Logo Artemidy
Młode Sosny
#91
Cis: lvl: 2 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 50/50 | W: 57/60

Cóż, to chyba jednak nie był jej dzień. Okolica zdawała się być całkowicie wyludniona, jakby zwierzyna po prostu spała albo ukryła się w swoich norach i nie zamierzała ich opuszczać, co w gruncie rzeczy było nawet całkiem prawdopodobne. Tak czy inaczej, jeśli Cis chciała się czymś posilić, musiała szukać dalej.

Jasna: lvl: 3 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 64/70

Jasna miała z kolei szczęście. Albo tak mogła podejrzewać? Niezbyt daleko przed sobą dostrzegła dość świeże poruszenie ziemi, które wyglądało nieco jak kopczyk. Wszystko wskazywało na to, że jakiś kret próbował się tędy wydostać, choć po co, nie wiadomo właściwie. Tak czy inaczej, jego zapach był całkiem świeży, może zatem znajdował się tuż pod ziemią?
[Obrazek: PMixttm.png]

We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I don’t regret
Nor will I forget
All who took the road with me

LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#92
Szła dosłownie małą chwilę i na coś się natknęła. Znowu nie trafiła na coś łatwego. Kret! Oh losie. Kolejny trudny orzech do zgryzienia dla takiej amatorki jak Kropelka. Lubiła polować, ale na coś mniej skomplikowanego. Ale raz się żyje. Spróbować trzeba. Ugięła łapy tak, by nie dotykać ziemi brzuchem, ułożyła ogon i głowę na linii kręgosłupa, przeniosła ciężar na tylne łapy i sprawdziła wiatr. Gdy była już pod wiatr skupiła w pełni uwagę na poruszeniach ziemi. Zwierzę było tuż pod zimią wystarczyło wyczuć odpowiedni moment. Lekko zaczęła iść w jego kierunku. Jej plan był taki. Gdy zauważy ruch ziemi wbije łapę pod ziemię i wyrzuci kreta na wierzch. Chce wybić go ze strefy komfortu i złapać jak każde żyjątko chodzące na powierzchni ziemi.
[Obrazek: Gn2EEJS.png]
≡ ale kiedy mówisz do mnie słońce ≡
traktuję to co nieco opacznie
ty jesteś jednym a ja drugim końcem
daleko nam do siebie strasznie...
LVL 5 80 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
17
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#93
Oczywiście szukała dalej. Bo co miała zrobić? Gdyby to były nauki z jakąś nieudaną kluchą, to zapewne by sobie odpuściła, usiadła pod pierwszą lepszą sosną i uznała, że już złapała i zjadła zdobycz. Z tym, że to były małe nauki od Jasnej Kropli, której Cis chciała pokazać, że chyba mimo wszystko jest coś warta. Nie mogła się przed nią zbłaźnić, choć zapewne nawet to zrozumiałaby Kropelka. Tak czy siak szła dalej przed siebie, kierując kroki już prawie ku końcowi terenów młodych sosen, więc postanowiła zmienić lekko kierunek, tak, by przejść w kolejne partie obszaru, ale nadal iść pod wiatr. Nasłuchiwała, porywała zapachy, kroki stawiała ostrożnie.


= 'Cause all of my demons
are my friends, are my friends,
[Obrazek: dcjfhoe-8895f74c-101e-4354-ab19-23a3facb...-oprltsQPk]
And I know
they'll be there


till the end, till the end.
> Best friends forever <
LVL 2 85 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#94
Cis: lvl: 2 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 50/50 | W: 57/60

Poszukiwania były opłacalne, ostatecznie bowiem Cis dostrzegła drozda. Ptak siedział na jednej z niskich gałęzi pobliskiej sosny i rozglądał się uważnie dookoła. Wypatrywał być może jakiegoś pożywienia, a może na coś czekał? Trudno powiedzieć, w każdym razie był bardzo żywotny i kocica będzie musiała się na pewno mocno postarać, by go pochwycić.

Jasna: lvl: 3 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 64 - 2 = 62/70

Poruszała się cicho, to prawda, ale znajdując się przy samym kopcu potrąciła jakiś samotny kamień, który kret musiał wyrzucić spod ziemi. To z pewnością zaalarmowało zwierzątko, bo gdy Jasna wsadziła łapę w rozkopaną ziemię, kret wywinął się jej. Wciąż był w pobliżu, ale teraz już gotował się do ucieczki i wciąż znajdował się poza zasięgiem jej wzroku.

[Obrazek: PMixttm.png]

We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I don’t regret
Nor will I forget
All who took the road with me

LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#95
Kret dosłownie uciekł jej spod łapy. Poczuła jego ruch na łapie. Musiała działać szybko. Zdawało jej się, że ciało zdobyczy ruszyło się w bok. Ten lewy. Ruszyła więc łapą w głąb z chęcią złapania kreta. Nigdy nie miała do czynienia z tym zwierzątkiem. Trudno jej było stwierdzić jak powinno się go złapać. Pewnie już nie ma mowy o złapaniu go, ale nadal próbuje.
[Obrazek: Gn2EEJS.png]
≡ ale kiedy mówisz do mnie słońce ≡
traktuję to co nieco opacznie
ty jesteś jednym a ja drugim końcem
daleko nam do siebie strasznie...
LVL 5 80 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
17
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#96
Burza. I niestety Ostra podczas polowania za bardzo się oddaliła od obozu. Gdy tylko zaczęło padać i grzmieć zaczęła wracać do obozu jednak po krótkiej chwili zaczęło się błyskać i mocno łać. Postanowiła więc się schować w jakimś suchym miejscu. Znalazła koło Młodych Brzoz dziurę w połamanym drzewie. Chyba ją ktoś kiedyś zamieszkiwał bo była dość spora. Najwidoczniej stary mieszkaniec znalazł sobie lepsze miejsce. Ale na tą chwilę Ostra uważała, że było odpowiednie do przeczekanie tej nawałnicy. Burze zwykle nie trwały długo więc wystarczy tylko trochę poczekać.
Weszła do swojego schronienia i otrzepała się z wody. Położyła się i zaczęła się myć. Nie lubiła takiej pogody. Zwłaszcza kiedy była daleko od obozu. Wolała jednak nie ryzykować i poczekać aż się pogoda uspokoi.
/randka z Topielcem *brewki *
LVL 5 175 / 400
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#97
Wyruszył na polowanie. To właśnie na to ostatnimi czasy poświęcał najwięcej czasu, jako że nie miał nic ciekawszego do roboty, nie chcąc się użerać z kotami i jeszcze bardziej się zawieść. Polował już jakiś czas, aż nie usłyszał głośnego grzmotu, który mógł oznaczać tylko jedno. Zaprzestał na chwilę łowów, by spojrzeć w niebo, aż wtedy maleńka kropla uderzyła go w nos, by wtem kolejne już wkrótce przerodziły się w ulewę. Wyzwał ją pod nosem, niemal identycznie jak robił to z Ostrym Kwiatem, zdecydowanie z takiego obrotu spraw niezadowolony, i ruszył w stronę najbliższego schronienia – w tym przypadku nory w drzewie – żeby móc się schować, dopóki nie nadejdzie słońce. Przekroczywszy jednakże wejście, poczuł znany sobie dobrze zapach, aż mięśnie mu się odruchowo spięły, a pazury wysunęły. Już chwilę później zauważył szylkretowe futro chwilowej współlokatorki, i ledwo powstrzymał pełne drwin parsknięcie. A to dopiero! Przed chwilą o niej myślał, a tu proszę, spadła mu z nieba, jak wspaniale. A to wspaniale oczywiście w przenośni, bo najchętniej w tej chwili poderżnąłby jej gardło. Starał się jednakże nie zwracać na nią uwagi, w rezultacie usiadł tylko w miejscu i przez dziurę spoglądał na nawał deszczu. Gdzieś głęboko w myślach wyzywał również los, że trafił akurat na nią. Naprawdę, zniósłby każdego innego kota, nawet tę idiotkę Sowę, która przynajmniej nie wchodziła mu butami w przyjaźń. Mógł się jednak spodziewać, że kocur prędzej czy później będzie się domagać kotki, ale żeby takiej? Trzeba mieć słaby gust.
[Obrazek: b40S8Rw.png?1]
LVL 7 305 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
17
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#98
No chyba sobie ktoś jaja robi. Myślała, że sobie spokojnie przeczeka tą ulewę a tutaj wbija jej do kryjówki Topniejący Lód, który nawet nie powie " hej". Po prostu pięknie. Naprawdę nie chciała z nim gadać ale też obiecała Polnemu, że postara się jakoś naprawić odrobinę ich relacje chociaż wiedziała, że ostatnio chodzi nabzdyczony od ceremonii na której usiadła obok Chwasta. Wzdychnęła jedynie i zaczęła się zastanawiać co teraz zrobić. Wycierała się mchem, który rósł w dziurze. Nie było go dużo ale lepsze to niż być mokrym cały czas. Nie chciała się przecież przeziębić a mech był bardziej skuteczny niż jej język. Co jakiś czas kątem oka spoglądała na Loda, który patrzył się w dal. Widział jak jego mięśnie były spięte a szczęka zaciśnięta. czemu jej tak nie znosił? Przecież nadal pamiętała ich pierwszą rozmowę. Przecież dobrze im się gadało tak? To czemu nagle się zachowuje jakby odebrała mu radość z życia? Nie rozumiała go.
Zerwała kolejny kawałek mchu i tym razem przysunęła go łapą do wojownika. - Masz. Wysusz się.-odezwała się spokojnie. Może nie będzie takim gburem i chociaż zadba o swoje zdrowie?
LVL 5 175 / 400
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#99
Nie rozchodziło się jedynie o ceremonię, na której dosiadła się do burego kocura, ale o to, jaka w jego oczach była Ostry Kwiat. Słaba, głupia... beznadziejna. Ponadto bardzo późno skończyła trening, a gdy już została mistrzynią – przekazywała brednie swoim uczniom, prawdopodobnie myśląc, że nikt się o tym nie dowie. Absolutnie. Miała to nieszczęście, że jej terminator przewyższał ją inteligencją i sam się domyślił, że coś jest na rzeczy, i szybko wpadł na to, żeby rozwiać swe wątpliwości. A to, że poszedł akurat do niego... wręcz idealnie się składało. Najwidoczniej nie wszyscy poskradali jeszcze zmysły, i widzieli, że niebieski wojownik jest niewinny, a co za tym idzie: godny zaufania. Być może okrutna rzeczywistość była całkiem inna, ale kuzyn przywódczyni nie miał nic przeciwko w trwaniu przez innych w słodkiej nieświadomości.
Przeniósł na nią pełne pogardy spojrzenie, gdy się odezwała. Sądziła, że przyjmie od niej mech? Była jeszcze głupsza, niż z początku mu się wydawało. Nie ufał jej, czego ona chyba jeszcze nie rozumiała.
– Co tam wcisnęłaś? Cis? Czy jakie gówno? – Zielarzem nie był, ale słyszał to i owo o tej konkretnej, pospolitej truciźnie. Między innymi to, że może zabić, a o ile wątpił, żeby kotka była na tyle mądra, by ją znaleźć, o tyle mógł kwestionować jej dobroć. W dalszym ciągu nie spuszczał z niej wzroku, a jego szczęki zacisnęły się jakby mocniej. Świetlanej przyszłości im nie wróżył.
[Obrazek: b40S8Rw.png?1]
LVL 7 305 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
17
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Takiej oto spodziewała się reakcji więc jedynie wzdychnęła. Zachowuje się jak jakiś kociak, który jedynie co potrafi to marudzić na wszystko i innych. - Myślisz, że znalazła bym cis tutaj i specjalnie chciała Ci go do pyska włożyć na siłę? Nie jestem mordercą. - powiedziała gburkowi. Nie znał jej a mimo to oceniał. Zobaczył ją jedynie kilka razy jak była terminatorką lub młodą wojowniczką. Teraz się zmieniła. Nie była głupiutka jak kiedyś. Nie była jej siostrą Ciepłą Łapą, którą łatwo owinąć wokół palca i była posłuszna swojemu "Panu Topielcowi". Dlaczego jej siostra była taka głupia...
Zostawiła mimo to mech tam gdzie go przysunęła jakby przypadkiem zmienił zdanie i chciałby żeby było mu cieplej. Burza jeszcze trochę potrwa więc jeszcze sobie tutaj razem posiedzą. Postanowiła na razie się nie odzywać i zająć się sobą. Może milczenie to najlepsze rozwiązanie.
LVL 5 175 / 400
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– Tak – powiedział bez cienia cynizmu, całkowicie poważnie i oficjalnie, wzruszając lekko barkami. Mógł się po niej spodziewać wszystkiego, nie zdziwiłby się szczególnie informacją, że jego podejrzenia były słuszne. Nie ufał jej pod żadnym względem, czego ona powinna być świadoma, ale najwidoczniej wciąż myślała, że między nimi może się coś zmienić, niczym w jakiejś bajce dla kociąt. Wolał nie ryzykować, zresztą nie zależało mu na dobrej relacji z innymi kotami, a już zdecydowanie nie z nią. Nie po tym, co o niej usłyszał, nie po tym, jak musiał uczyć jej terminatora walki, bo przez parę księżyców stali w miejscu, chociaż Błotnista Łapa był bardzo ambitny, co wojownika miło zaskoczyło i również w pewien sposób irytowało, bo on nie miał takich terminatorów, mimo że chętnie by się wymienił. Pokręcił w bezsilności głową.
Na szczęście nie dodawała niczego więcej, skazując ich na ciszę. Właściwie to twierdząc, że skazała, zbyt przesadził, bo właśnie na tym mu zależało. Żeby nie musiał z nią rozmawiać. Już sam fakt, że musiał z nią tutaj siedzieć był uwłaczający, a co dopiero rozmowa. Spojrzał przed siebie, szczególną uwagę skupiając na chyboczącej na niebie burzy. Widok byłby piękniejszy, gdyby nie jego towarzystwo, które psuło całą atmosferę.
[Obrazek: b40S8Rw.png?1]
LVL 7 305 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
17
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Obowiązki obowiązkami, trzeba je wypełnić. Dlatego też Jaskier wybrał się na polowanie, bo jak się okazuje - wierzył w Gwiezdnych, to też musiał słuchać co mówił kodeks. Pierwsze żrą starsi. Tak więc jak seniorzy będą mieli co żreć, sam zacznie żreć, o.
Kierunek który sobie obrał to Młode Sosny - co prawda jeszcze nigdy tu nie był, ale teren wyglądał na idealny dom dla drobnej zwierzyny, na którą można by było zapolować. Będąc na miejscu Przybrał pozycję łowiecką - Najpierw ustawił się pod wiatr, zgiął tylne łapy starając się, aby nie szurać podbrzuszem po ziemi, a ogon, grzbiet i łeb ustawił w jednej linii. Tak ruszył przed siebie, starając się znaleźć trop zwierzyny.

/mg
[Obrazek: hdUcnNX.png]
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
4
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jaskrowa Łapa ruszył na polowanie, chociaż był mocno niedoświadczony. Nie wyczuł żadnego słodkiego zapachu zwierzyny, jedynie zwietrzałe, stare tropy, które do niczego nie były już przydatne, a otaczał go szum pobliskiej rzeki oraz wiejący w jego pysk wiatr. W pewnym momencie jednak zdołał wyczuć rozkładającą się woń zwierzyny, która trwała niezakopana na widoku, wabiąc muchy i gawrony, które nadgryzły rozszarpanego szczura. Wokół unosiła się woń samotnika, jednak była ona zwietrzała i stara, podobnie jak zwierzyna. Koty spoza klanów nie mają szacunku dla nikogo, nawet dla jedzenia. Jeden z padlinożerców przebywał koło zwłok, rozszarpując gnijące mięso i zjadając mniej zepsute kąski, rozglądając się czujnie dookoła, a gdy dostrzegł kocura, rozłożył swoje skrzydła i odleciał za pomocą paru szybkich machnięć.

Jaskrowa Łapa: lvl: 1 | S: 7 | Zr: 4 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 50 (50) | W: 50 (50)
[Obrazek: d86kpls-359c10b8-1779-4663-b5ec-7066fd2dd134.png][Obrazek: d86kp7h-7066584f-fa2b-4e29-acfe-58d17d385b0e.png]

I look inside myself and see my heart is black.

I see my red door and must have it painted black.

Maybe then I'll fade away and not have to face the facts.

It's not easy facing up when your whole world is black.
LVL 7 30 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szczerze mówiąc, to nie do końca spodziewał się tego, co na początku wyczuł, a następnie zobaczył - widok ptaszyska jedzącego szczurzą padlinę bardzo go zdziwił, po części również wystraszył. Kiedy ten odleciał, rudy również udał się w przeciwną stronę starając się zapomnieć o tym, co przed chwilą widział. Dobrze, że gawron postanowił sobie pójść, bo młody terminator wcale nie potrafił walczyć, a nawet bronić się. Gdyby ten spróbował ataku, ryży miałby chyba niewielkie szanse. Teraz skupił się na znalezieniu tropu, cały czas kierując się pod wiatr i uważając, czy aby na pewno zaraz jakaś gałąź nie napatoczy mu się pod łapy.
[Obrazek: hdUcnNX.png]
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
4
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zapach zwłok najprawdopodobniej przepłoszył całą zwierzynę z okolicy. Nawet ptaki przestały śpiewać w tej okolicy, a wokół brzmiał jedynie głuchy szum wiatru, który dudnił powiewami w uszach rudego kocura. Tropów również żadnych nie było, jakby wszystkie potencjalne ofiary dawno uciekły z terenów Młodych Sosen. Jednak być może było to jedynie przejściowe, ale dopóki unosił się smród zgnilizny, Jaskier nie miał szans znaleźć czegoś ciekawego. Widocznie musi iść dalej.

Jaskrowa Łapa:
lvl: 1 | S: 7 | Zr: 4 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 50 (50) | W: 50 (50)
[Obrazek: d86kpls-359c10b8-1779-4663-b5ec-7066fd2dd134.png][Obrazek: d86kp7h-7066584f-fa2b-4e29-acfe-58d17d385b0e.png]

I look inside myself and see my heart is black.

I see my red door and must have it painted black.

Maybe then I'll fade away and not have to face the facts.

It's not easy facing up when your whole world is black.
LVL 7 30 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości