Logo Artemidy
Trening Gęsiej Łapy
#61
Atak Gąski: krytyczny! (150%)
Unik Zająca: słaby (50%)
150%-50%=100%, ostatecznie atak Gąski: udany (100%)

Zajęczy Sus jedynie pchnął kocicę na ziemię i teraz stał obok, nie przygniatając jej do ziemi, jednak kotka wylądowała w ten sposób, że jej tylne łapy znalazły się blisko jego klatki piersiowej… gdy zauważył kątem oka ich ruch, zamierzał odsunąć się w tył, by znaleźć się poza ich zasięgiem, jednak tym razem zareagował zbyt wolno i poczuł kopnięcia prosto w pierś, na co sapnął głośno i lekko się skulił w sobie. Koniec końców jednak zrobił dwa kroki w tył, co dawało terminatorce szansę na pozbieranie się i wstanie na równe łapy. Och, mógłby oczywiście spróbować faktycznie ją przygnieść do ziemi, ale czuł, że będzie jeszcze szansa na walkę w zwarciu, a na razie chciał, by Gęsia Łapa też powalczyła trochę bardziej na odległość.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#62
Kiedy tylko się skulił, spróbowałam zerwać się na wszystkie łapy i odbić się ponownie w kierunku mojego mistrza, tym razem planując wylądować na jego grzbiecie, skąd trudniej byłoby mu mnie dosięgnąć, choć podejrzewałam, że z jego siłą i doświadczeniem problem to nie będzie... ale! Nie mogłam przecież stać tak w miejscu i czekać na to, co nadejdzie. Trening był od tego, żeby ćwiczyć, na dodatek ja nie chciałam Zajęczego zawieść, chciałam się wykazać, chciałam, żeby poszło mi lepiej, niż chociażby podczas pierwszego polowania, kiedy to przecież wiele zdobyczy niestety uciekło. Wcale nie podobała mi się tamta porażka... i teraz miałam nadzieję, że nie poniosę klęski. Naprawdę mogłam się do czegoś nadawać! Naprawdę mogłam zostać wojowniczką! A przynajmniej chciałam, żeby Zajęczy tak pomyślał... i żebym ja sama w to uwierzyła, bo biorąc pod uwagę to, że nie miałam jakichś krwiożerczych zapędów, czasem naprawdę wątpiłam w to, że byłabym dobrym materiałem na nią. Niestety. Aczkolwiek poddawać również się nie zamierzałam. Może po prostu byłam trochę mniej uzdolniona i potrzebowałam większej ilości ćwiczeń?
LVL 3 0 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
13
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#63
Atak Gąski: udany (100%)
Atak Zająca: nieudany (0%)

Złocista terminatorka w miarę szybko się pozbierała i zerwała się na równe łapy, by skoczyć znowu w stronę syna Twardej Gwiazdy, który wciąż stał stosunkowo blisko. Zajęczy Sus jednak tym razem nie starał się nawet unikać, więc Gęsia Łapa wylądowała mu na grzbiecie, ale było to dość ryzykowne, nie złapała się bowiem najlepiej… ale hej, przynajmniej uderzyła przy tym swojego mistrza łapami w boki. Buro-biały kocur z kolei miał zamiar przewalić się na bok i przygnieść swoim ciężarem ciało kotki, ale… cóż, nie wyszło. Tak po prostu włożył w to za mało siły i po prostu lekko się zakołysał z młodszą od siebie kotką na grzbiecie.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#64
Udało się mi! Ale... mój mistrz zaczął się kołysać, jakby... jakby chciał mnie zrzucić? Nieważne, ważne, że po chwili zaprzestał tego procederu i nie musiałam rezygnować, zeskakując. Będąc już na jego plecach przypomniałam sobie, gdzie najlepiej atakować i wyciągnęłam łapę, próbując uderzyć go mocno gdzieś w okolicach skroni - w końcu sam mówił, że ataki na głowę są najlepsze a ja zamierzałam pokazać, że naprawdę się staram i że jestem pojętną uczennicą. Naprawdę chciałam, żeby się na mnie nie zawiódł! Z jakiegoś powodu bardzo zależało mi głównie na tym, żeby inni mnie lubili i żeby nie byli przeze mnie smutni albo aby nie twierdzili, że z mojego powodu zmarnowali czas, jako, że go ze mną spędzili. Liczyłam na to, że mój atak mimo wszystko się powiedzie i że Zajęczy Sus będzie ze mnie dumny...
LVL 3 0 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
13
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#65
Atak Gąski: krytyczny! (150%)
Atak Zająca: krytyczny! (150%)

Nie poszło mu najlepiej z tym poprzednim zamiarem, ale hej, może teraz będzie trochę lepiej… zaczął formować plan i już by się zabrał do jego realizacji, gdyby nie to, że nagle nie dostał dość mocno w głowę. Aż mu się w niej zakręciło i zobaczył przed oczami mroczki! Zachwiał się lekko, jednak wykorzystał to, żeby powtórzyć swój poprzedni manewr… i runął na bok, przygniatając swoim ciężarem Gęsią Łapę. Co prawda pozycja mu niezbyt sprzyjała, bo i ona leżała teraz na boku, a on na niej również na boku, ale hej, teraz miał szansę jej coś zrobić.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#66
Aż stęknęłam, kiedy ciężar kocura znalazł się na moim boku. No hej, no co to niby ma być? Myślałam, że mieliśmy walczyć, a my będziemy się jednak... turlać? Musiałam znaleźć jakieś wyjście z tej sytuacji, naprawdę musiałam, nie chciałam zawieść Zajęczego Susa, nie chciałam, żeby chociażby zaczął się wstydzić, że jestem jego terminatorką, albo, co gorsza, żeby przestał mnie lubić! Musiałam udowodnić mu, że i z takiej sytuacji zdołam się wykaraskać, choć nie byłam do końca pewna, jak niby miałabym to zrobić. Kocur był ode mnie z pewnością o wiele silniejszy, zdołałam już się o tym przekonać, więc może... spróbowałam wyciągnąć przed siebie jedną z przednich łap i przeciągnąć nią po ziemi w dość szybkim tempie, licząc na to, że trafi ona do oczu mojego mistrza, oślepi go... a ja będę mogła wstać. Wtedy przeszlibyśmy do bardziej standardowej walki, bo... taka na leżąco to raczej typowym starciem nie była?
LVL 3 0 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
13
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#67
Próba oślepienia Zająca przez Gąskę: 1k6, parzyste – powodzenie, nieparzyste – niepowodzenie. Wypada 1.
Atak Zająca: słaby (50%)

Cóż, wszystko zależy od punktu widzenia. W końcu to była w jakimś stopniu walka w zwarciu, tyle tylko, że Zając powinien być odwrócony przodem do swojej terminatorki, by móc zaatakować. Gąska coś próbowała, ale nie trafiła ziemią do oczu wojownika, ten zaś obrócił się w jej stronę i owinął przednie łapy wokół jej szyi w dość płynnym ruchu. I co teraz, zdawało się pytać jego spojrzenie.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#68
I co teraz? Och, ależ to nie było aż tak skomplikowane. W momencie, w którym łapy mistrza znalazły się na moim gardle, wiedziałam już, co zrobić, a przynajmniej tak mi się wydawało. Skoro poprzednio wystarczającym manewrem było kopnięcie go w brzuch poprzednio, uznałam, że mogę ponownie spróbować strategii, która dała pomyślne rezultaty kilka chwil temu. Gdy Zajęczy Sus spojrzał na mnie wymownie, spróbowałam wyrzucić przed siebie tylne kończyny, celując w podbrzusze kocura, czyli zamierzając zrobić coś, co powinno być raczej bolesne, choć, oczywiście, nie oznaczało, że mnie wypuści. Niestety, aczkolwiek, jak to się mówi, nadzieja umierała ostatnia. Dziwnym zrządzeniem losu po dwóch udanych atakach teraz to uczucie było we mnie dość silne i nawet niepowodzenie przy trafieniu ziemią w oczy burego mi nie przeszkodziło. A skoro już miałam w miarę dobrą passę... to czemu niby nie mogłam jej wykorzystać?
LVL 3 0 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
13
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#69
Atak Gąski: krytyczny! (150%)
Atak Zająca: udany (100%)

Gęsia Łapa miała dzisiaj naprawdę sporo szczęścia – bo to raczej o nie chodziło, biorąc pod uwagę jej doświadczenia. Trafiła swojego mistrza w brzuch tak mocno, że odebrało mu dech i kocur aż wypuścił jej szyję z i tak niezbyt mocnego uścisku. Kotka jednak nie dysponowała taką siłą, by odrzucić od siebie niewielkiego wojownika, więc ten po ciężkim sapnięciu postanowił ugryźć ją w szyję. Ugryzienie nie było bardzo mocne, biorąc pod uwagę, że partner Sokolego Cienia potrafił kontrolować swoją siłę, jednak został niewielki ślad, który szybko zaczął krwawić.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#70
Udało mi się! Szło mi coraz lepiej - najwyraźniej walka była moją mocniejszą stroną, a to w sumie... dziwne, bo to właśnie ona mnie nieco brzydziła. Przemoc, wzajemne dotykanie się... brr. Nie do końca to lubiłam - i to nawet wtedy, kiedy nie było na poważnie, nawet wtedy odczuwałam niepokój i nie było mi dobrze z tym, że muszę kogoś uderzyć i że ktoś dotknie mnie bez ostrzeżenia tam, gdzie mogłam się tego nie spodziewać. Nie przewidziałam także tego, że po odepchnięciu mnie Zajęczy Sus mnie... ugryzie. Pisnęłam cichutko, całe ciało spięło się mi i wzdrygnęło, a ja sama zamarłam, przez chwilę wpatrując się w swojego mistrza ze strachem, paraliżującym strachem, który ustąpił dopiero po jakimś uderzeniu serca, kiedy to podjęłam próbę uderzenia łapami prosto w jego szyję, byle by tylko odepchnąć od siebie tę paszczę, te zęby, to... wszystko.
LVL 3 0 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
13
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#71
Atak Gąski: krytyczny! (150%)
Atak Zająca: udany (100%)

Zajęczy Sus upewnił się, by nie wgryźć się za mocno i by zaraz puścić skórę kocicy, a smak krwi w pysku wcale nie sprawił mu przyjemności. Wiedział jednak, że nie powinien dawać aż takich forów terminatorom i w ogóle powstrzymywać się od jakichkolwiek poważniejszych ciosów – to nie o to tu chodziło, to miał być przedsmak prawdziwej walki, a nie tylko przyjacielskie klepanie się łapkami. Reakcję Gęsiej Łapy zarejestrował bardzo przelotnie, ale zarejestrował, by później niewątpliwie poddać ją analizie – nie w tym momencie, ale na pewno wkrótce. Teraz… teraz dostał łapami w szyję i to tak, że znowu mu odebrało dech. Postanowił sprzedać Gąsce jeszcze średnio mocnego kopniaka w brzuch, po czym poruszył się, jakby chciał się od niej odsunąć, zakończyć tę walkę w zwarciu i znowu przejść na dystans… ale czy terminatorka mu na to pozwoli?
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#72
Udało mi się uderzyć go, a to już był pewnego rodzaju sukces - trafiłam, mistrzowi zostanie siniak... ale rana na szyi pozostawiona przez kły Zajęczego Susu piekła mnie mocno, na tyle, że skrzywiłam pyszczek, zaciskając nieco zęby. Rozpraszało mnie to, na dodatek jeszcze oberwałam porządnie od kocura w brzuch. Czyżby teraz to on chciał mnie odepchnąć po moim ataku? Może jednak szło mi dość dobrze? Uznałam, że nie będę usilnie starać się walczyć w zwarciu, bo... głupio mi było się do tego przyznać, ale nie chciałam zostać zraniona po raz kolejny, nie teraz, kiedy okazało się, że to tak bardzo boli. A przecież to chyba nie była poważna rana, prawda? Wojownikom nie raz urywano uszy, wyłupiano oczy...
Spróbowałam podnieść się szybko na wszystkie cztery łapy i skoczyć na mistrza, zanim jeszcze wstanie, żeby mieć przewagę przygniatając go do ziemi lub ewentualnie przewrócić go na nią w momencie, w którym akurat będzie się podnosił. Bolało, ale przecież obiecałam sobie, że go nie zawiodę, prawda...? Musiałam przezwyciężać własne słabości, jeśli chciałam cokolwiek osiągnąć i zostać wojowniczką...
LVL 3 0 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
13
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#73
Atak Gąski: udany (100%)
Unik Zająca: udany (100%)

Gęsia Łapa zdecydowała się na jak najszybszy atak, jednak wojownikowi udało się wstać na tyle szybko, by być w stanie jeszcze odskoczyć od nacierającej nań terminatorki. Osiągnął to, uskakując w bok, kotka zaś wylądowała w miejscu, w którym jeszcze przed chwilę stał syn Twardej Gwiazdy.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#74
Zmarszczyłam leciutko pyszczek zaraz po tym, gdy moje łapy wylądowały nie na ciele kocura, który miał uczyć mnie walczyć, a na ziemi, chłodnej, nieporównywalnej do ciała innego kota. Powoli zaczynałam odkrywać, że i walka miała swoje plusy - przede wszystkim dzięki niej i ruchowi ogólnie można się było rozgrzać i pokonać chłód, do którego ja, jako kotka urodzona podczas Pory Zielonych Liści przyzwyczajona nie byłam. Nie mówiąc już o tym, że krótkie futerko nie nadawało się na chłodne temperatury! Nie mogłam stać w miejscu - trzeba było walczyć, choć czysta przemoc nie sprawiała mi żadnej przyjemności, ponownie, jak i zabijanie zwierzyny, o czym to wielu terminatorów twierdziło, że jest cudowne. Ja podchodziłam do tego raczej... obojętnie. Zupełnie, jak do każdego innego obowiązku.
Patrząc cały czas w kierunku prawej części szyi Zająca ugięłam nieco tylne łapy, spinając nagle mięśnie, aby ten pomyślał, że atakuje i po raz kolejny wzdrygnął się czy też po prostu zareagował chociażby próbując uskoczyć tak, jak robił to poprzednio, po czym odbiłam się od podłoża naprawdę, planując wyciągniętymi przednimi łapami uderzyć w nos przeciwnika. To za tę ranę, Zajęczy Susie. Bo nadal boli.
LVL 3 0 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
13
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#75
Atak Gąski: słaby (50%)
Atak Zająca: słaby (50%)

Mówiąc krótko, Gąska lekko uderzyła Zająca nie w nos, a w bok pyska, ale dobre cokolwiek, ten zaś łapami dotknął jej przednich łap, nie robiąc jej już większej krzywdy. Wtedy wojownik odskoczył w bok i, po chwili ciężkiego oddychania, oznajmił:
– Wystarczy na dzisiaj. – Walczyli dość długo, ale to nie oznaczało jeszcze końca treningu praktyki walki, o nie. Powrócą do tego nieraz, może Gąska nawet powalczy z jakimś innym terminatorem, żeby zobaczyć, jak to jest walczyć bardziej na swoim poziomie doświadczenia… ale teraz wystarczyło. – Dobra walka. Masz jakieś pytania? I, no, przepraszam, że cię ugryzłem. Mimo wszystko nie chciałem specjalnie dawać ci forów, to miało być na poważnie. Zaraz pójdziemy do Lśniącej Sadzawki – dodał, cofając lekko uszy, po czym zaczął kierować się w stronę obozu.

/ jeśli Gąska nie ma pytań to zacznij kolejny dzień w czasoprzestrzeni po pogrzebie Pokrzywy, smh
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości