) jednak Robaczyna wiedziała iż jest to zasługa w głównej mierze żwiru, tego który użyła na samym początku ich małego sparingu. Nie był to co prawda szczególnie honorowy cios, jednak trzeba przyznać- skuteczny. W owadzich ślepiach rozpalił się zapał do walki, a całe jej ciało się napięło. Starała się zbierać wszystkie informacje z powierzchni jakie tylko mogła, starając się skupić ze szczególnością, na synu Olchowego Szeptu.
Jej rodzina co prawda nie była tak rozchwytywana jak pręgowani szlachcice, jednak trwała przy tym że krew nie ma znaczenia. Ot, geny. Czerwona ciecz dająca życie. Czy to na prawdę tak ważne z kim ją dzielimy?
Gdy bury kocur wstanął na łapy, ona sama spróbowała silnym i zdecydowanym ruchem łapy o obnażonych pazurach podciąć mu tylne łapy tak, by stracił równowagę i runął na ziemię. Cóż, może się przeceniła? To nie był szczególnie rozważny ruch.
LVL 1 75 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak Tnącej Łapy: Krytyczny! (150%) [(11 + 7) - (14 + 6)]*1.5 = 0 :(
Atak Larwiej Łapy: Słaby! (50%) [(12 + 3) - (6 + 6)]*0.5 = 1

Zapowiadało się dobrze, w końcu to miała być walka na kły i pazury! Skazą na honorze syna Olchowego Szeptu byłoby chyba pozostawienie swojej przeciwniczki bez poważniejszych obrażeń. Plan był dobry, chciał mocno uderzyć przeciwniczkę i zwalić ją z nóg. I zapowiadało się bardzo dobrze! Gdyby nie to, że kocur uderzył z impetem nie w czarną a w ziemię! Kotka miała trochę więcej szczęścia, bo delikatnie dotknęła kocura w łapy, więc co tu mówić o powaleniu? Dotknęła go i na tym też jej atak się zakończył. Dobrą wiadomością dla Tnącej Łapy jednak było to, że...żwirek nie drażnił już tak jego oczu, dzięki czemu odzyskał normalne widzenia, a co za tym idzie - zyskał odebraną precyzję tym, niehonorowym ruchem!

Tnąca Łapa: lvl: 1 | S: 7 | Zr: 6 | Sz: 4 | Zm: 3 | HP: 55 - 1 = 54/55 | W: 39 - 3 = 36/45
• Celność spada o 2 (oślepienie)
• Rana 0 stopnia wyrwana kępka sierści na boku

Larwia Łapa: lvl: 1 | S: 3 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 43/50 | W: 45 - 3 = 42/50
• Rana 0 stopnia wyrwana kępka sierści na karku
⚠️
there's a red light up ahead
I drive my car into it
I'm a little kid, big death wish
I bite the lips, the lips that kiss

baby boy, baby brother
we're losing you, is it forever
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zawieja nie potrafił zrozumieć, co właściwie się działo. Już drugi raz chybił i nawet nie dotknął Larwiej Łapy! Jak to się stało, że nawet paliczek nie musnął końcówki jej futerka? Zamiast tego Tnąca Łapa uderzył z impetem w ziemię. W sumie atak czarnej kotki również nie okazał się sukcesem, ale chociaż go dotknęła, nie to co on! Syn Ciemnej Toni zamrugał kilka razy i zorientował się, że już nie czuł takiego podrażnienia w oczach. Może to dobry znak i teraz pójdzie mu znacznie lepiej? Zawieja uśmiechnął się pod nosem i szybko analizował kolejną strategię. Był już atak na grzbiet i próba ugryzienia, nie udane uderzenie łapą, staranie wytrącenia z równowagi to teraz czas na wykorzystanie kolejnej strategii. Tym razem Tnąca Łapa postanowił postawić na pazury. Nie chciał ich używać na początku, ale teraz czemu nie. Zawieja przygotował pazury i zamierzał przejechać nimi po boku Larwiej Łapy. Nie użył za dużej siły, gdyż tak jak się umawiali nie chciał zadać poważniejszych ran. Właściwie jego celem było sprawne przejechanie łapą po boku i ewentualnie wyrwanie paru kosmków futra. Na żadnej krwi mu nie zależało. W końcu musi być honorowy i trzymać się ustalonych wcześniej zasad.
[Obrazek: Zawieja.png]
LVL 6 115 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Z pyszczka czarnej kotki nie schodził jednostojny, może nawet lekko niepokojący wyraz- lekko uniesione kąciki ukazujące uzębienie. Zbyt skupiła się na walce by zainteresować się zmianą mimiki, na którą naturalnie nie zwracała uwagi- zawsze było jej wszystko jedno.
Ten atak, choć w jej głowie tak perfekcyjny, w świecie realnym zwyczajnie nie wyszedł, za to ona straciła kilka kęp sierści z boku. Otworzyła wszystkie szufladki w umyśle, szukając rozwiązania idealnego, czegoś co pomogło by jej wygrać.
Zazwyczaj tylko w takich momentach doceniała szybkość swojego umysłu która była bezdyskusyjnie przewrotna. Spoglądała na przeciwnika, zastanawiała się jaki atak zamierza wykonać. Jej oczy zabłysnęły, głowa nadal pracowała.
Postanowiła zaatakować skroń kocura, delikatnie orając ją pazurami- starała się by jedyne co mogło mu się stać to małe zadrapania, pozbawione krwi. W końcu nie walczyli na prawdę.
Cały proces starała się zrobić najszybciej jak może. Powolne ataki rzadko kiedy dają radę zrobić cokolwiek.
LVL 1 75 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak Tnącej Łapy: Krytyczny! (150%) [(16 + 7) - (11 + 6)]*1.5 = 9
Atak Larwiej Łapy: Udany! (100%) [(19 + 3) - (12 + 6)]*1 = 4

Polała się krew? Niedosłownie. Syn Olchowego Szeptu, który w końcu odzyskał wzrok, postanowił postawić na pazury. Niestety, pozostał honorowy jak planował, więc i jego cios nie przyprawił Larwy o bolesną pamiątkę przez lekkie przyhamowanie siły. Ruch jaki wykonał był odpowiednio celny i atak powiódł się na tyle dobrze, że buras przejechał pazurami po boku kotki, pozostawiając na nim widoczne zadrapanie. Larwa nie miała tyle szczęścia, bowiem pozbawiła przeciwnika jedynie kępki futra na skroni nie robiąc mu większej krzywdy.

Tnąca Łapa: lvl: 1 | S: 7 | Zr: 6 | Sz: 4 | Zm: 3 | HP: 54 - 4 = 50/55 | W: 36 - 3 = 33/45
• Rana 0 stopnia wyrwana kępka sierści na boku
• Rana 0 stopnia wyrwana kępka sierści na skroni

Larwia Łapa: lvl: 1 | S: 3 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 43 - 6 = 37/50 | W: 42 - 3 = 39/50
• Rana 0 stopnia wyrwana kępka sierści na karku
• Rana 0 stopnia lekkie zadrapanie na boku (ze względu na opis, max rana 0 stopnia)
⚠️
there's a red light up ahead
I drive my car into it
I'm a little kid, big death wish
I bite the lips, the lips that kiss

baby boy, baby brother
we're losing you, is it forever
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nareszcie mu się udało! Jego plan całkowicie się powiódł! Tnąca Łapa uśmiechnął się z satysfakcją i nie zamierzał spoczywać na laurach. Chociaż wolał już powoli kończyć walkę. W końcu ten manerw był na miarę zwycięstwa. Oczywiście, według Zawiei. Larwia Łapa nie pozostała mu dłużna i wyrwała parę kępek futra na skroni, aż Tnącej Łapie się trochę gorąco zrobiło. Wolał nie myśleć, co by było, gdyby atak powiódł się w stu procentach.
Skoro strategia użycia pazurów sprawdziła się najlepiej z wszystkich wykorzystanych przez syna Olchowego Szeptu technik to postanowił on powtórnie ją wykorzystać. Tym razem Zawieja zamierzał celować w policzek Larwy. Jej wyraz pyszczka był conajmniej niepokojący, więc jak oberwie to może go zmieni. Bury kocur wykonał zamach i tak jak poprzednio nie zamierzał wkładać w atak dużo siły. Liczyło się tylko dotnięcie i ewentualne muśnięcie pazurami.
[Obrazek: Zawieja.png]
LVL 6 115 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wzbierająca nie miała jakiegokolwiek powodu do wędrowania w kierunku Czterech Drzew. Ot, słońce już zachodziło, a Przymrozek powinien siedzieć w obozie. A bynajmniej po zakończeniu treningu otrzymał rozkaz aby właśnie tam się skierować. Jak się nie posłucha, to dostnie w pysk. Proste, a skuteczne. Nie zmieniła się jeszcze w potwora jakim jest Olcha, a bić własnych przyjaciół, więc zapewne gdyby przyszło co do czego to byłoby jej po prostu smutno i tyle. Nadal miała w sobie część tej małej, radosnej Fali która latała po obozie. Tej części chyba nigdy się nie pozbędzie. I dobrze, nie chce być znana ze swojego okropnego zachowania. Na szczęście tym razem ruszyła do Czterech Dębów szczęśliwa. Nie wiedziała gdzie idzie... Łapy ją tu przyniosły. Nie wiedziała Czterech Drzew od jakiegoś czasu. Niby na treningu tu była, ale to nie o to chodziło. To miejsce kojarzyło jej się tylko z jedynym kotem. Bursztynowym Wschodem. Czy kiedykolwiek go spotka? Czy kiedykolwiek poczuje to co wtedy czuła? Nie była to żadna szczera miłość. Ona wtedy była młoda... I to było chwilowe zauroczenie.
Obrazek- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy ????? dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





LVL 6 260 / 500
MedLVL 0 3 / 100
17
Siła
S
9
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
To nie Bursztynowy Wschód pojawił się na horyzoncie. Wzburzona Fala liczyła na biało-rudego przystojniaka, jednakże spotkał ją zawód. Sztormowy Pazur spacerował w okolicach czterech dębów i straszył przechodzących nieopodal swoim okaleczonym pyskiem. Przyzwyczaił się do ubytku i radził sobie coraz lepiej. Poruszanie się wymagało od niego więcej uwagi i skupienia, lecz dawał radę i czuł się coraz pewniej.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Chwilę później, na horyzoncie wyrósł olbrzymi kocur. Nie jest to co prawda Bursztyn, ale nie miała zamiaru za nim płakać. Ba, nawet nie chciała go spotkać. Po prostu... Ten etap w jej życiu minął już dawno temu. Teraz jednak uważnie obserwowała granicę pomiędzy Klanami, a łapy Rzeczniaka. Nie wiadomo, co rybiepyski mogą odwalić. Fala była przygotowana na wszystko. Stopniowo zaczęła podnosić wzrok, aby zatrzynać go na oczach kocura... A w zasadzie jedynym oku. Bo tam gdzie powinno znajdować się drugie zielone oko była pusta przestrzeń. Z początku Fala szybko spuściła wzrok na łapy. Nie był to cudny widok, na który mogła by patrzeć sezonami. Westchnęła cicho i ponownie podniosła oczy. Z każdym spojrzeniem coraz bardziej przyzwyczaiła sie do ubytku. Kiedy jej poziom spokoju się wyrównał, mało co nie wybuchła śmiechem. Jakim cudem można stracić oko?! No naprawdę jakim mysim móżdżkiem trzeba być, aby nie zadbać o swoje oko? Nawet jeśli stało to się podczas walki, to tak czy siak na oko się uważa. A może to jego sposób na podrywanie? 'Hej, jesteś tak olśniewająco piękna, że oko mi spaliłaś tym blaskiem'
- Hej! - wrzasnęła aby zwrócić jego uwagę - Wszystko dobrze? - spytała tak trochę bez sensu.
Obrazek- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy ????? dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





LVL 6 260 / 500
MedLVL 0 3 / 100
17
Siła
S
9
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Sztormowy Pazur nie miał oka, ale nie był głuchy. Usłyszał czyjś śmiech, wyczuł też niesiony wiatrem zapach. Odwróciwszy głowę dostrzegł szylkretową kotkę, która przypominała trochę Bagienną i Cierpką Łapę. Kocur powęszył w celu zidentyfikowania jej klanu. Ani to wicher, ani to grom... Cień? Jeszcze nigdy nie spotkał nikogo z cienia.
- Czemu miałoby być inaczej? - odparł pytaniem na pytanie, udając że nie wie o co jej chodzi. A chodziło o jego brak oka, jak zawsze. Nie zamierzał jednak niczego ułatwiać nieznajomej.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mogła co prawda odpowiedzieć od razu, nie ubierając tego w ładne słowa, ale zdecydowanie lepiej brzmi jakaś piękna wypowiedź. Tylko jak pięknie poinformować kogoś, że nie ma oka? Ciężko będzie. Ale to Fala jest idealnym kotem, który nie ma łatwo w życiu.
- Cóż... - zaczęła szykując w myślach dość ładną wypowiedź. - Brakuje ci pewnej części ciała - nie było to tak ładne i zgrabne jak by chciała, ale i tak było lepsze od 'ej, nie masz oka'. Ciekawe, czy Rzeczniak zareaguje na to negatywnie i się na nią rzuci. Jeżeli udawałaby słabszą, mogła by umrzeć... Och tak, musi spróbować. Dodatkowo Klan Cienia będzie mieć co wypominać dla Rzeki. W końcu by się do czegoś przydała. Skoro stracił oko, musiał lubić walczyć. Jeżeli dowali mu przykrymi słowami, to ukazanie pazurów będzie kwestją czasu. Lepiej by było na terenach niczyich, bo zawsze ktoś może się pojawić, i zakończyć tą wojnę. Chyba to nie jest taka dobra opcja.
Obrazek- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy ????? dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





LVL 6 260 / 500
MedLVL 0 3 / 100
17
Siła
S
9
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Powstrzymał się przed rozbawionym uśmiechem. Był to jeden plus kalectwa: to zabawne owijanie w bawełnę. Niektórzy chyba uważali, że jest delikatny jak skorupka jajka i nie potrafili niczego powiedzieć wprost, tak jakby byli zbyt wielkimi tchórzami, by nazwać świat takim jakim jest naprawdę.
- Cooo - zakrzyknął, udając zdumienie. - Niemożliwe! Gdy wychodziłem z obozu wszystko było na swoim miejscu! - z tymi udawanymi okrzykami strachu Sztormowy Pazur zaczął się miotać w miejscu. Odwrócił się i spojrzał na ogon, sprawdził wszystkie cztery łapy jedną po drugiej, a na koniec obejrzał się jeszcze na grzbiet. Nie, futra też nie zgubił.
- Niee, niczego nie zgubiłem, czego mnie nabierasz - fuknął, gdy skończył już swój głupawy teatrzyk. Nie mógł się doczekać kolejnej reakcji kocicy i tego jak na to zareaguje.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości