Logo Artemidy
Trening Białej Łapy
#76
Stuk, stuk
Zrobiła to... Zrobiła to? Kotka położyła po sobie uszy, kiedy ugryzła zwierzaka w kark. Trochę krwi dostało się na jej kiełki, których użyła chyba... Pierwszy raz w życiu. Metaliczny posmak nie był dobry. Skrzywiła się więc, odczepiwszy się od zająca. Zwierzę drgnęło ostatnio raz, a ona patrzyła na to wszystko z położonymi na czasce uszami. Dopiero po chwili spostrzegła również, iż zamknął oczy. Najwyraźniej już uszło z niego życie, zostawiając ciało na ziemi. Swoją drogą, ciekawe czy zwierzyna miała jakiś... Swój Gwiezdny Klan i czy trafiają tam po śmierci. Nie zastanawiała się jednak nad tym długo, gdyż bury zadał jej pytanie.
-Jeśli... Jeśli się... Zawaham to... Co mam zrobić? - zapytała następnie, patrząc w stronę kocura. Zaraz potem machnęła ogonem. Czy da radę jeszcze coś złapać? To było trudniejsze pytanie, niż mogła się spodziewać.
- Myślę... Że tak... Tylko... Jeśli będzie mniejsze od zająca - miauknęła po chwili, dosyć niepewnie. Spróbować jednak zawsze mogła...
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#77
Rozumiał, że dla niektórych zabijanie zwierzyny może być ciężkie, ale z drugiej strony – byli drapieżnikami. Mięsożercami. Musieli jeść mięso, żeby przeżyć, chcąc nie chcąc, więc codziennie je spożywali, a to skądś musiało się brać. Przynajmniej on tak to sobie rozkładał na czynniki i koniec końców oczywistym było dla niego, że polowanie jest koniecznością dla każdego kota, żyjącego na wolności, a już szczególnie w klanie, gdzie trzeba było wykarmić nie tylko siebie, ale i też innych, na przykład kocięta.
– Tak jak przed chwilą? Bardzo często zwierzyna wykorzysta tę chwilę i ucieknie – odparł wprost, poruszając lekko resztką ucha. – Niestety. W tym czasie zwierzę może obrócić w twoją stronę głowę, może zmienić się kierunek wiatru, może wydarzyć się wiele rzeczy. Jeżeli trzymasz już zwierzę, ale wahasz się, nim je zabijesz, też może ci uciec. W każdym razie możesz spróbować… hm. – Zamilkł, by przez chwilę się zastanowić. Starał się jak najlepiej w to wczuć, ale obawiał się, że nie znajdzie żadnych konkretnych rozwiązań. Mimo wszystko polowanie mu przychodziło dość łatwo i naturalnie już od samego początku – pozwolił, by prowadził go instynkt i wiedza, w którą wyposażył go Fiołkowy Świt, i nie miał z tym większych problemów. – Może po prostu spokojnie pooddychać. Pomyśleć o czymś przyjemnym? Ewentualnie sobie odpuścić i spędzić po prostu chwilę w ciszy, a dopiero potem wznowić polowanie? Myślę, że musisz znaleźć swój własny sposób na to, a potem to przyjdzie ci z czasem i doświadczeniem… mi by na przykład pomogła też myśl, że przecież poluję dla klanu, więc robię coś dobrego dla innych – zaproponował, dzieląc się przy okazji swoimi myślami i tym, co jemu by mogło pomóc, gdyby znajdował się w takiej sytuacji te kilkadziesiąt księżyców temu, gdy uczył się dopiero polować. – A zajęcy i królików mamy dość sporo na terenach, jak coś. Pamiętaj tylko, że nawet jeżeli teraz się obawiasz łapania tak dużej zwierzyny, któregoś dnia musisz się przemóc. To też zwierzyna, którą zesłał nam Gwiezdny Klan – nie powinniśmy nią pogardzać.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#78
Tik, tok
Kotka kiwnęła powoli głową, słysząc słowa kocura. Jeśli ponownie się zawaha, to zwierzyna może jej uciec. Jednocześnie przecież dobrze wiedziała, że Zająca nie będzie zawsze obok niej. Przecież kiedy stanie się wojowniczką, będzie musiała polegać na sobie. Wtedy sama będzie musiała przytrzymać zwierze, w którym następnie musi wbić kły.
Następnie postawiła uszy, kiedy to dotarła do niej propozycja tego, co mogła robić, kiedy ponownie się zawaha. Pooddychać. To... Mogłoby jej pomóc, prawda. I chyba tej metody zacznie używać, podczas chwili niepewności. Sama również myśl, że poluje dla klanu, powinna jej pomóc. Ale jak to bury powiedział, znajdzie własny sposób, aby się nie stresować.
- Ja... nie chciałam gardzić zwierzyną... - miauknęła po chwili cicho, spuszczając wzrok żółtych oczu na łapy. Naprawdę tego nie chciała. Rozumiała, że Gwiezdni zsyłają im jedzenie, aby nie głodowali ale... ale czy mogli jej zesłać coś... mniejszego? Może gdyby ładnie poprosiła, to dałoby się to zrobić... Ale właściwie to nie wiedziała, czy tak to działa.
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#79
Potrząsnął lekko głową na słowa kotki. Nie powiedział przecież, że to zrobiła, tylko tyle, że nie powinna tego robić w przyszłości, gdy bardziej się oswoi z polowaniem. Teraz, mimo wszystko, Biała Łapa zaczynała i potrafił w pełni zrozumieć jej zawahanie, czy nawet niechęć do polowania na dużą zwierzynę, ale oczekiwał, że koniec końców nad tym przejdzie – być może nawet z jego pomocą, chociaż nie do końca wiedział, co mógłby zrobić.
– Nie chodzi mi o to, że to zrobiłaś. W końcu upolowałaś tego zająca, prawda? Mówię ci to na przyszłość, wiesz? Teraz możesz sobie pozwolić na ominięcie zwierzyny, przy której nie czujesz się pewnie, jeżeli poczujesz taką konieczność, ale koniec końców i tak będziesz musiała na nią polować – wyraził swoje myśli na głos. Przez chwilę milczał, po czym rozejrzał się po okolicy. – Pamiętasz, co trzeba zrobić dalej? – spytał, uśmiechając się lekko do Białej Łapy. Mimo wszystko zając nie mógł tutaj leżeć, a nauka polowania nie zrobi się sama… oczywiście, o ile córka Malinowej Gwiazdy czuła się gotowa na dalszy bój.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#80
Klik, klok
Na słowa kocura delikatnie kiwnęła głową na zgodę. Dosyć niepewnie co prawda, ale jednak. Westchnęła cicho, po czym machnęła delikatnie ogonem w stronę zwierzyny. No... na zwierze, od którego imię miał bury wojownik.
- Ja... Postaram się... kiedyś upolować... zająca czy królika... lub inne duże zwierze... sama - zapewniła kocura. Westchnęła cicho, jednakże również i słabo uśmiechnęła. Skoro mieszkała w klanie, to powinna też dla niego polować, aby go wyżywić. I nie gardzić tak dobrym posiłkiem. Zaraz potem zaczęła wyszukiwać w głowie co powinna teraz zrobić z upolowanym jedzeniem. Zostawić? Nie.... Chyba nie. Zakryć czymś... to na pewno było coś z zakrywaniem mięsa...
- Muszę... go...schować? Zakopać - powiedziała niepewnie, po czym chwyciła powoli zwierzaka i zaczęła ciągnąć go po ziemi, w stronę jednego z drzew, zatrzymując się co chwilę, aby poprawić uścisk i poczekać na burego mistrza. Kiedy już dotarła do rośliny. położyła zwierzaka na ziemi i niepewnie wyskrobała trochę ziemi, gdzie też położyła następnie zająca, następnie zasypując go małą ilością ziemi i...mchem, który ściągnęła z drzewa. Przynajmniej będzie wiedzieć, gdzie jest.
- O...O tak?
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#81
– Na to liczę. Na pewno dasz sobie radę – powiedział ciepłym głosem. Miał w sobie sporo wyrozumiałości i empatii i teraz potrafił to zdecydowanie zrozumieć, ale prawda była taka, że ktoś, kto boi się polowania na króliki, wojownikiem nie zostanie, i nie zamierzał udawać, że Biała Łapa musi pokonać własny strach i ograniczenia. Zamierzał ją jednak w tym wspierać i w razie konieczności również pomagać, a nie tylko wymagać i oczekiwać.
Kiwnął lekko głową na niepewne słowa kocicy, po czym podążył za nią, zorientowawszy się, że terminatorka na niego czeka. Obserwował, jak Biała Łapa wykopuje dość płytki dołek, nieco za płytki na tak dużą zwierzynę, jednak przykrywa truchło zająca nie tylko ziemią, ale i mchem, co było dosyć ciekawym podejściem.
– Dołek powinien być trochę głębszy, ale teraz się tym nie martw. Myślę, że razem z mchem da radę i zapach nie zwabi drapieżników. Jeżeli jesteś gotowa, to upoluj coś jeszcze.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#82
Klik, klik
Takie wsparcie ze strony syna Twardej Gwiazdy, było dla niej czymś ważnym. Dzięki temu miała coraz większe zaufanie do mistrza. Bardzo również jej się podoba wiara, jaką w niej pokładał. Był jednym z tych mistrzów, którzy nie tylko wymagali ale również pomagali. Nie ma co, ale mama wybrała jej najlepszego mistrza, jakiego mogła mieć!
Spojrzała na wykopany przez siebie dołek. Może faktycznie za płytki? Chciała nawet podejść do niego, wykopać zająca i zrobić trochę głębszy, jednakże zatrzymała się, słysząc słowa kocura. Pokiwała głową na zgodę po czym machnęła ogonem. Czyli teraz zwierzyna... Kolejna. Westchnęła cicho, po czym patrząc chwilę na mistrza, żółtymi oczami, ruszyła dalej w ciszy.
Ugięła łapy tak, aby brzuch nie dotykał ziemi, jednocześnie trzymając ogon na równi z grzbietem i głową. Ściszyła oddech, idąc przed siebie i wyostrzając zmysły. Chciała coś znaleźć... Tak więc była gotowa na pochwycienie ewentualnego zapachu bądź dźwięku czy też zobaczenie zwierzęcia. Starała się patrzeć pod łapy, przenosząc ciężar ciała na tylne kończyny z nadzieją, że teraz da radę...
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#83
Okazywało się, że faktycznie Biała Łapa była gotowa na ruszenie na dalsze polowanie. Buro-biały wojownik pozwolił sobie jednak nieco powiększyć dołek, do którego wrzuciła zająca – ostrożności nigdy za wiele, prawda? Następnie przykrył wszystko ponownie mchem i dopiero wtedy ruszył spory kawałek za terminatorką, tak jak wcześniej wypatrując potencjalnych zagrożeń, ale i sprawdzając, jak biała kotka sobie radzi. Ta zaś przez odległość paru długości drzew nie była w stanie nic przyuważyć; wszelkie tropy, na jakie wpadały, były już stare i zwietrzałe. W końcu jednak kawałek od niej wylądował niewielki ptak o upierzeniu czarnym z granatowym połyskiem na wierzchu, a kremowym na spodzie. Podgardle i czoło ptaka odznaczały się ceglastoczerwonym kolorem. Ptak zaczął szukać czegoś w trawie.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#84
Stuk, stuk
Kiedy tak skradła się przez las, nic nie mogła wyczuć. Ani usłyszeć. Już zaczęła się zastanawiać czy uda jej się coś jeszcze upolować. Przygryzła wargi, gotowa już na całkowite poddanie się. Cicho westchnęła, chcąc już po prostu znaleźć Zająca i powiedzieć mu, że przeprasza... Aż tu nagle, kawałek od niej, wylądował... Ptaszek.
Był taki czarny z kremowym spodem. Przekrzywiła głowę w bok, zastanawiając się, co to za ptak. Dzięcioł? A może jaskółka? Tak, tak, to była na pewno jaskółka. Teraz musiała jednak skupić się na czymś innym. Na polowaniu.
Ugięła łapy, aby brzuch nie dotykał ziemi, kiedy to zaczęła powoli, patrząc pod łapy, kierować się w stronę zwierzęcia. Skierowała się trochę bardziej na bok, aby nie podchodzić ptaka od przodu, jednakże nie tracąc z mordki wiatru, przez który ponownie zmrużyła oczka. Ciężar ciała przeniosła na tylne łapy. Nie chciała, aby zwierzak jej uciekł. Wzięła wdech i cichy wydech, jednocześnie ściszając oddech, aby się uspokoić. Musiała być spokojna, jeśli chciała upolować ptaszka. Głowę i ogon cały czas trzymała na równi z grzbietem. Co jakiś czas zamierała w miejscu, aby nie przestraszyć zwierzyny. Kiedy była już wystarczająco blisko...zdecydowała się skoczyć w stronę ptaka, po chwili zawahania. Ponownie nie chciała go zabić... Jednakże połowała dla klanu. Dla rodziny. Nie mogą być głodni... Tak więc postanowiła wbić kły w kark ptaszka, aby... Aby go złapać i... Szybko zabić. Aby nie cierpiał.
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#85
Chociaż w pobliżu były krzewy i kępy traw, a także pojedyncze kamienie, Biała Łapa zdecydowała się z tego nie korzystać, a zamiast tego spróbować podejść go od boku i co jakiś czas zamierać w bezruchu. Czy to mogło wystarczyć? Chyba mogło, biorąc pod uwagę, że kotce udało się podejść dość blisko… jednak chwila zawahania mogła zdecydować o wszystkim. Jaskółka jednak spojrzała w stronę Białej Łapy dopiero wtedy, gdy ta skakała już w jej stronę, i nie zdążyła wystrzelić w powietrze, chociaż już rozkładała skrzydła, na które zaraz spadły łapy terminatorki. Pozbawienie ptaka życia przyszło córce Malinowej Gwiazdy o wiele szybciej i łatwiej, niż w przypadku uszaka.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#86
Szur, szur
Kiedy ptaszek rozłożył skrzydła, była niemalże pewna, iż już nie da rady go złapać. Myliła się jednak, gdyż przygniotła jaskółkę do ziemi, na co wzdrygnęła się nieco wystraszona. Robisz to dla klanu, dla rodziny. To skłoniło ją do zabicia zwierzęcia zwierzaka, szybkim ugryzieniem w kark. Szczerze to... zamknęła przy tym oczy. Gdy było po wszystkim westchnęła cicho, patrząc na martwe ciałko. Zaraz potem wymamrotała ciche "Przepraszam".
Złapała ptaszka za kark, po czym westchnęła cicho. Teraz musiała tylko znaleźć swojego burego mentora. Powoli ruszyła więc w stronę powrotną. Nie była pewna, czy... czy w sumie powinna coś jeszcze upolować? Nie... Chyba, nie. Miała upolować dwa zwierzęta i w sumie to je upolowała, tylko to pierwsze z większą pomocą Zajęczego Susa, tak więc nie była pewna, czy to się liczy. Stanęła po chwili w miejscu, rozglądając się dookoła.
- Zajęczy...Susie? Jesteś tu?
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#87
Zajęczy Sus, zauważywszy, że jego terminatorka uporała się już z ptakiem, a na dodatek go woła, ruszył w jej stronę. Chwilę mu zajęło dotarcie spokojnym truchtem do Białej Łapy, ale w końcu stanął obok i obrzucił uważnym spojrzeniem jaskółkę, którą upolowała.
– Dobrze ci poszło – wymruczał ciepło i posłał kotce uśmiech. – Myślę, że na dzisiaj wystarczy – oznajmił zaraz, bo terminatorka miała dzisiaj sporo… wrażeń i stresu, a wypełniła zadanie, jakie jej dał, także nie było sensu dalej jej męczyć. Polowanie i tak będą teraz przez jakiś czas ćwiczyć intensywnie, a potem co jakiś czas odświeżać aż do samego końca treningu pomiędzy przerabianiem innych rzeczy. Poinformował Białą Łapę, że zaniesie upolowanego przez nią zająca do obozu, a ona niech weźmie jaskółkę. Po powrocie do obozu odłożyli zwierzynę na stos i wojownik zapytał kotkę jeszcze, czy ma jakieś pytania.

/ jak coś to zacznij kolejny dzień w czasoprzestrzeni przed obecną ceremonią
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#88
Pam, pam
Kotka uśmiechnęła się lekko, kiedy mentor ją pochwalił. Cieszyła się, że go nie zawiodła. Zaraz potem kiwnęła głową na zgodę. Jednocześnie chwyciła jaskołkę za kark i poczekała, aż bury wróci z zającem, gdyż została poinformowana, że to on go zabierze. Poczekała chwilę, po czym ruszyła za mentorem do obozu. Tam odłożył zwierzynę i pokiwała głową przecząco. Nie miała pytań. Tak więc pożegnała się z Zajęczym Susem, a następnie poszła w swoją stronę.

==NEW DAY==

Kotka powoli wyszła z legowiska terminatorów. Wraz z Zajęczym Susem, ćwiczyli jej umiejętności łowieckie jak i podczas walki. Terminatorka była już... Gotowa na kolejny trening. Nauczyła się już nieco opanowywać swój strach, przed zabijaniem, aby tak bardzo się nie wahać. Już nie raz przez to zwierzyna jej uciekła. Podążała za radą kocura i myślała o tym, że poluje dla klanu i dla swojej rodziny oraz że Gwiezdni dawali zwierzynę i nie mogła nią gardzić. Teraz jednak usiadła przed wyjściem z obozu, czekając na mentora.
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#89
Spotykali się i ćwiczyli intensywnie praktykę, jaką poznała już Biała Łapa… a teraz, skoro Zajęczy Sus był całkiem zadowolony z jej postępów w tej materii, mogli przejść dalej. Nie oznaczało to całkowitego odejścia od powtarzania polowania i walki, rzecz jasna, ale nie zrobili jeszcze obchodu granic, co pewnie było nieco błędem z jego strony, biorąc pod uwagę, że jego terminatorka miała już trochę księżyców na karku, a także pozostawało im sporo teorii, więc można było to połączyć. Co prawda jeszcze nie wiedział, czym dokładnie się zajmą tego dnia, ale o umówionej porze pojawił się przy wyjściu z obozu.
– Cześć, Biała Łapo. Dzisiaj zrobimy spacerek po granicach i trochę porozmawiamy – zapowiedział terminatorce z przyjaznym uśmiechem, po czym przeszedł przez Kolczasty Łuk i skierował się w stronę Bzyczącej Polanki i granicy z Ziemiami Niczyimi przy Szarych Topolach. – Myślę, że możemy się zająć dzisiaj Kodeksem Wojownika – stwierdził, w zasadzie podejmując na bieżąco tę decyzję, bo nie miał wcześniej konkretnego celu, ale… wypadałoby już się tym zająć. – Co do tej pory słyszałaś na ten temat?
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#90
Plum, plum
Kiedy tylko zjawił się jej bury mistrz, kiwnęła głową na zgodę, po czym delikatnie uśmiechnęła. Wstała dosyć szybko z ziemi, uświadamiając sobie, że chyba to nie był dobry pomysł, skoro i tak zaraz musiała się podnieść.
- Dzień dobry... Zajęczy Susie - miauknęła po chwili, kiwając lekko głową na powitanie. Zaraz potem skierowała się za synem Twardej Gwiazdy, wychodząc z obozu dosyć powoli jak zazwyczaj i przy okazji rozglądając dookoła. Machnęła ogonem, doganiając kocura. Nie chciała się zgubić. Mimo wszystko nie wychodziła z obozu sama. Zawsze była z kimś. Bała się samodzielnie wyjść. Zwłaszcza, że doskonale widziała blizne Węgorzowego Grzbietu. Podobno nabył ją podczas polowania.
Na propozycje kiwnęła głową na zgodę. Kodeks. Wiedziała trochę o nim ale nie wszystko. Nie znała większości zasad. Zastrzegła uszami, słysząc również pytanie wojownika.
- Wiem, że... Dali nam go Gwiezdni... I trzeba przestrzegać zasad... Z Kodeksu Wojownika... A kto go przestrzega... Idzie do Gwiezdnego Klanu a kto... Kto nie... Do... Em... To się nazywało Ciemny Las - odparła po chwili, przygryzając wargę.
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości