Mistrz: Ognistopręga Płeć: kocur Matka: Jastrzębi Szpon Ojciec: Deszczowa Łapa [*] [Liściasta Łapa] Partner: Czy to jeszcze istnieje?
Wysoki jak na swój wiek, niebieski kocurek. W przyszłości jego kocięcy tłuszyk przerodzi się w mięśnie. Budową zdecydowanie bardziej przypomina nastoletnią matkę, natomiast chodem...zdecydowanie ojca. Porusza się z gracją, z lekko uniesioną wyżej głową. Wypina lekko do przodu swoją pierś. Jego futerko jest długie, puszyste, odrobinę dłuższe na kołnierzyku. Posiada białe plamy ciągnące się od pyszczka w postaci cienkiej kreseczki, po bródkę, kończąc się na kołnierzyku, który następnie zostaje rozbity na brzuchu na dwie mniejsze łatki, gdzie pomiędzy nimi znajduje się jeszcze znacznie mniejsza, plamka. Tak samo w przypadku pyska, na którym na samym jego środku widnieje malutka kropeczka. Jego uszka są rozstawione po obu stronach jego dużej okrągłej głowy. Nosek jest ciemnoszarej barwy. To wszystko dopełniają śliczne jasnożółte niczym słońce znajdujące się w zenicie ślepia, których barwa pod względem padania słońca, może się przerodzić w jasnozielone niczym jesienna trawa.
Sokół...kocurek, który skrywa wewnątrz siebie ogromnego patriotę. Klan Rzeki stawia na pierwsze miejsce, reszta klanów jest dla niego nikim. Nie liczy się. To samo tyczy się z samotnikami/pieszczoszkami, a także dodatkowo kotów pół krwi, których rodzice nie mogli powstrzymać swoich emocji i pomieszali dwie krwi różnych klanów. Na ceremoniach czy zebraniach na pewno zabierze swój głos, bo przecież musi dorzucić te swoje trzy grosze w formie sprzeciwu. Jeśli jakiś samotnik raczy pojawić się na terenie klanu, NAJWSPANIELSZEGO klanu, może się liczyć, że dostanie porządnego kopa. Oczywiście to samo tyczy się tych wszystkich innych kotów, które śmią nazywać się klanem. Jego pysk nie wyraża żadnych emocji. Rzadko, ale to bardzo rzadko się zdarza, aby uraczył cię swoim uśmiechem. To tylko jak mu się spodobasz i cię polubi. To wtedy możesz na to liczyć. Częściej jego rodzina może zastać go z lekko uniesionymi kącikami ust, szczególnie podczas wspólnej zabawy. Jeśli chodzi zaś o rodzinę. Kocha ja najmocniej jak potrafi, mimo wszystko rodzina jest dla niego bardzo ważna i nie chciałby jej stracić.
Lekki, kuszący krok i zadziorne spojrzenie zielonych oczu - ten ogólnikowy opis dotyczy nikogo innego, jak Słowiczej. Córka Osikowej Łapy jest świadoma swoich atutów, których nie omieszka wykorzystać. Krótkie, miękkie futerko, gładko przylegające do zgrabnego ciała, odziedziczyło barwę bo matce. Jest ono niebiesko-kremowe, nie licząc oczywiście białych stóp. Sylwetką zaś wdała się w ojca, dzięki czemu zaliczyć ją można do jednych z wyższych i apetyczniejszych kotek Gromu. Ma ciemnoszary nosek i drobny, uroczy pyszczek z którego wyrastają czarne i białe wibrysy.
Słowik charakteryzuje zarówno duży spokój, jak i przesadna pewność siebie. Jest niezwykle figlarna oraz zadziorna, a nadomiar złego uwielbia naruszać czyjąś przestrzeń osobistą, obserwując powolną zmianę rozmówcy w nerwowego, a nawet zawstydzonego. Potrafi doskonale kłamać, bez najmniejszego drgnięcia powieki, a to tylko pozwala jej czerpać jeszcze większą radość z życia. Z reguły nie miesza się w kłopoty, lecz jeśli już takie się pojawią to stara się je zbagatelizować żartem, bądź zalotnym uśmiechem, a zatrzymując się na chwilę przy zalotności... córka Lekkiego Kroku jest świadoma swoich fizycznych walorów, które nierzadko w życiu wykorzystuje, a jeśli potencjalny kocur jest odporny na jej ponadprzeciętny urok osobisty, to całkowicie zmieni taktykę. Wszelkie amory z jej strony są tylko i wyłącznie zabawą, żartem i sama Słowicza w żaden sposób nie traktuje tego na poważnie. Wbrew pozorom, jakie sprawia jej ładna otoczka, ma cięty język i gdzieś na dnie jej serca leży potrzeba dominacji.
Jastrzębi Szpon, Echo [R], Owca [S]
Czerwia niestety odpada z grona rodzeństwa :C
Poród może odbyć się najwcześniej 17ego, dlatego też pytanie do Was - czy wszystkim ta data pasuje?
Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
Ciemna Toń zatraciła w sobie wysokie ambicje, stała się cichsza, a także wolipo przystawać przy czyjejś racji niżeli wyrazić własne zdanie. Dla niektórych, w szczególności swoich kociaków może wydawać się natrętna i nadopiekuńcza, mimo iż nigdy nie ma złych intencji. Jednak pomimo tego wciąż nie zatraciła swej pogodnej natury. Lubi pomagać innym w rozwiązaniu ich problemów, wdać się w przyjemną rozmowę z innymi Klanowiczami, pójść na spacer, polowanie, czy po porstu pożartować, choć nie zawsze jej to wychodzi.
Największy z miotu, niemal czarny kocurek, u którego jedynie pysk, boki, brzuch oraz ogon zdobią brunatne, momentami piaskowe znaczenia. Tam, gdzie brązu mogło być więcej, jego włosie okrywa śnieżna biel. Przechodzi ona przez cały brzuch, szyje, zahaczając o łapy i nie zatrzymując się na głowie, bowiem przedziela jego pysk na dwie, bure połowy. Jego sierść jest długa, szczególnie na szyi, gdzie tworzy biały kołnierz, który wydaje się powiększać dużego kocurka. Tam, gdzie futro nie jest czarne bądź mleczne, jest przepasane przez tygrysie pręgi. Wbrew obecności kocięcego tłuszczyku, może poszczycić się masywną i postawną sylwetką. Głowa burasa jest okrągła, a duży pysk mocno do niej przylega, w towarzystwie głebokich, emeraldowych oczu. Jego łeb jest zawsze wysoko uniesiony, a ogon płoży się za nim, zachowując malutką odległość od ziemi, by nie ubrudzić czystego i ułożonego futra.
Zamieć z pewnością jest podręcznikowym przykładem kota stawiającego Klan na pierwszym miejscu. Z wręcz śmieszną dla kociaka powagą uwielbia słuchać Wojowników i Starszyzny, opowiadających o przeszłych czasach Klanu, oczywiście największą uwagę poświęcając bitwom. Ukrycie nie może się doczekać zostania terminatorem, a później Wojownikiem, by móc bronić Klanu i... oczywiście skopać zady wrogom, czyli osobnikom spoza jego stada. Zapewne nie raz posuszy mamie głowe o to by powiedziała mu co nieco o dawnych losach Rzeczniaków, którzy w jego oczach są o wiele lepsi od tych wszystkich Wojowników z Klanu Cienia, Gromu czy Wichru. Jego następną cechą jest upartość i stanie przy swoim za wszelką cenę. Może i jest małomówny, ale umie wtrącić swoje trzy słowa do każdej dyskusji, wyrażając swoje zdanie bez skrupółów, z przesadną szczerością. Nie rozwodzi się nad zdrowiem i obroną pojedyńczej jednostki, oczywiście poza swoją rodziną, która jest dla niego ważna. Ambicja kocurka będzie coraz to większa z każdym księżycem, jego planem jest zostanie najlepszym Wojownikiem, a może i kimś więcej? Kto wie.
Chociaż wydaje się poważny, nawet za bardzo jak na swój wiek, to lubi się pobawić z innymi, szczególnie ze swoim rodzeństwem. Do gustu przypadły mu "udawane" bijatyki i udawanie przywódców.
Gwiazdka to cudowne połączenie obojga rodziców. Długość futra oraz budowę ciała zdecydowanie odziedziczyła po ojcu. Jest krępa i z postury przypomina mały, tłuściutki czołg o kwadratowym kształcie. Za to barwę sierści otrzymała po matce... w pewnym stopniu. Futerko Gwiazdki jest niebieskie upstrzone klasycznymi pręgami. Ma dużą głowę ozdobioną średniej wielkości uszami, różowo-czarnym nosem i błękitnymi ślepiami, które w przyszłości przybiorą barwę chłodnej mięty. Ma długi puszysty ogon oraz często skołtunioną i splątaną sierść, o którą zwyczajnie nie chce jej się dbać, zwłaszcza o charakterystyczną kryzę przypominającą lwią grzywę. Długie śnieżnobiałe wąsiki są zakręcone ku dołowi.
Mała wymagająca zrzęda. Wszystko musi być świeże, pyszne, soczyste i cieszyć oko, inaczej Gwiazdka tego nie tknie, co najwyżej pokręci noskiem i rzuci pełne urazy spojrzenie swojej rodzicielce. Charakterem nie odbiega zbyt daleko od reszty dzieci Jastrzębiego Szponu - jest przekonana o potędze i niezwykłości Klanu Rzeki, nieśmiało można określić ją nacjonalistką. Ponad wszystko stara się zaimponować matce i braciom, od których nie chce być gorsza. Spełnia każdy rozkaz Jastrzębiego Szponu bez chwili szemrania, zapewne gdyby ta kazała jej skoczyć z klifu Gwiazda by to zrobiła, żeby tylko nie stracić względów matki. Koteczka jest nastawiona na wygodne, luksusowe życie, jest też bardziej leniwa od innych rówieśników w jej wieku. Nie odmówi rodzeństwu - i tylko rodzeństwu, bo przy całej reszcie nie będzie się wysilać - walki, żeby nie zostać strąconą w rodzinnej hierarchii, aczkolwiek zdecydowanie woli zwyczajnie usiąść na swoim przeciwniku i wydusić z niego powietrze zamiast standardowo wokół niego skakać i klepać go po pysku łapkami.
Mistrz: Wysoka Fala Płeć: kotka Matka: Jastrzębi Szpon [KRz] Ojciec: Liściasta Łapa [KG] (Deszczowa Łapa) Partner: każdego ukocha
Wichura, zdecydowanie wydoroślała. Jej uczniowskie łapy wydłużyły się, tak samo jak jej ogon i całe ciało. Była teraz niemałą kotką, u której dało się zauważyć delikatny zarys mięśni, pod długowłosą sierścią, która zwisała po jej bokach, tworząc kaskady futerka, opadające ku dołowi. Spojrzenie jej złotych oczu znów nabrało barw, radości i nadziei, którą utraciły, gdy ta była jeszcze kocięciem. Na pyszczku wyraźnie odznaczały się pręgi, tworząc po bokach trzy wzory, a na czubku utworzyły charakterystyczne „M”. Jej ciało zdobi pręgowanie ticked. Wichura posiada jaśniejsze futerko bliżej samej linii ust a także nad oczami i w okolicy brwi, tworząc białe znaczenia. Podczas pobytu w mieście, podczas nauki walki i bójek z innymi miejskimi kotami, dorobiła się trzech blizn - z prawej strony pyska, na lewym policzku i na wewnętrznej stronie prawej przedniej łapy.
Każdego uważa za członka swojej rodziny, każdemu zawsze pomoże, wysłucha czy coś poradzi. Jest święcie przekonana, że każdy konflikt można rozwiązać słowną rozmową, bez użycia walki, którą ta będzie stosować tylko w ostateczności lub samoobronie. Nawet jeśli ktoś byłby źle do niej nastawiony, ona i tak będzie próbowała rozmawiać, przeprowadzić kłótnię pokojowo. Można by rzec, ze jest ona czymś w rodzaju negocjatora.
Wichura wierzy, że w każdym kocie jest coś dobrego, zawsze będzie starała się to odkryć, będzie próbowała znaleźć coś, czego innym się nie udało i go odtrącili, zamiast spróbować zrozumieć. Nie widzi sensu w wojnach między klanami, dla niej każdy jest jej rodziną, więc koty, które są w jej klanie, nie różnią się przecież od innych kotów, które są w klanie Cienia czy Wiatru. Mimo wszystko, jest lojalna swojemu klanowi. Wierzy w to, że kiedyś, wszystkie klany będą żyć ze sobą w zgodzie, bez względu na różnice, wszyscy będą pomagać sobie w godnym przeżyciu własnego życia.
Tak, mi jak najbardziej pasuje, już nie mogę się doczekać!
a tak zupełnie serio ten miot jest Dobry i ukradnę was na sesję Bobrem jak podrośniecie bo Bóbr lubi Rzeczniaków jakoś tak lmao
l a s t thingi remember....-..,..i wasrunning.,.forthe door i had tof i n d thepassagebackto theplace..i was before relax - saidthenight man,we areprogrammedto receive you cancheck outanytime youlike
Kocur zdecydowanie wysoki i masywnej budowy, góruje gabarytami nad większością swoich współklanowiczów, za wyjątkiem tych najbardziej okazałych jak między innymi sama Czerwona Gwiazda czy jego bracia. Gęste długie futro o ciemno-szaro-niebieskim odcieniu potęguje to wrażenie. Jego głowa jest kanciasta, sprawiająca wrażenie trójkątnej w profilu, jednak jej ostre rysy są załagodzone przez łagodnie opadające za sprawą grawitacji długie futro na polikach i pod uszami. Same uszy są charakterystycznie długie, z pędzelkami na czubkach. Ma długie łapy, choć nie sprawiają one wrażenia patykowatych - wręcz przeciwnie można zauważyć delikatnie zaznaczone pod skórą silne mięśnie. Na palcach wszystkich czterech łap futro przybiera kolor biały, tak samo jak na górnej szczęce jego pyska, gdzie znaczenie zwęża się by zaniknąć między oliwkowo zielonymi oczyma kocura, oraz pod szyją, gdzie białe znaczenie uformowane jest w trójkąt, niczym kołnierzyk.
Odzyskał pogodny temperament - lubi się pośmiać, czy po prostu pobawić jak za dawnych czasów gdy był młodszy. Zupełnie mu nie przeszkadza spędzanie większej ilości czasu z podrostkami z chruśniaka i pomaganie od czasu do czasu matkom w zajmowaniu się nimi. Wie jednak kiedy należy być poważnym i że to co musi być zrobione dla klanu nie będzie czekać - pilnie więc wypełnia wszystkie obowiązki i wynosi z tego satysfakcję - choć trzeba przyznać, przy zgłaszaniu się na patrole wykazuje silną preferencję na polowania ponad patrole graniczne. Lubi zdecydowaną większość współklanowiczów i woli podchodzić do kotów przyjaźnie niż zakładać negatywne rzeczy na ich temat, jeśli jednak spotka się z nieuzasadnioną, jego zdaniem, wrogością do jego osoby, nie próbuje na siłę zmieniać opinii takiego kota - nie lubi się bowiem płaszczyć przed innymi. Jest pewny swojej wartości i dumny ze swojego pochodzenia (a w każdym razie tego o którym wie) - jednak, a także dlatego nie czuje potrzeby akcentowania swojej wyższości nad każdym kotem którego spotka - no chyba że ten kot jest z innego klanu, takim trzeba zawsze pokazać gdzie jest ich miejsce i że Klan Rzeki nie będzie sobie pozwalał pluć pod łapy. Nie czuje obecnie potrzeby głębszego poznawania kotów spoza rzeki czy przejmowania ich losem. Ważne jest dla niego aby koty z jego klanu żyły dobrze, na ile może im w tym pomóc. Ponadto, zaczyna budzić się w nim silna ambicja, aby dorównać tym kotom które najbardziej podziwia
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Słoneczko - to jest miot fabularny, do którego już zostali wybrani gracze. Musisz poczekać na jakiś miot NPC, albo zapytać się rodziców, czy pozwolą Ci tutaj zagrać.
Jest wysokim kocurem. Może nie najwyższym, aczkolwiek wyróżnia się spośród pobratymców. Jego futerko jest krótkie, ciemnoszare i pozbawione pręg. Na łapach widnieją białe skarpetki, zaś na gardle pojawia się jasna plamka. Ciemnoszary nos i wąsy w podobnej barwie nie wyróżniają się, podobnie jak uszy, które są przeciętnej wielkości. Jedynie duże oczy w kolorze wiosennych listków mogą przykuć uwagę. Ogon Ciężkiej Łapy jest gruby i stosunkowo krótki.
Od czasu związania się z Klonową Łapą zaczął nieco większą uwagę poświęcać wyglądowi, teraz stara się prezentować jak najlepiej. Prócz tego delikatnie przytył. Nie jest gruby, aczkolwiek nie jest tak chudy, jak po opuszczeniu lecznicy.
Od kiedy został wojownikiem dał sobie spokój z ambicjami. Wykonuje obowiązki wojownika i stara się, jak może dla klanu, lecz nie oczekuje już zbyt wiele od życia. Najłatwiej opisać go jako neutralnego. Nie miesza się w nieswoje konflikty i stara się nie zwracać na siebie uwagi. Dzięki temu może robić co chce - oczywiście w granicach rozsądku. Wciąż jest uparty i stanowczy, gdy raz sobie coś postanowi nie odpuści. Będzie dążył do celu chociażby po trupach, jednakże na szczęście nie ma ich zbyt wiele. Skupia się na wygodnym, niemęczącym życiu. Ponadto żongluje opiniami i prędko zmienia zdanie o innych, gdy jest mu to na rękę lub widzi w tym korzyści. Wyjątkami są koty, które naprawdę polubi lub znienawidzi, u takowych jego nastawienie nie ulega zmianie bez naprawdę ważnego powodu. W stosunku do najbliższych jest opiekuńczy... można nawet powiedzieć, że za bardzo.
Nah, Słoneczko ma u nas miejsce. Zapomniałyśmy ją tylko dopisać do listy. A Wy, pozostałe pędraki, macie niespodziankę. Też brat tylko zamiast bury i z imieniem Pożar, to wdający się w dziadka i z ładnym imieniem Burza. :>
Największy z miotu, niemal czarny kocurek, u którego jedynie pysk, boki, brzuch oraz ogon zdobią brunatne, momentami piaskowe znaczenia. Tam, gdzie brązu mogło być więcej, jego włosie okrywa śnieżna biel. Przechodzi ona przez cały brzuch, szyje, zahaczając o łapy i nie zatrzymując się na głowie, bowiem przedziela jego pysk na dwie, bure połowy. Jego sierść jest długa, szczególnie na szyi, gdzie tworzy biały kołnierz, który wydaje się powiększać dużego kocurka. Tam, gdzie futro nie jest czarne bądź mleczne, jest przepasane przez tygrysie pręgi. Wbrew obecności kocięcego tłuszczyku, może poszczycić się masywną i postawną sylwetką. Głowa burasa jest okrągła, a duży pysk mocno do niej przylega, w towarzystwie głebokich, emeraldowych oczu. Jego łeb jest zawsze wysoko uniesiony, a ogon płoży się za nim, zachowując malutką odległość od ziemi, by nie ubrudzić czystego i ułożonego futra.
Zamieć z pewnością jest podręcznikowym przykładem kota stawiającego Klan na pierwszym miejscu. Z wręcz śmieszną dla kociaka powagą uwielbia słuchać Wojowników i Starszyzny, opowiadających o przeszłych czasach Klanu, oczywiście największą uwagę poświęcając bitwom. Ukrycie nie może się doczekać zostania terminatorem, a później Wojownikiem, by móc bronić Klanu i... oczywiście skopać zady wrogom, czyli osobnikom spoza jego stada. Zapewne nie raz posuszy mamie głowe o to by powiedziała mu co nieco o dawnych losach Rzeczniaków, którzy w jego oczach są o wiele lepsi od tych wszystkich Wojowników z Klanu Cienia, Gromu czy Wichru. Jego następną cechą jest upartość i stanie przy swoim za wszelką cenę. Może i jest małomówny, ale umie wtrącić swoje trzy słowa do każdej dyskusji, wyrażając swoje zdanie bez skrupółów, z przesadną szczerością. Nie rozwodzi się nad zdrowiem i obroną pojedyńczej jednostki, oczywiście poza swoją rodziną, która jest dla niego ważna. Ambicja kocurka będzie coraz to większa z każdym księżycem, jego planem jest zostanie najlepszym Wojownikiem, a może i kimś więcej? Kto wie.
Chociaż wydaje się poważny, nawet za bardzo jak na swój wiek, to lubi się pobawić z innymi, szczególnie ze swoim rodzeństwem. Do gustu przypadły mu "udawane" bijatyki i udawanie przywódców.
Górska Rosa [KC] Poranna Łapa [KW]
O ja, w sumie fajnie tak art na profilowymzamiast zdjęcia :0
Mistrz: poszedł po fajki i nie wrócił Płeć: kotka Matka: Już dawno opadły ostatnie liście z Klonów. Ojciec: Okrutna śmierć w udziale mu przypadła.
Figura? Idealna. Kotka szczupła, średniego wzrostu, obdarzona całkiem sporymi wiązkami mięśni. Obrasta ją długie, bure futro o zanikających pręgach, którego długość osiąga apogeum na puchatym ogonie. Długie, ostre pazury i takież kły - przy czym te ostatnie mają śnieżnobiałą, wręcz bijącą w oczy barwę. Od ceglastoczerwonego nosa odchodzą białe, długie wibrysy. Ślepia tej kotki, w odróżnieniu od bliźniaczki, przybrały barwę jaskrawego, lodowatego błękitu.
Gdyby Jaskółczy Śpiew należało określić jednym słowem, byłoby to: zła. Zła, pozbawiona jakiejkolwiek moralności, wyprana z emocji, lubująca się w manipulowaniu i rządzeniu innymi. Obcy jest jej strach, obcy jest jej smutek, obca tęsknota, obce współczucie. Wie za to, jak idealnie ukryć swe prawdziwe intencje za starannym kamuflażem. Potrafi kłamać, szachrować i zdradzać bez mrugnięcia okiem, wymyślając codziennie historię swojego życia od nowa. Jej główną rozrywką jest granie na emocjach innych kotów i obserwowanie ich reakcji. Z żyjących kocha tylko jedną kocicę, dla której byłaby w stanie zrobić wszystko.
Przeżute długą podróżą ciało porzuciło nadmiar tkanki tłuszczowej, pozostałej po ciąży i porodzie. Ostre, kanciaste kontury ciała ciasno otulają dobrze rozwinięte mięśnie, pracujące ostatnimi czasy ciężej, niż zazwyczaj. Jastrzębica stąpa twardo na niezwykle długich, skocznych łapach, utrzymując lepszą równowagę dzięki biczowatemu ogonowi. Ma szeroki kark, jak na kocicę, a także masywny łeb, który optycznie wyszczuplają długie, spiczaste uszy. Szorstkie, nieprzyjemne w dotyku futro jest jednolicie niebieskie, blaknąc jedynie na brzuchu, piersi, pysku i wewnętrznej stronie łap, gdzie przybiera pszenny odcień. Gdzieniegdzie, w szczególności na bokach i grzbiecie, widać ubytki w krótkiej sierści. (KP)
Pewna siebie i swoich racji, Jastrzębica jest uosobieniem upartości i gorliwości. Zawsze twardo stawia na swoim, nie daje sobie w kaszę dmuchać i przed byle kim karku nie ugina, chyba że zmuszona do tego zostanie po wypluciu ostatniego tchnienia. Burkliwa i często nieprzyjemna w obyciu; za najważniejsze i wzorcowe cechy u kotów uważa siłę, nieugiętość i przede wszystkim lojalność wobec klanu. Nie toleruje nieposłuszeństwa i wszelkie objawy słabości gotowa jest wytępić przy użyciu siły, jeśli słowa nie podołają. Jej kanciasty zad stwardniał, dosłownie i w przenośni. Pobyt na osiedlu umocnił w niej przekonanie, że w lesie i jego okolicach nie ma miejsca na użalanie się nad sobą i popełnianie błędów. (KP)
Cała rodzinka jest mile widziana przy porodzie :dymek:
Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
Ciemna Toń zatraciła w sobie wysokie ambicje, stała się cichsza, a także wolipo przystawać przy czyjejś racji niżeli wyrazić własne zdanie. Dla niektórych, w szczególności swoich kociaków może wydawać się natrętna i nadopiekuńcza, mimo iż nigdy nie ma złych intencji. Jednak pomimo tego wciąż nie zatraciła swej pogodnej natury. Lubi pomagać innym w rozwiązaniu ich problemów, wdać się w przyjemną rozmowę z innymi Klanowiczami, pójść na spacer, polowanie, czy po porstu pożartować, choć nie zawsze jej to wychodzi.
Jest wysokim kocurem. Może nie najwyższym, aczkolwiek wyróżnia się spośród pobratymców. Jego futerko jest krótkie, ciemnoszare i pozbawione pręg. Na łapach widnieją białe skarpetki, zaś na gardle pojawia się jasna plamka. Ciemnoszary nos i wąsy w podobnej barwie nie wyróżniają się, podobnie jak uszy, które są przeciętnej wielkości. Jedynie duże oczy w kolorze wiosennych listków mogą przykuć uwagę. Ogon Ciężkiej Łapy jest gruby i stosunkowo krótki.
Od czasu związania się z Klonową Łapą zaczął nieco większą uwagę poświęcać wyglądowi, teraz stara się prezentować jak najlepiej. Prócz tego delikatnie przytył. Nie jest gruby, aczkolwiek nie jest tak chudy, jak po opuszczeniu lecznicy.
Od kiedy został wojownikiem dał sobie spokój z ambicjami. Wykonuje obowiązki wojownika i stara się, jak może dla klanu, lecz nie oczekuje już zbyt wiele od życia. Najłatwiej opisać go jako neutralnego. Nie miesza się w nieswoje konflikty i stara się nie zwracać na siebie uwagi. Dzięki temu może robić co chce - oczywiście w granicach rozsądku. Wciąż jest uparty i stanowczy, gdy raz sobie coś postanowi nie odpuści. Będzie dążył do celu chociażby po trupach, jednakże na szczęście nie ma ich zbyt wiele. Skupia się na wygodnym, niemęczącym życiu. Ponadto żongluje opiniami i prędko zmienia zdanie o innych, gdy jest mu to na rękę lub widzi w tym korzyści. Wyjątkami są koty, które naprawdę polubi lub znienawidzi, u takowych jego nastawienie nie ulega zmianie bez naprawdę ważnego powodu. W stosunku do najbliższych jest opiekuńczy... można nawet powiedzieć, że za bardzo.
Już za chwilę, już za momencik będzie poród, więc wypada ustalić jakąś kolejność narodzin. Niby to nie ma większego znaczenia, ale niech będzie jakiś porządek. W tym momencie to wygląda tak, o: